Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Już mi wstyd

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 00:54
    Już mi wstyd szukać pracy. Dobrze, że mąż utrzymuje nas.A dlaczego wstyd? Wiek
    48. Doświadczenie nie tak bogate, a co najważniejsze - różne.Inżynier
    budownictwa, dyplom 1986, biuro projektowe - konstrukcje - 4 lata.Wyjazd za
    granicę prywatny 2 lata. Dość późno dziecko. W latach 90-tych niemożność
    znalezienia pracy.Kurs wyceny nieruchomości bez praktyki zaliczony z
    wyróżnieniem(chorowite dziecko, brak pomocy, mąż w domu tylko w
    niedzielę).Potem kurs samodzielnej księgowej. Praca 1,5 roku. Firma ulega
    likwidacji.Jest rok 1998. Z mężem podejmujemy decyzję o założeniu firmy
    brukarskiej.Sprzedajemy naszą działkę budowlaną, by zakupić sprzęt do pracy.
    Mąż pracuje na budowie , ja zajmuję się resztą: księgowość, kadry, oferty,
    uczę się sama kosztorysowania i NORMY. Mąż nie umie tego, ja muszę .Początki
    firmy bardzo dobre. W 2000 roku wtopa - firma upadła, dla której wykonywaliśmy
    dużą robotę.Niewypłacalna. Mamy długi. Mąż nie załamuje się, ja to przeżywam
    bardzo.Nadludzkim wysiłkiem - mąż pracuje razem z ludźmi, sam przygotowuje i
    naprawia nocami sprzęt - wychodzimy z dołka po 2 latach.Do 2003 są w
    budownictwie chude lata.Pracujemy de facto na utrzymanie, trudności ze
    sprzętem, bo stary, ciągle się psuje.Dalej mąż zapewnia pełny serwis i naprawy
    sprzętu po nocach i wieczorami, a gdy ludzie idą do domu sam jeszcze pracuje
    na budowach.Soboty i niedziele to wizyty u klientów lub wyjazd na budowy i
    planowanie pracy.Płace za roboty różnie , rzadko zaraz przeważnie po 60 lub 90
    dniach.Podejmuję decyzje o pracy, by przynajmniej jedna osoba miała pewna
    wypłatę co miesiąc.Trafiam na małą firmę, robię kosztorysy, oferty i
    wszystko.Płacą grosze, choć firma dobrze zarabia na handlu. Mobbing, z czego
    zdałam sobie sprawę po pół roku.W ciągu miesiąca zwalniaja się 4 osoby, tj.
    0,5 załogi.Myślałam, że jak będę pracowita i uczciwa to mnie docenią.
    Myślałam, że potraktują mnie jak mąż swoich pracowników. Bzdura.Po 8
    miesiącach zestresowaną, zmęczoną ich zagrywkami i traktowaniem zwalniają mnie
    i oddycham z ulga. Zajmuję się firmą męża.Potem oddajemy do biura
    rachunkowego. W 2005 trafia mi się praca przy obsłudze budowlanej na
    inwestycji współfinansowanej z UE w FIDICU.Robię tam dużo ciekawych rzeczy,
    dużo się uczę.Pracodawca chwali mnie, mówi o dalszej pracy.Cieszę się i staram
    dawać z siebie jak najwięcej. Aby na przyszłość był ze mnie zadowolony,
    zapisuję się na studia podyplomowe FIDIC.W międzyczasie budowa się kończy i
    ....nic. Nie ma dalszej pracy. Ja uczęszczam na FIDICA. Ale opadam z sił.Mam
    wrażenie, że znów będzie to daremne, tak samo jak poprzednie prace.Czuję
    pustkę.Zaczynam szukać innej pracy, ale bez entuzjazmu.Jest trudno.Wstyd mi,
    że tak poukładałam życie. Co ciekawe, ambicja mnie rozpiera.Tylko żałuję, że
    mam tyle lat. Czuję, że gdy ludzie patrzą na mnie przy szukaniu pracy widzą
    przedewszystkim zmarszczki pod oczami, domyślają się że włosy są podfarbowane
    i.... reszta się nie liczy.Deprymuje mnie to. Staram się dbać o siebie, jestem
    szczupła, ubrana nie byle jak, lecz odpowiednio do sytuacji. Ale cóż, czy już
    jestem poza marginesem? Zamierzam napisać teraz pracę z FIDICA, a do tego
    jestem na kursie z funduszy unijnych, Są tylko 4 osoby w moim wieku, a
    wykładowca mógłby być moim synem.Głupio czuję się przy tych młódkach, wstyd mi
    się odezwać, by na mnie nie patrzyli. Z mego porównania wynika, że nie jestem
    taka głupia, ale wystąpienie przed grupa na warsztatach powoduje u mnie
    stres.Mam wrażenie, że wypatrują siwych włosów na mojej głowie.
    Straszne.Ale ambicja mnie rozpiera, a jednocześnie strach przed wykluczeniem z
    życia.Czasami mam ochotę nie obudzić się więcej.Powiedziałam sobie że tak
    zrobię gdy nie uda mi się znaleźć pracy do 50 -tki, ale takiej juz na
    stałe.Popadam w depresję.
    Obserwuj wątek
      • Gość: Paweł Re: Już mi wstyd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.07, 08:40
        z twojej opowieści wynika, że po każdym dołku przychodzą trochę
        lepsze czasy i tak w sumie zawsze jest. więc po prostu przeczekaj
        obecna sytuacje, a jak przyjda pozniej te lepsze chwile nie pozwol
        im odejsc, bo poporzednio za kazdym razem znowu w dolek wpadalas. Ja
        jestem mlody ( mam 24 lata) ale sam juz mialem kilka razy wzloty i
        upadki. niestety los zmusil mmie do podjecia pracy w wieku 18 lat i
        jednoczesnego studiowania i bywalo roznie.
        • absolwencina Re: Już mi wstyd 31.10.07, 10:02
          droga starsza koleżanko, dużo starsza niż ja, mogłabyś być moją
          mamą, może to zabrzmi trochę banalnie, ale - głowa to góry, na pewno
          wszystko się ułoży;
          • Gość: starsza koleżanka Re: Już mi wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 10:55
            Dziękuję za odpowiedzi. A tak szczerze: jak zapatrujecie się na kobiety w tym
            wieku w pracy Wy dwudziestokilkulatkowie? Czy moje wrażenie, że traktujecie
            współpracowników - nie przełożonych - trochę lekceważąco, trochę pogardliwie
            jest słuszne?
            • Gość: Paweł Re: Już mi wstyd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.10.07, 11:24
              ja obecnie pracuje biurko w biurko z Panią ktora ma 54 lata.
              traktuje ja jak chodzaca encyklopedie. dodaje mi to pewnosci w
              pracy, bo jak czegos nie wiem to wiem ze ona zawsze pomoze. duzo sie
              dzieki niej nauczylem
            • agamiki Re: Już mi wstyd 31.10.07, 14:36
              mam 28 lat, dużo nauczyłam się od koleżanek po 50! Jestem im za to
              ogromnie wdzięczna, traktowali mnie jak równą sobie, mimo iż na
              początku pracy byłam zupełnie zielona. To była transakcja wiązana:) -
              ja im pomagałam w obsłudze komputera, one mi pomagały w sprawach
              metytorycznych.
              Trochę lekceważąco były u nas traktowane jedynie osoby mające
              problemy z podstawowymi obowiązkami, nigdy osoby kompetentne!
            • iberia.pl Re: Już mi wstyd 31.10.07, 22:34
              Gość portalu: starsza koleżanka napisał(a):

              > Dziękuję za odpowiedzi. A tak szczerze: jak zapatrujecie się na
              kobiety w tym wieku w pracy Wy dwudziestokilkulatkowie?

              normalnie:-), to oczywiste, ze chcesz pracowac, byc potrzebna, cos z
              siebie dawac.

              >Czy moje wrażenie, że traktujecie współpracowników - nie
              przełożonych - trochę lekceważąco, trochę pogardliwie
              > jest słuszne?

              chyba troszke przesadzasz.Oczywiscie wiele zalezy od danego
              srodowiska,ale nie mozna generalizowac i od razu zle sie
              nastawiac :-).Mam w firmie kolegow, ktorzy sa w wieku moich rodzicow
              czytaj:mocno po 50, jestesmy z wiekszoscia po imieniu i bardzo
              dobrze nam sie pracuje, wiek nie stanowi dla nas zadnej bariery, z
              obu stron jest szacunek czyli mozna :-).Zycze wiecej optymizmu i
              pozytywnego nastawienia do swiata.
      • Gość: maria Re: Już mi wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 11:30
        Nie jesteś w takiej sytuacji sama, ja mam 50 lat. Podobne odczucia
        do Ciebie.Jest mi przykro , jest mi bardzo ciężko, szukam pracy od 7
        miesięcy i nic. Mam 32 lata stażu pracy, 20 na stanowiskach
        samodzielnych i kierowniczych. Studia ukończone na Uniwersytecie
        Warszawskim ze średnią ocen 5. Zawsze doceniana dyplomy,
        nagrody.Ciężko pracowałam , dawałam z siebie wszystko , ostatnio
        przez 12 lat często praca w niedziele , w dni wolne - bez
        dodatkowych gratyfikacji, zajmowałam stanowisko kierownicze i trzeba
        było zrobić robotę.I nagle koniec, zmiana na stanowisku szefa,
        przyszedł nowy, młody pistolet, który wyrzucił nie patrząc na
        kompetencje, staż pracy itp. 1/3 pracowników.Mnie udzielił urlopu ,
        a potem w trakcie tego urlopu przysłał wypowiedzenie i odwołanie ze
        stanowiska.Teraz trwa proces zatrudniania kolesiów, nieważne ,że
        nie mają odpowiedniego wykształcenia, czy że nie spełniaja warunków
        do piastowania okreslonych stanowisk. Teraz nie liczy się
        doświadczenie, wykształcenie , nie liczy się człowiek, któremu
        powinno się dać możliwość godnego odejścia na emeryturę i z tego
        świata.
        Ja też coraz częsciej popadam w takie stany, że chcę ze sobą
        skończyć, nie widzę sensu aby dalej funkcjonować w tym kraju. Nie
        widzę już sensu aby poszukiwać pracy, konkursy są proforma,
        rekruterzy starają się niezdarnie przeprowadzać rozmowy z
        kandydatem często obrażając ludzką godność,traktują człowieka jak
        śmiecia, spychają go na margines społeczny.Teraz liczą się układy i
        znajomości.Też mam juz depresję( nie zdawałam sobie sprawy , ze to
        tak ciężka choroba), boję się położyć spać ,bo boję się następnego
        dnia.W telewizji reklama z 50 letnią kobietą siedzącą na śmietniku
        codziennie przypomina mi ,ze to mnie czeka, nie wiem tylko kiedy to
        się stanie, czy zdołam doczekać, aby usiąć na tym "zaszczytnym
        miejscu", które mi funduje nasze państwo.
      • Gość: młodsza koleżanka Re: Już mi wstyd IP: 83.13.74.* 31.10.07, 13:17
        Szukania pracy nie ma się co wstydzic- w życiu bywa różnie.
        Sądzę, że główny problem tkwi w kompleksie na punkcie wieku i
        mysleniu "że inni mnie tak właśnie odbierają". To jest trudne, z tym
        trzeba by powalczyć.
        A do studiów należy podejść w kategoriach robienia czegoś dla siebie-
        co wstydu nawet nie przypomina, a wprost przeciwnie-godne jest
        szacunku.
        Jestem przed 30., pracuję i studiuję podyplomowo. Wsród moich
        koleżanek z roku (200 osób), są kobiety po 40, przed 50. W życiu nie
        przyszło mi do głowy patrzeć na nie jak na staruszki, liczyć im siwe
        włosy czy szydzić z ich zmarszczek. Niektóre sa przesympatyczne,
        maja świetną osobowość i czasem mam wrażenie, że duchem są młodsze
        ode mie.Chodzimy na kawę, jesteśmy po imieniu, mamy wspólne tematy,
        a ja mogę z nich brac zawodowy przykład. Dlaczego? Bo są otwarte,
        mądre, fajne i lubią przebywać wśród młodych ludzi.
        Jedna z nich ma 53 lata, 3 kierunki, 5 dzieci, pracę, mnóstwo roboty
        na wsi i jeszcze studiuje.
        Powodzenia!
      • zawsze.pannaanna Re: Już mi wstyd 31.10.07, 13:38
        Droga Starsza koleżanko,
        Wydaje mi się, że chyba popadasz trochę w stereotypowe myślenie,
        jest wiele miejsc pracy gdzie stabilność, odpowiedzialność i
        stateczność. Poprostu sporo osób w dojrzałym wieku nie widzi
        możliwości jakie daje nam teraz rynek. Sporo rzeczy dzieje się teraz
        w internecie, wystarczy szukać. I nie mówie tylko o ofertach pracy!
        Ja znalazłam pracę, pisząc mejla do firmy, która wcale się nie
        ogłaszała, że poszukuje pracowników. Teraz pracuję w branży jaka mi
        się podoba, mam czas na rozwijanie się i co najważniejsze mam
        satysfakcję z tego co robię.
        Więc moja rada: nie poddawać się tylko szukać, szukać i szukać. Na
        forach, stronach branżowych i portalach społecznościowych. (Świetna
        strona - Profeo, polecam). Kolejny krok: to pisac, pisac i pisac. A
        swój wiek traktować jako atut!!!
      • Gość: m Re: Już mi wstyd IP: 217.98.12.* 31.10.07, 13:45
        witam,

        za dużo kompleksów i chyba egocentryzmu (świat schodzi na psy więc
        twierdzenie, że wszscy zauważają nawet siwe włosy jest nieprawdziwe,
        większość ludzi nie zauważa nikogo :(). Jako 24 latka powiem ci, że
        nie intersuje mnie czy moja 48 kolezanka z biurka obok ma siwe
        włosy, czy ma zmarszczki, na pweno nie traktuje jej z pogardą (nie
        wiem dlaczego miałabym. Interesuje mnie jaki ma problem z naszą
        kadrą, przełożoną a w czsie przerwy śniadaniowej jakie kwiatki
        ostatnio posadziała w swoim ogrodzie...
        • dcio Re: Już mi wstyd 31.10.07, 14:47
          Tylko utwierdzilem sie w przekonaniu , ze trzeba schowac dyplom UW do szuflady i
          skonczyc ten kurs hydrauliczny doputy jest jeszcze zdrowie.
          • anula36 Re: Już mi wstyd 31.10.07, 15:15
            chyba predzej sprawdzilabys sie we wlasnej dzialnosci niz pracy na etacie.
      • Gość: bibi Re: Już mi wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 17:08
        Wszyscy mamy te same problemy z pracą, bez względu na wiek. Mysle,
        ze nie wiek jest tu przeszkodą, tylko Twoje czy nasze wlasne
        przekonanie o sobie. Nasze kompleksy i uprzedzenia.
        Ja mam 33 lata i takie same problemy ze znalezieniem pracy. Inni
        stąd sa jeszcze mlodsi i probemy mają identyczne. Niektorzy sa w
        wieku 20, 30, 40-tu i wiecej lat i... problemow takich nie maja.
        Takze nie wydaje mi sie, by prolem tkwil w wieku.
        Pozdrawiam.
        • Gość: starsza koleżanka Re: Już mi wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 17:59
          Bardzo dziękuję za odzew, proszę o więcej.
          CO DO MłODEGO CZłOWIEKA Z DYPLOMEM: nawet niegłupi byłby pomysł w wejście w
          hydraulikę, a osobiście radzę: kafelkarz i wykańczanie mieszkań, regipsy,
          gładzie, drobne remonty.Chociażby na 2-3 lata.Znam temat budownictwa.Teraz na
          fachowca czeka się ok. pół roku.Oczywiście, najpierw trzeba się
          przyuczyć,zarabiając mało, ale gdy się już umie, zarobki duże, oczywiście gdy
          pracuje się na własną rękę.Następne zlecenia dostaje się z poleceń
          klientów.Warunek: trzeba być uczciwym i dokładnym.Mój mąż np. nie szuka zleceń,
          to praca szuka jego firmy (zajmuje się brukarstwem, a do tego trzeba już
          większego sprzętu i wiedzy).Ale kafelkarzem, regipsiarzem itd. może zostać
          każdy.Nakłady niewielkie.Uczyć się od fachowców, ale sprawdzając ich np. w
          hipermarketach budowlanych rozmawiając ze sprzedawcami, CZYTAĆ to co na
          opakowaniach farb, szpachli, zapraw itd., dowiadywać się nie tylko jak to się
          robi, ale też dlaczego. Ja w czasie remontu swojej łazienki zaskoczyłam
          fachowca, bo kupiłam inna fugę niż on polecał.Było to wynikiem spędzenia 3
          godzin w CASTORAMIE, szukania i rozmów ze sprzedawcami, wyciągania z nich
          informacji. Fachowiec potem przyznał mi rację, a ja mam satysfakcję i trwalsza
          fugę, która się nie brudzi i nie kruszy.Mam znajomego, który robi łazienki razem
          z hydrauliką (firma jednoosobowa) zarabia ok. 5 k (nie W-wa i nie duże miasto)
          Fakt, często wraca wieczorami.Wybór należy do ciebie.
      • Gość: Agnieszka Re: Już mi wstyd-niepotrzebnie IP: *.acn.waw.pl 31.10.07, 20:52
        Witaj

        Jestem od Ciebie młodsza, ale podejrzewam, że mogłabym sie od Ciebie
        duzo nauczyc.

        U mnie na studiach bylo sporo osob w Twoim wieku i naprawde byly to
        przesympatyczne osoby:) Na UW mialam jednego kolege w wieku ponad
        55lat, byl bardzo lubiany przez mlodszych,ale i starszych
        wykladowcow, takze nie ma sie co sugerowac wiekiem.

        Co do młódek-niech sobie patrza. Mysle, ze moga sie nawet obawiac,
        tego co Ty powiesz, jestes starsza, masz wieksze doswiadczenie...

        serdecznie pozdrawiam
      • Gość: lisa Re: Już mi wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.07, 00:29
        Będzie dobrze, zobaczysz!
        • Gość: musisz Re: Już mi wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.07, 10:02
          musisz szukać dalej, pokonując kompleksy, napewno będzie ważniejsze twoje
          doświadczenie
          • Gość: budowlanka Re: Już mi wstyd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.07, 10:38
            Szukaj
            Głowny urząd Nadzoru budowlnego,
            Ministerstwo Budownictwa,
            Urząd Miasta st Warszawy,
            Bardzo dużo potrzebują ludzi po budownictwie.....
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka