Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Coraz więcej Polek rodzi w Irlandii

      • Gość: anton raczej tendencyjne spojrzenie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.12.07, 15:14
        Moja zona urodziła na Karowej w W-wie 3 dzieci. Byłem przy
        wszystkich porodach. Płaciłem za obecnośc (cyba ok 400zł) ale
        opieka była swietna.Zresztą z tego co wiem nie we wszystkich
        szpitalach sie płaci. Moze znajome tej Pani rodziły w Polsce w
        skandalicznych warunkach i stąd takie spojrzenie. Wg mnie porodówki
        to jedne z najlepszych oddziałów. Dzieki Owsiakowi i innym są dobrze
        wyposażone - przynakmniej ja to tak widzę.
      • Gość: P.L. Gowno prawda IP: 213.190.135.* 05.12.07, 15:38
        Przepraszam za wyrazenie, ale flaki mi sie wywracaja jak takie tepe
        artykuly czytam!!! Rodzilam (coreczke)w Narodowym Szpitalu
        Polozniczym w Dublinie (Niby najlepszy) przy Holles Street i (synka)
        w przecietnym panstwowym szpitalu we Wroclawiu. Ten pierwszy do tego
        drugiego sie nie umywa. Owszem wszyscy sa uprzejmiejsi i atmosfera
        nieco milsza w Irlandzkim szpitalu ale warunki to raczej jak w
        szpitalu polowym. I te kotarki pozalowania godne. Sprzet jeszcze
        bardziej przestarzaly niz nasz, no nie mowiac juz o higienie i
        olbrzymich grupach wizytatorow przesiadujacych do poznych godzin
        nocnych. Za polprywatny pokoj (czyli 6 kobiet w sali zamiast 12)
        moja ubezpieczalnia musiala zaplacic szpitalowi po 520 euro za
        nocleg. W polsce za 2 osobowa sale nie placilam grosza. Nie mowiac
        juz o wykrztalceniu medycznym pracownikow sluzby zdrowia w Irlandii.
        Przyszlam z ospa wietrzna do szpitala bedac w 1 trymestrze ciazy, a
        oni bezradnie rozlozyli rece i odeslali mnie do domu ze srodkami
        przeciwbolowymi - pelna zenada!!!
        Porod w Irlandii zdecydowanie odradzam. Co jak co ale sluzba zdrowia
        tu lezy i kwiczy!
        • Gość: Ktos Re: Gowno prawda IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 11.12.07, 13:04
          Według mnie to jestes kaprysna osoba i w dodatku niedojrzala. Co myslalas..?? Ze
          podadza ci jakis antybiotyk na ospę?? glupia jestes i tyle!!! To twoje
          niedbalstwo doprowadzilo do ospy. Dlaczego nie pilnowalas sie aby nie zarazic
          sie ospa?? Winna jestes sama sobie!!! A co do sprzetu to chyba masz jakies swoje
          widzimisi. W Irlandii sprzet jest bardzo dobry i chyba zapomnialas, ze oni maja
          bardzo duza pomoc z UNI w przeciwienstwie do Polski. Zanm kilkanascie dziewczyn
          rodzacych w Irlandii i zadna nie mowi takich pierdół jak ty...chyba jednak
          powinnas sie leczyc bo cos masz z psychika ;-)))))). Przypuszczam, ze jestes
          jedna z najbardziej upierdliwych pacjentek jakie spotkalam hehehehe
      • Gość: Masio Re: Coraz więcej Polek rodzi w Irlandii IP: 86.43.90.* 05.12.07, 16:47
        pare miesiecy temu urodzila mi sie corka w Cork Maternity Hospital - mielismy
        polska polozna co bylo dla nas szokiem. Z samego porodu bylismy bardzo
        zadowoleni, z dwoch dni po - rowniez. Duzym minusem niestety jest brak
        dokladniejszych badan np. krwi czy szczepien - np. w IE nikt sie nie szczepi na
        zoltaczke w tym noworodki. Na szczepienie przeciwko gruzlicy dla malej czekamy
        juz 5 miesiecy, lekkie przegiecie...
        • monika_irl Re: Coraz więcej Polek rodzi w Irlandii 21.12.07, 17:15
          Gość portalu: Masio napisał(a):

          > Duzym minusem niestety jest brak
          > dokladniejszych badan np. krwi czy szczepien - np. w IE nikt sie
          nie szczepi na
          > zoltaczke w tym noworodki. Na szczepienie przeciwko gruzlicy dla
          malej czekamy
          > juz 5 miesiecy, lekkie przegiecie...

          na zoltaczke nie szczepi sie obowiazkowo ale jezeli chcesz
          zaszczepic to nie ma najmniejszego problemu, ja szczepilam swoje
          dziecko i dostala dokladnie ta sama szczepionke jak przy pierwszej
          dawce w PL.
          a co do gruzlicy to trzeba samemu zadzwonic do najblizszego Health
          Centre, tam podaja daty kiedy odbywaja sie szczepienia na gruzlice i
          idzie sie bez jakiej kolwiek rejestracji.
          Troche dobrej woli i wszystko okazuje sie ze jest :)
      • Gość: sylwiani Coraz więcej Polek rodzi w Irlandii IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.12.07, 11:11
        rodziłam trzy razy w Polsce, miałam o wiele lepszą opiekę niż opisana w artykule
        (po porodzie sale 6 osobowe?!!!) za dwa ostatnie nie płaciłam ani grosza, więc
        czego tu zazdrościć?
        tego, że po odejściu wód tak długo trzymają bez pomocy?
        ciekawa jestem jakie pojęcie ma autor tego artykułu o porodzie :(
      • hanalui Coraz więcej Polek rodzi w Irlandii 07.12.07, 12:00
        Ja rodzilam w Irlandii i tez bardzo jestem zadowolona zarowno z
        porodu jak i z opieki nad ciezarna oraz z opieki poporodowej nad
        matka i dzieckiem, a dodam ze nie obylo sie bez kaplikacji wiec
        akurat wiem jak to wtedy wyglada.

        Zanim cokolwiek zacznie sie porownywac do tego jak w Polsce moze
        wartaloby przygladnac sie jak to wyglada w innych krajach
        europejskich i nie europejskich. Bo niby dlaczego wszystko
        porownywac do tego co jest w Polsce, moze prownac to z Francja,
        Anglia, Hiszpania, bo przeciez Polska to nie pepek swiata.I co sie
        okaze? Ze zdrowa ciaza prowadzona jest wszedzie bardzo podobnie jak
        w Irlandii, nie wymaga az tylu badan i zagladan jak ma to miejsc w
        Polsce. Dlaczego w Polsce tak wyglada? Bo lekarze wymyslaja choroby
        pacjentkom by przyszly jeszcze raz i znowu zostawily kase.
        Nie oszukujmy sie, 90% ciaz w Polsce kontroluje panstwowa
        przychodnia i prywatny lekarz i to ten ostatni ma decydujace zdanie.
        Proponuje poczytac watki dotyczace ciazy. Wiekszosc z tych badan
        wykonywanych jest zupelnie niepotrzebnie, kobiety faszerowane sa
        farmaceutykami tez niepotrzebnie, nikt im nie mowi ze leki na
        podtrzymywanie ciazy brane przez prawie kazda dziewczyne na wszelki
        wypadek moga uszkadzac plod.
        Czy ktos sprawdzil na ile tych wspaniale kontrolowanych ciaz rodzi
        sie dzieci z wadami serca ktorych nie wykryto czy jakimis innymi
        ktore mozna bylo dostrzec w okresie plodowym? Sama znam taki
        przypadek. Dziewczyna z Irlandii uciekla do Polski ze bedzie miec
        lepsza opieke i dopiero po 3 mies od urodzenia sama zauwazyla ze z
        dzieckiem cos nie tak, po badaniach wyszlo ze ma dziury w sercu i do
        konca z;ycia bedzie skazane na rozrusznik serca.
        W Irlandii natomiast jesli faktycznie cos jest nie tak to lekarze
        staja na glowie, wykonuja badania, zalecaja testy itd. Fakt nie
        ratuje sie ciaz przed 12tyg gdyz uwaza sie ze organizm wie lepiej
        (no chyba ze to juz drugi raz).
        To samo pozniej z dzieckiem. Jesli cos nie tak jest alarm i wielu
        lekarzy z danej drobnej dzialki zajmuje sie dzieckiem, natychmiast
        wykonywane sa badania, wyniki sa za moment i zalecana jest terapia.
        I nikt dziecka nie zabiera od matki, jesli to nie jest bardzo
        konieczne, to matce przynosza wszystko co konieczne. Ja mialam
        inkubator przy moim lozku, polozna na dzwonek przychodzila mi
        podawac dziecko do karmienia, a potem wizyty po kilka razy w
        tygodniu w ramach nadzoru i kontroli czy wszystko OK. To ja juz ich
        mialam dostyc i uwazalam ze tego wszystkiego za duzo i chcialam w
        koncu zostac sama z dzieckiem :D

        A teraz najlepsze na koniec.
        Kolezanka ktora tu rodzila pojechala do Polski na swieta. Dziecko
        przeziebilo sie wiec poszla do lekarza prywatnego i potem do
        kontroli bo bralo antybiotyki. Na kontrolnej wizycie okazalo sie ze
        dziecko super, zdrowe, swietnie. A potem pediatra stwierdzil ze
        jednak zauwazyl ze dziecko zezuje wiec trzeba to skontrolowac u
        okulisty. Cos nie tak ze skora wiec zapisal sterydy, inne na glowke,
        inne na pupe inne na busie, no i oczywiscie wizyte u dermatologa.
        Potem stwierdzil ze dziecko przechyla glowe wiec to pewnie juz krecz
        i trzeba do neurologa i rehabilitanta, no i jeszcze cos nie tak z
        bioderkami, jedno sie zapada (nota bene bioderka byly juz
        kontrolowane i wszystko z nimi w najlepszym porzadku) Oczywiscie do
        kazdego ze znajomych specjalistow zdecydowala sie kolezanke umowic,
        bo wszystkie to powinno sie skontrolowac.
        I tak moja kolezanka z przeziebionym i zdrowym juz dzeickiem poszla,
        a gdy wychodzila okazalo sie ze dziecko ma krecze, krzywe bioderka,
        zeza i straszne choroby skorne. A wszystko to poto zeby wyludzic
        kase.
        Bo zarowno baba w ciazy jak i potem swieza matka to dobra krowa do
        wydojenia z kasy dla polskich lekarzy, wystarczy tylko ja postraszyc
        ze z dzieckiem cos nie tam.
        • holka77 Re: Coraz więcej Polek rodzi w Irlandii 07.12.07, 12:30
          Przeczytałam ten artykuł i podziwiam dobry nastrój autora, który nie ma żadnych
          problemów z uproszczaniem sytuacji i przedstawianiem jej w biało-czarnych
          barwach. Uproszczenia oczywiście działają na niekorzyść polskiego podwórka.
          Operuje się, jak to zwykle bywa, zasłyszanymi potocznymi opiniami, które mielą
          te same treści. Znowu dają o sobie znać nasze narodowe kompleksy? Szkoda, że tak
          naprawdę ani bohaterki, ani osoba pisząca nie mają pojęcia o tym, jak wygląda
          obecnie poród w znakomitej większości polskich szpitali.W tej relacji nie
          znajduję żadnych pozytywnych stron rodzenia w irlandzkim szpitalu. Odnoszę wręcz
          wrażenie, że pacjentki traktowane są przedmiotowo i zupełnie im to odpowiada.
        • Gość: max Re: Coraz więcej Polek rodzi w Irlandii IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 19.05.08, 17:42
          chyba na glowe padlas?? Nic tylko jadem pluc na Polske i polska sluzbe zdowia!
          Po pierwsze- nie wiem skad masz informacje, ze prawie wszystlkie dziewczyny w PL
          biora leki na podtrzymanie i faszerowane sa
          farmaceutykami. Sorry-ale mam grnono znajomych i osoby z rodziny, ktore po 1
          cala ciaze byly albo na 1 zestawie winamin albo za samym foliku.Nikt nikogo
          niczym nie faszeruje Teraz przyklad z Irlandii- ja jestem w ciazy, niestety w
          Irlandii- to 31 tydzien- od poczatku mialam JEDNE badania krwi-bo ni by po co
          wiecej...Od poczatku kazano mi brac zestaw witamin( w PL lekarz zalecil branie
          dopiero od 2giego trymastru, wczesniej tylko folik) i od samego poczatku
          namawiano na branie zelaza!!! Sorry-ale bez dostakowych badan - w PL byloby to
          nie do pomyslenia. Jestem w 31 tygodniu-do tej pory mialam az 3 wizyty w
          szpitalu i 1 badanie krwi-nie widze w tym zadnej rewelacyjneh opieki. Nikt tu
          nawet nie pomysli o badaniach na cukrzyce. A gdy bylam bardzo oslabiona, tak ze
          prawie mdlalam i poprosilam w szpitalu o badanie krwi-to odpowoiedz byla jedna-
          NIE. Badanie mialam na poczatku ciazy. Bylo ok. Jak mam zawroty glowy-to mam
          "faszerowac sie"(uzywajac twoich zwrotow) zelazem. Sorry. W szpitalu w ktorym
          mam rodzic sale porodowe sa na 8-12 osob-zalezy ilu pacjentow sie trafi. Od 2
          lat place za prywatne ubezpieczenie- ok 600 EUR rocznie-i mam z tego wielkie G.
          W zeszlym roku w sierpniu przeszlam z jednej ubezpieczalni do innej-druga nie
          chce wziac po wage skladek oplacanych w pierwszym roku-tak wiec w czasie gdy mam
          termin porodu zabraknie mi dokladnie 19 dni- byc rok z druga ubezpieczalnia i
          moc skorzystac z przywileju 6 osobowej sali. Taka jaest cudowna Irlandia. I tyle
          mam z placenia na prywatne ubezpieczenie.
          Sorry hanalui-ale twoje posty widzialam juz w kilku miejcach i dzialasz mi na
          nerwy plucjac na Polske-pogodz sie ze w PL nie za wszystko trzeba placic,ze
          szpitale maja dobry standard, i ze ludziom moze poprostu sie powodzic i moga byc
          szczesliwi.
      • Gość: aga tragedia........ IP: *.mmj.pl 11.12.07, 09:20
        Na temat samego porodu nie mogę się wypowiadać gdyż to jeszcze przede mną ale
        opieka na ciężarną...TRAGEDIA!Do Rotundy w dublinie trafiłam skierowana przez
        moją lekarkę...odwodniona i na skraju wyczerpania...ciągłe wymioty,nie mogłam
        nic zjeść ani wypić sam zapach jedzenia powodował odruch wymiotny,z czasem
        zaczęłam wymiotować z krwią-tego już jakby sie zdawało nikt nie mógł
        bagatelizować!A jednak!W szpitalu czekałam niedługo bo chyba godzinę tam
        dowiedziałam się,że:this is normal!!!Lekarka ,która mnie skierowała powiedziała
        ,że podłączą mnie do kroplówki ,zrobią niezbędne badania tym bardziej,że choruje
        na serce i mam nadciśnienie!!dopiero w Polsce mogę teraz liczyć na fachową
        opiekę w czasie ciąży i głęboko zastanawiam się czy urodzić w Dublinie...
        • hanalui Re: tragedia........ 12.12.07, 17:13
          A czego sie spodziwalas na mdlosci? Nie ma zlotego srodka tylko
          trzeba to przeczekac..
          I co z tego ze zrobia ci w Polsce szereg badan, bedziesz miec
          cyferki na papierze, naszpikuja cie moze jeszcze jakimis swinstwami
          ktore zeby nie wiem jak bezpieczne byly, obojetne dla dziecka nie
          beda.Ciaza to nie choroba i nie trzeba jej leczyc jak robi sie to w
          Polsce. Wiele rzeczy wi ciazy jest normalne i naturalne, jesli ktos
          decyduje sie na dziecko powinien o tym wiedziec.
        • Gość: ania Re: tragedia........ IP: *.net.autocom.pl 12.12.07, 17:26
          zaraz, zaraz, znaczy się ze Ty teraz jesteś w ciąży, byłaś w Dublinie, tam się
          Tobą źle zajęli więc przyjechałaś do Polski i jeszcze się zastanawiasz czy
          wrocić do Irlandii rodzić czy nie, zgadza się? I ty w takim stanie, w ciąży z
          problemami jechalaś taki kawał drogi albo jeszcze lepiej, leciałaś samolotem???
          I na dodatek jeszcze się zastanawiasz czy nie wracać tam żeby rodzić??? Albo Ci
          się coś pomyliło albo jesteś szalona.
          • Gość: aga Re: tragedia........ IP: *.mmj.pl 08.01.08, 09:20
            zastanwiam sie czy wrocic tylko z tego powodu ,że ojciec dziecka tam przebywa
            ...w innym wypadku urodziłabym w kraju i już tu została...a to nie były normalne
            mdłości gdyż w porę przyleciałam do Polski(i dobrze ,że przyleciałam)od razu
            położono mnie w szpitalu...się okazało ,że zachorowałam na cukrzyce i mój stan
            był już naprawde nieciekawy ...teraz już jest lepiej...ja i dziecko odzyskaliśmy
            siły:) mam nadzieje ,że już do końca sobie poradzimy!A badania zrobione w porę
            pozwoliłyby na szybszą reakcję i wiedziałam co to ciążą na nią się decydując...
      • Gość: sim77 Coraz więcej Polek rodzi w Irlandii IP: *.dub-fng.metro.digiweb.ie 13.12.07, 15:57
        mieszkam w Dublinie i za 3 miesiace skorzystam z uslug szpitala
        polozniczego. Art. nie wywarl na mnie zadnego wrazenia. Co do
        opini ... poczatkowo strasznie sie przerazilam. Nie chce porownywac
        rodzenia w Polsce czy w Irlandi - nie mam doswiadczenia i chyba nie
        o to chodzi. Kazdy ma inne doswiadczenie. Jezeli mialabym wybor
        rodzilabym w POlsce - ze wzgledu na sentyment??? Opieka w czasie
        ciazy przyznam sie jest bardzo ograniczona - mamy jednak okazje
        wesprzec sie polskimi ginekologami! (jezeli latamy do Polski i
        korzystamy ze sluzby zdrowia to placimy! - bardzo bola uwagi typu ze
        My przylatujemy i wykorzystujemy NFZ i ZUS i ze Polacy w POlsce na
        nas pracuja). Pewnie, ze boje sie perspektywy porodu, szpitala itd
        Wiem, ze nie jest za czysto, ze mila atmosfera to nie wszystko.
        Zycze wszystkim przyszlym mama aby szpitlae spelnialy Wasze
        oczekiwania a moze bardziej zdrowych dzieci!
        • dzoaann Re: Coraz więcej Polek rodzi w Irlandii 15.12.07, 23:35
          Calego wątku dokładnie nie przeczytałam, ale zastanowiło mnie jedno---
          dlaczego mieszkając w Irlandii mam rodzic w Polsce?
          Tu mam rodzinę, dom, pracę i codzienne obowiązki( np opiekę nad starszymi
          dziećmi). I co teraz?

          rzucam to wszysto na 9 miesięcy (albo i dłużej) i jadę do Polski? Nawet wyjazd
          przed porodem odpada, bo po daty dokładnej nikt nie zna, latac samolotem nie
          bardzo juz można pod koniec, autem taki kawał tym bardziej, a co z dziecmi i
          mężem? Ma rzucić pracę na niewiadomo jak długo, bo ja chceężeby byl ze mną przy
          porodzie w Polsce?
          Tu żyję, tu chodzę do lekarza i tu rodzę. A po porodzie wracam do swojego domu,
          męża i dzieci.
        • Gość: gizzas Ciężarne Polki przylatują do PL leczyć się darmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.08, 22:13
          Gość portalu: sim77 napisał(a):

          > Opieka w czasie
          > ciazy przyznam sie jest bardzo ograniczona - mamy jednak okazje
          > wesprzec sie polskimi ginekologami! (jezeli latamy do Polski i
          > korzystamy ze sluzby zdrowia to placimy! - bardzo bola uwagi typu ze
          > My przylatujemy i wykorzystujemy NFZ i ZUS i ze Polacy w POlsce na
          > nas pracuja).

          Nie, płacą tylko te, które nie znają przepisów. No i oczywiście te, które pójdą
          do prywatnego lekarza.

          Kobiecie w ciąży wystarczy, że ma polskie obywatelstwo (nie musi być
          ubezpieczona w NFZ) i już ma taki sam dostęp do darmowej służby zdrowia, jak
          osoba ubezpieczona.
          Takie są przepisy:
          www.nfz.gov.pl/new/index.php?katnr=6&dzialnr=48&artnr=1847

          Zatem słuszna jest uwaga, że ciężarne płacą podatki poza Polską, a przyleciawszy
          do lekarza do Polski, korzystają z lekarzy, na których łożą osoby mieszkające w
          Polsce.

          Do tego trzeba dodać, że wiele osób pracujących i płacących podatki za granicą,
          w Polsce ma dostęp do bezpłatnej opieki medycznej, nawet nie będąc w ciąży,
          dzięki temu, że jest zarejestrowana w Urzędzie Pracy albo jako członek rodziny
          (np. współmałżonek) osoby ubezpieczonej.
      • Gość: Emilia Coraz więcej Polek rodzi w Irlandii IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 15:46
        Myślę że niepotrzebnie domonizuje się polskie szpitale. Gdy byłam w piątym msc ciązy i zaczęłam czytać o porodach przeżytych przez kobiety, to popłakałam się i powiedziałam że rodzić nie będe :). Jednak mój poród wspominam bardzo dobrze. Rodziłam w Ostrołęce. Szpital ma tam podobno złą opinie. Luksusów rzeczywiście tam nie ma , ale to nie jest najważniejsze. Tam zobaczyłam jaką siłę ma uśmiech.Cały czas uśmiechałam się do personelu i taką samą życzliwość dostałam w zamian. Dziękuję paniom położnym ( trafiłam akurat na zmianę dyżuru :)) Myślę że duże znaczenie ma nastawienie z jakim idziemy do szpitala. Jeśli na forach i w artykułach czytamy tylko o złych doświadczeniach - bo te lepiej się czyta i te zostają dłużej w pamięci- to nic się nie zmieni w relacjach rodząca -personel. DZIEWCZYNY UŚMIECH NA USYTACH I BĘDZIE DOBRZE :). Mój następny raz już we wrześniu :).
      • Gość: ms Coraz więcej Polek rodzi w Irlandii IP: 89.100.142.* 17.04.08, 16:14
        Jestem w 9tyg i przy nastepnej wizycie u lekarza mam wybrac szpital
        gdzie bede rodzic, po przeczytaniu tego artykulu i komentarzy czuje
        sie troszke zagubiona.Mieszkam w Dublinie od 2ch lat i tu bede
        rodzic choc chcialabym w Polsce u mojej lekarki do ktorej od zawsze
        chodze,ale od tego wazniejsze jest dla mnie to zeby moj maz byl przy
        mnie a on nie wyjedzie do Polski bo ma tu dobra prace i ja tez nie
        zrezygnuje z mojej.Prosze doradzicie mi jaki mam szpital wybrac
        Dziekuje i pozdrawiam
      • paniena Coraz więcej Polek rodzi w Irlandii 04.05.08, 02:04
        wiem jedno: poza Polska kobieta w 1 ciazy, w wieku powyzej 25 lat nie zostanie
        nazwana STARA PIERWORODKA.
        I to chyba obrazuje doskonale, kto jest najwazniejszy w polskim szpitalu
        ginekologicznym: NIE kobieta w ciazy.

        Ona jest przypadkiem medycznym, na ktorym zna sie lekarz/lekarka i to wlascnie
        on/ona bedzie zarzadzal wszystkim, w sposob ktory bedzie mu/jej wygodny a jesli
        ewentualnie pojawia sie 'bledy' (np. niepelnosprawnosc do konca zycia, ktorej
        mozna bylo zapobiec sluchajac pacjentki i jej obaw), to rada lekarska stanie za
        nim murem...

        pozdrawiam wszystkie mum-to-be
        • Gość: max Re: Coraz więcej Polek rodzi w Irlandii IP: *.b-ras1.dbn.dublin.eircom.net 19.05.08, 18:03
          do paniena- dla czego piszesz poza Polska- nie slyszalam,by w Polsce ktos nazwal
          25 letnia dziewczyne stara?? Ludzie-przestancie pluc jadem!
          To,ze wam moglo sie nie udac w Pl to nie jest regula-wiec przestanie siac
          ferment i zle opinie. \
          Pozdrawiam wszystkie rodzace w PL i te ktore niestety musza w IRL.
      • Gość: anka Coraz więcej Polek rodzi w Irlandii IP: *.b-ras2.cld.dublin.eircom.net 09.02.10, 17:11
        Jestem za tym by rodzic w Irlandii. 2 lata temu urodzilam w dubline syna i
        jestem bardzo zadowolona czego nie moge powiedziec o porodzie ktory odbyl sie
        6 lat temu w Polsce. Zdecydowanie lepiej jest rodzic tutaj.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka