Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Dzień rybaka, czyli nie zawsze łosoś

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.07, 18:31
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    Obserwuj wątek
      • Gość: . Dzień rybaka, czyli nie zawsze łosoś IP: *.smstv.pl 20.10.07, 18:42
        bo jeszcze pewno w zyciu szanowny Pan rybak pod ziemia nie byl... to by zmienil
        zdanie, gornik tez nie wie czy wyjedzie z powrotem na gore... do tego zimno,
        wilgoć i malo tlenu... ogolnie parada atrakcji... tylko brac i sie zatrudniac.
        • koczisss Re: Dzień rybaka, czyli nie zawsze łosoś 20.10.07, 19:14
          Zimno pod ziemią?
          Czym głębiej pod ziemią, tym cieplej, nie uczyli w szkole?
          • Gość: Fobos Re: Dzień rybaka, czyli nie zawsze łosoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 12:47
            Uczyli, uczyli, ale Ty miałeś do szkoły pod górkę bo nie wiesz że na głównych
            przekopach piździ okrutnie.
            • Gość: be Re: Dzień rybaka, czyli nie zawsze łosoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 13:30
              Najcięższa praca to żołnierz w Iraku. Dziękuje.
            • bober0 Re: Dzień rybaka, czyli nie zawsze łosoś 21.10.07, 15:42
              Gość portalu: Fobos napisał(a):

              > Uczyli, uczyli, ale Ty miałeś do szkoły pod górkę bo nie wiesz że na głównych
              > przekopach piździ okrutnie.

              każdy miał takie same szanse
        • Gość: Leppiej Re: Dzień rybaka, czyli nie zawsze łosoś IP: *.205.219.87.dynamic.jazztel.es 20.10.07, 19:23
          Oj, cos mi sie widzi, ze jezeli szanowny pan kiedykolwiek pracowal
          pod ziemia, to przy obsludze windy co najwyzej. Tam rzeczywiscie
          moze byc zimnawo, bo wentylacja jeszcze w miare daje rade. Proponuje
          sie przejsc do przodka...
        • Gość: qwerty Nie rozśmieszaj mnie IP: *.broker.com.pl 20.10.07, 21:42
          Górnik ma wcześniejszą ciepłą emeryturkę i liczne dodatki wyłudzane od kopalni.

          Pod tym względem górnik też ma gorzej? Niesądze.
          • Gość: seba Re: Nie rozśmieszaj mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 23:05
            zamknij sie ignorancie, najpierw zakoncz edukacje...
          • Gość: olo Re: Nie rozśmieszaj mnie IP: 78.152.196.* 20.10.07, 23:22
            gornicy to najbardziej rozpieszczona grupa spoleczna w polsce...wszyscy czekamy
            na polska margaret tacher...niech zrobia wreszcie z tymi kopalniami porzadek
          • Gość: Zuza Re: Nie rozśmieszaj mnie IP: *.61.jawnet.pl 21.10.07, 12:44
            Ależ masz pojęcie o zarobkach i emeryturach! Mąż po 27 latach roboty na tzw oddziale wydobywczym ma 1923zł i to po 10 latach przebywania na emeryturze, czyli już są w tym rewaloryzacje ZUS.Do tego dochodzą jeszcze 2 lata wojska, czyli 29 lat obrachunkowych, jeżeli wiesz co to znaczy. Gdyby nie moja pensja urzędasa to starszy syn by musiał pomagać nam w utrzymaniu młópodszego na studiach w Krakowie.Ale powyższe nie oznacza, że nie doceniam ciężkiej pracy rybaków. Szkoda, żę mamy zwyczaj cenić swoją pracę a cudzą już nie bardzo.
          • Gość: Fobos Re: Nie rozśmieszaj mnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 12:53
            Zazdrość przemawia przez "Szanownego Pana"? Zapraszamy do pracy pod ziemią,
            przyjęcia są, warunek: dobry stan zdrowia i wiek nie przekraczający 30 roku
            życia. I już qwerty ma jak w niebie :)
      • Gość: tkmaxx Re: Dzień rybaka, czyli nie zawsze łosoś IP: *.bulldogdsl.com 20.10.07, 18:42
        nie rozumiem, jak wam sie praca nie podoba to ja trzezba zmienic
      • Gość: corner Ten facet nie ma pojęcia o pracy pod ziemią!!! IP: *.c29.msk.pl 20.10.07, 18:45
        Kopalnia = stres, ciężka praca, zagrożenia, metan, tąpnięcia,
        zawały, woda, temperatura i wilgotność. Tyle rybaku!
        • Gość: Młody Re: Ten facet nie ma pojęcia o pracy pod ziemią!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 19:05
          Praca górnika = wczesniejsze emerytury, przywileje socjlne jak w
          socjalizmie i wieczne poczucie, ze jak praca zrobi sie ciezka to
          mozna pojechac do Warszawy z kilofami i wywalczyc emerytury po 10
          latach pracy. Nie twierdze, ze gornik ma łatwo, ale cale te
          przywileje powinny sie skonczyc. Swoja drogą, nie jestem rybakiem,
          ale wiem co to morze, zapraszam wszystkich niedowiarków z poludnia
          Polski na Bałtyk ja przypizga 10B, gwarantuje ze bedziecie prosili
          Tego na górze o łaske i szybki powrot do portu...a czesto nie mozna
          wrocic az nie przestanie wiac. Uwierzcie, ze jest to straszne uczucie
          • Gość: bolo nnawet nie wobrażasz sobie pracy pod ziemią IP: 213.76.140.* 20.10.07, 19:48
            na morzu masz jakies szanse a tam na dole już nie. na statku masz tratwy
            kamizelki dzipiesy flary radia nawigacje itp a tam? zanim cię odkopią to żegnaj.
            10B? pchełka w porównaiu z kilometrem gleby nad głową
            • Gość: bron Re: nnawet nie wobrażasz sobie pracy pod ziemią IP: 88.147.66.* 20.10.07, 19:54
              Szanse są i tu i tu takie same. Tu masz gps-y tam nadajniki innego rodzaju itp.
              Warunki i tu i tam paskudne. Nie mniej górnik jak idzie pod ziemie to wie gdzie
              i po co i z czym wróci. A nawet jak nie będzie tego dużo to i tak mu zapłacą. A
              u tych rybaków wydaje się że jak ryb nie nałowią to im rząd żadnych bonusów nie
              wypłaci.

              Nie pracowałem ani w kopalni, ani na morzu. Nie mniej uważam że praca rybaka
              cokolwiek bardziej romantyczna. Ja jestem architektem, ale lubię pływanie -
              uprawiam je dla sportu.
            • Gość: EEEEEEE Re: nnawet nie wobrażasz sobie pracy pod ziemią IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 12:20
              No dosłownie LOL,

              1. Górniku przestrzegaj przepisów BHP, zamiataj pył z obudów
              urządzeń, nie bądź pazerny i nie odłączaj czujników itp.

              2. Górnik to NIE JEST najbezpieczniejszy zawód świata.

              3. Pisanie o tratwach, dżipiesach etc. w takim kontekście to
              głupota. W zimie po 5 minutach w wodzie już cie nie ma. A myślisz,
              że jak przedzwoni w ciebie kontenerowiec na przykład, to hop-siup
              ratownicy podlatują zanim nie zdążysz się zamoczyć?
          • Gość: córka przodowego widać że młody...i g*upi do tego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 21:32
            zabawne..."te całe przywileje powinny się skończyć" a jakie to przywileje ma
            górnik?? to że ma emeryturę wcześniej? większość z nich nie dożyłaby 65 roku
            życia po takiej pracy!!! to jakaś kpina chyba. minęło wiele lat, górnicy wcale
            nie zarabiają kokosów, już nie ma 13 i innych bonusów. Ale cała Warszawka i inne
            biurka są przekonane, że swoim dłubaniem długopisem w nosie pracują na całą
            górniczą brać. Tere fere! Zjedźcie pod ziemię- potem porozmawiamy!!!
            • Gość: byly gornik Re: widać że młody...i g*upi do tego... IP: 86.43.198.* 21.10.07, 10:42
              Rozumie ze corka przodowego byla pod ziemia... pozwiedzac. Ja
              pracowalem pod ziemia wiec wiem z autopsji. Przede wszystkim nie
              klam! 13, 14 juz nie ma, bo sa dodane do miesiecznej wyplaty. Za to
              jest jeszcze barborka - dodatkowa wyplata. Jest deputat weglowy,
              ktory wiekszosc gornikow spienieza od razu. Aaa i jest jeszcze
              dodatek na jedzenie, ktorego wiekszosc nie przejada, lecz spienieza
              wiec na papierosy jest. Poza tym ok 20% gornikow ma naprawde ciezko,
              ale reszta obija sie na roznych warsztatach, przenosnikach, windach
              cz tzw komorach. To prawda, jest niebezpiecznie, jest ciagly stres
              powodowany bezsilnoscia wobec nieprzewidywalnej potegi natury. Ale
              jak to sie ma do warunkow, o ktorych mowa w arykule?
          • Gość: corner Ty też nie masz pojęcia o pracy pod ziemią!! IP: *.c29.msk.pl 21.10.07, 00:05
            Ja nie jestem górnikiem, ale wiem co to znaczy pracować pod ziemią w
            ciężkich warunkach. Ty pewnie tam nigdy nie byłeś i pewnie nie
            będziesz. Czy któryś z rybaków zginął w takiej katastrofie jak np. w
            Halembie (23 ofiary), Mikulczyce-Rokitnica (18 ofiar) czy na
            bytomskim Dymitrowie (34 ofiary)? Nie - bo niczego takiego nie było.
            W skali roku w górnictwie węgla kamiennego ginie około 40-50 osób
            rocznie. To są te przywileje? To są te atrakcje? Zastanów się nim
            napiszesz bzdury!!!
            • Gość: AZ100 Re: Ty też nie masz pojęcia o pracy pod ziemią!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 15:01
              Coś mi się wydaje, że niektórzy górnicy to mają nie tylko czarno przed oczami
              ale i w czaszce a niektórzy rybacy wodę zamiast mózgu!

              Gość portalu: corner napisał(a):

              > Czy któryś z rybaków zginął w takiej katastrofie jak np. w
              > Halembie (23 ofiary), Mikulczyce-Rokitnica (18 ofiar) czy na
              > bytomskim Dymitrowie (34 ofiary)? Nie - bo niczego takiego nie było.
              > W skali roku w górnictwie węgla kamiennego ginie około 40-50 osób
              > rocznie.

              Jeżeli porównamy ilość pracujących górników i rybaków to okaże się , że jeden
              wypadek na kutrze to i tak więcej niż Halemba!

              Ale czy jest sens to porównywać?
              Równie dobrze moglibyśmy porównać ofiary w górnictwie z ilością ofiar wypadków
              samochodowych. I co? Wyjdzie na to, że najgorzej mają kierowcy TIR-ów?

        • Gość: Gość: Kto Ci każe pracować pod ziemią? IP: *.ists.pl 20.10.07, 19:50
          Zostań politykiem, bedziesz okłamywał ludzi, wymyślał i wprowadzał w
          życie coraz głupsze przepisy i żył jak Jaśnie Pan na cudzy koszt. Z
          tą różnicą, że Jasnie Panowie żyli za swoje, a Ty za cudze.
          ikt Cię nie zmusza też do pracy na posadzie rybaka.
          • Gość: Karolinka Re: Kto Ci każe pracować pod ziemią? IP: *.range86-145.btcentralplus.com 20.10.07, 21:52
            Nie kazdy ma wybor, moze lepiej siedziec na bezrobociu co? A jak ma
            sie rodzine na utrzymaniu to chyba bierze sie to co chce!!! Zastanow
            sie nad tym co piszesz!!!
            • Gość: adaf Re: Kto Ci każe pracować pod ziemią? IP: *.speed-net.pl 20.10.07, 22:55
              Najłatwiej jest biadolić. A Ślązacy mimo, że niby tacy twardzi to tylko biadolą
              jak im ciężko. A reszta kraju musi za to płacić...

              Każdy jest kowalem własnego losu. Ma rodzinę? Mógł o fachu pomyśleć przed jej
              założeniem? Nie ma w okolicy pracy niech się ruszy i zmieni miejsce zamieszkania.
            • Gość: Gość: Kto im każe tutaj siedzieć?? IP: *.ists.pl 21.10.07, 00:25
              W autostop i hop do Anglii albo Irlandii. Tam byle młot ma te
              najbiedniej 10 tys. pln na miesiąc. W czym problem.
        • Gość: nik Re: Ten facet nie ma pojęcia o pracy pod ziemią!! IP: *.assat.pl 21.01.09, 19:45
          ,corner!gosciu,u nas jest mruz,sztorm,slonce,deszcz,itp,zakazy
          polowu,limity itp.masz wyplate jak cos zlowisz,jak nie to kombinuj
          jak wyzywic rodzine.Wy to macie pensje co miesiac,co nie znaczy ze
          waszej pracy nie szanuje,ale nieobrazaj nas rybakuw bo ciezko
          pracujemy i nie zawsze mamy z tego pieniadze
        • Gość: mariner Re: Ten facet nie ma pojęcia o pracy pod ziemią!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.09, 22:29

          W kopalni nie pracowalem ale mialem w rejsie 2 gornikow ktorzy
          chcieli zarabiac dolary :):) Jak sypnelo ryba to po 2 dniach
          polecieli do Kapitana ze skarga ze Konstytucja gwarantuje 6 godzinny
          dzien pracy a oni musza po 16 godzin na dobe. Dla informacji Uklad
          Zbiorowy dla Rybakow Dalekomorskich gwarantowal 6 godzin
          nieprzerwanego wypoczynku na dobe.
      • Gość: xarte Dzień rybaka, czyli nie zawsze łosoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 18:47
        zawsze mozna jechac na dwa miesiace do irlandii. praca na 30 metrowym statku.
        umowa 80-90 euro dziennie lub w zaleznosci od polowu. ze soba trzeba zabrac
        tylko ubrania kosemtyki i papierosy - wyzywienie jest na statku i to zazwyczaj
        bardzo dobre. praca wiadomo - koszmarnie ciezka, ale kasa nieporownywalnie wieksza.
        ja plywalem 11 dni na statku rybackim endurance. lowilismy monkfisze.
        nigdy wczesniej nie plywalem nie mowiac juz o rybolowstwie. zarobilem 1000 euro.
        jak dla mnie - prosty wybor.
        • aron2004 Re: Dzień rybaka, czyli nie zawsze łosoś 20.10.07, 19:26
          jakby co to czekaja miejsca pracy w Lublinie - na budowie, w MPK, w
          PKS, w busach...
        • Gość: bolo zabijanie IP: 213.76.140.* 20.10.07, 19:43
          do zabijania nie trzeba miec wykształcenia. wystarczy tylko machać nożem itp.
          mózg orzeszek silne ręce
          • Gość: hx Re: zabijanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 21:12
            > do zabijania nie trzeba miec wykształcenia.

            Ale do naprawdę skutecznego owszem. Wiedzą to ci którzy konstruują rakiety
            międzykontynentalne i głowice atomowe.
        • dcio Re: Dzień rybaka, czyli nie zawsze łosoś 21.10.07, 21:11
          Gość portalu: xarte napisał(a):

          > zawsze mozna jechac na dwa miesiace do irlandii. praca na 30 metrowym statku.
          > umowa 80-90 euro dziennie lub w zaleznosci od polowu. ze soba trzeba zabrac
          > tylko ubrania kosemtyki i papierosy - wyzywienie jest na statku i to zazwyczaj
          > bardzo dobre. praca wiadomo - koszmarnie ciezka, ale kasa nieporownywalnie wiek
          > sza.
          > ja plywalem 11 dni na statku rybackim endurance. lowilismy monkfisze.
          > nigdy wczesniej nie plywalem nie mowiac juz o rybolowstwie. zarobilem 1000 euro
          > .
          > jak dla mnie - prosty wybor.
        • dcio Re: Dzień rybaka, czyli nie zawsze łosoś 21.10.07, 21:13
          Gość portalu: xarte napisał(a):

          > zawsze mozna jechac na dwa miesiace do irlandii. praca na 30 metrowym statku.
          > umowa 80-90 euro dziennie lub w zaleznosci od polowu. ze soba trzeba zabrac
          > tylko ubrania kosemtyki i papierosy - wyzywienie jest na statku i to zazwyczaj
          > bardzo dobre. praca wiadomo - koszmarnie ciezka, ale kasa nieporownywalnie wiek
          > sza.
          > ja plywalem 11 dni na statku rybackim endurance. lowilismy monkfisze.
          > nigdy wczesniej nie plywalem nie mowiac juz o rybolowstwie. zarobilem 1000 euro
          > .
          > jak dla mnie - prosty wybor.


          Bylbym wdzieczny jakbys dal jakis namiar jak mozna zalapac sie na te prace,
          pracowalem przy lopacie po 12 godz i mysle, ze bym sobie poradzi.
      • Gość: Ślązak Dzień rybaka, czyli nie zawsze łosoś IP: *.62.jawnet.pl 20.10.07, 18:52
        Nie lubię artykułów z cyklu naj... Nie twierdze ze rybak to zawód lekki , ale
        jakim prawem bohater artykułu pan Marian szydzi ze stwierdzenia ze górnik ma
        ciężko. Jakie on ma pojecie o pracy w kopalni? Czy przepracował choćby dniówke
        na poziomie 600 m pod ziemia w skrajnych warunkach i ciężkiej fizycznej pracy w
        systemie zmianowym?
        • Gość: edek Re: Dzień rybaka, czyli nie zawsze łosoś IP: *.aster.pl 20.10.07, 19:04
          No tak wiedziałem że zaraz odezwie się jakiś kilof , trzeba się urodzić kobietą żeby było lekko w pracy.
          • Gość: Taxi Re: Dzień rybaka, czyli nie zawsze łosoś IP: *.chello.pl 21.10.07, 10:27
            Nie trzeba być kobietą.Wystarczy być taksówkarzem w Warszawie.
            Praca lekka, przyjemna i dobrze płatna.
        • Gość: EEEEEEE Re: Dzień rybaka, czyli nie zawsze łosoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 12:28
          • Gość: EEEEEEE Re: Dzień rybaka, czyli nie zawsze łosoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 12:32
            W systemie zmianowym? Nie tylko górnicy pracuja na III zmiany,
            polecam prace na stalowni, albo prasowni, jak dobrze trafisz to na
            pewno nie zmarzniesz nawet w zimie. A powiedz mi Slazaku, ile godzin
            pracy (efektywnej) wykonuje górnik? Bo mi wychodzi, że ten co na
            przodku robi, a przodek od szybu daleko, to ze 3 godziny na zmianę
            węgiel fedruje. Hehe. Górnik ma przesrane, ale rybak bardziej.

            Pzdr. Elektrykorz.
            • Gość: AZ100 Panie elektryk! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 15:17
              Dodaj Pan do tego, że rybak pracuje w systemie wahty 4-godzinnej, czyli, że
              rybak każdego dnia pracuje i na I , i na II, i na III zmianie.
      • Gość: stanek Nieprawda IP: *.getta.trustnet.pl 20.10.07, 19:26
        Nikt kto nie przeżył jednego dnia na kopalni nie może wogóle porównywać warunków. Jestem pewny, że każdy kto choć jeden dzień odrobiłby na dole a miał alternatywe nie wybrał by kopalni po raz kolejny.
        • Gość: g.gajowniczek polska bez śląska IP: 212.76.37.* 20.10.07, 19:44
          polska, polska bez ślaska
          • Gość: Kuba to żeś zabłysnął inteligencją... IP: *.adsl.inetia.pl 20.10.07, 21:14
            ...Panie Gajowniczek. Przykro czytać takie bzdety.
          • Gość: Fobos Re: polska bez śląska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 13:02
            Polska bez Śląska? Yes, Yes, Yes!!! Tylko że Polska bez Śląska ginie jak pies
            pod płotem.
          • Gość: RQ Re: polska bez śląska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 14:37
            po II wojnie śląsk OBOWIĄZKOWO w formie "cegiełek" sponsorował
            odbudowę Warszawy. Jesteś gajowniczkiem o barzdo małym rozumku....
            • Gość: AZ100 Re: polska bez śląska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 15:21
              Gość portalu: RQ napisał(a):

              > po II wojnie śląsk OBOWIĄZKOWO w formie "cegiełek" sponsorował
              > odbudowę Warszawy.

              Czy to upoważnia Śląsk i Ślązaków do specjalnego traktowania?
              Jeśli tak to co powiesz o daninie krwi warszawiaków?

              • Gość: RQ Re: polska bez śląska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 22:28
                Nie ma chyba sensu "licytować" się, który region jest bardziej lub
                mniej zasłużony czy też "doświadczony" przez historię. Nie o to
                chodzi. Gajowniczek napisał po prostu bzdurę wynikającą z
                nieznajomości pokręconych losów m.in Śląska (ale nie tylko
                Śląska..). Tak samo dyskusja, kto ma bardziej przesrane: czy górnik
                czy rybak.I jeden i drugi.... Dla jednych i drugich szacunek ode
                mnie.
        • Gość: EEEEEEEE Re: Nieprawda IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 12:40
          Chrzanisz. Jak przestrzegasz przepisów, nie chodzisz jak chodząca
          anemia, nie cwaniakujesz, NIE BAWISZ SIĘ prądem - nic ci sie pod
          ziemią nie stanie. NIe rób z pracy w kopalni misji samobójczej czy
          katorgi bo to bzdura.
      • o90 bardzo przepraszam ale cos tu smierdzi 20.10.07, 19:33
        czy to aby nie socjalizm ?

        nie podoba sie praca
        zmien prace
        nie ma pracy w okolicy
        pojedz do takiej okolicy gdzie jest praca
        nie ma pracy w zawodzie
        zmien zawod

        normalni ludzie zmieniaja zawod 3-4 razy w zyciu
        miejsce zamieszkania nawet co 2 lata

        jesli jestes rybakiem i nie lubisz tej harowy
        to dodatkowo jestes IDIOTA
        zyjesz po to aby sie niszczyc

        poszukaj wolnosci i przestan pieprzyc ze robota ciezka
        za ciezka wez sie za lzejsza
        • Gość: Litwin Re: bardzo przepraszam ale cos tu smierdzi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 13:04
          Gdzie tak jest? W USA? No tak ale my żyjemy w Polsce, więc przestań chrzanić!!
      • Gość: bolo warci mniej niż ryba która zabijają IP: 213.76.140.* 20.10.07, 19:41
        zabijają miliony stworzeń. użalaja się jak im ciężko. to niech zamienią się
        miejscami z tymi stworzeniami które mordują.
        jesli im tak ciezko to moga zmienic pracę.
        • Gość: bron Re: warci mniej niż ryba która zabijają IP: 88.147.66.* 20.10.07, 19:51
          Dżiz. A jesz ryby. A hodowcy bydła i trzody. No dajcie spokój.
        • Gość: grzes slask powinien sie w koncu odlaczyc od PL IP: *.adsl.alicedsl.de 20.10.07, 19:51
          slask powinien sie w koncu odlaczyc od PL !!!!!!
          kiedy referendum ?
      • Gość: Gość: Kto mu każe być rybakiem? To idiota, bez wątpienia IP: *.ists.pl 20.10.07, 19:46
        Wpadł w nałó rybakoholizmu? Kto mu każe być rybakiem? To jakiś
        kompletny idiota.
        Jak mu tak ciężko, to nich robi co innego. Albo niech nic nie robi.
        • Gość: masia Re: Kto mu każe być rybakiem? To idiota, bez wątp IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 20:16
          no dla mnie ta kasa to nie są grosze, ile w takim razie zarabia za
          bazgranie osoba pisząca????
      • tow.stalin te rybak, chyba za bardzo cię kołysało... 20.10.07, 20:14

        choć praca rybaka jest godna szacunku, to niech sobie koleś jeden z
        drugim wbiją do głowy: praca pod ziemią to nie przelewki. pod ziemią
        może byc tak ciemno, że nie wiesz czy żyjesz, masz uczucie jakby
        oczy wychodziły ci z orbit a tu dalej nic, po prostu nic nie
        istnieje, prócz temperatury i pyłu. radzę poważnie się zastanowic
        nad tym, czy jest to alternatywa dla zawodu rybaka.
        • Gość: hx Re: te rybak, chyba za bardzo cię kołysało... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 21:17
          Niech ktoś w końcu z miłosierdzia pozamyka te cholerne kopalnie. Tak zrobili
          anglicy, robią już niemcy, najwyższy czas na nas.
          • Gość: Maxim Re: te rybak, chyba za bardzo cię kołysało... IP: *.telia.com 20.10.07, 21:28
            Niech ktoś w końcu z miłosierdzia pozamyka te cholerne kopalnie. Tak zrobili
            anglicy, robią już niemcy, najwyższy czas na nas.

            he he he ,slaba orientacja....nie tylko nie zamykaja ale uruchamia sie wiele juz
            zamknietych !! Tu nie ma nic do szukania milosierdzie ,to biznes i potrzeba.I
            nie o tym mowa a o rybakach !
      • arjus Z pozdrowieniami dla ludzi z kopalni i z morza 20.10.07, 20:31
        pozwolę sobie zabrać głos jestem z Władyslawowa płwałem na kutrze
        do czasu aż poznałem przyszłą żonę z..Rybnika teraz pracuję na
        kopalni.Takie dyskusje która praca jest cięższa są bez sensu.Jedna
        na wodzie ,druga pod zimią jeśli nadejdzie kataklizm ani tu ani tu
        nie masz szans.Obie bardzo ciężkie ale znam dziesiątki górników i
        rybaków którzy nie zamienili by jej na żadną inną bo kochają
        swoją pracę.

        Górnikom i Ratownikom Kopalni HALEMBA

        Poczekaj proszę,
        zaraz będziemy,
        dwadzieścia metrów,
        to nie tak wiele ...

        dla ciebie chwila,
        wieczność, my wiemy,
        jesteśmy obok,
        jak przyjaciele.
        Poczekaj proszę,
        na górze rodzina,
        Boże, tu ogień,
        tu bardzo ciasno,
        nieważne teraz,
        która godzina,
        na dworze, pewnie
        znowu jest jasno.
        Cisza w "Halembie",
        cisza na Rudzie,
        rękami węgiel
        wyrywać trzeba,
        nie mogą maszyny,
        więc muszą ludzie,
        w workach wynosić
        kamienne nieba.
        Wytrzymaj proszę,
        jesteśmy blisko,
        na skata kiedyś
        jeszcze pójdziemy,
        znów jakiś promyk
        nadzieją błysnął,
        słyszysz stukanie ?
        to my idziemy...

        wiesz ten znalazłem na pewnym blogu i jest odpowiedzią dla Żeglarza


      • Gość: gbh Byłem na takiej wyprawie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 20:34
        Byłem na wyprawie na kutrze w morzu,dość mocno wiało.Widziałem te
        takle,widziałem ciężką pracę rybaków. Wielki szacunek dla ludzi
        morza...
        • Gość: Maxim Re: Byłem na takiej wyprawie... IP: *.telia.com 20.10.07, 20:53
          Pieknie Was prowokuja.Jakis byle jaki skryba bzdure napisze i juz dyskusje.I
          zawsze znajdzie sie petak oszolom ,ktory napisze o zabijaniu.Inny znowu zamienil
          morze na kopalnie-to taki rybak jak ja spiewak operowy.Praca na morzu nie jest
          lekka-praca w kopalni niewymiernie bardziej mordercza i fizycznie o wiele wiecej
          ciezsza.Nikt ,kto nie szuflowal wegla na kolanach nie wie o czym pisze.Za kilka
          groszy gornik pracuje jak skazaniec.Obojetnie czy na scianie czy w technice.ja
          to wam pisze,czlowiek ,ktory wiele lat spedzilna morzu i niedawno mial okazje
          popatrzec na prace gornikow "na dole".Takie pisanie o ciezkiej doli rybaka ,to
          zamowienie na dzisiaj,rybacy w konflikcie i tez maja racje,to ich chleb i zycie.
          Kazde porownywanie z innymi zawodami to debilizm i robienie wody z mozgu.A moze
          pojdziecie do bieda-szybow pokopac wegiel?Chyba bardziej niebezpiecznie niz
          wbrew zakazowi lowic dorsza? Badzcie ludzie powazni i nie dajcie z siebie robic
          idiotow.
      • honecker32 Ciezka praca ? Skoro taka organizacja jak z XIX w. 20.10.07, 20:57
        niech sie bardziej wyspecjalizuja, np po powrocie z morza
        rozladunkiem niech sie zajmie inna firma.
        Uproszczenie ale teraz juz nigdzie wszystkiego nie robi jedna osoba
        (ekipa)
        • Gość: hary Re: Ciezka praca jedna i druga IP: *.tsi.tychy.pl 20.10.07, 21:21
          Pracowałem na dole 22lata. Było czasami bardzo ciężko i trzeba było mieć dużo
          szczęścia. Jednak trzeba powiedzieć, że przeważnie po ośmiu godzinach górnik
          kończy pracę, rybak nie. Warunki na dole bez względu na porę roku i pogodę są
          stałe. Nie zamienił bym się z rybakiem.Dużo innych profesji fizycznych też jest
          bardzo ciężkich - nie ma się co spierać.
          • Gość: m Re: Ciezka praca jedna i druga IP: *.speed-net.pl 20.10.07, 22:59
            Stary szacunek dla ciebie. Za to, że przepracowałeś tyle na dole i jeszcze
            większy dlatego, że nie narzekasz a doceniasz innych. Takich ludzi jest coraz
            mniej...niestety
      • Gość: gosc ło jesu IP: *.chello.pl 20.10.07, 21:11
        To baaardzo ciężka praca, szacuneczek
      • Gość: unter szajs IP: *.nsm.pl 20.10.07, 21:17
        szajs i to wszystko powiem wam gornikom, moze cos dopisze wiecej, bo na razie
        nie macie pojecia coto jest praca na morzu, przy rybie.
      • Gość: głupi Dzień rybaka, czyli nie zawsze łosoś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.10.07, 21:51
        A nie możecie łowić krabów?
      • bronimir Taką opinię usłyszałem z ust górnika. 20.10.07, 21:57
        Zabraliśmy kiedyś wypoczywającego górnika na przelot z Władysławowa do Gdańska.
        Wiała tężejąca 10. Skończył się chłop na wysokości Chałup.
        Zgoda, ja też bym miał pełne galoty w kopalni, człowiek nie jest przyzwyczajony.
        Niemniej praca jest wyjątkowo ciężka i niebezpieczna.
        "Tylko" pływałem, ale zawsze miałem ogromny szacunek do rybaków. Zdarzało się
        chodzić w rzucie ratowniczym, ale wtedy chodziło o ratowanie ludzi i nie było to
        codzienne zajęcie. Szacunek chłopaki.
      • Gość: d3xter A to wszystko prawda IP: *.centertel.pl 20.10.07, 22:31
        Taka historyjka, którą mi opowiedział ojciec - rybak dalekomorski.
        Kiedyś siedzieli w porcie w Polsce jeszcze i jak to za komuny,
        organizowano górnikom wycieczki krajoznawczo-poznawcze. Grupa takich
        górników trafiła pod pokład statku, do maszynowni, gdzie w
        temperaturze 40 stopni Celsiusza i w dużym hałasie, pracował właśnie
        mój ojciec. Któryś z górników zapytał się niepewnie, czy znajduje
        się już pod poziomem morza. Gdy usłyszał potwierdzenie, to zbladł, i
        powiedział, że w życiu nie zamieniłby się na taką robotę...
        • buhaj_z_rogiem Re: A to wszystko prawda 20.10.07, 22:49
          Gość portalu: d3xter napisał(a):

          > Taka historyjka, którą mi opowiedział ojciec - rybak dalekomorski.
          > Kiedyś siedzieli w porcie w Polsce jeszcze i jak to za komuny,
          > organizowano górnikom wycieczki krajoznawczo-poznawcze. Grupa takich
          > górników trafiła pod pokład statku, do maszynowni, gdzie w
          > temperaturze 40 stopni Celsiusza i w dużym hałasie, pracował właśnie
          > mój ojciec. Któryś z górników zapytał się niepewnie, czy znajduje
          > się już pod poziomem morza. Gdy usłyszał potwierdzenie, to zbladł, i
          > powiedział, że w życiu nie zamieniłby się na taką robotę...

          To Twój rodziciel był rybakiem, czy maszynistą/mechanikiem?
          W końcu maszyny są podobne, czy to trawler-przetówrnia, czy frachtowiec, dla maszynisty bez większej różnicy.
      • Gość: m Dzień rybaka, czyli nie zawsze łosoś IP: *.speed-net.pl 20.10.07, 22:48
        Każdy jest kowalem własnego losu. Miał rodzinę? Mógł o fachu pomyśleć przed jej
        założeniem? Nie ma w okolicy pracy niech się ruszy i zmieni miejsce zamieszkania.
      • Gość: mck Nikt nikogo nie zmusza do pracy ani w kopalni ani. IP: *.speed-net.pl 20.10.07, 22:52
        na kutrze. Dostęp do (większości) zawodów jest przecież otwarty. Wystarczy
        ruszyć tyłek i nie trzeba siedzieć nad morzem, albo na Śląsku. Nie trzeba do
        tego kończyć studiów, można układać kafelki, albo wylewać asfalt na drogach. A
        jeżeli się chciało siedzieć za biurkiem to trzeba było się zwykle trochę pouczyć.

        Głupotą jest tworzenie rankingów "ciężkości" zawodów. Każdy robi to co sobie
        wybrał, lub to co umie.
        • Gość: Gość: O to to, a ja bym jeszcze dodał, że.. IP: *.ists.pl 21.10.07, 00:30
          U nas jednak bardzo wielu (według mnie znaczna większość) robi coś,
          na czym się kompletnie nie zna. Np. Politycy, urzędnicy, sędziowie,
          prokuratorzy i legislatura (parlamentarzyści).

          Ale są cwaniacy, którzy chcą brać kasę za darmo. I stąd to bicie
          piany...
          • Gość: Jeszcze prokurator Re: O to to, a ja bym jeszcze dodał, że.. IP: *.mewy.net 21.10.07, 11:44
            Szanowni Piszący. Nie pozwólcie się skłócic i podzielic różnej maści
            cwaniaczkom, którzy usiłują wmówic ludziom, że ktoś pracuje lżej, a
            ktoś ciężej. Przez ostatnei 2 lata zrobiono mnóstwo, żeby skłócic
            ludzi w imie nawiedzonych idei, zamiast uczciwej pracy dla dobra
            innych ludzi. Po tym co zrobiono z Prokuratury jest mi wtyd pomimo
            tego, że od 10 lat staram się jak najlepiej pracowac i pomagac
            ludziom nie krzywdząc innych. Znajomi lekarze patrzą na takiego
            czlowieka jak na potencjalnego wroga, że o wizerunku społecznym nie
            wspomnę. Zapewne parę osób napisze zaraz o wysokich zarobkach albo
            posiadanej władzy. Zgoda, w każdym zawodzie są patologie, ale to nie
            przekreśla uczciwej większości.
            I wyobraźcie sobie, że Ci sędziowie, prokuratorzy to jednak jeśli
            właśnie tak chcą pracowa to praktycznie nei majączasu na życie
            osobiste bo ( i tu nie chodzi o wyższe niż obecne zarobki) pracują w
            nigodziwych warunkach, bez komputerów, bez tonerów do drukarek,
            dzwoniąc slużbowo z prywatnych telefonów, wykonując ilośc pracy za
            kilka osób. W sądownictwie (może już teraz mniej bo idą na to środki
            z Unii), ale prokuraturze pracuje sięw warunkach i obiegu
            dokumentacji rodem z PRL-u i "pod" wynik statystyczny, a "gubi się"
            przez to pojedyńczego człowieka. Ale to jest zasaniczo zasługa
            politykó , którzy piszą idiotyczne przepisy, które musimy stosowac,
            nei mając na ich treśc żadnego wpływu oraz będąc zobowiązani do
            prowadzenia postępowań ( ponieważ jest taki ustawowy obowiązek ),
            które służą załatwianiu politycznych interesów. Jednocześnie podaje
            się takie informacje społeczenstwu jakie są wygodne i wmawia się Bóg
            wie co.
            Ludzie, nie dawajcie się na siebie napuszczac i ogłupiac.
            Róbcie uczciwie swoje dobrze innym życząc.
      • Gość: śledz Dzień rybaka, czyli nie zawsze łosoś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.10.07, 22:56
        artykuł sponsorowany przez ZUS
        • dziadek_piaskowy Re: Dzień rybaka, czyli nie zawsze łosoś 20.10.07, 23:46
          praca rybaka to najpiekniejszy zawod na swiecie,wykonywalem go przez
          kilkanascie lat pracujac na bezpokladowych lodziach rybackich na
          Baltyku,kutrach,statkach dalekomorskich na wielu morzach i oceanach
          swiata,przeszedlem przez wszystkie szczeble tego zawodu zaczynajac
          od praktykanta na "siedemnastkach"(stalowy kuter o dl.17
          metrow),gdzie zima przed wyjsciem w morze trzeba bylo usunac pol
          metra sniegu z pokladu zamarznietego kutra,i rozniecic ogien w
          piecu aby postawic na nim wode na kawe i ogrzac kubryk czyli
          dziobowe pomieszczenie dla zalogi,czesto nie mozna bylo wydac
          pierwszyc sieci zamarznietych na pokladzie,sieci wybieralo sie
          metoda "z krzyza",pozniej byly statki dalekomorskie oraz praca na
          wlasnych kutrach i statkach rybackich w USA i Kanadzie.To jest
          ciezka ale bardzo fascynujaca praca,sam jestes dla siebie
          sterem,zeglarzem i okretem.Trzeba wyjsc w morze,znalezc rybe,zlapac
          ja,sprzedac ja i podzielic sie zarobionymi pieniedzmi.Na dzien
          dzisiejszy swoje miejsce ustapilem nowemu pokoleniu rybakow,jakbym
          mial na nowa zaczac poszedl bym ta zama droga i pracowal na
          morzu,szacunek dla tych w zawodzie i pamiec dla tych ktorzy zgineli
          w jego otchlaniach.
      • Gość: hehe :) To się zamień z górnikiem... IP: *.mikolow.net 20.10.07, 23:51
        ...z tego co wiem na kopalni brakuję rąk do pracy... Może dlatego, że kilkaset metrów pod ziemią nie ma świeżego powietrza a w okolicach kopalń nie można zdzierać pieniędzy w sezonie z turystów ;-)
      • Gość: finansista a kto im, krwa każe tam robić?! IP: *.elk.net.pl 20.10.07, 23:52
        ~to samo tyczy sie górników-darmozjadów i innych "pokrzywdzonych"...
        Chodźta, ofremy życiowe, do mnie do firmy, tylko u mnie robic trzeba
        na rachunku ekonomicznym (bez pasozytów związkowców), dla leni nie
        ma przebacz!
      • Gość: marek nie możliwe! Ktoś może mieć gorzej od górnikow! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.10.07, 00:01
        nie możliwe! Ktoś może mieć gorzej od górnikow, hutników, roników i policjantow?!?! Niedouwierzenia! Nie słychane! Przecierz wyżej wymienione zawody są absolutnie najgorsze. Przedstawiciele w/w zawodow pracują ponad swoje siły a inni wykorzystują ich trud... Powiem więcej! Inni to pasożyci, których trzeba ograbić ze składek ZUS i opodatkować na rzecz w/w zawodów. Amen!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka