Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Syndrom czarnej owcy

    IP: 193.59.95.* 10.03.08, 10:40
    Czasami jak czytam wypociny psychologów to mi się niedobrze robi,
    ponieważ odnosząc te cechu do zespołu ludzi w którym pracuję to
    należałoby zwolnić wszystkich ponieważ wszystkie wymienione typy w
    nim pracują.
    Jak zwykle w tego typu opracowaniach zestawianych na szybko
    wszystko "polizane" jest po wierzchu i sprowadzone do kilku
    banalnych rozwiązań na których czele (w tabelce) napisano zwolnić.
    Można by tak w oparciu o założenia zawarte w artykule podejść do
    głównej oskarżycielki to tak naprawde i ją należałoby zbolnić
    ponieważ wg mnie jest manipulatorką (i to wytrawną). Inni pracownicy
    jakoś potrafili zaakceptować osobę z którą pracują (i myślę że
    uważają iż też mają swoje gorsze i lepsze dni, a tak naprawdę gdzie
    tu jest szef który nie zauważa i nie rozwiązuje tego typu problemów
    w sposób "cywilizowany".
      • Gość: Kasia Syndrom czarnej owcy IP: *.chello.pl 10.03.08, 11:20
        Pracowałam w dużej firmie z kobietą, która przez 5 lat nie wchodziła
        mi w drogę, nawet kiedy urodziłam dziecko, pierwsza przybiegła z
        gratulacjami, była intrygantką, plotkarą, ale przez długi czas
        problem jej dziwnej osobowości omijał mnie, dopóki nie upatrzyła
        sobie mnie właśnie jako "ofiary". Zwalczała mnie metodą na "cichy
        donos za plecami", nasze siły były nierówne, ja byłam
        zwykłą "biurwą", kimś w rodzaju asystentki, ona - księgową
        zarabiającą kilkakakrotnie więcej ode mnie, ze służbowym samochodem,
        komórką, luźnym czasem pracy, urlopami na żądanie, pod płaszczykiem
        szefa, głaskaną po główce. Mam wrażenie, że niszczyła mnie
        psychicznie z nudy, bo miała pracownicę działu księgowego, która
        odwalała czarną robotę, więc główna księgowa całymi dniami siedziała
        na allegro albo wydzwaniała do przyjaciółek, a w przerwach musiała
        się na kimś wyżyć. Są tacy ludzie, którzy dla sportu uprzykrzają
        innym życie. Nie wiem, jaka płynie satysfakcja z poniżania i
        obrażania osoby słabszej, z góry skazanej na przegraną ze względu na
        niższą rangę w firmie, co komu po pastwieniu się na osobach, które
        nie mogą się bronić, bo nie są "przy żłobie" tylko jak małe trybiki
        zasuwają w maszynie i nic od nich praktycznie nie zależy. To takie
        niskie i niegodne człowieka z odrobiną poczucia honoru i dumy.
        Lekarstwem na takie przeżycia jest niestety tylko zmiana pracy albo
        liczenie na cud, że taka gnida przejdzie do innego działu, na
        emeryturę, na rentę, do innej firmy, sama potknie się i wyleci z
        pracy albo nawróci się na drogę cnoty, w skrajnych przypadkach -
        umrze.
        • damianbsc Re: Syndrom czarnej owcy 10.03.08, 11:23
          psychologowie to raczej nie bardzo uwazali na wykladach
      • Gość: qwerty Re: Syndrom czarnej owcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.03.08, 11:42
        Tradycyjne srata-drata na leżance. A co jeśli to przełożony czy szef firmy jest
        taką czarną owcą, wredną pijawką w drogim samochodzie i ulizanym garniturku???

        Bez przyczyny ludzie nie wyjeżdżają z Polski drzwiami i oknami rezygnując z niby
        świetnych stanowisk w niby świetnych firmach.

        I jeszcze jedno. Jak to jest, że tego samego dnia wszystkie gazety, radio i
        telewizja zajmują się tym samym problemem? Dzisiaj jest to sprawa czarnych
        owiec, współpracowników i klimatu w pracy. Kilka dni temu było, że niekoniecznie
        trzeba pracować na umowę o pracę. Kto jest tym pierwszym pomysłodawcą dla
        artykułów? Dlaczego i po co inni piszą o tym samym?
        • Gość: panna tralala Re: Syndrom czarnej owcy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.08, 11:53
          piti pitu..ale sie autor napracowal hahaha.
          Jakiez to proste zwalic bledy funkcjonowania organizacji na jedna osobe, a jakie
          ludzkie...
          Nie twierdze, ze omawiane zjawisko w przyrodzie nie istnieje, ale ten artykul
          to takie pitu pitu i teoretyczne gryzmoly.
      • Gość: finn_gaur Ha ha ha, u mnie wiekszosc to czarne owce IP: 212.30.215.* 10.03.08, 12:05
        Przyjmujac kryteria zawarte w tym artykule.

        I o dziwo, to wlasnie te czarne owce pchaja 80% roboty naprzod, w
        przeciwinstwie do milych, symatycznych i potulnych ci.. "ktore
        wszyscy lubia".

        Zdrowie indywidualnosci!
    Pełna wersja