Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    testy na stanowiska urzędnicze

    IP: *.chello.pl 10.10.06, 12:03
    Mam pytanie do osób które pisały testy kwalifikacyjne na stanowiska
    urzędnicze. Zazwyczaj jak jest nabór to podane są wymagania np. znajomość
    konkretnej ustawy, kodeksu itp. W związku z tym czy pytania na takim teście
    są tylko z tego zakresu czy także są i inne pytania? A jeśli tak to głównie z
    czego? I jeszcze jedno - czy to są tylko pytania testowe czy też opisowe?
    Będę wdzięczna za każdą informację, bo choć zdaję sobie sprawę, że większość
    etatów jest już obsadzona (tzn przed testem)to i tak spróbuję, co mi zależy!
    Obserwuj wątek
      • Gość: Kas Re: testy na stanowiska urzędnicze IP: *.lubin.dialog.net.pl 10.10.06, 12:09
        Byłam na jednym takim teście, była wymagana znajomość tylko jednej ustawy i z
        niej był test, jednak bardzo szczegółowy. Pojawiło się jednak jedno czy dwa
        pytania spoza tej ustawy.
        • Gość: Kas Re: testy na stanowiska urzędnicze IP: *.lubin.dialog.net.pl 10.10.06, 12:10
          I był to tylko test, bez opisówki.
        • Gość: chronos Re: testy na stanowiska urzędnicze IP: *.media4.pl 10.10.06, 14:06
          <Byłam na jednym takim teście, była wymagana znajomość tylko jednej ustawy i z
          niej był test, jednak bardzo szczegółowy. Pojawiło się jednak jedno czy dwa
          pytania spoza tej ustawy.
          Nigdy nie zastanawiałaś się dlaczego w teście pojawiły się pytania z zakresu nie objętego wymogami formalnymi?
          • Gość: kola Re: testy na stanowiska urzędnicze IP: *.chello.pl 10.10.06, 14:10
            Żeby wyeliminować kandydatów spoza rodziny?
        • Gość: kola Re: testy na stanowiska urzędnicze IP: *.chello.pl 10.10.06, 14:07
          Ale chyba nie ma takich pytań jak:
          Artykuł ten i ten, ustep ten i ten mówi:
          a.bla
          b.bla bla
          itd.
          bo jak są to nie mam szans. Pamięć mam dobrą, ale nie aż tak
      • Gość: CrakowiAK Re: testy na stanowiska urzędnicze IP: *.ipaper.com 10.10.06, 12:21
        Nie jestem sceptykiem, ale spotkalem się wśród znajomych z opowieściami dot.
        rekrutacji, testów na stanowiska urzędnicze. Zawsze był wniosek: Takie testy to
        pozorowana rekrytacja, na obstawione wczesniej stanowiska.
        Ale... życze powodzenia :)
      • Gość: . Re: testy na stanowiska urzędnicze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 12:38
        Jak moze byc obsadzona wiekszosc etatow, skoro pozniej na lamach strony
        internetowej danego urzedu zostaje opublikowana lista przyjetych, wraz z
        punktami osiagnietymi z testu?? Musieliby miec testy dostarczane przed
        egzaminem.
        Ludzie, nie zalamujcie mnie, serio trzeba byc takim plecakiem?? Moze tylko
        plotki powtarzacie?
        • malaczarna25 Re: testy na stanowiska urzędnicze 10.10.06, 13:40
          tez mnie interesuje ten temat, ponieważ również chciałabym spróbować.
          ja jestem z warszawy a wy?
          czy wiecie jakie oferują zarobki np. na stanowisku referendarza?
        • Gość: chronos Re: testy na stanowiska urzędnicze IP: *.media4.pl 10.10.06, 13:50

          Gość portalu: . napisał(a):
          <Jak moze byc obsadzona wiekszosc etatow, skoro pozniej na lamach strony
          internetowej danego urzedu zostaje opublikowana lista przyjetych, wraz z
          punktami osiagnietymi z testu??
          Musieliby miec testy dostarczane przed
          egzaminem.

          a jesteś pewny/a że nie mają :)
          czy testy dostarczane są w zamkniętych kopertach z supertajnego ośrodka egzaminacyjnego, niezależnego od rekrutującego urzędu?
      • malaczarna25 Re: testy na stanowiska urzędnicze 10.10.06, 13:45
        a czy oprócz testu ktoś z Was miał już kiedyś 'rozmowę wstępną'?
        jeśli tak to jak taka rozmowa wygląda, czy zadają pytania merytoryczne?
      • agunia_29 Re: testy na stanowiska urzędnicze 10.10.06, 14:21
        Przepraszam a na jakie stanowiska urzędnicze i gdzie są te testy?? Jak żyje i
        byłam zarówno w UMŁ jak i ZDIT na rozmowach - nigdzie testów nie było.
        Komisja owszem, pytania są przygotowane formalnie. Nieformalnie nie zawsze są
        zadawane, mnie nikt nie męczył. Szybko i sprawnie co umiem, co robiłam do tej
        pory, troche o codziennych sprawach i to wszystko. Fakt, że wreszcie się
        dostałam to zwykłe znajomości bo wkońcu już tam pracowałam ;-) to sobie je
        wyrobiłam.
        • Gość: qwerty USC to manipulacja IP: *.acn.waw.pl 10.10.06, 14:47
          Powszechnie wiadomo, że miejsca sa układane. Była juz afera z tym, ze syn komisarza dostał się na referenta. A by the way, ja pparokrotnie brałem udział w rekrutacji. Śmieszne to, drugi, etap - informacja ze poinformujemy Pana o terminie drugiego. Po tygodniu - wywieszona lista przyjętych, a ja czekam dalej. Dzwonię do nich i co usłyszałem:


          Nie miał Pan doswiadczenia dzwinikarza?
          Jak to nie miałem!!! praktyki w TVN, GW i Polityce? 2 specjalizacje w tym kierunku i rok pracy jako wolny strzelec dla 2 gazet? i nic.

          Babka w słuchawce ....eee ( chwila ciszy) to ja dam kierowniczkę.

          Kierowniczka: Szanowny Panie nie spełnia Pan nieformalnych kryterów jakie stawiamy na tym stanowisku, które to nie były na liście wymagań opisanych w ofercie pracy. Ja z Panem nie będę dalej na ten temat rozmawiała.

          " THE END"


          - Więc Szanowni Państwo, nie sciemniajcie ze tak nie jest?

          Ostatnio znajoma sie dostała do USC majac 2 miesiące wczesniej tam praktyki, dogadała się z kierowniczką a tamta jej załatwiła stanowisko. Potem rekrutacja i ...dzwinym trafek znajoma się dostała do XXXX nie znając nawet ustawy i zupełnie nic o tym.

          Możesz miec dużo doswiadczenia, języki i reszte atutów, a zawsze znajdzie się syn, córeczka, kuzyn. Przecież USC walczy z bezrobociem ( w rodzinie )
          • agunia_29 Re: USC to manipulacja 10.10.06, 16:07
            Ale ja nie piszę o USC tylko UMŁ i ZDiT w Łodzi.
            Nie jestem poza tym niczyją córką ani kuzynką po prostu tam pracowałam tzn w
            ZDiT i w ten sposób wyrobiłam sobie znajomości i opinię. Może akurat mi się
            teraz po prostu udało a z drugiej strony może też ktoś mnie poparł wewnątrz
            firmy. Ręczę Ci, że to nie był nikt z mojej rodziny najwyżej z tej przyszłej
            rodziny w którą wejdę niedługo. ;-)
            • Gość: Ola Re: USC to manipulacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 17:01
              agunia_29 napisała:


              > Nie jestem poza tym niczyją córką ani kuzynką po prostu tam pracowałam (...)
              może też ktoś mnie poparł wewnątrz
              > firmy. Ręczę Ci, że to nie był nikt z mojej rodziny najwyżej z tej przyszłej
              > rodziny w którą wejdę niedługo. ;-)


              Aha czyli nie jestes kuzynką ani corka, tylko przyszłą synową. A to cos
              przepraszam...zmienia w sensie załatwienia tej pracy po znajomosci??
              Tym postem potwierdzilas tylko fakt, ze takie prace zalatwia sie jako plecak,
              nie uczciwy czlowiek.
              • annajustyna Re: USC to manipulacja 10.10.06, 17:07
                Ja tylko dodam, ze uSC to nie urzad stanu cywilnego, tylko Urzad Sluzby
                Cywilnej...Agunia, skoro tego nie wiesz, to jak dostalas prace w urzedzie
                jakimkolwiek???
                • Gość: Ola Re: USC to manipulacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 17:17
                  A co Ty sie jej pytasz, przeciez napisała, ze dostała prace, bo miała poparcie
                  przyszłej rodziny (tesc, tesciowa)
                  Ja piernicze, to juz przechodzi pojecie, ze ludzie sie nie wstydza nawet
                  przyznac, ze prace po znajomosci w urzedzie dostali.

                  To ja kurcze wysyłam do USC dokumenty na rozne stanowiska, jak glupia licze na
                  prace, a tu taka pinda bez szkoly po znajomosci ja dostala....
                  Wku**wia mnie to!!
                  • annajustyna Re: USC to manipulacja 10.10.06, 17:18
                    Mnie tez...
                    • Gość: ola Re: USC to manipulacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.06, 17:31
                      Kiedys czytalam ciekawy artykul o ludziach wyjezdzajacych na zachod do pracy.
                      To jeszcze nie bylo w czasach boomu pracy za granica, tylko jakies 5 lat temu.
                      Artylul traktowal o kilkorgu ludziach, w tym o muzyku. Nie pamietam dokladnie,
                      kim byli pozostali ludzie, w pamieci utkwil mi tylko ten muzyk. Muzyk
                      opowiadal, dlaczego wyjechal i jak wyglada rekrutacja w USA.
                      Wiec wyjechal, bo w Polsce bez plecow nie mial szansy zalapac sie do zadnego
                      teatru/filharmonii itp. Natomiast w USA rekrutacja wygladala w ten sposob, ze
                      muzyk siadal za kotara i grał. Jury go nie widzialo, tylko sluchali jak on gra.
                      Na tej podstawie przyjmowali do pracy.
                      On natomiast wspominal, ze rekrutacja w Polsce byla tylko i wylacznie z
                      polecenia... Czyli siostrzenica pana Jureczka skonczyla AM i szuka pracy.
                    • Gość: chronos Re: USC to manipulacja IP: *.media4.pl 10.10.06, 17:51
                      annajustyna napisała:
                      <Ja tylko dodam, ze uSC to nie urzad stanu cywilnego, tylko Urzad Sluzby
                      Cywilnej

                      Dlaczego wprowadzasz ludzi w błąd. USC to nie Urząd Służby
                      Cywilnej tylko Urząd Służby Cooleżeńskiej.

                      • annajustyna Re: USC to manipulacja 10.10.06, 17:58
                        Masz racje. Przepraszam...
                  • agunia_29 Re: USC to manipulacja 11.10.06, 17:31
                    To ja kurcze wysyłam do USC dokumenty na rozne stanowiska, jak glupia licze na
                    > prace, a tu taka pinda bez szkoly po znajomosci ja dostala....
                    > Wku**wia mnie to!!

                    Sorry nie wypowiadałabyś się na mój temat jak mnie nie znasz.
                    Dla twojej wiadomości skończyłam UŁ - finanse publiczne.
                    Te znajomości wypracowałam sobie sama po ponad roku starania się w tym urzędzie
                    o pracę.
              • agunia_29 Re: USC to manipulacja 11.10.06, 17:28
                > Tym postem potwierdzilas tylko fakt, ze takie prace zalatwia sie jako plecak,
                > nie uczciwy czlowiek.

                To, że ktoś mnie poparł nie znaczy że źle tam pracowałam bo jak byłam na
                interwencyjnych to opinie miałam dobrą. Za pierwszym razem na etat jak
                startowałam też się nie dostałam bo dziewucha przyszła na staż i miała własnie
                takie znajomości, że mogłabym na uszach stanąć, być nie wiadomo jak dobra nie
                dostałabym sie w życiu. Miała dziewczyna załatwioną pracę od momentu jak tylko
                przyszła. Wiedziały tylko odpowiednie osoby o tym. A teraz przynajmniej mnie
                ktoś może pomóc i może mam wreszcie szansę zostać.
                • annajustyna Re: USC to manipulacja 11.10.06, 17:46
                  Jak juz dostaniesz prace, to pamietaj, aby tez komus o wysokich kwalifikacjach
                  pomoc w przyszlosci!!!
            • Gość: Kas Re: USC to manipulacja IP: *.lubin.dialog.net.pl 10.10.06, 17:31
              Nie wstyd ci pisać tak bezczelnie na forum o twoim oszustwie i skorumpowaniu
              twojej przyszłej rodziny?
              • Gość: a Re: USC to manipulacja IP: *.chello.pl 10.10.06, 18:14
                Szkoda że nikt z mojej rodziny nie pracuje w urzędzie...Pewnie juz od dawna
                siedziałabym za biurkiem, a nie jeździła co dwa miesiące podpisać się w PUP.
                • Gość: chronos Re: USC to manipulacja IP: *.media4.pl 10.10.06, 18:30
                  <Szkoda że nikt z mojej rodziny nie pracuje w urzędzie...Pewnie juz od dawna
                  siedziałabym za biurkiem, a nie jeździła co dwa miesiące podpisać się w PUP.

                  moralność Kalego;)
      • Gość: Gość zadowolony Re: testy na stanowiska urzędnicze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.06, 17:50
        A ja właśnie dostałam pracę w urzędzie w wyniku konkursu. I nie miałam żadnego
        poparcia wpływowych osób. Test był dosyć szczegółowy i obejmował znajomość
        kilkunastu ustaw - tylko ustaw bez rozporządzeń. Oprócz pytań czysto testowych,
        wymagających zakreślenia jednej odpowiedzi z trzech do wyboru, było kila pytań
        opisowych. Te przysporzyły mi najwięcej kłopotów, bo sami wiecie, że inaczej
        człowiek uczy się do testów. Trzeba przygotować się raczej solidnie, bo
        rywalizacja jest duża, a zeby się liczyć trzeba zdobyć jak najwięcej punktów.
        Po teście była jeszcze rozmowa kwalifikacyjna, ale to raczej zwykłe ble, ble.
        Po prostu należy zachwalać własną osobę i twierdzić, że jest się najlepszym.
        Mnie się udało! Życzę powodzenia.
        • Gość: perpetua Re: testy na stanowiska urzędnicze IP: *.ec.pl 11.10.06, 18:45
          ja też czekam na moment, kiedy wstrzelę się na jakieś stanowisko, na które
          akurat zabraknie im znajomych. Do tej pory byłam na 6 testach i rozmowach
          kwalifikacyjnych w urzędach. Z całą pewnością mogę stwierdzić, że 2 razy
          nastąpiło bezczelne oszustwo i przyjęto kogoś, kto po prostu był tam na
          wcześniej na stażu, w jednym przypadku nie przyjęto nikogo, co do dwóch
          przypadków mogę domniemać że konkursy odbyły się uczciwie a teraz czekam na
          wynik jeszcze jednego. Jeśli chodzi o testy i rozmowy to zależy od każdego
          urzędu, jeden robi testy łatwiejsze, inny trudniejsze, rozmowy przeważnie nic
          nie wnoszące - dlaczego akurat Panią mielibyśmy przyjąć i takie tam, chociaż 2
          razy zdarzyło się że pytania były z ustaw i innych dokumentów
          • Gość: Gusia-30 Re: testy na stanowiska urzędnicze IP: *.77.rev.vline.pl 12.10.06, 14:39
            2 razy
            > nastąpiło bezczelne oszustwo i przyjęto kogoś, kto po prostu był tam na
            > wcześniej na stażu, w jednym przypadku nie przyjęto nikogo, co do dwóch
            > przypadków mogę domniemać że konkursy odbyły się uczciwie a teraz czekam na
            > wynik jeszcze jednego

            wcale nie oszustwo tylko tak jest prawie wszędzie. jak nie masz popleczników to
            zdarza się, że nie przyjmują nawet dokumentów. swego czasu zaczęłam nachodzić
            kierownika pośrednictwa pracy w PUP bo ktoś z moich znajomych mi powiedział, że
            jak się do niego pochodzi to facet potrafi załatwić dobrą pracę. kierownik jak
            troche mnie poznał i była jakaś fajna oferta to sam dzwonił do mnie.
            jak zaczynały się konkursy w tamtym roku to miałam taką sytuację:
            zapytałam się go czy będą organizowane jakieś szkolenia więc mi powiedział, że
            lepiej postarać sie o prace niż iść na kurs bo będą wolne miejsca pracy teraz a
            przetarg na szkolenia będzie trwał długo i mogę się na niego nie doczekać.
            w tej sytuacji zapytałam czy nie udałoby się bezpośrednio w Urzędzie Pracy coś
            załatwić to powiedział, że w żadnym wypadku nie mam po co składać nawet
            papierów bo mają zostać osoby z praktyk, stażów i prac interwencyjnych więc nie
            ma szans na osoby z zewnątrz!!
            a swoją drogą szybciej doczekałam się szkolenia który teraz kończę niż
            załatwienia pracy przez niego.
        • Gość: kola Re: testy na stanowiska urzędnicze IP: *.chello.pl 12.10.06, 14:14
          a wiedziałaś wcześniej że pytania będą właśnie z tych ustaw? Czy
          przygotowywałaś się w ciemno?
          • Gość: oli Re: testy na stanowiska urzędnicze IP: *.chello.pl 17.10.06, 10:49
            a jeśli są podane wymagania niezbędne i wymagania dodatkowe (za które można
            uzyskać dodatkowe punkty) to które są brane pod uwagę jako wymagania formalne,
            które trezba spełnić aby zostać dopuszczonym do dalszego postepowania czyli
            testu lub rozmowy? Tylko te niezbędne? Czy oba?
            • Gość: dj Re: testy na stanowiska urzędnicze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 11:32
              witam,

              a jaki jest czas od zaproszenia np. na testy do tych testów? Czy np. dzwonia i
              zapraszaja na nastepny dzien?
              NO ja wyslalem tez do urzedu podanie, czekam juz ponad 2 tyg i nic. Czytam
              ustawy itd. ale ciekawe czy na cos to sie zda...
              Pozdrawiam
              • Gość: a Re: testy na stanowiska urzędnicze IP: *.chello.pl 17.10.06, 11:45
                Myślę że nie na następny dzień. Czytałam zarządzenia w sprawie takich naborów i
                chyba dają jakieś 2-3 dni, ale nie wiem czy to nie zalezy od zarządzeń
                miejscowych. Ja dziś mam zamiar zadzwonić do kadr i spytać czy jest już lista
                osób spełniających te wymagania formalne i czy na niej jestem. Bo tak to
                człowiek nie wie czy czytać i uczyć się czy dać sobie spokój. A tobie też radzę
                zadzwonić, bo 2 tygodnie (od końca terminu naboru)to coś długo. Pozdrawaiam

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka