Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Żony pracowników...

    IP: *.tdi.tktelekom.pl 19.01.07, 12:18
    Do niedawna znałam ten temat tylko z opowieści mojego chłopaka. Otóż w jego
    dziale notorycznie, kilka razy dziennie do jednego z pracowników wydzwania
    żona. Chyba dość upierdliwa, bo widać to nawet po minie owego faceta. Do tego,
    gdy nie jest w stanie dodzwonic się na jego numer, to wydzwania także na
    numery pozostałych osób, w tym kierownika. Nie mieściło mi się to w głowie i
    sugerowałam mojemu facetowi, aby powiedział coś koledze z pracy, tudzież jego
    żonie, jeżeli kolega już jest takim pantoflarzem, że boi się jej zwrócić
    uwagę. Z opowieści wiem, że męczy to wszystkich, a podejrzewam, że kobieta
    dzwoni z byle czym, bo chyba musi jej się strasznie nudzić w życiu.
    Tak się składa, że sama od 3 tyg. pracuję i identyczną sytuację zaobserwowałam
    u mnie w pracy. Problem w tym, że tym razem jest to sam kierownik, któremu
    żona puszcza sygnały a ten natychmiast do niej oddzwania. Słyszę ich rozmowy i
    wiem, że są o przysłowiowej d... Maryny. Czy u was też takie sytuacje mają
    miejsce? Mi by w życiu do głowy nie przyszło, aby tak się zachowywać. Owszem,
    przyznaję, że dzwoniłam kilkakrotnie do mojego faceta, ale tylko w istotnych
    sprawach i wyłącznie na tel. komórkowy. Ale zdarzyło się to dosłownie kilka
    razy. Nie mogę zrozumieć celowości takiego działania. Przecież o tym, co się
    dzieje w pracy mogę równie dobrze opowiedzieć już po niej, a nie bezpośrednio
    relacjonować co w tym czasie robię ja i moi współpracownicy.
    Obserwuj wątek
      • alex_koz Re: Żony pracowników... 20.01.07, 00:02
        u mnie dokladnie tak samo!

        moj kolega z pokoju (na szczescie nie codziennie, takie ma dni - przewaznie 2 w
        tygodniu) odbywa telekonference ze swoja dziewczyna - o tym co bedzie na obiad,
        ze w lodowce na drugiej polce jest schabowy, a na trzeciej mielone, ze wroci z
        pracy o 17.30, ze ma wstawic ziemniaki o 17stej, ze do obiadu bedzie ogorek
        kiszony, ze dzwonil dzis tam a tam - i wymienia, ze nie pojda dzis do kina, ze
        kupi bulki po drodze z pracy, no po prostu padam ze smiechu czasem!
      • Gość: Alex Re: Żony pracowników... IP: *.spray.net.pl 20.01.07, 06:33
        A co Was to obchodzi? Jeżeli to Wam przeszkadza, to zwróccie uwage temu, kto
        gada
        • Gość: x Re: Żony pracowników... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.07, 11:41
          Ba, żona naszego dyra wydzwaniała z każdą pierołą 169 razy dziennie.
          Obsługa rozhisteryzowanej żonusi to był drugi etat naszej sekretarki.
      • Gość: abc Re: Żony pracowników... IP: *.chello.pl 21.01.07, 17:48
        wg Ciebie w istotniej sprawie, dla innych pewnie plotlas o przyslowiowej d....
        Maryny
      • al_star Re: Żony pracowników... 27.01.07, 12:31
        kluczowym w twojej wypowiedzi zdaniem wydaje mi się wyznanie: "Ja sama pracuje
        od 3 tygodni". To wiele tłumaczy :P


        Poza tym nie rozumiem dlaczego ktokolwiek - np twój chłopak - miałby
        komukolwiek sugerowac ze jest pantoflarzem. Może oni chcą ze sobą wciąż
        rozmawiać? Może mają ciągle cos do omówienia, coc o czym ty ani twój chłopak
        nigdy nie bedziecie mieć pojęcia? Wrzuć na luz dziewczyno, bo tak sztywno
        zapięta pod szyje zadusisz sie własnymi zasadami.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka