Gość: księgowy
IP: *.adsl.inetia.pl
31.08.07, 15:54
Jakies 12 lat temu zaraz po studiach trafiłem do działu księgowości,
najpierw praktyka w biurze rachunkowym, rypanka od rana do nocy, a
potem na głeboką wodę tzn Główny Księgowy w róznych firmach. Raczej
porażaka jwdną zamkneli w jednej konsolidacja w innej właściciele
idioci a w ostatniej zmienił się prezes i nowy chciał mieć "swojego"
głównego księgowego. przez 12 lat pracowałem chyba w 5 firmach. mam
dość tej pieprzonej księgowości, ale jak piszę CV na np regionalnego
kierownika sprzedaży to nikt nie chce ze mną gadać. Księgowy to
debil. Poza tym to duża odpowiedzialność a kasa marna.