Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Niewypłacone nadgodziny

    03.03.07, 12:16
    Mam pytanie - pracuję w jednej z większych korporacji w Polsce, i jakiś czas
    temu zastępowałem osobę, która była na urlopie. Uzbierało się w ten sposób
    trochę godzin nadliczbowych, jednak kierownik mojej komórki nie zgłosił faktu
    nadgodzin wcześniej dyrektorowi. Dyrektor uznał więc, że żadnych nadgodzin
    nie było. Co robić? Sąd pracy? Czy można liczyć na jakieś odszkodowanie
    dodatkowe?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Ela Re: Niewypłacone nadgodziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.07, 16:13
        Sąd pracy, owszem, pod warunkiem, ze masz dowody. Ale możesz liczyć się z
        utratą pracy. Może kierownik przy najblizszej okazji wynagrodzi Ci to. Na
        przyszłość pamiętaj, ze jak masz pracować w nadgodzinach musisz mieć najpierw
        zgodę od szefa.Tu zawinił kierownik.
      • 0tdr0 Re: Niewypłacone nadgodziny 03.03.07, 17:38
        Jesli jestes w stanie udokumentowac te nadgodziny lub masz swiadkow to wygrasz.
        W przypadku duzej korporacji dbajacej o PR sama grozba zwrocenia sie do sadu
        moze zadzialac. Ale mozesz spotkac sie z niemilymi reakcjami pozniej.
        • voodookid Re: Niewypłacone nadgodziny 03.03.07, 19:26
          Dzięki wielkie za odp
          o niemiłe reakcje się nie martwię, bo wkrótce sam stamtąd odchodzę. A dowody
          się znajdą, takie jak lista obecności, bądź papierki, które udowodnią że przez
          cały dzień w dziale pracowała jedna osoba.
          • 0tdr0 Re: Niewypłacone nadgodziny 03.03.07, 20:24
            Powodzenia. Zadbaj o kopie listy obecnosci, zeby nie zdolano jej sfalszowac.
            • voodookid Re: Niewypłacone nadgodziny 04.03.07, 10:11
              zadbałem o kopię, leży bezpieczna w domku :) a oryginał jest już dawno w
              archiwum
      • Gość: xxxj Re: Niewypłacone nadgodziny IP: 212.33.129.* 03.03.07, 19:58
        jezeli dostales polecenie wykonania nadgodzin to tak mozesz tego dochodzic
        • voodookid Re: Niewypłacone nadgodziny 04.03.07, 10:10
          dostałem, były zarejestrowane w systemie, jest potwierdzenie kierownika -
          bezpośredniego przełożonego, tyle że nie ma już zgody dyrektora, a do niego
          sprawa nadgodzin dotarła post factum.
          • Gość: Ela Re: Niewypłacone nadgodziny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.07, 11:11
            Jeżeli jest tak jak piszesz, możesz dochodzić swoich racji w sądzie.
            • voodookid Re: Niewypłacone nadgodziny 05.03.07, 08:20
              a dostanę w sądzie tylko zwrot niewypłaconych nadgodzin, czy mogę też liczyć na
              jakieś odszkodowanie???
              • Gość: Ela Re: Niewypłacone nadgodziny IP: *.ec.kalisz.pl 05.03.07, 09:00
                Nie wiem czy odszkodowanie, ale odsetki od nieterminowej zapłaty nadgodzin -
                tak.
      • ceracara Re: Niewypłacone nadgodziny 05.03.07, 20:14
        Witam

        jestem, a raczej byłam, w podobnej sytuacji. Przepraszam, że podpinam się pod
        Twój post. Przygotowuję się w tej chwili psychicznie do złożenia pozwu w sądzie
        pracy, jestem już zdecydowana.

        Nie pracuję już w tej firmie. Pracowałam przez 2,5 roku codziennie po 10-14
        godzin, ale to było uważane za normalne. Postąpili ze mną nie fair, więc nie
        mam skrupułów. Gra pójdzie o co najmniej parę tysięcy zaległej płacy (licząc za
        godzinę nadliczbową jak za normalną godzinę pracy. Plus czasem soboty i
        niedziele.)
        I, z tego co pisze Ela, odsetki od tej kwoty.
        Odszkodowanie chodziło mi po głowie, bo sama wychowuję dwoje małych dzieci i
        moja ciągła nieobecność nie pozostała bez wpływu na dzieci na pewno. Ale tutaj
        mam już wątpliwości, nie chcę dawać przeciwnej stronie do rąk argumentu o
        pieniactwie.

        A co Ty postanowiłeś?

        • voodookid Re: Niewypłacone nadgodziny 06.03.07, 10:47
          postanowiłem odsyskać to co jest mi należne, choć nie jest tego dużo - z 30
          godzin nadliczbowych
          a jak to zrobię? najpierw zmienię pracę (jestem w trakcie rozmów), potem -
          zależnie od tego w jakiej formie będzie przebiegało rozstanie - wyślę
          odpowiednią notkę do działu personalnego, a jeżeli okaże się to nie skuteczne,
          wtedy złożę pozew
          jeżeli natomiast będą mi robić pod górkę, strzelać fochy i utrudniać życie w
          ostatnich dniach pracy u nich - pozew z miejsca
          pozdrawiam i życzę powodzenia
          no i dawaj znać jak sprawy się rozwijają, możemy się wymieniać
          doświadczeniami :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka