rosti
05.04.06, 09:01
Pracuję w niedużej firmie od 6 lat jako asystentka dyrektora. Mimo że jestem
najbliższą osobą przy szefie to moje relacje z nim od jakiś 2 lat są
tragiczne.Czepia się do wszystkiego,a przy tym jest bardzo wulgarny, nigdy
nie dostaję premii bo jak uważa jestem panną to po co mi pieniądze, czyli nie
ważne jak wykonuje swoje obowiązki, mam zawsze problem z dostaniem urlopu
itd .A tak wogle jest niezadbany - przychodzi czasem w przepoconej koszuli
automatycznie mnie odrzuca, a współpraca staje się wręcz przetrwaniem. Jednym
słowem tragedia - ciut nie mobbing. Jakiś czas temu były prognozy że ma być
odwołany ze stanowiska, ale zostaje. Z tego wniosek to ja muszę poszukać
sobie nowej pracy, bo dużej nie wytrzymam. Tylko jak przetrwać ten czas ?!?
Może jakieś rady ?!??