Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Matematyka plus fizyka to pewna praca

    IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 10:02
    Zawod inzyniera w Polsce (i niestety nie tylko) nie jest chetnie wybierany, bo
    ma bardzo niski wskaznik wysilek/zarobki. To znaczy wymaga dlugiej nauki
    teoretycznej i praktycznej, sporych zdolnosci matematycznych, analitycznych,
    cierpliwosci, dokladnosci itp. A zarobki inzyniera po z 5 letnim stazem sa na
    poziomie majstra czy wlasciciela prostego mikrobiznesu (sklepik, fast-food
    itp.). Inzynier zaczyna zarabiac duzo, kiedy przekwalifikowuje sie na menedzera...

    Mlodziez nie idzie na politechniki, bo mozna znacznie prosciej zarabiac
    znacznie wieksze pieniadze. A tendencje rynkowe sa w dodatku takie, ze w cenie
    beda zawody, ktorych nie mozna latwo outsource'owac. Czyli wszelkiego rodzaju
    "zlote raczki", uslugi remontowe, warsztaty samochodowe, gastronomia. Srednio
    zdolny mlody czlowiek nie pojdzie katowac sie na politechnika, tylko wybierze
    wyksztalcenie srednie techniczne, ktore gwaratuje mu na bardzo dlugo zarobki
    porownywalne u wyzsze niz do inzyniera. A inzynier za pare lat pojdzie na
    bezrobocie, bo fabryki przeniosa sie na Wschod.

    Kolejnym klamstwem jest rzekomy brak izynierow na rynku. Owszem, kiedys bylo
    100 absolwentow politechnik, w tym 10 z dyplomem z wyroznieniem, na jedno
    miesce pracy. Inzynier na stazu zarabial przyslowiowe 1200 brutto. Teraz jest
    na jedno miejsce 5 kandynatow, w dodatku zadaja tych 2500-4000 brutto na
    start. Wiec dla firm jest to straszliwy brak, ale nie specjalistow, tylko
    taniej sily roboczej. I o to tu chodzi.


    Obserwuj wątek
      • Gość: adwoka Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.dsl.pltn13.sbcglobal.net 03.12.07, 10:04
        w USa tez brakuje inzynierow i jest z tego powodu wielka nagonka prasowa. Z
        jednej storny rakuje inzynioerow ale placic dobrze nie
        chce NIKT Powod jest prosty: SLABE PLACE.

        Adwokat zarabia srednio 2x tyle co INFORMATYK w USA
        Lekarz srednio takze. Tak dlugo jak beda ksztalcic idiotow
        na marketingu i zarzadzaniu tak dlugo bedzie trudno znalezc MROWY do
        ciezkiej INZYNIERSKIEJ ROBOTY. I bedzie coraz gorzej.

        • Gość: fachura Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 10:13
          Dokladnie tak jest. Zawod inzyniera chyba nigdzie na swiecie nie kojarzy sie z
          prestizem i pieniedzmi. Za to kroluja pod tym wzgledem zawody prawnika i
          lekarza. To dziala na wyobraznie mlodziezy. Placa inzyniera jest relatywnie
          bardzo niska w porownaniu z zawodami wymagajacymi podobnego poziomu wiedzy i
          umiejetnosci. Kadra menedzerska firmy traktuje inzynierow czesto jak frajerow od
          ciezkiej roboty. Dlatego mlodziez szturmuje kierunki typu zarzadzanie i
          marketing, bo potencjalnie po zarzadzaniu stana sie szefami calych tabunow
          iznynierkow-wyrobnikow, z pensja 10-ktornie wyzsza od nich. Oczywiscie tylko
          potencjalnie. Ale idac na studia kupuje sie (o ile sa platne) wlasnie takie
          marzenia...
          • kosmiczny_swir -> W A Ż N E <- 03.12.07, 11:52
            Mało zarabiają inżynierowie od utrzymania produkcj. Ale w R&D kasa jest już niezła. Oczywiście nie w Polsce. Ale w Skandynawii inżynier może zarobić tyle co adwokat, ale tu wiedza jest w dobrej cenie. Jeśli chodzi branżę software-ową, to giganci typu IBM czy Microsoft rzeczywiście kiepskawo płacą. Nieźle można zarobić w mniej znanych ale innowacyjnych firmach, które na początku dają więcej. Poźniej to się wyrónuje. Jeśli chodzi telekomunikację i elektronikę to tu akurat jest sporo lepiej. Nokia na przykład jest niezłym pracodawcą. Można też nieźlo zarobić w konsultingu IT.
            I nie ma co się obawiać przeniesienia fabryk na Wschód. My jako inżynierowie, będziemy projektować to co Chińczycy będą nam produkować. Tylko, ze musimy utrzymać przewagę technologiczną nad nimi.
            • Gość: Konstruktor Re: -> W A Ż N E <- IP: 62.242.2.* 03.12.07, 12:08
              W R&D wcale nie placa az tak jak ci sie wydaje. Pracuje w dziale
              konstrukcji w jednej dunskiej firmie (a to juz Skandynawia) i wcale
              nie zarabiam wiecej niz utrzymanie ruchu (produkcja) czy jakosc lub
              doradztwo techniczne dla klienta. Pensje sa wyrownane. Oczywiscie
              wszytsko zalezy od firmy i stazu jednak na stanowisku w dziale R&D
              zaczynasz jako np. Konsturktor i jako konstruktor konczysz -
              nielicznie maja szanse na zarzadzanie dzialem, jest 10-15% tych co
              wbija sie wzarzadzanie projektami i owszem sa w stanie wyciganac
              lepsze pieniadze.
              Co do artykulu jest klamliwy - nie chodzi o matme a o pieniadze.
              Jesli ludzie by wiedzieli ze zawod inzyniera wiaze sie z prestizem i
              pieniedzmi to by go wybierali, niestety tak nie jest. Ogolnie cieszy
              mnie fakt ze brakuje inzynierow na rynku. Moze to przyniesie nam
              lepsze pieniadze i status. Jak na razie to tylko puste slowa bo jak
              ktos napisal powyzej szanse na dobre pieniadze sa na stanowiskach
              menadzerskich a firmy szukaja taniej sily roboczej.
              • kosmiczny_swir Masz dużo racj 03.12.07, 12:34
                Masz dużo racj. Niemniej jednak w porównaniu do Polski zarobki są dużo bardziej porównywalne z innymi "poważanaymi" zawodami. I tak jak napisałem, nie każda firma płaci dobrze. Z rozmów ze znajomymi zauważyłem, że im większy prestiż firmy tym gorsze płace. Najgorszy jest Bang&Olufsen, który nie dość, że jest na zadupiu na Jutlandii to jeszcze płaci grosze. A ich produkty kosztują strasznie dużo. Dobrze można zarobic w małej firmie, ale tu jest ryzyko, że firma może upaść po 5 latach. Ale ogólną prawdą jest to, że inżynierowie powinni zarabiać więcej w stosunku do wykonywanej pracy. Inna sprawa, że nam, którzy przyjechaliśmy z PL i tak sytuacja wydaje się o niebo lepsza.
                • Gość: Konstruktor Re: Masz dużo racj IP: 62.242.2.* 03.12.07, 13:15
                  No tak calkowita racja. Poza tym trzeba dodac ze caly ten
                  Bang&Olufsen to tylko dunski design (i tylko obudow) bo reszta to
                  jakis shit z Tajwanu. Pracuje ze mna chlopak ktory u nich byl -
                  uciekel ze wzgledu na zarobki. Slyszalem rowniez ze Lego slabo
                  placi. Co sie tyczy malych firm to akurat sie zgadza (pewnie nie
                  maja przeladowanej i pozerajacej ogormne srodki administracji). Z
                  duzych firm placi za to dobrze Maersk (najwieksza firma w Danii).
                  Ale nawet mimo to status inzyniera nie jest tam najwyzszy w
                  rankingach od dluzszego juz czasu na pierwszym miejscu jest:
                  1. pilot,
                  2. prawnik,
                  potem gdzies wypada lekarz, i apre jakihs innych i inyznier zaleznie
                  od branzy lapie sie gdzies dopiero w drugiej dziesatce.
                  • kosmiczny_swir Oj nie tylko obudowy, duuużo DSP 03.12.07, 14:44
                    Oj B&O to nie tylko obudowy, to też bardzo dużo DSP. Przetwarzanie obrazów mają naprawdę świetne, ale ja wolę robić dekodery h.264 dla Nokii niż dla B&O, Nokia zdecydowanie lepiej płaci. Ale B&O też robią fajne rzeczy, jak wzmacniacze ICEpower, a to już integracja DSP z elektroniką analogową. W sumie fajna firma ale na zadupiu i kiepsko płaci.
                    • Gość: katolik Brawa dla PZL Rzeszow!!!! IP: *.static.optonline.net 03.12.07, 18:56
                      to sie nazywa rozsadek! Gdyby wszystkie panstwowe zaklady mialy takich prezesow,
                      to Polska roslaby w potege... daje sobie lewe jajko wyciac, ze ten gosciu nie
                      jest wyborca pisu...
                      • Gość: sędzia Dred Re: Brawa dla PZL Rzeszow!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.07, 20:15
                        Pacanie,
                        To przecież jako żywo pomysł przeniesiony z komuny gdzie przy kazdym
                        zakładzie była szkoła zawodowa technikum i nawet wysyłano "swoich"
                        na zaoczne. Dlaczego bo ludzi stale do roboty brakowało a
                        stypendiami i innymi zobowiazaniami usiłowano przywiązać ludzi do
                        zakładu, z miernym efektem bo na ludzi w biednym kraju
                        najskuteczniej działa kasa.
                        Szacuje ,że ok. 10 % załogi wytrzymywało naukę do końca tj dyplomu.
                        Dodatkowym plusem był możliwość uzupełnienia terii przez dobrych
                        praktyków.
                        Poważnym minusem był niższy poziom wiedzy i zwiekszenie
                        hermetycznosci na ludzi o dobrym poziomie wykształcenia z zewnątrz.
                        PSIÓR.
                        PS. a POKEMON powinien na tyle podnieść płace w zakładzie aby
                        sciagnąć sobie dobrych fachmanów.


                        • Gość: fackir Re: Brawa dla PZL Rzeszow!!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.12.07, 14:41
                          ciekawe ilu z nich wykonuje inżynierską robotę a ilu jest tylko wysoko
                          kwalifikowanymi robotnikami fizycznymi? no i oczywiście ile im płacą?
                    • Gość: Konstruktor Re: Oj nie tylko obudowy, duuużo DSP IP: *.net89.kollegie6400.dk 03.12.07, 20:25
                      Na elektronice srednio sie znam - jestem Inz. mechanik (koles ktory
                      do nas przyszedl projektowal wlasnie obudowy). Te produkty o ktorych
                      piszesz to juz wysoka polka raczej, ja pisalem o tych dostepnych dla
                      wiekszej liczby:) ale niech tam.
                      Pozdrooo i przyjemnej pracki.
                      • Gość: Macho Re: Oj nie tylko obudowy, duuużo DSP IP: *.123.135.62.dyn.user.ono.com 03.12.07, 22:27
                        Wysoka półka? Przesada. Robie podobne rzeczy i jakoś nie jest mi do tego
                        potrzebna Nokia.
                        • Gość: Krychaj Re: Oj nie tylko obudowy, duuużo DSP IP: *.net89.kollegie6400.dk 03.12.07, 23:47
                          Chodzilo mi o to ze wszelki stuff wewnetrzny a nie tylko obudowy
                          wlasnego projektu w firmie Bang&Olufsen maja produkty z wyzszych
                          polek. Te bardziej dostepne to mix slynnego ichniego designu oraz
                          jakiejs tajwanskiej elektroniki - tak mowil mi gosciu ktory tam
                          pracowal. Nie wiem na ile to prawda a na ile sciema kolesia, ktorego
                          nie bylo stac na ten sprzecik i ktory o elektronice mial pojecie co
                          prawda wieksze od mojego ale raczej nie jakies super (pracowal przy
                          projektowaniu roznych obudow, a wlasciwie nad technologicznoscia ich
                          wykonania - bo sam design to jacys tam niby artysci).
                        • Gość: alex Re: Oj nie tylko obudowy, duuużo DSP IP: 163.244.63.* 27.05.08, 01:19
                          Jasne z tym nie ma zartow!!!
























                          250mp3.com/
            • Gość: hx Re: -> W A Ż N E <- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 12:24
              >I nie ma co się obawiać przeniesienia fabryk na Wschód. My jako >inżynierowie,
              będziemy projektować to co Chińczycy będą nam >produkować. Tylko, ze musimy
              utrzymać przewagę technologiczną nad nimi.

              Jest się czego obawiać i wiem co piszę.

              Średnie IQ w krajach wschodnioazjatyckich to 105-106 (w porównaniu w Europie to
              ok. 100) co przy 1.3 mld ludzi oznacza że mają więcej super-talentów niż my
              obywateli w ogóle, są przy okazji bardzo pracowici. Już w tej chwili Chińskie,
              Południowokoreańskie, Japońskie uczelnie techniczne praktycznie mają najwyższy
              poziom na świecie.
              Imho 10 lat i staną się jeszcze większą potęgą w R&D niż teraz są w produkcji.
              • Gość: fachura Re: -> W A Ż N E <- IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 12:34
                > Imho 10 lat i staną się jeszcze większą potęgą w R&D niż teraz są w produkcji.

                Oczywiscie tak bedzie. Lekcewazenie Wschodu jest glupota. Oni sa naprawde
                zdolni, ale to pikus przy ich kulturze pracy. Ta kultura wg nas jest
                barbarzynstwem, bo opiera sie na bezwzglednym posluszenstwie, karnosci i
                poswieceniu. Zachod jest po prostu zbyt "rozpuszczony", zyjacy za bardzo na
                luzie, by moc w przyszlosci konkurowac ze Wschodem. A pierwsi dostaba po d...
                ci, ktorych prace mozna latwo przeniesc na Wschod. Dobrze beda zarabiali za to
                ci, ktorzy beda niezastapieni tu, na miejscu.
                • Gość: Konstruktor Re: -> W A Ż N E <- IP: 62.242.2.* 03.12.07, 13:22
                  czyli zlote raczki, kafelkarze, malarze (ogolnie ekipy remontujace i
                  wykanaczajace mieszkania), roznego rodzaju hydraulicy, mechanicy
                  samochodowi, stolarze i kucharze, kelnerzy i fryzjerzy.
                  Czyli zalozyc zaklad z kuzynka to nie jest glupi pomysl.
                  A co do karnosci Chinczykow to ona jest tez ich zguba - brak
                  kreatywnosci, co oczywiscie nie swiadczy ze mamy sobie ich
                  lekcewazyc. Jesli zas chodzi o japonie sa rozpuszczeni tak jak my
                  europejczycy. Kazdy kraj sie rozpusci jak odpowiednia ilosc lat
                  przezyje w dobrobycie.
                  • Gość: miecio "Szczurołap - zawód, który nie wyginie" IP: 213.25.153.* 03.12.07, 13:35
                    To jest zawód przyszłosci na nie inżynier :D
                    • Gość: miecio Oj zartowałem nie smuccie sie :) IP: 213.25.153.* 03.12.07, 13:43
                      sam zaczynałem od 2000 a teraz ... hoho :D
                  • Gość: ho ho Mogę podać info z pierwszej reki :) IP: *.homenett.pl 03.12.07, 15:01
                    Byłem w zatrudnieniu ,były tam trzy oferty pracy dla inżyniera mechanika.
              • flash3r nie idźcie na polibudę ;) 03.12.07, 13:42
                "- Wiemy o tym dramacie - przyznaje Ewa Kafarska, rzecznik Ministerstwa Nauki i
                Szkolnictwa Wyższego. - Przez lata popełniono tak wiele błędów, że dziś boleśnie
                odczuwamy ich skutki. To efekt zlikwidowania matematyki jako obowiązkowego
                przedmiotu na maturze przed laty"

                Bzdury !
                To efekt tego, że matematyka jest zaniedbywana już na poziomie liceum i gimnazjum.

                Skutkiem obowiązkowej matury będzie:
                - to że nie wszyscy ją zdadzą (to akurat dobry znak bo może w końcu upadnie
                pogląd że "matura należy się wszystkim")
                - maturzyści którzy nie zamierzali iść na uczelnie techniczne będą wybierali
                politechniki tylko w ostateczności gdy nie dostaną się tam gdzie chcieli iść

                Efekt?
                Albo dosyć szybko wylecą, albo jakoś zrobią tego inż. ale nie chciałbym żeby
                taki inżynier budownictwa mi stawiał chałupę. Oczywiście jest grupa która
                nadrobi zaległości, ale w ciągu kilkunastu lat nauki miałem okazję
                zaobserwować,że są to jednostkowe przypadki.

                Tak więc nie jest prawdą, że większa liczba studentów politechniki zwiększy
                (znacząco) liczbę inżynierów. Poza tym nie chodzi przecież o to żeby wypuszczać
                jak największą liczbę absolwentów, a o to żeby wypuszczać jak największą liczbę
                odpowiedzialnych fachowców.
                Pół biedy jak to będzie inżynier produkcji, ale przecież są branże i zajęcia w
                których jest się odpowiedzialnym za bezpieczeństwo innych (choćby wspomniane
                wcześniej budownictwo).

                A tak na marginesie, to się cieszę - rynek działa, im mniejszy podaż tym większa
                cena, więc jest szansa że inżynier w końcu będzie miał zarobki współmierne do
                jego wiedzy i umiejętności.
                • Gość: rekin Re: nie idźcie na polibudę ;) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.07, 00:44
                  To prawda, sam poszedłem na polibudę bo nie dostałem się na medycynę. Ledwo co
                  zrobiłem tego inżyniera, i wcale nie dlatego, że na politechnice jest ciężko,
                  ale dlatego, iż mnie to w ogóle nie interesowało (i dalej nie interesuje). Teraz
                  pracuję na utrzymaniu produkcji i nie wiem co się kręci, ale nie muszę wiedzieć,
                  bo jak coś jest nie tak to usterka jest zazwyczaj banalna i powiem szczerze, że
                  nie trzeba studiować na polibudzie, żeby pracować przy produkcji jako inżynier,
                  bo wszystkiego co musisz robić to i tak w danej firmie cię nauczą od podstaw.
                  Ale przyznaję, że za chiny nie umiałbym czegokolwiek zaprojektować.
                  • Gość: Genf Re: nie idźcie na polibudę ;) IP: *.adsl.proxad.net 04.12.07, 00:59
                    Bo to nie chodzi o to że studia takie mega trudne - fakt - uwala masa osób, ale
                    zwykle na pierwszym roku na analizie, no, mechaniczni jeszcze na
                    materiałoznawstwie, a budowlańcy na wytrzymałości ;). Ja sam jestem po informie
                    + elektrze (która mnie nie kręci i w życiu w niej nie robiłem) i wiem że jak
                    ktoś się zaprze i da radę z matmą to skończy.

                    Piszę z perspektywy IT, wiem że ta działka nie jest reprezentatywna dla całości
                    inżynierii, ale tą znam najlepiej : jest tak : nie matematyka, nie fizyka -
                    nawet nie kasa (bo skąd tylu ludzi na politologiach?).

                    Po prostu recepcja zawodu jest negatywna! Popytajcie ludzi po 16-17 lat kim chcą
                    być za lat 10 ! Co informatykiem (gość w rozciągniętym swetrze, pryszczaty i w
                    brylach), mechanikiem (upieprzonym smarem, siedzącym na hali) czy budowlańcem (w
                    kasku, przy betoniarce) ? I nie mówcie że wszystko robi się na kompie - to
                    prawda, ale raz że na budowę też trzeba się wybrać (czy na halę - mechaniczni),
                    dwa, że nie liczy się jak jest, tylko jak ludzie sobie to wyobrażają ! Nawet jak
                    im powiesz że siedzisz w biurze i kreślisz w CADzie, to i tak mają smutnego
                    faceta co caly czas siedzi w biurze i laski go omijają łukiem ;)

                    Młodzi chcą tego co widzą w tv: garniturek, samochód, laptop, komóra (nowa NOKIA
                    taka jaką ma wujek), błyszczące biura i opalone lasencje. Jak wyobrażają sobie
                    siebie w pracy za 10 lat ? Że mówią "Mamy projekt nowego robota zginającego" ?
                    Nie, oni widzą siebie w garniturze, na kolacji z klientem gdzie trzymają w ręce
                    "raport", mówią o "swoim zespole" i żrą kawior siedząc w ganiturach...

                    Kto chce być inżynierem ?
          • Gość: Prawnik wawa Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.srem.net 31.12.07, 11:44
            Zwykła nagonka, widocznie jakieś szkoły czy politycy dobrze opłacają
            media i prase żeby zwyczajnie w świecie zachęcić ludzi do
            studiowania tego mało przyszłościowego zawodu! Jako prawnik moge
            powiedzieć,że zarobki "inżyniera kowalskiego" są znacznie niższe nie
            obrażając nikogo oczywiście niż przeciętnego np. Radcy prawnego! I
            conajmniej bulwersujace sa takie artykuły bo nie rozumiem pojęcia
            pewna praca, dość nieprecyzyjne określeni ale abstrahując od tego
            niech mi ktoś powie czy aby na pewno wszystkim absolwentom
            politechniki zapewni się przace? nie wierze w cuda!! Ludzie po MBA
            nie maja zapewnionej od razu pracy tylko też muszą się zaprezentować
            a młodzi naiwni ludzie niech nie wierząw te bajki bo tak jak mój
            przedmówca powiem krotko, inżynier jest wykorzystywany do brudnej
            roboty a pracować w polsce jako inżynier to się nie opłaci, no
            chyba ,że jako absolwent zawodówki bo do tego można biednych
            absolwenów porównać który obiecano złote góry!
        • Gość: ... Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.gsp.bellsouth.net 03.12.07, 14:33
          > w USa tez brakuje inzynierow i jest z tego powodu wielka nagonka prasowa. Z

          nie ma nagonki,
          zatrudniajacy zawsze chcieliby miec duzy wybor, duzo chetnych gdyz to pozwala im
          kontrolowaz zarobki. Prasa sie raczej inzynierami nie intersuje, w prasie
          kroluje Britney Spears i Paris Hilton

          > jednej storny rakuje inzynioerow ale placic dobrze nie
          > chce NIKT Powod jest prosty: SLABE PLACE.
          Place nie sa porownywalne z lekarzami i prawnikami, ale sa ciagle w czolowce
          swiatowej dla inzynierow, np po kliku latach pracy mozna zarabiac bez wysilku
          okolo 80000-100000USD/rok co zapewnia wysoki standart zycia

          >
          > Adwokat zarabia srednio 2x tyle co INFORMATYK w USA
          > Lekarz srednio takze. Tak dlugo jak beda ksztalcic idiotow
          > na marketingu i zarzadzaniu tak dlugo bedzie trudno znalezc MROWY do
          > ciezkiej INZYNIERSKIEJ ROBOTY. I bedzie coraz gorzej.
          "idiotow" monza zawsze poznac po tym, ze malo zarabiaja
          W USA "idiotow" po praktycznych studiach nie ma...

          Miec studia to dobry poczatke, nastepny stopien wtajemniczeni to umiejetnosc
          znalezienia najlepszej mozliwej pracy i tutaj wielu inzynierow ma klopoty. Nie
          moga sobie poradzic z marketingiem wlasnych umiejetnosci.
        • Gość: Roch Proszę nie obrażać marketingu. IP: *.wohnheimg.uni-frankfurt.de 03.12.07, 18:20
          Takie właśnie podejście mnie irytuje. Stereotypy. Znam wiele bardzo mądrych
          osób, które studiuje bądź skończyło marketing i zarządzanie. Trafiają się też
          niezbyt rozgarnięci. Na mojej uczelni większość dostaje jednak pracę zaraz po
          skończeniu, czyli nie do końca jest ich za dużo i nie są bezużyteczni. Ale co
          jeszcze lepsze, wielu zakłada własne firmy i radzą sobie świetnie. Tego trzeba
          naszej gospodarce. Zakładać i rozwijać swoje, a nie tylko robić w zachodnich
          koncernach. Absolwent marketingu i zarządzania łatwiej się przekwalifikuje niż
          budowlaniec, czy informatyk.
          • Gość: Macho Re: Proszę nie obrażać marketingu. IP: *.123.135.62.dyn.user.ono.com 03.12.07, 22:29
            Skoro nic nie umie nie ma problemu z przekwalifikowywaniem się. Jedyna różnica
            jest taka z wiedząc z góry iż na rynku pracy są śmieciami siłą rzeczy muszą brać
            sprawy we własne ręce.
          • Gość: flash3r Re: Proszę nie obrażać marketingu. IP: *.broker.com.pl 04.12.07, 03:13
            Twój obiektywizm mnie powala i oczywiście nie ma nic wspólnego z tym, ze
            przypadkiem studiujesz MiZ ? ;)

            > Tego trzeba
            > naszej gospodarce. Zakładać i rozwijać swoje, a nie tylko robić w zachodnich
            > koncernach.

            ... i jakie niby kadry chcesz zatrudniać w takiej firmie? Też specjalistów po MiZ?

            > Absolwent marketingu i zarządzania łatwiej się przekwalifikuje niż
            > budowlaniec, czy informatyk.

            Chyba żarty sobie robisz. Przekwalifikuje? Na co? Z menadżera w firmie A na
            menadżera w firmie B?

            Poza tym najwyraźniej nie pojmujesz istoty studiów technicznych. Tutaj nikt nie
            produkuje ludzi do wszystkiego i za razem do niczego, tutaj w domyśle produkuje
            się specjalistów w danej dziedzinie (którzy w razie potrzeby mogą sobie
            przyswoić wiedzę również z poza ich specjalności)
            • Gość: vts Re: Proszę nie obrażać marketingu. IP: 195.114.160.* 04.12.07, 09:32
              Oj, Flasher - przeciez to od razu widac, ze student/absolwent MiZ, bo tylko tam
              mozna sie nauczyc tego marketoidalnego belkotu pt. "marketingowiec niczego nie
              potrafi, to jest lepszy, bo sie przekwalifikuje" - przeciez w marketingu
              niekoniecznie chodzi o tresc, bardziej o slowa (odpowiedni dobor), wiec wszystko
              jest na swoim miejscu ;-)

              PS: Czy dobrze Ciebie kojarze z pewnym Flasherem sprzed wielu lat, tez w
              Internecie? :-)
          • w_wasowicz Re: Proszę nie obrażać marketingu. 29.01.08, 11:13
            Tja .. jestem pewien ze każdy managier jak będzie musiał to się
            nauczy podstawowego programowania w asemblerze albo projektowania
            układów scalonych lub konstrukcji mostów ..

            Za to inżynierów którzy po dodatkowej szkółce zostali kierownikami jakoś jest
            wielu .. i sobie nieźle radzą.
        • Gość: kajasia Dokladnie! IP: *.nwrknj.east.verizon.net 04.12.07, 15:58
          Ja mam przyklad mojego przyjaciela, syna przedwojennego inzyniera i
          zolnierza armii Andersa, ktory po wojnie wyladawal i osiedlil sie w
          Argentynie. Moj znajomy, jego syn skonczyl politechnike i z dyplomem
          magistra przyjechal do usa na dalesze studia. Tutaj niejako musial
          sie cofnac, robiac magisterke jeszcze raz (dwa lata). Wybral inna
          dziedzine - budownictwo. Mowi i pisze w trzech jezykach -
          hiszpanskim, polskim i angielskim. I wiecie co - wcale dobrze nie
          zarabia. Co wiecej skarzy sie, ze spoleczenstwo inzynierow tutaj nie
          szanuje, traktujac jak rzemieslnikow (w przeciwienstwie do
          spoleczenstwa argentynskiego). Firma, w ktorej pracuje, znana w
          Stanach ma teraz klopoty na Wschodnim Wybrzezu, nie wygrywa
          przetargow, nie maja pracy, wysylaja ich na bezplatne urlopy, albo
          na kilka miesiacy do Indii (znajomy byl tam w zeszlym roku na kilka
          miesiecy), gdyz otwieraja tam swoje oddzialy szkolac lokalnych
          inzynierow. Byl tez "na przeczekanie" w Las Vegas na pol roku, bo
          tutaj nie bylo dla niego pracy. Wyobrazacie sobie taka tulaczke
          majac rodzine?
          I jeszcze jedna rzecz, uczelnie techniczne w Stanach sa okupowane
          przez Hindusow (najbardziej budownictwo), na inzynierii tylko ich
          widac!!! Kierunki matematyczno-przyrodnicze przez Chinczykow.
          • w_wasowicz Re: Dokladnie! 29.01.08, 11:25
            Ta sytuacja będzie miała tylko jedno zakończenie .. wahadełko się
            obróci i za kilkadziesiąt lat chcą czy nie chcą kierownicy będą
            zarabiali mniej niż specjaliści.

            I jeszcze jedno - kiedyś już tak było ... patrz XIX wiek .. zmieniło sie tylko
            to że obecnie kształcimy [prawie] wszystkich którzy się to tego nadają .. wiele
            więcej ludzi z zdolnościami technicznymi nie znajdziemy w społeczeństwie. A tych
            co są odciągają kariery w zarządzaniu, medycynie, prawie etc.

            Ale dobre perspektywy są - patrz na branżę informatyczną .. tej branży
            kilkadziesiąt lat temu NIE BYŁO. Wniosek?

            - Popyt na inżynierów się zwiększył - co widać w płacach tej branży.
            - A podaż? Widzisz obecnie więcej ludzi z zainteresowaniami technicznymi? Bo ja
            widzę ich mniej ...

            Następna jest biotechnologia - niech tylko wyjdzie na poważnie z laboratoriów i
            trafi do przemysłu ..

            I dam sobie rękę uciąć że w miarę postępu technicznego specjalistów technicznych
            będzie potrzeba % więcej a nie mniej .. a zapotrzebowanie % na kierowników nie
            sądzę aby się zmieniło.

            I to tyle ..
      • Gość: M Na podlasiu nie potrzeba bo inzynierowi płacą 1200 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.07, 10:10
        I to w Białymstoku w miedzynarodowej firmie. Konieczny świetny
        angielski bo dużo spraw załatwia się z firmą z Wielkiej Brytanii.
        Jak odchodziłem do innej firmy w Warszawie, szef nawet ze mną nie
        porozmawiał na temat zarobków.Dodam, że studia bardzo ciężkie bo ze
        130 zaczynających studia zostało 31 razem ze spadami. Po co było sie
        uczyć? Dlatego ludzie nie chca uczyć sie na takich kierunkach.
        Mordercza nauka a potem zastanawiasz się czy nie zmienić zawodu, bo
        tak słabo płacą.
        • Gość: fachura Re: Na podlasiu nie potrzeba bo inzynierowi płacą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 10:15
          > Mordercza nauka a potem zastanawiasz się czy nie zmienić zawodu, bo
          > tak słabo płacą.

          Wszyscy inzynirowie, ktorych znam, a ktorzy postanowili zarabiac duzo (>10 000
          netto) juz dawno nie pracuja w zawodzie. To o czyms swiadczy.
          • boewulf Ja, inżynier, postanowiłem zarabiać dużo, >30000 03.12.07, 11:31
            i od początku kariery pracuję w zawodzie, Tak! ale po zachodniej stronie Odry
            • kosmiczny_swir hehehe, racja inżynier może zarobić ale nie u nas 03.12.07, 11:59
              hehehe, racja inżynier może zarobić ale nie w PL, w PL liczą się prawnicy
              • flash3r Re: hehehe, racja inżynier może zarobić ale nie u 03.12.07, 13:46
                Prawnicy, pracownicy socjalni, pedagodzy i psychologowie
        • Gość: Smakosz Re: Na podlasiu nie potrzeba bo inzynierowi płacą IP: 83.238.171.* 03.12.07, 11:31
          > Mordercza nauka a potem zastanawiasz się czy nie zmienić zawodu, bo
          > tak słabo płacą.

          Placa inzyniera nie jest slaba. To TWOJA placa jest slaba, nie uogolniaj i miej
          pretensje tylko do siebie.
          I nie sluchaj takich intelektualistow jak Fachura bo ten gosc nie zna zadnego
          inzyniera wiec wydaje mu sie, ze szczytem kariery jest byc handlarzem na
          stadionie lub cinkciarzem.
          • Gość: Jacek Rozbawiłeś mnie tym nie jest słaba IP: *.gmk.net.pl 03.12.07, 20:51
            Pracowałem w różnych biurach projektowych przez 20 lat. Projektowałem instalacje
            przemysłowe warte miliony, czasem nawet setki milionów. Od PKN Orlen, elektrowni
            Bełchatów, Rybnik, Kozienice do Huty Katowice i Sendzimira itd. Nigdy nie było
            problemów. Wszystko funkcjonuje bez problemu do dzisiaj. Za tę pracę dostawałem
            na rękę 960zł plus czasem premia.Jakby nie tzw "fuchy" padłbym z głodu. W końcu
            rzuciłem to wszystko w cholerę i jestem przedstawicielem handlowym za 5x
            tyle+samochód+komórka, dopłaty do wczasów, szkolenia itd. Praca nie wymaga
            żadnego specjalnego wykształcenia. Zero odpowiedzialności. W biurach
            projektowych pozostali inżynierowie po 60. Młodzi nie wytrzymują dłużej niż 3
            lata. Po 10-20 latach projektowanie w Polsce umrze. I nie pomogą tu żadne
            uczelnie, bo dobry inżynier kształci się na praktyce od starszych,
            doświadczonych kolegów w biurze przez min. 5 lat.
            • Gość: Inz. Mechanik Re: Rozbawiłeś mnie tym nie jest słaba IP: *.net89.kollegie6400.dk 03.12.07, 23:57
              Swieta racja - Pracuje juz jako konstruktor od ponad 3 lat
              (wczesniej byly tez praktyki i projektowanie prau rzeczy dla
              uczelni). Sadze ze opuszcze to miejsce pracy bo oporcz obowiazkow
              ktore spadaja na mnie lawinowo i rosnacej z kazdym miesiacem
              odpowiedzialnosci mam niecale 3k na reke. Zostane akwizytorem
              szumnie zwanym Inzynierem Sprzedazy. Kolega juz nim zostal. Dostal
              ponad 4,5k na wejsciu, samochodzik skoda octavia, telefonik,
              komputerek, internet w domu tez mu oplacaja.
            • Gość: jj Re: Rozbawiłeś mnie tym nie jest słaba IP: *.acn.waw.pl 28.12.07, 20:39
              Masz całkowitą rację, pracowałem w biurze projektów 6 lat, teraz kreślę rysunki
              dorabiając sobie na urlopie wychowawczym (niestety żona zarabia ponad 2,5 raza
              co ja) i widzę że w biurze pozostały tzw "cipy" czyli absolwenci polibudy którzy
              boją się wszystkiego i niedaliby rady pracować w zawodach z dużym kontaktem z
              klientem. Reszta albo nie pracuje już w zawodzie albo sami są sobie sterem i
              okrętem przy czym zajmują się głównie wykonastwem bo tam lepiej się zarabia.
              Ostatnio robilismy projekt dla niemców który im zlecili francuzi ale tylko
              dlatego że na zachodzie nie ma projektantów.
              Myslę że za max 5-7 lat w Polsce bedzie podobnie.
        • Gość: zapp Re: Na podlasiu nie potrzeba bo inzynierowi płacą IP: 217.96.17.* 03.12.07, 13:00
          Bo to właśnie realia Białegostoku - pustynia z pracą, a nawet jak pracujesz to
          za 1/3 tego co w innych miastach...
          • Gość: bambi7 Re: Na podlasiu nie potrzeba bo inzynierowi płacą IP: *.csk.pl 03.12.07, 16:37
            z tą 1/3 normalnych zarobków to mógłbym sięz godzić, bo sam
            zarabiałem przy kosztorysowaniu na etacie..... 690zł netto!! 2 dni
            temu znowu powysyłałem swoje CV do firm w Białym, ale cudów się nie
            spodziewam
        • Gość: bambi7 Re: Na podlasiu nie potrzeba bo inzynierowi płacą IP: *.csk.pl 03.12.07, 16:32
          a może zdradzisz tajemnicę jaka to firma - będę wiedział gdzie nie
          iść.......
      • Gość: Kuba Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.07, 10:18
        Uwa, tak czeka pięć ofert pracy, ale zarobki takie jakie ma cieć w Warszawie.I
        ledwie zdążył skończyć studia, już pracował w Angli.Niewolników potrzebujecie?
      • robert.zimnicki A gdzie to potrzeba inzynierow????? 03.12.07, 10:30
        Bo jakos w lokalnej prasie (oferty pracy w dzienniku axel springer) to glownie
        akwizycja - znaczy sie: inzynier sprzedazy.

        A baza danych o inzynierach i serwisy z ofertami pracy zapodaja tak egzotyczne
        oferty, jak projektowanie turbin i oczywiscie akwizycje. Stad od sierpnia czytam
        te same oferty i pierwsze slysze, ze ktos potrzebuje inzynierow i to w takiej
        ilosci. Czyzby kolejna reklama typu "poczta pantoflowa", to znaczy, ze prace
        dostana tylko przyjaciele i rodzina krolika, ale zeby nie lamac prawa,
        ogloszenie zostalo nadane (zgodnie z zasada: sztuka jest sztuka), a ze jest
        niewiele warte, to juz inna historia.
        • Gość: Smakosz Re: A gdzie to potrzeba inzynierow????? IP: 83.238.171.* 03.12.07, 12:54
          > to znaczy, ze prace
          > dostana tylko przyjaciele i rodzina krolika, ale zeby nie lamac prawa,
          > ogloszenie zostalo nadane (zgodnie z zasada: sztuka jest sztuka),

          W ten sposob Robercie wytlumaczyles sobie, ze to nie Twoja wina, ze to uklady sa
          winne. A tak w ogole to jestes swietny tylko nie masz znajomosci.
        • Gość: dar Re: A gdzie to potrzeba inzynierow????? IP: 194.181.128.* 03.12.07, 13:14
          Instytu Lotnictwa w Warszawie
          KTI Poland w Płocku
          Homag w Środzie WLKP
          Navic w Poznaniu
      • Gość: mno Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.abg.com.pl 03.12.07, 10:34
        W rozwiniętych krajach jest dużo ciekawej pracy dla inżynierów. W Polsce jest z
        tym znacznie gorzej.
      • Gość: nik Gimnazjum IP: *.dmz-eu.st.com 03.12.07, 10:36
        Pies jest w gimnazjum pogrzebany - jak ktoś wybierze klasę
        humanistyczną w liceum, to już nigdy nie zostanie inżynierem.
        • Gość: Rusis Bzdura IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 10:56
          Mam znajomych, którzy są po klasach humanistycznych i z powodzeniem studiują na
          Politechnice. Wszystko jest kwestią chęci i wiary we własne możliwości.
          Większość po prostu po klasie humanistycznej nie wierzy, że podołałoby na
          Politechnice.
      • Gość: u96 noi bardzo dobrze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 10:46
        sam studiuje ciezki kierunek techniczny (AiR) ale byc frajerem dla nikogo nie zamierzam. sam podczas studiow odkrylem w sobie zupelnie inne zainteresowania oprocz tych studiow. i w ich strone postaram sie rowniez isc, zeby miec jakas alternatywe bo to jest wysoce realne, ze w tym kraju jeszcze dlugo zawod inzyniera bedzie malo-platny.

        po prostu duza kase mozna tutaj zarabiac niekoniecznie bedac "mozgiem".
      • Gość: piachoo Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.vline.pl 03.12.07, 10:52
        czy ktos moze mi wyjasnic co autor mial na mysli w tym fragmencie:

        Ale to nie wszystko. - Najlepiej byłoby stworzyć program stypendialny tak jak w USA. Każdy uczeń, który w liceum uczy się matematyki na poziomie rozszerzonym, może otrzymać stypendium. Dzięki temu w USA ok. 30 proc. studentów będzie miało wykształcenie techniczne (w Polsce to 1 proc).

        bo dla mnie wynika z niego, ze 1% studentow w Polsce to przyszli inzynierowie, a to bezedura jakas...

        wyrazy,
        piachoo
        • Gość: licealistka Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.kaskada.net 17.03.08, 19:34
          :D jestem za stypendium, ale od zaraz!
      • Gość: supersonic Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.xdsl.centertel.pl 03.12.07, 10:53
        sranie w banie z tym brakiem inzynierow. za 3 miesiace zdobede
        dyplom, roznioslem/wyslalem ponad 40 CV i listow motywacyjnych i lipa
        • Gość: Drut Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 17:58
          > sranie w banie z tym brakiem inzynierow. za 3 miesiace zdobede
          > dyplom, roznioslem/wyslalem ponad 40 CV i listow motywacyjnych i lipa

          To ze brakuje nie znaczy, ze biora kogo popadnie.
          • Gość: Eeee... Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.bb.sky.com 03.12.07, 18:59
            Jak chce się mieć dobrego inżyniera z doświadczeniem, to trzeba go sobie
            wychować, a teraz firmy ignorują absolwentów i czekają na inżynierów z 10-letnim
            stażem gotowych pracować za 2-3 tysiące złotych brutto.
      • xaliemorph Matematyka plus fizyka to pewna praca 03.12.07, 10:57
        Widzą wszędzie wadyu ale u siebie jak zawsze nie. A dlaczego niektórzy woleli iść na prostsze studia niżby na te obiecujące inżynierskie? Bo te parę lat temu inzynier zarabiał równie male grosze i po prostu nie opłacało się marnować 5 lat życia na ciężkich studiach gdy się miało takie same marne zarobki co po humanistycznej szkole filozofii pompowania koła od roweru.
      • Gość: bacho Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.citynet.pl 03.12.07, 10:59
        Dlaczego nie ma inżynierów. Bo się studentów lekceważy. Dlaczego nie chce się wprowadzić systemu ocen dla prowadzących zajęcia. Zobaczcie co się dzieje na Politechnice Krakowskiej Wydział Mechaniki pod dziekanatem. Dostać się do dziekana czy cokolwiek załatwić w dziekanacie trzeba przyjść conajmniej 4 godz. wcześniej- takie kolejki. Student tu jest tak lekceważony jak chyba na żadnej uczelni, zapomiano kto jest dla kogo.
      • Gość: tegoroczny mgr inz Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.toya.net.pl 03.12.07, 11:05
        ja jestem tegorocznym absolwentem politechniki kierunku biotechnologia wydzial
        Binoz (biotechn i nauk o zywnosci) i jakos nie moge znalezc pracy podobnie jak
        wielu moich kolegow i kolezanek jakos w tej branzy nie ma chyba pracy bo nawet
        jesli ktos z moich znajomych ja znalazl to oczywiscie w zupelnie innym zawodzie
        i wcale nie za dobre pieniadze
        wiec nie piszmy/cie tak ogolnikowo ze inzynier jest dzis bardzo poszukiwany bo
        owszem jest ale tylko po niektorych kierunkach np. po wydzialach mechanicznym
        lub budownictwie, biotechnologia w Polsce to sciema!!! apel do wszystkich
        absolwentow szkol srednich: NIE WYBIERAJCIE BIOTECHNOLOGII !!!
        • Gość: inż Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: 83.238.13.* 03.12.07, 11:16
          Politechniki i ine studia techniczne nie przygotowują studentów do
          pracy w zawodzie jako inżynier czegokolwiek. Nikt nie da komuś po
          studiach czegokolwiek poważniejszego do roboty. A wtedy ile taka
          osoba ma zarabiać? 5000zł netto, więcej za kserowanie i
          podpatrywanie? Obudźcie się bo śpicie a nocnik pod łóżkiem pełny.
        • xaliemorph Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca 03.12.07, 11:47
          I taka prawda o Polsce. Bo Polska gospodarka nie myślą techniczną stoi a tanią siłą roboczą i wiecznym handlem. Niestety jak tak dalej pójdzie obudzimy się z ręką w nocniku i będziemy płatnikami brutto wszelkich technologii.
      • stachu44 Matematyka, fizyka to pewna praca - a co z religia 03.12.07, 11:16
        Odstawili matematyke w gimnazjach i liceach i wyniki sa!
      • Gość: Smakosz Matematyka plus fizyka to dobre zarobki IP: 83.238.171.* 03.12.07, 11:27
        W ostatnim tygodniu ogladalem ranking najlepiej platnych zawodow w Niemczech
        opublikowany przez dziennik "Die Welt".

        Oto ktore zawody za tam nalepiej platne:

        1. Chemik
        2. Matematyk
        3. Inzynier budowy maszyn (Maschinenbauingenieur)

        Leakrz i prawnik byli w drugiej piatce.
        Rowniez w Polsce inzynierowie maja najwyzsza srednia z wszystkich zawodow.

        • Gość: inz. Re: Matematyka plus fizyka to dobre zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 11:50
          > Leakrz i prawnik byli w drugiej piatce.
          > Rowniez w Polsce inzynierowie maja najwyzsza srednia z wszystkich zawodow.

          Tak? No to nie z rankingow, tylko z zycia w Polsce (rodzina, znajomi, znajomi
          znajomych ;) ), calkowite (legalne i nielegalne) przyblizone zarobki netto PLN/mc.

          1. Notariusz 30 000
          2. Wlasciciel knajpy 20 000
          3. Handlarz samochodami 15 000
          4. Operator sprzetu budowlanego 9 000
          5. Ginekolog 8 000
          6. Menedzer w koncernie zagr. 8 000
          7. Facet od wykanczania wnetrz 5 000
          8. Fryzjerka 4 000
          9. Niewykw. robotnik bud. 4 000
          10. Inzynier informatyk 4 000
          11. Inzynier bud. 3 000
          12. Inzynier elektronik 2 000

          Potem to juz najgorsza "holota":

          13. Asystent na politechnice 1 700
          14. Nauczyciel 1 200

          • Gość: Konstruktor Re: Matematyka plus fizyka to dobre zarobki IP: 62.242.2.* 03.12.07, 12:18
            Ja wyjechalem z kraju bo zarabialem mniej niz moja kuzynka (mlodsza
            ode mnie o 3 lata), ktora pracuje jako fryzjerka. W niewielkim
            miescie Nysa (ok 45 tys. mieszkancow). Inzynier moze liczyc na 1500,
            2000 (jak pozjadal wszytskie rozumy i ma 20 lat doswiadczenia) 2500-
            3000 jak ma stanowisko kierownicze. Natomiast fryzjerka ktora nie
            praucje 5 lat w zawodzie ma oficjalnie ponad 3 tys. (co sobie dorobi
            strzygac w domu to inna bajka) - i mi kuzynka mowila zebysm sie
            przekfalifikowal i razem zaklad odlozymy. No nic chyba tak zrobie
            jak do Polski zjade.
          • Gość: Smakosz Re: Matematyka plus fizyka to dobre zarobki IP: 83.238.171.* 03.12.07, 12:51
            No, to porownanie jest calkowicei pozbawione sensu.

            Notariusz w kazdym kraju zarabia lepiej niz osoby na etacie, tak samo handlarz
            samochodami i wlasciciel knajpy.

            Nie wiem czego chcesz przez Twoja liste dowiesc. To jest porownywanie gruszek z
            jablkami. Moze dodasz jeszcze prezesa banku i pilkarza reprezentacji narodowej?
            • Gość: chickenrun Re: Matematyka plus fizyka to dobre zarobki IP: *.autocom.pl 03.12.07, 22:29
              Synu, wierz mi w USA uwiarygadniasz podpis w supermarkecie za grosze :-)
              Ale Stany to wolny kraj, ... Spytaj co oni zrobili aby przeciwstawić się
              Holocaustowi.
          • Gość: mbs Re: Matematyka plus fizyka to dobre zarobki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.07, 13:30
            he he he smiac mi sie z was chce jak to czytam bo widze że dla
            większości to kasa jest podstawowym czynnikiem decydującym co
            chcecie z życiem robić. Powodzenia w życiu, frustraci. Nie rozumiem
            was ani troche, no ale ja nigdy nie byłem biedny i nigdy mi
            pieniędzy nie brakowało...
            • Gość: Gosc Re: Matematyka plus fizyka to dobre zarobki IP: *.net89.kollegie6400.dk 03.12.07, 20:37
              no to zycze ci zeby ci zabraklo ktoregos pieknego dnia i wtedy nas
              zrozumiesz:)
        • Gość: . Re: Matematyka plus fizyka to dobre zarobki IP: *.gsp.bellsouth.net 03.12.07, 14:23
          > 3. Inzynier budowy maszyn (Maschinenbauingenieur)
          to tlumaczy sie na inzynier mechanik, budowa maszyna do jeden z wielu kierunkow
          na wydziale mechanicznym. Tluemacznie doslowane przekreca sens.
          • Gość: Smakosz Re: Matematyka plus fizyka to dobre zarobki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 17:54
            > > 3. Inzynier budowy maszyn (Maschinenbauingenieur)
            > to tlumaczy sie na inzynier mechanik, budowa maszyna do jeden z wielu kierunkow
            > na wydziale mechanicznym. Tluemacznie doslowane przekreca sens.

            Masz rację.
      • Gość: anoonymous Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.dip.t-dialin.net 03.12.07, 13:19
        Nalezy pamieac ze to nie Matematyka + Fizyka tylko
        Technolgia + Informatyka. W USA wiekszosc obliczen Fizykow Teoretykow
        skaluje sie w mocy komputerowej ponizej inzynierow.
        W Polsce wydaje sie ze dostep do prostych programow Liecealnych,
        Matematyczno-Fizycznych, i Inzynierkich ja Mathlab lub MAthematica
        jest bardzo ograniczony. Podobnie jak do SUpercomterow jak Cray X
        albo SP-2. Programowanie rownolegle i vektorowe jest zle albo
        w cale wykladane.
        Inzynier Amerykanski moze zasymulowac statyke Mostu lub
        prace pracesora podczas kiedy Polski Fizyk nie moze
        rozwiazac rownia rozniczkowego czastkowego (np. przewodnictwa
        cieplnego) w 3 wymiarach.
        • Gość: Macho Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.Red-81-36-2.dynamicIP.rima-tde.net 03.12.07, 15:32
          Czemu się dziwisz skoro w Polsce na superkomputerach gra się w pasjansa, gada na
          GG lub sciąga z Emula.
        • Gość: Drut Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 20:34
          No, to jest juz kompletny belkot. Chłoptaś, ty nie masz pojecia o czym piszesz.
          Widac, ze nie miales nigdy stycznosci z fizykami ani inzynierami.
          A myslisz, ze jak sie liczy mosty u nas? Na liczydle?
          Przeczytales w jakiejs kolorowej gazecie artykul ktorego na dodatek nie
          zrozumiales i postanowiles na ten temat zabrac glos.

          >Inzynier Amerykanski moze zasymulowac statyke Mostu lub
          >prace pracesora podczas kiedy Polski Fizyk nie moze
          >rozwiazac rownia rozniczkowego czastkowego (np. przewodnictwa
          >cieplnego) w 3 wymiarach.
      • Gość: itworker Gorzkie slowa... IP: *.e-wro.net.pl 03.12.07, 13:34
        Nie polecam nikomu, w szczegolnosci branzy IT. Ja jeszcze w tym jestem, ale za pare lat porzuce ta branze, przestawie sie na cos latwiejszego, cos, czego nie da sie zlecic Chinczykom, wymaga mniejszego wysilku, nie wymusza bycia ciagle na topie, itd.
        Jako IT nie wezmiesz "nawet" jakies lapoweczki, zwiekszajacej dochody - bo i niby od kogo i za co?

        Wiecie co sie robi z 40 letnim inzynierem?
        Zmienia sie na lepszy model. Mlodziez o tym wie, i ANI TROCHE sie nie dziwie, ze nikt na to nie pojdzie.
      • Gość: spoko_gosc Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: 212.30.215.* 03.12.07, 14:12
        Krotka historyjka.

        Przed 3-ma laty moja zona ukonczyla studia magisterskie na jednej z
        polskich politechnik - na wydziale, ktory we wszystkich rankingach
        krajowych jest od lat uwazany za numer 1. Ukonczyla te studia na
        swoim roku z 1-sza lokata: dyplom celujaco, studia celujaco, egzamin
        koncowy celujaco. Nagroda rektora, jakies odznaczenie i tak dalej.
        Zgadnijecie, no, przyjaciele, ilu przedstawicieli firm bylo na sali
        i podeszlo z ofertami pracy? Co zrobila uczelnia, zeby zatrzymac
        absolwenta uznanego czarno na bialym za wybitnego? Odpowiedzi: zero
        i nic. Tak tez, drodzy polscy przedsiebiorcy oraz uczelnie, calujcie
        przyslowiowego psa w nos. Teraz wlasnie zaczynacie odcinac kupony od
        swojej skandalicznie biernej postawy ostatnich lat. A bedzie gorzej,
        duzo gorzej, bo coraz mlodsi chca coraz wiecej kasy za coraz mniej
        kwalifikacji, ha ha, ale to juz nie moj problem.
        P.S. Zoan pracuje jakos specjalista w firmie bedacej jednym ze
        swiatowych liderow w swojej branzy. Oczywiscie - daleeeeko od Polski
        (i nie jest to u.k. ani sasiednie wysepki).
        • Gość: / Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 14:29
          Odnoszę wrażenie, że jesteś co najwyżej absolwentem gimnazjum. Jakiś taki infantylny ten twój tekst.
          • Gość: miecio Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: 213.25.153.* 03.12.07, 14:33
            tez to chciałem zauważyć , gość jest taki jakiś infantylny pewnie po marketingu :D
            • Gość: supersonic Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.xdsl.centertel.pl 03.12.07, 15:05
              no i ocene celujaca da sie dostac na tej uczelni :D
              • Gość: abo Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.adsl.alicedsl.de 03.12.07, 22:31
                oj wierzcie mi, gdy dowiedziałem się, że teraz na UW stawiają oceny celujące to
                byłem w szoku ;)
            • Gość: spoko_gosc Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: 212.30.215.* 03.12.07, 16:42
              > tez to chciałem zauważyć , gość jest taki jakiś infantylny

              I bardzo dobrze, "powazni" i "dojrzali" to zazwyczaj beznadziejni
              nudziarze, z ktorymi wspolpraca to koszmar. Miast wylewac tu swoje
              osobiste odczucia co do formy wypowiedzi, raczej zastanowcie sie,
              powazni specjalisci, czy przypadkiem nie mam racji?

              Bo ja powtarzam - polscy przedsiebiorcy zdaja sie skarzyc, ze malo
              chetnych teraz do roboty; a gdzie oni byli przed 3-ma laty? Ktos
              powie - praca sama nie lata za absolwentem (niczym te dokumenty za
              kapralem ze Szwejka), ale ja mowie, ze... owszem, powinna.
              • Gość: / Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 16:48
                Zaraz nudziarze, po prostu jako inżynierowie zaraz wychwytujemy pewne nieścisłości. ;)

                • Gość: spoko_gosc Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: 212.30.215.* 03.12.07, 17:39
                  A jakaz to niescislosc wacpan wylapaliscie? Umieram z ciekawosci.
                  • Gość: / Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 18:54
                    Najlepsi absolwenci roku raczej bez problemu podejmują studia doktoranckie, o ile rzecz jasna chcą. Ktoś kto ukończył studia z najlepszą lokatą powinien być na tyle rozgarnięty by wiedzieć, ze nikt go za rękę prowadził nie będzie. Czego zatem oczekiwała Twoja żona?

                    Studenci ostatniego roku, o ile są naprawdę dobrzy, mają rozeznanie rynku zdobyte choćby w trakcie praktyk. Doświadczenie to skutkuje tym, że nikt naiwnie nie sądzi, że ustawi się po niego kolejka chętnych. Dla ewentualnego pracodawcy ważniejszy może być udział kandydata w realizacji ciekawych projektów, aniżeli dyplom z najlepszą nawet oceną.

                    Twój sposób argumentacji rozmija się z tym, czego zwykło się oczekiwać od inzyniera, czyli analitycznego umysłu, racjonalności w podejściu do problemu i umiejętności wyciągania wniosków na podstawie obserwowanej rzeczywistości.

                    A Twojej żony z jej podejściem także bym nie zatrudnił.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: przemekthor Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.dsl.dynamic.simnet.is 03.12.07, 20:42
                      Piekny wyklad, tylko ze nie za bardzo ma sie do tego, co ja
                      napisalem. Temat artykulu - brakuje inzynierow. Ja na znanym
                      przykladzie pokazuje, jaka moze byc tego przyczyna.
                      Podejscie mojej zony bylo takie, skoro juz o tym mowa, ze konczac
                      studia miala juz za soba 2-letnia, udokumentowana praktyke w
                      zagranicznej firmie, za granica, rzecz jasna. Odbierac dyplom
                      byla... na urlopie, bo prace inzyniera dostala juz na dlugo przed
                      odebraniem dyplomu.
                    • Gość: brudzio Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.07, 20:48
                      Może i ty byś jej nie zatrudnił. Ale w skali makro jakie to marnowanie ludzkiego
                      kapitału? Stać nas na to?

                      Poza tym, skoro znalazła świetna pracę za granicą, czemu pokutuje przekonanie,
                      że skoro znakomita absolwentka nie znalazła pracy w kraju, to jest nierozgarnięta?
        • Gość: ... Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.gsp.bellsouth.net 03.12.07, 14:42
          > swiatowych liderow w swojej branzy. Oczywiscie - daleeeeko od Polski
          > (i nie jest to u.k. ani sasiednie wysepki).

          Islandia fatkycznie nie jest sasiednia wysepka, ale nie jest to tez California

          Moral jest taki: nie martwcie sie o przedsiebiorcow, martwcie sie o samych
          siebie, umiejetnosc sprzedania swoich mozliwosci okaza sie po kilku latach duzo
          wazniejsza niz studia, kierunek, oceny i inne tego typu detale. Zatrudniajacy
          nie szukaja geniuszy, wystarcza im przecietnie uzdolnieni, ktorym mozna zaufac,
          z ktorymi mozna sie dobrze zrozumiec, ktorzy beda dobrym materialem na team
          player itd.
      • Gość: qe Niemcy czekają na polskich inżynierów IP: *.adsl.inetia.pl 03.12.07, 14:49
        i oferują przyzwoite pensje , Polska to kraj sklepików i barów z
        piwem
        • Gość: Macho Re: Niemcy czekają na polskich inżynierów IP: *.Red-81-36-2.dynamicIP.rima-tde.net 03.12.07, 15:30
          Niemcy to niech się z najpierw angielskiego nauczą, bo w przeciwnym razie
          zostaną ominięci szerokim łukiem.
          • Gość: mbs Re: Niemcy czekają na polskich inżynierów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.07, 16:25
            widać że musisz sie jeszcze troche pokory nauczyć zanim za granice
            wyjedziesz bo jak tak gdzieś pojedziesz z nastawieniem: pierdze wam
            w twarz to w najlepszym razie ciebie wszyscy bedą omijać szerokim
            łukiem a w najgorszym wtłuką ci jacyś neonaziści czy inni narodowcy.
            Chyba że tutaj tak chojraczysz a jak za granice pojedziesz to
            spuścisz z tonu.
            • Gość: Macho Re: Niemcy czekają na polskich inżynierów IP: *.123.135.62.dyn.user.ono.com 03.12.07, 22:38
              Tak durnej odpowiedzi już dawno nie widziałem na tym forum.
        • Gość: gośc Re: Niemcy czekają na polskich inżynierów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.08, 13:59
          Czy czekają też na matematyków?Jestem magistrem matematyki,bardzo dobrym
          nauczycielem o wieloletnim doświadczeniu.Szukam dodatkowej pracy już 8 miesięcy
          i nic.Zapominacie Panowie w tej dyskusji,że ludzie matematyki sami się nie
          nauczą-są do tego potrzebni dobrzy nauczyciele a nie taki,który zadanie rozwiąże
          i nic nie wytłumaczy.Generalnie,w naszym kraju nie szanuje się kapitału
          ludzkiego.Powiecie,że nie potrafię się reklamowac!To oprócz wysyłanie CV i listu
          motywacyjnego i wysiadywania przed komputerem co mam jeszcze robic?Zareklamuję
          zatem siebie na tym forum-eseje matematyczne na blogu Pinger.pl "liwana".Może
          ktoś przeczyta i skontaktuje się ze mną.Aha,znam jeszcze trzy obce języki-wynika
          z tych Waszych dyskusji,że jestem kompletny głąb ale może mnie ktoś nauczy i
          pomoże co mam jeszcze robic?
      • Gość: inżynier Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.pronet.lublin.pl 03.12.07, 15:55
        Jest taka niby nowoczesna firma - PZL Świdnik ( dla niewiedzących -
        produkuje śmigłowce), której się wydaje, że poszukuje inżynierów. Na
        targach pracy zapytałem przedstawicieli tejże ile płacą inżynierowi.
        Najpierw zaczęli coś kręcić, w końcu przyparci do muru oświadczyli,
        że u nich inż. z 10. letnim stażem zarabia 1800 zł brutto( sic!).
        Tego się nawet nie chce komentować
      • Gość: gosc Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.socal.res.rr.com 03.12.07, 16:41
        pare glosow bylo na temat inzynierow w USA i ich zarobkow, jezeli
        chodzi o inzynierow budowlanych(tzw structure eng)to oni zarabiaja
        dosyc dobrze okolo 100 tys rocznie po 3-4 latach pracy, i wielu z
        nich ma swoje firmy.
        • Gość: spoko_gosc Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: 212.30.215.* 03.12.07, 17:44
          Zgadza sie, inzynier B.Sc. dostaje na wjazd ok 5000-6000 baksow na
          miesiac, przy czym jadac na kontrakt zagraniczny spokojnie dwa razy
          wiecej. Moze zarobic jeszcze wiecej robiac nadgodziny (co zwykle
          robi, wiekszosc amerykanskich inzynierow, ktorych znam pracuje 6 dni
          w tygodniu po 10 godzin).
      • Gość: starycynik Co pisala Gazeta Wyborcza - Praca 15 lat temu. IP: *.dhcp.uno.edu 03.12.07, 17:13
        "Po co nam tyle Politechnik? Dzis wszystko produkuja maszyny, a
        maszyny tez produkuja maszyny. Czlowiek jest tylko od tego aby
        sprzedawac i kupowac..."

        To jest rezultat a nie kryzys jak mawial Kisiel
        • vlad4 Re: Co pisala Gazeta Wyborcza - Praca 15 lat temu 04.12.07, 10:17
          niesamowity z ciebie debil.. od razu widac ze jakąś wyższa szkołę lansu i bansu
          konczyłes..
      • olias Matematyka plus fizyka to pewna praca 03.12.07, 17:53
        trzeba było płacić inżynierowi ćwoki!
        w latach 90-tych płacono niesamowiete pieniądze komiwojażerom,
        zwanym z angielska "marketingowiec" No i się młodzież rzuciła na te
        dziwaczne studia Marketing i Zarządzanie. Bo jaki idiota pójdzie na
        ciężkie studia politechniczne by potem zarabiać marne grosze. Ci co
        już byli tymi inż a znali trochę angielskiego wsiedli w samolot i
        fruu ... na wyspy. Bo tam płacą pensję. Nie jałmużne, ale pensję. A
        wam, ćwoki zostały nadwyzki specjalistów od zarządzania i marketingu.
        • Gość: Drut Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 17:57
          > wam, ćwoki zostały nadwyzki specjalistów od zarządzania i marketingu.

          Komu zostały te nadwyżki. Kogo masz na mysli piszac Wam? Chyba powinno być "nam"?
      • Gość: / Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 18:53
        Najlepsi absolwenci roku raczej bez problemu podejmują studia doktoranckie, o ile rzecz jasna chcą. Ktoś kto ukończył studia z najlepszą lokatą powinien być na tyle rozgarnięty by wiedzieć, ze nikt go za rękę prowadził nie będzie. Czego zatem oczekiwała Twoja żona?

        Studenci ostatniego roku, o ile są naprawdę dobrzy, mają rozeznanie rynku zdobyte choćby w trakcie praktyk. Doświadczenie to skutkuje tym, że nikt naiwnie nie sądzi, że ustawi się po niego kolejka chętnych. Dla ewentualnego pracodawcy ważniejszy może być udział kandydata w realizacji ciekawych projektów, aniżeli dyplom z najlepszą nawet oceną.

        Twój sposób argumentacji rozmija się z tym, czego zwykło się oczekiwać od inzyniera, czyli analitycznego umysłu, racjonalności w podejściu do rzeczywistości i umiejętności wyciągania wniosków na podstawie obserwowanej rzeczywistości.

        A Twojej żony z jej podejściem także bym nie zatrudnił.

        Pozdrawiam
        • Gość: orient Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 21:37
          Od inżyniera można też wymagać aby upewnił się, czy nie wypuszcza posta poraz
          kolejny. Może, poza inzynierem informatykiem z szamponem w ręce ;-)
      • Gość: student88 Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 19:29
        Jestem na pierwszym roku elektrotechniki. i zdziwiła mnie tak mała ilość
        materiału jaki przerabiamy, cały czas myślałem, że na studiach technicznych
        trzeba się dużo uczyć, a mam praktycznie więcej czasu niż w liceum. Może
        dlatego, że stopniowo zmniejsza się ilość godzin np. fizyki czy matematyki?
        Chyba z politechnik robią się powoli szkoły na poziomi technikum.
        • Gość: hahary Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.07, 20:02
          Spokojnie kolego, ja jak bylem na 1 roku elektrotechniki, to tylko liczyla sie
          fizyka i matematyka, czas wolny tez byl. Jak juz pewnie koledzy z twojego roku
          zdazyli zauwazyc to jest to wyrownywanie poziomu roznych szkol z ktorych
          jestescie. Poczekaj na 2 semestr i na takie przedmioty jak materialoznastwo,
          teoria obwodow oraz podstawy elektromagnetyzmu, na ilosc wolnego czasu nie
          bedziesz narzekal, obiecuje ci to.
          • Gość: Konstruktor Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.net89.kollegie6400.dk 03.12.07, 20:59
            Materialoznawstwo to byl jeden z moich ulubionych przedmitow bardzo
            ciekawy. A teoria obwodow (co prawda ja bylem na mechanicznym ale na
            AiR i obwody mielismy) to jest rzeczywiscie ciezkie ale do
            nauczenia. Wydaje mi sie ze u nas zle jest ciagle podejscie do
            nauczania przez wykladowcow. Nie wiem jak jest teraz ale jak ja
            studiowalem (prawie 10 lat temu na pierwszym roku mielismy Pascala)
            i wyklad to bylo jakies bredzenie sam nie wiem o czym (bylem po
            ogolniaku) a na cwiczeniach pan doktorant wstal cos tam pogryzmolil
            po tablicy i kazal nam napisac program liczacy rownania kwadratowe.
            A gdzie przedstawienie skladni jezyka jakim jest Pascal, gdzie
            jakies przyblizenie go studnetowi. Omowienie co sie wykonuje jaka
            komenda. Ja ledwo wtedy umialem poslugiwac sie edytorem tekstu i cos
            wiedzialem o arkuszu kalkulacyjnym (i to bardzo podstawowe rzeczy)
            bo tylko tego nauczono mnie w ogolniaku - komputery w domach wtedy
            to byla rzadkosc (jak ktos mial commodore to byl gosc). I potem
            nauka tego pascala wygladala tak ze 90% sciagalo programy od 10% z
            ktorych 5% umialo cos zrobic a kolejne 5% mialo jakies dojscia do
            chlopakow z wyzszych lat. Na 4 raku bylem na wymianie w niemczech i
            tam nauczanie C++ wygladalo tak ze najpierw wylozono nam skladnie,
            komendy itp itd potem wdrozono nas do poslugiwania sie od prostych
            przykladow po trudniejsze i ja laik (bo z Pascala nic nie umialem)
            sie jako tako tych podstaw nauczylem i cos potrafilem potem zrobic.
            Nauke pisania i czytania w przedszkolu tez sie zaczyna od poznawania
            literek i nasi wykladowcy powinni wiedziec ze na studia inzynierskie
            ida nie tylko ludzie po technikach elektronicznych ktorzy maja
            programowanie.
            • Gość: hajo Gdzie Ty studiowałes??? Takie dno? IP: *.acn.waw.pl 29.01.08, 13:39
              Gość portalu: Konstruktor napisał(a):

              > prawie 10 lat temu na pierwszym roku mielismy Pascala

              > Ja ledwo wtedy umialem poslugiwac sie edytorem tekstu i cos
              > wiedzialem o arkuszu kalkulacyjnym (i to bardzo podstawowe rzeczy)
              > bo tylko tego nauczono mnie w ogolniaku - komputery w domach wtedy
              > to byla rzadkosc (jak ktos mial commodore to byl gosc).

              ??? 10 lat temu u mnie w ogólniaku na prowincji wszyscy posługiwali się
              notatnikiem, wordem, excelem itp. A w klasach informatycznych jeszcze mnóstwem
              innych programów oraz programowali w Pascalu. Wiele osób miało w domu peceta.

              Gdzie Ty chodziłeś do szkoły, że niczego Was nie nauczono?

              > A gdzie przedstawienie skladni jezyka jakim jest Pascal, gdzie
              > jakies przyblizenie go studnetowi.

              Mieliście na studiach tak niesamodzielnych studentów?
              Tak niesamodzielni studenci i w pracy sobie nie poradzą.

              W Niemczech prowadzi sie studenta za rączkę, gdy i tak wiadomo, że nic z niego
              nie będzie, a studiować ma prawo każdy. Potem i tak się sprowadzi bystrych i
              samodzielnie myślących absolwentów z Polski czy innych państw. A Niemiec będzie
              "jedynie" zarządzał.
        • Gość: antos Bo to łatwy kierunek w porównianiu IP: *.jmdi.pl 03.12.07, 22:30
          do elektroniki , chemii czy fizyki.
        • Gość: ziomek Re: Matematyka plus fizyka to pewna praca IP: *.ds14.agh.edu.pl 13.01.08, 14:43
          to poczekaj na teorię pola elektromagnetycznego

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka