Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      dlaczego nie mogę znaleźć pracy?

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 10:52
    Czy ktoś mi może powiedzieć dlaczego nie mogę znaleźć żadnej pracy, co robię
    źle? Mam 25 lat, 2 fakultety(choć jest to wykształcenie humanistyczne),
    doświadczenie w sprzedaży, bardzo atrakcyjny wygląd. Piszą wszędzie, że
    pracodawcy poszukują pracowników bo wszyscy wyjechali do Anglii ale widocznie
    poszukują tylko pracowników fizycznych?!Dlaczego na 60 wysłanych cv nikt się
    nie odzewał?!
      • absolwencina Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? 07.11.06, 11:34
        taaa - a w Wyborczej dziś piszą, że firmy stają na głowie, aby pracownicy im
        nie uciekli im zagranicę;

        niektóre firmy podobno nawet zaczęły zatrudniać więźniów;

        powodzenia - i nie uciekaj na zachód;

        przepraszam za ironię;
        • Gość: megi1974 Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 11:50
          Dlaczego nie możesz znaleźć pracy? Ponieważ źle szukasz, idziesz po
          najmniejszej lini oporu, wysyłasz oferty nie wiedząc, czy wogóle firma obecnie
          kogoś poszukuje.
          Następnym razem, gdy zobaczysz np. ofertę konkretnej firmy, zadzwoń,
          porozmawiaj na czym ewentualna praca ma polegać, a potem dopiero zanieś
          osobiście swoje dokumenty (w oparciu o to co mówili, zredguj odpowiednio swój
          list i CV) i postaraj się przekazać je bezpośrednio szefowi lub osobie z którą
          rozmawiałaś.
          Tysiące ludzi podchodzi do szukania pracy w ten sam sposób i dlatego mamy tylu
          marudzących bezrobotnych. Aby dostać pracę musisz się czymś odróżnić od
          pozostałych konkurentów. U nas w firmie prawie wszystkie takie "niechciane" CV
          kończą w koszu. Natomiast osoba, która sama przyniesie dokumenty jest zupełnie
          inaczej traktowana.
          Moja rada sprawdzona: sama zacznij szukać pracy, a nie licz na cud. Owszem
          pokonanie bariery strachu kosztuje, ale podejdź do tego jak do doświadczenia i
          pamiętaj każda rozmowa kwalifikacyjna czegoś uczy. Powodzenia.
          • Gość: Monia Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 14:25
            Jejku Megi masz przemądrzły "ton" ale taka inteligentna to jednak nie
            jesteś.Weź dziewczyno pomyśl co napisałaś o przyczynie wysokiego bezrobocia-
            podalas powód zlego szukania pracy . nie chce mi się nawet tłumaczyć, że jest
            inaczej. M<o chl po skończonych studiach bez doświadczenia szukal pracy
            zaledwie 2 tygdnie a mogl pracowac już wcześniej tylko też nie chcial jak to
            ujęłaś byle czego. Ja po swoich studiach szukalm gdzieś ponad niesiąc i
            musialam iśc do pierwszej lepsej bo przebierać tak nie moglam.
            I co powiesz że on lepiej szukal pracy? Toć on nawet ani razu osobiscie do
            firmy se nie przeszedl co ja rbilam kilknascie razy, wysylalam
            maile ,odpowiadalm na oferty.
            Zastanów się skąd ta różnica. Może tylko jedno pytanie tutaj Ci pomóc.
            • Gość: megi1974 Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 14:36
              Nie obchodzi mnie opinia twoja na temat mojej inteligencji.
              • Gość: megi1974 Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 14:40
                Nie obchodzi mnie opinia twoja na temat mojej inteligencji. Cieszę się, że jest
                wiele osób takich biernych jak ty. Dzięki temu inni bez problemu znajdują dobrą
                pracę. Ulżyło Ci, że o mnie źle napisałaś. Cieszę się i życzę powodzenia w
                obrzucaniu innych.
                • Gość: x Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 14:43
                  Faktycznie jestes przemadrzala i do tego glupia. Przeciez 99% firm chce zeby cv
                  wyslac @, nie zyczas sobie tlumow bezrobotnych u drzwi (stad kontakt mailowy).
                  Pomysl troche, to nie boli.
                  • Gość: megi1974 Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 14:47
                    Gość portalu: x napisał(a):

                    Faktycznie jestes przemadrzala i do tego glupia. Przeciez 99% firm chce zeby cv
                    wyslac @, nie zyczas sobie tlumow bezrobotnych u drzwi (stad kontakt mailowy).
                    Pomysl troche, to nie boli.


                    Może wg. Ciebie jestem przemądrzała i głupia, ale dzięki temu zarabiam kilka
                    średnich krajowych, pracując 4 godziny dziennie...i nie muszę innych obrażać na
                    forum. Powodzenia.
                    • Gość: ... Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 15:20
                      A ja mam slonia na lancuchu i jestem miliarderka hahahahaha
                    • Gość: CJ Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.foke.pl 07.11.06, 18:47
                      4 godziny dziennie i kilka srednich krajowych?? To niezle cię tatuś musiał
                      ustawić w budżetóce gratuluję!!! No programistką czy inzynierem to ty nie
                      jesteś bo oni zasuwają po 12 godzin dziennie a nie 4....
                      • Gość: megi1974 do CJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 19:56
                        > 4 godziny dziennie i kilka srednich krajowych?? To niezle cię tatuś musiał
                        > ustawić w budżetóce gratuluję!!! No programistką czy inzynierem to ty nie
                        > jesteś bo oni zasuwają po 12 godzin dziennie a nie 4....

                        W kwestii wyjaśnienia mój tatuś nie żyje od ponad 20 lat, tak więc nie mógł
                        mnie ustawić. Mama od ponad 10 lat. Mam 32 jak łatwo się domyślić i wszystko co
                        w życiu osiągnęłam zawdzięczam tylko sobie i jestem z tego dumna. Nikt mi w
                        życiu nic nie dał za darmo. Cieszę się, że nie należę do takich typów jak ty,
                        uważających, że liczą się tylko układy.
                        To co pisałam, pisałam na podstawie własnego doświadczenia. Nie jestem
                        programistą, czy inżynierem, prowadzę przedstawicielstwo handlowe firmy
                        niemieckiej na Polskę. Oczywiście pracę tę dostałam właśnie w sposób opisany
                        przeze mnie. Z tą różnicą tylko, że na targach w Berlinie spotkałam się z
                        produktami tej firmy, stwierdziłam, że istnieje nisza rynkowa na tego typu
                        produkty na rynku polskim, skontaktowałam się telefonicznie z głównym szefem
                        tej firmy w Niemczech (tekst w sprawie osobistej, uznał potem za genialny) i
                        zaproponowałam mu dystrybucję jego wyrobów w Polsce. Zgodził się i tak w łatwy
                        sposób, bez wielkiego wysiłku zarabiam kilka średnich krajowych. Firma
                        prosperuje na rynku już 3 rok, a mi wystarczy jeśli spędzam w niej nie więcej
                        niż 4 godziny. Dzięki tej pracy mam czas dla moich dzieci i na własne hobby.
                        Najgorzej było oczywiście na początku ze znalezieniem zbytu na te wyroby, a
                        teraz wszystko toczy się automatycznie już bez wielkiego wysiłku z mojej strony.

                        Tak więc powodzenia dla wszystkich maruderów, ja jestem żywym przykładem tego,
                        że do szukania pracy należy podchodzić w sposób niekonwencjonalny. Jeśli komuś
                        się to nie podoba, to jego sprawa. Pisałam wcześniej, że chodzę od czasu do
                        czasu na rozmowy, ale są to bardziej rozmowy o otwarciu jakiejś kolejnej firmy
                        niż typowe rozmowy o pracę. Każda rozmowa wnosi coś nowego i jest doskonałym
                        doświadczeniem.
                        • Gość: m Re: do CJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 09:05
                          Ojej pomor rodzicow zabral, ale dzielna sierotka swoja wybitnoscia dala sobie
                          rade. Co za beznadziejna spiewka.
                          A my, maruderzy powinnismy do gazu, do gazu!!
                        • Gość: m Re: do CJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 09:06
                          sierotko megi, to wszystko nie zmienia faktu, ze twoje rady dot szkania pracy
                          sa do du.py :)
                          Sama zaznaczylas, ze ten sposob dotyczyl zalozenia filii firmy niemieckiej, a
                          nie etatu w firmie. A to podstawowa roznica.
                          • Gość: megi1974 do M: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 09:23
                            Gość portalu: m napisał(a):

                            > sierotko megi, to wszystko nie zmienia faktu, ze twoje rady dot szkania pracy
                            > sa do du.py :)
                            > Sama zaznaczylas, ze ten sposob dotyczyl zalozenia filii firmy niemieckiej, a
                            > nie etatu w firmie. A to podstawowa roznica.

                            Bardzo bym chciała, aby moi rodzice żyli. Widać, że życie cię rozpieszczało i
                            nie masz pojęcia co znaczy żyć samemu, nie mieć rodziców i liczyć tylko na
                            siebie.

                            W woli wyjaśnienia w tej firmie jestem zatrudniona normalnie na etacie, jako
                            normalny pracownik, a nie jestem właścicielem tej firmy w Polsce. Nie musisz
                            moich rad stosować. Nie są one dla każdego, dzięki Bogu, ale nie rozumiem
                            dlaczego mnie obrażasz. Pisanie o kimś sierotko, jest obrazą, dla kogoś takiego
                            jak ja. Naturalnie Ty tego nie zrozumiesz, bo jak można zrozumieć coś o czym
                            nie ma się zielonego pojęcia.
                            • nika784 Re: do M: 08.11.06, 09:57
                              No wiesz, jeśli dla ciebie rady megi są do dumy, to sprawdź może u ciebie rozum
                              jest właśnie w tym miejscu.

                              Ja osobiście podziwiam dziewczynę. Ale to forum jest fajnym miejscem. Bez
                              problemu inni gnoją tych, którym się udało. Anonimowo, typowo po polsku. Ze
                              stylu pisania megi, widać, że dziewczyna jest nietuzinkową osobą, co nie można
                              powiedzieć o innych obrzucających ją wyzwiskami. Zauważ np. styl pisania Monia
                              lub ... . Te dwie osoby, nie potrafią budować prawidłowo zdań w języku polskim
                              i mają problemy ze składnią, a co dopiero mówić o zrozumieniu tekstu i faktu,
                              że odpowiedzi i rady megi dotyczyły autorki wątku, czyli Marty. Obie te osoby
                              przyjęły jej uwagi, jako atak na ich osobę, żenujące…no i tu jest odpowiedź
                              dlaczego mają problem ze znalezieniem pracy.
                              • nika784 Re: do M: 08.11.06, 09:59
                                No wiesz, jeśli dla ciebie rady megi są do dumy, to sprawdź może u ciebie rozum
                                jest właśnie w tym miejscu.

                                Oczywiscie zamiast dumy, powinno byc dupy...
                              • Gość: Marisa Re: do M: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 10:10
                                nika784 napisała:

                                > No wiesz, jeśli dla ciebie rady megi są do dumy, to sprawdź może u ciebie
                                rozum
                                >
                                > jest właśnie w tym miejscu.
                                >
                                > Ja osobiście podziwiam dziewczynę. Ale to forum jest fajnym miejscem. Bez
                                > problemu inni gnoją tych, którym się udało. Anonimowo, typowo po polsku. Ze
                                > stylu pisania megi, widać, że dziewczyna jest nietuzinkową osobą, co nie
                                można
                                > powiedzieć o innych obrzucających ją wyzwiskami. Zauważ np. styl pisania Monia
                                >
                                > lub ... . Te dwie osoby, nie potrafią budować prawidłowo zdań w języku
                                polskim
                                > i mają problemy ze składnią, a co dopiero mówić o zrozumieniu tekstu i faktu,
                                > że odpowiedzi i rady megi dotyczyły autorki wątku, czyli Marty. Obie te osoby
                                > przyjęły jej uwagi, jako atak na ich osobę, żenujące…no i tu jest odpowie
                                > dź
                                > dlaczego mają problem ze znalezieniem pracy


                                Trafia mnie, jak czytam takie idiotyczne wypowiedzi.
                                To jest to, co na forum lubie najbardziej, czyli "analiza psychologiczna",
                                domorosla psychologia forumowa. Oczywscie osoby, ktore wysmialy porady megi sa
                                idiotkami i nie potrafia zdania porzadnie zlozyc (jakos tego nie zauwazylam,
                                mozesz mi pokazac przyklad??)
                                Natomiast osoby, ktore potakuja megi sa cacy i potrafia skladac zdania.
                                Masz racje, to zenujące. Zenada jest twoj wywód. Pseudopsychologiczna analiza.
                                Ze nie wspomne o "analizie" megi, ktora sama najpierw wykreowała sie na
                                sierotke (smierc rodzicow uzywajac jako argumentu i frontu do walki z
                                oponentkami) a nastepnie ma zal, ze ktos o tym wspomnial. I oczywiscie musiala
                                ocenic niedojrzalosc emocjonalna osoby, ktora nazwala ja sierotką. A skąd taka
                                megi moze wiedziec, co przezyla osoba, ktora nazwala ja sierotką? No co moze
                                wiedziec?
                              • Gość: marisa Re: do M: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 10:13
                                Aha, zebys nie wyskoczyla zaraz z argumentem zazdrosci (bo pracy nie mam) Prace
                                mam, wiec nie zazdroszcze Tobie ani megi pracy.

                                Zadna z osob krytykujacych megi tez nie wspomniala o tym, by miala problem ze
                                znalezieniem pracy. Mozesz mi powiedziec, na jakiej podstawie twierdzisz, ze te
                                osoby maja problem z jej znalezieniem? Bo ja zauwazylam tylko ich wypowiedzi
                                dotyczace rad megi, a nie ich problemow ze znalezieniem pracy. Wiec?
                                • Gość: myszka Do marisa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 10:23
                                  Aha, zebys nie wyskoczyla zaraz z argumentem zazdrosci (bo pracy nie mam) Prace
                                  mam, wiec nie zazdroszcze Tobie ani megi pracy. Zadna z osob krytykujacych megi
                                  tez nie wspomniala o tym, by miala problem ze
                                  znalezieniem pracy. Mozesz mi powiedziec, na jakiej podstawie twierdzisz, ze te
                                  osoby maja problem z jej znalezieniem? Bo ja zauwazylam tylko ich wypowiedzi
                                  dotyczace rad megi, a nie ich problemow ze znalezieniem pracy. Wiec?

                                  WIĘC ZAŁUŻCIE SOBIE KÓŁKO WZAJEMNEJ ADORACJI, NA KTÓRYM BĘDZIECIE GNĘBIĆ TAKIE
                                  OSOBY JAK MEGI I CIESZYĆ SIĘ Z TEGO JAKIE TO JESTEŚCIE: MĄDRE, WSPANIAŁE.
                                  POWODZENIA. Mnie osobiście rady Megi, bardzo przypadły do gustu.


                                  • Gość: marisa Re: Do marisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 10:27
                                    Ale kto ja gnębi?? Ja????
                                    Idz się dziewczyno lecz, tym bardziej, ze podpisujesz sie juz kolejny raz nowym
                                    nickiem, a gadka pozostaje ta sama. Stosuj sie do rad megi czy kogo tam chcesz,
                                    wiesz, co mnie to obchodzi? Tylko przestan oceniac ludzi, bo sobie wystawiasz
                                    swiadectwo przemądrzała osobo.
                                    Rady megi sa dobre dla wyjątkow, dla wiekszosci sa kompletnie nieprzydatne. Ale
                                    zeby zaraz atakowac adwersarzy ocenami typu: zdanie niepoprawnie zlozone?
                                    buahahah :)
                                    Zegnam.
                                    • Gość: myszka Re: Do marisa IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 10:35
                                      Tylko, że to była moja odpowidź na twoje uwagi, a nie nika784.

                                      Trudno zrozumieć, że są osoby mające inne poglądy, dlatego nazywasz je
                                      przemądrzałe? Oczywiście, że rady megi są do wyjątków. W końcu nie każdy nadaje
                                      się samodzielne stanowisko, niektórzy nadają się tylko do łopaty i dobrze, że
                                      tak jest. Każdemu płacą tyle, na ile zasługuje.
                              • Gość: Monia Re: do M: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 10:44
                                Oj nie zrozumiałaś kompletnie o co mi chodziło niko. Nie cjhodzi o to,że ja
                                miałam problem taki ze znalezieniem pracy i dlatego się zbulwersowałam (chociaż
                                chyba nie można uznać znalezienie pracy po ponad miesiącu za wielki problem dwa
                                lata temu gdy to bezrobocie bło większe). Proponuję dokładną analizę tekstu i
                                dopiero późniejsze wyrażanie się na jego temat.
                                Właśnie często tak jest,że ludzie podziwający osoby typu megi są siebie
                                niepewne niewiedzące czego chcą i kim są i myślą, że trzeba być nachalnym i
                                agresywnie pewnym siebie oraz to,że wszyscy którym taka postawa nie imponuje są
                                tylko zazdrośni (a przecież można mieć inne zdanie)i że wtedy dopiero osiągnie
                                się szczęście a moim zdaniem to nie na tym polega. Ale trzeba do tego jednak
                                dojrzeć.
                                • Gość: ramada Re: do M: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 11:03
                                  Gość portalu: Monia napisał(a):

                                  Właśnie często tak jest,że ludzie podziwający osoby typu megi są siebie
                                  > niepewne niewiedzące czego chcą i kim są i myślą, że trzeba być nachalnym i
                                  > agresywnie pewnym siebie oraz to,że wszyscy którym taka postawa nie imponuje

                                  >
                                  > tylko zazdrośni (a przecież można mieć inne zdanie)i że wtedy dopiero
                                  osiągnie
                                  > się szczęście a moim zdaniem to nie na tym polega. Ale trzeba do tego jednak
                                  > dojrzeć.
                                  ja megi podziwiam, uważam, że się dobrze w życiu ustawiła, co jest sztuką,
                                  jeżeli jesteś sama jak palec na tym świecie. a teraz powiedz mi dlaczego
                                  twierdzisz, że osoby, które podziwiają megi są niepewne siebie, nie wiedzą
                                  czego chcą i kim są. znasz te osoby? na jakiej podstawie wydajesz takie opinie?
                                  oczywiście masz prawo mieć swoje zdanie, ale nie wystawiaj opini ludziom,
                                  których nie znasz. aha, nie myl agresywnej pewności siebie i bycia nachalnym z
                                  umiejętnością radzenia sobie w życiu. gdyby było tak jak piszesz to facet z
                                  Niemiec nie robiłby interesów z megi, najwidoczniej mu się spodobało to, w jaki
                                  sposób do niego dotarła. w Polsce też nie wiesz, jakby się to przyjęło, dopóki
                                  nie spróbujesz. i wcale nie musisz być agresywna, wystarczy, że będziesz
                                  asertywna.
                                  • Gość: marisa Re: do M: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 11:11


                                    ramada napisala:
                                    >a teraz powiedz mi dlaczego
                                    > twierdzisz, że osoby, które podziwiają megi są niepewne siebie, nie wiedzą
                                    > czego chcą i kim są. znasz te osoby? na jakiej podstawie wydajesz takie
                                    opinie?

                                    hehe a to dobre. jakos nie oponowalas, kiedy megi bezpodstawnie wystawiala
                                    ocene nt niedojrzalosci. Albo jak ktos inny z TWA megi ocenial oponentow i
                                    twierdzil bezpodstawnie, ze maja oni problem ze znalezieniem pracy itd. A teraz
                                    co? zarzucasz to Moni? troche obiektywnosci. Co za stronnictwo, ohyda.
                                    Mozesz mi to wyjasnic, tylko bez wymigiwania sie.
                                    • Gość: ramada Re: do M: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 11:25
                                      przytocz mi te wypowiedzi megi, gdzie nazywa kogoś niedojrzałym i gdzie
                                      twierdzi bezpodstawnie, że ktoś tam ma problemy ze znalezieniem pracy. czytałam
                                      ten wątek, ale nie przypominam sobie.
                                      żeby było jasne: megi nie jest MOJA, nie jesteśmy spokrewnione, nie znam jej i
                                      nie wychwalam pod niebiosa, bo jestem w niej zakochana :) po prostu- podoba mi
                                      się sposób jej myślenia i działania. a że ktoś inny ze zwolenników megi ocenia
                                      oponentów- pogadaj z nim.
                                      • Gość: marisa Re: do M: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 11:35
                                        Nie napisalam, ze megi nazwala kogos niedojrzalym, tylko ze wystawila ocene nt
                                        niedojrzalosci, a to roznica. prosze, oto cytat: megi napisala : "Widać, że
                                        życie cię rozpieszczało i
                                        nie masz pojęcia co znaczy żyć samemu, nie mieć rodziców i liczyć tylko na
                                        siebie".
                                        całośc sugeruje niedojrzalosc emocjonalna. Skad ta pewnosc? A moze wlasnie
                                        zycie ta osobe nie rozpieszczalo??

                                        Nic tez nie pisalam o tym, ze megi twierdzila, ze ktos nie moze znalezc pracy,
                                        pisałam, ze jej potakiwacze tak twierdza, cytat nicka784: "Obie te osoby
                                        przyjęły jej uwagi, jako atak na ich osobę, żenujące…no i tu jest odpowiedź
                                        dlaczego mają problem ze znalezieniem pracy".

                                        To co? masz problemy z rozumieniem tekstu czytanego czy jak? odpowiesz mi w
                                        koncu na moje pytanie, dlaczego zarzucasz Moni to, co same robia megi czy jej
                                        potakiwaczki? I przypominam, bez wykretow, bo juz widze, ze sie zaczyna
                                        odbijanie pileczki :)

                                        • Gość: ramada Re: do M: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 11:47
                                          nie ma żadnego odbijania piłeczki. dla mnie to, co przytoczyłaś nie jest
                                          wystawianiem opinii nt. czyjejś niedojrzałości emocjonalnej, ja przynajmniej w
                                          ten sposób bym tego nie odebrała. hasło: "Widać, że
                                          życie cię rozpieszczało i nie masz pojęcia co znaczy żyć samemu, nie mieć
                                          rodziców i liczyć tylko na siebie" - nie powinna pisać tego o osobie, której
                                          nie zna i to wszystko.
                                          natomiast co do potakiwaczy typu nick784 podyskutuj z nim, jak ci nie odpowiada
                                          to, co pisze. ja za nich nie odpowiadam. masz coś do nich to pisz do nich, nie
                                          do mnie.
                                          co do zarzucania czegoś Moni: nic jej nie zarzucam :) cała sytuacja jest już
                                          dla mnie śmieszna. zadałam jej pytanie i dostałam odpowiedź.
                                          • Gość: marisa Re: do M: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 11:51
                                            No tak. Kazdy zwrot mozna nazwac zdaniem, zamiast zarzutem czy pytaniem :) To
                                            jest wlasnie odbijanie pileczki i odkrecanie kota ogonem.
                                            Wiec w takim razem uscisle: zapytalas sie Monie o cos, co nie przeszkadzalo Ci
                                            w megi. Megi się o to samo nie spytalas. W megio Ci sie to nie przeszkadzalo,
                                            co przeszkadzalo Ci w Moni. Bo jestes stronnicza i tu jest cala tajemnica.
                                            A ze cala sytuacja jest dla Ciebie smieszna...no coz. Nie mozesz wybrnac z tej
                                            sytuacji, wiec pozostal Ci juz tylko przesmiewczy stosunek do niej :)
                                            • Gość: ramada Re: do M: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 12:06
                                              OK, jestem stronnicza i odbijam piłeczki :) Stwórzmy może komisję śledczą,
                                              która zbada, dlaczego zapytałam sie Monię o coś, co nie przeszkadzało mi
                                              w megi LOL. Nie będę się wdawać w przepychanki, co miałam do napisania,
                                              napisałam. Żegnam.
                                              • Gość: marisa Re: do M: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 12:08
                                                Wiesz, juz szukajac cytatow do twojego pytania wiedzialam, ze to strata czasu.
                                                Ze i tak nigdy nie odpowiesz na pytanie ktore Ci zadalam. Bo po prostu
                                                musialabys przyznac, ze nie masz racji. megi vel ramada :)
                                                • Gość: ramada Re: do M: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 12:22
                                                  no skoro już z góry wiedziałaś, że nie odpowiem, to po co ze mną dyskutujesz?
                                                  rozczaruję cię: ja i megi to nie ta sama osoba :) różni nas wszystko. EOF
                                      • Gość: megi1974 Do Ramada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 11:48
                                        Hej Ramada.
                                        Nie ma sensu dalej dyskutować z tego typu osobami. Każdy jest kowalem swojego
                                        losu i jeśli im jest tak dobrze z tym, że obrażają innych, to niech tak
                                        zostanie. Moje rady odnosiły się do autorki wątku, pisałam na podstawie
                                        własnych doświadczeń, dlatego, że fajnie jest, gdy innym też coś się uda. Tak
                                        już jest, że czasem nie znamy innych możliwości i ktoś pokaże nam inny sposób
                                        rozwiązania problemu, na który sami nie wpadlibyśmy. Dla mnie ważna jest
                                        odpowiedź Marty, ponieważ do niej kierowałam swoje rady.
                                        Natomiast agresja tych pań w stosunku do mojej osoby (wiele wulgarnych epitetów
                                        padło pod moim adresem) jest dla mnie zupełnie niezrozumiała. Ja osobiście
                                        nikogo, nigdy nie nazwałabym głupkiem, sierotką, czy też zarzuciłabym komuś
                                        brak inteligencji. No ale ja mam inną hierarchię wartości i szacunek dla
                                        drugiego człowieka stoi w niej bardzo wysoko. Cieszę się, że nie jestem taka
                                        jak one. Jestem szczęśliwym człowiekiem i ta dyskusja pokazała mi tylko jeszcze
                                        dokładniej, że droga którą wybrałam jest właściwa. Zawsze znajdą się naturalnie
                                        na niej tego typu osoby, ale jeśli masz cel i wiesz dokąd dążysz, to takie
                                        osoby nie są w stanie zniszczyć twojej osoby, ale jeszcze bardziej cię
                                        wzmocnią. Bardzo im dziękuję za tę dyskusję, a tobie życzę powodzenia.
                                        • Gość: marisa Re: Do Ramada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 11:55
                                          Faktycznie, jestescie takie same. Tak samo nie rozumiecie, co sie do was pisze
                                          i tak samo jestescie slepe na argumenty.
                                          A Ty megi to juz jestes wyjatkowo zadufana w sobie.
                                          Niczego Ci nie zazdroszcze, szczerze mowiac wspolczuje Ci i osobom, ktore musza
                                          przebywac w otoczeniu "szlachetnej" i "wybitnej" i zachanej w sobie megi :)
                                          Ty nawet nie rozumiesz znaczenia slowa epitet, w dodatku wulgarny. Ale niech Ci
                                          bedzie, teraz tez Cie obrzucilam epitetami :DD bardzo wulgarnymi :)
                                          • Gość: megi1974 Re: Do Ramada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 12:02
                                            Ulżyło, pomogło to się bardzo cieszę. Powodzenia na przyszłość i raz jeszcze
                                            dziękuję za dyskusję.
                                            • Gość: marisa Re: Do Ramada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 12:06
                                              ramada, megi czy jak ci tam....pozdrawiam :DDD
                                              • Gość: megi1974 Re: Do Ramada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 12:10
                                                > ramada, megi czy jak ci tam....pozdrawiam :DDD

                                                Jeśli do tej pory nie zapamiętałaś mojego imienia MEGI (od Małgorzata) i nie
                                                potrafisz odróżnić, tego o czym ja pisałam, a o czym pisała Ramada to masz
                                                problem, który mnie zarzucałaś. Powodzenia.
                                                • Gość: marisa Re: Do Ramada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 12:13
                                                  No wlasnie ta sama gadka cie zdradziła. I jeszcze cos, ale niestety...obiecalam
                                                  komus, ze nie zdradze tej info :)
                                                  megi vel ramada :DDDD

                                                  pa :*
                                                  • Gość: megi1974 Re: Do Ramada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 12:21
                                                    Możesz pisać sobie co chcesz, ja od lat podpisuję się jako MEGI. Wiem trudno ci
                                                    zrozumieć, że są na świecie szczęśliwe osoby i dlatego zarzucasz mi pisanie pod
                                                    różnymi nickami, aby niby były fikcyjne osoby, które myślą tak jak ja. Może
                                                    sama cierpisz na rozdwojenie osobowości, inaczej nie potrafię sobie wytłumaczyć
                                                    tej przypadłości. Choć szczerze muszę powiedzieć, przyznaję rację komuś, kto
                                                    zauważył, że już ci nerwy puszczają...
                                                    • Gość: marisa Re: Do Ramada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 13:38
                                                      Nerwy ci puszczaja-napisala ramada o godzinie 12:13.
                                                      Nerwy ci puszczaja-napisala megi o godzinie 12:21.

                                                      Ramado vel mego vel tomku lachowicz vel justyno2000 vel myszko...naprawde, zal
                                                      mi Cie dziecko :)
                                                      Jedno jest prawda, nerwy TOBIE puszczaja. Tyle nickow tylko po to, zeby wyjsc
                                                      na swoje......
                                        • Gość: ramada Re: Do Ramada IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 12:17
                                          Ja również życzę powodzenia w życiu :)
                                  • Gość: Monia Re: do M: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 11:12
                                    Na podsawie swoich obserwacji. Nie wyrażam się konkretnie o tych tu piszących
                                    tylko zakładam możliwość,że takie są. Uważam, że megi jeśli to prawda co pisze
                                    o sobie może być osobą agresywnie pewą siebie a nachalną jeszcze bardziej tylko
                                    też pod warunkiem, że jest zdania iż o pracę etatową można ubiegać się powyżej
                                    opisany sposób no bo chyba wszystkim wiadomo,że o wpółpracowniku będzie
                                    decydować dyrektor (czym właściwie ona się zajmuje) i dla mnie to nie jest nic
                                    innego, nic wielce odważnego tylko normalna kolejność nawiązywania współpracy.
                              • Gość: marisa Re: do M: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 11:16
                                nika784 napisała:

                                >> Te dwie osoby, nie potrafią budować prawidłowo zdań w języku polskim
                                > i mają problemy ze składnią, a co dopiero mówić o zrozumieniu tekstu i faktu,
                                > że odpowiedzi i rady megi dotyczyły autorki wątku, czyli Marty. Obie te osoby
                                > przyjęły jej uwagi, jako atak na ich osobę, żenujące…no i tu jest odpowie
                                > dź
                                > dlaczego mają problem ze znalezieniem pracy.

                                Tak, masz rację. Mamy problemy ze znalezieniem pracy. Na pewno jestesmy wszyscy
                                bezrobotni, a czlowiek bezrobotny, jak wiadomo, to człowiek zbędny. "Być
                                zbędnym znaczy być nadliczbowym, niepotrzebnym, bezużytecznym – niezależnie od
                                tego, jaki rodzaj potrzeb i pożytków określa standard uzyteczności i
                                nieodzowności. Inni cie nie potrzebują; poradza sobie równie dobrze-a nawet
                                lepiej-bez ciebie. (...) Uznac kogos za zbędnego znaczy wyrzucić go dlatego, że
                                przeznaczony jest do wyrzucenia jak pusta i bezzwrotna plastikowa butelka albo
                                zuzyta jednorazowa strzykawka, nieatrakcyjny towar, na który nie ma nabywców
                                albo bezuzyteczny, wybrakowany lub uszkodzony produkt zdjęty z tasmy przez
                                kontrolerów jakości. Zbędnośc dzieli swe pole znaczeniowe z takimi słowami
                                jak ‘odrzuty’, ‘wyrzutki’, ‘śmieci’ – krótko mówiąc, odpady”.*


                                Masz racje, jestesmy zbednymi odrzutkami, bezrobotnymi tepakami, a wszystko
                                dlatego, ze nie sluchalysmy rad megi.

                                * zacytowalam fragment ksiazki Baumana Zycie na przemial, ktora aktualnie
                                czytam. Bardzo adekwatny fragment do Twojej wypowiedzi.
                                • Gość: ramada Re: do M: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 11:35
                                  > Masz racje, jestesmy zbednymi odrzutkami, bezrobotnymi tepakami, a wszystko
                                  > dlatego, ze nie sluchalysmy rad megi.
                                  I po co te słowa? OK, nie chcesz, nie stosuj rad megi, ale forum jest de facto
                                  po to, żeby osoba zadająca pytanie dostała odpowiedź. odpowiedzi udzielasz ty,
                                  odpowiedzi udziela megi i szereg innych osób. ty chcesz pomóc na swój sposób,
                                  ktoś inny chce pomóc na swój wypróbowany sposób, a to co zrobi z tą wiedzą
                                  założycielka wątku to już jej sprawa. i nikt tu nie twierdzi, że jesteś jakimś
                                  wyrzutkiem. każdy stara się pomóc, megi też na swój sposób. ehhh, konczę temat
                                  i pozdrawiam.
                                  • Gość: marisa Re: do M: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 11:38
                                    Ale jakie slowa? Skoro nicka784 napisala, ze nie mamy pracy, bo nie
                                    zastosowalysmy sie do rad megi, to mam chyba prawo to skomentowac??
                                    Dziwna jestes, bardzo stronnicza i nie masz w sobie za grosz obiektywnosci.
                                    Powinnas sie zapytac (jezli juz) nicka784 : I po co te slowa. Bo to jej slowa o
                                    bezrobociu byly zbedne. Jesli juz mowa o doradzaniu, a nie o komentowaniu
                                    czyjegos bezrobocia.
                                    • Gość: ramada Re: do M: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 11:59
                                      Gość portalu: marisa napisał(a):

                                      > Ale jakie slowa? Skoro nicka784 napisala, ze nie mamy pracy, bo nie
                                      > zastosowalysmy sie do rad megi, to mam chyba prawo to skomentowac??
                                      > Dziwna jestes, bardzo stronnicza i nie masz w sobie za grosz obiektywnosci.
                                      > Powinnas sie zapytac (jezli juz) nicka784 : I po co te slowa. Bo to jej slowa
                                      o
                                      >
                                      > bezrobociu byly zbedne. Jesli juz mowa o doradzaniu, a nie o komentowaniu
                                      > czyjegos bezrobocia.

                                      jasne, że masz prawo skomentować tylko, że ta cała dyskusja urasta do
                                      niebotycznych rozmiarów właśnie przez to, że te komentarze są pełne agresji
                                      (nie tylko twoje komentarze), zamiast być po prostu komentarzami. dlaczego się
                                      przejmujesz tym, co pisze nick 784 tak bardzo, jeżeli nie ma racji?
                                      przeczytałam to, co napisała i spłynęło to po mnie, jakoś nie czułam potrzeby,
                                      żeby jej odpyskować. a gdyby mi coś zarzuciła, grzecznie bym odpowiedziała :),
                                      chociaż do grzecznych się nie zaliczam, ale lubię kulturalne dyskusje bez
                                      obrażania się.
                                      • Gość: marisa Re: do M: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 12:05
                                        Wiesz co? Ty masz problem z rozumieniem tekstu. Naprawde. Ty kompletnie nie
                                        odpowiedzasz na to, co ja napisalam. I to kolejny raz.
                                        Ja sie nie przejmuje tym, co pisze nick 784, ja po prostu rozmawiam o tym, co
                                        ona napisala. A Ciebie sie spytalam, dlaczego jej na to nie zwrocilas uwagi (po
                                        co te slowa) skoro to one sa przyczynkiem kolejnej dyskusji i to one byly
                                        zbedne.

                                        Dyskusja nie osiagnelaby niebotycznych rozmiarow, gdybys pisala na temat. A tak
                                        sama widzisz.
                                        I na tym zakoncze moja "agresywna" i "wulgarna" wypowiedz, bo szczerze mowiac
                                        (i tu mozesz sie obrazic) sprawiasz wrazenie osoby cięzko myslącej, a trudno mi
                                        sie rozmawia z czlowiekiem, ktory nie rozumie prostych zwrotów. A wszystko
                                        ubiera w wulgaryzm, chamstwo i afere.
                                        I szczerze mowiac szkoda mi czasu na darmowe wyklady dla...hmmm...myslących
                                        inaczej.

                                        ps. Identyczna spiewka, jak megi. Pewne wnioski nasuwaja sie same.
                                        EOT
                                        • Gość: ramada Re: do M: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 12:13
                                          Właśnie powiedziałaś mi, co myślisz na mój temat: "sprawiasz wrazenie osoby
                                          cięzko myslącej, a trudno mi sie rozmawia z czlowiekiem, ktory nie rozumie
                                          prostych zwrotów (...) szkoda mi czasu na darmowe wyklady
                                          dla...hmmm...myslących inaczej".
                                          No w tym momencie nie masz już prawa narzekać na innych, którzy obrażają na
                                          forum, właśnie wstąpiłaś w ich szeregi. Nerwy ci puszczają.
                                  • Gość: marisa Re: do M: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 11:48
                                    Poza tym nie twierdze, ze rady megi są do du.py. Wprost przeciwnie, napisalam,
                                    ze sa dobre, ale...dla wyjątkow. I piszac "wyjatki" nie mialam tu na mysli
                                    kogos wybitnego, wyjątkowego (jak juz tam ktos wyzej ochoczo podchwycil) ale po
                                    prostu wyjatek=jednostkę, nielicznych.
                                    A dlatego nielicznych, bo nieliczne sa firmy lub branze czy zawody, w ktorych
                                    mozna uderzac od razu do dyrektora lub po prostu omijajac cala te biurokracje
                                    poczawszy od 2 a na kadrach zakonczywszy.
                        • Gość: ramada Re: do CJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 10:06
                          brawo Megi! nie przejmuj się opiniami co niektórych tutaj, brzydka zazdrość
                          serce zżera. ja cię podziwiam, w ogóle podziwiam silne, przedsiębiorcze
                          kobiety, trochę im zazdroszczę tej przedsiębiorczości, ale to taka zdrowa
                          zazdrość :) trzymaj się
                        • Gość: CJ Re: do CJ IP: *.foke.pl 08.11.06, 13:21
                          Wow wzruszyłem się!! Na parwdę!! Powinnaś książkę napisać na podsatwie swojej
                          biografi sukces komercyjny gwarantowany!! Życzę ci aby twoja
                          firma "przedsatwicielstwo" opanowała cały dawny blok wschodni!! PZDR!!
                          • Gość: megi1974 Re: do CJ IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 13:38
                            A ty powinieneś najpierw pomyśleć o ortografii :). Pozostawia ona wiele do
                            życzenia. Nie dziwię się, że masz takie podejście do szukania pracy, ortografia
                            świadczy o człowieku, bardziej niż ci się wydaje (naprawdę, biografii). Moja
                            firma jest już na rynku rosyjskim i białoruskim, jeśli znasz b.dobrze niemiecki
                            i rosyjski, znasz się na handlu i negocjacjach poszukujemy obecnie kogoś do
                            oddziału w Moskwie. Firma gwarantuje samochód służbowy i mieszkanie, pensja na
                            początek ok. 3000 Euro, po tym okresie dojdzie jeszcze premia od obrotów. Nie
                            martw się ze mną nie będziesz musiał współpracować, ja odpowiedzialna jestem
                            jedynie za rynek polski. Pierwsze 3 miesiące firma gwarantuje szkolenie w
                            centrali w Hamburgu, a potem wyjazd do Moskwy. Jeśli masz ochotę tam pracować
                            wyślij swoją aplikację w tych językach na mojego prywatnego maila, a ja ją
                            przekażę dalej.
                            • Gość: marisa Re: do CJ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 13:43
                              A na ktorego @?
                              megi1974@gazeta.pl?
                              Czy moze na justyna2000@gazeta.pl
                              A moze na ramada@gazeta.pl?
                              Nie? To moze na tomek.lachowicz@gazeta.pl albo myszka@gazeta.pl?

                              Koncz kobieto, wstydu sobie oszczedź.
                              • beti222 Re: do CJ 12.11.06, 11:37
                                Dlaczego Marisa tak bardzo najeżdżasz na Megi i Ramadę ?? Ja też nie uważam,
                                aby ten sposób szukania pracy był najlepszy, ale zawsze to jakiś sposób, a
                                autorka wątku sama zdecyduje czy wykorzystać tę radę czy nie. A Ty Marisa
                                wydajesz się osobą inteligentną, ale szukającą zaczepki, bo się przyczepiłaś do
                                nich strasznie i szczerze mówiąc nie wiadomo dlaczego. Pomóż autorce wątku
                                skoro tu piszesz, bo po to on jest, a nie po to, żeby atakować kogoś kto ma
                                takie samo zdanie jak Megi. Wogóle dziwię się, że uważasz, że wszystkie osoby,
                                które popierają Megi to ona sama. Uwierz, że nie wszyscy są tacy jak Ty, bo są
                                również ludzie, którzy mogą mieć podobne zdanie co Megi. Pozdrawiam.
                            • Gość: CJ Re: do CJ IP: *.foke.pl 08.11.06, 13:57
                              1.Po czym wnosisz, że mam potrzebę wysyłania do kogokolwiek CV???

                              2. NIe znam nazwy twojej firmy niestety, ale myślę, że branża "nie ta" jeżeli
                              jesteś kimś z branży w której działają firmy "Honeywell", "Ametec" i
                              przedstawicie poważne warunki finansowe "na początek" to mogę się zastanowić....

                              3. Napisze to raz jeszcze: "Na prawde, biografi"-reakcja na niektóre sygnały
                              swiadczy bardzo o inteligencji odbiorcy i tu już sobie sama wyciągnij
                              wnioski....

                              PZDR!!
              • Gość: Monia Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 14:47
                Bierna? He oby większośc taka była, jeszcze nie umiesz czytać ze zrozumieniem,
                to że nie poszłam do wymarznej pracy od razu po studiach to nie znaczy że
                później tego nie osiągnęłam.
                Oj ciężko z Tobą raczej ludziopm przebywać.
                • Gość: ... Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 15:21
                  Zgadzam sie, wspolczuje ludziom, ktorzy musza z nia przebywac. Przemadrzala i
                  zakochana w sobie. Nie ma nic gorszego, niz narcyzm a fuuuuuj
                  • Gość: judyta2000 do tych co na megi1974 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 15:30
                    A mnie się wydaje, że z wami jest coś nie tak. Każdy ma prawo do swojego
                    zdania, po to jest to forum. Ale obrażanie kogoś, kto ma inne poglądy niż wy
                    świadczy tylko źle o was.

                    Uważam, że to co pisze jest mądre i można zastosować jej rady w praktyce.
                    Oczywiście nikt nie musi, ale żeby od razu kogoś obrażać to naprawdę trzeba
                    mieć niskie poczucie własnej wartości. Współczucia. Teraz pewnie mnie będziecie
                    obrzucać błotem, ponieważ uważam, że dziewczyna mądrze pisze...Proszę bardzo...
                    • Gość: Monia Re: do tych co na megi1974 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 15:38
                      A gdzie ja ją tak obraziłam to,że stwierdziłam,że nie błyszczy inteligencją ??
                      To już obrażanie. Ona właśnie obarczyła tych wszystkich ludzi nie mogących
                      znaleźć pracy winą, że źle szukają podając to jako jedyny powód (no stuknąć się
                      w głowę można) dlatego ją przywołałam do zastanowienia się.
                      • Gość: judyta2000 Re: do tych co na megi1974 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 15:50
                        Monia: nie odróżniasz białego od czarnego? Dla mnie określenie, że ktoś nie
                        błyszczy inteligencją jest obraźliwe. Jeśli u Ciebie jest to normalka, to mamy
                        zupełnie inny system wartości i nie warto dalej na ten temat dyskutować.

                        Jeśli dziewczyna pisze coś z własnego doświadczenia. W tekście nie ma mowy o
                        obarczaniu kogoś winą za coś, lecz jest pokazane, że być może stosowane
                        dotychczas przez autorkę wątku sposoby były niewłaściwe. Stosowane przez wielu,
                        ale nieskuteczne. Dla Ciebie zwrócenie uwagi tego typu świadczy o braku
                        inteligencji, dla mnie jest to pokazanie innego sposobu myślenia. Przeczytaj
                        jej dalsze wypowiedzi, z całą pewnością nie świadczą o braku inteligencji...
                        (natomiast Twoje aluzje do niej niestety tak. Taka jest moja opinia).
                        • Gość: Monia Re: do tych co na megi1974 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 15:57
                          Oj ciężko mi coś dzisiaj z babkami dośc do porozumienia, mówisz, że nic nie
                          wspomniane no to masz: "Tysiące ludzi podchodzi do szukania pracy w ten sam
                          sposób i dlatego mamy tylu
                          marudzących bezrobotnych".
                          Mało bardzo mało przemyślany powód wysokiego bezrobocia a kontrargumentów na to
                          mam kila.
                        • Gość: ... Re: do tych co na megi1974 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 15:57
                          Judyta, Ty jakas niekonsekwentna jestes. Najpierw piszesz, ze "każdy ma prawo
                          do swojego zdania (po to jest to forum). Ale obrażanie kogoś, kto ma inne
                          poglądy niż wy świadczy tylko źle o was".

                          A nastepnie odmawiasz prawa do wlasnego zdania i opinii Moni, po czym ją
                          obrazasz, sugerujac, ze cos jest nie tak z jej inteligencja.
                          Widac jestes taka tolerancyjna tylko w przypadku mentorskiej panny narcyzówny
                          (sorry, zapomnaialm nicka, cos z 1974), inni juz sa mniej równi.
                        • Gość: ... cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 16:04
                          Ze nie wspomne o drobnym fakcie: megi1974 przechwala sie zarobkami (rzekome
                          kilka srednich krajowych za 1/2 etatu). Nie dosc ze to niesmaczne jest i
                          zalosne (zeby nie bylo, ze jej zazdroszcze, biedna nie jestem) to jeszcze jak
                          to dopiero swiadczy o takiej osobie? No jak?
                          • Gość: Monia Re: cd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 16:15
                            W sumie to po co się trudzić i tłumaczyć tym bakom, kajała się chyba żeby
                            szukać pracy i uważa że wszscy tak robią- po pierwsze nie wszyscy muszą,mają
                            dobre kompetencje i wystarcxzy emailem wysłać i honor niektórym jest ważniejszy
                            niż poieniądze co dla meginie jest takie proste, ponieważ pracodawcy czaem
                            naprawdę potarfią trudną sytuację wykorzystać a nie to wynagrodzić i tzreba
                            widzieć granice np.w takim proszeniu się o rozmowę z dyrektorem ,który w
                            gruncie rzeczy nie zajmuje sę takimi sprawami.
                            Lepiej jest cośdrodazić autorce wątku, ja myę że fakt powinnaś się przejść do
                            firm, sama się określić co umiesz konkretnego wykonywać, w czym jesteś dobra i
                            co ci sprawia przyjemność,dlaczego u nich chcesz pracować-jak będziesz pewna
                            czego chcesz to też może Tobie pomóc w znalezieniu pracy/
                            • Gość: ... Re: cd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 16:28
                              Oczywiscie, ze tak. Od kiedy to zawraca sie za przeproszeniem du...pe
                              dyrektorowi rozmowa o prace? Od tego sa kadry (tak, tak megan, tak, wlasnie po
                              to sa pewne dzialy w firmie, zeby kazdy zajmowal sie swoja praca, inaczej
                              dyrektor nie mialby czasu na swoje obowiazki)kierownik dzialu lub HR.
                              Juz sobie to wyobrazam, jak taki dyrektor przeprowadza codziennie rozmowy z
                              potencjalnymi pracownikami, a dzial kadr/kierownik dzialu/HR zajmuja sie
                              zadaniami dyrektora.
                              Ja uwazam, ze "rady" megi1974 sa trafne, jak kula w plot, kompletnie
                              nieadekwatne do warunkow panujacych na obecnym rynku pracy (preferowany kontakt
                              @-zbyt duzo chetnych)oraz do hierarchii panujacej w firmie (dyrektor ma inne
                              rzeczy na glowie). uwazam, ze osoba, ktora pracuje i nie ma zielonego pojecia
                              nt szukania pracy (vide megi1974) nie powinna w ogole takich rad udzielac.

                              A moja rada? To, co sama zrobie na poczatku roku. Najpierw zastanowilam sie, co
                              wlasciwie chce robic, okreslilam swoje zainteresowania, powody dotychczasowch
                              porazek zawodowych i juz wiem. Przygotuje moj dorobek i pojde na rozmowe do
                              szefa/kierownika dzialu. Ale to i branza nietypowa, wiec i zasady inne.
                              Ale na pewno nie pojde do dyrektora ani prezesa.
              • slft Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? 08.11.06, 13:03
                Najlepsze to jest to co napisała megi że każdy robi tak samo i dla tego nie
                może znaleźć pracy. Załużmy że każdy robi inaczej i co? I nic skutek jest mniej
                więcej taki sam jak w matematyce, bez względu na to ile razy dodasz zer do zera
                to zawsze wyjdzie Ci zero. Mówiąc wprost liczvba etatów na rynku jest
                ograniczona, a problem nie leży w sposobie próby podjęcia pracy tylko
                generalnie od sytuacji rynku pracy. To że komuś poszczęściło się to nie ma
                żadnego znaczenia w wymiarze globalnym (wyjątek potwierdza regułę )Gdyby
                trzymać się takiej logiki to najlepiej radzącymi ludźmi są Ci którzy
                trafili "6" w Totka, nierobiąc przy tym praktycznie nic. Pozdrawiam !:)
                • Gość: tomek.lachowicz Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 13:18
                  Jedyna pewna rzecz, która w życiu jest pewna to śmierć. Nikogo ona nie ominie.
                  Zamiast podejmować jakiekolwiek działania, aby znaleźć pracę, najlepiej już
                  teraz kup sobie trumnę i się do niej połóż. W końcu patrząc statystcznie
                  dotknie to 100% populacji.

                  Zauważyłam, że ta dyskusja ma na celu jedynie podważenie sposobu w jaki megi
                  znalazła pracę, a nie pokazuje innych możliwości. Jeśli komuś jej sposób się
                  nie podoba, niech go nie stosuje. Dziewczyna pisze, że w tej firmie pracuje od
                  3 lat, obecnie ma 32, czyli do 28 roku życia pracowała/szukała pracy w inny
                  sposób. Być może nie tak skuteczny, jak ostatni, ale nie pisze, że jest to
                  jedyna możliwa droga, aby zdobyć zatrudnienie. Atak na jej osobę jest dla mnie
                  dziwny. Babka chciała podzielić się swoim sposobem z autorką wątku i co ją
                  spotyka-wystarczy spojrzeć na powyższe maile. Paranoja totalna.
                  • Gość: marisa wez sie lecz kobieto :DDD IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 13:21
                    Zaczelas sie juz gubic w nickach, jakie sobie wymyslasz, zeby tylko "udowodnic"
                    swoja kiepska teze.
                    W nicku tomek.lachowicz, w tresci forma żenska (vide: "zauważyłam")tylko gadka
                    ciągle ta sama jaaaaaaa...:DDDDDD

                    Kobieto, wez sie zglos do psychiatry, bo to juz zaczyna sie robic chore.
        • Gość: xxx Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.icpnet.pl 07.11.06, 14:09
          > niektóre firmy podobno nawet zaczęły zatrudniać więźniów;
          to prawada w poznanskim mpk tacy ludzie sa juz zatrudnieni a ile wypadkow z
          winy tych"motorniczych" bylo w samym zeszlym tygodniu tu to na palcach obu rak
          nie zliczysz,widziecie to nasza bananowa republika-wiezniowie znajda prace a
          czlowiek co ma czyste konto wpada w dol bo nie chca mu zaufac...
        • Gość: madziana Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.compower.pl 04.12.06, 19:42
      • Gość: anka Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 12:17
        a co dokładnie skonczyłaś? może te twoje fakultety tak naprawdę nie są
        przydatne potencjalnemu pracodawcy i się zastanawia: "co ona chce z takimi
        studiami robić w mojej firmie?". piszesz, że masz doświadczenie w sprzedaży,
        może spróbuj w handlu i zaakcentuj w podaniu o pracę, że masz takowe
        doświadczenie.
        tak naprawdę wiele czynników może wpływać na to, że nie jesteś zapraszana na
        rozmowy: źle napisane cv, twoje wykształcenie niekoniecznie atrakcyjne dla
        pracodawcy, mały staż zawodowy itd. itp.
        • Gość: kaha Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 12:30
          Spróbój zmienić swoje cv i list motywacyjny. Poproś kogoś znajomego, żeby
          przejżał Twoje dokumenty i poprawił. Być może masz zbyt wiele sztampowych
          wyrażeń, które odstraszają czytającego.
          • Gość: marta Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 12:59
            chmm... wszystko to racja. Może rzeczywiście powinnam pochodzić po pracodawcach
            zamiast wysyłać cv z neta. dzięki za rady i spróbuję.
            • Gość: megi1974 Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 13:21
              Najlepiej stwórz sobie listę 20 potencjalnych firm w twoim mieście w których
              chciałabyś pracować. Potem ustal je wg. hierarchii, gdzie byłoby najfajniej
              pracować (może to być trudne, ponieważ nie znasz tych firm "od środka", ale
              możesz brać pod uwagę różne nawet nieracjonale czynniki, jak np. nazwa, fajne
              samochody służbowe, ładny budynek itd.), a następnie dzwoń i proś o rozmowę
              z ... dyrektorem. Może czasami być ciężko przebić się przez sekretarkę, dlatego
              na jej pytanie w jakiej sprawie odpowiadaj zgodnie z prawdą: w sprawie
              osobistej (dla ciebie jest to sprawa osobista), mało która będzie dalej
              dociekać w jakiej sprawie osobistej. Nie decyduj się na dzwonienie do kadr (nie
              w ich interesie jest zatrudnienie ciebie, jako osoby obcej, łatwiej zatrudnić
              kogoś po znajomości), do kadr dzwonią wszyscy, a do dyrektora mało kto ma
              odwagę. A żeby zdobyć pracę trzeba mieć w sobie odwagę, a nie przyjmować byle
              co, jak robi większość. W końcu masz jedno życie i szkoda, aby negatywna praca
              (lub niska pensja) wpływała na jego jakość. Potem idź na rozmowę i podejdź do
              tego jak do "treningu", a jak wiadomo trening czynu mistrza. Po kilku rozmowach
              (nie musisz przecież przyjmować pierwszej lepszej oferty), będziesz tak
              wytrenowana, że żadna rozmowa i żaden pracodawca cię nie zaskoczy pytaniem. Ja
              mam obecnie bardzo dobrą pracę (nie zamierzam jej zmieniać), ale raz poraz w
              ramach "treningu" chodzę sobie na rozmowy i daje mi to dużo przyjemności.
              Dobrze jest znać swoją wartość.
          • Gość: majka Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.mtvk.pl 07.11.06, 13:55
            ..."spróbój", 'przejżał" - trzy linijki tekstu i dwa byki, które, jak
            napisałaś - "mogą odstraszyć czytającego". Takie orły siedzą po biurach, a
            porządni pracownicy nie mają roboty. Nie pozdrawiam.
            • Gość: majka Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.mtvk.pl 07.11.06, 13:56
              to post do kahy
      • Gość: Wist Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.Koszalin-pnete.Gawex.PL 07.11.06, 14:13
        To moze w CV nie pisz ze masz studia? ;) W kazdym razie zycze ci powodzenia.
        • Gość: arco Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 14:23
          Marto a w jakim mieście szukasz pracy? I jakie kierunki studiów ukończyłaś?
          Doskonale Cię rozumiem, ja też dopiero co skończyłam studia humanistyczne, znam
          dwa języki i w ogóle wydawało mi się, że ze znalezieniem pracy nie będę miała
          żadnego problemu. Tymczasem szukałam pracy trzy miesiące, ale się udało. Pracuję
          w agencji reklamowej i jestem bardzo zadowolona. Ale szukałam pracy tak, jak Ci
          podpowiadali poprzednicy - niestety w dzisiejszych czasach samo wysłanie CV nie
          załatwia sprawy. Dzwoń, pisz do firm, gdzie chciałabyś pracować. Trzeba mieć na
          rynku pracy siłę przebicia - jest za dużo ludzi po uniwerkach, z podobnym
          doświadczeniem i wykształceniem. Dlatego musisz pokazać potencjalnemu
          pracodawcy, że jesteś lepsza od innych, że stać Cię na więcej, że nie boisz się
          wyzwań.
          Na pewno Ci się uda - przecież to nie chodzi o to, żeby po studiach pracować
          jako sprzedawca w centrum handlowym. Jestem pewna, że już niedługo sama
          udowodnisz sobie, że na wiele Cię stać.

          Co do CV.. Być może jest źle zredagowane, bo generalnie firmy oddzwaniają i
          proponują spotkanie. Powinno Ci odpowiedzieć 70 - 80% firm, do których wysłałaś
          swoje dokumenty. Napisałaś, że jesteś ładną dziewczyną - zamieść swoje zdjęcie,
          zrób z tego swój atut.

          Główka do góry!!!
        • Gość: megi1974 Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 14:24
          do Wist: a dlaczego dziewczyna ma się wstydzić, że ma ukończone studia? Może ma
          jeszcze pisać, że jest facetem, albo bezpłodna, żeby tylko dostać pracę.
          Ludzie trochę szacunku do samych siebie.

          Ja wierzę, że uda jej się trafić na fajną, rozwojową pracę, ale musi wychylić
          się ponad przeciętność, aby jej się udało. Pokonać strach, który jest w niej (i
          w którym wychowuje się jej pokolenie). Ten kto robi tak jak wszyscy, ma to co
          wszyscy. Ja wierzę w nią i mam nadzieję, że zastosuje moje rady. Mnie się
          zawsze udaje, więc dlaczego jej ma się nie udać (może dlatego, że moje poglądy
          są dość radykalne, jeśli chodzi o nasz osobisty wpływ na nasz los). Uważam, że
          każdy jest kowalem własnego losu.
          • Gość: x Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 14:46
            Gość portalu: megi1974 napisał(a):

            > Ja wierzę, że uda jej się trafić na fajną, rozwojową pracę,

            Ale sie uchachałam :)))))
            Wierzysz, ze uda sie jej znalezc prace? łał, w dodatku fajna i rozwojową, a
            skad ta wiara? Znasz ja ? A moze jestes...wrozka?? :DD
      • Gość: Monia Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.11.06, 14:17
        A jakie kierunki ukończyłaś?
      • Gość: Aggie Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.06, 14:18
        A w jakim mieście szukasz pracy?
      • Gość: CJ Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.foke.pl 07.11.06, 18:41
        Bo nie masz ZNAJOMOŚCI i tyle w tym temacie... Wiem z doswiadczenia jak w
        Polsce załatwia sie "normalne posady" nawet dla PH no chyba, że chcesz zasuwać
        po 15 godzin na dobę w Tesco za 650 zł to prace masz od zaraz... smutna to
        prawda wiem....
      • Gość: marisa Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 10:24
        Jestem absolutna przeciwniczka łażenia po kazdej upatrzonej firmie i pukaniu do
        drzwi dyrektora. W dzisiejszych czasach curriculum vitae wysyla sie @, a nie
        szwenda sie jak akwizytor.
        Wszystko tez zalezy od specyfiki firmy. W wiekszosci jest ustalona struktura i
        nie ma mowy, zebys dostala sie do dyrektora na rozmowe o prace. Sa oczywiscie
        wyjatki, ake musisz naprawde wyczuc specyfike firmy, zeby moc w ten wyjatek
        trafić.
        Ja proponuję cos nietypowego. Jesli wysylasz cv pocztą, to na kolorowych
        kartkach, np na niebieskich. Wszyscy wysyłaja na białym papierze, wyroznisz się
        kolorem.
        Jesli @ - juz na poczatku listu motywacyjnego musisz napisac zdanie, ktore
        wciągnie czytającego w tresc listu, a nie go znudzi.
        A poza tym, jako osoba szukajaca swego czasu pracy, moge Ci powiedziec, ze
        mialam takie same doswiadczenia. na kilkadziesiat wyslanych aplikacji zero
        odpowiedzi. Ale na ktorąs w koncu ktos odpowiedzial. jest duza konkurencja, nie
        doszukuj sie na siłe winy w sobie.
        • Gość: Karinn Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.chello.pl 08.11.06, 11:16
          Kiedy osiągamy sukces to uważamy, że to dzięki naszej przenikliwości,
          inteligencji, sprytowi, talentom, kiedy coś nam sie nie udaje szukamy winy w
          innych ludziach i niesprzyjających okolicznościach. Megi nie zauważyła chyba, że
          miała wiele szczęścia jeśli chodzi o sprawy zawodowe i dlatego przypisuje swój
          sukces tylko i jedynie słusznym metodom poszukiwania pracy.
          Ja zgodziłabym się z tym, że dyrektorzy firm nie lubią być nachodzeni przez
          bezrobotnych-akwizytorów. Namolność to cecha dobra u osóby związanej z handlem,
          ale już np. u inżyniera niekoniecznie.
          • Gość: marisa Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 11:21
            Bardzo trafna uwaga. Często łut szczęścia uznajemy za swoje nadzwyczajne
            umiejętności. Zaraz zapewne ktos z wpatrzonych slepo w megi napisze, ze
            najlatwiej jest wszystko zwalic na brak szczescia haha :)Ale uprzedzam, nikt tu
            o braku szczescia nie pisał :)
            Oczywiscie, szczesciu trzeba dopomoc i nie liczyc tylko na nie. Jednak...łut
            szczescia jeszcze nikomu nie przeszkodził w znalezieniu pracy.


          • Gość: CJ Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.foke.pl 08.11.06, 13:34
            Megi chodziło tu o spotkania handlowe a nie rekrutacyjne. Pracowałem też jako
            negocjator kontraktów (nie PH dla jasnosci bo to co innego) i powiem, że każde
            spotkanie musiało być umówione, a ty szanowna Megi twierdzisz, że jako
            pracownik niemieckiej firmy (napewno poważnej) chodzisz po sklepach i
            hurtowniach i wciskasz oferty właścicielom bez uprzedniego zaanonsowania się???
            Sorry ale jak ja bym coś takiego zrobił to wyleciał bym z hukiem na zieloną
            trawkę, a przez niedoszłego klienta potraktowany bym był jak gó..arz.. PZDR!!
      • Gość: marisa uwaga wazne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 13:24
        Proponuje nie odpisywac w tym watku, bo kobieta ktora dala rade na poczatku
        (megi) jest najwyrazniej chora umyslowo.
        Podpisala sie do tej pory juz kilkoma nickami: megi, justyna2000, myszka,
        ramada i tomek.lachowicz.
        Mysle, ze ciągnmiecie wątku z osoba chora psychicznie i narazanie jej na
        niepotrzebny stres jest takze niehumanitarne, wiec.....dajmy chorej osobie
        spokoj.
        • megi1974 Re: uwaga wazne! 08.11.06, 14:05
          Kochana zapomniałaś jeszcze o kilku innych nickach, które używałam: Marta,
          absolwencina, Monia, x, CJ, ..., kaha, majka, wist, Aggie, Karinn i naturalnie
          twój nick Marisa też używałam. Mam tyle wolnego czasu, że sama sobie stworzyłam
          całą tę głupią dyskusję. To jest moje ostatnie zdanie w tej kwestii. Choć
          znając ciebie jeszcze kilka komentarzy wyślesz pod moim adresem. Umarłabyś
          gdybyś komuś nie dokopała. Ja mogę tylko powiedzieć, że wszystko co pisałam pod
          moim jedynym nickiem megi1974 jest prawdą.
          • Gość: marisa Re: uwaga wazne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.11.06, 14:07
            Niestety nie. Uzywalas tylko tych, ktore wymienilam :)
            Myslisz, ze jak teraz sobie zalozylas nicka to to cos zmieni?? hahaha
            Lecz sie, lecz kobieto, poki nie jest za pozno!!
          • Gość: DASZ Re: uwaga wazne! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.06, 19:35
            To forum jest wybuchowe! Świat dzieli się na ludzi którzy pracują (lub nie) i
            na tych którzy zarabiają pieniądze. Sztuka polega na tym aby być w tej II
            grupie. Ja jestem w grupie I prim - bezrobotny, ale widzialem i znam ludzi z
            grupy II (i to bez ukladów). Brakuje (mi) tylko odwagi a potem pomyslu.
        • Gość: ramada Re: uwaga wazne! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.06, 14:06
          Mysle, ze ciągnmiecie wątku z osoba chora psychicznie i narazanie jej na
          > niepotrzebny stres jest takze niehumanitarne, wiec.....dajmy chorej osobie
          > spokoj.
          Masz rację, daj sobie spokój.
      • Gość: Franciszek Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: 81.219.158.* 12.11.06, 10:43
        A z jakiego miasta jesteś? Może coś poradzę...
        • Gość: marisa Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 11:36
          Może coś poradzę...

          Ale się uśmiałam, co ty jakaś instytucja harytatywna jesteś? Przecież nie ma
          pracy, to co ty chcesz jej poradzić?
          • Gość: marisa Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.06, 11:37
            Może zaproponujesz, aby została twoją utrzymanką? Dobroczyńca ludzkości się
            znalazł. Kolejny idiota, tak jak wspaniała Megi, hahaha...
            • beti222 Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? 12.11.06, 13:52
              Może poradzi, może doradzi, nawet jak nic nie zdziała to chociaż chciał pomóc,
              a Ty go idiotą nazywasz. Dlaczego ?? Uważasz, że życzliwe podejście do
              drugiego człowieka, empatia i chęć pomocy to idiotyzm ?? Dlaczego ??
          • Gość: Franciszek Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: 81.219.158.* 12.11.06, 14:26
            To nie bylo do Ciebie, więc się nie odzywaj.

            Poza tym charytatywna pisze się przez "ch" a nie przez "h".
            • Gość: ;]]]]] Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.06, 18:26
              Wiecie co dyskusja o szukaniu pracy, przerodzila się w obrzucanie się
              jadem ,wytykanie sobie blędów/ty napisalaś to tak a ty tak/.Ty jesteś glupia
              itp.Ludzie zastanówcie się jaki byl temat postu i czy warto nawzajem obrzucać
              się blotem.Guzik mnie obchodzi pod jakim loginem pisala tu koleżanka, którą tak
              bojkotowalście i ile ma loginów,czy jest kobietą ,facetem,transem itp.Wątek nie
              tego dotyczy i może ten pomysl z umawianiem się z dyrektorem to nie zawsze
              dobra myśl ale... Sama jestem studentką ost.roku szukam stażu w jakiejś
              firmie,jestem dyspozyczjna 5 dni w tyg.,znam 2 jęz.obce,mam rok doświadczenia w
              tlumaczeniachna umowę zlecenie pol/niem,niem/pol.dla malej firemki
              spedycyjnej,świetnie znam komputer,po przeprowadzce w inne województwo(SPRAWY
              RODZINNE) aktywnie szukam stażu,praktyki,możliwości pracy,szkolenia w firmie
              spedycyjnej,logistycznej dającej szansę jakiegoś rozwoju i wiem jak to jest jak
              się wysyla nawet- najlepsze cv i lm do dzialu kadr/personalnego- to albo nikt
              tego nie czyta albo ma to gdzieś/w większosci zwlaszcza jak jest 200 osób na
              jedno miejsce/Moje cv i lm byly do każdej firmy w tej int.mnie branży
              skrupulatnie tworzone osobno,specjaliści od rekrutacyjnych serwisów oceniali je
              b.wysoko,byly naprawdę dobre,uwypuklajace,że pasuję do profilu idealnej
              kandydatki.Za kazdym razem spelnialam warunki,typu prawko kat.b,jęz.obce
              (WYMAGANE W danym OGL:) w tym jeden biegle drugi b.dobrze,mobilność,znajomość
              programów komputerowych/wszystkich/,chęć poszerzania wiedzy z zakresu
              logistyki,spedycji,elastyczność,zaangażowanie/co do studiów widać ;że tryb
              umożliwia pracę na pelen etat;zresztą już pracowalam w poprzed.miejscu zam./-i
              guzik z tego wysylania w odp.na konkretne ogloszenia- do dzialu kadr
              mam.Zaproszono mnie na 1 rozmowę do firmy która reklamowala się jako niemiecka
              firma,mialam obslugiwać klientów niemieckich-tralalala a jak przeszlam
              wszystkie etapy rekrutacji pomyślnie w agencji pośrednictwa także testy
              językowe to okazalo się ze ta firma niem.to TPSA a obslugiwać mam infolinię i
              Polaków (a nuż jakiś Niemiec zadzwoni),na caly etat 10 h dziennie za 800 zl,aha
              100 km.od miasta gdzie owa firma miala być(MINUS kasa za dojazd)Na jednym z
              serwisów internetowym dot.pracy gdzie mam swoje konto jest możliwość
              monitorowania co się dzieje z cv i lm po wyslaniu-czy pracodawca je czyta czy
              nie.Z 5 ogloszeń dot.stażu w moim woj. do firmy
              logistycznej,spedycyjnej ,pokrewnej choć wyslalam 2 tyg.temu widać wyraznie ,że
              pracodawca nawet tego nie przeczytal..!Więc nie wiem,czy wysylanie do dzialu
              kadr ma sens czy próba umówienia się z dyrektorem,kierownikiem dzialu logistyki
              to taki glupi pomysl...każdy dobry logistyk,spedytor jakoś zaczynal.Wiem,że
              dużo osób nie mając skończonej logistyki tylko np.socjologię lub nawet historię
              zaczynalo od przerzucania papierów.Jak dalej moje wysylanie cv i lm nie
              odniesie efektów to chyba wypróbuję ten sposób,co mam do stracenia,najwyżej
              mnie wywali.....:]POZDRAWIAM
      • Gość: Jacek Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.arcor-ip.de 04.12.06, 19:15
        Przyczyny braku odpowiedzi na 60 wysłanych CV mogą być trzy.
        1. Źle napisane CV i list.
        2. Wysyłanie CV na niewłaściwą grupę ogłoszeń (z punktu widzenia pracodawcy).
        3. Pkt. 1 oraz 2 łącznie.
        • Gość: na chwile Re: dlaczego nie mogę znaleźć pracy? IP: *.acn.waw.pl 04.12.06, 19:34
          ja też nie rozumiem, skończyłem politechnikę dzienną, miałem stypendium naukowe, dwa jezyki dobrze, komputer, itd. liczba moich CV znacznie przekroczyła 60
          wysyłałem w różne miejsca, najczęściej nie spełniałem warunku "kilka lat udokumentowanego doświadczenia na podobnym stanowisku, bo dzienna politechnika to dużo nauki
          wówczas jak to się działo 4 lata temu jeszcze nie było takiej emigracji
          nie wiem, może teraz jest lepiej, ale nawet mając pracę szukam lepszej finansowo i nie wychodzi (proponują mniej niż mam obecnie i obowiązków razy 2)

          a co w CV może być źle, przecież CV to zbiór danych osobowych, pozycje "wykształcenie", "umiejętności", "hobby", "doświadczenie"
          list motywacyjny - z tym gorzej, na szczęście są firmy, które tego nie oczekują, bo wiadomo - firma działa dla zysku i pracownik - dla pensji, bo musi za coś żyć i mieszkać i list z głowy

          zgłaszasz się na ogłoszenia "overqualified" ? czasem szukają dekla, którego łatwo oszukać, a mądrzejszy się kapnie, lub ucieknie, gdy znajdzie lepszą ofertę po nabyciu "doświadczenia"

          no chyba, że to wykształcenie humanistyczne to np. muzykologia, etnografia, filologia starosłowiańska i filozofia, wówczas możesz mieć problem, gdy np. szukasz tzw. pracy biurowej (bo rozumiem, że fizycznej nie szukasz), bo z takimi fakultetami to wiesz... w Discovery Chanel szukaj
    Pełna wersja