Gość: zdezorientowana...
IP: *.smsnet.pl
22.05.06, 15:37
jutro zaczynam pracę w pewnym biurze i byłam tam dzisiaj podpisać pewne
papiery. kadrowa wzięła mnie do swojego pokoju i zwróciła mi uwagę, że "już
wcześniej na rozmowie kwalifikacyjnej zwróciła uwagę, że gdy z kimś
rozmawiam, to robię "ehm", "acha" i że to źle wygląda (=brzmi)". wg niej
powinnam mówić "tak" zamiast mojego potakiwania.
zamurowało mnie, bo w życiu bym na to nie wpadła, że źle robię - dla mnie to
po prostu forma aktywnego słuchania, daję znak, że kogoś słucham.
już sama nie wiem, czy tej kobiecie coś padło na głowę, czy to faktycznie źle?
wg mnie to drobiazg, a zwracanie na to uwagi to schiza.
napiszcie, jak to widzicie, bo już naprawdę nie wiem, co myśleć o tym.
dodam, że kobieta jest w wieku emerytalnym i ogólnie mało kontaktowa.