Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Jaka praca w utrzymaniu ruchu?

    11.02.03, 19:21
    Witam
    Studiuje na PŁ elektrotechnikę, w przyszłości chciałbym pracować w dziale
    utrzymania ruchu.

    Jakie umiejętności są pożądane w tej pracy?
    Na co mam postawić (programowanie sterowników, elektronikę, informatykę,
    znajomość certyfikacji na zgodność z normami ISO, zarządzanie produkcją czy
    na wszystko razem, czy może coś innego), nie mówię o znajomości języków
    obcych, bo to jest sprawa oczywista?
    Jakie szkolenia, kursy warto zrobić czy tylko doświadczenie się liczy?
    Gdzie może zaczynać praktykę zawodową młody inżynier, aby w przyszłości mógł
    zająć odpowiedzialne stanowisko przy produkcji?
    Jakie pokrewne stanowiska może zajmować inżynier tego typu?
    Jak sytuacja przedstawia się z pracą i zarobkami?
    Może ktoś pracował/pracuje za granicą i chciałby podzielić się
    spostrzeżeniami?

    Wybaczcie ten potok pytań, mam nadzieję, że nikogo nie znudziłem zbytni, ale
    jestem już skołowany czytając wymagania pracodawców w ogłoszeniach.
    Będę wdzięczny za odpowiedź ludziom, którzy mają w tej materii coś do
    powiedzenia.
    Pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • losiu4 Re: Jaka praca w utrzymaniu ruchu? 12.02.03, 07:08
        robotop napisał:

        > Witam
        > Studiuje na PŁ elektrotechnikę, w przyszłości chciałbym pracować w dziale
        > utrzymania ruchu.
        >
        > Jakie umiejętności są pożądane w tej pracy?
        > Na co mam postawić (programowanie sterowników, elektronikę, informatykę,
        > znajomość certyfikacji na zgodność z normami ISO, zarządzanie produkcją czy
        > na wszystko razem, czy może coś innego), nie mówię o znajomości języków
        > obcych, bo to jest sprawa oczywista?

        Zalezy gdzie trafisz. Jak na 'tasme reczna' to znajomosc paru silownikow czy regulatorow elektrycznych,
        pneumatycznych, hydrulicznych + orurowanie wystarczyc powinna (oczywiscie wymagane dosc duze zdolnosci
        manualne). Jednak coraz czesciej w zakladach sa jakies PLC. Z tego co sie orientuje przewage ma Siemens (S5 i S7)
        w firmach z Zach. Europy a z amerykanskich - Fanuce. Zdarzala sie tez sporadycznie jakas japonszczyznaWtedy
        trzeba sie zaznajomic z narzedziami programujacymi i analizujacymi te sterowniki. Znalem paru ludzi majacych w
        zakladzie S7. Ich praca w sluzbach utrzymania ruchu polegala na np. wylaczaniu z programu obslugi jakiegos
        czujnika (jesli jechal do wymiany), dodawanie nowych itp. Bugi w programie byly raczej zglaszane do dostawcy
        maszyny- byla zbyt droga by mozna bylo sobie pozwolic na eksperymenty (ale szef cieszyl sie, jak wlasnymi silami
        dalo sie cos usunac). Poza tym zwykla harowka przy kabelkach.

        > Jakie szkolenia, kursy warto zrobić czy tylko doświadczenie się liczy?

        Jak sie nastawiasz na PLC, to proponuje Siemens S7 lub jakies GE. Firm szkolacych jest po Polsce kilka, wystarczy
        poszperac w internecie. Tylko jedna uwaga: jesli chcesz byc w utrzymaniu ruchu, warto obejrzec program szkolen,
        gdyz zdarza sie ze niektore firmy koncentruja sie glownie na umiejetnosciach scisle programistycznych, co
        oczywiscie jest przydatne, ale jeszcze bardziej przydaje sie nauka znajdownia i usuwania problemow. Wiedza
        bardziej praktyczna przedstawiana jest na nastepnych szkoleniach, ale szef moze juz nie byc tak spolegliwy ;))) A
        doswiadczenie: oczywiscie, jak najbardziej...

        > Gdzie może zaczynać praktykę zawodową młody inżynier, aby w przyszłości mógł
        > zająć odpowiedzialne stanowisko przy produkcji?

        W najrozniejszych zakladach przemyslowych: papierniach, produkcji opon, produkcji plastiku, cukrowniach, zakladach
        mechanicznych, rafineriach itd itp.

        > Jakie pokrewne stanowiska może zajmować inżynier tego typu?

        Wszedzie tam, gdzie taka wiedza jest potrzebna. Mozna sie tez zaczepic w jakiejs firmie serwisujacej systemy na
        PLC czy programujacej.

        > Jak sytuacja przedstawia się z pracą i zarobkami?

        Zalezy gdzie trafisz. Ale zarobki rzedu 2 -6 tys. w zamian za niemal pelna dyspozycyjnosc (zaklady czesto pracuja
        na 3 zmiany) sa spotykane.

        >...
        > Pozdrawiam


        Powodzenia

        Losiu
        • Gość: ZetKa Re: Jaka praca w utrzymaniu ruchu? IP: *.wel.tuniv.szczecin.pl 13.02.03, 11:38
          > Zalezy gdzie trafisz. Jak na 'tasme reczna' to znajomosc paru silownikow czy
          r
          > egulatorow elektrycznych,
          > pneumatycznych, hydrulicznych + orurowanie wystarczyc powinna (oczywiscie
          wyma
          > gane dosc duze zdolnosci
          > manualne).
          E tam, az takich skomplikowanych narzedzi na recznej nie widzialem, te manualne
          zdolnosci to przesada. Zazwyczaj faktycznie kroluje tam pneumatyka, rzadziej
          elektryczne (zwykle elektronarzedzia - wiertarke chyba po tych studiach
          naprawisz?) i hydraulika.


          > Jednak coraz czesciej w zakladach sa jakies PLC. Z tego co sie orien
          > tuje przewage ma Siemens (S5 i S7)
          > w firmach z Zach. Europy a z amerykanskich - Fanuce.
          No coz, jako automatyk, i to jeszcze uczony u doktora z duzym doswiadczeniem w
          roznych zakladach, i oceniajac po swoich doswiadczeniach, to polecam:
          bezwzglednie Simatic, obydwa (S5, S7) - fakt, wiekszosc, ale na szczescie coraz
          mniej (bo sa paskudne), ale jest kilka innych bardzo popularnych grup,
          Omron (japonczyk)
          Saja/Sabura (nigdy nie pamietam, ktore to nazwa firmy, a ktore sterownika),
          podobno calkiem dobre i nowoczesne, jeszcze sie nie bawilem.

          Z ciekawostek polecam bardzo wygodne, calkiem przejrzyste Mitsubishi albo
          Bernecker&Rainer (te drugie trudniej dostac, za to maja wieksze mozliwosci
          programowe), troche inna, imho lepsiejsza, filozofia programowania (znaczy tez
          drabinka, chodzi o te taski, zreszta - sam zobaczysz, to sie przekonasz). Aha,
          na Mitsubishi ciezko sie przesiac - troche inne oznaczenia portow niz Simatic
          przy malo intuicyjnym helpie. Zreszta Modicon tez ma inne, najmniej intuicyjne
          opisy wejsc, za to latwo to znalezc w helpach.

          > trzeba sie zaznajomic z narzedziami programujacymi i analizujacymi te
          sterownik
          W zasadzie, jak znasz jeden bardzo dobrze, to na drugi przesiadziesz sie nawet
          w ciagu jednego dnia.

          > i. Znalem paru ludzi majacych w
          > zakladzie S7. Ich praca w sluzbach utrzymania ruchu polegala na np.
          > wylaczaniu z programu obslugi jakiegos
          > czujnika (jesli jechal do wymiany),
          O zgrozo!!! Polecam statystyki powodow wypadkow wind w "czarnej fali" kilka lat
          temu - wlasnie wylaczanie obslugi jakiegos czujnika lub jego mostkowanie
          (notabene metoda prostsza i szybsza).

          > Bugi w programie byly
          > raczej zglaszane do dostawcy
          > maszyny- byla zbyt droga by mozna bylo sobie pozwolic na eksperymenty (ale
          szef
          > cieszyl sie, jak wlasnymi silami
          > dalo sie cos usunac).
          No coz, ja widzialem fabryke, gdzie raczej starano sie wszystko wlasnymi silami
          usunac, w ostatecznosci dopiero wzywac firme produkujaca dana maszyne. Dodam,
          ze naprawa (poza rutynowymi przypadkami, znanymi na pamiec) polegala na
          analizie programu i odnajdywaniu miejsca, gdzie sie cos krzaczy, bo dopiero na
          podstawie ustalenia tego dawalo sie ustalic, co jest zle...

          A teraz bardziej ogolnie, odbiegajac od PLC:
          wszystko zalezy do firmy, do jakiej trafi. Moze trafic tak, ze bedzie robil
          prawie wszystko (wlacznie z typowa mechanika, np. zerwanie walu korbowego),
          moze trafic tak, ze serwis dzieli sie na bardziej specjalizowane jednostki, i
          wtedy po tym kierunku studiow raczej polecam mu zostanie elektrykiem
          (dostarczenie energii, silniki, "automatyka napedu" (termiki, zabezpieczenia),
          przyciski, itp. - bardziej kierunkowe). Sam pracowalem w tak wasko
          specjalizowanej firmie, wyodrebnionej z dzialu automatyki duzych zakladow
          chemicznych, gdzie faktycznie jeszcze byla dodatkowa wewnetrzna specjalizacja
          wedlug linii produkcyjnych, a wiec automatycznie wg rodzajow uzywanej
          automatyki (od stycznikowo-pneumatycznej w jednym dziale, po specjalizacje
          SCADA i sterowniki (dwie oddzielne specjalizacje) na innym dziale)...
          No i zalezy od profilu produkcji (nie wszedzie potrzebne sa np. ciezkie maszyny
          hydrauliczne, przy produkcji recznej trudno mowic o serwisowaniu maszyn, raczej
          utrzymanie ruchu ogranicza sie glownie do ogolnozakladowego utrzymania energii
          elektrycznej, klimatyzacji i instalacji sprezonego powietrza)...

          > > Jakie szkolenia, kursy warto zrobić czy tylko doświadczenie się liczy?
          >
          > Jak sie nastawiasz na PLC, to proponuje Siemens S7 lub jakies GE.
          GE - no coz, majac praktyke w tej wlasnie firmie, nie trafilem na zadnego
          Fanuca ;>
          Najwiecej bylo Saji/Sabury...


          > Firm szkolacy
          > ch jest po Polsce kilka, wystarczy
          > poszperac w internecie.
          Polecam przejsc sie na uczelnie (zwlaszcza jak jestes jeszcze na studiach),
          poprosic jakiegos profesora zeby cos pomogl na poczatek, a potem sie bawic. Ja
          sam zdobywalem samodzielnie swoja wiedze (praktyka u jednego z producentow PLC -
          wyszli z zalozenia ze sobie sam poradze i w miare mozliwosci mi
          nie "przeszkadzali" (czyt. podpowiadali). Oszczedzisz pieniadze, a i efekty
          beda o wiele lepsze.


          > isle programistycznych, co
          > oczywiscie jest przydatne, ale jeszcze bardziej przydaje sie nauka znajdownia
          i
          > usuwania problemow.
          No coz, bez znajomosci programowania i analizy gotowego programu, ciezko
          znalezc problem. Nie zaczynaj nauki od srodka...
          A nie przejmuj sie, przy samodzielnej nauce, co rusz dopiszesz kawalek programu
          i sam sobie stworzysz problem do usuniecia - oj, czasem naprawde mozna spotkac
          nieprzewidywalne rzeczy, dopoki do konca nie zrozumiesz teorii sterownika
          (polecam ksiazke Broel-Platera, choc moze byc ciezko dostac poza Politechnika
          Szczecinska).
          Aha, jak bedziesz sie uczyl - zalecam ksiazki o programowaniu sterownikow PLC,
          a nie o programowaniu Simatic-ow (jesli ksiazka zaklada S5/S7 jako jedyne
          istniejace, to z zalozenia nie jest najlepsza).


          > > Gdzie może zaczynać praktykę zawodową młody inżynier, aby w przyszłości mó
          > gł
          > > zająć odpowiedzialne stanowisko przy produkcji?
          > W najrozniejszych zakladach przemyslowych: papierniach, produkcji opon,
          produkc
          > ji plastiku, cukrowniach, zakladach
          > mechanicznych, rafineriach itd itp.
          Dodam, ze w Lodzi bylem krotko, a potencjalnych firm ktore maja swoje dzialy
          utrzymania ruchu zdazylem znalezc mnostwo.

          > Wszedzie tam, gdzie taka wiedza jest potrzebna. Mozna sie tez zaczepic w
          jakiej
          > s firmie serwisujacej systemy na
          > PLC czy programujacej.
          Elektrotechnik? Polecam raczej pozostanie przy elektryce -
          produkcja&dystrybucja pradu, okablowanie energetyczne (KONIECZNIE ZROB
          UPRAWNIENIA SEP, nawet do utrzymania ruchu).

          > Zalezy gdzie trafisz. Ale zarobki rzedu 2 -6 tys. w zamian za niemal pelna
          dys
          > pozycyjnosc (zaklady czesto pracuja
          > na 3 zmiany) sa spotykane.
          No coz, jesli chodzi o dyspozycyjnosc, zalezy od stanowiska. Czesto spotyka sie
          tak, ze na nie-pierwsza zmiane przychodzi ludzie na nizszych stanowiskach
          (glownie bez wyzszego wyksztalcenia), elektryk/mechanik pierwszego rzutu,
          serwisant wykwalifikowany pracuje na przesunieta I zmiane (8-16). Poza tym z
          mojego doswiadczenia wynika, ze rozklad zmiany jest z gory planowany, i raczej
          nie ma sytuacji, ze siedzisz sobie z dziewczyna w kinie a tu komorka dzwoni, ze
          masz byc za 15 minut w firmie.
          • losiu4 Re: Jaka praca w utrzymaniu ruchu? 13.02.03, 14:02
            Gość portalu: ZetKa napisał(a):

            ))...
            ) )wymagane dosc duze zdolnosci manualne).
            ) E tam, az takich skomplikowanych narzedzi na recznej nie widzialem, te manualne
            ) zdolnosci to przesada. Zazwyczaj faktycznie kroluje tam pneumatyka, rzadziej
            ) elektryczne (zwykle elektronarzedzia - wiertarke chyba po tych studiach
            ) naprawisz?) i hydraulika.

            A to juz zalezy gdzie. Bo czasem trzeba bylo polatac lutownicami od mocy "eletronicznej" az do lutowania
            rynien, wykazac sie naprawde precyzyja obrobka przy metalu (co uwierz, u normalnego czlowieka nie jest
            z tym zawsze dobrze). Naprawa niektorych wiertarek to tez nie jest takie hup - siup (chyba ze mowimy o
            prostych Celmach). Hydraulika, pneumatyka: no coz, jak sie patrzylem z poczatku na bardziej
            skomplikowanego PIDa to sie troche przestraszylem... Oczywiscie z czasem okazalo sie, ze to takie
            proste bylo :)))

            ) No coz, jako automatyk, i to jeszcze uczony u doktora z duzym doswiadczeniem w
            ) roznych zakladach, i oceniajac po swoich doswiadczeniach, to polecam:
            ) bezwzglednie Simatic, obydwa (S5, S7) - fakt, wiekszosc, ale na szczescie coraz
            ) mniej (bo sa paskudne), ale jest kilka innych bardzo popularnych grup,
            ) Omron (japonczyk)
            ) Saja/Sabura (nigdy nie pamietam, ktore to nazwa firmy, a ktore sterownika),
            ) podobno calkiem dobre i nowoczesne, jeszcze sie nie bawilem.

            I Polsce bedzie je ciezko znalezc. Mowie o przykladach ktore znam: istniejace uklady z S5, nowe robi sie
            na S7, natomiast (np. do sterowania sprezarkami) zastosowano Fanuce (tzn. firma ktora robila
            sterowanie preferowala Fanuce).

            ) Z ciekawostek polecam bardzo wygodne, calkiem przejrzyste Mitsubishi albo
            ) Bernecker&Rainer (te drugie trudniej dostac, za to maja wieksze mozliwosci
            ) programowe), troche inna, imho lepsiejsza, filozofia programowania (znaczy tez
            ) drabinka, chodzi o te taski, zreszta - sam zobaczysz, to sie przekonasz).

            Ale o ile zrozumialem to pytajacemu chodzilo o to co sie najczesciej spotyka a nie o to co gdzie na
            swiecie jest. Na moim podworku panuje Siemens(75%- 80% i Fanuc - reszta, a przepraszam jest
            jeszcze jakis stary OCTAGON). Co do programowania (ja akurat zajmuje sie Siemensem) uzywam
            glownie STEPa, bo niestety drabinki to czasem za malo... no chyba ze jest cos naprawde prostego - jakis
            pare warunkow logicznych na krzyz czy cus- wtedy drabinki jak znalazl...

            ) ) trzeba sie zaznajomic z narzedziami programujacymi i analizujacymi te
            ) sterownik
            ) W zasadzie, jak znasz jeden bardzo dobrze, to na drugi przesiadziesz sie nawet
            ) w ciagu jednego dnia.

            A ja przez chwile mialem problem jak sie przesiasc z jednego oprogramowania S5 na nowsze S5. Niby
            wszystko takie samo a u kwiatuszki: dawniej tu byl "ptaszek" teraz A itd itp. A czasu na obczajanie nie
            bylo... Nie mowiac juz o przesiadzeciu sie na Step 7 - pelny win, okienek od groma, bajery, wodotryski...
            Taaak wszystko piknie ladnie dopoki program liczy do kilkudziesieciu linii. Jak sie rozrasta tak, ze jego
            wydruk zajmuje kilkaset stron, to cala zabawa w poznaniu narzedzi, ktore maja nad tym zapanowac. A jak
            do tego nie ma zbyt wiele czasu, bo technolog goni...

            ) O zgrozo!!! Polecam statystyki powodow wypadkow wind w "czarnej fali" kilka lat
            ) temu - wlasnie wylaczanie obslugi jakiegos czujnika lub jego mostkowanie
            ) (notabene metoda prostsza i szybsza).

            Chodzilo mi wlasnie o np. zmostkowanie jakiegos czujnika na czas jego wymiany (np. zepsul sie a
            magazynier pytany uprzednio o to czy ma pelny zapas czesci mowil, ze ma). A czasem niestety nie ma
            innego wyjscia, jak wylaczenie calej obslugi... Fakt, moze niescisle napisalem.
            A jak ktos nie wie czym grozi wylaczenie czy zmostkowanie danego czujnika... to nie powinien byc na razie
            zatrudniany jako inzynier utrzymania ruchu- niech sobie jeszcze troche pochodzi po zakladzie

            ) No coz, ja widzialem fabryke, gdzie raczej starano sie wszystko wlasnymi silami
            ) usunac, w ostatecznosci dopiero wzywac firme produkujaca dana maszyne. Dodam,
            ) ze naprawa (poza rutynowymi przypadkami, znanymi na pamiec) polegala na
            ) analizie programu i odnajdywaniu miejsca, gdzie sie cos krzaczy, bo dopiero na
            ) podstawie ustalenia tego dawalo sie ustalic, co jest zle...

            Jak sie da. Czasem dostep do programu jest blokowany, czasem nawet szyfruja kawalki (mnie sie
            zdarzyla szyfracja parametrow w DB)- nawet jakby czlowiek chcial to rozgryzac, nie ma na to czasu. Raz
            widzialem jak gosc _z serwisu_ cos probowal poprawic w HP4.. Dobrze, ze nikt nie stal kolo maszyny
            (miala byc niby zablokowana). Jak juz sie w miare dobrze pozna maszyne, wtedy mozna probowac.
            Mlodego bym nie puscil.

            ) No i zalezy od profilu produkcji (nie wszedzie potrzebne sa np. ciezkie maszyny
            ) hydrauliczne, przy produkcji recznej trudno mowic o serwisowaniu maszyn, raczej
            ) utrzymanie ruchu ogranicza sie glownie do ogolnozakladowego utrzymania energii
            ) elektrycznej, klimatyzacji i instalacji sprezonego powietrza)...

            Ano tak :)))

            ) GE - no coz, majac praktyke w tej wlasnie firmie, nie trafilem na zadnego
            ) Fanuca ;)

            Mialem nadzieje ze to bylo jasne. Jak nie, to dookreslam: chodzilo o GE Fanuc- sterownik.

            ) Najwiecej bylo Saji/Sabury...

            A u mnie - jak napisalem powyzej...

            ) Polecam przejsc sie na uczelnie (zwlaszcza jak jestes jeszcze na studiach),
            ) poprosic jakiegos profesora zeby cos pomogl na poczatek, a potem sie bawic. Ja
            ) sam zdobywalem samodzielnie swoja wiedze (praktyka u jednego z producentow PLC
            ) wyszli z zalozenia ze sobie sam poradze i w miare mozliwosci mi
            ) nie "przeszkadzali" (czyt. podpowiadali). Oszczedzisz pieniadze, a i efekty
            ) beda o wiele lepsze.

            Jesli ma sie takie mozliwosci - jak najbardziej.

            ) No coz, bez znajomosci programowania i analizy gotowego programu, ciezko
            ) znalezc problem. Nie zaczynaj nauki od srodka...
            ) A nie przejmuj sie, przy samodzielnej nauce, co rusz dopiszesz kawalek programu
            ) i sam sobie stworzysz problem do usuniecia - oj, czasem naprawde mozna spotkac
            ) nieprzewidywalne rzeczy, dopoki do konca nie zrozumiesz teorii sterownika
            ) (polecam ksiazke Broel-Platera, choc moze byc ciezko dostac poza Politechnika
            ) Szczecinska).

            Przeciez nigddzie nie napisalem ze tego nie trzeba, a jedynie ze na niektorych szkoleniach ucza niemal
            wylacznie programowac: otwieramy edytor po czym klepie sie kilkadziesiat programy max 40 linijek i
            pokazuje sie jedynie jak szukac w ktorej linii sie zawiesil i dlaczego (ISTACK, BSTACK w Siemensie, a i to
            nie zawsze)... Brak np. pokazania jak wsrod 1000 zmiennych znalezc jakas potrzebna i skierowac tam
            swoje kroki od razu, nie otwierajac na chybil - trafil kazdego bloku w poszukiwanu jej wystapien, brak
            poznawania przerwan itd itp.. Po prosastu na tak ustawionych szkoleniach nie ma na to czasu. Dlatego
            przestrzeglem... Pewnie,ze w koncu mozna dojsc do wszystkiego, ale jak sie ma szkolenie, to sie wie od
            razu, bez presji czasu

            ) produkcja&dystrybucja pradu, okablowanie energetyczne (KONIECZNIE ZROB
            ) UPRAWNIENIA SEP, nawet do utrzymania ruchu).

            Teraz (u mnie przynajmniej) to zaklad wystepuje o tzw zolte papiery- eksploatacja lub zielone - nadzor. I
            wszyscy ktorzy mieli stycznosc z pradem w sensiegrzebania w kabelkach musieli zdac na zolte. Ja
            dostalem na grupy 1,2(czesc),9,10.

            ) No coz, jesli chodzi o dyspozycyjnosc, zalezy od stanowiska. Czesto spotyka sie
            ) tak, ze na nie-pierwsza zmiane przychodzi ludzie na nizszych stanowiskach
            ) (glownie bez wyzszego wyksztalcenia), elektryk/mechanik pierwszego rzutu,
            ) serwisant wykwalifikowany pracuje na przesunieta I zmiane (8-16). Poza tym z
            ) mojego doswiadczenia wynika, ze rozklad zmiany jest z gory planowany, i raczej
            ) nie ma sytuacji, ze siedzisz sobie z dziewczyna w kinie a tu komorka dzwoni, ze
            ) masz byc za 15 minut w firmie.

            Niby tak. Niby wszedzie tak jest, ale tydzien temu o polnocy wyrwala mnie z lozka komorka i musialem
            dmuch
            • losiu4 Re: Jaka praca w utrzymaniu ruchu? 13.02.03, 14:22
              Choroba, obcielo....
              Niby tak. Niby wszedzie tak jest, ale tydzien temu o polnocy wyrwala mnie z lozka komorka i musialem
              dmuchac do roboty bo sie sterownik odstawil. Sa choroby, przypadki losowe itd. itp. I dlatego oglednie
              napisalem, zeby byl na to przygotowany. Oczywiscie, jak praca jest 1 zmianowa i maszyny ida w
              odstawke, to az szkoda na to klawiatury by pisac, ze nie trzeba byc opod gwizdkiem...

              Pzdr.

              Losiu.
            • losiu4 Re: Jaka praca w utrzymaniu ruchu? 14.02.03, 06:49
              losiu4 napisał:


              > glownie STEPa, bo niestety drabinki to czasem za malo... no chyba ze jest cos n

              Doprezyzowuje zanim znowu sie ktos czepi: narzedzie STEP jezyk STL

              Losiu
            • Gość: ZetKa Re: Jaka praca w utrzymaniu ruchu? IP: *.wel.tuniv.szczecin.pl 14.02.03, 13:58
              > I Polsce bedzie je ciezko znalezc. Mowie o przykladach ktore znam: istniejace
              u
              > klady z S5, nowe robi sie
              > na S7, natomiast (np. do sterowania sprezarkami) zastosowano Fanuce (tzn.
              firma
              > ktora robila
              > sterowanie preferowala Fanuce).
              No wiec, to zalezy. Ja osobiscie wiem, ze wlasnie fanuce sa rzadsze, sabury
              czestsze.Moj doktorek ktory w tym siedzi od lat, tez twierdzi podobnie. Ale to
              moze zalezec wrecz od wojewodztwa. Oficjalnych rankingow (wiarygodnych!) nie
              ma, jedno jest pewne: Simatic na pierwszym miejscu.


              > Ale o ile zrozumialem to pytajacemu chodzilo o to co sie najczesciej spotyka
              a
              > nie o to co gdzie na
              > swiecie jest.
              Ale na Mitsubishi tez ma duze szanse trafic, a filozofia programowania jest
              troche inna - dlatego polecam sie zapoznac. Z Simatica na Fanuca sie mozna
              przesiasc momentalnie, na Mitsubishi troche wolniej. Mysle, ze jednak warto
              poznac pokrotce ta filozofie, zwlaszcza, ze duzo czasu nie trzeba jak sie chce.

              > glownie STEPa, bo niestety drabinki to czasem za malo...
              grrr... ale fakt, niektore sterowniki nie daja wiekszych mozliwosci.
              Mnie sie osobiscie najlepiej pisalo w Basicu (rzadkosc), pozniej C (juz troche
              czesciej, ale C to taki jezyk, ktory lubi sie czepiac pierdol, wlasnie dlatego
              wybralem Basica w tamtej firmie).

              > aprawde prostego - jakis
              > pare warunkow logicznych na krzyz czy cus- wtedy drabinki jak znalazl...
              Niektorzy stosuja drabinki zawsze, wiec sie da.
              Aha, na lepszych sterownikach (czyzby tylko Simatic tego nie mial) jest jeszcze
              graph, choc kwestia sporna, czy to fajne narzedzie, czy glupie, ale w koncu
              mozna pisac (w co lepszych sterownikach - oprocz simatica) pol tak, pol
              inaczej, i polaczyc.


              > A ja przez chwile mialem problem jak sie przesiasc z jednego oprogramowania
              No wlasnie sam piszesz: przez chwile

              > wszystko takie samo a u kwiatuszki: dawniej tu byl "ptaszek" teraz A itd itp.
              No, i jak znasz 5-7 sterownikow, to juz i tak nie pamietasz, ktory mial
              ptaszek, a ktory petelke, ale szybko jestes w stanie dojsc do tych roznic. Choc
              tu byc moze pomaga wiedza z przedmiotow pokrewnych (np. uklady cyfrowe,
              projektowanie ukladow przelaczajacych)?

              > bylo... Nie mowiac juz o przesiadzeciu sie na Step 7 - pelny win, okienek od
              gr
              > oma, bajery, wodotryski...
              Wina wzialem i uruchomilem. I nie bylo problemow. W druga strone faktycznie
              przejscie moze byc ciezke, wredne jest paskudztwo. Podobno oficjalnie Siemens
              celowo zastosowal filozofie: To nie moze byc latwe, to ma byc tylko dla
              inzynierow.


              > Taaak wszystko piknie ladnie dopoki program liczy do kilkudziesieciu linii.
              Jak
              > sie rozrasta tak, ze jego
              > wydruk zajmuje kilkaset stron, to cala zabawa w poznaniu narzedzi, ktore maja
              n
              > ad tym zapanowac.
              To cala zabawa w dobrych narzedziach. Simatic ma jedne z gorszych :<

              > do tego nie ma zbyt wiele czasu, bo technolog goni...
              Czytaj: zawsze ;>

              > Chodzilo mi wlasnie o np. zmostkowanie jakiegos czujnika na czas jego
              wymiany
              > (np. zepsul sie a
              > magazynier pytany uprzednio o to czy ma pelny zapas czesci mowil, ze ma).
              Statystyki nie podaja, czy chodzilo o trwale zmostkowanie czujnika, czy
              chwilowe. Fakt pozostaje faktem, ze wielu ludzi zabilo, ale coz, czasem
              pozostaje odwieczny problem szefa i gonienia norm wydajnosci :<

              > A jak ktos nie wie czym grozi wylaczenie czy zmostkowanie danego czujnika...
              albo tym, ze bedziemy go symulowac recznie, i cykl produkcyjny bedzie dluzszy
              ze wzgledu na czasy reakcji pracownika (czujniki technologiczne), albo tym, ze
              nie zadziala jakies zabezpieczenie (czujniki bezpieczenstwa i technologiczne)

              > zatrudniany jako inzynier utrzymania ruchu- niech sobie jeszcze troche
              pochodzi
              > po zakladzie
              zasada jest jedna: jak czujnik dali do maszyny, to nie tylko po to, zeby sie
              psul ;>
              Kwestia oceny, czy mozna podjac ryzyko pracy bez niego.


              > Jak sie da. Czasem dostep do programu jest blokowany, czasem nawet szyfruja
              kaw
              > alki
              znam lepsze zabezpieczenie, byc moze tez zdazyles sie natknac: nie koduje sie
              programow, ale stosuje sie standardowy-niestandardowy kontroler (znaczy np.
              simatic s7 ale z powiekszonym stosem - jak ktos kupuje tego tysiace, to
              producenci PLC ida na taki uklad) ;>

              > ) GE - no coz, majac praktyke w tej wlasnie firmie, nie trafilem na zadnego
              > ) Fanuca ;)
              > Mialem nadzieje ze to bylo jasne. Jak nie, to dookreslam: chodzilo o GE Fanuc-
              > sterownik.
              Wiem. I pokazuje ci, ze nawet w jednej z fabryk GE nie mieli ani jednego GE
              Fanuca (firma nie produkowala PLC), wszystko sterowane simaticiem, sabura

              > pokazuje sie jedynie jak szukac w ktorej linii sie zawiesil i dlaczego
              (ISTACK,
              > BSTACK w Siemensie, a i to
              > nie zawsze)...
              wlasnie przypomniales mi jedna rzecz "mila" w simaticach, ktora potwierdza, ze
              nie nalezy uczyc sie jednego sterownika ale zasad: Siemens dosyc czesto zmienia
              swoj program, potem pamietaj, ze na tym sterowniku z wtryskarki nalezy uzywac
              programu sprzed roku (albo nie uzywac komend <tu sobie wpisz> w najnowszym), a
              na innym - sprzed miesiaca.

              > Teraz (u mnie przynajmniej) to zaklad wystepuje o tzw zolte papiery-
              eksploatac
              > ja lub zielone - nadzor.
              Pisalem - zaklad wystepuje, jak nie masz. Ale jak ma wybor zatrudnic gostka bez
              lub gostka z zoltymi papierami (bez okraglych naroznikow ;), to woli tego, co
              juz ma...
      • Gość: logistyk Re: Jaka praca w utrzymaniu ruchu? IP: *.gamet.com.pl 12.02.03, 09:06
        hi,

        mam znajomych dzialajacych w tej branzy, swiadczacych uslugi dla roznych duzych
        firm, znanych nawet przez laikow biznesu

        Moje uwagi:

        1. jest recesja i max wykorzystanie maszyn nie jest kluczowe bo firmy maja
        problem aby zapelnic 50% zdolnosci produkcyjnych

        2. temat jesrt szeroki i nie ograniczalbym do utzrumania a do zarzadzania
        obiektami technicznymi poczawszy od budynkow po maszyny, siec teleinf, pojazdy
        itd itd

        3. Kluczowe znaczenie ten obszar ma dla firm procesowych (zatrzymanie czresci
        linii pwooduje zatrzymanie calego procesu)

        4. jestes specem w branzy po ilus latach, ale wtedy bedac gosciem ktory zna
        maszyny, technologie na wylot mozesz zarabiac nie 5 czy 7 a 10 czy 15 w maje
        firmie nawet posiadajacej kilka maszyn

        znam takie przypadki

        5. jesli chodzi o inne obszary to sa systemy wspomagajace finanse, log i
        produkcje

        z remontowka gorzej bo albo masz SAP czy innego systemu moidul zinegrowany i
        wdrozenie kosztuje w sredniej fiormie tylko remontowki 1 do 2 MLN PLN albo cos
        z systemow wyspowych, ktorych malo

        w pOlsce jest maincor kupiony przez mapicsa, o niebo lepsze maximo ale maximo i
        tak jest kosztowne i nie ma kasy

        jelsi chcesz koniecznie w tym dzialac, to moze wybierz sciezke taka aby sie
        zala;pac do firmy swiadczacej uslugi w tym zakresie i majacej kilku klientow z
        branzy
        wdrazajacej jakis systemik w kazdej lokalizacji

        wtedy bedziesz mial rozne industry plus systemik plus doswiadczenia od ludzi
        kjmajacych 50 czy 60 latek i mase doswiadczen

        remontowka to nisza ale nie ma w Polsce firmy, ktora ma super konsultantow z
        tego obszaru wraz z wiedza systemowa/doswiadczenie w pracy z systemami

        rteasumujac, niszowy kierunek z szansami ale dobre decyzje trzeba podejmowac
        moze nie dadza kasy po roku pracy ale efekty dajace potencjal na dlugie lata
        mozna wypracowac i zostac jednym z 100 czy 200 dobrych ludzi w Polsce

        a nie jednym z 15000 dobrych informatykow...


        • robotop Re: Jaka praca w utrzymaniu ruchu? 12.02.03, 19:13
          Witam ponownie
          Dziękuje za cenne uwagi postaram się je wcielić w życie.
          Narazie zaczynam zbierać kaske na kursy ;)))
          Pozdrowienia
        • Gość: ZetKa Re: Jaka praca w utrzymaniu ruchu? IP: *.wel.tuniv.szczecin.pl 13.02.03, 11:49
          > 1. jest recesja i max wykorzystanie maszyn nie jest kluczowe bo firmy maja
          > problem aby zapelnic 50% zdolnosci produkcyjnych
          Sam bylem w fabryce, gdzie firma miala newralgiczne maszyny (czytaj wszystkie
          maszyny wieksze niz metr na metr) ktore powinny pracowac na cala dobe.
          Dodam, ze najbardziej newralgiczna maszyna miala w kompie logistyki tak
          kretynsko ustawione normy, ze gdyby pracowala na trzy zmiany, bez przerw
          sniadaniowych, przy zmianie i przerw na zaladunek materialu, bez zadnych
          awarii, bez przezbrajania narzedzi, to musialaby pracowac na 103% swoich
          obrotow, zeby wyrobic ta norme z logistyki. A szefa nic nie obchodzilo, poza
          tym, ze maszyna ma opoznienia (dodam, ze jedna z kilku takich maszyn miala
          srednio 50% czasu przestojowego).

          > 2. temat jesrt szeroki i nie ograniczalbym do utzrumania a do zarzadzania
          > obiektami technicznymi poczawszy od budynkow po maszyny, siec teleinf,
          pojazdy
          > itd itd
          Na poczatek, to raczej nie trafi na stanowisko nadzorcy budynku, ale zacznie
          nisko, wiec jak bedzie o wszystkim nic nie wiedzial, to go do zadnego dzialu
          nie wezma.
          Z drugiej strony - utrzymanie ruchu to nie tylko utrzymanie ruchu, ale czasem
          projektowanie nowych linii (od podstaw!), czasem trzeba wymienic sterowanie na
          takie same tylko nowe (porownaj koszt wymiany trzech-czterech sterownikow
          rocznie przy sterowaniu stycznikowym z jednorazowym kosztem sterownika PLC -
          coraz czesciej sie tak robi), czasem wogole wejsc w rzeczy nietypowe, sam
          szukalem oszczednosci na energii w zakladzie, nie robiac nic (no, prawie) z
          typowego utrzymania ruchu. No coz, umiejetnosci zawodowe sie przydaly, ale
          jeszcze bardziej analityczne myslenie, otwarty umysl, itp.

          > 3. Kluczowe znaczenie ten obszar ma dla firm procesowych (zatrzymanie czresci
          > linii pwooduje zatrzymanie calego procesu)
          ???
          Oki, ja jestem automatyk, a nie od zarzadzania produkcji ;>

          > 5. jesli chodzi o inne obszary to sa systemy wspomagajace finanse, log i
          > produkcje
          to juz poza zawodem. To rownie dobrze mozna isc do ksiegowosci ;>

          > z remontowka gorzej bo albo masz SAP czy innego systemu moidul zinegrowany i
          > wdrozenie kosztuje w sredniej fiormie tylko remontowki 1 do 2 MLN PLN albo
          cos
          > z systemow wyspowych, ktorych malo
          i dlatego malo kto ma SAP wprowadzony do utrzymania ruchu.
          Poza tym SAP wogole maja tylko najwieksze firmy, a i to nie wszystkie.

          > w pOlsce jest maincor kupiony przez mapicsa, o niebo lepsze maximo ale maximo
          > tak jest kosztowne i nie ma kasy
          Czy mi sie zdaje, czy odbiegam od studenta elektrotechniki? Powiem, ze na
          uniwerkach wiecej osob wie co to SAP, niz na polibudzie...

          > wtedy bedziesz mial rozne industry plus systemik plus doswiadczenia od ludzi
          > kjmajacych 50 czy 60 latek i mase doswiadczen
          dodam, ze posada wdrozeniowca SAP jest bardzo dobrze platna fucha, na ktora
          bardzo trudno sie dostac...

          > remontowka to nisza
          SAP to nisza...
          remontowka niezbedna jest w kazdej firmie produkcyjnej, SAP - nie...
      • Gość: ZetKa Re: Jaka praca w utrzymaniu ruchu? IP: *.wel.tuniv.szczecin.pl 13.02.03, 12:04
        > Studiuje na PŁ elektrotechnikę, w przyszłości chciałbym pracować w dziale
        > utrzymania ruchu.
        > Jakie umiejętności są pożądane w tej pracy?
        Bezwzglednie, jak mozesz, zrob uprawnienia SEP. Nie jest to fortuna, mozna
        zrobic bez kursu, a pracodawca jak przyjmuje bez uprawnien, to zapewnia kurs i
        egzamin, ale... jak ma do wyboru, to zawsze woli takiego z uprawnieniami.

        > Na co mam postawić (programowanie sterowników, elektronikę, informatykę,
        > znajomość certyfikacji na zgodność z normami ISO, zarządzanie produkcją czy
        > na wszystko razem, czy może coś innego),
        Trudno powiedziec, zalezy od tego, gdzie trafisz, ale informatyke raczej
        odpusc, wystarczy stopien podstawowy, lepiej wiecej czasu poswiecic na PLC czy
        (bardziej z twojej branzy) silniki, falowniki, energoelektronika. Jesli chodzi
        o ISO - jak zauwazylem, rzadko jest wymagana w utrzymaniu ruchu, raczej
        kontrola jakosci, ale przydac sie moze. Zarzadzanie produkcja - jesli chcesz
        utrzymanie ruchu, to sobie odpusc. To nie utrzymanie rozstawia maszyny, to nie
        oni odpowiadaja za logistyke. Powiem wiecej - oni zazwyczaj nie maja nic do
        powiedzenia, nawet jesli logistyka wkrzania sie w ich zakres i utrudnia prace.

        > nie mówię o znajomości języków
        > obcych, bo to jest sprawa oczywista?
        Tu powinien wystarczyc komunikatywny angielski, przydac sie moze (choc bardziej
        do pracy, niz do zatrudnienia) niemiecki. Inne to raczej gadzet dla kadrowcow
        (choc fakt, wazny) niz przydatne do pracy. W Philipsie jak wspomnialem o FCE,
        to juz mi powiedzieli ze mam plus za jezyki.

        > Jakie szkolenia, kursy warto zrobić czy tylko doświadczenie się liczy?
        Liczy sie wszystko, nawet doswiadczenie pozazadowe, np. organizacje studenckie.

        > Gdzie może zaczynać praktykę zawodową młody inżynier, aby w przyszłości mógł
        > zająć odpowiedzialne stanowisko przy produkcji?
        przy produkcji, czy przy utrzymaniu ruchu? Nie mieszaj ;>
        a serio: poszukaj firm produkcyjnych, a masz ich troche w Lodzi, oczywiscie
        lepiej wygladaja w CV znane, prestizowe firmy, choc do tych trudniej sie dostac.
        Sprobuj swoich sil w konkursie "Grasz o Staz" (uwaga: zadaniem dla elektrykow
        jest zadanie z dzialu Production management and logistic, a nie z dzialu
        elektryka - tam jest zadanie z zarzadzania produkcja ;)
        Na stronie iaeste.ps.pl/linki/iaeste.html - masz namiar na lodzki
        komitet lokalny IAESTE, organizacji zajmujacej sie wymiana praktyk dla
        studentow kierunkow technicznych.


        > Jakie pokrewne stanowiska może zajmować inżynier tego typu?
        Elektryk? Kontrola jakosci (w szczegolnosci firmy produkujace osprzet
        elektryczny)? A na sile, wiele firm wymaga inzyniera bez zastanawiania sie
        jaki - jak juz ma inzyniera, znaczy ze umie myslec (niech tak sobie wierza),
        douczyc teorii zawsze mozna...

        > Jak sytuacja przedstawia się z pracą i zarobkami?
        Roznie, rozniscie. Czasem w projektowce zarobisz ponizej 1,8 tys miesiecznie,
        czasem w utrzymaniu ruchu zarobisz krocie. Bardziej zalezy od firmy, niz od
        dzialu, i jej polityki traktowania pracownika.
        Bo o specjalizacji na razie ciezko mowic...

        > Może ktoś pracował/pracuje za granicą i chciałby podzielić się
        > spostrzeżeniami?
        Nie w utrzymaniu ruchu. Moze po wakacjach cos opowiem o utrzymaniu ruchu w
        Czechach ;>

        > Wybaczcie ten potok pytań,
        Jak nie spytasz, nie dostaniesz odpowiedzi :>

        > jestem już skołowany czytając wymagania pracodawców w ogłoszeniach.
        No coz, to widac, czy wymagania pisal kadrowiec, czy inzynier ;>
        Poza tym pamietaj: dzial utrzymania ruchu ma czesto wiele formalnie
        niewyodrebnionych dzialow (najczestszy podzial: mechanicy kontra elektrycy, z
        silnym podkresleniem slowa kontra)
        • Gość: mgr inż. Smutny Re: Jaka praca w utrzymaniu ruchu? IP: 80.48.178.* 14.02.03, 02:52
          Cześć !

          Ja skończyłem Politechnikę Śląską, Wydz. Elektryczny,
          kier. elektrotechnika, specj. przetwarzanie i
          użytkowanie energii el. (energoelektronika i napęd).
          Obroniłem się w lipcu.

          Znam się na falownikach, sterownikach plc, układach
          programowalnych CPLD, potrafię programować pc.
          Dobrze znam assemblera itp.Znam też b. dobrze język ang.

          Od sierpnia szukam stałej pracy. Pracowałem na umowę o
          dzieło przez 6 miesięcy do końca grudnia.
          Wcześniej miałem 2 praktyki 1 miesięczne w dużym
          koncernie zachodnim.

          Może ktoś by mógł mi jakoś pomóc w znalezieniu pracy.
          Będe bardzo wdzięczny.

          Proszę o kontakt na e-mail: bruce22@poczta.onet.pl
          • Gość: ZetKa Re: Jaka praca w utrzymaniu ruchu? IP: *.wel.tuniv.szczecin.pl 14.02.03, 14:01
            > Może ktoś by mógł mi jakoś pomóc w znalezieniu pracy.
            > Będe bardzo wdzięczny.
            Rozsylac CV, miec szczescie... i tak az do skutku...

            A bardziej konkretniej, sprobuj konkursu "Grasz o Staz", niby to o praktyki,
            ale potem duza czesc zostaje na stale...
      • Gość: jan Re: Jaka praca w utrzymaniu ruchu? IP: *.walbrzych.dialog.net.pl 15.02.03, 00:03
        Jestem inż. Te Wszystkie uwagi to prawda. Ale jest jeszcze jedna. Rób tak żeby
        założyć własną firmę. Wtedy masz najwięcej kasy! To trywialne ale to fakt, w
        utrzymaniu ruchu pracujesz na 3 zmiany, zarabiasz te 2 koła :-)))( w
        przypływach) i co masz z tego. Tam nie ma pieniędzy. Satysfakcja? Jaka że sobie
        zaprogramujesz PLC. Teraz to umie prawie każdy absolwent po polibudzie z
        kierunków elektrycznego, mech-energetycznego,mechanicznego,elektroniki,
        informatyki i jeszce wielu. Takich ludzi trochę jest. Rada na koniec BĄDZ
        ELASTYCZNY.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka