Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ameryka zaprasza pielęgniarki

    25.05.06, 07:28
    W USA 36 tys, rocznie to glodowa pensja. Nigdy bym sie za te pieniadze nie
    zgodzil na wyjazd.
    Obserwuj wątek
      • heartpumper Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki 25.05.06, 07:50
        Czyli miesiecznie wychodzi ok 3000 $ brutto. Ja wiem ze to nie sa kokosy ale
        zobacz teraz pensje pigul w PiS PRL. Koszty utrzymania sa podobne (oprocz
        mieszkania). Marines w Iraku dostaja podobny zold!!
        • lmblmb Nie płacą za mieszkanie i jedzenie! 25.05.06, 07:56
          heartpumper napisał:

          > Czyli miesiecznie wychodzi ok 3000 $ brutto.

          Czyli $2k netto. To nie są kokosy.

          > Ja wiem ze to nie sa kokosy ale zobacz teraz pensje pigul w PiS PRL.

          One i tak nie wyjadą, bo nie mówią powszechnie po angielsku

          > Marines w Iraku dostaja podobny zold!!

          Nie płacą za mieszkanie i jedzenie!
          • krzysztof3 ale na koniec służby dostają grant na studia 25.05.06, 12:34
            jak przeżyją
          • Gość: US-RN Skad macie informacje ze 3 K brytto = 2 K netto, IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 25.05.06, 18:14
            z prasy Bialoruskiej. Pielengniarka po najnizszej szkole zarabia 36K. Srednia
            dla RN jest 56 K. RN na start po Amerykanskiej szkole moze liczyc na 50 K.
            $ 3000 brutto rowna sie $ 2550 netto z czego na koniec roku dostanie ta osoba
            okolo $ 1300 zwrotu z IRS.

            Get your facts straight, please
            • Gość: lewymajowy Re: Skad macie informacje ze 3 K brytto = 2 K net IP: *.adams.net 26.05.06, 00:23
              oprocz tego calkiem przyzwoity pakiet socjalny: ubezpieczania, urlopy itp.
        • gustaw12.1 36K to jednak nie tak malo, zwlasza jesli nie w NY 25.05.06, 08:17
          lub LA lub Bostonie. Pielegniarki nie zarabiaja po 100K jak pisze pani Ela.

          Moj kolega neurochirurg zarabia 4mln w Mass General rocznie i zaslguje na to!
          • Gość: odwazny unijny Re: 36K , zejdzcie na ziemie Polacy! IP: *.mad1.adsl.uni2.es 25.05.06, 16:51
            Waunki sa bardzo ostre:

            1. znajomosc "amerykanskiego" - ile pielegniarek z Polski (szczegolnie ze wsi i
            zasciankow) zna BIEGLE "amerykanski" ?

            2. uzyskanie dyplomu ekwiwalentu amerykanskiego - najpierw osoba MUSI ZNAC
            Biegle "amerykanski" , potem przejsc min 2 letni kurs, tez w
            tym "amerykanskcm", no i MUSI zdac egzamin.

            Pytanie, ile naszych pan "pielegniarek" bedzie ocenione korzystnie na te
            drakonskie warunki.

            Bez PANIKI, moze pare pan pielegniarek sie zalapie - reszta nie ma ZADNYCH
            szans. Nigdy nie chcialy sie uczyc jezykow obcych, i na dodatek po polsku sa
            malo zrozumiane !!!!!!
            • Gość: gosc Małe pytanie? IP: 213.25.87.* 26.05.06, 15:23
              Czy ktoś wie czy lekarz moze wyjechac jako pielegniarka??
              • Gość: ewa Re: Małe pytanie? IP: *.centura.org 28.05.06, 05:24
                Nalezy przetrasferowac wszystkie przedmioty z akademiii med.( przetlumaczone na
                jezyk angielski. Sa w USA specjalne firmy ktore porownuja ilosc i , ze tak
                powiem jakosc edukacji polskiej. Po tym "zabiegu" powiedza Ci jakie dodatkowe
                przedmioty masz zaliczyc; byc moze zalicza Ci wszystko i pozwola podejsc do
                egzaminu na pielegniarke. Nikt nie pozwoli Ci na wykonywanie tego zawodu bez
                licencji. Jesli jestes lekarzem w polsce, powinienes wszystko przetlumaczyc,
                poswiadczyc notarialnie, i przeslac je do tej firmy. jesli potrzeba, sluze
                pomoca. Moj e-mail: evasiemiernik@yahoo.com. Jakkolwiek polecam opcje #2, w USA
                istnieje nizszy stopien lekarski, jesli tak sie mozna wyrazic, PA-physician
                assisstant. Jest to osoba ktora ukonczyla szkole medyczna- niezawsze- i moze
                pracowac pod okiem lekarza. Kazdy szanujacy sie lekarz ma swojego PA ktory
                odwala za niego sporo roboty. W szpitalu powiedzmy: PA jest pierwsza osoba z
                ktora pielegniarka sie kontaktuje w kwestiach niejasnych dotyczacych lekow,
                zmian w stanie zdrowia pacjenta itd. Przemysl to. Jesli bardzo tego chcesz jest
                wiele opcji, moim zdaniem. Jestem pielegniarka ktora w USA zdobyla
                wyksztalcenie, a w Polsce mam mnostwo znajomych ktorzy sa lekarzami czy
                dentystami. Tak czy inaczj sluze pomoca. Moj e-mail masz. Czesc.
        • zyta17 Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki 25.05.06, 15:51

          trzeba takze odliczyc taxes, federalne i stanowe. zostanie 20 tys $ rocznie
          • pablo63 Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki 25.05.06, 15:55
            Mnożąc razy 3 to będzie ok 60 tyś PLN rocznie, to w sumie nie wiele, a trzeba
            wżiąść pod uwagę spadek dolara jaki nastepuje.
            Dam głowę że w 2007 roku dolar będzie wart 2,70 2,80

            Pzdr Pablo
            • Gość: az Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki IP: *.trw.com 25.05.06, 18:20
              Jest takie powiedzenie "never gamble what you cannot afford to lose".

              Trzymam kolege za slowo. Jesli w 2007 $ bedzie po 3 zl, to umawiamy sie na
              rytualne obcinanko glowy (moge sie juz wstepnie skontaktowac z al-Zarkawim w
              tej sprawie).
              • Gość: TYTUS Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki IP: *.picr.man.ac.uk 25.05.06, 19:32
                W kwestii formalnej logicznej. Oferent "glowy" wyrazil sie "dam glowe" nie
                sprecyzowal jednak czyja (albo jaka) glowa zamierza dac. Moze sie zdarzyc ze
                wykpi sie glowa lalki barbie albo glowa cukru. Sugeruje
                doprecyzowanie "traktatu" ;0).
                • Gość: az Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki IP: *.trw.com 25.05.06, 19:43
                  Kwestia formalna - zgoda. Zreszta pewnie i tak sumienie by mi nie pozwolilo
                  uciac nikomu glowy (no, moze poza jednym panem, ale nie wymienie z nazwiska).
              • Gość: WIDZ Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki IP: *.futuro.pl 30.07.07, 02:56
                Jest 2007 $ jest po 2,73 chyba nie masz głowy.
          • Gość: az Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki IP: *.trw.com 25.05.06, 18:30
            Bzdura. Od 36000 samotna osoba zaplaci ok. 8000 wszystkiego (federal, state,
            Social Security i Medicare). A jesli ma malzonke/a to jeszcze mniej.
        • strikep Starting salary is $65 rocznie plus overtime !!!!! 25.05.06, 15:54
        • strikep Starting salary is $65K rocznie for RN !!!!!!!!!!! 25.05.06, 15:55
      • vallejo Zgadzam sie- sprobuj za to zyc! 25.05.06, 07:55
        Pielegniarki w USA zarabiaja 70-90 tysiecy, anestetyczki nawet 120. To pewnie
        nowy pomysl Busha, zeby sprowadzac pielegniarki z Polski za 35 tysiecy.

        Za 35 zyja nielegalni, o ktorych protestach na pewno slyszeliscie. Swoja droga,
        szczescie wielkie ma Ameryka, ze imigranci sa tak pracowici, pokorni, i tak
        cicho siedza - dla porownania wystarczy popatrzec na Francje z jej problemami z
        nowoprzybylymi.

        Meksykanie sa pierwsza klasa!

        Polskim pielegniarkom odradzam przyjazd na 35 tysiecy.

        Mieszkam tu, pracuje i obserwuje.

        Oraz pozdrawiam -
        Ela
        • dobry11 Re: Zgadzam sie- sprobuj za to zyc! 25.05.06, 08:47
          Elu, moze napiszesz cos wiecej o swojej pracy i porownaniu do Polski. Mieszkam w USA od 24 lat i bardzo
          sobie cenie sluzbe zdrowia tutaj. Pielegniarki sa swietne, a w Polsce lekarze sa kiepscy (spedzilem tam 30
          lat). Gdyby sluzba zdrowia sie zreformowala w Polsce na wieksza role pielegniarek, to moim zdaniem jest
          szansa na postep.
          • Gość: Celina Re: Zgadzam sie-samo zycie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.05.06, 18:00
            Cos z Twoja wypowiedzia nie gra,albo mieszkasz tam 24lata , albo spedziles tam
            30 lat , mysle,ze nie mieszkasz tam i nie spedziles tam 30 lat.Zastanow sie ile
            ludzie w Polsce zarabiaja,tam przynajmniej moga zyc jak ludzie.Pielegniarka w
            Polsce zarabia 250€ na miesiac, a tam znacznie wiecej jak jest oszczedna to
            sobie i odlozy.
            • Gość: marty Re: Zgadzam sie-samo zycie... IP: *.natpool7.outside.ucf.edu 25.05.06, 18:13
              W tej wypowiedzi wyraznie 30 lat odnosi sie
              do informacji o polskich lekarzach - a wiec
              chodzi o 30 lat pobytu w Polsce (i 24 lata
              spedzone w USA).
              Masz "Celino" (jak i wielu innych "internautow")
              pewne problemy z czytaniem i zrozumieniem
              prostego, w koncu, tekstu!
        • Gość: marty Re: Zgadzam sie- sprobuj za to zyc??? IP: *.natpool7.outside.ucf.edu 25.05.06, 16:41
          Elu - podaj mi prosze, w ktorym stanie pielegniarki
          zarabiaja 70 do 90 tysiecy!

          p.S. Za 35 tysiecy rocznie zyja nie tylko "nielegalni",
          zyja miliony przecietnych obywateli USA!!!
          • Gość: kropek-pipka-cipka Re: mity i mitomani pisza na forum IP: *.mad1.adsl.uni2.es 25.05.06, 17:01
            70 tys, 90 tys rocznie - pielegniarka - ludzie cos sie Wam pomiszalo.
            Moja synowa amerykanka z urodzenia, rodzice i dziadkowie amerykanie. Jest
            pielegniarka na sali operacyjnej. Znajomosc biegla jezykow: angielski-
            hiszpanski-niemiecki. Jej zarobki sa 45 tys rocznie. Kiedy odliczy sie podatek,
            koszty na dom, ubezpieczenie zdrowotne - zastaje jej max. 20 tys dolarow na
            zycie.

            Syn moj, jest lekarzem, wlasnie zaliczyl tzw egzamin, rownowaga dyplomu
            amerykanskiego. Jego pierwsza pensja miesieczna jest 3'500 dolarow.

            A moja corka w Europie jest lekarzem - radiologiem w Szwajcarii i zarabia
            miesiecznie ponad 15'000 tys frankow szwajcarskich - pracuje w szpitalu
            panstwowym. U prywatnego mialaby wiecej.

            Widzimy to co sie niby swieci w "Ameryce" - a jak sie dobrze popatrzy w
            naszej "starej" EUROPIE, lekarze i pielegniarki zarabiaja o wiele lepiej i
            atmosfera i warunki zycia w EUROPIE - sda nieporywnywalne do USA- chamowa.

            Zeby tak troche dodac prawdy, maja tesciowa inwalidke - placa pielegniarce
            pensje miesieczna Frankow 6'000 (Euro 4'500), wyzywienie, zakwaterowanie,
            samochod i kobieta do pomocy w domu.

            Kto da takie warunki w USA ????????

            Dobra rada, popatrzmy co mozna zarobic w Europie - lepiej na tym wyjdziemy.

            Pozdrowienia
            • Gość: Lakarka z USA Re: mity i mitomani pisza na forum IP: *.cpinternet.com 25.05.06, 19:06
              Twoj syn w US zarabia tuz po egzaminie (studiach) 35tys - zapomniales tylko
              dodac, ze tak bedzie zarabial przez 3-6 lat - tyle ile trwa robienie
              specjalizacji. Potem w zaleznosci jaka specjalizacj skonczy na start od 150
              (lekarz domowy) do miliona (neurochirurg), srednio 300-600tys. Pokaz mi kraj w
              Europie, w ktorym tyle zarabia lekarz?! Nie mowiac juz o realiach polskich
              gdzie ja z mezem jako mlodzi lekarze(koniec lat 90-tych) zarabialismy tyle, ze
              nie starczalo nam nawet na wynajmowane mieszkanie. Oboj wiec musielismy garowac
              na drugim etacie w przychodni popoludniami, zeby starczylo na jedzenie dla
              dwuosobowej wowczas rodziny!
              A co do pielegniarek w Us to chyba Twoja synowa przesadza albo pracuje na pol
              etatu jak wiele pielegniarek tutaj, bo jesli maz zarabia, wola moze wiecej
              czasu poswiecic rodzinie. Moja kuzynka od kilku lat pracuje jako pielegniarka
              tu w US i jesli dobrze pamietam na wejscie dostala ok. 60tys.
              A co do znajomosci jezykow obcych przez Amerykanow, przypomnialo mi sie co
              powidzial moj hiszpanskojezyczny kolega - "wszystcy Amerykanie mowia, ze znaja
              hiszpanski.. ale ja osobiscie nie spotkalem zadnego, ktory potrafilby sklecic
              wiecej niz "kali byc"..." Ja osobiscie obracajac sie w gronie ludzi
              wyksztalconych w USa nie spotkalam zadnego, ktory mowilby naprawde dobrze w
              jakims obcym jezyku...choc sa moze wyjatki.....gratuluje synowej!
              • Gość: Pablo Re: mity i mitomani pisza na forum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 19:18
                ...Pokaz mi kraj w Europie, w ktorym tyle zarabia lekarz?...

                Szwajcaria, kraje Skandynawskie.

                Pzdr Pablo
              • Gość: kropek-pipka-cipka Re: Lekarka z USA - znajomosc jezykow IP: *.mad1.adsl.uni2.es 25.05.06, 23:09
                Dziekuje za dobre wiadomosci - doskonale wiemy, ze za 10 lat moj syn, ktory
                bedzie microchiturgiem bedzie zarabial "kolosalne" sumy.
                Rownoczescie bedzie WYDAWAL setki tysiecy na ubezpieczenie "rak", "przed
                procesami", zmiany samochodow, rezydencje secondary, szkoly dla dzieci, itd.

                Wszystko to wiemy - dlatego tez "rodzice" zainwestowali w SYNA.

                Chce wrocic do tematu znajomosci jezykow w USA. Nie wiem w jakim "socjalnie
                wysokim elitowym gronie" porusza sie szanowna Pani. Grono w ktorym my sie
                poruszamy (pewnie mniejsza elita, ale pochodzenia "prestarzalej" Europy),
                prawie wszyscy znaja po dwa- trzy jezyki obce (wylaczajac Polski).

                Kiedy bylem w USA w miescie Indianapolis - na seminarium cardiologi vasculaire -
                mieszkalem w hotelu Hilton, przy Centrum Hospitalnum - nawet pokojowka mowila
                po "hiszpansku" (byla pewnie mexicanskim "wet bag"), ktorego nie moglem
                zrozumiec - mowie kastilijskim.

                Moge Cie zapewnic, ze wiele amerykanskich lekarzy i pielegniarek mowi po
                hisdzpansku (nie mexykansku), niemiecku i francusku. Pewnie, nie sa z tych
                wysokich sfer!

                Pozwole sobie powrocic do "naboru polskich pielegniarek".

                Zycze im jak najlepiej - zasluguja na to. Praca w USA jest potwornie ciezka,
                niebezpieczna ze wzgledu na liczne procesy, no i ta ZNAJOMOSC JEZYKA
                amerykanskiego ?

                osobiscie wole byc lekarzem w Europie, naszej kochanej "starej Europie", gdzie
                nie tylko dolary sie licza. Dodatkowo mamy KULTURE, ktorej w USA nie ma i NIE
                BEDZIE. Przykro stwierdzic, ale to krak cow-boyow !!!

                Pozdrowienia, dobrej produkcji dolcow.
                Z powazaniem
                • girjewik Re: Lekarka z USA - znajomosc jezykow 25.05.06, 23:19
                  mowiac o jezykach:
                  "wetback" nie "wet bag"

                  pozdrawiam
                  • Gość: kropek-pipka-cipka Re: Lekarka z USA - znajomosc jezykow IP: *.mad1.adsl.uni2.es 26.05.06, 08:39
                    Girjewik, mea culpa - jestem tylko tylko "europejska" lekarska "nedzota" -
                    STARALEM sie mowic po amerykanski - nie wyszlo.
                    Czlowiek codziennie sie czegos uczy.

                    A tak, miedzy nami - NAJWAZNIEJSZE, ZE ZROZUMIALES O CO CHODZI !!!!!
                    • Gość: sas Re: Lekarka z USA - znajomosc jezykow IP: *.chevron.com 27.07.06, 18:02
                      Musisz sie jeszcze wiele ale naprawde wiele nauczyc! Moze nigdy nie bylas w USA
                      a tak krytycznie piszesz o tym kraju i kulturze. Zobacz jaka kulture masz w
                      Polsce, poczytaj inne posty w gazecie! Ktory kraj w Europie ma tyle nagrod
                      Nobla co ten nie kulturalny kraj USA.
                      A tak na marginesie, $36k w USA to nie tak malo i mozna wyzyc (nie w NY, czy w
                      Kalifornii ale w jakims mniej expensive stanie).
                • Gość: ciotka_zenobia Re: Lekarka z USA - znajomosc jezykow IP: *.dyn.optonline.net 26.05.06, 00:46
                  > Dziekuje za dobre wiadomosci - doskonale wiemy, ze za 10 lat moj syn, ktory
                  > bedzie microchiturgiem bedzie zarabial "kolosalne" sumy.
                  > Rownoczescie bedzie WYDAWAL setki tysiecy na ubezpieczenie "rak", "przed
                  > procesami", zmiany samochodow, rezydencje secondary, szkoly dla dzieci, itd.

                  Jak taki glupi, ze musi co roku zmieniac samochod i wydawac pieniadze, to niech
                  cierpi.

                  Ja samochodow nie zmienialam, zawsze kupowalam uzywane, domy kupowalismy z
                  mezem zawsze mniejsze niz nas bylo na to stac... a oszczednosci inwestowalismy.

                  I po latach stac nas na duzo, duzo wiecej niz nawet lekarzy!

                  Kup synowi ksiazke "Milionaire next door". Tam jest wiele dobrych rad jak dojsc
                  w Ameryce do majatku, nawet jak sie nie ma glowy do interesow.

                  Ciotka Zenobia
                  • Gość: kropek-pipka-cipka Re: Ciotuniu Zenobio IP: *.mad1.adsl.uni2.es 26.05.06, 08:42
                    Rady zawsze dobrze widziane.
                    Nic nie potrzebuja, tatus "europoejski" lekarzyna - zafundowal dom, samochod -
                    nie musza sie martwic.

                    A ty mieszkaj w 2-nd hand domach, napewno po "murzynach".

                    Powodzenia.
            • chur1 Re: mity i mitomani pisza na forum 01.06.06, 23:10
              Szwajcaria. Pracuje tutaj jako dyplomowany pielgniarz i zarabiam 62.000 tys. Frankow rocznie plus dodatki. Wczesniej pracowalem tez w RFN. Szwajcarii nie zamienienilbym na zaden inny kraj, a w szczegolnosci na USA
          • Gość: kasakor Re: Zgadzam sie- sprobuj za to zyc??? IP: *.prvdri.fios.verizon.net 26.05.06, 02:13
            Zgadzam sie z Toba Marty- w ktorym stanie pielegniarki przecietnie zarabiaja
            70tysiecy?!! Pewnie maz pani Eli placi nielegalnym minimum 35 K.
        • Gość: DR z USa Re: Zgadzam sie- sprobuj za to zyc! IP: *.cpinternet.com 25.05.06, 16:59
          Moj maz jako lekarz (rezydent)zarabial kilka lat temu wlasnie 35tys. Wowczas ja
          nie pracowalam. Wystarczylo to na spokojne zycie czteroosobowej rodziny, raz na
          rok wyjazd do Polski i fajne wakacje na Hawajach. Odlozyc za wiele sie nie dalo
          ale standard zycia byl wyzszy niz w Polsce gdzie on i ja pracowalismy jako
          mlodzi lekarze. Z czasem jednak czlowiek robi sie wygodniejszy, zapomina jak
          zylo sie w POlsce i chce coraz wiekszy dom, lepsza szkole dla dzieci i kolejny,
          lepszy samochod i tu rozumie Twoje "sprobuj za to zyc".. Ale oplacalo sie -
          teraz jako wyszkolony lekarz zarabia 300tys., ja 200tys - wiec na brak
          pieniedzy nie nazekamy, zal nam lekarzy w Polsce, ze ani pacjenci
          ani "szalency" z parlamentu nie maja dla nich szacunku i to za takie grosze...a
          przeciez mialo byc lepiej juz jak konczylismy studia 10 lat temu...
          Wracajac do pielegniarek - one naprawde maja tu dobrze - przebieraja w pracy,
          moga wybrac dzien czy noc (oczywiscie lepiej platna). Nasza kolezanka na
          wejscie dostala 65tys, a to juz niezla pensja, jesli wiec maz tez dostanie
          prace na wszystko bedzie ich stac...
        • Gość: az Re: Zgadzam sie- sprobuj za to zyc! IP: *.trw.com 25.05.06, 17:31
          Phi, ja kiedys musialem zyc w Polsce za 3000 starych zlotych na miesiac. I
          jeszcze moglem przeczytac w gazecie albo uslyszec w telewizji, ze jest mi
          dobrze. Gdybym mogl w Polsce zyc tak jak nawet przy dzisiejszych cenach w USA
          za 36 kawalkow rocznie, to nigdy bym z tej Polski nie wyjechal.
          Mysle, ze jesli ktos kreci nosem na taka oferte, to (nie odmawiajac oczywiscie
          nikomu prawa do krecenia nosem) oznacza, ze w Polsce wcale nie jest tak zle z
          zatrudnieniem i placami.
        • Gość: az Re: Zgadzam sie- sprobuj za to zyc! IP: *.trw.com 25.05.06, 23:15
          "Nowy pomysl Busha" - tak piszesz, jakby ktos zmuszal pielegniarki do wyjazdu
          do USA. Nie chca to niech nie przyjezdzaja.
      • anarcho-emeryt Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki 25.05.06, 08:09
        Czlowieku!! 36k$ to glodowa pensja!!!!!!!!!!???????
        Tys sie chyba z glupim przez sciane macal!!!
        Skad ty masz takie wiadomosci??
      • glaca7 Ameryka zaprasza pielęgniarki 25.05.06, 08:26
        JAk zwykle Ameryka jest cwana i ktos sie na to zlapie
        • mieszkaniecmasowejwyobrazni No ale pielegniarka moze i zarobic 100K 25.05.06, 08:56
          Nie znam pielegniarki w USA ktora zarabiała by mniej niz 60K. Do tego dochodzi
          dobre środowisko pracy. Uwazam ze nawet 36K +ubezpieczenie i bonusy to niezle
          jak na start. Ale jak pisalem ja sie nei spotkalem z tak niskimi stawkami.
          Szpitale w usa faktycznie przescigaja sie w bonusach dla pielegniarek -
          Mieszkanie to standard. Do tego warunki pracy jak i srodowiska sa zupelnie
          normalne w poruwnaniu np do pracy we wloszech gdzie pielegniarki najczesciej
          laduja w doamch starcow. Zaluje ze polskie kretactwa polityczne rujnuja nasz
          kraj do tego stopnia, ze nie da sie tu zyc. Tylko ze na moj rozum to sie powinno
          poglebiac. A skoro kadry uciekaja to kto utrzymuje nasz kraj - rolnicy?
      • dobry11 Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki 25.05.06, 08:53
        ak813 napisał:

        > W USA 36 tys, rocznie to glodowa pensja. Nigdy bym sie za te pieniadze nie
        > zgodzil na wyjazd.

        Co za bzdura! Zalezy od kontekstu. Jezeli to druga praca w rodzinie, to niezle, zwlaszcza na Poludniu.
        Jezeli ktos ma utrzymac 4 osoby z tej pensji, to nie radze, chyba ze obiecuja duza podwyzke gdy osoba
        sie sprawdzi. W USA nikt nie zatrudni na dobra pensje osob nie sprawdzonych (ten egzamin to lipa).
        Dopiero jak sie osoba nadaje (powtarzam, egzaminy to mit z Polski), to wtedy powaznie rozmawiaja.
        Moja corka dostala 25% podwyzke po roku (nie jest pielegniarka - branza bankowa).
        • irek872 Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki 25.05.06, 09:12
          Po odliczeniu podatku i ubezpieczenia około 2000 usd zostaje na rękę. Wynajęcie
          mieszkania (2 pokoje, łazienka, aneks kuchenny) około 750 - 900 usd. Wyżywienie
          na jedną osobę około 500 usd. Wyliczenie dla miasta satelickiego LA. Jeżeli
          odpada utrzymanie mieszkania - to jest nieźle.
        • maksimaxl Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki 25.05.06, 09:13
          Zwroccie uwage na szczegol tego artykulu zanim zaczniecie sie pienic bez
          powodu. Najnizsza stawka to te nieszczesne 36 tys. .To nie jest malo,jak dla
          poczatkujacej,bez doswiadczenia pieleg. Nie radzicie wyjezdzac im z Polski? co
          za arogancja! A ile one tam biedusie zarabiaja? 800zl na miesiac? Pracuje w tym
          zawodzie w Kanadzie i po 20tu latach zarabiam ok. 70.tys. W Stanach stawki duzo
          lepsze niz u nas. Poczatki zas jednakowo trudne,czy dla amerykanskich,tudziez
          przyjezdnych fachowcow. O,i nikt nikogo nie wykorzystuje,bo jesli jestes
          legalnie,to zw.zawodowe nie dopuszczaja do przegiec,a jesli nielegalnie,to
          bierz odp. za siebie i nie placz na niesprwwiedliwosci.
          • Gość: Iwona Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 16.08.06, 05:59
            pracuje w Canadzie jako pielegniarka i zgadzam sie z Toba w pelni
        • Gość: kk Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki IP: *.host.net 25.05.06, 16:30
          Ludzie, skad wy macie takie informacje?
          Pewnie, ze jak ktos chce mieszkac na Manhtaanie albo na Malibu Dr, to $36K jest
          jalmuzna. Wiekszosc Amerykanow jednak tam nie mieszka. Median salary (czyli
          pensja, ponizej ktorej miesci sie 50% zarabiajacych) jest ponizej $40k. Nie
          pamietam dokladnie. Pielegniarki naleza do najlepiej zarabiajacej grupy
          zawodowej (przegrywaja rzecz jasna z lekarzami, prawnikami i jeszcze paroma
          osobnikami krecacymi sie kolo Wall St.) i $36K wspomniane jest jako MINIMALNA
          placa, ktora dostanie poczatkujaca pielegniarka na prowincji. Prawo
          amerykanskie zabrania placic (legalnym) imigrantom mniej niz tubylcom.
          Moga im nie dac bonusa na dzien dobry, ale jak juz zatrudnia, to musza placic
          tak samo, bo stada prawnikow ktorych tu wszedzie pelno zaraz znalazlyby okazje,
          zeby zarobic na dyskryminacji.

          Inna para kaloszy to definicja pielegniarki. Tzw Registered Nurse (w
          ogloszeniach pod kryptonimem RN, trzeba skonczyc college pielegniarski, nie
          mylic ze studium pielegniarskim w Szczebrzeszynie - poziom moze ten sam, ale
          dyplom sie liczy) to wlasnie taka pielegniarka, ktora wyrecza lekarza w
          wiekszosci czynnosci. To o nich sie tu znawcy rozpisuja.
          Pielegniarka z zakresem obowiazkow podobnych do tych w Polsce to Certified
          Nurse Assistant (CNA) i te juz zarabiaja o polowe mniej i $36k to raczej dobra
          placa.
          Polozna natomiast zarobi wiecej niz RN.
          Pielegniarka w szkole (najlatwiej porownac z Polska) zarobi nieco ponad owe
          $36k, ale praca latwa i nie ma dyzurow.

          Tak wiec pielegniarka pielegniarce nierowna. Autorom artykulu za bardzo bym nie
          ufal, bo redaktorki sa znane z pobieznego traktowania tematu, a amerykanskie
          pielegniarki tak latwo swojej kasy nie oddadza i naplywowe wsparcie bedzie
          raczej ladowac w nizej oplacanej kategoriach "bo nie maja doswiadczenia", ale
          jesli sie wykaza, to latwo wskocza gdzie ich miejsce.

          A poza tym, to o jakich podatkach wy piszecie? Trzyosobowa rodzina z $36 000
          dochodu nie placi podatku (tzn moze i placi troche zaliczek, ale je przy
          rozliczeniu odsykuje)

          Jak sie wypowiadacie, to przynajmniej sprawdzcie, a nie powtarzacie mity z
          GreenPointu.
      • hubsol Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki 25.05.06, 09:06
        A mój kolega wykłada chemię w Wall Mart...
        To jakiś uniwerek? On mówi że tam jest dużo wykładowców z Jamajki, Meksyku i
        Filipin...
        • stinger47 ile dostaje za to wykladanie? 25.05.06, 09:13
          im wyzsza półka tym wiecej czy jak?
      • justas32 A inne kraje ??????????????????????????? 25.05.06, 09:21
        Np. Niemcy i Hiszpanie zapraszają polskie prostytutki.

        Jak widać wystarczy coś umieć, mieć jakiś zawód, a pieniądze zawsze się znajdą.
        Najgorzej z tymi niewykwalifikowanymi, co to nic nie umieją, przenieść się nie
        przeniosą, a żyć chcą.
      • liliowiec Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki 25.05.06, 09:54
        Zyje w tej chwili w US za 21 tys rocznie - od tego place jeszcze podatki i wciaz
        pensja jest mniej glodowa niz 1200zl na reke, jakie dostawalam w RP. Mam
        samochod, dwa razy do roku latam do kraju, zyje oszczednie, ale swobodnie. To
        jest mala pensja, a 36k to tez nie kokosy, ale pokaz mi polska pielegniarke,
        ktora jest w stanie sie utrzymac, kupic i utrzymac samochod i latac na urlop do
        USA choc raz na rok. Wszystko zalezy od punktu odniesienia. (samochod i bilet
        lotniczy, to tylko przyklad, nie szczyt marzen)
      • paulirson Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki 25.05.06, 12:41
        Po co ten caly szum.Amerykanie potrzebuja tania sile robocza.Sa plajte.Musza
        oszczedzac.W histori swiata inne imperia tez mialy niewolnikow.A rannymi
        amer.zolnierzami(maszynami)musi sie ktos opikowac-czarnuch z Europy(nowa
        historia swiata).
        • Gość: marty Re: kolejny "znawca" na forum... IP: *.natpool7.outside.ucf.edu 25.05.06, 16:53
          Kolejny "znawca" Ameryki na forum ("paulirson")!
          "Na czarno" to mozna w USA sprzatac, lub zbierac
          pomidory.
          Nie mozna zas "na czarno" pracowac jako lekarz,
          czy pielegniarka. A pielegniarki, ktore wyemigrowaly
          do USA z Indii, czy z Filipin (zazwyczaj znaja
          angielski duzo lepiej niz Polki...) zarabiaja
          podobnie do tego co pielegniarki urodzone w U.S.
          Nie ma tu mowy o zadnych "niewolnikach"!
      • pablo63 A poco aż tak daleko jechac.... 25.05.06, 12:59
        ...skoro w EUropie można lepiej zarobić i bliżej domu.

        Pzdr Pablo
        • caesar_pl Re: A poco aż tak daleko jechac.... 25.05.06, 13:08
          Srednio pracuje sie tam 1850 godzin rocznie.Pielegniarka na pewno ponad 2000 godzin
          i to za 25 000 euro...Co to za zycie?Nakupisz aut,mebli telewizorow , no a kiedy bedziesz z tego korzystac?Zadluzysz sie tylko...
          • pablo63 Re: A poco aż tak daleko jechac.... 25.05.06, 15:28
            A kurat w Stanach napewno sięwięcej będzie pracowało niż w Europie

            Pzdr Pablo
          • Gość: US-RN Pablo robaczku wlasnie sie przyjolem do pracy. Mam IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 25.05.06, 18:27
            11 swiat platnych i 200 godzin urlopu o pensji nie wspomne bo nie uwierzysz
            bedac zaprogramowany tak jak jestes. Troszeczke sie otworz na informacje to Ci
            pomoze zycz.
            jestem w USA 20lat
            • Gość: pablo Re: Pablo robaczku wlasnie sie przyjolem do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 18:37
              Masz rację troszkę w trudno w to uwierzyć :) Sam trochę spędziłem w stanach
              czasu i wiem ile ludzie tam pracują....
              Otwarty to ja jestem i wiedzę, a 36K to nie wiele zwłaszcza że dolar leci na łeb
              na szyję, lepiej jechać do GB lub Irlandii

              Pzdr Pablo
              • Gość: az Re: Pablo robaczku wlasnie sie przyjolem do pracy IP: *.trw.com 25.05.06, 18:48
                Na jaki leb i na jaka szyje? W Boze Narodzenie 2004 w Polsce euro bylo rowno 4
                zl a dolar rowno 3 zl. W tej chwili euro jest 3.90 (jak sie chce sprzedac) a
                dolar 3.05 zl. Gdzie ten spadek?

                A jak ktos ma u Anglikow chody i dostanie oferte za 35k funtow sterlingow, to
                oczywiscie, niech jedzie do Anglii. Ale jesli takiej oferty nie ma?
                • Gość: Pablo Re: Pablo robaczku wlasnie sie przyjolem do pracy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 19:12
                  Tak tylko w 2005 dolar był dobrze powyżej 3 pln, ostatnio był mniej niż 3 a
                  teraz znów 3 z chakiem, w tym roku spadnie poniżej 3 PLN.

                  Odnośnie Twojej wypowiedzi powyżej na temat "..jak ktoś nie ma wyboru..." ok tu
                  jest zgoda jak nie ma wyboru...ale wybór ma GB, Irlandia, a ostatnio Norwegia,
                  gdzie jest najwyższy poziom życia na świecie.

                  Pzdr Pablo
                  • Gość: az Re: Pablo robaczku wlasnie sie przyjolem do pracy IP: *.trw.com 25.05.06, 19:47
                    Ad 1 Waluty stale chodza w gore i w dol.

                    Ad 1 1/2 "hak" przez samo "h"

                    Ad 2 Nie powiesz mi, ze wszyscy co by chcieli dostana tak latwo robote w
                    Anglii czy Irlandii. Nie ma przeszkod formalnych, zgoda, ale to nie znaczy ze
                    nie trzeba zdrowo sie postarac. I nie zawsze wyjdzie.
                • Gość: sas Re: Pablo robaczku wlasnie sie przyjolem do pracy IP: *.chevron.com 27.07.06, 18:13
                  A co mnie obchodzi po ile dolar stoi, 3, 4 czy 5 zlotych. Mieszkam w USA i tu
                  zarabiam i place w dolarach. A zlotowka to tylko jakas marginalna waluta,
                  ktorej w USA nie wymienisz.
      • ciotka_zenobia Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki 25.05.06, 13:30
        > W USA 36 tys, rocznie to glodowa pensja

        Wiedzialam, ze zaraz sie odezwa tacy, ktorzy zaczna opowiadac o tym jak Ameryka
        wyzyskuje polskie pielegniarki. Co prawda w Polsce polska pielegniarka dostanie
        1000 zlotych na miesiac a w USA 36 tysiecy dolarow na rok, ale to i tak Ameryka
        je wyzyskuje.

        36 tysiecy to przyzwoita pensja. Wiecej niz doktorant na uniwersytecie, mniej
        wiecej tyle co postdoc, mniej niz nauczycielka w szkole publicznej. Oczywiscie
        duzo mniej niz lekarz. Wiecej niz sekretarka w urzedzie publicznym. Mniej
        wiecej tyle co policjant stanowy na poczatku sluzby.

        Jezeli za 36 tysiecy zyc z rodzina na Manhattanie to sie za to wyzyc nie da.
        Jezeli zyc w Oklahomie lub Tenessee lub Florydzie to mozna zyc spokojnie, bez
        wielkich luksusow ale i bez trosk jak przezyc do pierwszego.

        Jezeli za 36 tysiecy ma sie utrzymac jedna osoba to w ogole nie ma problemu.
        Jezeli za to utrzymac 4 osoby to trzeba zyc z olowkiem w reku - ale jest to
        mozliwe, pod warunkiem ze nie mieszkamy w Kaliforni na wybrzezu tylko gdzies w
        glebi Ameryki.

        Serdecznei zapraszam pielegniarki. Ameryka to wspanialy kraj, szkoda tracic
        zycia w Europie.

        Ciotka Zenobia.
        • meerkat1 Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki 25.05.06, 15:18
          Najwidoczniej posterzy w Polsce nie rozumieja roznicy miedzy <nurse assistent>,
          <regular nurse> i <Registered Nurse> (RN), czyli pielegniarka dyplomowana. Ta
          (ten) pierwsza moze dostac $36k rocznie; ta druga $90k - z palcem w d...

          A kwalifikacje podnosi praktycznie kazda pielegniarka i kazdy pielegniarz z
          olejem w glowie, bo zrobienie dyplomu sie po prostu w USA oplaca.

          W odroznieniu od pewnego bantustanu w sercu Europy, o czym wiedza rowniez
          uciekajacy stamtad coraz tlumniej lekarze.

          A propos...jak tam strajki w sluzbie zdrowia XXIV-tej RP? Juz zazegnane?
          • eva15 Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki 25.05.06, 15:27
            To prawda co do obłądnego namnożenia tytułów pielęgniarskich. Szkoły muszą móć
            zarobić. Faktycznie ta "nurse assiste" to nie wiele więcej niż polska czy
            salowa. Jeszcze lepiej oddaje tą kwalifikację niemiecki tytuł Pfleger -takie
            skrzyżowanie salowej z opiekunką.
            Ale faktem też jest, że polska pielęgniarka NIE podniesie sobie standardu
            życiowego, jeśli za te grosze wyląduje w mieście średniej wielkości, o dużym
            nie wspomnę, bo popadnie w nędzę. I dlatego m.in. ściąga się ludzi z zagranicy.
            • Gość: az Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki IP: *.trw.com 25.05.06, 17:40
              Jak ma popadac w nedze, to niech lepiej siedzi w Polsce. Tam jej to nie grozi.
              • eva15 Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki 25.05.06, 23:26
                Gość portalu: az napisał(a):

                > Jak ma popadac w nedze, to niech lepiej siedzi w Polsce. Tam jej to nie grozi.

                Też jej grozi, może nawet będzie żyć jeszcze biedniej. Ale nie rozwali sobie
                małżeństwa i nie pozbawi dzieci matki. Albo - jeśli jest jeszcze panną - nie
                zredukuje silnie swych szans na założenie rodziny. Kasa kasą, ale jest jeszcze
                coś poza nią..
        • eva15 Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki 25.05.06, 15:21
          ciotka_zenobia napisała:
          > Serdecznei zapraszam pielegniarki. Ameryka to wspanialy kraj, szkoda tracic
          > zycia w Europie.

          Skoro można stracić życiE jako pielęgniarka wysłana z USA do Iraku. Ku chwale
          Hameryki nie szkoda.
          • meerkat1 Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki 25.05.06, 15:25
            No, ciemnoskora pielegniarka wyslana do Niemiec na Mundial....
            • eva15 Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki 25.05.06, 15:28
              To zabito już jakieś?
              • meerkat1 NPD zaprasza tylko bialych piplkarzy 25.05.06, 17:04
                No, evuniu, BND ostrzega ze problemy moga miec w Niemczech na Mundialu nawet
                ciemnoskorzy PILKARZE! I to bynajmniej nie na boisku.
                I bynajmniej nie tylko na terenie bylej NRD.





                Na boisku, to ciemni Brazylijczycy pewnie sobie dadza rade z blond-nordykami.:-)
                • eva15 Nasłać Autonome na NPD. 25.05.06, 23:36
                  meerkat1 napisał:

                  > No, evuniu, BND ostrzega ze problemy moga miec w Niemczech na Mundialu nawet
                  > ciemnoskorzy PILKARZE! I to bynajmniej nie na boisku.
                  > I bynajmniej nie tylko na terenie bylej NRD.

                  Podobno tylko w USA murzynów nie biją. Prawda to ????


                  > Na boisku, to ciemni Brazylijczycy pewnie sobie dadza rade z blond-
                  >nordykami.:-

                  To jest b.OK bo grają pięknie, wręcz bajecznie. Pamiętam ich mecz z Niemcami 4
                  l. temu. To była niezapomniana uczta wspaniałej piłki, doskonałe widowisko
                  nawet dla mnie piłkarskiego laika, który w tej kwestii tylko 1x na 4 lata
                  włącza tv. Niemcy upartą systematyczną grą zespołową wbrew prognozom doszli do
                  finału. A tam? Tam Brazylijczycy dali popis zwycięskiego baletu pełnego
                  lekkości. Do tego radosnego, roześmianego...
              • Gość: US-RN EVA ! jak dotad wykazywalas sie znajomoscia tematu IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 25.05.06, 18:46
                ale w tym forum troche CI brakuje. CNA ( odpowiednik salowej) zarabia $17 K
                LPN $ 36 K, srednia dla RN = 56K
                stats.bls.gov/oes/2003/may/oes_nat.htm
                Jest to dwa razy wiecej niz w GB. Ceny mieszkan sa nizsze niz w GB, podatki
                duzo nizsze niz w GB, jedzenie w podobnej cenie. Urop ( wlasnie zmienilem
                prace) 200 h rocznie, 11 swiat platnych o pencji nie wspomne bo nie uwierzycie,
                oczywiscie wszystkie ubezpieczenia. Dorobek ( materialny) pielegniarki
                schodzacej na emeryture to 500 do 1 mill dollarow oczywiscie wiekszosc w domu i
                planie emerytalnym. Czy pielegniarka gdzeindzej na swiecie moze temu dorownac?
                Czasami warto sie otwozyc na informacje, choc sa one nie do uwierzenia.
                • eva15 Re: EVA ! jak dotad wykazywalas sie znajomoscia t 25.05.06, 23:22
                  Ceny mieszkań niższe niż w GB... Przecież to zależy GDZIE! Jak porównasz ceny
                  w londyńskie z Głuchą Dolną na US-prerii - masz rację. Jak porównasz ceny w NY
                  (nawet nie ma Manhattanie) z Głuchą Dolną w GB - już nie..
                  Jeszcze lepsza jest pielęgniarka milionerka -rzeczywiście takich nie ma nigdzie
                  tylko w Hmareyce. Tam nawewt pucybut jest automatycznie milionerem.
                  • Gość: ciotka_zenobia Od pucybuta do milionera. IP: *.dyn.optonline.net 26.05.06, 00:37
                    > Ceny mieszkań niższe niż w GB... Przecież to zależy GDZIE! Jak porównasz ceny
                    > w londyńskie z Głuchą Dolną na US-prerii - masz rację. Jak porównasz ceny w
                    NY
                    > (nawet nie ma Manhattanie) z Głuchą Dolną w GB - już nie..


                    Jezeli porownasz Glucha doline w USA z Glucha Dolina w GB to wyjdzie ci, ze
                    zycie jest tansze w USA.

                    > Jeszcze lepsza jest pielęgniarka milionerka -rzeczywiście takich nie ma
                    > nigdzie

                    To prawda. Pielegniarka moze zostac milionerka tylko w USA.

                    > tylko w Hmareyce. Tam nawewt pucybut jest automatycznie milionerem.

                    Nie automatycznie, ale amerykanski pucybut moze zostac milionerem jezeli tylko
                    chce. I nie jest to trudne.

                    Jezeli bedzie odkladal 1 dolar dziennie, czyli 30 miesiecznie poczynajac od 20
                    roku zycia lokujac je w funduszu inwestycyjnym przynoszacym srednio 10% rocznie
                    (to jest srednia historyczna funduszy inwestycyjnych) to po 40 latach, gdy
                    dojdzie do szescdziesiatki bedzie milionerem.

                    A ile emerytuty dostanie pucybut europejski nie zapytam. Z litosci.

                    Ciotka Zenobia.
                    • eva15 Re: Od pucybuta do milionera. 26.05.06, 01:25
                      Najszybciej został milionerem jak postawił całkiem niedawno na Enrona i spółkę.
                      Następców jest też pełno...
                • Gość: ewa Re: EVA ! jak dotad wykazywalas sie znajomoscia t IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 26.05.06, 00:01
                  Brawo, tez jestem pielegniarka w USA/ Denver. Jestem chora jak czytam te rozne
                  wypowiedzi. Mam nadzieje ze te nasze kolezanki-"polskie pielegniarki" zostana
                  jednak w Polsce; trzeba byloby tylko patrzec na te nieszczesliwe i skwaszone
                  miny ze sa oszkukiwane in wykorzystywane. Niech siedza w Polsce lub
                  tej "wspanialej" Europie.
          • Gość: marty Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki... IP: *.natpool7.outside.ucf.edu 25.05.06, 17:02
            Kolejne bajeczki na forum! Nikt "evo15" nie "wysyla"
            pielegniarek z USA do Iraku... Jada tylko te, ktore
            same (w pelni swiadomie!) podpisaly kontrakty
            z armia, lub Gwardia Narodowa.
        • pablo63 Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki 25.05.06, 15:30
          Odnośnie zarobków to napewno lepsze niż w Polsce TO NIE ULEGA WąTPLIWOśCI!!!!!

          Odnośnie straty zycia to można je stracić w Stanach nion stop pracując
          "paraca-dom dom-praca" A poziom ten sam

          Pzdr Pablo
          • Gość: US-RN Pablo nie masz pojecia o pracy pielegniarki w US. IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 25.05.06, 18:51
            Przeczytaj moje komentarze jesli US- RN Ci cos mowi. Jestem tu 20 lat. Mam syna
            ktory zaczal prace w tym tygodniu (tez RN) 52 K na start, 5 X 8h work week, 7
            siat platnych, 184 h urlopu.
            Pozdrowienia.
            • Gość: Gosc Portalu Re: Pablo nie masz pojecia o pracy pielegniarki w IP: *.hci.utah.edu 05.06.06, 21:41
              Pozwolcie Panstwo ze podziele z Panstwem moimi refleksjami na temat powyzszej
              dyskusji. Nie chce nikogo obrazic ale szczerze mowiac jestem conieco zaskoczony
              jej charakterem. Wiekszosci wypowiedzi Panstwa na powyzszy temat sa pelne
              wrogosci, braku kultury i bardzo czesto pozbawione jakiejkolwiek tresci
              merytorycznej. Pelne sa natomiast ksenofobii, rasizmu i jak zwykle kompleksow.
              Wszyscy nawzajem wymieniaja sie informacjami o swoich zarobkach i popisuja sie
              znajomoscia jezyka obcego. Jesli ktos chce sie z tego forum dowiedziec czegos
              na temat kosztow zycia w USA to niech wyslucha opinii innych i je uszanuje.
              Jesli ktos z Panstwa natomiast nie jest zainteresowany praca i zyciem w USA lub
              w Europie prosze sie nie martwic nikt z Polski na roboty nikogo nie bedzie
              wywozil na sile. Jest natomiast wiele innych ciekawych aspektow tej sprawy
              ktore powinny bardziej interesowac osoby mieszakjace w kraju: jaki bedzie wplyw
              takiego prawdopodobnego drenazu talentow na jakosc sluzby zdrowia w Polsce.
              Glos z USA. Nie ujawnie swoich zarobkow, podatkow, samochodow itp gdyz robie to
              tylko przed urzedem podatkowym.
      • plzoltek Będzie więcej rozwodów 25.05.06, 14:10
      • chrust raczej 60 tys dolarow 25.05.06, 15:33
        36 to chyba gdzies w jakims podrzednym szpitalu
      • Gość: marty Re: Nikt nie zmusza do wyjazdu! IP: *.natpool7.outside.ucf.edu 25.05.06, 16:36
        Nie plec tu zwyklych bzdur "ak813"! Te 36 tys. rocznie to
        NIE jest zadna "glodowa pensja". Wiem bo przez pierwsze
        kilka lat pobytu w USA (wtedy jako "post-doc") zarabialem
        podobna sume. Wystarczalo na wynajecie trzypokojowego
        mieszkania, samochod, niepracujaca zone (oraz kota).

        1) P.S. Wielu ludzi pracujacych w "Burger King'u", czy "Arby's",
        czy "Pizza Hut" (czy podobnych miejscach) zarabia
        12 do 14 tysiecy rocznie. I tu mozemy mowic
        o "glodowych" placach...
        2) p.S. Oczywiscie - duzo zalezy tez od tego gdzie (w USA)
        zamieszkamy. Koszty zycia w Nowym Jorku, czy
        w San Francisco beda duzo, duzo wyzsze niz
        przecietne!
      • Gość: krysta1955 Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki IP: 1.3.* / *.proxy.aol.com 25.05.06, 17:49
        ak813 nie masz zielonego pojecia o zarobkach w USA 36tys.to na pewno nie
        glodowa pensja spokojnie mozna samemu zyc.
      • Gość: US-RN Robaczku, a ty skad czerpiesz informacje ze 36 K IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 25.05.06, 18:08
        to glodowa pensja jak mieszkania, auta ubranie i podatki sa tansze niz w GB a
        jedzenie w podobnej cenie. Przy okazji jesli zagladniesz na strone pokazujace
        pensje w USA to zobaczysz ze srednia dle RN jest 56 K.

        Pozdrowionko
        • Gość: ZZZ Re: Robaczku, a ty skad czerpiesz informacje ze 3 IP: *.ph.ph.cox.net 30.07.06, 00:39
          Srednia placy w Polsce jest tez bardzo wysoka, tylko niewiele osob moze
          powiedziec ze ma srednia placy gdziekolwiek wlaczajac w to rowniez pilegniarki,
          ktore jak wszedzie nawet i w Polsce sa moze jedna pensje do przodu. Wlaczajac
          menagerow i superviserow i roznych ludzi ktorzy zyja z pracy pilegniarki to moze
          tak srednia jest a reszta zgadza sie ze prawda wspomniana przez tez artykul. Do
          tego praca tutejszej pielegniarki jest zupelnie inna i bedzie jej pod dostatkiem
          z a takie piniadze, napewno lepsze niz w Polsce ale nie tak lepsze w porownaniu
          do kosztow zycia i wysilku jaki trzeba w te prace wlozyc. Jezdzenie 2 razy do
          Polski na wakcje czy z powrotem do kraju jest mozliwe kedy nie odklada sie na
          nic- na emryture czy szkoly dla dzieci, ktore pojda do najtanszych szkol
          zmuszone wielkoscia pensji. 401K dziala na zasadzie jezeli odlozysz 100 dolarow
          z wlasnego wynagrodzenia to dolaza ci moze 5 dolarow od twoich odlozonych 100
          dolarow do emrytury. Jak mozesz odlozyc ze swojej 36tysiecznej pensji na
          emeryture to jestes niesamowicie zaradna czy oszczedna osoba. I suma sumarum
          czym to sie rozni od Polskich warunkow, zyjesz w obcym kraju, mowisz obcym
          jezyku, nie masz znajomych, ktorych mialas bo zostali w Polsce i nie wiesz gdzie
          i jak znajdowac ludzi, ktorzy byli by ci podbni, czy nie lepiej jednak bylo
          zostac w polsce bez takich stresow i obietnic ze to ci wystarczy ci tylko na co. ZZZ
      • Gość: US-RN 36 K zarabie LPN, srednia dla RN = 56 K, IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 25.05.06, 18:23
        ci co sa zainteresowani moga znalezc info na
        stats.bls.gov/oes/2003/may/oes_nat.htm US deparament of labor.
        Wymagania szkoly/jezyka/ odpowiedzalnosc RN jest znacznie wyzsza niz
        pielengniarki w PL.

        W USA stopnie pielengniarstwa to ( nie liczac CNA co jest odpowiedikiem salowej)
        LPN with cetrificate
        RN with ADN degree
        RN with BSN degree
        RN with MSN degree
        RN with doctorate

        Pozdrowienia
        • girjewik Re: 36 K zarabie LPN, srednia dla RN = 56 K, 25.05.06, 18:52
          Chcialem tylko cos dodac do powyzszej wypowiedzi:

          Place zaleza od zapotrzebowania na pielegniarki w regionie.
          Pielegniarka w Arkansas moze zarabiac 40tys$, inna wykonujaca dokladnie ta sama
          robote w San Francisco moze dostawac 100tys$.

          Warto sprawdzic zarobki pielegniarek na stronie salary.com podajac miasto lub
          kod pocztowy.


          tak, 36k dla pielegniarki jest mozliwe, tylko ze na zadupiu

          mieszkam w okolicy Filadelfii, pielegniarka RN zaraz po studiach dostanie okolo
          50k za 3x12h/tydz, czyli nie tak ciezko - 36 godzin w tygodniu
          weekendy i noce to codziennosc, ale pracujesz tylko 3 razy w tygodniu
          50k w tym rejonie wystarczy na godne zycie, zakup domu i posiadanie BMW albo
          Lexusa, oczywiscie jesli nie masz rodziny na utrzymaniu

          z kilkuletnim doswiadczeniem, specjalizacja, nadgodzinami mozna wyciagnac 100k
          wiem, bo rozmawiam z pielegniarkami, albo ich rodzinami/znajomymi

          pielegniarka - anastezjolog zarabia okolo $130000, ale to wymaga magistra i
          specjalizacji z anastezjologii, one robia prawie tyle co lekarz anastezjolog

          jestem na studiach pielegniarskich, o 150 miejsc rocznie ubiega sie okolo 2000
          osob
          ciezko sie dostac na jakikolwiek program pielegniarski gdziekolwiek w kraju
          ten kraj nie jest w stanie wyprodukowac wiecej pielegniarek, nie ma tak duzo
          instruktorow
          wiec place pielegniarek beda jeszcze bardziej rosnac
          a ja zacieram moje brudne lapska


        • girjewik Re: 36 K zarabie LPN, srednia dla RN = 56 K, 25.05.06, 18:52
          Chcialem tylko cos dodac:

          Place zaleza od zapotrzebowania na pielegniarki w regionie.
          Pielegniarka w Arkansas moze zarabiac 40tys$, inna wykonujaca dokladnie ta sama
          robote w San Francisco moze dostawac 100tys$.

          Warto sprawdzic zarobki pielegniarek na stronie salary.com podajac miasto lub
          kod pocztowy.


          tak, 36k dla pielegniarki jest mozliwe, tylko ze na zadupiu

          mieszkam w okolicy Filadelfii, pielegniarka RN zaraz po studiach dostanie okolo
          50k za 3x12h/tydz, czyli nie tak ciezko - 36 godzin w tygodniu
          weekendy i noce to codziennosc, ale pracujesz tylko 3 razy w tygodniu
          50k w tym rejonie wystarczy na godne zycie, zakup domu i posiadanie BMW albo
          Lexusa, oczywiscie jesli nie masz rodziny na utrzymaniu

          z kilkuletnim doswiadczeniem, specjalizacja, nadgodzinami mozna wyciagnac 100k
          wiem, bo rozmawiam z pielegniarkami, albo ich rodzinami/znajomymi

          pielegniarka - anastezjolog zarabia okolo $130000, ale to wymaga magistra i
          specjalizacji z anastezjologii, one robia prawie tyle co lekarz anastezjolog

          jestem na studiach pielegniarskich, o 150 miejsc rocznie ubiega sie okolo 2000
          osob
          ciezko sie dostac na jakikolwiek program pielegniarski gdziekolwiek w kraju
          ten kraj nie jest w stanie wyprodukowac wiecej pielegniarek, nie ma tak duzo
          instruktorow
          wiec place pielegniarek beda jeszcze bardziej rosnac
          a ja zacieram moje brudne lapska


          • Gość: US-RN Girijewik, Zycze wytrwalosci bo studia b. ciezkie IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 25.05.06, 18:59
            ale kiedys Ci to bedze wynagrodzone. Ja jestem 20lat w US i wiem co to znaczy.
            • Gość: KB Re: Girijewik, Zycze wytrwalosci bo studia b. cie IP: *.cmdnnj.east.verizon.net 25.05.06, 19:02
              Witajcie,ja tez jestem na pielegniarstwie, ciezkie studia ale bardzo ciekawe:-)
              US-RN, czy Twoj syn jest RN-ASN czy BSN? Tak z ciekawosci, jesli Ci to nie
              przeszkadza :-)
              • Gość: US-RN Ma ADN zrobione w Seattle obecnie na BSN programie IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 25.05.06, 19:11
                szpital mu za niego zaplaci po podpisniu zobowiazania ze bedze u nich pracowal
                przez 18 miesiecy.
              • Gość: US-RN Kilka terminow dla nie wtajemniczonych IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 25.05.06, 19:17
                CNA - certified nursing assistant
                LPN - licensed practical nurse
                ADN- associate degree, nursing
                BSN- bachelor of science , nursing
                MSN - masters of science, nursing
                • girjewik Re: Kilka terminow dla nie wtajemniczonych 25.05.06, 19:27
                  jest jeszcze Nurse Practitioner (NP), prawda?
                  • Gość: KB Re: Kilka terminow dla nie wtajemniczonych IP: *.cmdnnj.east.verizon.net 25.05.06, 19:29
                    Tak :-)
                  • Gość: US-RN Nurse practitiner to IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 25.05.06, 19:37
                    RN z MSN degree ( wspomniane na mojej liscie). Ma prawo wypisywac recepty choc
                    nie w kazdej dziedzinie.
                    • Gość: KB Re: Nurse practitiner to IP: *.cmdnnj.east.verizon.net 25.05.06, 19:43
                      slusznie uscisliles US-RN :-)
            • girjewik Re: Girijewik, Zycze wytrwalosci bo studia b. cie 25.05.06, 19:11
              Ja jestem magistrem inzynierem, ktory podjal zyciowa decyzje zostania
              pielegniarka rok temu.
              Ciezko laczyc prace z nauka, ale jakos idzie. W pewnym momencie bede musial
              przejsc w pracy na pol etatu i wziac jakas pozyczke.
              Na moje szczescie amerykanska mlodziez jest slaba z przedmiotow typu "science".
              Konkurencje stanawia tylko inni immigranci, co potrafia pomnozyc 11x11 bez
              kalkulatora.

              pozdrawiam
            • girjewik Re: Girijewik, Zycze wytrwalosci bo studia b. cie 25.05.06, 19:11
              Ja jestem magistrem inzynierem, ktory podjal zyciowa decyzje zostania
              pielegniarka rok temu.
              Ciezko laczyc prace z nauka, ale jakos idzie. W pewnym momencie bede musial
              przejsc w pracy na pol etatu i wziac jakas pozyczke.
              Na moje szczescie amerykanska mlodziez jest slaba z przedmiotow typu "science".
              Konkurencje stanawia tylko inni immigranci, co potrafia pomnozyc 11x11 bez
              kalkulatora.

              pozdrawiam
            • girjewik Re: Girijewik, Zycze wytrwalosci bo studia b. cie 25.05.06, 19:11
              Ja jestem magistrem inzynierem, ktory podjal zyciowa decyzje zostania
              pielegniarka rok temu.
              Ciezko laczyc prace z nauka, ale jakos idzie. W pewnym momencie bede musial
              przejsc w pracy na pol etatu i wziac jakas pozyczke.
              Na moje szczescie amerykanska mlodziez jest slaba z przedmiotow typu "science".
              Konkurencje stanawia tylko inni immigranci, co potrafia pomnozyc 11x11 bez
              kalkulatora.

              pozdrawiam
              • Gość: US-RN Re: Girijewik, IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 25.05.06, 19:25
                Ja podjalem podobna decyzje 6 lat temu. Podziwiam ze jestes w stanie pracowac
                full time i robic program. Nie znam Amerykanina ktory by byl w stanie to robic.
                Sa szkoly ktore zabraniaja pracowac w czasie nauki. Moja rekomandowala nie
                wiecej jak 20 h/week.
                Trzymaj sie!
                • Gość: KB Re: Girijewik, IP: *.cmdnnj.east.verizon.net 25.05.06, 19:28
                  Tez podziwiam, ze pracujesz full time i studiujesz. Na szczescie moj maz jest
                  farmaceuta i moge sie poswiecic nauce.
                  Trzymam kciuki
                  • girjewik Re: Girijewik, 25.05.06, 19:35
                    jakos znajduje czas - nie mam rodziny i nie ogladam telewizji

                    tak naprawde to jestem jeszcze w fazie pre-nursing
                    cel: ASN w community college, a potem niech szpital placi za BSN
                    • Gość: US-RN Girijewik, ogladaj TV teraz bo wkrotce nie bedze IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 25.05.06, 19:40
                      to mozliwe, sorry

              • Gość: KB Re: Girijewik, Zycze wytrwalosci bo studia b. cie IP: *.cmdnnj.east.verizon.net 25.05.06, 19:26
                Dzieki za odpowiedzi :-)Zdecydowanie oplaca sie robic BSN i wiem, ze szpital
                bardzo czesto za to placi.
                Grijewik, ja tez jestem po studiach w Polsce tylko ze humanistycznych. Jednak
                zawsze bylam tez dobra z science, wiec to nie problem. W przeciwienstwie do
                Ciebie matematyka nie jest jednak moja mocna strona, jednakze tyle co potrzeba
                w pielegniarstwie mam bardzo dobrze opanowane. I masz calkowita racje z tym
                liczeniem na kalkulatorze ;-)
                • Gość: US-RN Do KB IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 25.05.06, 19:35
                  Zdajesz sobie sprawe ze roznica w wynagrodzeniu dle tych z BSN w porownaniu z
                  tymi z ADN jest nie wielka? Roznica, jak zapewne wiesz, polega na mozliwosci
                  wykonywania innej pracy poza ta "na podlodze" w szpitalu, no i oczywiscie
                  samospelnieniu.

                  Pozdrowienia
                  • girjewik Re: Do KB 25.05.06, 19:45
                    z moich rozmow z ludzmi wynika praktycznie to samo
                    BSN da Ci moze $1/h wiecej,
                    moze pomoc jak chcesz zostac managerem od pielegniarek

                    pamietaj, ze masz skonczone studia wyzsze w Polsce
                    • Gość: KB Re: Do Grijewik IP: *.cmdnnj.east.verizon.net 25.05.06, 19:52
                      Ja tez jestem na community college, ale to bardzo dobry program i wysoko
                      oceniany przez pracodawcow. Poza tym przyjecia sa bardzo selektywne.
                      No wlasnie z tymi poprzednimi studiami. wiem, ze sa programy na BSN lub MSN dla
                      ludzi przekwalifikujacych sie, a bedacymi absolwentami zupelnie innych
                      kierunkow. Jednakze w poblizu nie mam takiego programu. :-( Wiem, ze na takich
                      studiach mozna zrobic BSN w 2 lata.
                      • girjewik Re: Do Grijewik 25.05.06, 20:10
                        ja mam tych accelerated BSN chyba z 5 w okolicy
                        kosztuja okolo $30k, i nie mozna pracowac
                        a moj community college bedzie mnie kosztowal okolo $7k i jest bardzo blisko,
                        na szlaku dom-praca-dom, wiec nie trace na benzynie


                        • Gość: KB Re: Do Grijewik IP: *.cmdnnj.east.verizon.net 25.05.06, 20:12
                          Dla nas tez to bylo wazne :-)
                  • Gość: KB Re: Do KB IP: *.cmdnnj.east.verizon.net 25.05.06, 19:45
                    Tak, zdaje sobie z tego sprawe. Jednakze, zeby sie rozwijac i specjalizowac
                    trzeba miec przynajmniej BSN.
                    • Gość: US-RN Do KB IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 25.05.06, 19:52
                      Wez jeszcze jedno pod uwage i sprawdz dokladnie. Jesli: zrobisz Associate
                      Degree na Community Collage i masz Bachelor Degree ktore oni uznaja, to masz
                      prawo zaczac Masters Degree ( Nurse Practitioner) i zrobic to w ciagu roku.

                      Inaczej mowiac. Kazdy kto ma Bachelor degree, niewazne w jakiej dzedzinie, i
                      zrobil ADN ( co ty nazywasz ASN ?? ) ma mozliwosc bycia przyjetym na Masters
                      program.

                      Pomysl o tym. To sie rowna okolo 40K rocznie wiecej i prawo prowadzenia wlasnej
                      praktyki, taki pseudo lekarz.
                      • Gość: KB Re: Do KB IP: *.cmdnnj.east.verizon.net 25.05.06, 19:57
                        Tak wlasnie kombinuje, zeby zrobic licencje RN i z ADN startowac na MSN.
                        Co do practitioner, jak bede miala mSn i troche praktyki to na pewno o tym
                        pomysle :-)
                        Sorry, zly klawisz, "s" jest kolo "d" :-(
                        dzieki za wszytki uwagi :-)
                      • girjewik Re: Do KB 25.05.06, 20:04
                        pomysl nie jest zly
                        skoncentruje sie teraz na associate in nursing
                        a potem zobaczymy
                        • Gość: do Girjewik Re: Do KB IP: *.cmdnnj.east.verizon.net 25.05.06, 20:11
                          A czy sprawdzales, ze nie kwalifikujesz sie na zadne federal funds?
                          • girjewik federal funds 25.05.06, 20:24
                            probowalem, za duzo zarabiam, poza tym nie bylem zarejestrowany do wojska
                            (selective service)
                            oni chca, zebym im udowodnil ze nie pracowalem nielegalnie, jak bylem na wizie
                            nieemigracyjnej
                            zalatwiam jakies papiery podatkowe z IRS, zobaczymy jak pojdzie
                            to jakis "catch 22"
                            pokazalem im wize nieemigracyjna, czyli nie podlegalem obowiazkowi rejestracji
                            do wojska, ale z debilami nie da rady
                            bede sie odwolywal, ale to moze potrwac (juz trwa z 5 miesiecy)
                  • Gość: KB Re: Do KB IP: *.cmdnnj.east.verizon.net 25.05.06, 19:46
                    Tak, zdaje sobie z tego sprawe. Jednakze, zeby sie rozwijac i specjalizowac
                    trzeba miec przynajmniej BSN.
                    Co miales na mysli w odpowiedzi na post Grijewik, ze nie bedzie to mozliwe??
          • Gość: TYTUS Re: 36 K zarabie LPN, srednia dla RN = 56 K, IP: *.picr.man.ac.uk 25.05.06, 19:42
            Te "brudne lapska" niezbyt dobrze swiadcza o Twoich kwalifikacjach
            pielegniarskich ;0).
            • Gość: US-RN Malpeczko, a ty czemu jestes taki niemily ? IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 25.05.06, 19:45
              Czy to z zazdrosci czy natura Cie takim stworzyla
              • Gość: TYTUS Re: Malpeczko, a ty czemu jestes taki niemily ? IP: *.picr.man.ac.uk 25.05.06, 19:52
                Zazdroscic to ja nie mam czego, jakos sobie w zyciu radze nie chwalac sie ;0).
                A odpowiadajac na Twoje zapytanie to natura (w koncu ma sie to malpie pseudo) i
                zyciowe doswiadczenie obdarzyly mnie takim czarnym poczuciem chumoru ;0).
                • Gość: US-RN Pozdrowienia - Tytus ! IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 25.05.06, 19:54
                  A juz zle myslalem o Tobie
                  • Gość: TYTUS Re: Pozdrowienia - Tytus ! IP: *.picr.man.ac.uk 25.05.06, 20:04
                    Dziekuje bardzo i rowniez pozdrawiam. Choc w kwestji formalnej musze uscislic
                    ze ja na forach pisze sie TYTUS (z caps lockiem) dla odroznienia od niejakiego
                    Tytusa, ktory tez czasem sie na tych forach pojawia.
                    • Gość: US-RN Do Tytusa IP: *.sttl.mdsg-pacwest.com 25.05.06, 20:16
                      That's cool. Ja nie chcialem podnosic glosu.
                      • girjewik cale zamieszanie przez moje brudne lapska 25.05.06, 20:29
                        chce pracowac w ER, to by nawet pasowalo
                      • Gość: RN Lehman college RN program student from NY Lehman college NY IP: *.proxy.aol.com / *.proxy.aol.com 25.05.06, 20:30

                        Starting salary for for RN with BS is 65K plus unlimited and very often
                        mandatory overtime which can amount easily to way over 130K a year.
                        Starting salary for RN with AAS is about 63K. plus unlimited overtime and HOME
                        CARE which is gold mine !!!!!!!!!!!!!
                        • girjewik skad masz te dane, rok i rejon (NY?), dzieki n/m 25.05.06, 20:37
                          • Gość: RN student salary - base 65K when U graduate college as RN IP: *.proxy.aol.com / *.proxy.aol.com 25.05.06, 21:50
                            every hospital in NY will start U from 65K just after graduation from your
                            college.
                            Outside of NY it will be sligthly less BUT - the real estate- houses are alsa
                            much cheaper outside NY, but it is another story.
                            But again U have to be RN - registered nurse, not LPN.
                            Then in most of hospitals in most of units like ICU, ER, OR there is mandatory
                            overtaime bec. they have big shortage of nurses.U can not leave the floor
                            unless there is a coverage, my teachers used to work for 16h a day.
                            By the way I am MALE, my name is TOM.
                            Regular shift is 35h per week, usually nurses work 3x12h= 36h per week and for
                            this they get 65K per year, but remember this is only the base salary!!!!!!
                            Now in the remaining time they do overtime 0T which is paid time and the half.
                            So if they work 35 hours a week and they do overtime they make around 120-130K
                            per year.
                            This is the reality!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                            I just finished my second the hardest semester at Lehman college, i have two
                            more to go.
                            It is BS - RN program.
                            There is also Home Care - go on line and look it up so U will find out more
                            about rates, HOME CARE it is a GOLD MINE TO MAKE MONEY - U make around 150-200K
                            a year, but Polish people have no clue about it.
                            I am THE ONLY ONE STUDENT IN the nursing program who was born in Poland,
                            actually I forgot that I was from that country.
                            • girjewik Re: salary - base 65K when U graduate college as 25.05.06, 22:01
                              speaking of home care: do you mean Home Health Care agencies? I know they
                              charge arms and legs for private pay. I'm not sure if I'm interested in those
                              assignments, but if the pay's right...

                              I'm in philly (suburbs), I was wondering if many nurses were commuting to work
                              in NYC from Pennsylvania. It makes sense if you work 3 times a week (longer
                              shift), and this is what I'm planning to do. Any input on that?

                              thanks
                            • Gość: Drifter Re: salary - base 65K when U graduate college as IP: 195.90.102.* 02.03.09, 20:35
                              Dude you should go to poland heres a maximum solary even with specialized and
                              with Master Degree goes like this 15K$ per year
                              This job is volontarity in eastern Europe
      • Gość: dec czekają dobre zarobki IP: *.chello.pl 25.05.06, 20:24
        moja kuzynka jest szefową emergency w szpitalu na florydzie- sama zarabia około
        90 usd na godzinę, pielęgniarką dają na "dzień dobry" ok. 25-30 dolców/h, a w
        któtkim czasie może zarabiać ok 45 usd na godz. i też mają problem z naborem,
        częściowo jest to wina przepisów dotyczących polityki rasowej przy zatrudnianiu
        (trudno znaleźć czarne i hizpańskojęzyczne)
        • girjewik podaj rejon Florydy, dzieki n/m 25.05.06, 20:43
      • Gość: rob Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki IP: *.ab.hsia.telus.net 25.05.06, 20:54
        $36k to rzeczywiscie niewiele jezeli mieszkasz w wielkim miescie. W innych
        miejscach na skromne zycie wystarczy, a jako druga pensja jest OK. Ale takie
        pieniadze dostaja pomocnice pielegniarek. Wykwalifikowane pielegniarki (tzw.
        RN, po univwersytecie)zarabiaja od $65k w gore - w takich stanach jak Texas
        dziewczyny dostaja po $80k przed podatkiem. Wiem bo zona jest pielegnarka w
        Edmonton (Canada), na pocztek dostala $70k CAN, a i tak polowa jej klasy
        wyjechala do Stanow po wieksze pieniadze. Pracy jest do wyboru, nawet godeziny
        sa czesto do wyboru. Inna sprawa, ze czesc juz wrocila rozczarowana warunkami
        zycia. Praca pielgniraki w USA/Kanadzie jest takze nieporownywalnie trudniejsza
        i bardziej odpowiedzialna niz w Polsce. Znowu, wiem bo zona najpierw byla
        pielegniarka w Polsce. Pytanie jest wiec czy Ameryka potrzebuje z Polski
        pielegniarek, czy dziewczyn do pomocy dla swoich pielegniarek. Bo jezeli
        dziewczyna zostanie zatrudniona jako pelna RN, to na pewno bedzie zarabiac tak
        jak inne. Oczywiscie, wiekszosc polskich pielgniarek nie ma studiow, i dlatego
        raczej nie ma szans na pelne zarobki.
      • Gość: starycynik Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki IP: *.dyn.centurytel.net 25.05.06, 22:17
        Nie przyszlo wam moi mili ze jak ktos zarabia to ktos musi za to placic. Kto?
        Czy prezydent ma jaskinie pelna zlota pod Bialym Domem czy moze te zarobki
        pielegniarek widzimy na rachunkach szpitalnych?
        • girjewik Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki 25.05.06, 22:32
          tak, ale z drugiej strony to pielegniarka w USA przejmuje czesc obowiazkow
          lekarza, ktory zarabia 5-10 razy wiecej, czyli oplaca sie miec wyksztalcone
          pielegniarki, a nie salowe od przynoszenia jedzenia i poprawiania poduszek

          generalnie to masz racje, uslugi zdrowotne w USA sa bardzo drogie, ale ja bym
          powiedzial, ze to lekarze i pielegniarki w Polsce nie sa odpowiednio
          wynagradzani
          opieka zdrowotna jest bardzo kosztowna, ale tez i na duzo wyzszym poziomie

          mialem dwie podobne kontuzje - w Polsce i USA
          ostry dyzur, ortopeda, fizjoterapia, etc.
          w Polsce ortopedie i fizjoterapie musialem zrobic prywatnie, bo za dlugie
          kolejki, a kolano warto przeciez miec sprawne,
          czyli zaplacilem podwojnie (skladka dla zlodzei odciagana automatycznie plus
          prywatne wizyty), wcale nie tak tanio
      • Gość: siostra Eulalia Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 22:39
        ..."Przed otrzymaniem wizy trzeba jednak zdać egzamin z angielskiego oraz
        amerykański egzamin pielęgniarski"....
        ====================================================================
        w USA umiejetności naszych pielęgniarek, nawet tych po studiach kwalifikują je
        wyłącznie do noszenia basenów, mycia chorych, poprawiania pościeli i tym
        podobvnych czynności. Tam pielęgniarki sa o niebo lepsze od niejednego naszego
        nawet starszego lekarza, nasze nie dorastają im nawet do pięt, bardzo przykre
        ale prawdziwe
      • Gość: Jarek Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 22:47
        Szkoda, że autor artykułu wykazał się małą znajomością tematu. Poprawka senatu
        niczego nie ułatwia polskim pielęgniarkom!!! Jest ona skierowana przede
        wszystkim do pielęgniarek anglojzycznych (Filipiny, Kanada, Australia...) W
        dalszym ciągu pielęgniarki będą musiały zdać egzaminy CGFNS i b.trudny TOEFL...
      • artremi Kompletne bzdury 26.05.06, 00:06
        Nie powiedziano, ze lekarz z PL nie moze pracowac jako pielegniarka w USA. Aby
        pracowac w USA jako pielegniarka, trzeba skonczyc bardzo drogie studia, albo
        ewentulanie nostryfikowac dyplom.

        Na pewno polska pielegniarka nie moze pracowac jako pielegniarka w USA. Chyba
        ze mowimy o "pielegnacji" starych dziadkow, typu podcieranie pupy, co duzo
        polskich pielegniarek faktycznie robi.
      • Gość: mac Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki IP: *.acn.waw.pl 26.05.06, 00:20
        Idiota
        • Gość: dadada! Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 14:33
          money.cnn.com/magazines/moneymag/bestjobs/snapshots/47.html
          to tak do tych co mowia ze to zla fucha ;)
          a ja jako jeszcze licealista chcialem spytac o jedno - ogolnie, bo jesli tak
          jest to o szczegoly sie sam zatroszcze ;): czy nie bedzie klopotow z dostaniem
          sie na studia dla RN w USA, jesli na maturze nie bede zdawal ani biologii, ani
          chemii? (jestem w klasie mat fiz)
          • Gość: ewa Re: Ameryka zaprasza pielęgniarki IP: *.centura.org 28.05.06, 05:41
            Sorry love, ale droga przed Toba bardzo dluga. Zebys nie czul sie zle, to ta
            droga jest takze bardzo dluga dla tych ktorzy tu mieszkaja. Mosisz zadac sobie
            pytanie gdzie chcesz studiowac to jest po pierwsze; czy to bedzie 4-letni
            uniwersytet, czy tez 2-letni community college. Jesli 4-letni, to mosisz zdac
            TOFEL egzamin. Jesli 2-letni, to przed rozpoczeciem szkoly mosisz zaliczyc
            wiele przedmiotow typu: anatomia-2semestry, terminologia med., psychologia,
            microbiologia, j. angielski na poziomie college, podstawy zywienia, i jeszcze
            kilka przedmiotow. Jak to zaliczysz, mosisz ustawic sie kolejeke do szkoly na
            wydzial pielegniarski. W niektorych stanach, sa juz 2-letnie
            kolejki.Oczywiscie, niektore szkoly preferuja inny system przyjec, srednia
            ocen, czy doswiadczenie w medycznej prfesji. Ja dostalam sie za drugim razem
            chociaz mialam srednia 3.72 (gdzie 4 to najwyzsza nota). Takze widzisz ze
            wymaga to lat. Ale jako mlody czlowiek masz duzo czasu zeby zrealizowac swoje
            plany. Tak przy okazji dobrze zebys wiedzial, przed rozpoczeciem szkoly, mosisz
            podejsc do egzaminu: pre-nursing test; chca sprawdzic czy jestes dobrym
            materialem na pielegniarke. Powodzenia.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka