Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlowego ?

    IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.12.02, 14:59
    Przyglądam się wątkom typu "starego psa się nie wytresuje", "na kierownika
    czy dyrektora trzeba mieć znajomości" i stwierdzam, że to prawda!!!!!!!!

    Skończyłem studia (zarządzanie ze specjalnością marketing na UW)pięć lat po
    swoich rówieśnikach i kiedy zaczynałem pracę jako specjalista na ostatnim
    roku studiów, koledzy już byli dyrektorami.
    (Czasy tych szybkich karier, kiedy zachodnie koncerny łykały każdego z
    angielskim). Byłem niecierpliwy i zdziwiony, że jeszcze nie jestem dyrektorem.
    Dlatego zmieniałem firmy jak rękawiczki zamiast cierpliwie awansować w jednej.

    Efekty: Mam 38 lat w ostanich paru firmach pracowałem na stanowiskach
    kierowniczych, aktualnie jestem bez pracy i...............przejrzałem na
    oczy rozumiałem dlaczego przyjmują do pracy ludzi do 35 roku życia - po
    prostu po tym wieku się mądrzeje i wie czego się chce, a dla pracodawcy to
    jest groźne.

    Koncerny załatwiają to maszynowo: biorą małolata i machając mu kiełbaską
    przed oczami zachęcają do biegu maratońskiego, aż do wypalenia i zwalniają
    wrak człowieka po mniej więcej 7 latach (wzmocnienie pozytywne, wyścig
    szczurów, efekt Crespiego, no results out).


    Już to przerobiłem , znam mechanizm i co dalej???
    Założyłem własną firmę, po pół roku break even point (w uproszczeniu punkt,
    gdzie zyski przecinają koszty) na poziomie + 900PLN miesięcznie za 6 dni
    pracy po 12 godzin.

    Efekt zamknąłem wszystko w diabły i co dalej?????????? Nie pracuję już od
    maja (od dwóch lat nie pracuję dla kogoś).


    Nie mam ustawionych wujków, nie jestem wyznania "handlowego" (ci mają pracę
    od ręki), head hunterzy nawet nie odpisują, na emigrację za późno co robić
    zanim nie przejem resztek oszczędności????????????????


    Obserwuj wątek
      • voyo77 Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow 29.12.02, 16:41
        Citi gdzie pracuje, ostatnio zaangazowało 2 specjalistów IT , w wieku 36-39
        lat, więc nie wiem, czy naprawde tak trudno znależć pracę w tym wieku. Moze
        chodzi o konkretne kwalifikacje? Nie wiem, w kazdym razie niech to posłuzy Ci
        na poprawę humoru.

        pozdr
        • Gość: Adam Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.12.02, 21:03
          voyo77 napisał:

          > Citi gdzie pracuje, ostatnio zaangazowało 2 specjalistów IT , w wieku 36-39
          > lat, więc nie wiem, czy naprawde tak trudno znależć pracę w tym wieku. Moze
          > chodzi o konkretne kwalifikacje? Nie wiem, w kazdym razie niech to posłuzy Ci
          > na poprawę humoru.
          >
          > pozdr

          Dzięki zdecydowanie poprawiłeś mi humor, o doświadczenie i kwalifikacje też
          jestem spokojny. Kiedyś myślałem, że może ze mną coś jest nie tak, ale jak
          przekonałem się jacy faceci byli moimi szefami zdecydowanie zmieniłem zdanie.
          Pamiętaj "uchodzić za kretyna w oczach idioty to uczta dla smakosza" co nie
          zmienia faktu, że bez znajomości nie da rady.

          Pozdrawiam,
          • Gość: Tomaszek Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow IP: *.ruczaj.pl 29.12.02, 21:54
            Jak skończą Ci się oszczędności to przestaniesz jojczyć i użalać się nad sobą
            i nawet na budowę na czarno pójdziesz. I nie miej pretensji do nikogo. To jest
            właśnie przykład europejskiego mamisyństwa. Spędziłem 7 lat w USA, gdzie z
            pracy wylatuje się w 5 minut i nikt nad nikim sie nie lituje. Jako kierowca
            limuzyny woziłem wielkich graczy z Wall Street na tylnich siedzeniach.
            Niektórzy z dnia na dzień tracili pracę, musieli wyprowadzać się z
            apartamentów w dobrych dzielnicach i mocno spuścić z tonu. Jeden taki później
            pracował ze mną jako właśnie kierowca i grzecznie z ukłonem otwierał swoim
            niedawnym kolegom drzwi lincolna. Nie użalał się i nie płakał nad sobą. Był
            prawdziwym amerykaninem, który wiedział, ze raz się jest na górze a raz na
            dole, a nie europejskim mamisynkiem. Dlatego nie rozumiem, co złego jest w
            Twoim rozumieniu w wyznaniu handlowym?
            • Gość: Adam Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 29.12.02, 22:26
              Gość portalu: Tomaszek napisał(a):
              Dlatego nie rozumiem, co złego jest w
              > Twoim rozumieniu w wyznaniu handlowym?

              Bo to post dla inteligentnych, a skoro nie widzisz, że osobnicy wyznania
              handlowego dają pracę na dobrych stanowiskach tylko swoim (zresztą zgodnie z
              Halachą)to dalej otwieraj drzwi przed pasażerami.
              • gandzia27 Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow 29.12.02, 22:57
                Uważam, że jesteś niesprawiedliwy. Ja też nie rozumiem o co chodzi z wyznaniem
                handlowym. Czy chodzi Ci może o mentalność amwayowca? Czy o kwestie korupcji i
                kolesiostwa?
                Wyjaśnij też, o co Ci w ogóle chodzi. O to, że nie możesz znaleźć dobrze
                płatnej pracy, czy pracy w ogóle?
              • Gość: knockout Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow IP: *.piekary.net / 192.168.41.* / *.piekary.net 29.12.02, 23:04
                1. Swoje niepowodzenia (zawinione czy tez nie) zwalasz na Zydow - prymitywne,
                glupie i bez sensu.
                2. Jesli byles taki super, ze miales na swoim BEP po pol roku, to czemu pozniej
                miales tylko 900 pln za 6 dni po nascie godzin? Byles albo za cieniutki albo
                zalamales sie za szybko. Jasna sprawa, ze na swoim nie wyciagniesz w krotkiej
                perspektywie wiecej niz na dobrym etacie.
                3. Uogolniasz - jest wielu 40+ latkow, ktorzy pracuja w miedzynarodowych
                koncernach i maja sie dobrze. Uprzedzajac Twoja odpowiedz - statystyka i
                rachunek prawdopodobienstwa mowia, ze duza mniejszosc z nich to Zydzi a nie
                wszyscy jak mozesz twierdzic.
                4. Rasizm zawsze byl dla mnie wyrazem solidnego uposledzenia i tendencji do
                prostackiego opisywania rzeczywistosci, tudziez szukania winy za niepowodzenia
                nie w sobie tylko zwalania na innych - Zydow, Chinczykow, blondynow, Marsjan.
                5. Wez sie do pracy a nie chrzan. Drog jest zawsze co najmniej pare. Gosc ze
                stanow mial racje - maminsynek z Ciebie.
                Knockout
                • Gość: Adam Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.12.02, 00:04
                  Gość portalu: knockout napisał(a):

                  > 1. Swoje niepowodzenia (zawinione czy tez nie) zwalasz na Zydow - prymitywne,
                  > glupie i bez sensu.

                  Uwierz mi, że nie do końca. Mówię o konkretnych sytuacjach z najbliższego
                  otoczenia. Niczego na nich nie zwalam, stwierdzam tylko fakty.

                  > 2. Jesli byles taki super, ze miales na swoim BEP po pol roku, to czemu
                  pozniej
                  >
                  > miales tylko 900 pln za 6 dni po nascie godzin? Byles albo za cieniutki albo
                  > zalamales sie za szybko.


                  Wspólnik okazał się uczciwy inaczej, ale przyznam Ci rację, że może zbyt szybko
                  zrezygnowałem z firmy zamiast ze wspólnika (on robi to dalej).

                  >Jasna sprawa, ze na swoim nie wyciagniesz w krotkiej
                  > perspektywie wiecej niz na dobrym etacie.

                  Masz rację, dlatego szukam pracy :)

                  > 3. Uogolniasz - jest wielu 40+ latkow, ktorzy pracuja w miedzynarodowych
                  > koncernach i maja sie dobrze. Uprzedzajac Twoja odpowiedz - statystyka i
                  > rachunek prawdopodobienstwa mowia, ze duza mniejszosc z nich to Zydzi a nie
                  > wszyscy jak mozesz twierdzic.

                  Przepraszam nigdy nie mówiłem, że wszyscy!!!Opieram się wyłącznie na
                  przykładach z najbliższego otoczenia i byłej firmy i niestety mam rację.

                  > 4. Rasizm zawsze byl dla mnie wyrazem solidnego uposledzenia i tendencji do
                  > prostackiego opisywania rzeczywistosci, tudziez szukania winy za
                  niepowodzenia
                  > nie w sobie tylko zwalania na innych - Zydow, Chinczykow, blondynow, Marsjan.


                  To nie ma nic wspólnego z rasizmem. Nie jestem rasistą. Szanuję tę nację za
                  cudowną wręcz zdolność do radzenia sobie w trudnych chwilach i opierania się na
                  współplemieńcach, ale czytałem niedawno książkę "Żydzi i Goje" i sam autor Żyd
                  opisuje fragmenty prawa Żydowskiego Halachy gdzie w rozdziale status jest jak
                  byk napisane, że "Goj nie może zajmować stanowiska na którym mógłby kierować
                  Żydami". Ja tego nie wymyśliłem!!!!

                  I tego właśnie u nich nie pochwalam, ale to nie ma nic wspólnego z rasizmem.
                  To smutne, ale pisząc o pracy tylko dla nich stwierdziłem fakt, a nie
                  usiłowałem usprawiedliwiać swoich niepowodzeń w jej znalezieniu.

                  > 5. Wez sie do pracy a nie chrzan. Drog jest zawsze co najmniej pare. Gosc ze
                  > stanow mial racje - maminsynek z Ciebie.


                  Z przyjemnością się wezmę, ale za dobrze płatną pracę adekwatną do moich
                  ambicji, doświadczenia i wykształcenia. Czy jako Polak w swoim własnym kraju,
                  mam się w pas kłaniać facetom, którzy praktycznie kupili go już w 80%, a za
                  który moi przodkowie przelewali krew. Trochę patetycznie to zabrzmiało i
                  wyjaśnię, że nie mam nic wspólnego z LPR czy Samoobroną, ale zawsze mam czas na
                  kopanie dołów. Jak piszesz dróg jest zawsze co najmniej parę i oczywiście nie
                  zamierzam czekać, że los mnie ostatecznie upodli i złapię za łopatę. Od nowego
                  roku pomogę trochę na czarno koledze w agencji nieruchomości, żeby zarobić
                  chociaż na czynsz, a swoją drogą Gdybyś słyszał o nieortodoksyjnym czyt.
                  nieprzestrzegającym wiernie Halachy pracodawcy, który szuka kierownika albo
                  dyrektora do swojej firmy to daj znać. Niech mnie przekona, że ma pracę nie
                  tylko dla swoich.
                  Oczywiście wybaczam maminsynka z uwagi na inteligentnie pociągnięty wątek.


                  Pozdrawiam,
                  Adam
                  • Gość: kobita_tyzczlowiek Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow IP: *.prem.tmns.net.au 30.12.02, 01:16
                    Gość portalu: Adam napisał(a):

                    .
                    >
                    >
                    > Z przyjemnością się wezmę, ale za dobrze płatną pracę adekwatną do moich
                    > ambicji, doświadczenia i wykształcenia. Czy jako Polak w swoim własnym kraju,
                    > mam się w pas kłaniać facetom, którzy praktycznie kupili go już w 80%, a za
                    > który moi przodkowie przelewali krew. Trochę patetycznie to zabrzmiało i
                    > wyjaśnię, że nie mam nic wspólnego z LPR czy Samoobroną, ale zawsze mam czas
                    na
                    >
                    > kopanie dołów. Jak piszesz dróg jest zawsze co najmniej parę i oczywiście nie
                    > zamierzam czekać, że los mnie ostatecznie upodli i złapię za łopatę. Od
                    nowego
                    > roku pomogę trochę na czarno koledze w agencji nieruchomości, żeby zarobić
                    > chociaż na czynsz, a swoją drogą Gdybyś słyszał o nieortodoksyjnym czyt.
                    > nieprzestrzegającym wiernie Halachy pracodawcy, który szuka kierownika albo
                    > dyrektora do swojej firmy to daj znać. Niech mnie przekona, że ma pracę nie
                    > tylko dla swoich.
                    > Oczywiście wybaczam maminsynka z uwagi na inteligentnie pociągnięty wątek.
                    >
                    >
                    > Pozdrawiam,
                    > Adam


                    Ambitni ludzie, zwlaszcza z prawdziwym poczuciem wlasnej wartosci, jakie ty
                    tutaj slownie demonstrujesz, nie narzekaja tylko robia to do czego sa
                    predystynowani.

                    Co ty czlowieku robis z na tym forum???
                    • Gość: Adam Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.12.02, 10:57
                      Gość portalu: kobita_tyzczlowiek napisał(a):
                      > Ambitni ludzie, zwlaszcza z prawdziwym poczuciem wlasnej wartosci, jakie ty
                      > tutaj slownie demonstrujesz, nie narzekaja tylko robia to do czego sa
                      > predystynowani.

                      Właśnie ponieważ nie mogę tego robić z powodu braku pracy!!!! głośno o tym
                      mówię, ale to nie ma nic wspólnego z narzekaniem.

                      > Co ty czlowieku robis z na tym forum???

                      Co robię? podnoszę problem wielu ludzi w mojej sytuacji, którzy pomimo
                      doświadczenia i kwalifikacji w swoim własnym kraju sa pozbawieni możliwości
                      wykonywania dobrej pracy (ta jest dla wybranych!!!)Jeżeli dajesz mi do
                      zrozumienia, że "Goje niech idą do łopaty" to dziękuję, ale jeszcze nie.


                      • Gość: Tomaszek Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow IP: *.ruczaj.pl 30.12.02, 21:23
                        Ze Stanów wróciłem prawie 10 lat temu. Od kilku lat pracuję na kierowniczym
                        stanowisku w niewielkiej firmie handlowej, gdzie mam bardzo dobrą pensję i
                        warunki pracy. Wylali mnie kiedyś z 5 roku studiów pedagogicznych, chociaż
                        naprawdę chciałem zostać nauczycielem. Mam teraz doskonałą pracę ale co będzie
                        jutro, nie wiadomo. Dlatego mam oszczędności aby nawet rok przeżyć na
                        dotychczasowym dosyć wysokim poziomie, a później, trudno, może bedę zapieprzał
                        na jakiejś budowie tu czy tam. Tego nauczyły mnie Stany, gdzie juz z pierwszej
                        marnej tygodniówki oszczędzałem aby móc przeżyć czas bezrobocia. Bo
                        wiedziałem, że na nikogo w razie czego nie mógłbym liczyć.
                        • Gość: Adam Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.12.02, 23:27
                          Gość portalu: Tomaszek napisał(a):

                          >Bo wiedziałem, że na nikogo w razie czego nie mógłbym liczyć.

                          Bardzo miły i rzeczowy post, a powyższa konkluzja jest odzwierciedleniem moich
                          poglądów od dawna.

                          Nie pracuję od dwóch lat. Z roku na roku ta sytuacja wypala ludziom serca i
                          sumienia jak napisał jeden mądry człowiek. Też niestety nie mam na kogo liczyć.
                          Ludzie, których uważałem za przyjaciół bardzo szybko dowiedli jak się myliłem,
                          ale kończę ten wątek bo znowu powiesz, że się użalam. Człowiek jest twardszy od
                          kamienia i obym długo nie musiał sobie tego powtarzać.
                          Jak pisałem biorę się za pierwszą nadarzającą okazję zarabiania pieniędzy.

                          Generalnie kończę cały ten wątek bo już pojawiają się głosy jaki to ze mnie
                          antysemita, a moim celem było tylko przedstawić, że nie ma co liczyć na dobrą
                          pracę nie będąc wyznania handlowego.
                      • Gość: kobita_tyzczlowiek Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow IP: *.prem.tmns.net.au 30.12.02, 22:17
                        Gość portalu: Adam napisał(a):

                        >> Co robię? podnoszę problem wielu ludzi w mojej sytuacji, którzy pomimo
                        > doświadczenia i kwalifikacji w swoim własnym kraju sa pozbawieni możliwości
                        > wykonywania dobrej pracy (ta jest dla wybranych!!!)

                        Jak zreszta w wielu innych krajach, twoje wyobrazenia o swiecie pochodza z
                        hollywoodzkich filmow chyba...

                        >Jeżeli dajesz mi do
                        > zrozumienia, że "Goje niech idą do łopaty" to dziękuję, ale jeszcze nie.
                        >
                        No to nie jest az tak zle by protestowac...

                        Ale mi dolozyles z tymi "gojami", gratuluje podzialu na tych co sie z toba
                        zgadzaja i tych co nie - jak widac nie ma w tobie ani krzty antysemityzmu....

                        zal mi ciebie
                        • Gość: Adam Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 30.12.02, 23:02
                          Gość portalu: kobita_tyzczlowiek napisał(a):
                          >
                          > Ale mi dolozyles z tymi "gojami", gratuluje podzialu na tych co sie z toba
                          > zgadzaja i tych co nie - jak widac nie ma w tobie ani krzty antysemityzmu....
                          >
                          > zal mi ciebie

                          Z tym żalem to chyba bezczelność. Nie jestem antysemitą. Jednak zawarte w
                          Halacha nakazy traktowania "nie wybranych", którym to nie wolno dać dobrej
                          pracy,a mało tego nawet należy się temu przeciwstawić jest cyniczne i obłudne,
                          a na pewno powodują, że nie przybywa sympatyków tej nacji.

                          Jeżeli ktoś tu mówi o rasiżmie to piętnowanie innych nie dając im pracy jest
                          chyba po stokroć gorsze.
                          • Gość: ko Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow IP: *.prem.tmns.net.au 31.12.02, 02:31
                            Gość portalu: Adam napisał(a):

                            > Gość portalu: kobita_tyzczlowiek napisał(a):
                            > >
                            > > Ale mi dolozyles z tymi "gojami", gratuluje podzialu na tych co sie z toba
                            >
                            > > zgadzaja i tych co nie - jak widac nie ma w tobie ani krzty antysemityzmu.
                            > ...
                            > >
                            > > zal mi ciebie
                            >
                            > Z tym żalem to chyba bezczelność. Nie jestem antysemitą. Jednak zawarte w
                            > Halacha nakazy traktowania "nie wybranych", którym to nie wolno dać dobrej
                            > pracy,a mało tego nawet należy się temu przeciwstawić jest cyniczne i
                            obłudne,
                            > a na pewno powodują, że nie przybywa sympatyków tej nacji.
                            >
                            > Jeżeli ktoś tu mówi o rasiżmie to piętnowanie innych nie dając im pracy jest
                            > chyba po stokroć gorsze.
                          • Gość: kobita_tyzczlowiek Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow IP: *.prem.tmns.net.au 31.12.02, 02:53
                            Gość portalu: Adam napisał(a):

                            > Z tym żalem to chyba bezczelność. Nie jestem antysemitą. Jednak zawarte w
                            > Halacha nakazy traktowania "nie wybranych", którym to nie wolno dać dobrej
                            > pracy,a mało tego nawet należy się temu przeciwstawić jest cyniczne i
                            obłudne,
                            > a na pewno powodują, że nie przybywa sympatyków tej nacji.
                            >
                            > Jeżeli ktoś tu mówi o rasiżmie to piętnowanie innych nie dając im pracy jest
                            > chyba po stokroć gorsze.

                            Chyba unikasz spojrzenia na sprawy, tak jak sie maja naprawde.
                            Otoz, jesli rynek jest przesycony specjalistami w danej dziedzinie, to beda oni
                            mieli trudnosci ze znalezieniem pracy, nie ma mocnych. I poziom ich
                            kwalifikacji nie zawsze bedzie gwarantowal sprawiedliwe ich traktowanie - bo
                            nie tylko to sie liczy. Wzane rowniez sa : umiejetnaosc pracy w zespole,
                            podejscie do przelozonych i wykonywanych zadan, tzw. entuzjazm (czyli musisz
                            zademonstrowac ze bedziesz skakal z radosci, gdy szef nagminnie bedzie ci
                            nakazywal prace w weekendy) itd.itp.

                            Nikt nigdzie nie ma pracy zapewnionej tylko dlatego, ze ma odpowiednie
                            kwalifikacje, czy doswiadczenie - skad ci takie bajki placza sie po glowie.

                            Na calym swiecie ludzie przekwalifikowuja sie by sprostac rynkowi pracy. Czesto
                            sa to studia w zupelnie niepokrewnej dziedzinie, bo jak chcesz miec prace to
                            musi byc popyt na twoje kwalifikacje wiekszy niz podaz na rynku ( wtedy nie
                            bedziesz musial martwic sie o znajomosci, czy ladniejsze nogi panny Krysi , czy
                            nawet o 10 cm wiecej wzrostu pana kolego twojego, Zbyszka - bo czasen i takie
                            walory znacza wiecej niz kwalifikacje) Kwalifikacje zwykle weryfikuja sie "w
                            praniu", czesto osobowosc pracownika gra znacznie wazniejsza role niz one same.
                            Bo przeprowadzenia paru operacji finansowych mozna sie nauczyc, a tego jak
                            zachecic klienta i wywrzec na nim dobre wrazenie mimo katastrofalnego )na
                            przyklad ) stanu firmy nauczyc sie nie mozna - albo sie to ma w sobie, albo nie.


                            Jest wiele wiecej aspektow branych pod uwage przy wyborze kandydata, ale nie ma
                            sie co rozpisywac.

                            Rynek pracy jest taki jaki jest, i to nie on do ciebie, lecz ty do niego
                            dostosowac sie musisz, jest tak na calym swiecie, dlaczego Polska mialaby miec
                            lepiej.

                            Nie ma co psioczyc, jesli jestes takim super specjalista, to i na emigracje
                            wcale nie za pozno - sama wyjechalam przed czterdziestka, a prace w swoim
                            zawodzie moge dostac i teraz - po 10-ciu latach.

                            Tylko ze i tu daleko nie zajedzies, jak nie ma popytu na twoja specjalnosc ( no
                            chyba ze "wykosisz" wszystkich, bo taki z ciebie "debesciak")

                            Nie widze niczego ponizajacego w byciu blacharzem, czy piekarzem i jesli nie ma
                            zadnej innej pracy pod reka, to moze nalezaloby sie zastanowic nad zdobyciem
                            dodatkowych kwalifikacji w zawodach poszukiwanych???
                            W koncu to dosyc proste dla ambitnych i pewnych siebie i inteligentnych???

                            Co do antysemityzmu - w momencie gdzy sie z toba nie zgodzilam, natychmiast
                            zakwalifikowales mnie jako Zydowke - a dlaczego???
                            • Gość: Adam Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 31.12.02, 14:24
                              Gość portalu: kobita_tyzczlowiek napisał(a):

                              > Chyba unikasz spojrzenia na sprawy, tak jak sie maja naprawde.
                              > Otoz, jesli rynek jest przesycony specjalistami w danej dziedzinie, to beda
                              oni mieli trudnosci ze znalezieniem pracy, nie ma mocnych. I poziom ich
                              > kwalifikacji nie zawsze bedzie gwarantowal sprawiedliwe ich traktowanie - bo
                              > nie tylko to sie liczy.

                              Zgadzam się w pełni, ale chodziło mi o coś zupełnie innego. Kolejny przykład z
                              życia, żywcem wzięty z mojej byłej firmy.Facet, który skończył historię dostaje
                              pozycje Purchasing Dyrektora i to jest wkurzające bo nie kwalifikacje, czy
                              doświadczenie o tym decydowały tylko "solidarność plemienna"

                              > Nikt nigdzie nie ma pracy zapewnionej tylko dlatego, ze ma odpowiednie
                              > kwalifikacje, czy doswiadczenie - skad ci takie bajki placza sie po glowie.
                              > Na calym swiecie ludzie przekwalifikowuja sie by sprostac rynkowi pracy.
                              Czestosa to studia w zupelnie niepokrewnej dziedzinie, bo jak chcesz miec prace
                              to
                              > musi byc popyt na twoje kwalifikacje wiekszy niz podaz na rynku ( wtedy nie
                              > bedziesz musial martwic sie o znajomosci,

                              Tak dla znanych mi osobiście "zrzeszonych" bez względu na rodzaj ukończonych
                              studiów są pozycje dyrektorów, a gość po Zarządzaniu może spóbować szczęścia w
                              ramach podwyższania kwalifikacji np.na...........kursach spawania podwodnego!!!


                              > Co do antysemityzmu - w momencie gdzy sie z toba nie zgodzilam, natychmiast
                              > zakwalifikowales mnie jako Zydowke - a dlaczego???

                              Nie miałem wcale takich intencji. Przepraszam jeżeli Cię uraziłem. Dziękuję
                              jeszcze raz za wnikliwe przeanalizowanie tego wątku i tym samym proponuję go
                              zakończyć. Świata nie zmienimy siebie trochę możemy i oby nam się to w tym
                              Nowym Roku powiodło czego Ci równie gorąco życzę.

                              Pozdrawiam,
                              • Gość: Tomaszek Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 31.12.02, 16:28
                                Dlaczego uważasz, że facet, który skończył historię nie może być kupcem. A może
                                właśnie dlatego, że nie ma wyrobionych nawyków lub wkutej teorii marketingu
                                jest lepszy niz te tzw "klony z Unilevera". Jak wróciłem do Polski zacząłem
                                pracować w wielkiej amerykańskiej firmie, która otwierała sieć fastfood'ów w
                                Polsce. Pamiętam, że na kucharzy i kelnerów tylko w ostateczności można było
                                przyjąć ludzi po takich szkołach czy z takim doświadczeniem. Łatwiej i z
                                lepszym skutkiem można nauczyć kogoś pewnych standardów pracy niż zmieniać
                                stare nawyki. Ja o mało nie skończyłem geografii i jestem dyrektorem handlowym
                                w firmie, która m.in. dzięki mnie osiągnęła pozycję lidera na rynku. A jak
                                czasem rozmawiam z wyuczonymi handlowcami to flaki w człowieku się przewracają
                                i dobrze, że po pół roku już ich wymieniają. Żaden ze znanych mi handlowców,
                                który pracuje długie lata na swym stanowisku i jest kluczowym pracownikiem w
                                firmie nie skończył marketingu i zarządzania. To chyba daje do myślenia.
                                • Gość: MONDRY Re: Jest praca ................... IP: *.racke.de, / 192.168.6.* 02.01.03, 09:57
                                  > A jak czasem rozmawiam z wyuczonymi handlowcami to flaki w człowieku się
                                  > przewracają i dobrze, że po pół roku już ich wymieniają.

                                  > Żaden ze znanych mi handlowców, który pracuje długie lata na swym stanowisku
                                  > i jest kluczowym pracownikiem w firmie nie skończył marketingu i zarządzania.

                                  --> 1) Polska 2) teraz
                                  tzn. bardzo specyficzna faza (karykaturalny hype i niezaskakujaca zapasc)
                                  bardzo specyficznego kraju/narodu w szybkim konwulsyjnym procesie konwersji,
                                  przy olbrzymich deficytach substancyjnych i problemach strukturalnych.

                                  ---> Z wieloma Twoimi wypowiedziami sie zgadzam.
                                  Znasz zycie & swiat, co ja o sobie tez, troche, twierdze.

                                  ---> Ale robisz przy ostatniej mysli(p. u gory) m.zd. maly bledzik:
                                  Rozciagasz/uogolniasz fenomeny polskie na "caly swiat".
                                  A powinno sie analizowac surrealny
                                  (ale zrozumialy) rozwoj spraw w Polsce
                                  na tle rozwoju takich spraw "na (porownywalnym) swiecie".

                                  ---> Bo Polska, to n.p. kraj, w ktorym (spontaniczne przyklady):
                                  1) sredni studenci sa bogatsi od (reprezentatywnych) profesorow
                                  2) byli szefowie PGR-ow siedza, b.zamozni, w parlamencie
                                  3) oficerowom policji nie wystarcza forsy do konca miesiaca
                                  4) analisci finansowi w bankach to pieknie ubrani "gowniarze"
                                  5) mlodzi ida do wojska, zeby nie wegetowac w domu
                                  6) jest duzo mediow, ale malo zdan/perspektyw w "zurnalistyce"
                                  7) ludzie sa osobiscie dumni i podnieceni budowa
                                  nowych wiezowcow w ich dzielnicy
                                  8) kazdy, kto sie potrafi ogolic i ladnie ubrac, jest "biznesmenem",
                                  a inni, nie potrafiacy, nimi czesto wlasnie sa.
                                  9) nadal nawet fachowcy(?) mowia "marketing" majac na mysli
                                  tylko proste formy reklamy jak drukowanie prospektow.
                                  10) mlodzi absolwenci "glownej kuzni kadr" = SGH, ze znajomoscia 200
                                  slowek po angielsku i "z biegla znajomoscia instrumentow pakietu
                                  Microsoft" uwazaja sie i ... sa uwazani! za .... ELITE.

                                  Swiat jest wszedzie brutalny (nieraz nawet znacznie bardziej).

                                  Ale nie wszedzie tak karykaturalny.

                                  Istnieja tez systemy/regiony ustabilizowane, bardziej przejrzyste,
                                  wewnetrzenie i zewnetrznie mobilne, dynamiczne, ale uporzadkowane,
                                  ..... - gdzie dzialaja czesciowo inne reguly gry (nawet przy
                                  nasyceniu i kryzysie, a co sie z tym laczy - nawet "podczas walki o
                                  ograniczone/limitowane resursy"), bo po prostu zupelnie inna gra,
                                  inny "caloksztalt".

                                  Niejeden mlody polski karierzysta na wysokiej pozycji w firmie
                                  bylby za Zachodzie mlodszym referentem d/s czegos tam.
                                  Niejeden zachodni szef itp. bylby w rzeczywistosci "wschodnich"
                                  bez szans, no i bezradnym szefem.
                                  Wiele rzeczy i mechanizmow nie da sie nadal porownac (choc juz
                                  ta sama biznesarchitektira, samochody, zachowanie, konsum itd.).

                                  Wiem tylko tyle - na froncie sprzedazy zachodni fachowcy nadal
                                  bez wiekszego klopotu potrafia "wykiwac" kolegow "ze Wschodu"
                                  - tak: rowniez tych "kluczowych", majac w wielu zakresach po-
                                  tezna przewage. Mysle, ze nie tylko z powodu drozszych marynarek.

                                  • Gość: bobas do MONDREGO IP: *.gamet.com.pl 04.01.03, 18:17
                                    MONDRY,

                                    madrze to ujales; by the way - jak z praca w obszarze SAP w Niemczech?

                                    Tez fixed price - stawki w dol?














                                    Gość portalu: MONDRY napisał(a):

                                    > > A jak czasem rozmawiam z wyuczonymi handlowcami to flaki w człowieku się
                                    > > przewracają i dobrze, że po pół roku już ich wymieniają.
                                    >
                                    > > Żaden ze znanych mi handlowców, który pracuje długie lata na swym stanowis
                                    > ku
                                    > > i jest kluczowym pracownikiem w firmie nie skończył marketingu i zarządzan
                                    > ia.
                                    >
                                    > --> 1) Polska 2) teraz
                                    > tzn. bardzo specyficzna faza (karykaturalny hype i niezaskakujaca
                                    zapasc)
                                    > bardzo specyficznego kraju/narodu w szybkim konwulsyjnym procesie
                                    konwersji
                                    > ,
                                    > przy olbrzymich deficytach substancyjnych i problemach strukturalnych.
                                    >
                                    > ---> Z wieloma Twoimi wypowiedziami sie zgadzam.
                                    > Znasz zycie & swiat, co ja o sobie tez, troche, twierdze.
                                    >
                                    > ---> Ale robisz przy ostatniej mysli(p. u gory) m.zd. maly bledzik:
                                    > Rozciagasz/uogolniasz fenomeny polskie na "caly swiat".
                                    > A powinno sie analizowac surrealny
                                    > (ale zrozumialy) rozwoj spraw w Polsce
                                    > na tle rozwoju takich spraw "na (porownywalnym) swiecie".
                                    >
                                    > ---> Bo Polska, to n.p. kraj, w ktorym (spontaniczne przyklady):
                                    > 1) sredni studenci sa bogatsi od (reprezentatywnych) profesorow
                                    > 2) byli szefowie PGR-ow siedza, b.zamozni, w parlamencie
                                    > 3) oficerowom policji nie wystarcza forsy do konca miesiaca
                                    > 4) analisci finansowi w bankach to pieknie ubrani "gowniarze"
                                    > 5) mlodzi ida do wojska, zeby nie wegetowac w domu
                                    > 6) jest duzo mediow, ale malo zdan/perspektyw w "zurnalistyce"
                                    > 7) ludzie sa osobiscie dumni i podnieceni budowa
                                    > nowych wiezowcow w ich dzielnicy
                                    > 8) kazdy, kto sie potrafi ogolic i ladnie ubrac, jest "biznesmenem",
                                    > a inni, nie potrafiacy, nimi czesto wlasnie sa.
                                    > 9) nadal nawet fachowcy(?) mowia "marketing" majac na mysli
                                    > tylko proste formy reklamy jak drukowanie prospektow.
                                    > 10) mlodzi absolwenci "glownej kuzni kadr" = SGH, ze znajomoscia 200
                                    > slowek po angielsku i "z biegla znajomoscia instrumentow pakietu
                                    > Microsoft" uwazaja sie i ... sa uwazani! za .... ELITE.
                                    >
                                    > Swiat jest wszedzie brutalny (nieraz nawet znacznie bardziej).
                                    >
                                    > Ale nie wszedzie tak karykaturalny.
                                    >
                                    > Istnieja tez systemy/regiony ustabilizowane, bardziej przejrzyste,
                                    > wewnetrzenie i zewnetrznie mobilne, dynamiczne, ale uporzadkowane,
                                    > ..... - gdzie dzialaja czesciowo inne reguly gry (nawet przy
                                    > nasyceniu i kryzysie, a co sie z tym laczy - nawet "podczas walki o
                                    > ograniczone/limitowane resursy"), bo po prostu zupelnie inna gra,
                                    > inny "caloksztalt".
                                    >
                                    > Niejeden mlody polski karierzysta na wysokiej pozycji w firmie
                                    > bylby za Zachodzie mlodszym referentem d/s czegos tam.
                                    > Niejeden zachodni szef itp. bylby w rzeczywistosci "wschodnich"
                                    > bez szans, no i bezradnym szefem.
                                    > Wiele rzeczy i mechanizmow nie da sie nadal porownac (choc juz
                                    > ta sama biznesarchitektira, samochody, zachowanie, konsum itd.).
                                    >
                                    > Wiem tylko tyle - na froncie sprzedazy zachodni fachowcy nadal
                                    > bez wiekszego klopotu potrafia "wykiwac" kolegow "ze Wschodu"
                                    > - tak: rowniez tych "kluczowych", majac w wielu zakresach po-
                                    > tezna przewage. Mysle, ze nie tylko z powodu drozszych marynarek.
                                    >
                                    • Gość: MONDRY Re: do WP bobasa IP: *.racke.de, / 192.168.6.* 07.01.03, 13:42

                                      www.spiegel.de/spiegel/0,1518,229557,00.html
                                      (wprawdzie nie o SAP, ale ogolnie o rynku konsult. - ciekawe)
      • Gość: Olek Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow IP: *.swipnet.se 04.01.03, 02:05

        Witam
        To co slysze na temat sytuacji rynku pracy w Polsce zaczyna mnie przerazac.
        Wspolczuje Ci serdecznie.To jest parodia nowej demokracji.
        Wraz z kolegami z Polski przygotowujemy sie do stworzenia nowych grup w
        zakresie marketingu sieciowego
        Jezeli chcialbys dolaczyc do nas ....zapraszamy:
        Oferujemy:
        · każdemu - możliwość podjęcia współpracy jako dystrybutor
        · ambitnym - możliwość zbudowania własnego grona współpracowników i
        stworzenia bardzo dochodowego biznesu
        · wszystkim - motywujący i satysfakcjonujący schemat wynagradzania
        · pracowitym - dodatkowe nagrody w postaci zagranicznych podróży i
        sfinansowania zakupu samochodu
        · początkującym - bezpłatne przeszkolenie i wszechstronną pomoc
        · żądnym wiedzy - szeroki zakres wykładów i treningów motywacyjnych oraz
        opracowany, cykl szkoleniowy...
        Kontakt: alekscons@hotmail.com

        Pozdrawiam ...Aleksander

        • Gość: wera Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow IP: PROXY:* / 172.16.1.* 04.01.03, 16:30
          Klasyczna sieciówka jakich pełno w tej chwili. Owszem może rewelacja dla tych
          co będą na górze i nic poza tym dla reszty. Obiecanki, obiecanki ....
          • Gość: Olek Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow IP: *.swipnet.se 04.01.03, 19:40
            Milo mi ze tak szybko ktos odpowiedzial.Ale przykro mi ze tak szybko i blednie
            sie wypowiedzial.Mozesz sam/a sie przekonac.Masz ochote...zapraszamy.Rowne
            szanse dla wszystkich...oferta nie bedzie aktualna dlugo...Pozdrawiam
      • gandzia27 Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow 04.01.03, 20:34
        Chyba zakumałam o co Ci chodzi. Nie stwierdzam zależności między żydowskim
        pochodzeniem a łatwiejszym wchodzeniu na stołek. Chyba że chodzi Ci o
        iluminatów, różokrzyżowców i liczbę 23. Teorie spiskowe zostawmy jednak na
        boku. Myślę, że mówiąc "wyznanie handlowe" masz na myśli specyficzną mentalność
        (takie myślenie popieram), co akurat nie jest karygodne. Jeśli masz na myśli to
        co ja mam na myśli, że ty masz na myśli, to jesteś antysemitą.
        Swoją drogą jest to ciekawe ze względów psychologicznych - zwalać na Żydów czy
        Arabów swoje niepowodzenia w zarabianiu pieniędzy.
        Jesli zaś chodzi o wspomnianą przeze mnie mentalność, to uważam, że jest ona
        niezbędna do prowadzenia biznesu. Może czas zmienić wyznanie? Nie sądzę jednak,
        aby w Twoim przypadku doprowadziłoby to do powstania nowego talentu biznesu.
      • Gość: 34latka Do Adama i MONDREGO - piącha IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.01.03, 11:12
        Panowie kłaniam się pięknie. Z Adamem zgadzam się całkowicie, ale po
        przeczytaniu wszystkiego, co do tej pory napisano, mam wrażenie, że
        oprócz "piąchy" nie warto więcej dyskutować. Odpowiadali po prostu ludzie
        bardzo młodzi, ustawieni przez "wujków", wyznania handlowego, z republiki
        kolesiów i.t.d. Wystarczy zobaczyć jak w wiadomosciach wypowiadają się
        specjaliści od spraw finansowych na stanowiskach, które mają takie śmieszne
        nazwy, że nie warto zapamiętywać: wszyscy mają max 30 lat, ich wypowiedzi to
        ekonomiczne banialuki i slogany, a imperatywy, o których perorują z reguły nie
        są nawet logiczne. Poza Adamem jedynie MONDRY sprawia wrażenie rozumiejącego
        nasze "karykaturalne" w Polsce życie. Pozdrawiam...

        Ewka
        • Gość: MONDRY Re: Do Adama i MONDREGO - piąch IP: *.racke.de, / 192.168.6.* 07.01.03, 11:44
          Piekne dzieki, droga 34latko !

          Moze dlatego "sprawiam wrażenie", ze ...

          1) mieszkam, pardon: ZYJE (no i mieszkam/pracuje)
          od dlugiego czasu "na stale" za granica
          i mam "fory" - przewage dystansu.

          2) juz wszystko przezylem (hehe, oczywiscie zart:
          ani tak nie jest, ani tak nie mysle,
          bo inaczej to moglbym sie zaraz polozyc
          obok mumii pana Lenina)

          3) za ok. dwa miesiace mam .... ojej .... 38.urodziny ! (patrz tytul watku)


          Serdeczne pozdowienia/zyczenia
          dla "wszystkich Ludzi dobrej woli" tam u Was po "drugiej stronie" !

          Aby/Oby Bozia dala zdrowie i sie troche milosci+radosci znalazlo !

          A PracyTerazJeszczeNieMajacym duzo sily, cierpliwosci, stbilnosci, orientacji !

          Nie zapomnijcie: "Robota", to nie cale zycie, to tylko jedna (choc wazna)
          sfera naszego zycia. Bo nasz mrowczy pobyt na tym globusie, to tylko krotka
          chwila - nie ma (rowniez bez roboty) co marnowac ..... - wiem, ze glupio
          brzmi, ale prawda.


      • Gość: Adam Do Ewki IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 12.01.03, 20:16
        Witaj,

        Pozdrawiam gorąco i dziękuję za słowa otuchy. Jeżeli wykazanie faktu, że
        zawarte w Halacha ograniczenia w otrzymaniu pracy przez "nie zrzeszonego"
        powoduje już nawoływania jakim to się jest antysemitą to znaczy, że mają się
        czego wstydzić. Nie twierdzę , że jestem "debeściakiem", ale znani
        mi "fachowcy" wyznania handlowego (wszyscy są dyrektorami w dużych znanych
        firmach)też nimi bynajmniej nie są.
        • Gość: Andrzej Re: Do Ewki IP: *.p.lodz.pl 07.02.03, 10:32
          Adamie i Ewo - macie świętą rację, ludzie "wyznania handlowego"są teraz
          wszędzie na kierowniczych stanowiskach, a to dlatego że wszystko teraz stało
          się handlem. Media,film,muzyka - wszędzie najważniejszy jest PRODUCENT.
          A polityka? Czy nie po to się nią zajmują, żeby "pohandlować" bezkarnie i na
          dużą skalę?
          W "robieniu kariery" bardzo przydatna jest ta cecha charakteru, jaką jest brak
          charakteru.
          p.s.- chciałbym zaznaczyć że nie jestem antysemitą, Kafka i Schulz to moi
          genialni "idole" -niestety oni byli wyjątkami w tej "nacji".
      • Gość: Adam Re: Jest praca dla 38 latków wyznania nie handlow IP: *.acn.pl / *.acn.pl 01.02.03, 22:43
        Minęło trochę czasu i nic się nie zmieniło!!!!!!!!!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka