Gość: misio Re: Różnica pokoleniowa w zespole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 13:55 Oj znam ten temat. Przez 6 miesięcy pracowałem w takim miejscu, tyle że tam były dwie laski niewiele ode mnie starsze. Niemniej uległy one wpływowi starszych i w zasadzie niewiele się od nich różniły. Musiłem wysłuchiwać o tym co Krzysiu czy też inny Pawełek zrobił i o tym że Ania dostała rozwolnienia oraz czy Kinga pogodzi się z Piotrkiem w 'M jak miłość':/. Najgorsze było jak zaczynała się gadka o przepisach na ciasta i potrawy w ogóle. Masakra! Miałem wrażenie, że one wzajemnie się licytowały która jest lepsza, bardziej troskliwa. Aha, przez długi okres czasu nie będę słuchać radia które nadaje hity z lat '60, '70 i '80:> Rozwaliło mnie jak jedna z nich domniemaną angielszczyzna zaczęła spiewać piosenkę B. Streisand 'Woman i love' bo właśnie leciała w radiu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: skorpionica11 Re: Różnica pokoleniowa w zespole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.06, 15:25 Ja naszczescie pracowalam z kobitkami po 40 i byly bardzo fajne nie otczuwalam roznicy wieku:))) To wszystko zalezy od charakteru osoby i współczuje osobom ktore musza pracowac z takimi chamskimi "babciami". Odpowiedz Link Zgłoś
kixi Re: Różnica pokoleniowa w zespole 21.06.06, 17:31 Pracowałam w kilku miejscach i z osobami koło/lub po czterdziestce.Na ogół nie było problemu z dogadaniem się.Jedyna "różnica pokoleń", którą dostrzegłam to taka, że młodsi odwalali podwójną robotę bo starszym się nie chciało i woleli popatrzeć lub gazetę poczytać albo nakazywać co mają robić młodsi.I tu akurat nić porozumienia się kończyła... Odpowiedz Link Zgłoś
wredna2 Różnica poglądów! 21.06.06, 18:47 No cóż, Wam , młodym metryką, wydaje się dziś, że z życia i pracy macie czerpać wyłącznie profity, że macie wyłącznie prawa, że Wam sie należy... Owszem, przyznaję, już na starcie jesteście w znacznie lepszej sytuacji, niż byli kiedyś dzisiejsi 40-50-letni! niż te tzw. przez Was, "babsztyle po 40.ce" / ktoś pisał, że to kwestia kultury nie wieku....no własnie:)/ Oni / my:)/ zaczynali w całkiem innym systemie, bez komputerów, których obsługi musieli się nauczyć, bez znajomości języków, bo w szkole królował li i tylko język carów,bez perspektyw na ciekawą pracę, bo skąd ciekawe zajęcie w nieciekawej rzeczywistości... Wy macie to wszystko niemal wyssane z mlekiem matki / czyżby takze tego 40-50 letniego babsztyla?:)- pomyślcie czasem, że o Waszej matce inni młodzi też tak mówią?:)/ Więc rekapitulujac, miejcie więcej cierpliwości do tych zgredów, którym przecież cos zawdzięczacie, moze tez wykażcie się inicjatywą "towarzyską", moze zainicjujcie rozmowę na Was interesujący temat/ w miejsce tańca z gwiazdami czy "bachurów"/, pokazcie swoje atuty, a wartościowi i młodzi duchem 50.letni na pewno to docenia! PS. Chamstwu zdecydowanie dajcie odpór! pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
biurwogromca skąd my to znamy 21.06.06, 20:50 Mam to samo. Od kilku lat pracuję w zespole z paniami, które są w wieku mojej matki. Jednak przy nich moja matka to młoda i nowoczesna osoba. Panie, poza obrabianiem sobie nawzajem d..., obżeraniem się i przekonywaniem mnie do rzeczy, które "powinienem" (ślub, dziecko, wielki brzuch a nie jakaś sportowa sylwetka), zajmują się donoszeniem szefowej o potknięciach innych - krótko mówiąc: same nic nie robią, ale odwracają od tego uwagę, wytykając innym ich niedoskonałości. Sytuacja jest patowa, bo sama praca mi się podoba, natomiast nie do przyjęcia są warunki, w jakich przyszło mi ją wykonywać. Szefowa jest z tego samego "rzutu" co one, bo to ich eks-koleżanka z pokoju, ale teraz jest ważniejsza, więc jednocześnie jej zazdroszczą i się jej boją. Żenuje mnie prymitywność tych pań, zwłaszcza iż posiadają wykształcenie wyższe i uważają się za alfy i omegi, ale jedyną przyjemnością jaką mam z siedzenia z nimi jest fakt zirytowania którejś osiągniętymi sukcesami w życiu zawodowym i osobistym. Kiedyś kupię sobie dyktafon, włączę go i wyjdę z pokoju, a potem sobie posłucham, co o mnie mówią - będę miał niezły ubaw. Takie szczęście w nieszczęściu :-) Odpowiedz Link Zgłoś
1234k10 Re: Różnica pokoleniowa w zespole 21.06.06, 21:40 nie wiem czego chciałes sie dowiedziec bo tak naprawde nie ma na to odpowiedzi po pierwsze wniosek jest jeden wszyscy maja za dużo czasu więc muszą o czymś rozmawiać na pewno nie jest to różnica wieku jak to nie jedna osoba stierdziła jest to tylko kwestia charakteru na szczescie nie mam czasu na pogaduszki ale mam namiastke tego na szczescie tylko namiastke a tylko jedna osoba jest sporo starsza ode mnie po prostu kazdy ma swoje problemy swoje zycie i sprawy ktore mnie nie dotycza sa mi obce i nie raz mnie wkurzaja wszystko jestem w stanie zniesc ale jak pomysle sobie ze innym wydaje sie ze maja racje i tylko one to ...... a ja nic nie wiem..... ale nie martw sie slysze ze ja nawet nie moge miec brudnej kuchni bo jestem sama boze nie moge miec bo chyba gotuje sobie w wyobrazni itp jak wspomnialam robic wszystko zeby nie miec czasu zeby zawsze cos bylo do zrobienia a osoby ktore sa kosmitami niech wyleca daleko.... Odpowiedz Link Zgłoś
zagubiona_274 Re: Różnica pokoleniowa w zespole 21.06.06, 21:58 heheh ;-) wiecie kochani, ja tez mam taka sytuacje, ze mam same starsze kobitki, wiadomo, ze tez obgadują, sa niemile, jakby zazdrosne, ze ja jestem mlodsza czy cio, ale czasami mozna sie z nimi posmiac z glupot, pogadac o polityce itp. ale ogolnie to chyba knuja tylko przeciw wszystkim i przeciw sobie wzajemnie ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pudel Re: Różnica pokoleniowa w zespole IP: 85.134.183.* 21.06.06, 22:36 No, wiec doloze jeszcze kilka swoich spostrzezen. Do momentu zakonczenia studiow i podjecia samodzielnego zycia (np.zawodowego) mlody czlowiek nie ma okazji i potrzeby przebywac i wspolpracowac z osobami spoza jego grupy wiekowej oraz spoza grupy osob, ktore conajmniej toleruje towarzysko. Osoby, ktorych nie akceptujemy - po prostu nie pojawiaja sie w gronie naszych znajomych. Podjecie pracy zmusza nas niejako do przebywania wielu godzin z osobami, ktore niekoniecznie sa do nas zblizone mentalnie, posiadaja inne zainteresowania i priorytety. Osoba inteligentna powinna potrafic sie odnalezc i funkcjonowac w kazdym, nawet niesprzyjajacym mu srodowisku. W przetrwaniu pomaga wlasnie uzywanie inteligencji!!! Mlody Polak w nowym srodowisku nie potrafi sie odnalezc, bo: - jest malo elastyczny, brak mu umiejetnosci interpersonalnych - uwaza ze jest lepszy od innych / uwaza, ze inni sa glupsi (przeciez on nie oglada takich dennych programow TV jak "oni") - brakuje mu podstawowej kultury osobistej (wielokrotnie pytam swoich pracownikow w czasie przerwy "komu zrobic kawe lub herbate?" - zawsze ktos z zespolu proponuje, ze mnie wyreczy - nigdy nie zrobil tego Polak (lub Polka). Dziwne, nie? I nie interpretujcie zachowan innych nacji jako prob "wlazenia do dupy" przelozonemu... - zwrocenie zwyklej uwagi Polakowi - jest traktowane jako proba podwazenia jego kompetencji, podczas gdy obcokrajowiec traktuje to jako okazje do nauki i poprawienia swoich umiejetnosci... To tyle na teraz - moze mi sie cos jeszcze przypomni. Pozdrowienia z Irlandii PS. Nawet nie macie pojecia, ze wsrod obcokrajowcow nie istnieje pojecie "dysgrafii" i "dysleksji". Na szesciu Polakow z wyzszym wyksztalceniem mialem troje "dysgrafikow z papierem" :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: topolowka Re: Różnica pokoleniowa w zespole IP: *.w82-126.abo.wanadoo.fr 21.06.06, 23:22 Bardzo sluszne spostrzezenia. Poza tym mlodym ludziom w Polsce brakuje na ogol obycia; do skonczenia studiow obracaja sie wylacznie w towarzystwie w swoim wieku i kompletnie brakuje im wyniesionej z domu kindersztuby. Laduja potem w doroslym zyciu i kompletnie nie potrafia sie stosownie znalezc w towarzystwie innym, niz towarzystwo rowiesnikow. Stad i te - na ogol chamskie - komentarze na temat starych ludzi po czterdziestce, jacy to oni sa okropni. Nie widza zas tego, ze sami sa czesto nieobyci, zle wychowani i okropnie nudni, gledzac na swoje mlodziencze tematy, ktore czlowiek po czterdziestce ma dawno przerobione i kompletnie go one nie interesuja. Odpowiedz Link Zgłoś
miang Re: Różnica pokoleniowa w zespole 22.06.06, 09:57 > Do momentu zakonczenia studiow i podjecia samodzielnego zycia (np.zawodowego) > mlody czlowiek nie ma okazji i potrzeby przebywac i wspolpracowac z osobami > spoza jego grupy wiekowej oraz spoza grupy osob, ktore conajmniej toleruje > towarzysko. Osoby, ktorych nie akceptujemy - po prostu nie pojawiaja sie w > gronie naszych znajomych. czyli ten człowiek nie ma rodziny, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
christina.milian Re: Różnica pokoleniowa w zespole 22.06.06, 13:14 brawo, świetne spostrzeżenia, zachęcam do przeczytania: oto-polska.blogspot.com/2006/05/polska-praca-proste-refleksje-z-okazji.html Odpowiedz Link Zgłoś
christina.milian człowieku, zmień płeć 22.06.06, 13:08 piszę całkiem serio, będzie Tobie łatwiej... a z czasem nauczysz się gadać o "dupie marynie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zolwie Ninja To jest pikus IP: *.brutele.be 22.06.06, 14:02 Obgadujace babsztyle to pikus. Jak pracowac z czlowiekiem, ktory sie myje raz na 2 tyg?? Tuz po wejsciu do pokoju w ktorym stoja nasze biurka czuc smrod jak z dworca. Nie przesadzam. Sila razenia okolo 2 metry. Jezeli ktos jechal w tramwaju obok kloszarda, lub zaniedbanego bezdomnego to chyba bedzie mial obraz sytuacji. nawet bezposrednia uwaga szefa - "czy pan sie myje??" nic nie dala Koledzy i kolezanki wchodzacy do pokoju co rusz wydaja okrzyki typu "Fujj!!!" Otworzcie okno, bo zaduch!!" Juz nawet nie chce mi sie takich scenek aranzowac. Sytuacja beznadziejna. Za smierdzielem w jednym pokoju; I to juz cale lata trwa; Macie jakis pomysl?? Odpowiedz Link Zgłoś
christina.milian kup sobie wiatraczek do mielenia powietrza 23.06.06, 11:19 o cholera, taki syf w pracy to straszna sprawa :) Ja bym mu powiedział wprost, że śmierdzi od niego gównem i coś trzeba z tym problemem zrobić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zolwie Ninja Nowy watek powstal IP: *.brutele.be 23.06.06, 11:44 Temat dla mnie istotny, dlatego postanowilem zalozyc nowy watek. wiatraczek jest i to z dwoch powodow. Goraco jak cholera, a klimy w pracy brak no i Mr Stinky. Tylko wiatraczek w upalne dni "mieli" smrodek i przemieszcza po pokoju. Tutaj raczej chodzi o zmuszenie typa do czestego mycia. Wyobrazasz sobie? Czlowiek jest wyksztalcony. Powiem wprost - tytul doktora ma!! SIC!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
christina.milian Re: Nowy watek powstal 23.06.06, 14:12 ja znam dwóch doktorów, którzy myją się raz w tygodniu :) wykształcenie nie ma tutaj żadnego znaczenia - ludzie pocą się jednakowo ;) BTW, w sobotę zamieszczę na moim blogu Oto Polska specjalne wydanie galerii polskiego syfu, żeby zaprezentować jak może wyglądać pokój polskiego syfiarza :) zapraszam do odwiedzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aaabb Re: To jest pikus IP: *.chem.uni.wroc.pl 23.06.06, 14:26 szukaj innej pracy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Satine Heh... IP: *.w83-196.abo.wanadoo.fr 22.06.06, 15:24 W Polsce pracowałam w podobnym towarzystwie. Były "jedynie" próby udowodnienia " Jak młoda to ... tamto ... siamto ... i trzeba siłą (czyt. prostować na swoją modłę)" Dramacik. Za granicą: nie dość, że jestem najmłodsza, z "egzotycznego" kraju i to jeszcze mam wcielać się w rolę szefa ( specyfika pracy )! I NIKT nie robi z tego powodu jakiejś terrorki ani wojny podjazdowej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
marzena681 Re: Różnica pokoleniowa w zespole 23.06.06, 15:30 witam i współczuję bo z własnego doświadczenia wiem ze nawet rozmowa z przełożonym na niewiele sie zda.Pracowałam z dwoma koleżankami:1-starsza odemnie o 20lat,2-starsza o 10lat.I miałam do wyboru albo zwolnic sie albo nie odzywac się,i czekac na lepsze dni.Teraz jest wszystko ok.starsza przeszła na emeryturę i mam święty spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bez beretu Re: Różnica pokoleniowa w zespole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 21:54 A ja mam na odwrót. Jestem po 40 i siedze w pokoju z mlodym chlopakiem. On jedyny temat do zartów jaki zna to o pogodzie. Generalnie daje z siebie odczucie takie ze nic mu sie nie chce, ani pracować ani żyć energicznie też chyba nie. To ja do pracy jezdzę na rowerze, a jemu sie nie chce. I tak mamy w wielu sprawach. Nie przynudzam o dzieciach, nie ogladam seriali, nie nosze moherowego beretu. Kurcze zeby kogoś do pracy jeszcze przyjęli..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anula Re: Różnica pokoleniowa w zespole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.06, 21:46 ja mam przyjemność pracować z trzema koitkami po 40 i jedną po 50, panie codziennie z lubością opowiadają co ich boli, a to główka, a to nóżka, a to ... żeby je podkurzyć mówię ze słodkim uśmiechem, że mnie nic nie boli, albo rzucam luźną uwagę, że jakby bolało naprawdę i tak częśto (codziennie) to trzeba iść do lekarza po poradę... to wtedy mają juz poważny problem ze skokami ciśnienia, poza tym z lubością i szczegółami opowiadają co i raz o swoich porodach, oczywiście na porządku dziennym są rozmowy o tym co wczoraj było na obiad, co mąż powiedział, a co dziecko i, że piesek zrzucił obiad na dywan, co chwila telefon do domu lub z domu i warczenie na dzieci, męża... w życiu te kobitki książki nie przeczytały, zresztą nie kupują też dzieciom książek, bo szkoda pieniędzy! i co potem z nimi robić? teatr dla nich to straszna nuda i takie dziwadło, że nie wiadomo o co chodzi... ale pamietam swoją pierwszą pracę, wtedy siedziałam w pokoju z kobitką, która za chwilę szła na emeryturę, zdarzało jej się, że sobie lubiła podrzemac na biurku, pokazywała mi jak wykonywać swoja pracę i w czasie kiedy ona zażywała biurowej sjesty ja szybciutko wykonywałam rozliczenia za co jestem jej do dziś wdzięczna, gdyż nauczyłam się od niej szybko i dużo :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: stara baba Re: Różnica pokoleniowa w zespole IP: *.chello.pl 25.06.06, 23:41 mam 47 lat pracowalam z 25 latka,nie dawno zaprosila mnie i moje dwie kolezanki 48 i 39 na ogladanie swojego dzidziusia.mozna sie dogadac i mozna sie lubic mimo różnicy wieku.dzidzius jest super,dziewczyna tez.zycze wszystkim takiej atmosfery w pracy.moja przyjaciółka w pracy ma 31 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: syrenka Re: Różnica pokoleniowa w zespole IP: *.krosno.tkdami.net / 80.51.255.* 24.06.06, 18:09 tak to jest ze starymi babami ktore nie maja zadnego habby ,ile mozna gadac o chorobach , dzieciach i pogodzie , my w pracy rozmawiamy o naszych hobby i sa to bardzo pasjonujace rozmowy, o nartach ,o fotografi ,ogladamy zdjecia z wypraw wakacyjnych ,rozmawiamy o sprzecie RTV ,a teraz o mundialmanii ,szeczerze Ci wspolczuje sytuacji w pracy ,olej te stare i pewnie grube babska Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moi Re: Różnica pokoleniowa w zespole IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.06, 21:36 Też się przyłączę: Kobiety po 50, rozmowy o chorobach <wraz z obrzydliwymi szczegółami>, o śmierci, o tyciu, o RELIGII, o dzieciach, lekarzach ... Na początku byłam normalna, wręcz b.miła, efekt - wykorzystywanie do bólu <mojego ;)>, "podaj pomyj pozamiataj", w obecności obcych osób próby wykazywania mojej "nieznajomości rzeczy" ... do czasu X. Była BURZA - panie reagowały ciszą jak wchodziłam do pokoju, + przerywane obgadywanie moim wejściem. Widocznie same się zreflektowały, że zbytnio nie opłaca się im toczyć wojen ze mną bo nagle się okazało - że one nie potrafią zrobić wielu rzeczy <których uprzednio wykonywał mój poprzednik> a ja je umiem. Ja robiłam swoje, nie miałąm na gowie obowiązków Pań, byłą cisza - zero jęków, narzekania iście polskiego. Skończyła się BURZA ;) - Panie traktują mnie normlanie. BTW, była to <i jest nadal ;)> w sumie taka pierwsza "poważna" praca - szczerze mówiac, nie spodziewałąm się TAKIEGO ZAKŁAMANIA, OBŁUDY i CHAMSTWA jakie reprezentują Polacy. Oczy ze zdumienia przecierać ... 3maj się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rycząca40 Re: gdzie Wy pracujecie??? IP: *.aster.pl 25.06.06, 22:38 w zapyziałych urzędach i ministerstwach? Nas w pokoju jest czworo - ja(40), kolega(24), koleżanka (28), kolega (46). Jest super! Młodzież to single, my staruchy obarczeni rodziną i dziećmi. Uczymy się od siebie nawzajem - ja od młodych świeżego spojrzenia, entuzjazmu itp. Młodym służymy wiedzą praktyczną, a po pracy chodzimy do pubu.Troje z nas nie ogląda telewizji, więc dyskusja o serialach odpada, jest tyle ciekawszych życiowych tematów. Do naszego pokoju przychodzą inni aby sie wyluzować bo u nas jest naprawdę fajnie. Bardzo tu generalizujecie w stylu "starzy pracownicy do piachu", trochę pokory i samokrytycyzmu, czy z Wy jesteście idealni i czy będziecie idealni za 20 lat. Ktoś tu jeszcze pisał że "te baby" nie mają hobby oprócz dzieci i gotowania i pisze, że jego hobby to internet - to nie hobby to uzależnienie lub brak alternatywy na ciekawsze spędzenie czasu. Życzę więcej dystansu do siebie i świata i odrobinę samokrytycyzmu. Ela Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pocalujta_wujta Nieprofesjonalne panie IP: *.mad.east.verizon.net 25.06.06, 22:29 Nalezaloby zaczac od tego ze nie rozmawia sie w biurze przy pracy o glupotach domowych i z wlasnego podworka. Jesli to komus nie odpowiada to powinien zwrocic uwage. Takie rozmowy prowadzi sie na przerwach. Profesjonalizm nie polega na wykonaniu "pracy na odcinku..." ale takze na tym jak sie dziala w zespole w ramach biznesu. Ja bym troche te panie ukrocil... A pani co sie jej nie przypada do gustu powinna sie liczyc z nowym pracownikiem. Znam takie biurwy ktore siedza od lat w firmach i wydaje sie im ze sa profesjonalistkami, ktore moga sobie pozwalac na wiele. No to zalezy jak profesjonalan jest firma. Na zachodzie a szczegolnie w USA w biurze dlugo by takowa nie popracowala. Z amerykanskiego biura w USA... pocalujta_wujta Odpowiedz Link Zgłoś
makwa.lz Re: Różnica pokoleniowa w zespole 26.06.06, 11:23 czesc. szczerze wspolczuje. ja jak szlam do pracy strasznie sie balam jak wlasnie przyjma mnie ludzie ode mnie starsi - ale po jakims tam czasie stwierdzam ze chyba lepiej nie moglo byc. Odpowiedz Link Zgłoś
ela282 Re: Różnica pokoleniowa w zespole 27.06.06, 14:05 A nie pomyślałeś czasami, ze stanowisz zagrożenie dla nich? Moze one myślą tak: przyszedł młody do pracy, moze na moje miejsce. Moze to one czuja się nieswojo przy Tobie. Zrozum je, pogadaj, że nie stanowisz dla nich zagrożenia, że chętnie im pomożesz. Ze chciałbyś skorzystać z ich doswiadczenia i od nich się dużo nauczyć. Nie możesz się boczyć, bo to pogarsza sprawę. Najlepiej postaw babkom kawę i pogadaj sobie z nimi tak od serca. Atmosfera na pewno sie trochę oczyści i będzie Ci o niebo lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mirka Re: Różnica pokoleniowa w zespole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.06.06, 09:26 Pracuję wdziale 5-cio osobowym: ja 33 lata, koleżanki 52, 54, 46 lat i kierownik 50 lat. Jak widać większość z nich jest wieku moich rodziców. I nie narzekam - atmosfera jest w porządku; w zeszłą sobotę byłyśmy zaproszone na babski comber przez żonę kierownika i było świetnie. Oczywiście że nie zawsze jest różowo: naszym problemem jest koleżanka (ta 54 lat): problemem nie jest jednak różnica wieku ale jej charakter i sposób mówienia: przez 15 lat pracowała jako nauczycielka głos ma niezwykle donośny i dźwięczny (decybele jak na lotnisku) i jest niezwykle egoistyczna w swoim postępowaniu i nadmiernym podkreślaniu wysiłku włożonego w pracę. ale poza tym nie mogę narzekać. Więcej przykrości i wbijania noża w plecy spotyka mnie niestety ze strony osób w moim wieku Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chwast Re: Różnica pokoleniowa w zespole IP: *.softlab.gda.pl 05.07.06, 12:12 Nie minął miesiąc od pierwszego mojego postu, a problem się rozwiązał - w sposób, którego w zasadzie mogłem się spodziewać - umowa nie została przedłużona :) Na pożegnanie usłyszałem kilka "ciepłych" słów na swój temat, a jedynym zarzutem, z którym się wewnętrznie zgadzam, był "brak szacunku do przełożonych". To znaczy na początku ów szacunek miałem, ale jakoś tak w trakcie pracy mi minął - bo ciężko traktować poważnie człowieka, który nawet jeżeli usłyszał o czymś po raz pierwszy to i tak znał się na tym temacie najlepiej ze wszystkich. Taki "syndrom wyroczni" :) A i od "osób trzecich" się dowiedziałem (ale już po fakcie niestety), że w byłym moim zespole nowa osoba wytrzymywała max. rok - ja byłem chyba 3 nowoprzyjętym w ciągu ostatnich 2 lat, niestety rekordu wytrzymałości nie pobiłem :] Podsumowując - można powiedzieć, że w pracy jak w więzieniu - najważniejsze z kim się siedzi :) Może w jakimś kolejnym miejscu pracy pójdzie mi lepiej. Pozdrawiam wszystkich i życzę by każda następna praca była lepsza od poprzedniej (nie mówiąc już o pensjach:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Re: Różnica pokoleniowa w zespole IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.06, 13:02 Albo masz pecha do współpracowników, albo na prawde NIE POTRAFISZ SIE PRZYSTOSWAĆ, ja kiedy zaczęłam pracownac miałm 21 lat a najmłodzszy po mnei osobnik pani kadrowa 42 a potem to juz tak do 65. i pracowało się rewelacyjnie jakoś nie przeszkadzały mi romzowy o dzieciach przwtowrach i takich tam. Bardzo duzo sie od nich nauczyłam, a to że byłam młodza w wieku ich dzieci pozwoliło im czasami na treoche luzu. No cóż musiłąm sie wykazac odrobiną pokory, ale jakoś mi to nie przeszkadło nie cirpię na manię wyższości. Nie sądze aby kobiety po 40 były nie do zniesienia, przynajmniej nie wszystkie. A teraz ma 30 lat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kaszubka Re: Różnica pokoleniowa w zespole IP: *.dgt.com.pl / *.dgt.com.pl 13.07.06, 13:28 Witam, Wygląda na to, ze ja miałam (mam) zdecydowanie więcej szczęścia. Pracuję w dziale z czterema panami. Przedział wiekowy - od trzydziestu paru do piędziesięciu paru lat (ja zbliżam się trzydziestki). Są to ludzie, z którymi można ciekawie porozmawiać, pośmiać się. Jesteśmy generalnie zgranym działem. Nie ma rozmów o dzieciach, serialach ani tym bardziej o chorobach. Na początku (zaraz po studiach) musiałam się przyzwyczaić, że ludzie w wieku bez mała moich rodziców (pięćdziesiąt parę lat) mogą być miłymi "kumplami", że można z nimi czuć się po "koleżeńsku". Myślę, że nowy pracownik musi postarać się "wkupić" w nowe środowisko (np po otrzymaniu pierwszej pensji przynieść ciasto). Jeżeli jednak jest to niemożliwe, gdy naprawde przełamanie lodów jest niemożliwe spróbować porozmawiać z szefem lub zacząć szukać innej pracy. Ostatecznie w pracy spędza się znaczną część swojego życia, szkoda je zmarnować. No i jeszcze jedno spostrzeżenie. Czasem gdy zbyt dużo pań jest w jednym dziale - warunki do pracy robią się nieznośne. To smutna prawda. Pozdrawiam serdecznie i życzę poprawy warunków pracy :) Odpowiedz Link Zgłoś