daffne
08.04.03, 23:23
Mam prosbe , moze ktos wie co zrobic....
Moj maz 11 wrzesnia 2002 mial wypadek w pracy jak byl w delegacji.Zerwal sobie wiazadla kolanowe krzyzowe .
4 miesiace leczenia w szpitalu w Bartoszycach spelzlo na niczym . Potem skierowali Go na zabieg atroskopowy gdzie lekarz stwierdzil zerwanie wiazadel krzyzowych. Maz mial dwie operacje . Pierwcza 17 stycznia, wyczyscili z lupinek kosci usuneli lekotki.
10 marca minelo pol roku zwolnienia.Byl na komisji lekarskiej o przyznanie zasilku chorobowego na okres 3 miesiecy.Poniewaz 17 marca maz mial miec druga operacje (rekonstrukcja wiazadel krzyzowych razem z przeszczepem)pani doktor na komisji przyznala zasilek rehabilitacyjny na okres 6 miesiecy.
Po komisji przyszlo orzeczenie o przyznaniu zasilku rehabilitacyjnego na okres 6 miesiecy w wys.75% poborow.
Poszlam do zusu azeby odwolac sie od decyzji z racji tego , iz wypadek mial miejsce w pracy i nalezy sie 100% swiadczenia .Okazalo sie ,ze pan od BHP nie zlozyl stosownych papierow do ZUSu o zaistnialym wypadku.Pan BHP twierdzi , iz takie dokumenty musi skladac po zakonczonym leczeniu a nie o przedluzenie swiadczenia chorobowego.ZUS znowu twierdzi , iz BHPowiec powinien zlozyc dokumentacje powypadkowa od razu po zaistnialym wypadku.
Prosze jesli ktos wie napiszcie mi jak to jest.
Oczywiscie maz odwolal sie do Sadu Pracy w Olsztynie o przyznaie 100% swiadczenia.
Powiedzcie mi kto w tym wszystkim ma racje Zus czy pan BHPowiec...
Dodam , ze ZUS zazyczyl sobie oswiadczenia , z zakladu pracy ze maz mial istotnie wypadek w pracy .Zanioslam do Zusu , po czym kazano mi jednak przyniesc Prosbe o uznanie tego, ze byl to wypadek w pracy .
Moze ktos mi pomoze , bo juz sie nalatalam i do ZUSU i do pana od BHP nie wiem juz sama komu wierzyc , kazdy sie obklada paragrafami.
Kto ma tu racje ?
Pozdrawiam:)