Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zmiany w kodeksie pracy

    IP: 38.195.123.* 02.01.03, 18:31
    Cos tu kiepsko z matematyka:
    "Pracownikom należeć się wówczas będzie o połowę więcej godzin
    niż dodatkowo pracował, czyli np. za pięć nadgodzin otrzyma
    dziesięć godzin wolnych."
    5 + 1/2*5 = 7.5 (najczesciej)
    Obserwuj wątek
      • Gość: ktoś Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: *.pszow.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 19:21
        Moim zdaniem nie poprawi to rynku pracy,pracownika w łeb to
        najlepszy sposób na zysk nie trzeba dużo myśleć,teraz można go
        wylać z pracy na łeb na szyje i jeszcze mu kopa brawo to sposób
        na zlikwidowanie bezrobocia he he
        • Gość: mars Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: *.ustronie.pw.edu.pl / 10.3.30.* 02.01.03, 20:02
          Jak się obija to jego pech.
        • Gość: Pit10 Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: *.ds.tu.koszalin.pl / 10.10.4.* 02.01.03, 21:08
          A ja się wcale nie martwię o losy robotników jestem wręcz
          rozczarowany tak słabymi zmianami sądzę że pracodawcy w Polsce
          maja za małe prawa wobec pracowników np. w USA robotnicy maja
          znacznie mniejsze osłony socjalne a bezrobocie prawie tam nie
          istnieje!!!
          • Gość: Malgorzata Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: 208.137.12.* 02.01.03, 21:37
            Gość portalu: Pit10 napisał(a):

            > A ja się wcale nie martwię o losy robotników jestem wręcz
            > rozczarowany tak słabymi zmianami sądzę że pracodawcy w Polsce
            > maja za małe prawa wobec pracowników np. w USA robotnicy maja
            > znacznie mniejsze osłony socjalne a bezrobocie prawie tam nie
            > istnieje!!!

            Pracuje juz w USA od 12 lat i wiem doskonale co to znaczy
            "mniejsza oslona socjalna" albo zupelny jej brak.
            Po 12 latach ciaglej pracy, ale przy zmianie pracodawcy
            mam tylko 2 tygodnie urlopu. Trzeba pracowac w tym samym miejscu
            pracy 5 lat , aby wypracowac 3 tygodnie dni wolnych, 15 lat !!!
            aby miec 4 tygodnie. Nie wiem wiec, czy USA sa wzorem do
            nasladowania, nie wspominajac juz o ubezpeczeniach zdrowotnych.
            Przestancie wreszcie zachwycac sie ta Ameryka tak bezkrytycznie !
            • ispan Re: Zmiany w kodeksie pracy 02.01.03, 22:29
              Gość portalu: Malgorzata napisał(a):

              > Gość portalu: Pit10 napisał(a):
              >
              > > A ja się wcale nie martwię o losy robotników jestem wręcz
              > > rozczarowany tak słabymi zmianami sądzę że pracodawcy w Polsce
              > > maja za małe prawa wobec pracowników np. w USA robotnicy maja
              > > znacznie mniejsze osłony socjalne a bezrobocie prawie tam nie
              > > istnieje!!!
              >
              > Pracuje juz w USA od 12 lat i wiem doskonale co to znaczy
              > "mniejsza oslona socjalna" albo zupelny jej brak.
              > Po 12 latach ciaglej pracy, ale przy zmianie pracodawcy
              > mam tylko 2 tygodnie urlopu. Trzeba pracowac w tym samym miejscu
              > pracy 5 lat , aby wypracowac 3 tygodnie dni wolnych, 15 lat !!!
              > aby miec 4 tygodnie. Nie wiem wiec, czy USA sa wzorem do
              > nasladowania, nie wspominajac juz o ubezpeczeniach zdrowotnych.
              > Przestancie wreszcie zachwycac sie ta Ameryka tak bezkrytycznie !
              Jakiś czas pracowałem w Stanach i uważam, że powinniśmy dążyć do ich rozwiązań. Super możliwości znalezienia
              i rzucenia pracy. We wszystkim można się dogadać z pracodawcą. W końcu mu też zależy na zdrowiu psychicznym
              pracownika. Pracownik wykorzystywany jest mniej wydajny. Dla lepszej sytuacji ekonomicznej kraju i polepszenia
              bytu tysięcy bezrobotnych lub ludzi bez perspektyw jestem gotow zrezygnować z paru ekstra dni urlopu (co dla
              ciebie jest trudnoakceptowalne). Jako wyborca będę się domagać od politykow dalszego obniżenia kosztow pracy,
              tak aby stworzyć przyjaźniejszy klimat inwestycyjny i de facto poprawić również swoje perspektywy. Czasy komuny
              się skończyły. Czas z nimi w końcu zerwać również w sferze prawa pracy i przywilejów pracowniczych!
              • Gość: Dyzio Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: proxy / *.mega.tmns.net.au 03.01.03, 08:10
                ispan napisał:

                > Gość portalu: Malgorzata napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Pit10 napisał(a):
                > >
                > > > A ja się wcale nie martwię o losy robotników jestem wręcz
                > > > rozczarowany tak słabymi zmianami sądzę że pracodawcy w
                Polsce
                > > > maja za małe prawa wobec pracowników np. w USA robotnicy
                maja
                > > > znacznie mniejsze osłony socjalne a bezrobocie prawie tam
                nie
                > > > istnieje!!!
                > >
                > > Pracuje juz w USA od 12 lat i wiem doskonale co to znaczy
                > > "mniejsza oslona socjalna" albo zupelny jej brak.
                > > Po 12 latach ciaglej pracy, ale przy zmianie pracodawcy
                > > mam tylko 2 tygodnie urlopu. Trzeba pracowac w tym samym
                miejscu
                > > pracy 5 lat , aby wypracowac 3 tygodnie dni wolnych, 15
                lat !!!
                > > aby miec 4 tygodnie. Nie wiem wiec, czy USA sa wzorem do
                > > nasladowania, nie wspominajac juz o ubezpeczeniach
                zdrowotnych.
                > > Przestancie wreszcie zachwycac sie ta Ameryka tak
                bezkrytycznie !
                > Jakiś czas pracowałem w Stanach i uważam, że powinniśmy dążyć
                do ich rozwiązań.
                > Super możliwości znalezienia
                > i rzucenia pracy. We wszystkim można się dogadać z pracodawcą.
                W końcu mu też z
                > ależy na zdrowiu psychicznym
                > pracownika. Pracownik wykorzystywany jest mniej wydajny. Dla
                lepszej sytuacji e
                > konomicznej kraju i polepszenia
                > bytu tysięcy bezrobotnych lub ludzi bez perspektyw jestem
                gotow zrezygnować z p
                > aru ekstra dni urlopu (co dla
                > ciebie jest trudnoakceptowalne). Jako wyborca będę się domagać
                od politykow dal
                > szego obniżenia kosztow pracy,
                > tak aby stworzyć przyjaźniejszy klimat inwestycyjny i de facto
                poprawić również
                > swoje perspektywy. Czasy komuny
                > się skończyły. Czas z nimi w końcu zerwać również w sferze
                prawa pracy i przywi
                > lejów pracowniczych!
                No tak, koniec z komuna. Nazizm to jest to.
                Zapierdalac najlepiej za miske zupy i miejsce na pryczy po 16
                godzin na dobe.
                Takie file aushwitzu mozna by zorganizowac w porozumieniu z
                solidarnoscia przy kazdej fabryce.
                Komu sie nie podoba to kopa w dupe i za pokute rozaniec na
                kolanach klepac.
                Problem jest czy tym robolom jakas pociecha duchowa potrzebna
                czy zwykly kapo wystarczy.
                Macie wkoncu co chcieliscie hehehehe
              • Gość: to ja Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: 3* / 144.134.233.* 03.01.03, 08:59
                popieram, nalezy zmniejszyc ilosc chorobowego. W Polsce jest to
                wyjatkowo naduzywane. To paranoja zeby placic przez kilka
                miesiecy, jak w przypadku gruzlicy. Ja mam 18 dni rocznie, z
                ktorych wykorzystuje 4-5. W ten sposob naskladalem 240 dni, na
                wypadek wiekszych problemow. Moja zona ma tylko 5 dni rocznie i
                nie placze. Co ciekawe, ja za pierwsze trzy dni nie musze
                przedstawiac zaswiadczenia od lekarza. I nic. Sa kraje, gdzie
                prawo pracy w naszym rozumieniu nie istnieje. warunki pracy sa
                regulowane umowami zbiorowymi (poprzez zwiazki zawodowe) lub w
                formie kontraktu miedzy pracodawca i pracownikiem. Wszystko mozna
                uzgodnic. Sprawa odpraw to takze sprawa firmy. Czasem lepiej,
                czasem gorzej. Polski kodeks pracy byl dobry w komunizmie, ale
                jest do niczego teraz. Wiele elementow powinno byc regulowane
                przez inspekcje pracy (BHP, ilosc kibelkow, miejsce do jedzenia).
                Z drugiej strony, wobec bezprawia, w Polsce kobiety sa zmuszane
                do dodatkowych swiadczen w naturze, pod grozba zwolnienia. W
                normalnym kraju za taka propozycje laduje sie w wiezieniu i placi
                sowite odszkodowanie.

                ispan napisał:

                > Gość portalu: Malgorzata napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Pit10 napisał(a):
                > >
                > > > A ja się wcale nie martwię o losy robotników jestem wręcz
                > > > rozczarowany tak słabymi zmianami sądzę że pracodawcy w Polsce
                > > > maja za małe prawa wobec pracowników np. w USA robotnicy maja
                > > > znacznie mniejsze osłony socjalne a bezrobocie prawie tam nie
                > > > istnieje!!!
                > >
                > > Pracuje juz w USA od 12 lat i wiem doskonale co to znaczy
                > > "mniejsza oslona socjalna" albo zupelny jej brak.
                > > Po 12 latach ciaglej pracy, ale przy zmianie pracodawcy
                > > mam tylko 2 tygodnie urlopu. Trzeba pracowac w tym samym miejscu
                > > pracy 5 lat , aby wypracowac 3 tygodnie dni wolnych, 15 lat !!!
                > > aby miec 4 tygodnie. Nie wiem wiec, czy USA sa wzorem do
                > > nasladowania, nie wspominajac juz o ubezpeczeniach zdrowotnych.
                > > Przestancie wreszcie zachwycac sie ta Ameryka tak bezkrytycznie !
                > Jakiś czas pracowałem w Stanach i uważam, że powinniśmy dążyć
                do ich rozwiązań.
                > Super możliwości znalezienia
                > i rzucenia pracy. We wszystkim można się dogadać z pracodawcą.
                W końcu mu też z
                > ależy na zdrowiu psychicznym
                > pracownika. Pracownik wykorzystywany jest mniej wydajny. Dla
                lepszej sytuacji e
                > konomicznej kraju i polepszenia
                > bytu tysięcy bezrobotnych lub ludzi bez perspektyw jestem gotow
                zrezygnować z p
                > aru ekstra dni urlopu (co dla
                > ciebie jest trudnoakceptowalne). Jako wyborca będę się domagać
                od politykow dal
                > szego obniżenia kosztow pracy,
                > tak aby stworzyć przyjaźniejszy klimat inwestycyjny i de facto
                poprawić również
                > swoje perspektywy. Czasy komuny
                > się skończyły. Czas z nimi w końcu zerwać również w sferze
                prawa pracy i przywi
                > lejów pracowniczych!
            • Gość: Piotr Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: *.kabaty.2a.pl 03.01.03, 01:07
              Na co czekasz, wracaj
            • Gość: Jendriu Re: Zmiany w kodeksie pracy -USA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.03, 10:01
              Witam,

              ja też przepracowałem w USA troche czasu i powiem tyle:
              z tym urlopem to prawda 3tyg po 15 latach to jest gruba
              przesada, tyle że tam pracując i zarabiając średnią można sobie
              pozwolić na wszelkie dostepna kredyty i kupic dom, postawić
              przed nim Jeepa, zapełnic lodówkę i posłać dzieci do dobrej
              prywatnej szkoły, a na wakacje polecieć sobie spokojnie do
              Meksyku
          • Gość: Flint Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: *.chello.pl 02.01.03, 21:38
            W GW piszą, że można wziąć cztery jednodniowe urlopy na żądanie, a w
            nowelizacji jest napisane, że "pracodawca jest obowiązany udzielić na żądanie
            pracownika (...) 4 dni urlopu w roku kalendarzowym (...).", czyli wydaje mi
            się, że można zażądać od razu 4 dni urlopu na raz. Co wy o tym sądzicie? Można,
            czy nie?
            • Gość: Marysia Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: 213.199.225.* 02.01.03, 22:34
              Zajmujecie się tylko małą częścią nowelizacji kp. 4 dni w roku
              kalendarzowym urlopu na żądanie dotyczy tylko 4 dni (obojętnie
              czy razem, czy każdy osobno), jednak nie skorzystanie z tej
              możliwości w danym roku nie pozwala w I kwartale roku następnego
              na taką formę (tylko w formie planowanej). Popieram wypowiedzi o
              nie zachwycaniu się USA, zresztą inne kraje też nie są lepsze.
              Pracownicy w RP mogą wrzeszczeć o zabieraniu praw, ale
              najczęściej wykorzystują zakład pracy. Niekorzystną zmianą jest
              natomiast decydowanie przez pracodawcę o wypłacie za nadgodziny
              lub odbiór w formie wolnego czasu. Jeżeli na zakładzie działają
              głupie związki i okres rozliczeniowy czasu pracy będzie np.3 m-
              ce, to pracownik jest wykorzystany, przemęczony i bez pieniędzy.
              Kp reguluje kiedy można zastosować wydłuzony czas rozliczenia,
              kp ma reprezentować strone słabszą, czyli pracownika. Można
              zapoznać się z kp i egzekwować swoje prawo..... tylko jak długo
              utrzyma się pracę. Mamy prawo do szczęścia, ale nie mamy
              szczęścia do prawa! M.
        • Gość: motorola Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: *.zax.pl 02.01.03, 23:51
          To jest po prostu śmieszne-zamiast wynegocjować odpowiednią
          ilość bananów,których ceny nie pojda w góre mozna było
          skoncentrowac sie na negocjacjach, ktore nie wymuszają
          nienormalnych zmian w prawie.Ale przecież kto pracuje w Polsce
          ponad norme-?Komu potrzebne uczciwe wynagrodzenie za
          nadgodziny...no tak, w końcu powinno sie ograniczyc ilosc tak
          pracujacych osob do takiej..jak na zachodzie.Tylko kto i za co
          bedzie kupowal te banany??
          • Gość: Piotrek Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.01.03, 10:10
            Ten co sam prowadzi interes. 10-11 godzin na dobe i nie dlatego,
            zebym nie mogl bez tego zyc. Po prostu gdybym pracowal mniej to
            firma by sie wylozyla. W dyskusji zabrala glos Pani ze Stanow.
            Stwierdzila, ze jest jej w Ameryce ciezko bo ma krotki urlop.
            Kochana, ja tez od paru lat nigdzie na dluzej nie wyjechalem.
            Urlopu zaleglego mam tyle, ze podczas kontroli inspekcji pracy
            firma dostala kare. Jak Pani widzi u nas pod tym wzgledem tez nie
            jest lepiej. Roznica jest taka, ze w Ameryce jesli ktos prowadzi
            interes to jest szanowany przez instytucje panstwowe, bo wszyscy
            rozumieja, ze dzieki niemu ludzie maja prace. W Polsce jest
            niestety inaczej. Lapowkarstwo, zlosliwosc nieudacznych
            urzednikow, zawisc i 'uklady kolezenskie' to nasza rzeczywistosc.
        • Gość: Konkretny Nadal KP jest zabawny IP: *.ipt.aol.com 03.01.03, 10:33
          Ktos kto zna zachodnie przepisy pracy dziwi sie jak pracodawca
          polski (mowie o uczciwym !) moze funkcjonowac w warunkach kiedy
          pokrywa w calosci koszty chorob (czesto symulanctwa!)
          pracownikow.Jedna zyskana dla pracodawcy dniowka to nic. Nie
          wplynie na zwiekszenie zatrudnienia. Nalezaloby nareszcie
          zreorganizowac caly sytstem ubezpieczen wg zasad stosowanych w
          normalnych krajach gdzie kasy chorych, ktorym przekazuje sie
          skladki sa podstwawowymi platnikami zasilkow. W tych krajach tez
          nie oplaca sie brac zwolnien z powodu kataru, grypki, czy
          bolacego brzucha. Co do tego, ze pracodawca moze wyrzucic z
          pracy nic dziwnego. Pracodawca placi za prace, a nie za obecnosc
          pracownika. Jezeli znajduje wydajniejszego za te same pieniadze
          zwalnia i koniec.
      • Gość: MisiekK Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 02.01.03, 23:06
        Nie tedy droga panowie. Zmiany w kodeksie pracy nic nie dadza.
        To udawanie dazenia do rozwiazan. Jesli chcemy, aby pracodawcy
        zatrudniali, to zdejmijmy z nich chciaz 20% bezsensownych
        podatkow. Wtedy zatrudnia wiecej i sumarycznie budzet zarobi
        wiecej oszczedzajac np na wyplacie "kuroniowek"
        • Gość: Mający_już_dość Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: W3cache.Rozanka.WROC.PL:* 03.01.03, 01:00
          Gość portalu: MisiekK napisał(a):

          > Nie tedy droga panowie. Zmiany w kodeksie pracy nic nie dadza.
          > To udawanie dazenia do rozwiazan. Jesli chcemy, aby pracodawcy
          > zatrudniali, to zdejmijmy z nich chciaz 20% bezsensownych
          > podatkow. Wtedy zatrudnia wiecej i sumarycznie budzet zarobi
          > wiecej oszczedzajac np na wyplacie "kuroniowek"

          I to jest sedno sprawy!!! Panom "politykom" i "posłom"? wydaje się ciągle jeszcze, że nadal żyjemy w PRL, że nadal pracownicy postępują wg. zasady "czy się stoi, czy się leży ....". Mam kontakt zarówno z szeregowymi robotnikami, jak też z pracownikami dozoru średniego i wyższego szczebla i gołym okiem widzę jak ludzie SZANUJĄ!!! pracę. Jak bez najmniejszego sprzeciwu pracują "po godzinach" (i to często bez należnego im dodatkowego wynagrodzenia) itd. itp. A wszystko dlatego, że praca w dzisiejszych czasach nie leży na ulicy. Tak więc reasumując, rządzący i stanowiący prawo (czyli rząd i Sejm) znowu poszli drogą najłatwiejszą - sięgając do kieszeni tych, którzy nie mają szans obrony (związki zawodowe? - pożal się Boże) zamiast przeprowadzić istotną reformę podatków. I żeby nie było wątpliwości - dotyczy to zarówno tych "z lewa", "z prawa" i "ze środka"!!!
          • Gość: Coco Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: *.acn.waw.pl 03.01.03, 13:06
            Calkowicie sie zgadzam. Problemem pracodawcow, a przez to takze pracownikow, w
            o wiele wiekszym stopniu sa nadmiernie rozbudowane koszty pracy. Drobne zmiany
            w kp nie pomoga.
            Pracowlam w kilku firmach (prywatnych) o roznej wielkosci i kulturze
            organizacyjnej, ale w kazdej niemal wszyscy pracowali po 10-12h dziennie,
            czesto w soboty i nie dostawali za to dodatkowego wynagrodzenia. Podobnie z
            urlopami - nie bierze sie urlopow, bo ilosc pracy i strach przed zwolnieniem w
            razie nieterminowego jej wykonania na to nie pozwalaja. Nikt przez 2 tyg. nie
            zastapi, bo sam ma tyle swoich projektow, ze musialby nie spac, aby zrealizowac
            swoje zadania i nieobecnego kolegi.A firma, z uwagi na wysokie koszty pracy,
            nie chce zatrudnic dotatkowej osoby i rolozyc pracy na 3 osoby. Celem
            zredukowania kosztow, pracodawcy ratuja sie czesto zatrudnianianiem pracownika
            nie na etat, a na jednoosobowa dzialalnosc gosp. Wtedy mozna teoretycznie
            indywidualnie wynegocjowac z pracodawca warunki, ale w wiekszosci przypadkow
            pracownik jest strona slabsza i godzi sie na ta forme zatrudnienia, bo dla
            niego oznacza to "pracowac albo nie pracowac".
      • Gość: Toronto Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: *.rsp.ca 03.01.03, 01:32
        A moze by tak w koncu wyciagnac wnioski z tych afer
        lapowkarskich i zmienic przepisy dotyczace karania za korupcje!
        Ja proponuje karac tego ktory lapowke dostaje i/lub wymusza. Nie
        jest to sprawiedliwe ale moze skonczy w koncu z ta farsa prawna
        ktora aktualnie istnieje.
        A moze pan Prezydent w koncu zaproponowal by zmiane przepisow
        ktore sa co prawda sprawiedliwe, ale w tym samym czasie
        niezyciowe.
        Motto dnia: Kupa komentarzy na temat Rywina i Michnika i zadnych
        wnioskow!
      • Gość: stachu44 I oto chodzilo Walesie w 1980r. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 06:12
        Fizola nalezy sprowadzic do parteru.
      • Gość: szarisz Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 08:17
        pewnie miało być odwrotnie: za 10 godzin nadgodzin dodatkowe 5 godzin
      • Gość: piotr Zwiazki zawodowe w demokratycznym kraju IP: *.dhzb.de 03.01.03, 08:55
        Zmiany powinny okazac sie dobre dla zmniejszenia bezrobocia. Do podobnych zmian przygotowuja sie nasi sasiedzi
        Niemcy, ale na razie nie stac ich na odwage i zwiazki zawodowe sa zbyt silne. Wymagania gospodarki sa dzisiaj inne i
        nie sprzyja tlumieniu bezrobocia, by pracowdawca bal sie zatrudniac, z uwagi na wszystkie obciazenia i
        trudnosci przy reorganizacji pracy (takze niestety zwolnienia). Uwazam, ze zwiazki zawodowe sa przestarzale i powinny
        sie w demokratycznym panstwie przeorientowac. Ich znaczenie nie jest dzisiaj takie jak w XIX wieku. A czym one sie
        roznia od tamtych zwiazkow wowczas?
      • Gość: maks Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: hpcache:* / 192.168.155.* 03.01.03, 09:01
        Jeszcze o przeliczeniu nadgodzin: może nieszczęśliwie to
        sformułowano w informacji ale można to interpretować tak: 5
        nadgodzin = 5x1,5 "normalnej" godziny (bo stawka 50%)= 7,5g +
        dodoatkowo połowa wypracowanych godzin ponad wymiarowych (czyli
        w tym wypadku 5) = 2,5g. RAZEM 7,5g + 2,5g = 10g do odbioru.
        • Gość: Darek BEZROBOTNYCH KODEKS PRACY NIE DOTYCZY!! IP: 217.98.103.* 03.01.03, 09:08
        • Gość: Konkret Zla formula IP: *.ipt.aol.com 03.01.03, 10:36
          Faktycznie wg interpretacji zmian przepisow mozna rekompensate
          za godziny nadliczbowe roznie interpretowac. W samym KP powinna
          byc konkretna, nie budzaca watpliwosci informacja.
      • Gość: Jacek Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: *.visp.energis.pl 03.01.03, 09:50
        Jak to - niestety niekorzystne dla pracowników? Bardzo dobrze,
        może w końcu i pracodawcy będą mieli jakieś prawa i nie będą
        musieli łamać przepisów, by firma mogła funkcjonować. Lepsze
        mniejsze przywileje, ale przestrzegane niż wielkie - ale olewane
        równo przez pracodawców za zgodą i wiedzą pracowników.
        Powiedzmy sobie jasno - w obecnej sytuacji duże przywileje
        socjalne działają na niekorzyść przcowników.
        • Gość: Piotr Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: proxy / 10.30.1.* 03.01.03, 12:57
          Czy może ktoś wie, jak wyglądają te kwestie w przypadku pracy zmianowej?
      • Gość: Zdezorientowany Uwaga REDAKCJO - chyba błąd IP: 213.216.83.* 03.01.03, 11:09
        W ostatnim akapicie jest coś o zmianach dot. "zwolnień
        grupowych" i podobnych (z przyczyn leżących po stronie
        pracodawcy). Ale to przecież inna ustawa (jeszcze z 1989r.) i
        jej nowelizacja WEJDZIE W ŻYCIE ZA 1/2 roku (od lipca 2003r.).
        Na razie jednak chyba odprawy pozostaja bez zmian - nawet w
        małych firmach.
        • Gość: KOMI Re: Uwaga REDAKCJO - chyba błąd IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.03, 15:38
          CHYBA JEDNAK MOJA ULUBIONA GAZETA PRZYCZYNIŁA SIE DO
          POWIĘKSZENIA GRONA ZDEZORIENTOWANYCH CZYTELNIKÓW - PATRZ
          ZWOLNIENIA GRUPOWE W MAŁYCH ZAKLADACH PRACY.ZGODNIE Z NOWYMI
          PRZEPISAMI KP PRZEPIS NOWELIZUJĄCY UREGULOWANIA W /W/W SPRAWIE
          ZACZYNA OBOWIĄZYWAĆ DOPIERO OD 01-07-2003.
          POZDRAWIAM.
          KOMI
      • Gość: Megi Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: *.uml.lodz.pl 03.01.03, 13:20
        W naszym kraju najlepiej się jednak opłaca zawód bandyty i
        złodzieja. Chroni go prawo, wyrok i tak będzie w krótkimczasie
        zredukowany, bronić się przed nim nie wolno, bo napadnięty sam
        pójdzie do pirdla. No i wolny zawód. Nie trzeba codziennie
        wstawać do pracy, znosić humorów szefa za marne grosze, a ZUS i
        tak cię oszwabi.
      • Gość: Kasia Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: *.gorzow.sdi.tpnet.pl 03.01.03, 13:35
        Naprawdę trudno mi zrozumieć , że obowiązujące przepisy
        znowelizowanego kp zmienią naszą rzeczywistość.Ciekawe , w jaki
        sposób wpłyną na zmniejszenie bezrobocia , widzać dokładnie , że
        nasi decydenci prawdziwą praca w swoim życiu się nie skalali ,
        ani też nie prowadzili działalności na własny
        rachunek.Największymi obciążeniami , jakie spadaja na
        pracodawcę ,są składki ZUS i podatki.Może warto pokusić sie o
        prawdziwe zmiany , które rzeczywiście ruszą naszą
        gospodarkę.Polacy z takimu wielbieniem przyjmują wszystko to ,
        co przychodzi z USA , a przecież w celu zmniejszenia recesji
        prezydent USA zaproponował zmniany / zmniejszenie podatków /w
        systemie podatkowym . Ale cóż , tam przecież nie mają tylu
        profesorów eksperymentujących na gospodarce i współobywatelach,
        Rady Polityki Pienięznej , genialnego Ministra Fiansów i
        jedynego w swoim rodzaju pana Balcerowicza .A swoją drogą ,
        ciekawe ,ile czasu potrzebuje to szacowne gremium , żeby
        rozłożyć amerykańską gospodarkę?
      • Gość: H.Norek Re: Zmiany w kodeksie pracy IP: *.ciechanow.sdi.tpnet.pl 05.01.03, 15:34
        Wg mnie jest ewidentna pomyłka: "za godziny nadliczbowe o połowę
        więcej wolnych godzin od przepracowanych w nadgodzinach" więc
        nie może być " za pięć godzin - dziesięć wolnych", bo to jest
        drugie tyle a nie o połowę.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka