Gość: Mila
IP: *.ksknet.pl
12.12.07, 21:41
Mamy w pracy donosiciela, poza tym skarży się na innych, nie robimy
mu nic złego, ale po prostu usłuszał parę razy, żeby się nami nie
wyręczał, dokłada nam swoją robotę i na nasz opór reaguje w ten
sposób, że zaraz leci do szefostwa, które jest totalnie zaslepione
nie wiadomo czemu i podejmuje takie kroki, że koleś robi mniej, bo
po jego interwencji robimy,oprócz swojej pracy i jego. Zwyczajnie
robi się kiepska atmosfera, zupełnie nie wiem, jak wytrzymywać to
psychicznie, że koleś nam tak bruździ. Czy ktoś się mu postawi, czy
nie-nie mam znaczenia, bo jego na wierzchu...donosi i jeszcze jest w
lepszej sytuacji niż był, nie wiem zupełnie jak się zachowywać, nie
mam w naturze gnębienia kogoś, kłócenia się, mam mu dokuczać?
Pogodzę się z tym pewnie, ale jak nie wykończyć się psychicznie
mając kogoś takiego obok przez kolejne dni, miesiące...