Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    nowa praca

    27.06.07, 18:49
    Parę dni temu podjąłem nową pracę. Nie jest to nic szczególnego, ale zależy mi
    na tym, żeby ją utrzymać. No i już na początku zaczęły się niezdrowe relacje.
    Przez długi okres czasu nie pracowałem. Właściwie nie mam przyjaciół i moje
    kontakty ludzkie ograniczają się do codziennych czynności takich jak robienie
    zakupów i ciągłego przesiadywania na komputerze. Można powiedzieć, że w ciągu
    ostatnich paru lat trochę "zdziczałem". Prace podjąłem w jednej z większych
    firm, które hurtowo zatrudniają pracowników, gwarantują (powiedzmy gwarantują)
    jakiś awans i możliwość rozwoju. Praca tam i system szkoleń jest odpowiednio
    zorganizowana i opracowana przez fachowców.

    Niestety już na początku (na pierwszym szkoleniu) zaczęły się problemy z
    aklimatyzacją w grupie, a ja staje się przysłowiowym "kozłem ofiarnym".
    Zaczęły się drwiny, obgadywanie i złośliwości. Nie mówię o mobbingu ze strony
    kolegów, bo chyba jest na to za wcześnie. Przełożeni są mi chyba przychylni,
    ale też są między młotem, a kowadłem. W końcu ja jestem sam, a reszta grupy
    jest dość liczna. Efekt jest taki, że praca jest zdezorganizowana, ja nie mogę
    skoncentrować sie na swoich obowiązkach, a to co do tej pory było dla mnie
    łatwe, staje się coraz trudniejsze i coraz gorzej sobie z tym radze.

    Takie problemy zaczęły się już parę lat temu na uczelni podczas studiów i od
    tej pory to piętno się za mną ciągnie. Nie umiem z ludźmi znaleźć wspólnego
    języka, a jak tak dalej pójdzie takie relacje przeniosą się z grupy
    szkoleniowej na całą firmę. Mógłbym się zwolnic i poszukać innej pracy, ale
    wiem, że sytuacja mogłaby się powtórzyć. Co radzicie? Jak się zachować w tej
    sytuacji. Nie chcę już na samym początku wprowadzać zamieszania i oskarżać
    kogokolwiek o mobbing (zwłaszcza, że większość z nich to dwudziestokilkuletni
    "gó..arze"). Wiadomo, że pracuję zaledwie parę dni (właściwie na razie jestem
    tylko na szkoleniu). Widzę jednak, że przełożeni też powoli zaczynają mnie
    traktować jako gorszego pracownika. Podejrzewam, że w takiej sytuacji lepiej
    będzie zwolnić jedną osobę, niż wiecznie się z nią użerać. Co radzicie?
    Obserwuj wątek
      • marna3 Re: nowa praca 27.06.07, 18:52
        Znajdź sobie pracę w której będziesz działał bardziej indywidualnie,niż
        zespołowo,bo inaczej zamęczysz się.Kierowca tirów byłby idealny ;)
      • mik80 Re: nowa praca 30.06.07, 13:11
        A jakieś inne propozycje?
        • annajustyna Re: nowa praca 30.06.07, 14:57
          Hmm, nie kazdy umie pracowac w grupie, z drugiej strony sam fakt, ze umiesz tak
          wielostronnie ocenic swoja sytuacje jest na plus. Nie wiem, jakie masz
          wyksztalcenie...Np. moj maz jako inzynier pracuje w laboratorium przy testowaniu
          silnikow samolotow - tutaj nie trzeba non stop sie sprawdzac jako team
          player...Albo mam kolezanke, ktora jest tlumaczem (t. kabinowym)...Dentysta,
          chirurg tez moga byc takimi odludkami...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka