Gość: feministka
IP: *.noname.net.icm.edu.pl
04.03.03, 11:17
Przy przyjmowaniu do pracy powinna być przeprowadzana podobna rekrutacja, jak
w przypadku egzaminów wstępnych w państwowych szkołach wyższych. Ludzie o
ściśle określonych kwalifikacjach składają papiery w ściśle określlonym
czasie. Zdają pisemny anonimowy egzamin z jednakowymi pytaniami dla
wszystkich. Sprawdza to jakaś komisja. Za doświadczenie - ewentualne
dodatkowe punkty w zależności id lat.Czy to nie jest przy tak dużym
bezrobociu sprawiedliwy społecznie pomysł??? Szkoda tylko, że prawie
niewykonalny...Może pozwoliłoby to ukrócić rekrutację na zasadzie bługowłosej
bezdzietnej blondynki z tipsami albo poczciwej, ale głupiej krewnej pani
Jadzi. Skończyłaby się dyskryminacja brzydkich panien (szef też brzydal, ale
za to esteta), młodych mężatek (bo za chwil bądą dzieci), kobiet po 40 (bo to
krok od klimakterium)...