Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Mobbing - pomóżcie!

    IP: *.ptvk.pl 14.02.06, 13:35
    Mój mąż jest ofiarą swojego zwierzchnika. Ten człowiek poniża go juz od dawna: plotki, pomówienia, mówienie wprost,ze mąż jest do niczego i ze niczego nie potrafi zrobić ( ciekawe,że przy tym obciąża go dodatkowymi obowiązkami). Współpracownicy zaczynają go unikać, na szczęście nie wszyscy...Zwierzchnik zwierzchnika umywa ręce od wszystkiego, sprawa go nie obchodzi. Pomóżcie, proszę, mój mąż to wrak człowieka! Zdołowany, z przerażająco niską samooceną - no bo przecież do niczego się nie nadaje. Mam ochotę nakłaść temu jego szefowi po mordzie, ale to raczej nie rozwiąże sprawy. Co można zrobić,zeby przezyć takie traktowanie?!
    Obserwuj wątek
      • kaaarolinkaa Re: Mobbing - pomóżcie! 14.02.06, 13:47
        odejsc
        • Gość: angie Re: Mobbing - pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.06, 13:57
          Nagłośnić sprawę , pozyskać świadków , rozmowy przeprowadzać najlepiej w
          obecności innych osób . Przełożony powinien odczuć , że jego zachowanie jest
          monitorowane .
          To jest cholernie trudne , ale trzeba zachować spokój i nie dać się
          psychicznemu terrorowi.
      • ssacrac Re: Mobbing - pomóżcie! 14.02.06, 14:00
        Nagrywać rozmowy mobbingowe na dyktafon , w przyszłości moga się przydać takie
        dowody
        • Gość: J.S. Re: Mobbing - pomóżcie! IP: *.stansat.pl 14.02.06, 14:02
          Radzę na wszelki wypadek zbierać dowody swojej pracy. Gdy sytuacja się mocno
          zaogni - szefunio może chcieć wylać pracownika np. dyscyplinarnie.
        • Gość: warszawianka Re: Mobbing - pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.06, 23:44
          wiesz moja mama miala mobbing w pracy tzn.kolezanka z pokoju z ktora pracowala
          strasznie dolowala naszczescie juz nie pracuje bo wszyscy zauwazyli jej
          zachowanie dodam ze przychodzila pod wplywem alkoholu do pracy.I ja w koncu
          wywalili.Ona szantarzowala moja mame pozniej ze ja poda do sadu bo niby ona
          [moja mam ja niszczyla psychicznie] ale i tak nie miala szans ta kobita
          poniewarz wszyscy wiedzieli nawet szefostwo jaka jest wiec jak by co w sadzie
          byla przegrana.bo 20 osob przeciw 1 wiedziala ze nie miala szans.:)))
          NAJLEPIEJ ODEJSC Z PRACY LUB JA NAGLOSNIC PONIEWARZ TRZEBA TAKIE OSOBY NISZCZYC
          A TELEWIZJA JEST RZADNA TAKICH SPRAW.
      • ssacrac Re: Mobbing - pomóżcie! 14.02.06, 14:06
        Zasięgnąć informacji w sądzie pracy może oni znają więcej rozwiązań w takich
        sytuacjach, no i oczywiście szukać innej pracy
        • Gość: Żona Re: Mobbing - pomóżcie! IP: *.ptvk.pl 14.02.06, 14:16
          Na szcęście władza zwierzchnika nie siega wywalania ludzi - tyle dobrego... Z nowa pracą może byc problem, tu naprawdę o nią trudno, ale szukamy oboje. Do tego czasu niestety trzeba trzymac się tego syfu, bo w elektrowni nikt nie bedzie o nic pytał,tylko wyłączy prąd, więc trzeba na to zarabiać, a ja sama po prostu nie dam rady...Też myślałam o nagrywaniu rozmów, tak na wszelki wypadek...Czasem tylko sie zastanaiwam, czy naprawdę nie ma mocnych na takich sukinkotów? Tylko sąd? Czy w tym kraju juz ktos wygrał sprawę o mobbing?
          • Gość: ad Re: Mobbing - pomóżcie! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.02.06, 14:28
            Przede wszystkim niech zbiera dowody (nagrywa), bo w razie czego, to na świadków (kolegów z pracy) nie ma co liczyć. Oni wtedy będą ślepi i głusi. A jak już będzie coś miał na "zwierzchnika", to nie musi iść do sądu, na początek wystarczy PIP
            • Gość: alex27 Re: Mobbing - pomóżcie! IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.02.06, 21:52
              Należy zbierać dowody mobbingu, ale przede wszystkim należy zacząć od siebie -
              czyli doprowadzić się do stanu równowagi psychicznej i podnieść samoocenę, aby
              móc stawić czoła temu co dzieje sie w obecnej pracy i żeby wypaść dobrze na
              rozmowach w sprawie nowej, ludzie na takiej rozmowie od razu wyczują, ze Twoj
              maż ceni sie kiepsko i jest zgaszony. Polecam terapie medycyną naturalną i
              ksiązke 'wewnetrzny krytyk'. Sama przechodze przez podobne gó... w tej chwili.
              naprawdę bardzo ważne jest wsparcie duchowe:-)pozdrawiam.
      • Gość: Sofad Re: Mobbing - pomóżcie! IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 15.02.06, 02:46
        Jeśli mąż jest zgaszony i w złej kondycji psychicznej, to z pewnością należy mu
        się odpoczynek na zwolnieniu lekarskim. Jeśli szef jest mobberem i dąży do
        zniszczenia Męża w pracy, to nalezy zgłosić się do któregoś ze stowarzyszeń
        antymobbingowych (do znalezienia przez dowolną przeglądarkę) z prośbą o pomoc,
        gromadzić dokumenty, kserogopie kart pracy, informacje o liczbie
        przepracowanych godzin/nadgodzin, nagrywać rozmowy - słowem mieć w zanadrzu
        wszystko, co może przydać się w ewentualnym sądzie pracy.
        Ze swej strony doradzam L-4 (ze względu na zły stan Męża) i zmianę pracy. Mam
        za sobą podobną historię. Mobber (wysoko postawiony szef) nadal pracuje i ma
        się dobrze (dostał tylko upomnienie), ja - już nie (mimo dowodów i świadków).
        Tyle przyniosła skarga na terenie firmy. Teraz przede mną decyzja, czy iść do
        sądu pracy. Ale obawiam się, że w tym głupi kraju nie warto. W KP artykuł o
        mobbingu jest sformułowany tak, że każda papuga może go inaczej interpretować.
        I coś, co rzeczywiście jest dramatem - przedstawić w krzywym zwierciadle, np.
        jako zemstę na szefie. Poza tym, jak udowodnić, że się nie ma naturalnych
        skłonności do depresji, że to szef nas do tego doprowadził?... W przypadku tego
        typu sporu z pracodawcą pracownik jest na przegranej pozycji, przynajmniej u
        mnie tak było. Reasumując - jeśli chcecie coś z tym zrobić, to trzeba teraz. Bo
        po zwolnieniu, to powiedzą, że się mścicie. Ale ja osobiście odradzam - mam to
        już za sobą - to jest strasznie cięzkie do przejścia - i nie ma szybkiego
        rozwiązania (albo żadnego sensownego).
        • Gość: studentka Re: Mobbing - pomóżcie! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.02.06, 22:35
          Witam wszystkich serdecznie,

          Mobbing dotknął mnie osobiście - przez długi czas byłam szykanowana w firmie, w
          której zarządzie było dwóch psychologów i prawnik...

          Teraz kończę psychologię, piszę pracę magisterską na temat mobbingu i jestem
          wolontariuszem w jednym ze stowarzyszeń antymobbingowych.

          Tych, którzy potrzebują pomocy zachęcam do kontaktu, mój e-mail to
          mobbing.stop@op.pl.
          Bardzo proszę również o zgłaszanie się na mój e-mail osób, które są/były
          mobbingowane, a które mogłyby mi pomóc w realizacji pracy magisterskiej
          wypełniając kilka testów.

          Polecam też kontakt z odpowiednimi instytucjami, gdzie każdy otrzyma pomoc
          psychologiczną i prawną i ludzkie wsparcie.

          Pozdrawiam serdecznie i życzę wszystkiego dobrego
      • Gość: pechowiec Re: Mobbing - pomóżcie! IP: *.jmdi.pl 19.02.06, 21:14
        Przede wszystkim niech się zglosi do stowarzyszenia antymobbingowego
        osa_stowarzyszenie@wp.pl Tam mu pomoga - mam nadzieję.
        Pozdrawiam,

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka