Gość: mo
IP: *.elblag.dialog.net.pl
23.03.03, 09:27
Nie istnieją strony z praca dla nauczycieli. W portalach dotyczacych pracy
takich postów nie ma. A nawet "Gazeta Wyborcza" piszac co poniedzialek o
pracy szerokim łukiem omija temat pracy nauczycieli (przynajmniej w dodatku
gdańskim).
Gdy weszła nowelizacja kodeksu pracy, koleżanka usłyszała od dyrektorki, ze
te 4 dni, ktore mozna wziac w roku informując pracodawce przed rozpoczęciem
pracy,ze sie dziś do niej nie przyjdzie, nie obowiazuje nauczycieli. A
napisac do kuratorium ,zeby poprosic o wyjaśnienia? Tego samego dnia, kiedy
dotrze pismio, bedzie telefon do dyrekcji z informacja,ze taka to a taka
zadaje glupie pytania. Intruguje mnie tez to, czy nauczyciele z innych szkół
podlegajacych bezposrednio pod starostwa maja fundusze na doksztalecanie. U
nas wszystko robi sie w czasie wolnym,wiec kiedy jakis interesujace
szkolenie przypada w srodku tygodnia to trzeba sobie na nie wziąć urlop
bezpłatny. Gdy jestem na kursach w weekendy widze jak nauczyciele z innych
szkół maja nawet delegacje do podbicia... U mnie to nie do pomyslenia. Tylko
dlaczego nie ma tych pieniedzy i co sie z nimi dzieje?
Przyznam szczerze ,ze boje sie zadawac te pytania mojej dyrekcji albo w
starostwie. Za dwa lata mam egzamin na mianowanie, wśłanie w starostwie i nie
chcialabym,,zeby sie do czegos przyczepili. Wiem, to tchórzostwo, ale mieszkm
w rejonie, w którym bezrobocie dochodzi do 37% i nie mam ochoty dołaczyć sie
do tej grupy.
BYlabym wdzieczna nauczycielom,za podzielenie sie uwagami.
Pozdrawiam:)