Gość: lolka
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
31.07.07, 20:07
Witam
Od razu przepraszam wszystkich którzy są obecnie w dylemacie " jutro pierwszy
dzień"//// Bo mój pierwszy dzień był dwa tygodnie temu w nowej pracy.
Zmieniałam pracę bo wiecej pieniędzy i możliwośc rozwoju..... Ale to wszystko
okazało sie fikcją. Obecnie bardziej czuje się oszukana i rozczarowana....
Cofnęłabym czas.... nigdy bym tego kroku nie uczyniła. Miałam naprawdę fajną
pracę dawała mi bardzo duża satysfakcję zawodową tylko miała jedną wadę...
małe wynagrodzenie. Pracowałam tam kilka ładnych lat. Przeszłam tam kilka
metamorfoz. Miałam wzloty i upadki.... miałam wrogów i przyjaciół... nawet
miałam przeżyłam wielki romans platoniczny... bo do seksu nie
doszło...Wszyscy myślą że poszłam na lepsze a ja cały tydzięn pierwszy
przepłakałam... czuje sie fatalnie. Posiadam większe kwalifikacje niż
wykonywane czynności w tej pracy. Ludzie myślą że to moja pierwsza praca albo
ze może jakaś głąbiasta jestem już z paroma osobami sie ściełam i jak
powiedziałam co robiłam i gdziepracowałam tyo im gały wychodziły... i
przepraszały... czuje sie fatalnie... Wróciała bym do starej pracy... ale
warto....jestem honorna i boję sie że jak tam wrócę to też spadnę... nie wiem
co robić.... czy szukać dalej i męczyc się.... no załamana jestem
strasznie ...