Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Szukam osób, które musiały zataić wykształcenie

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.06, 22:14
    Jestem dziennikarzem i przygotowuję reportaż o problemach, jakie stwarzać
    może zbyt wysokie wykształcenie. Przykładowo dotarłem do człowieka, który po
    kilkumiesięcznych poszukiwaniach pracy zdecydował się wykreślić z CV studia.
    Pracę znalazł szybko. Pracuje jako magzynier i przyznaje, że z wyższym - nie
    miał by na tę pracę szans (za mądry by był:)).
    Szukam innych osób które miały podobne przeżycia (oczywiście gwarantuję pełną
    anonimowość).
    Z góry dziękuję za każdą wiadomość
    Tomek
    e-mail: roze@vp.pl
    Obserwuj wątek
      • Gość: bulmel Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 10:30
        Kiedyś gadałem z takim gościem, ale to była przypadkowa gadka i niestety nie
        mam do niego żadnego kontaktu. Więc nic ci nie pomogę. Ale szukaj dalej - życzę
        powodzenia
      • Gość: kaja Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.chello.pl 08.02.06, 12:11
        Ja miałam taki problem. Choć nie jestem studentką , mam średnie wykształcenie i
        uczę się w Policealnym Studium Plastycznym na kier. grafika komputerowa.
        Aplikowałam na stanowisko recepcjonistki w pewnej firmie meblowej( niestety
        szukam w tej chwili niemal każdej pracy ) Oczywiście zaproszono mnie na
        rozmowę, po czym Pan stwierdził, że to nie jest praca dla mnie, bo nie będę się
        rozwijać na tym stanowisku, że mogę być tym zajęciem sfrustrowana, że powinnam
        szukać pracy jako grafik. Więc zapytałam, po co zaprosił mnie na rozmowę, to
        nie bardzo wiedział co powiedzieć... Moje argumenty nie przemowiły mu, że lubię
        kontakt z ludżmi i ta praca odpowiadałaby mi bardzo itd. Przecież nie mogłam
        uzasadnić, że szukam jakiejkolwiek pracy, bo nie mam za co żyć!Więc teraz
        wykreślam w cv naukę w Studium , gdy szukam pracy na stanowisku nie związanym z
        grafiką. Bo mam dość głupich pytań pt.'' dlaczego nie szuka Pani pracy w tym
        kierunku?'' itp. Szukam, ale jak nie mogę znależć, bo niemal wszędzie potrzebne
        jest doświadczenie to w między czasie szukam czegoś innego, żeby do jasnej
        cholery mieć za co żyć! Ale niektorzy nie rozumieją!
        • Gość: 777 Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.drama.pl 21.02.06, 09:10
          A ja mam odwrotnie! Uparcie piszę swojej wykształcenie graficzne we wszystkich
          CV, nieważne na jakie stanowisko. Potem na rozmowie zawsze się okazuje, że ich
          ta grafika interesuje i się może przydać :).
      • adam.67 to żadna dziś sensacja 08.02.06, 13:17
        mam wyższe wykształcenie+podyplomowe, kiedyś specjalista w dużej instytucji
        finansowej, aktualnie bezrobotny szukający. I też mam w "szufladzie" czyli na
        dysku komputera kilka wersji cv, w tym spreparowane tak, żeby mieć
        wykształcenie średnie. I to nie tylko z powodu wieku (dobiegam 40-stki, więc
        dla wielu pracodawców to już wrak człowieka!), ale także dlatego, by nie
        spotkać się z zarzutem overqualification albo też nie dać jakiemuś "pracodawcy"
        podowód do satysfakcji ("panie, u mnie magistry parking zamiatajom", z całym
        szacunkiem dla pracy fizycznej).
        Problem jest dużo poważniejszy, niż tylko ukrywanie wykształcenia.
        • Gość: Roze Re: to żadna dziś sensacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.06, 15:10
          Pisze Pan, że "problem jest dużo poważniejszy niż tylko ukrywanie
          wykształcenia". Nie jestem pewien, czy dobrze Pana rozumiem - chodzi Panu
          ogólnie o trudności na rynku pracy? Jeżli mogłby Pan rozwinąć ten wątek
          Pozdrawiam
          • adam.67 Re: to żadna dziś sensacja 08.02.06, 16:36
            Tak, proszę Pana, problem jest naprawdę dużo szerszy. Wie Pan, ja rzeczywiście
            patrzę przez pryzmat własnego wieku, tego nie można zanegować. Poszukiwanie
            pracy daje dziś możliwość oceny skali tego przerażającego zjawiska. Tak od
            samej góry zaczynając: Polska nie jest krajem przyjaznym tworzeniu miejsc
            pracy, to rozwiązania systemowe, makroekonomiczne - fiskalizm, komplikowanie
            działalności gosp. prowadzi z jednej strony do powiększania się szarej strefy,
            z drugiej - do patologii pracy. Rząd i pożalsięboże "politycy" nie mają ŻADNEJ
            koncepcji jak przeciwdziałać bezrobociu, i jak przy tym tworzyć warunki
            przyjazne biznesowi. A to przekłada się niestety na bezrobocie w każdym
            aspekcie. Do tego niefrasobliwość co do przyszłości systemu ubezpieczeń
            społecznych (jest tylko kwestią czasu upadek ZUSu i niewypłacalność skarbu
            państwa wobec emerytów i rencistów). Rząd nie robi nic żeby powstrzymać
            emigrację ekonomiczną młodego pokolenia. Niestety, nie każdy ma predyspozycje i
            chęci bycia przedstawicielem handlowym, inżynierem sprzedaży itp. Żeby pracować
            w takim charakterze, to trzeba też mieć notabene KOMU sprzedawać towary czy
            usługi, a w sytuacji, gdy popyt krajowy się kurczy (to eufemizm: po prostu
            chodzi o powiększającą się biedę i ubóstwo w Polsce), to niestety przekłada się
            na sytucję na rynku pracy.
            A teraz ad meritum. Zauważam, że chcąc poszukiwać pracy, trzeba niestety
            zacisnąć zęby, i schować dyplomy oraz godność osobistą do szafy. To jest chore,
            żeby trzeba było tworzyć swój nowy wizerunek za pomocą nieuczciwości (bo
            ukrywanie swojego wykształcenia uważam za przejaw takie nieuczciwości). Swoją
            drogą, pojęcie "nieuczciwości" w dzisiejszych czasach oznacza już coś zupełnie
            innego, niż jeszcze kilkanaście lat temu. Zmieniły się standardy pracy i
            poszukiwania pracy. I nie o to chodzi, że w kazdym społeczeństwie były, są i
            będą jednostki, które w dzisiejszej nomenklaturze nazywa się nieudacznikami czy
            sierotami po socjalizmie. Jest mnóstwo ludzi (takich jak ja), którzy chcą i
            umieją pracować, i oczekują (może naiwnie?) godziwej zapłaty za swoją pracę.
            Praca to towar, i w warunkach rynku pracodawcy, nie ma tej pracy dla
            wszystkich. I to jest źródło patologii: pracodawcy mają nieprawdopodobne
            oczekiwania co do pracowników, oczywiście za minimalne wynagrodzenie. Patologią
            jest zdeformowane do granic absurdu pojęcie "wolontariatu", w
            rozumieniu "przedsiębiorców" polskich to marzenie o współczesnym niewolnictwie.
            Osobiście nie mam żadnych skrupułów przed ukryciem swojego wykształcenia.
            Zgodnie z teorią Maslowa, najpierw zaspokaja się potrzeby podstawowe
            (utrzymanie siebie i rodziny), a dopiero potem wyższe (samorealizacja itepe.).
            Odpowiedź jest prosta: ukrywam bo muszę. Emigruję do świata wewnętrznego, gdzie
            moje własne wartości są szanowane. Daleko mi do postawy "homo sovieticus", nie
            uważam,że mi się cokolwiek należy, tzn. nie mam postaw roszczeniowych. Ale
            takie patologiczne zachowania (ukrywanie swoich walorów) to pewnego rodzaju
            mimikra, połączona z instynktem samozachowawczym. Najważniejsze jest, aby
            zachować wewnętrzą normalność, wiedzieć, dlczego trzeba sie zachowywać w taki
            sposób, i nie zatracać własnego cżłowieczeństwa. Człowiek pracuje by żyć a nie
            na odwrót.
      • corgan1 niech pan zrobi reportaz o idiotkach-headhunterkac 08.02.06, 17:28
        bo z prasy jak GW albo Rzepa dowiadujemy się jakie to panie som mundre i np.
        wychwytujom że 3 osoby wpisały to samo zdarzenie w swoje CV (ubiegłośrodowa
        Rzepa). Albo czego nie należy wpisywać w CV, co mówić, zeby się nie spxniac
        itp. mundre rzeczy.

        Ok. Ale dlaczego w prasie słychać tylko cokolwiek mają do powiedzenia panie z
        HRu albo indywidua typu Henia Bochniarz i jej Lewiatan? Mie zebym się czepiał
        kobiet albo był mizogonistycznym burakiem, ale sprawami HR zajmują się i w
        sprawach HR wypowiadają sie głównie kobiety i to co mówią często bywa strasznie
        czerstwe i kwaśne.

        Może tak najwyższy czas wysłuchać osób które szukając pracy siedza po drugiej
        stronie biurka?

        Ja kiedyś jechałem na rozmowę z Wrocławia do Warszawy do agencji HR na własny
        koszt po to tylko żeby się dowiedziec na miejscu że pani hedhanter nie
        dostrzegła w formularzu że ktoś zyczyłby sobie kobiety a jak akurat mam pecha i
        jestem facetem. No jaka szkoda... bilet IC w obie strony i nieco kasy poszło
        sie walić.

        Inny mój kolega na rozmowie o pracę w Bigramie usłyszał "Akademia Ekonomiczna
        Wrocław? ależ ja w ogóle nie kojarze takiej szkoły!". To jest profesjonalizm???

        Przykłady nieprofesjonalizmu miłych i niemiłych pań w HRach na tym forum
        znajdzie pan multum.

        pzdr i zycze udanej lektury
        • Gość: Labo... Re: niech pan zrobi reportaz o idiotkach-headhunt IP: *.wlb.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 08.02.06, 23:00
          Pomysl jest dobry swego czasu byl projekt Tv... na program.. szukanie pracy z
          ukryta kamera... rodzaj Big Brother'a w ktorym "cwani i wygadani odpowiednio
          przygotowani i z zewnetrznym wsparciem technicznym" szukali by pracy.....
          niestety projekt upadl.
        • Gość: bzzz Re: niech pan zrobi reportaz o idiotkach-headhunt IP: *.akron.wroc.pl / *.akron.net.pl 14.03.06, 16:55
          Moja historyjka:
          Zanim zdołałam się odezwać na rozmowei kwalifikacyjnej, padło stwierdzenie(nie
          pytanie!): "Oj, ale pani pali...". Na moje zaprzeczenia, że "pachnę"
          papierosami, bo pracownicy firmy urządzili sobie na korytarzu, gdzie czekałam na
          zaproszenie do gabinetu hh palarnię: "Nie ma szans, szukamy tylko ososby
          niepalącej, na tym stanowisku nie ma możliwości wychodzenia sobie na papieroska
          co 5 minut!". No głupi babon i tyle. Mogłam zapytać, czy chociaż klina można w
          robocie walnąć, bo jakiś porządek musi być, no nie:))??
          Pozdrawiam
      • Gość: Labo.. Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.wlb.vectranet.pl / *.unregistered.net.telenergo.pl 08.02.06, 23:27
        Widziałem algorytm/dokument przygotowany przez "madre glowy w centrali dla mniej
        madrych na prowincji" wedle ktorego powinna postepowac osoba "badajaca"
        kandydatow/takie wytyczne. Z racji tego ze szukane osoby to pracownicy "zwykli"
        załozono/zwrócono uwage ,ze bedą tez osoby ukrywajace wykształcenie badz je
        zanizajace/osob takich jest coraz wiecej( ktos to zauwazyl) i nalezy takie
        przypadki znaleźc i osobom takim "podziekowac" alebowiem "same z nimi klopoty"
        ...... Kolezanka pracujaca w kadrach ( duza firma inwestujaca w RP ) twierdzi
        ,ze na szkoleniach zwracano jej uwage ,ze miedzy pracownikiem optymalnym a
        doskonalym jest spora przestrzen..... i szukajmy optymalnych a nie doskonalych.
        • Gość: Roze Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 11:17
          świetne... Czy jest jakaś sznas dotarcia do tego algorytmu?
          pozdrawiam
      • Gość: miki Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.internet.radom.pl 09.02.06, 00:09
        Moze to zainteresuje Cie albo i nie. Moja sytuacja wyglada tak, ze studiuje na dwuch kierunkach studiow. Jedne mam ukonczone z tyt licencjackim i je kontynuluje, zaczolem tez drugi kierunek licencjacki o innej specjalnosci.
        Przechodzac do sedna sprawy rozmawialem kiedys prywatnie (bardziej na luzie) z dyrektorem pewnej radomskej instyucji, chcialem wybadac jakie mam szanse zdobycia pracy. Zaskoczylo mnie to w tej rozmowie ze osoba o moim wyksztalceniu przez potencjalnego pracodawce bedzie uwazana za jakiegos matacza. Bo z tego co zrozumialem przy ubieganiu o prace powinno podawac sie ostatni zdobyty tytul co nieznaczy najwyzszy! 2.Uswiadomilem sobie dopiero po tej rozmowie, ze starajac sie o prace, w ktorej branzy mam wyksztalcenie licencjackie bede musial zataic wyksztalcenie wyzsze gdyz gdybym zdobyl te prace bylbym zaszeregowany do innej grupy placowej, a przeciez nikt nie bedzie zatrudnial jaknajdrozszego pracownika. Wiec nasuwa mi sie tylko jedno pytanie: po co sie szkolic, zdobywac doswiadczenie? Dla wlasnej satysfakcji?
        • Gość: Roze Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 11:35
          z tym zaszeregowaniem do grupy płacowej, mówisz chyba o jakichś instytucjach
          publicznych. W firmach prywatnych - z tego co wiem - takiego zaszeregowania pod
          względem wykształcenia nie ma.
          ale dziękuję za ciekawy post
          pozdrawiam
        • Gość: ortograf Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.06, 12:04
          Dwa kierunki studiów a walisz byki jak pierwszoklasista.
          Zal czytac
          • priekrasna.brunhilda może to studia specjalne? 09.02.06, 13:23
            Wyższa Szkoła Markietingu w Melioracji, Akademia Muzyczno-Mechaniczna albo
            Uniwersytet Pozyskiwania Puszek z Aluminium?
            Tam się nie patrzy na takie głupoty jak ortografia.
            • Gość: miki Re: może to studia specjalne? IP: *.internet.radom.pl 12.02.06, 11:04
              No robie bledy ortograficzne to fakt. Mam dysleksje z dysortografia, nikt jakos na to nigdy nie zwracal uwagi. Ale zeby odrazu wyjezdzac z wyssanymi z palca ala jakimis "markowymi" zaocznymi uczelniami, swiadczy to tylko o tym ze chyba Pani do podobnych uczeszczala.
              • Gość: ares łodź Re: do dyslektyka IP: *.remcom.it.pl 12.02.06, 12:15
                Trochę więcej nauki z polskiego, a nie dyslekcja.Moja 10-cio letnia córka wie jak się pisze np."dwóch" , a nie jest po studjach
                • Gość: miki Re: do dyslektyka IP: *.internet.radom.pl 21.02.06, 23:45
                  A moj pies potrafi podac lape jak go o to poprosze i sie tym nie chwale.
                • Gość: froopy Re: do ares łódź IP: *.neostrada.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.03.06, 14:36
                  Trochę szacunku dla człowieka. W Radomiu obowiązują niższe standardy.
                • Gość: hehe Re: do dyslektyka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.06, 18:38
                  Twoja córka ma 10 lat... Więc ucz się szybko, bo jak ją na STUDJA będziesz
                  chciał wysłać, to będziesz miał problem ze znalezieniem takowych...
                  By się z kogoś naśmiewać wpierw samemu trzeba pisać umieć...
        • Gość: ziewacz Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 13:19
          Radom to jest wogóle miasto porażka, pracy nie ma, 30% bezrobocie które od
          kilku lat utrzymuje się na tym samym poziomie, poprawy nie ma i nie będzie.
          Stary, z tymi dwoma kierunkami to ty tutaj pracy napewno nie znajdziesz, albo
          znajdziesz za 500zł, ale wtedy kiedy zataisz wyższe wykształcenie.
        • Gość: linha Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.l.pppool.de 10.02.06, 02:12
          Miki, miejmy nadzieje, ze cv i list motywacyjny piszesz bez takich bledow
      • ksiazemaly Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen 09.02.06, 13:33
        Ze swojego doświadczenia wiem, że pomyślnie przechodziłem przez proces rekrutacji (na "średnio" ambitne stanowiska), gdy nie mówiłem o swoich ambicjach i nie rozwodziłem się na temat mojego procesu edukacji. Pracodawcy (ew. kierownicy) nie poszują ludzi ambitnych tylko zdesperowanych (warto wspomnieć, że się spłaca kredyt itp). Choć zapewne często wynika to z faktu, że lepiej wykształceni i bardziej ambitni ludzie łąpią się jakiejś pracy, a następnie cały czas rozglądają się za lepszą i gdy się trafi okazja "wysterowują" dotychczasowego pracodawcę odchodząc z dnia na dzień.
        • Gość: Roze do pracodwaców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 14:21
          Cenna uwaga...
          No właśnie, mam pytanie do pracodwaców: jak Wy podchodzicie do osób, które mają
          wykształcenie wyższe, niż konieczne na oferowanym stanowisku? Czy macie obawy o
          lojalność takiego pracownika?
          • Gość: Roze Re: do pracodwaców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.06, 20:45
            A dziwi się Pan? Wie Pan jakie sa wymagania takich co mają wyższe, a pracują
            na "zwykłym" stanowisku? Na rozmowie mówią, że oni tylko chcą pracy, później..
            Szarogęsią się, marudzą, rozbijają zespół.
            To moja opinia jako pracodawcy - zatrudniać ludzi z takim wykształceniem jakie
            jest potrzebne do danej funkcji, a ani szczebla więcej.
            A ci co mają lepsze wykształcenie niech szukają pracy odpowiedniej dla swoich
            kwalifikacji. Wszystko...
            • Gość: corgan czyli nie awansujesz pracowników? IP: *.chello.pl 10.02.06, 00:36
              Bo jak jest potrzeba posiadania nowego kierownika to lepiej zatrudnić kogos z
              zewnatrz? Bo Ci co piastują nizsze stanowiska mają wykształcenie odpowiednie do
              swojego stanowiska a nieodpowiednie do pełnienia funkcji kierowniczych? hehe

              Czyli rozumiem że u Ciebie w firmie nie warto przywiązywać się do firmy?
          • moim_zdaniem Re: do pracodwaców 09.02.06, 22:28
            Znajomy ma ukończone 2 fakultety: biochemię i ochronę środowiska. Pracuje jako
            ochroniarz w banku. Nie bali się go zatrudnić. Po prostu olali to.
            Zarabia 600 zł i jest fajnie :(
            Co do pracodawców, mogę powiedzieć od siebie, że wszystko zależy od
            aplikującego. Jeśli szukam np. parkingowego, a przyjdzie mi człowiek z wyższym,
            to przyznasz sam, że to dziwne, że ON chce pracować na tak niskim stanowisku.
            To trochę nielogiczne. Szczególnie w dużych miastach.
            Oczywiście sytuacja ekonomiczna w kraju jaka jest każdy wie. Stąd
            to "pogwałcenie" ogólnie przjętych norm: do pracy fizycznej idą ludzie, którym
            nie chciało się uczyć, ci z wyższym idą do lepszej pracy.
        • ksiazemaly Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen 09.02.06, 22:41
          Przyczyną takiego stanu rzeczy, moim zdaniem, są błędy systemowe popełnione na polu edukacji. W pokoleniu aktualnie wchodzącym na rynek pracy mamy jeden z najwyższych wskaźników ludzi z wyższym wykształceniem. W znakomitej większości są to absolwenci prywatnych uczelni (ew. zaocznych studiów), kształcących na najpopularniejszych (i jednocześnie wymagających najtańszej bazy dydaktycznej)kierunkach, tzn. ekonomia, marketing, "socjologiopodobne" itp Nie oszukujmy się- są to ludzie, którzy często ledwie pokończyli podstawówki, a wyższe wykształcenie najnormalniej kupili i "wychodzili". W dodatku żaden rynek nie potrzebuje takiej liczby "fachowców" w w/w dziedzinach... A oczywistym jest, że mgr (czy lic;) ma już już jakieś oczekiwania... Celem tej wypowiedzi nie jest obrażenie nikogo, a jedynie przedstawienie mojego pkt widzenia.
          • Gość: chello Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.06, 08:29
            Ty mały książe a powiedz nam jakie ty masz wykształcenie, chcąc nie chcąc swoją
            wypowiedzią i tak obraziłeś wiele osób pisząc, że mgr czy lic sobie kupili!
            • ksiazemaly Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen 10.02.06, 18:17
              Odbiegamy tu znacznie od temtu, ale gwoli ścisłości musze wyjaśnić, że nie krytykuje ludzi, którzy w ten sposób zdobyli wykształcenie (inwestowanie w siebie jest w końcu godne pochwały), lecz system. Nie podoba mi się, że w naszym kraju można zdobyć średnie wykształcenie na rocznym kursie (!) lub zdobyć dyplom wyższej uczelni głównie pisząc (ściągając z netu) kilka referatów na koniec poszczególnych semestrów (za które się słono płaci). A jedynym problem we wspomnianych przykładach jest fakt, że czasem trzeba dojechać na zajęcia. I wszytsko to jest możliwe jedynie dzięki temu, że ktoś robi na tym kase. Jeśli kogoś obraziłem, to przepraszam.
              • dorianne.gray Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen 13.02.06, 01:52
                Ale to nie tylko na prywatnych uczelniach ten proceder, na większości kierunków
                zaocznych też niespecjalnie się uczyć trzeba.
            • Gość: ares łódź Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.remcom.it.pl 12.02.06, 12:24
              Tak samo uważam jak "małyksiąże" i mam średnie gdyż nie stać mnie było finansowo na podjęcie "studiów"
      • kasia-k Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen 10.02.06, 09:41
        znam taki przykład
        otóż mój bliski znajomy starał się o pracę kierowcy w jednej z większych firm
        farmaceutycznych, nawet miał tam znajomego.
        Niestety kierownik floty transportowej jasno powiedział że nie zatrudni
        kierowcy z wyższym wykształceniem gdyż boi się że po jakimś czasie ten zajmie
        jego miejsce.
        Kierownik floty sam miał wykształcenie srednie i szukał kierowcy z
        wykształceniem niższym od średniego.
        Powiem szczerze gdybyśmy wiedzieli że sprawa tak się potoczy to do CV
        wpisalibyśmy tylko podstawówkę.
      • Gość: rzarufka Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.02.06, 10:13
        Troszkę nie na temat, ale może i mój wniosek będzie punktem odniesienia. Otóż,
        moje wykształcenie jest źle postrzegane w środowisku zawodowym. Szef oczywiście
        mnie zatrudni - bo dziury kadrowe ogromne, ale pozostali pracownicy żyć nie
        dadzą. Wyjaśnię: chodzi o posiadanie dyplomu magistra pielęgniarstwa. Jest to
        kierunek dosyć nowy, utworzony w miejsce dawnych liceów zawodowych i studium,
        dla niektórych ludzi niepojęty: to to się studiuje ?? Nie jestem osobą, która
        puszy się przed innymi papierkiem ( bo nie jest to miarą człowieka ), ale
        słyszałam w pracy uszczypliwe docinki w stylu:
        " Pani magister ( akcent ) pokaże ...".
        Moja bezpośrednia szefowa i jej przełożona miały takie samo wykształcenie, więc
        reszta pracowników starała się ostentacyjnie nie pokazywać swojej wyższości (
        doświadczenie zawodowe ), ale niestety zdarzało się. Mój przypadek nie jest więc
        skrajny, ale koleżanki trafiały gorzej. Jedna usłyszała na dzień dobry:
        " Tu się nie lubi magistrów " . I co tym sądzić, chować dyplom do szuflady ?
        Pensja proponowana po latach nauki to 1050 złotych brutto. Ubliżająca.
        Dlatego wszyscy pracownicy służby zdrowia uciekają za granicę, albo odchodzą z
        zawodu. Pretensje o poczucie patriotyzmu mnie śmieszą, Polska nie zafundowała
        nam nauki - odpracowaliśmy miesiącami ( wakacji ) na niepłatnych praktykach.
        Pozdrawiam.

        • Gość: Gość Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.06, 02:03
          Ja kończę pisać doktorat z prawa, mam duże doświadczenie praktyczne nabyte w
          kancelariach i dochodzę do wniosku, że potencjalni pracodawcy zwyczajnie boją
          się, że będę dla nich konkurencją...Stąd niełatwo jest mi znaleźć pracę...
          • Gość: arnie Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.icpnet.pl 11.02.06, 13:32
            Bliski kumpel,po mojej radzie "schował" wyższe i doświadczenie w Teatrze
            Wielkim,najpierw był kasjerem-sprzedawcą teraz jest kierownikiem,znana sieć
            handlowa.Oczywiście jest kierownikiem ze średnim,ostatnio pracownik mu coś
            powiedział,że nie może przyjść do pracy bo ma studia itd i że jak on nie był na
            studiach(czyt.jak jestes palant)to nie wie jak to jest.
            Eh:(
            I ja jako doradca zawodowy wpajam ludziom o zasadności wyższego wykształcenia itd.
            • Gość: Roze Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 10:34
              Pracujesz jako doradca zawodowy?
              Czy w pracy stykasz się z takim problemem? Czy ludzie którym doradzasz radzą
              się w sprawach - czy zataić wykształcenie?
            • Gość: abc Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.chello.pl 12.02.06, 11:33
              jako doradca zawodowy powinienes mowic ludziom, ze brakuje kucharzy, murazy itp
              a nie wmawiac bajek o wyzszym wyksztalceniu -ot co
              • Gość: arnie Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 12:31
                Nie do końca jest tak,że wykształcenie jest be,natomiast zdarza się,że trzeba
                je zataić,jeżeli tylko tym sposobem mozna znaleźć pracę to mówię wprost;chowaj
                wykształcenie i już.Jednak nigdy nie powiem"Ludzie nie uczcie się bo nie warto"
                Warto tyle że zyjemy w chorym kraju:(
                • ksiazemaly Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen 12.02.06, 12:41
                  Z drugiej strony, uczymy się przecież dla siebie, a nie dla dyplomów. Moim zdaniem osoba zatajająca swoje wykształcenie nie powinna mieć wyrzutów sumienia. W tym spekcie warto też rozpatrzyć problem zatajania pewnych faktów przez pracodawców. Myślę, że częściej to pracownicy są ofiarami niedomówień ze strony firm. Prosty przykład- wiele przedsiębiorstw zatrudniając pracowników do działu sprzedaży (PH) oferuje im niskie "podstawy" i roztacza przed nimi wizje ogromnych prowizji czy premi za realizacje planów, które później okazują się nie do osiągnięcia.
                • Gość: Roze tylko u nas tak jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.06, 23:32
                  > Nie do końca jest tak,że wykształcenie jest be,natomiast zdarza się,że trzeba
                  > je zataić,jeżeli tylko tym sposobem mozna znaleźć pracę to mówię
                  wprost;chowaj
                  > wykształcenie i już.Jednak nigdy nie powiem"Ludzie nie uczcie się bo nie
                  warto"
                  > Warto tyle że zyjemy w chorym kraju:(

                  Sądzicie, że tylko u nas takie absurdy się zdarzają?
                  • Gość: jacobs Re: tylko u nas tak jest? IP: *.brda.net 12.02.06, 23:41
                    Tak.
                    • Gość: arnie Re: tylko u nas tak jest? IP: *.icpnet.pl 13.02.06, 08:30
                      mam kumpli w Niemczech i Angli i gadamy często o własnie takich
                      paranojach,niestety Polska ma mistrzostwo a chwoanie wykształcenia jest nie do
                      pomyślenia,ta sprawa jest nie do wytłumaczenia obcokrajowcowi,zapytajcie
                      któregoś zobaczycie jak mu gały na wierzch wyjdą.
                      • Gość: edi Re: tylko u nas tak jest? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.06, 11:22
                        Ja pracuję w Niemczech i tu ludzie też nie piszą w CV wszystkiego, a jedynie to
                        co jest potrzebne dla pracodwacy. To norma
          • warena5 Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen 17.03.06, 16:08
            do Goscia:

            tez jestem prawnikiem, ze specyficznym doswiadczeniem, czy mozesz podac swojego
            maila? chcialabym zaczac szukac pracy w tym zawodzie -po kilku latach przerwy- i
            mam ogromne obawy ; bardzo by mnie interesowały Twoje doswiadczenia. pozdr
      • Gość: gggggg Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 12:30
        Mam taki przyklad. Jest tym bardziej absurdalny, ze staralam sie o wolontariat
        a nie o prace, a na dodatek nie mialam wyksztalcenie policealne. Skonczylam
        znana w Warszawie szkole sekretarska (PSSiJO). Rzeczywiscie nie ma po jej
        ukonczeniu problemow z praca. W wakacje (po zakonczeniu PSSiJO, a przed
        rozpoczeciem studiow) staralam sie o wolontariat w jednej z organizacji.
        Powiedzieli mi, ze mam bardzo dobre kwalifikacje, spore doswiadczenie jak na
        swoj wiek i nie przyjma mnie raczej, bo pewnie zaraz znajde prace. A ja mialam
        zamiar zaczac pracowac dopiero po wakacyjnym wolontariacie. Oczywiscie
        znalazlam sobie inny:)
        • Gość: Marta Po co uczyć się!!! IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.06, 14:38
          dlatego zastanawiam się na rezygnacją z doktoratu.....bo po co-w Polsce nie
          opłaca się inwestowac w siebie.Poza tym czy będę absolwentką szkoły średniej,
          magistrem i doktorem, to i tak moje zarobki będą na każdym szczeblu takie
          same.Przykład mam w swojej aktualnej pracy....czasami chce się płakac...
      • Gość: Marta Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.gorzow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.02.06, 14:33
        Witaj!Kiedyś wysłałam oferte pracy do jednej z instytucji finansowych,
        spełniając wymagania w 100%.Dostałam po dilku dniach odpowiedź,że mam za
        wysokie kwalifikacje.Nie wiedziałam,że tutuł magistra i ukończone studia
        podypkomowe oznaczają za wysokie kwalifikacje.Obecnie jestem uczestniczką
        studium doktoranckiego i boję się pomysleć, co będzie za kilka lat.Faktem
        jest,że juz nikt nie odpowiada na moje CV.....chyba pracodawcy boją się
        konkurencji, chociaż ciągle wspominają o podnoszeniu kwalifikacji.
        • Gość: Roze Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.06, 14:42
          Witaj Marto
          Napisałaś, że wysłałaś aplikację spełniając wymagania w 100%. Czy pośród tych
          wymagań było też wykształcenie?
        • Gość: 23.14 Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.icpnet.pl 14.02.06, 23:13
          odkąd obroniłem doktorat (prawie 2 lata temu) nie otrzymałem odpowiedzi na
          ŻADNE PODANIE O PRACĘ; nie zostałem też na uczelni, bo nie piłem wódki z
          promotorem; pół roku temu dałem sobie spokój - nie szukam pracy; znajomi dziwią
          się, z czego żyję, ale na szczęście nie trzeba mieć pracy, żeby cokolwiek
          zarobić; a jak nie da rady inaczej, może wezmę roznoszenie ulotek albo coś
          takiego, oczywiście powiem, że jestem po podstawówce.
          rzygać mi się chce - nawet tego dyplomu nie odebrałem: doktorat to największa
          pomyłka w moim życiu i o ile wiem, nie jestem osamotniony w takim odczuciu
          • Gość: Roze Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 00:52
            A czy szukał Pan pracy z ukrytym dyplomem doktorskim? Jeżeli nie, to dlaczego?
            Pozdrawiam Tomek
            • Gość: 23.14 Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.icpnet.pl 15.02.06, 23:09
              ten doktorat to jednak największy mój kapitał, poza tym nie umiałbym i nie
              chciałbym kłamać póki moje i mojej rodziny biologiczne funkcjonowanie nie jest
              zagrożone; jestem w glębokim dole, ale nie z braku pieniędzy czy nawet
              możliwości ich zdobycia, lecz dlatego, że widzę, jak bezmyślnie zmarnowałem
              kilka lat swojego życia, ufając tylko ustnym zapewnieniom promotora; mam dużą
              (coraz mniejszą) wiedzę w bardzo wąskiej dziedzinie, mój doktorat był pierwszym
              opracowaniem tematu w języku polskim, ale wszystko to nic nie znaczy.
              szkoda gadać - tyle lat poświęciłem czemuś, co jest teraz dla mnie zupełnie
              bezwartościowe
          • fena2 Re:doktorat z mechaniki i budowy maszyn 21.02.06, 20:59

            mój chłopak nie ma pracy mino,ze ma doktorat, na uczelni nie zostawili
            go ,bo za malo studentów, Na rozmowe kwalifikacyjna nie poszedł, bo nie chciał
            klamac, ze ma doswiadczenie w firmie produkcyjnej.
      • Gość: plus_minus Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.06, 14:54
        Mnie się przytrafiło. Usłyszałam z rozbrajającym uśmiechem: "szukamy technika a
        nie magistra..."
        Poza tym że: "wybrałem na to stanowisko mężczyznę...tyle tylko mogę pani
        powiedzieć". Ale to było w czasach, kiedy kobiety się nie skarżyły.
      • iza2306 Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen 13.02.06, 16:46

        ZAWSZE chowam do szuflady mój dyplom potwierdzający, że moge kandydowac do rad
        nadzorczych Spółek Skarbu Państwa. wtedy mam większą szansę, że ktoś mi odpwoie
        na CV. Odnioslam wrażenie, że Prezesi nie lubią za mądrej głowy w firmie.
        • Gość: Roze Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 11:17
          Ale obecnie Pani pracuje? Ewentualną, obecną pracę uzyskała Pani też chowając
          dyplom?
          Pozdrawiam
          Tomek
      • Gość: Elżbieta Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształceni IP: *.crowley.pl 14.02.06, 11:25
        Ja też odnoszę wrażenie, że mam za dużo umiejętności umieszczonych w CV, no i
        jeszcze te 8 lat doświadczenia w pracy w biurze. Problem polega jeszcze na
        czymś innym. Wiele ogłoszeń to po prostu lipa. Było w zeszłym tygodniu takie
        ogłoszenie, w którym szukano sekretarki do szpitala. Pensja - 1200 brutto.
        Przecież to ewidentna ściema, musieli dać ogłoszenie, żeby nie było, że kogoś
        zatrudniają po znajomości, a tak naprawdę już jakaś pani X, znajoma oddziałowej
        albo dyrektora dostała tę posadę i to za lepsze pieniądze. Polski problem to
        nepotyzm. W urzędach i instytucjach państwowych pracują półmózgi, często
        piszące jednym palcem na klawiaturze, nieuprzejme, bez wykształcenia, ale za to
        ze znajomościami. A jak ja nie mam znajomości, to już mogę co najwyżej
        zatrudnić się w call center za 800 zł miesięcznie, tyle że za to nie da się
        przeżyć, jak się wynajmuje mieszkanie za 900. Jestem z Warszawy, na własne
        mieszkanie nie mam szans, a ww. kwota to i tak niska cena za jeden pokój z
        kuchnią wynajmowany na totalnym zadupiu.
        • Gość: Elżbieta Post scriptum IP: *.crowley.pl 14.02.06, 11:35
          Parę miesięcy temu udało mi się, tak sądziłam "złapać Pana Boga za nogi",
          znalazłam pracę, w prywatnej firmie, niedaleko miejsca zamieszkania. Myślałam,
          że w W-wie, w XXI wieku panują bardziej cywilizowane zwyczaje, ale się
          przeliczyłam. Rozmowa kwalifikacyjna wyglądała, jakby to był casting do jakiejś
          korporacji. Szef tego interesu męczył mnie 3 godziny. Strasznie zależało mu,
          żebym dobrze znała komputer, język obcy, wymagania miał ogromne. No i zatrudnił
          mnie. Jakież było jednak moje zdziwienie, kiedy okazało się, że zamiast
          tłumaczeń, prowadzenia bazy danych itp. muszę codziennie zmywać gary, sprzątać
          całe biuro, myć kibel i gotować mu obiadki. Do tego ciągle obiecywał mi umowę,
          ciągle nie miał czasu jej podpisać, w końcu dostałam umowę zlecenie, ale po
          paru miesiącach okazało się, że to lipa, że mój szef jej nie zarejestrował,
          pracowałam więc na czarno, a jak zrobiłam o to awanturę, to usłyszałam, że on
          nie potrzebuje tak wykształconego pracownika, a w ogóle to sobie zatrudni
          emerytkę albo rencistkę i jak się nie podoba to won. Po co studiować, starać
          się, poświęcać swój czas i energię, skoro cię pracodawca, z przeproszeniem,
          orżnie? Odechciało mi się pracy i w ogóle wszystkiego
      • Gość: Oleńka tak jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 12:54
        Pracuję w call center. Mam ukończone zarządzanie i marketing w stopniu
        magistra, ale to moja mała tajemnica. Dlaczego? Z wyższym w CV rok szukałam
        pracy. Po wykreśleniu - poszło bardzo szybko...
        • Gość: Roze Re: tak jest IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 13:43
          Pani Oleńko
          Proszę o kontakt e-mailowy na adres roze@vp.pl
          Pozdrawiam
          Tomek
        • Gość: Andzia doktorat IP: *.ibrokers.pl / *.ibrokers.pl 15.02.06, 13:57
          Mam problem z za wysokim wykształceniem - mam doktorat. Początkowo pisałam go
          zawsze, a w liście motywacyjnym skupiałam się na tym czego mnie nauczyły te
          lata nauki, a co było przydatne w oferowanym stanowisku. Pisałam, wysyłałam
          i ...czarna dziura.
          W momencie, gdy dowiedziałam się, że moja studentka dostała pracę na
          stanowisku, na które ja też aplikowałam, przestalam pisać o doktorze (chyba że
          wysyłam w miejsce, w którym może to być pomocne). Jednak pracy dalej nie mam :(
          Po tym co przeczytałam, stwierdzam, ze muszę zacząć ukrywać również magistra :(
          A to już mnie totalnie dobija
      • Gość: Kasia Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.02.06, 15:58
        A ja mam dwa fakultety ( prawo i ekonomia i do tego CAE i niemiecki) obecną i
        poprzednią pracę dostałam wcale tego nie ukrywając, a w międzyczasie dostałam
        też trzy propozycje innych prac - w delegaturze urzędu wojewódzkiego, szpitalu,
        biurze doradztwa podatkowego, a to wszystko na dodatek w miastach do 100 000
        mieszkańców z 30% bezrobociem. Na wysyłane podania, gdzie niczego nie ukrywam
        bardzo często dostaję odpowiedz - zaproszenie na rozmowę kwalifikacyjną, ale
        przyznam ze raz pani kierownik z bardzo dużej i znanej firmy (ja też jestem
        kierownikiem) nie chciała ze mna rozmawiać, bo kandydowałam na stanowisko
        specjalisty. Motywowała to tym że nie moze zrozumiec ze z kierownika chcę sama
        zdegradować się do specjalisty. Tylko w tym wszystkim nie zauważyła prestiżu
        firmy i szans rozwoju kariery zawodowej. A moze właśnie tego się obawiała - że
        jej po prostu ucieknę?
        Pozdrawiam
        • Gość: jacobs Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.brda.net 15.02.06, 16:35
          > A ja mam dwa fakultety ( prawo i ekonomia i do tego CAE i niemiecki)
          To ty super wyksztalcona jestes. Tak swietnie cie ksztalcili, ze nie zdazylas
          nauczyc sie czytac ze zrozumieniem.
          Temat watku brzmi: ,,Szukam osób, które musiały zataić wykształcenie".
          • Gość: Kasia Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.02.06, 08:14
            Sorrki o szanowny, ale chciałam tylko pokazac w odniesieniu do powyższych i
            poniższych wypowiedzi, ze są przypadki kiedy się nie zataja i nie kłamie i
            dostaje robotę (dobrą pracę za godziwe pieniądze zgodnie z wykształceniem i tym
            co się lubi robić). Więc niech zostanie, że ja czytać nie umiem a Ty nie
            rozumiesz intencji.
      • Gość: dominikognisty Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 19:36
        Kolega ze studiów nie przyznał się do doktoratu (zrobił go we Francji), został
        kierownikiem sklepu.
        Koleżanka nie przyznawała się do dyplomu MBA i też łatwiej jej było o pracę.
        Ja też czasami szukam pracy i tez rzadko piszę o dyplomie MBA, bo to jest
        zwykle większą przeszkodą niż pomocą.
        • Gość: Roze Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.02.06, 20:22
          Czy można nawiązać z tymi osobami jakiś kontakt? Prosze o odpowiedź na adres e-
          mailowy: roze@vp.pl
          Pozdrawiam
          Tomek
      • Gość: pracodawca Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 00:35
        lepiej niech Pan napisze o tym jak pracownicy w Polsce nie szanują pracy. Jak
        im się w głowach przewraca, bo ukonczyli jakieś smieszne studia na śmiesznej
        uczelni. Wiedzy i umiejętności zero, a chcieli by niewiadomo co....
        • Gość: Gość Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.02.06, 12:49
          Nie zgadzam sie z Panem, a może lepiej nie z całą wypowiedzią.Obecnie w Polsce
          jest mnóstwo szkół wyższych, kore mało mają wspólnego z prawdziwą wyższą
          uczelnią. Taka jest nasza obecna rzeczywistość, dlatego posiadanie wyższego
          wykształcenia stało sie obecnie normą.Oczywiście,że posiadanie dyplomu nie w
          kazdym przypadku wiąże się z określonymi umiejętnościami i wiedzą, ale
          stwierdzenie że w pracownicy nie szanują pracy jest wg. mnie bardzo odważne.
          Może trafił pan akurat na takie osoby?
          Ja juz trochę szukam pracy i wiem jak to obecnie wygląda.Na początek wcale nie
          oczekuję duzej kasy i prestiżowego stanowiska. Parę razy aplikowalam nawet na
          stanowiska za najniższą krajową.Dla mnie to nie jest wstyd, bo chce
          pracować.Tylko co mozna poradzić, gdy się słyszy:"Pani by mi pasowała, ale
          szkoda mi pani na to stanowisko" Chyba tylko ukryć to wyższe a wtedy nikt nie
          będzie się o mnie przesadnie troszczył.
        • Gość: jacobs Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.brda.net 17.02.06, 14:11
          Proponuję napisać o prymitywnych polskich pracodawcach, którzy w porównaniu z
          pracodawcami z innych krajów UE bardzo, ale to bardzo słabo pracują i tym samym
          sprawiają, że rośnie różnica w poziomie życia tamtych społeczeństw i
          społeczeństwa polskiego.
        • Gość: tttt Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.06, 09:42
          W pelni się zgadzam. Zatrudniam kilkadziesiąt osób i już niejednokrotnie
          przekonałem się, że osoby z wykształceniem wyższym niż wymagane na danym
          stanowisku po kilku miesiącach zaczynają być bardzo kapryśne. Nieuzsadnione
          jest to tym bardziej, że za posiadanym przez nich papierkiem, bardzo często nie
          idzie żadna wiedza, ani umiejętności
      • Gość: ktoś Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 13:24
        Ja tak pracuję, od kilku lat. Niestety wiżaże się to z pewnym nieuniknionym
        zamknięciem furtki dalszego rozwoju. W swojej firmie jestem ceniony i zapewne
        mógłbym awansować, ale niestety - oficjalnie nie mam wyższego wykształcenia :(
        • Gość: i masz babo placek Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.02.06, 18:16
          heheh, trzeba było od początku prawdę mówić, a nie oszukiwać :)
          Teraz pij piwo którego sam sobie nawarzyłeś
          • highscreen1 Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen 21.02.06, 08:58
            A w jaki sposób wytłumaczyć kilkuletnia "dziurę" w CV ?
      • Gość: Ginny Weasley Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.drama.pl 21.02.06, 09:17
        Drogi Roze
        Moja babcia mawiała: ucz się ucz, bo nauka to potęgi klucz.
        To sie sprawdzało 40lat temu.
        Mnie się dzisiaj nie przydało ślęczenie nad książkami, tyranie na kasę na
        studia i angielski, imprezy na których mnie nie było i zepsuty wzrok - a można
        było zostać fryzjerką, tysiąc razy lepszy zawód od studiow, pracy pełno w
        każdej gazecie i za granicą, ciekawa praca, kreatywna i całkiem dobrze płatna.
        I po co się było przejmować jakimiś ocenami, egzaminami, gdy inni hulali ile
        wlezie - na bezrobotnym te papierki sie nie przydają.
        • Gość: zadobrabyzyc Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.asko / 82.177.183.* 21.02.06, 15:51
          A Ja mam srednie wyksztalcenie, IV rok studiow zaocznych i od 5 miesiecy szukam
          pracy BEZSKUTECZNIE!!! Moje doswiadczenie to roczny staz w banku i rok jako
          pracownik biurowy. Podania wszedzie skladam, ale coz licza sie tylko
          znajomosci, a jak juz do czegos dojdzie to slysze odpowiedz: " ale przciez Pani
          nie spelnia wymogow formalnych - brak tytulu mgr!!! Wiec juz tego nie rozumiem,
          az rece opadaja...:(

      • Gość: new york A to Polska właśnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.06, 18:41
      • Gość: m Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen IP: *.atol.com.pl 22.02.06, 18:57
        jeszcze trochę to zacznę zatajać. moze tak znajdę robotę.nic innego nie słysze
        jak tylko gratulację za takie wykształcenie
      • seth.destructor Re: Szukam osób, które musiały zataić wykształcen 22.02.06, 19:24
        Zawsze mialem problemy, ale raczej wsrod wspolpracownikow, ktorzy mieli nizsze
        wyksztalcenie niz ja i podbudowywali sobie swoje kompleksy podkladajac mi
        swinie.

        A co do pracodawcow, to rzeczywiscie, szukajac pracy przedstawiam nie to, co
        wiem naprawde, ale to, co mysle, ze pracodawca bedzie chcial wiedziec. Po co mu
        wiedza np, ze znam jakies jezyki inne niz angielski? Jeszcze by biedaczek
        poczul sie zle, ze jest glupszy...
      • Gość: b. mgr Właśnie wysłałem ofertę ;-) IP: *.autocom.pl 22.02.06, 21:53
        Wysłałem ofertę na stanowisko, gdzie raczej niewskazane jest wyższe
        wykształcenie.
        CV zostało spreparowane (inteligentnie! problem "dziury" w cv został sprytnie
        rozwiązany.
        Teraz czekam na reakcję. Potwierdzi się, lub nie? zobaczymy. Dyplom został
        schowany za szafę, i czeka na lepsze czasy, kiedy mgr będzie znaczyło magister
        a nie magazynier ;)

        • Gość: Roze Re: Właśnie wysłałem ofertę ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.06, 13:06
          Życzę powodzenia i w razie sukcesu prosze o kontakt e-mailowy.
          Pozdrawiam
          roze@vp.pl
          • Gość: Gość Re: Właśnie wysłałem ofertę ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.02.06, 12:58
            Ja muszę ukrywać swoje studia doktoranckie zaoczne (prawo). Ze względu na ich
            zaoczny charakter jestem w pełni dyspozycyjny, co potwierdza moje wieloletnie
            doświadczenie w dużych kancelariach prawnych. We wszystkich firmach, do których
            aplikowałem, dochodziłem do ostatniego etapu rekrutacji i zawsze słyszałem tę
            samą odpowiedź-wybraliśmy osobę o mniejszym doświadczeniu, mniejszej wiedzy
            merytorycznej, bo pan ma za dobre kwalifikacje. Rozumiem, że lepszy mierny,
            bierny, ale wierny ? Gdzie ja żyję ??!!
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka