Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Nie ma pracy dla wykształconych

    09.10.07, 15:51
    Opiszę Wam moją sytuację.
    Absolwent administracji, średnia ze studiów 4.50, wielokrotny stypendysta, z doświadczeniem zawodowym (praktyki w urzędach, praca w fundacji, sklepie, firmie handlowej). Irolar inteligencji przeszło 150. Praca magisterska na tyle dobra, że jeden z urzędów wykorzystuje ją w praktyce. Obecnie rozpoczęty doktorat. Znam 3 języki (jeden certyfikat, jeden w stopniu komunikatywnym, trzeciego się uczę). Mam pokończone różne dodatkowe kursy (dotyczące sprzedaży i funduszy UE). I co? I g*wno! Wysłałem chyba ze 100 ofert do różnych firm. I w odpowiedzi na ogłoszenia i tak w "ciemno". Dostałem ze 3 może 4 odpowiedzi. W starostwie odpowiedziałem perfekcyjnie na wszystkie pytania, ale mnie nie przyjęli. Jakaś firma zaproponowała mi akwizycję. W trzeciej jak powiedziałem, że chcę dostać 2000 na rękę (straszna suma) to już się nie odezwali. W czwartej zaproponowali pracę telefonisty na 3 zmiany za... 1000 PLN!
    Co jest we mnie nie tak?
    Beznadzieja z tym krajem. Zrobię ten doktorat i spadam stąd.
    Obserwuj wątek
      • podwojny.kaczor Nie "irolar" a "iloraz" oczywiście :) /nt 09.10.07, 15:51
        • Gość: poloko Re: Nie "irolar" a "iloraz" oczywiście :) /nt IP: 87.204.12.* 09.10.07, 16:00
          "Znam 3 języki (jeden certyfikat, jeden w stopniu komunikatywnym,
          trzeciego się uczę)."


          czyli w zasadzie znasz jeden, a i to niekoniecznie. FCE nie oznacza
          ze znasz angielski, to poziom z jakim ludzie zdają maturę. jak masz
          CAE (w przypadku ang) to możesz napisać ze znasz język.
          pozdr.
          • annajustyna Re: Nie "irolar" a "iloraz" oczywiście :) /nt 09.10.07, 16:03
            Nie ten kierunek studiow, ot co...Doktorat z czego robisz?
      • Gość: al Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: 212.160.172.* 09.10.07, 16:03
        Szukasz pracy w jakims malym miescie? Moze i tak tam sie dzieje.
        Moze nie umiesz sie zaprezentowac. Mam kolege którego wywalili z
        pracy, w której zarabial ok. 10.000 zł. Ja mu musialem redagowac cv,
        bo bylo fatalne i nie mogl znalezc pracy.
        Iloraz inteligencji mam nizszy niz Ty, brak doktoratu, ale na prace
        i na kase nie narzekam.
      • Gość: Apple Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 16:11
        Zgadzam się, mam taką samą sytuację! Ukończone studia wyższe (Ekonomia, Dyplomacja i Handel Zagraniczny), do tego wymiany studenckie na prestiżowych zagranicznych uczelniach we Francji i Bangkoku! Świadczy to o mojej odwadze i ogromnych możliwościach. Staże w Ambasadzie RP i ONZ w Bangkoku! Niewiele osób może się tym pochwalić... Do tego wysoka średnia, stypendia naukowe, prace na zasadzie freelancer w środowisku międzynarodowym, liczne praktyki, pozytywne referencje i opinie z miejsc pracy. Praca magisterska trudnej problematyki obroniona na ocenę bardzo dobrą. Język angielski biegły w mowie i piśmie, język francuski dobry, w przeszłości nauka języka arabskiego i hiszpańskiego. Chęć doszkalania się i podnoszenia kwalifikacji, nauki jeszcze innych języków obcych, dyspozycyjność. Międzynarodowe doświadczenie, otwartość!! Stawkę i warunki jakie proponują mi w Polsce nie starczyłyby mi na utrzymanie w innym mieście, nie mówiąc już o odłożeniu...Już nie mówiąc o niekompetencji jaka mnie spotkała ze strony jednej firmy, przez co zostałam narażona tylko na koszty i stratę czasu...Nigdzie za granicą nie spotkałam się z takim podejściem, więc zrobię wszystko żeby stąd wyjechać...
        • Gość: karina Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 16:26
          Ja mam możeinne kwalifikacje ale znam sie na tym co robię bardzo
          dobrze mam doświadczenie 10 letnie i wiem ze wiele konkursów
          przegrałam bo byłam za mądrą....ostatnio byłam na rozmowie i udałam
          cicha nieśmiałą myszkę co boji sie odezwać.... to było dzis i
          zobaczę czy sie do mnie odezwą....bedę wiedziała jaką postawę
          objąc...na następnej rozmowie....
          • Gość: skromny Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 17:13
            Co do ilorazu inteligencji, to czy jestes po studiach czy nie to nie
            gra roli.Ja mam wyksztalcenie srednie, na studia nie poszedlem (bo i
            po co nic by mi one nie daly z taka sytuacja jaka teraz panuje na
            rynku.Wogole jest na rynku pracy za duzo osob z wyksztalceniem
            wyzszym i dlatego znaczna czesc tych osob nie moze sobie znalesc
            pracy,a pracy fizycznej sie nie podejma no bo on studia konczyl
            hahah to mnie najbardziej bawi:))), a wracajac do ilorazu cos kolo
            130 mam.pozdro
            • Gość: ello Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.mlyniec.gda.pl 09.10.07, 17:25
              witamw klubie- szukam pracy od marca!! jedynie oferuja mi 700 zl
              albo umowe zlecenie!! jestem po prawie- srednia 4,7!! 2 jezyki
              biegle,doswiadczenie 4 letnie/ itp. itp....

              i co.......zabic sie chyba//
              • Gość: gość Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.3s.pl 10.10.07, 08:33
                Ja też jestem po prawie w tym roku- styczeń skończyłem. Od tego
                czasu szukam. Wysoka średnia, 2 języki i 5 lat pracy i doświadczenia
                na stanowisku kierowniczym. I co??? I WIELKI CH.J. Proponują staże
                hahahahaha za 650 zł albo prace w hipermarketach za nieco więcej.
                TRAGEDIAQ!!! Też myślałem o doktoracie z prawa ale się najnormalniej
                nie opłaca go robić by po ( latach studiowania prawa jako dr prawa
                zarabiać 1500 zł jaqk dobrze pójdzie!!! Jedyne wyjście teraz na
                rynku pracy przekwalifikować się na spawacza albo wiać z tego
                chorego kraju!!!!
                • Gość: asia trzeba stad wiac IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.07, 14:28
                  zgadzam sie z wami, co prawda ja mam prace,ale moj maz juz od kilku
                  miesiecy nic nie moze znalezc,ma doswiadczenie zawodowe,jest po
                  licencjacie i konczy teraz mgr,wyslal mnostwo odpowiedzi na
                  ogloszenia i w ciemno i nic,zero oddzewu,mieszkamy w duzym miescie i
                  niestety z jednej pensji nie da sie zyc!!!normalnie wkuwamy
                  wieczorami angielski i czekamy tylko az obroni mgr i uciekamy z tego
                  pieknego kraju!!! to co sie tu dzieje jest po prostu chore
                • Gość: ss Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.07, 14:30
                  zgadzam sie z wami, co prawda ja mam prace,ale moj maz juz od kilku
                  miesiecy nic nie moze znalezc,ma doswiadczenie zawodowe,jest po
                  licencjacie i konczy teraz mgr,wyslal mnostwo odpowiedzi na
                  ogloszenia i w ciemno i nic,zero oddzewu,mieszkamy w duzym miescie i
                  niestety z jednej pensji nie da sie zyc!!!normalnie wkuwamy
                  wieczorami angielski i czekamy tylko az obroni mgr i uciekamy z tego
                  pieknego kraju!!! to co sie tu dzieje jest po prostu chore
        • Gość: sylwia Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.multimo.gtsenergis.pl 09.10.07, 18:24
          może nie chcą was zatrudnić na dobre stanowisko bo boją się że
          jesteście za dobrzy i możecie swoim doświadczeniem i wiedzą
          przewyższyć ICH!!!!!
          • dcio Re: Nie ma pracy dla wykształconych 12.10.07, 14:59
            To sie zgadza, niedawno w klubie pracy spotkalem kobiete, ktorej potencjalna
            przelozona wprost zadala pytanie czy czasem nie ma ambicji zawodowych i wejscia
            na jaj stanowisko.
            • Gość: prawda Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 23:11
              Mojej koleżance wprost powiedziano że ma "za dobre CV"
      • Gość: ruski_czolg Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.chello.pl 09.10.07, 17:46
        Może coś nie tak z Twoim CV? Przeredaguj je, poczytaj jak się pisze CV. Skoro
        przy dużym doświadczeniu i ukończonych studiach nie zapraszają Cię na rozmowy, to:
        - albo jest słabo napisane,
        - albo nie jest wcale tak dobre jak myślisz (średnia zazwyczaj na nikim nie robi
        wrażenia; praktyki studenckie to już nie jest takie wow jak kiedyś; może
        skończyłeś jakieś podrzędne studia; "jeden certyfikat, jeden w stopniu
        komunikatywnym, trzeciego się uczę" to niekoniecznie znajomość trzech języków,
        zwłaszcza jeśli ten certyfikat to FCE).
      • Gość: alinka Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.lama.net.pl 09.10.07, 18:19
        ja tez mam wyksztalcenie wyzsze podobne do twojego, tez znam jezyki
        obce, tez mam troche doswiadczenia z czasow studiow, i mam bardzo
        fajna, bardzo dobrze platna prace. i co? i mam z tego wysnuc wniosek
        ze Polska to swietny kraj i sytuacja na rynku pracy jest rewelacyjna?

        takimi uogolnieniami podwazasz ten swoj iloraz. wez pod uwage inne
        czynniki, a pewnie znajdziesz zrodlo problemu. moze to CV, moze
        podejscie, moze inteligencja emocjonalna, etc...
        • Gość: rebel Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 20:03
          "moze to CV, moze
          podejscie, moze inteligencja emocjonalna, etc..."

          a może lack of fortune...cóż, w dziwnym kraju obowiązują dziwne
          zasady...;)

          także na rynku pracy...

          • Gość: alinka Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.lama.net.pl 09.10.07, 20:10
            > a może lack of fortune...cóż, w dziwnym kraju obowiązują dziwne
            > zasady...;)

            no wlasnie, byc moze zabraklo szczescia. ale ja bym raczej tego nie
            wiazala z dziwnoscia kraju, szczescie to jednak sprawa
            ponadnarodowa :-)
            • Gość: rebel Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 20:18
              ale w jednym kraju kompetentny rząd potrafi temu szczęściu dopomóc,
              podczas gdy w innym już nie..;/

              ;)
      • podwojny.kaczor Wyjaśniam :) 09.10.07, 19:43
        1. Co do języków. Owszem mam tylko FCE, ale język znam dobrze. O wiele lepiej niż wskazuje na to certyfikat. Czytam książki po angielsku, bez problemów rozmawiam w tym języku, filmy też oglądam bez napisów. Przez okres studiów udzielałem korepetycji z angielskiego. Po prostu zabrakło mi czasu i pieniędzy na robienie CAE. Pozostałe języki - stopień komunikatywny (niemiecki) to znaczy na zasadzie "trochę gorzej" niż ZD, ale się dogadamy. Może w przyszłym roku go w końcu zrobię. Trzeci język, to język bliskiego wschodu, ale na razie ledwo co dukam.
        2. Doświadczenie zawodowe to nie takie sobie praktyki studenckie (uczelnia ich nie chciała), ale staże, które sam pozałatwiałem. Do tego po kilka miesięcy pracy w fundacji (przy naprawdę dużym przedsięwzięciu), w sklepie, przedsiębiorstwie handlowym.
        3. CV jest dobry - ludzie biorą ode mnie wzór, wypełniają go i mają sporo odpowiedzi.
        4. Mieszkam w dużym mieście.
        5. Doktoryzuję się z nauk prawnych.
        6. Studenci mnie lubią, nie narzekają, że nudzę. Wręcz przeciwnie. Doszły mnie słuchy, że jestem "fajny" i "dobrze tłumaczę".

        Sam już nie wiem. Wkurza mnie, że pracę dostali znajomi ze studiów, bez żadnych certyfikatów, bez żadnego realnego doświadczenia zawodowego (praca w sklepie spożywczym), tacy, którzy lecieli na samych trójkach. To co? Mam też napisać, że "english niet, deutsch niet", nic nie umiem i całe życie sprzedawałem ser topiony?
        • annajustyna Re: Wyjaśniam :) 09.10.07, 21:14
          To moze zostan na uczelni (woem, ze pensja glodowa, ja z tego powodu m.in.
          wyemigrowalam:(((.
          • podwojny.kaczor Re: Wyjaśniam :) 09.10.07, 22:30
            Ale najpierw muszę zrobić ten doktorat. Na razie muszę znaleźć jakąś pracę - przynajmniej do końca studiów.
      • Gość: rebel Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.10.07, 20:02
        zapewne chodzi o to, że podczas rozmowy o pracę, pracodawca chce
        mieć przed sobą grzecznego i skomlącego kundelka, a nie rasowego
        championa analizującego inteligentnym spojrzeniem każdy jego ruch,
        czy też o zgrozo zdolnego do ugryzienia swego przyszłego
        chlebodawcy..;)

        pzdr.
        • Gość: bibi Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 18:04
          Gość portalu: rebel napisał(a):

          > zapewne chodzi o to, że podczas rozmowy o pracę, pracodawca chce
          > mieć przed sobą grzecznego i skomlącego kundelka, a nie rasowego
          > championa analizującego inteligentnym spojrzeniem każdy jego ruch,
          > czy też o zgrozo zdolnego do ugryzienia swego przyszłego
          > chlebodawcy..;)



          OOOooooo! To, to! Zgadzam sie w 100 % :))
      • Gość: jojo Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.chello.pl 10.10.07, 05:13
        i co z tego?ja też mam mgr, podyplomowe, certyfikaty i szkolenia, 3
        języki i pracuje na uniwerku za 1086 netto....spadnij na ziemie albo
        jedź za granicę...sytuacja w Polsce nie od dzisiaj jest taka, jak
        nie masz wtyków to nie zarabiasz nawet z fakultetami...ja też robie
        doktorat ale zostaję na razie w kraju bo mam ciekawa pracę....ale
        nie wiem jak długo wytrzymam...pozdr.
        • Gość: ebe Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.energomontaz.pl 10.10.07, 08:25
          A może Twoim problemem jest to, że za dużo umiesz i wykazujesz to na piśmie?
          Pomyśl: składasz papiery do urzędu na "popychadło" za 1200 zł (realne stawki w
          urzędach, niestety). Na takim samym stanowisku pracuje pani Ziuta z 30 - letnim
          stażem i maturką komunistyczną. Po tylu latach oczywiście nabrała praktyki,
          więc załatwia petentów sprawnie i bez problemu. Więc skoro pani Ziuta ze swoją
          maturką i podstawowym rosyjskim się sprawdza, a w dodatku nie ma większych
          wymagań finansowych (bo gdzie znajdzie inną pracę)to trzeba znaleźć na nowe
          stanowisko jej dubleta. A ty? Języków wkrótce zapomnisz, jako doktor siać
          będziesz tylko zamęt w miłej, urzędowej atmosferze (no bo doktory to tylko
          naukowo gadają), jesteś ambitny więc albo wkrótce zażądasz więcej kasy albo po
          nabraniu praktyki pójdziesz tam, gdzie lepiej płacą. Acha, jeszcze na studiach
          nauczyli Cię całkiem odrealnionych rzeczy, jakichś kaizenów czy innych
          managementów i jest ryzyko, że się wychylisz i będziesz chciał usprawniać im pracę.
          Przeredaguj swoje CV, nie podawaj żadnych tekstów w stylu "doktorat w trakcie",
          "certyfikat FCE" itp. Pisz raczej "angielski - biegle". Praktyka zawodowa - taka
          i taka, od - do (w nawiasie, drobnym druczkiem "staż"). Nie chwal się swoim IQ,
          tylko popatrz pod kątem przyszłego pracodawcy, który chce mieć pracownika do
          roboty a nie ideał. A jeżeli chcesz zarobić kasę to raczej pomyśl albo o czymś
          własnym albo o handlu, bo za biurkiem, przerzucając papierki wiele nie dostaniesz.
      • Gość: dorota Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.07, 08:51
        A może ty się wywyższasz na tych rozmowach, a nawet o tym nie
        wiesz!Administracja to niestety nie najlepszy kierunek dla chłopaka,dziewczyny
        po nim są m.in. sekretarkami.Jeżeli robisz teraz studia doktoranckie i dobrze
        się czujesz na uczelni, to może tam zacznij "karierę".Na uczelni / admin. i
        prawo/ wykładowcy świetnie zarabiają ,ale dopiero po wielu latach. Jeżeli masz
        "nóż na gardle", czyli brak kasy, to bierz nawet pracę na kasie.Powodzenia.
      • Gość: łukasz Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: 212.160.172.* 10.10.07, 09:29
        Ale Ty chyba nie podajesz w swoim cv swojego iq ani nie mowisz o nim
        na rozmowie kwalifikacyjnej?
        Poza tym widze ze starasz sie o prace w instytucjach panstwowych.
        Tam jest sitwa i nepotyzm, spróbuj w sektorze prywatnym.
        W zadnym wypadku nie podawaj swojego iq i nie wywyzszaj sie.
        Od 7 lat na rynku pracy nie bylo tak dobrze jak teraz, wiec powinno
        Ci sie udac.
        • podwojny.kaczor Nie :) 10.10.07, 10:52
          W CV nie ma ani słowa o moim IQ. Nie chwalę się tym także podczas rozmowy kwalifikacyjnej.
      • Gość: Milia Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.ists.pl 10.10.07, 10:20
        Szczerze, uważam że doktorat ich zniechęca. A FCE możesz wpisać, nie
        przesadzajmy, w obecnej sytuacji FCE to nic szczególnego ( a już na pewno nie
        jest to poziom biegłej znajomości angielskiego jak ktos to zasugerował wyżej;
        nawet CAE to jest poziom zaawansowany dopiero ; biegły to CPE). Pozdro aha i
        niekórzy mają rację , jeśli chcesz pracę kreuj się na przeciętniaka sumiennego
        (hihi).
        • podwojny.kaczor Ciekawa sprawa z tymi certyfikatami 10.10.07, 10:55
          Miliony ludzi bez certyfikatów pracują w Wielkiej Brytanii i sobie doskonale radzą. W Polsce zaś pracodawca wymaga najlepiej CPE. Przecież to obłęd. Człowiek na stanowisku np. kadrowego nie będzie pisał książek po angielsku. On ma się precyzyjnie dogadać z inną osobą i tyle. Co to za szaleństwo z tymi certyfikatami?
          A z moich znajomych ze studiów, to na ponad 30 osób certyfikaty miały 2 czy 3. Więc wbrew pozorom nie jest to takie powszechne.
          • Gość: babsy Re: Ciekawa sprawa z tymi certyfikatami IP: *.unregistered.net.exatel.pl 10.10.07, 12:14
            Olej certyfikaty. Ja też mam "tylko FC", choć język znam biegle
            (m.in. pobyt w USA). W mojej branży medialnej nikt na taki bzdety
            nie zwraca uwagi. Raczej na doświadczenie: pracodawca pyta: "Co pani
            robiła"? "Umie pani montować na zestawie AVID?" "Realizowała pani
            długie formy telewizyjne"? I tak dalej. Wszystko i tak wyjdzie w
            praniu, udowadnianie wszystkim ,że się jest najlepszym, po prostu
            się nie sprawdza. No i znajomości rządzą- niestety. Jak masz duże
            grono znajomych, w krótkim czasie znajdujesz nową pracę. Sprawdziłam
            na własnej skórze :). A swoją drogą, to stosunki panujące w tym
            kraju też mnie dobijają: kończę politologię (marketing polityczny),
            jestem naprawdę dobrym pracownikiem, bo sumiennym, bystrym i
            kreatywnym, a mimo wszystko ciągle nie mogę sobie znaleźć miejsca.
            Takiego, w którym byłoby w 100% dobrze. Pozdrawiam!
      • 83kimi Re: Nie ma pracy dla wykształconych 10.10.07, 15:52
        Ja też jestem mgr, też robie doktorat (dopiero zaczęłam), mam CAE,
        niemiecki znam na poziomie średnim (2 razy kursy językowe w
        Niemczech), uczę się 3 języka, podczas studiów odbyłam praktyki w 3
        miejsach i pracę znalazłam dość szybko, nie będę zarabiała może 10
        tys netto, ale jak na pierwszą pracę całkiem nieźle. Także robienie
        doktoratu na pewno nie jest przeszkodą, by dostać pracę. Może
        wysyłasz CV w złe miejsca? Może stresujesz się podczas rozmowy
        kwalifikacynej? W jakim mieście szukasz pracy?
      • Gość: starycynik Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.dhcp.uno.edu 10.10.07, 20:47
        "Opiszę Wam moją sytuację."

        A ja ja ocenie.

        "Praca magisterska na tyle dobra, że jeden z urzędów wykorzystuje ją
        w praktyce."

        Podpieraja nia kiwajace sie biurko.

        "Obecnie rozpoczęty doktorat."

        Drugie biurko sie kiwa tez.

        "Znam 3 języki ....trzeciego się uczę)"

        Jasiu odrobiles zadanie domowe? Tak jest, prosze pani, wlasnie
        zaczynam.

        "W starostwie odpowiedziałem perfekcyjnie na wszystkie pytania, ale
        mnie nie przyjęli."

        A jaki tu jest zwiazek jednego z drugim?

        "Jakaś firma zaproponowała mi akwizycję."

        Przeciez chwalisz sie w CV ze masz ukonczone kursy sprzedazy, czy
        mieli ci zaproponowac konstukcje mostu na Wisle?

        "W trzeciej jak powiedziałem, że chcę dostać 2000 na rękę (straszna
        suma) to już się nie odezwali."

        Jeszcze dzis sie smieja jak sobie ciebie przypomna.

        "W czwartej zaproponowali pracę telefonisty na 3 zmiany za... 1000
        PLN!"

        To TY skladales oferte do nich a nie oni do ciebie.

        "Co jest we mnie nie tak?"

        Jestes zarozumialy, bezkrytyczny i w glowie masz medialna papke a
        nie rozum.

        "Zrobię ten doktorat i spadam stąd."

        Lopata czy miotla? A moze zmywak?

        ps.

        "Irolar inteligencji przeszło 150."

        Doda Elektroda ma 180, moze sprobuj spiewac.
        • maria156 Re: Nie ma pracy dla wykształconych 10.10.07, 21:15
          Do tego trzeba mieć trochę odwagi. Niech się chłopaczyna lepiej
          dalej uczy i zdobywa następne dyplomy magistrów ,doktorów itp... Za
          pieniądze rodziców rzecz jasna. A tak na poważnie to żal człowieka.
          Chełpi się "gość" intelektem a nie rozumie prostej rzeczy że w
          dzisiejszych czasach gdy magistrów szczególnie administracji jest
          jak psów to każdy pracodawca szuka prze wszystkim "przytomnego
          człowieka" - nawet "trójarza" a nie jakiegoś za
          przeproszeniem "głupiomądrego"naukowca. Zejdż człowieku na ziemię i
          zacznij tak jak twoi znajomi kilka lat temu od "wyrobnika". Śmiałeś
          się z nich a dzisiaj rolę się odwróciły.
          • podwojny.kaczor Widać niezbyt potrafisz czytać :) Zdarza się. 10.10.07, 21:40
            Otóż chcę powiedzieć, że jako sprzedawca i akwizytor pracowałem przez pierwszy okres studiów. Potem zajmowałem się pozyskiwaniem funduszy unijnych (w grę wchodziły naprawdę spore pieniądze). Nie mam zamiaru więc cofać się w rozwoju. Wyrobnikiem byłem przez 5 lat studiów. Chyba czas iść wyżej - prawda :)
            Więc na czym polega ta "przytomność", któej mi brakuje? Na tym, że zamiast sprzedawać majtki na bazarze zajmowałem się pozyskiwaniem setek tysięcy złotych z funduszy unijnych?

            Za pieniądze rodziców się nie kształcę, bo mam i stypendium doktorskie i płacone za zajęcia ponad pensum i jeszcze zawsze coś sobie dorobię. A to pisemko do sądu czy urzędu napiszę, a to wniosek jakiś wypełnię a to coś do gazety skrobnę, teraz będę o jakiś grant badawczy występował. Tylko chciałbym mieć normalną pracę. Taką z opłaconym ZUS itp. I nie za 800 PLN, bo samo stypendium, które dostaję jest wyższe i jak będę chciał zarabiać takie pieniądze to pójdę do Biedronki towar wykładać.
            • maria156 I Dalej nie wiesz dlaczego zostałeś w tyle? 10.10.07, 22:41
              Pisemko do Sądu to potrafi napisać nawet moja ciocia po podstawówce.
              Fachowcy od pozyskiwania środków z funduszy unijnych większych
              problemów dzisiaj z pracą nie mają. A twoi znajomi są "przytomni"
              gdyż jak sądze żadnych z nich w odróznieniu od ciebie nie promuje
              się na najmądrzejszego magistra w okolicy a może nawet i
              województwie. Dlatego w/w mają od dawna mają normalną pracę a ty
              nie. Kapisko w końcu!!! Panie Doktorant. Życzę powodzenia.
              • podwojny.kaczor Re: I Dalej nie wiesz dlaczego zostałeś w tyle? 10.10.07, 23:04
                maria156 napisała:

                > Pisemko do Sądu to potrafi napisać nawet moja ciocia po podstawówce.

                To po co ludzie 5 lat studia prawnicze ciągną, a potem jeszcze aplikacje skoro podstawówka wystarcza?

                > Fachowcy od pozyskiwania środków z funduszy unijnych większych
                > problemów dzisiaj z pracą nie mają.

                A jak myślisz - czemu już się tym nie zajmuję?

                A twoi znajomi są "przytomni"
                > gdyż jak sądze żadnych z nich w odróznieniu od ciebie nie promuje
                > się na najmądrzejszego magistra w okolicy a może nawet i
                > województwie.

                Nie uważam się za najmądrzejszego. Po prostu uczciwie pokazuję co umiem. Mam udawać głupszego niż jestem?

                Dlatego w/w mają od dawna mają normalną pracę a ty
                > nie. Kapisko w końcu!!! Panie Doktorant. Życzę powodzenia.

                Wiesz... Pytanie czy praca 8 godzin dziennie za 1400 PLN to normalna praca, skoro ja za 90 godzin w roku dostaję prawie tyle samo miesięcznego stypendium :)
                • Gość: starycynik Re: I Dalej nie wiesz dlaczego zostałeś w tyle? IP: *.dhcp.uno.edu 11.10.07, 01:24
                  podwojny.kaczor napisał:

                  "Pisemko do Sądu to potrafi napisać nawet moja ciocia po podstawówce.
                  > To po co ludzie 5 lat studia prawnicze ciągną, a potem jeszcze
                  aplikacje skoro podstawówka wystarcza?"

                  Pisze powyzej ze jestes bezkrytyczny, ile razy trzeba ci to
                  powtorzyc.

                  "> > Fachowcy od pozyskiwania środków z funduszy unijnych większych
                  > > problemów dzisiaj z pracą nie mają.
                  >
                  > A jak myślisz - czemu już się tym nie zajmuję?"

                  Ja mysle ze nawet Unia sie na tobie polapala, nie tylko lokalna
                  firma akwizycyjna.

                  "Mam udawać głupszego niż jestem?"

                  To dopiero bylby wyczyn!

                  "> Wiesz... Pytanie czy praca 8 godzin dziennie za 1400 PLN to
                  normalna praca, skoro ja za 90 godzin w roku dostaję prawie tyle
                  samo miesięcznego stypendium :)"

                  Pisz jednoczesnie osiem doktoratow to jakos wyjdziesz na swoje.
                  Tytul jednego proponuje taki: "Ballada o podwojnym kaczorze co
                  pieniadze podatnika przerobil na odchod".
        • kot_premiera stary... coś pojemyliłeś z tym IQ 10.10.07, 22:32
          > Doda Elektroda ma 180, moze sprobuj spiewac.

          Muszę stanąć w obronie Dody. Jak możesz jej tak nie doceniać !
          Nie wiem jak Ty to dodawałeś, ale mnie wychodzi z obliczeń, że Doda ma IQ coś koło 240

          90 + 60 + 90 = 240

          No chyba, że wziąłeś pod uwagę tylko istotne składniki sumy...
          • Gość: rebel Re: stary... coś pojemyliłeś z tym IQ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 11:07
            przekłamanie...

            wymiar w biodrach się nie zgadza..;)
            • kot_premiera sprecyzuj....... 12.10.07, 22:46
              przepraszam, że pytam, ale... czy sugerujesz Waść jakaś nierównomierność skrajnych składowych ?

              znaczy, że np. że jest bardziej oczytana niż inteligentna, czy też na odwrót; bardziej inteligentna, niż oczytana ?
      • schizo_zalogowany Re: Nie ma pracy dla wykształconych 10.10.07, 20:56
        U mnie w firmie szef szuka fizycznych praktycznie cały czas. Dobry
        fachura zarobi około 3-4 tys do łapy + delegacja za tygodniowe
        wyjazdy. A o takiego jest niestety trudno, albo ktoś ma wysokie
        wymagania finansowe albo jest zwyczajnym pijaczyną albo partaczem.
        Dla ciebie raczej nie byłoby miejsca w firmie, bo nie za bardzo
        wiadomo na czym się znasz i jaki mógłbyś generować dochód.
      • Gość: dewd do podwójnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.07, 21:45
        1. Nie pisz w CV o doktoracie.
        2. Pisz jakie gałęzie prawa masz opanowane /pod warunkiem, że moga
        sie przydac na dane stanowisko/
        3. Może masz jakieś ciekawe, nietuzinkowe, zapadające w pamieć
        zainteresowania/hobby.
        4. Pamiętaj: najpierw daj sie poznać jako spoko gośc, potem
        napomknij o osiągnięciach (ps. nie pisz czasem średniej w CV!)

        Niestety, w wielu przypadkach, tak jest, że na rynku pracy najlepiej
        radzą sobie osoby ze średnią ok 4,0. W sumie się nie dziwie. Bedąc
        obiektywnym, znając średnie kandydatów, pomyslałbym o:
        a) osobie z bardzo niską średnią - "Był leń i bedzie leń! Po co
        osoba szła na studia, skoro nie interesowały ją na tyle!"
        b) osoba ze średnią ok 4,0 - Trudno powiedzieć coś na tak albo cos
        na nie.
        c) wysoką średnią - "Nic tylko wkuwał, a życie toczyło się bez
        niego. Może byłby dobrym pracownikiem, jeśli pracowałby z
        papierkach, ale jesli chodzi o interakcje z klientami/innymi
        pracownikami - po co ryzykować zespucie klimatu"
        • podwojny.kaczor Wielkie dzięki 10.10.07, 21:51
          Dziękuję za rady. Przeredaguję więc CV :)
          Hobby... Strzelanie z muszkietu jest zapadające w pamięć?
          • Gość: starycynik Re: Wielkie dzięki IP: *.dhcp.uno.edu 11.10.07, 01:28
            "> Hobby... Strzelanie z muszkietu jest zapadające w pamięć?"

            Z cala pewnoscia. Nie zapomnij tez na CV dodac jaki masz nick
            internetowy. Sukces gwarantowany.
        • Gość: prawnik!!! Re: do podwójnego IP: *.3s.pl 11.10.07, 09:06
          ALE JAKIE GAŁĘZIE PRAWA ON MOŻE MIEĆ OPANOWANE DOBRZE???!!! JAK
          SKOŃCZYŁ TYLKO!!!!! ADMINISTRACJĘ!!! NIE OBRAŻAJCIE PROSZE TYCH CO
          SIĘ NA PRAWIE ZNAJĄ!!! NA STUDIACH ADMINISTRACYJNYCH Z PRAWEM
          STUDENCI MAJĄ DO CZYNIENIA TYLKO TYLE CO DZIECI W PRZEDSZKOLU Z
          MATEMATYKĄ!!! SAME PODSTAWY I WYBRANE BANALNE ZAGADNIENIA A I Z TYM
          MAJĄ PROBLEMY!!!
          • annajustyna Re: do podwójnego 11.10.07, 09:20
            Wlasnie, mnie tez dziwi, ze gosc sie z nauk prawnych doktoryzuje...
          • Gość: inny prawnik Bzdury koleś gadasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 11:10
            Ludzie na administracji mają niewiele mniej prawa niż prawnicy. Godzinowo wychodzi to mniej więcej tyle samo. Tylko, że zamiast 4 semestrów karnego oni mają 2, a w zamian za to mają dodatkowe 2 semestry administracyjnego. Zamiast 2 semestrów cywilnego oni mają 1, ale za to 2 semestry europejskiego. I tak dalej. Po prostu studia administracji, to studia nakierowane na naukę prawa "urzędowego" a nie "sądowego" jak studia prawnicze.
            No ale jakoś się musisz dowartościować - prawda?
            • annajustyna Re: Bzdury koleś gadasz 11.10.07, 11:27
              Studia prawnicze to prawo sadowe? Hmm, ciekawe. Ale ja w zasadzie
              nauki prawne studiowalam;), wiec moze stad nie wiem...
              • Gość: inny prawnik Re: Bzdury koleś gadasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 11:31
                Oj mam na myśli fakt, że na studiach prawniczych jest większy nacisk na prawo cywilne lub karne a na studiach administracji więcej uczy się prawa administracyjnego czy europejskiego. Godzinowo wychodzi mniej więcej tyle samo przedmiotów prawniczych, tylko ich rozkład jest inny. Np. prawo ma rok procedury karnej i pół roku procedury administracyjnej a adminiastracja na odwrót.
                • annajustyna Re: Bzdury koleś gadasz 11.10.07, 11:45
                  Na studiach administracji jest duzo tzw. nauk pomocniczych prawa i
                  podstaw roznych dziedzin prawnych:
                  www2.wpia.uw.edu.pl/files/praadm/program_adm_0506.doc?short=
                  Nie uwazam, aby te studia nic nie dawaly, na pewno sa ciekawe, ale
                  tak jak europeistyka to jednak nie prawo, tak samo administracja
                  to...administracja:))).
                  • Gość: inny prawnik Re: Bzdury koleś gadasz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 11:51
                    Zgadzam się całkowicie. Na prawie jednak też jest sporo nauk pomocniczych. Kryminalistyka na ten przykład albo medycyna sądowa. Administracja miała w zamierzeniu wypuszczać profesjonalnych urzędników i kierowników - coś jak francuskie ENA czy ENAP. Ale niestety żyjemy w dzikim kraju i pracę w urzędach dostają krewni i znajomi. Potem człowieka krew zalewa, że na pozwolenie na budowę czeka pół roku, a i tak dostaje pełne błędów, które musi zaskarżyć a jednocześnie na forum wykształcony urzędnik w trakcie robienia doktoratu narzeka, że nie ma pracy.
          • Gość: PiA-sta prawnik czy 'prawnik'!? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 12:44
            'Wielmożny panie prawniku' czy obyś na pewno prawo studiował na
            WPiA? Czy próbujesz sie dowartościować człowieku? Nie pisz, o czymś
            o czym nie masz pojęcia!

            Tak się składa, że studiuje oba te kierunki. Są to odrębne kierunki!
            Profil absolwenta jest odmienny(powineneś to wiedzieć)! Prawo to
            prawo, administracja to połączenie prawa i nauk ekonomicznych.
            Niektóre przedmioty mamy wspólne w takim samym wymiarze i jakoś nie
            widać różnicy (np. prawo pracy, finansowe). Niektóre odrębne, np. na
            prawie - łacina, rzym, a na administracji - stata, toik. Inne na
            pozór takie same. Przytocze 2 przykłady:
            1/ na administracji są podstawy prawa karnego i cywilnego (mniej
            godzin, na wykładzie mniej szczegółowo, mniej kazusów rozwiązujemy,
            obowiązuje cały kodeks i tylko to)
            2/ administracja ma niemal dwukrotnie więcej zajęć z prawa
            europejskiego czy administracyjnego

            I co głupio Ci? Wstyd mi za Ciebie. Przez takich jak Ty,
            studenci/absolwenci prawa postrzegani są jako zarozumialcy. Niestety
            z własnych obserwacji, czesto nimi są i niestety to oni rzucają się
            w oczy, robiąc innym taką samą opinie:/ Mówcie mi karierowicz,
            oportunista, uczestnik wyścigu szczurów - na prawie jestem
            dla "papierka" i bo "ładnie brzmi". Pomimo mojego zamiłowania do
            prawa (w teorii), w życiu nie będę pracował w zawodzie stricte
            prawniczym, bo prawo (w praktyce) nie oznacza sprawiedliwości!

            Pozdrawiam, Adam
          • Gość: rebel Re: do podwójnego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 11:03
            ustawy wkuwają i na ekonomii...
      • Gość: mimi Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.chello.pl 11.10.07, 07:20
        z choinki sie urwałeś kolego chyba....wczoraj sie chyba nie
        urodziłeś? mieszkasz w tym kraju juz parę lat, czego sie
        spodziewałeś? autografów , wywiadów bo masz wykształcenie....? ja
        też mam doktorat i tysiące ludzi, języki to standart, a z IQ do
        pracodawcy raczej nie masz co startować , bo i tak masz być tylko
        posłuszny i podległy komuś. nie tak jest w tobie brak świadomości
        realiów polskich , jedź za granicę , tu z tym
        podejściem "zjedzą "cie w każdej pracy.....niczym sie nie
        wyróżniasz, poszukaj w sobie cech które Cię zareklamują pisząc
        aplikację,jesteś że tak powiem "nijaki"....
        • scibor3 Re: Nie ma pracy dla wykształconych 11.10.07, 20:41
          "standart"? Ten doktorat to hc zapewne? Lepper ma podobny ;-)
          • Gość: mimi Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.chello.pl 12.10.07, 09:17
            nooooo, są też tacy którzy czytać nie potrafia dla równowagi...."
            języki to standart" było napisane....a Lepper nie musi szukać pracy,
            na brak kasy też nie narzeka, więc może i ty masz szansę....
            • Gość: niekumaty Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: 82.177.11.* 12.10.07, 10:48
              > nooooo, są też tacy którzy czytać nie potrafia dla równowagi...."
              > języki to standart" było napisane....a Lepper nie musi szukać
              pracy,
              > na brak kasy też nie narzeka, więc może i ty masz szansę....

              To ja nie rozumiem. Gostek Ci pisze, że zrobiłaś ortografa a Ty mu,
              że czytać nie umie. Dziwne...
              • Gość: lawyer Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.mlyniec.gda.pl 12.10.07, 14:26
                ech- angielski to jest jak polski- teraz trzeba go obowiazkowo znac
                i to min na poziomie prof. ... ja znam wloski biegle, mam
                uprawnienia do nauczania itp... jezyki sie nie licza- wiecie co sie
                liczy - NAZWISKO!!!! bo teraz nawet drobna zapomoga finansowa zeby
                sie dostac nie stytka ani znajomosci kogos przez kogos... i tyle...
                admin tomarny kierunke- na miare politologii itp... nie mow mi ze
                znasz sie na prawie- bo padne~~hehehehe a prawnikiem sie jest
                dobrym po min 10 letniej praktyce........

                pracy w zawodzie nie znajde.. wiem TO bo nie mam nazwiska-
                aplikowanie- bez sensu- bo nie mam nazwiska- aplikacje skoncze nawet
                na 5 ale co z tego- do wielkiej korporacji mnie nie przyjma- a
                wlasny biznes- juz jeden zamknelamam .... wiec szukam nie w
                zawodzie......
              • annajustyna Re: Nie ma pracy dla wykształconych 13.10.07, 09:28
                Czyli jezykow tez nie zna, bo standarD wystepuje nie tylko w Polskim...
      • dcio Re: Nie ma pracy dla wykształconych 12.10.07, 14:41
        To nbic dziwnego, rozmawialem z czlowiekiem w danii, mowil, ze tez tam ludzie po
        studiach rozkladaja towary w hipermarketach, bo jest nadprodukcja osob z wyzszym
        wyksztalceniem. Ja zreszta jako mgr tez machalem lopata a teraz usiluje zalapac
        sie na kurs hydrauliczno glazurniczy.

        Coz chcialo mi sie sleczyc po nocach i uczyc do egzaminow zamiast isc do
        budowlanki to mam za swoje ale nie narzekam tylko sie przekwalifikowuje co i
        Tobie radze.
      • Gość: SusieQ Rada IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.07, 15:17
        "Wysłałem chyba ze 100 ofert do różnych firm. I w odpowiedzi na
        ogłoszenia i tak w "ciemno". Dostałem ze 3 może 4 odpowiedzi."

        Myśle, że kierunek przeszkodą nie jest. Jest multum osób po innych
        kierunkach, którzy 'mają gorzej'. Wśród rzeszy moich znajomych,
        bliższych i dalszych, znam parę osób po administracji i nie mieli
        oni problemów z pracą. Ale jak podkreslają, wiedzieli co chcą robić
        i ku temu dążyli. Bardzo pomogła im w tym specjalizacja, seminarka.
        Teraz pracują na bardzo dobrych stanowiskach za dobra kasę. A Ty po
        jakiej jestes specjalizacji? Z czego pisałeś seminarkę? Mam
        nadzieje, że nie z jakieś suchej teorii np. historii czy czegoś tam.
        Czy wysyłasz aplikacje na lewo i prawo? Czy może na konretne
        stanowisko do którego posiadasz przynajmniej wiedzę teoretyczną
        (specjalizacja, seminarka)?

        Przeczytałam Twoje posty i uważam, że jesteś:
        + świadom swojej wartości - co dobre
        + nie odniosłam wrażenia, że jesteś samochwał
        - w rzeczywistości znasz jeden jezyk w miare dobrze (FCE), reszta
        która znasz w zakresie podstawowym (jeśli w takim pozostanie) nie
        pomoże ci w znalezieniu dobrej pracy (rozumiesz: mogę się nauczyć
        podstaw 10 języków, ale to nie znaczy że je znam, że w sytuacji w
        realu bym sobie poradziła)
        - nie napisałeś nic, poza językami (ale patrz wyżej) i programem, o
        tym co umiesz, co wiesz
        - co z tego, że robisz doktorat, nie przyda Ci się to w pracy (poza
        uczelnią)
        • Gość: Re Re: Rada IP: *.icm.edu.pl 14.10.07, 17:18
          Administracja to najgorszy kierunek jaki może być.
          Ludziom się wydaje, że po tym kierunku można pracować w urzędach. A gó..
          prawda! Do urzędów poszukują specjalistów: finansistów, speców od ochrony
          środowiska, architektury, budownictwa, prawa, geodezji itd. NIE PO
          ADMINISTRACJI! Osoba po administracji świetnie się porusza po przepisach. I co z
          tego, skoro nie ma podstawowej wiedzy z merytorycznych obszarów leżących w
          kompetencjach poszczególnych urzędów.

          Poza tym stary. Szukasz pracy w starostwie? Na głowę upadłeś? Pewnie je
          zlikwidują lada moment, a dwa - starostwa są najsłabiej opłacanymi urzędami
          administracji samorządowej. Osoby po administracji nadają się do pracy w
          administracji rządowej, ale to i tak nie wszędzie. Administracje samorządową
          omijaj, nie masz szans. Trzeba było wybrać studia a nie jakąś administrację.
          Popełniłeś życiowy błąd, zdarza się.

          • Gość: kokos Re: Rada IP: *.zwm.punkt.pl 14.10.07, 17:32
            Słuchajcie. Czemu się tak podniecacie stażami. Ktoś tu nawet Bangkok wymienił.
            Wy i te wasze śmieszne staże. Przecież wiadomo, że na staże to się jeździ w
            celach turystycznych. Liczy sie doświadczenie i umiejętność szybkiego uczenia
            się. Wyobraźcie sobie kogoś po administracji na stażu w Tajpej. I co mu po tym
            stażu w Polsce? NIC! To już lepszy staż w Polsce. Bawcie się dalej w te staże,
            dzieci dzieci.
            • Gość: jannet hehhh IP: *.chello.pl 17.10.07, 11:50
              tak sobie poczytałam te wypowiedzi i z kazdym kolejnym uczucia mi się zmieniały
              ;) Kaczor możemy zrobić deala, Ty zostaniesz tym doktorem, w międzyczasie
              będziesz pobierał to extra stypendium za wkuwanie. A ja w tym czasie wezmę
              posadę za 1400 i nawet nie mrugnę, ok? Mam tylko magistra z 4.0 na dyplomie,
              nigdy nie dostałam stypendium za naukę, bo zamiast wkuwać nocami wolałam wyjść
              ze znajomymi na miasto, ale egzaminy jakoś leciały. Nie mam pojęcia jaki iloraz
              inteligencji posiadam, bo nigdy nie przeszło mi przez głowę, żeby coś takiego
              badać a później chwalić się wśród znajomych. Angielski znam na wysokim poziomie,
              może to CEA or CPE (mhmm?) i nie wyuczony w szkołach, bez certyfikatów. Rodzice
              mi studiów nie opłacali więc i na kursy językowe ich stać nie było. Pracy stałej
              nie mam, jestem freelancerem. Przetłumaczę jakiś tekst dla gościa ze stanów lub
              europy zach. i zawsze jakaś kasa wpadnie. Stałą pracę też bym chciała dostać,
              ale nie mam takich ambicji jak ty..a poza tym nie mam pleców. I wiesz,
              przestałam się łudzić. Przede wszystkim magistrem się nie chwalę, bo nie ma
              czym..wszyscy moi znajomi posiadają ten stopień naukowy. Nie trzeba być wybitnie
              uzdolnionym żeby magisterkę zrobić.
              • Gość: mgr Re: hehhh IP: *.3s.pl 22.10.07, 23:19
                MAGISTER TO NIE TYTUŁ NAUKOWY TYLKO ZAWODOWY!!! Najniższy tytuł
                naukowy to dr.
      • Gość: zrezygnowana Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.chello.pl 22.10.07, 18:23
        Smutna ale prawda. Jestem po studiach inżynierskich i mam za sobą 5
        lat ciężkiej pracy, a potem praktyki i staż zawodowy.. Finał jest
        taki że dzis nikt nawet nie odpowiada na moje oferty. Podobno jestem
        zbyt wykształcona. Nigdy nie myslałam że to usłyszę. Paranoja.Trzeba
        było studiować filologię polską albo kulturoznawstwo. Byłoby
        przynajmniej wygodnie, ciepło i ... efekt ten sam. Mam tylko
        satysfakcję że nie wstyd mi przyznać sie co skończyłam...
        • Gość: Martin Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.ols.vectranet.pl 22.10.07, 21:27
          Czytając wasze posty stwierdzam, iż nie żałuje że zrezygnowałem ze
          studiów.Zacząłem prowadzić własną DG jeszcze w klasie maturalnej w
          ubezpieczeniach.Po niecałych 3 latach zostałem menadżerem.Z pewnym
          doświadczeniem jedna z największych firm prawniczych (wydawnictwo)
          zatrudniła mnie na stanowisko specjalisty D/S samorządu.W wieku 26
          lat kupiłem mieszkanie.Obecnie kupuję dom,mam stabilną pracę a
          niektórzy dalej się uczą i ...nie mają nic.Nie neguję
          studiowania.Wręcz przeciwnie ale uważam że jak się weźmie sprawy w
          swoje ręce to przez 5 lat (min. czas studiowania) można się czegoś
          dorobić i niekoniecznie chodzi mi o garba:))

          p/s jako człowiek ze średnim wykształceniem miałem propozycję pracy
          jako dyrektor regionalne dużego zachodniego koncernu,czy jestem
          farciarzem?Pzdr. i życzę każdemu powodzenia.
        • Gość: weronika do zrezygnowanej koleżanki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 11:46
          Z jednej strony bardzo Ci współczuję, bo to jest niesprawiedliwe, że
          nawet ludzie z doświadczeniem zawodowym mają kłopoty z pracą. Ale
          bardzo nie podoba mi się lekceważenie, z jakim odnosisz się do
          absolwentów kulutroznawstwa czy innych humanistycznych - uwierz mi,
          oni też się nie wstydzą studiów, jakie kończyli - ważne jest to, by
          robić coś, co się lubi i w czym jest się dobrym - wtedy nie ma
          problemów z pracą. Ja jestem już 3 lata po studiach
          (humanistycznych), mam ciekawą i nieźle płatną pracę i raczej nie
          będe mieć problemów ze znalezieniem innej, czego i Tobie życzę. Ale
          nie wróżę sukcesu z takim podejściem, tzn. rozżaleniem i pretensjami
          do całego świata i próbą dowartościowania się kosztem innych ludzi.
        • Gość: rebel Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 12:34
          któż jest w stanie porównać nakład pracy włożony w studiowanie
          każdego kierunku...

          wydaje się to awykonalne,

          P.S. Człowiek powinien się wstydzić tylko tego na co ma wpływ -
          czyli zachowań sprzecznych z jego kodeksem moralnym...

          a napewno jest tak w tym kraju, w którym właśnie chaos demokracji
          doprowadził do paradoksalnej sytuacji, że bardziej opłaca się być
          robotnikiem fizycznym niż wykształconym człowiekiem - który nie
          wadzi otoczeniu, nie używa przekleństw w formie spójników, u którego
          prawdopodobieństwo popełnienia przestępstwa o charakterze
          kryminalnym jest znacznie ograniczone....

          i tyle..;>
          • Gość: Sz. Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.ib.tcz.pl 23.10.07, 13:34
            Ja tam się chłopakowi nie dziwie, że się wkurza. Ja tż skończyłem
            prawo - tylko zaocznie. W między czasie pracowałem w różnych firmach
            (montowałęm meble, kopałem rowy, telemarketing, dział handlowy).
            Wkurza fakt, że praca na studiach, są dla innych nic nie warte.
            Spróbujcie postudiować prawo, a zobaczycie ile to wyrzeczeń. Jako
            absolwent też miałem problem ze znalezieniem pracy. Teraz sam
            handluje, dorabiam gdzie mogę i spokojnie żyje i już się nie
            denerwuje tym chorym krajem. A kolega co pisał o tym, ż w Danii po
            studiach wykładają towar to chyba nigdy tam nie był. Tam student
            dostaje kasę od państwa na wydatki i mieszkanie a po uczelni ma
            zapewnioną dobrą pracę w zawodzie. Wiem byłem:)
      • Gość: abrakadabra Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.10.07, 20:27
        Ci którzy tak się czepiają autora wątku, chyba nigdy nie musieli
        szukać pracy, albo po prostu mieli wielkie szczęście. Niektórzy
        chyba uważają, że wszystkie kwalifikacje, które posiada to zbyt
        mało, żeby dostać pracę. To ile trzeba znać jezyków obcych, żeby się
        gdzies zahaczyć? Jaki tytuł naukowy posiadać? Tylko Prof gwarantuje
        pracę??
        Ja mam tylko mgr prawa, żadnego certyfikatu. I co? Powinnam się
        powiesić jako niewykwalifikowana i niewykształcona bezrobotna?
        • Gość: truskawka Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 13:10
          ja również mam tylko mgr z prawa i jestem takim sobie człowiekiem
          ani totalnie nieudanym, ani niesamowicie wykwalifikowanym. też mam
          pytanie, czy w związku z tym mam się powiesić?

          szukam pracy, ale już wiem, że raczej mi się to nie uda w
          najbliższym czasie i będę musiała dorabiać poniżej kwalifikacji...

          denerwują mnie rózne krytyczne komentarze, typu: dlaczego pracujes
          zponiżej kwalifikacji i złosliwy uśmiech...


          sugeruje mi się, że jestem "głupim prawnikiem" hmmm

          wiem, że nie jestem głupia... musicie mi uwierzyć na słowo ;)

          wiem też, że jestem prawnikiem, ale tylko z wykształcenia a nie z
          zawodu, może jakby mi się kiedyś udało "zaczepić" a następnie
          ponieść porażkę, to może wówczas mogłabym przyznać rację loży
          szyderców, że jestem "głupim prawnikiem"

          pozdrawiam wszystkich w mojej sytuacji - niekiedy spotykamy się na
          rozmowach kwalifikacyjnych, konkursach itp.

          pozdrawiam też tych, którym już się coś udało. jesteście dla mnie
          swego rodzaju inspiracją. podejrzewam dośc może naiwnie, że mi
          również się uda :) :) :)
      • zawsze.pannaanna Re: Nie ma pracy dla wykształconych 31.10.07, 13:27
        Skoro wysłałeś 100 i dostałeś tylko 4 odpowiedzi, znaczy że wysłałeś
        o 300 za mało :P Trzeba szukac cały czas. Zrobiłam doświadczenie:
        wpisałam w wyszukiwarke ofert pracy na stronie Profeo
        hasło "administracja" wyskoczyło mi 7 stron odpowiedzi. Więc chyba
        jeszcze kogoś w tym kraju szukają :P
        Zobacz sam:
        www.profeo.pl/job/
        I co?
        :)
      • Gość: b. Re: Nie ma pracy dla wykształconych IP: 84.38.160.* 06.11.07, 16:17
        Ciekawe, czy jeszcze pojawisz się na forum.... Potrzeba Ci skutecznej stategii.
        Zostaw mail do siebie- odezwę się.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka