Forum Praca Praca
ZMIEŃ

      Mam uczulenie na... prace

    IP: 206.218.218.* 18.03.08, 20:01
    Powaznie! Zaczelam prace okolo 5 miesiecy temu w nowej firmie.
    Praca w biurze, w boksie, przy komputerze. Od pierwszego dnia w
    nowej pracy mam bardzo czerwone i swedzace oczy. Na poczatku nie
    wiedzialam co to jest, ale po odwiedzeniu 2 okulistow i zrobieniu
    testow u alergologa wyszlo, ze mam duza alergie na pewien typ
    roztocza. Reakcje alergiczna mam tylko w pracy, codziennie i do
    tego stopnia, ze kolo poludnia jest juz tak zle, ze tylko mysle o
    opuszczeniu budynku. W weekendy wszystko mija.

    Alergolog nakazal zamkniecie przewodu klimy, ktory jest dokladnie
    nade moja glowa. Firma kazala zamknac (notka od lekarza) i....
    laska ktora siedzi kolo mnie zrobila cyrk! Ze jej za goraco i ze
    jest jej niedobrze i bedzie z tego powodu wymiotowac! Temperatura
    (mam tu termometr) nie podniosla sie nawet o stopien. Mowie do
    laski, ze chce wytestowac, czy mi sie polepszy z oczami i zeby mi
    dala tydzien czasu, a potem zdecydujemy, czy wlaczyc przewod klimy
    na powrot (a siedzimy w ogromnej hali, jest okolo 5 metrow do
    nastepnego przewodu, wiec nie jest tak, ze jej odcielam doplyw
    powietrza). Nastepnego dnia laska specjalnie przyszla wczesniej do
    pracy i zadzwonila po ludzi, zeby otworzyli przewod z powrotem
    (otworzyli). Rece mi opadly. Teraz opowiada po biurze, ze mnie sie
    specjalnie traktuje (dostalam rowniez inne, krzeslo - bez
    tapicerki), a ja ja torturuje. Widzi mnie i moje paskudnie czerwone
    oczy codziennie i chyba ja to cieszy, ze sie mecze...

    Aha, jeszcze nadmienie, ze laska jest kuzynka szefowej. Co tu
    zrobic?
      • 0tdr0 Re: Mam uczulenie na... prace 18.03.08, 20:08
        Przeniesc sie do innego boksu.
        • Gość: uczulona Re: Mam uczulenie na... prace IP: 206.218.218.* 18.03.08, 20:41
          Raczej nie jest to mozliwe - wszystkie boksy sa zajete a nikt sie
          nie chce zamienic na boks pomiedzy kuzynka a biurem szefowej :-(
          • 0tdr0 Re: Mam uczulenie na... prace 19.03.08, 15:07
            Jakbys do tego umiejetnie podeszla- na pewno bys kogos przekonala.
            Jednak w przeciwnym wypadku zostaje Ci np. wyprofilowanie z tektury takeigo
            przedluzenia nawiewu, zeby wypuszczal powietrze nad kolezanka albo rozpraszal.
            Mozesz tez stac sie bardzo uprzykrzajacym zycie sasiadem- muzyka, halasujace
            monotonnie gadzety, jedzenie o ostrym zapachu, stukanie w scianke boksu pod byle
            pozorem itd. itp. - pusc wodze wyobrazni. Spraw tak, zebys nie wygladalo to na
            zlosliwosc, ale zeby "kuzynka" nie chciala byc Twoja sasiadka i wtedy to ona
            zalatwi Ci przeniesienie ;). W najgorszym wypadu wylecisz z pracy, ale
            wazniejsze zdrowie.
            • Gość: uczulona Re: Mam uczulenie na... prace IP: 206.218.218.* 19.03.08, 15:58
              Udalo mi sie przekonac faceta od klimy do zalozenia pseudo-filtra.
              Moze pomoze, na pewno zatrzyma kurz, ktory moze wylatywac ze srodka.

              • Gość: ania Re: Mam uczulenie na... prace IP: *.chello.pl 21.03.08, 20:06
                Zapytaj gościa od klimy kiedy wszystkie filtry były wymieniane. One mają jakąś
                datę ważności a założenie jakiejś gazy na jeden najbliższy raczej nic nie pomoże
                • Gość: uczulona Re: Mam uczulenie na... prace IP: *.nyc.res.rr.com 22.03.08, 23:30
                  Filtry sa wymieniane co miesiac, tak przynajniej twierdzi gosc od
                  klimy. Problem chyba w tym, ze przewodow sie chyba nie czysci, a tam
                  sie kurz zbiera.

                  Pracowalam w budynku z podobnym systemem wentylacyjno-grzewczym
                  poprzednio i nie mialam zadnych problemow.
      • Gość: ogr Re: Mam uczulenie na... prace IP: *.chello.pl 18.03.08, 20:11
        Rozejrzyj się za pracą na świeżym powietrzu.
        • Gość: Anty Re: Mam uczulenie na... prace IP: *.aster.pl 08.08.08, 18:25
          Zgadza się - zwolnij się! Dopóki ludzie będą pracowali z takimi idiotami, będą
          oni (ci idioci) rządzić całym światem. Jeżeli nikt nie chciałby pracować w
          takiej firmie wtedy albo dyrekcja będzie musiała głupią pindę zwolnić, albo
          zbankrutuje.
          Ludzie, to wy sami powodujecie że jest tak źle dając sobie jeździć po głowie.
          Kilka lat temu szefowa mojego kolegi wyskoczyła z tak kretyńskim pomysłem, że
          kolega natychmiast się zwolnił. Był z tego powodu szczęśliwy, a ja go do dziś
          dzień podziwiam. Gdyby było więcej ludzi takich jak on nikt by się nie ważył
          pomiatać pracownikiem.
      • Gość: rafał Nie bądź śmieszna! IP: *.icpnet.pl 18.03.08, 22:51
        Jeśli masz problemy zdrowotne, to albo po poproś o przeniesienie do innego
        boksu, gdzie nie będziesz miała klimy nad głową albo zmień pracę. No sorry, ale
        chyba sobie żartujesz, że wszyscy będą się użalać nad twoją alergią czy innym
        dziwactwem i będą się kisić w gorącym pomieszczeniu. A posiadanie termometru
        tylko świadczy o tym, że jesteś zgorzkniałą, złośliwą i sfrustrowaną osóbką...
        • Gość: uczulona Nie badz wredny IP: *.nyc.res.rr.com 18.03.08, 23:44
          Ales ty madry! Przeciez napisalam ze nie da sie przeniesc, bo nie ma
          pustego boksu a nikt sie nie zgodzil zamienic. Poza tym nikt sie
          nie bedzie kisil, bo nawiew jest co 5 metrow wszerz i wzdluz a
          pomieszczenie jest bardzo duze. W zasadzie jest zimno w biurze i
          osoba, o ktorej wspomnialam przez ostatnie miesiace narzekala, jak
          to jej zimno i siedziala w szaliku i kurtce (!). Teraz dalej siedzi
          w szaliku, ale mnie wytestowac wylaczenia nawiewu nie pozwoli, bo
          mowi, ze bedzie wymiotowac. WSZYSTKIE inne osoby powiedzialy, ze nie
          ma roznicy w temperaturze.

          Termometr mam w zegarku biurkowym, taki prezent firmowy, madralo.

          Dziecinny jestes skoro uwazasz, ze alergia jest dziwactwem.

          .
          • Gość: b. Re: Nie badz wredny IP: 83.2.103.* 21.03.08, 16:36
            no bo jest dziwactwem. ze 3 pokolenia temu nikt nie slyszal o uczuleniu na czekolade/mleko etc. etc. ale wtedy nie bylo takiej opieki zdrowotnej jak teraz i zgodnie z natura przezywali tylko najlepiej przystosowani. sam mam 58 lat i przyszedlem na swiat nie w szpitalu, ale tak jak ojciec i dziad we wlasnym domu 3 lata temu przeszedlem kompleksowe badania ktore wykazaly ze jestem zdrowy jak ryba. a teraz wszystko takie wychuchane i wycacane
            • Gość: tulipanna Re: Nie badz wredny IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.03.08, 18:27
              zapomniałes chłopie ze te pare poloken wstecz to nie dozyłbys raczej
              swoich 58 lat,tylko dawno temu sie rozkladal od gruzlicy, wylewu
              albo zawalu. Dziwactwem jest dla mnie to ze za apre lat dostaniesz
              emeryture - kiedys starzy ludzie wychodili z gospodarki zeby dzieic
              mialy gdzie mieszkac i szli na zebry-poczytaj sobie Reymonta
              • Gość: gp [...] IP: *.numeron.pl 22.03.08, 16:25
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: kate Re: Nie badz wredny IP: *.dsl.bell.ca 22.03.08, 13:51
              Taaa, mozna i alergie nazwac dziwactwem.Ale akurat na roztocza nie,
              bo od lat jest znana.Ale te inne to faktycznie rodza sie jak grzyby
              po desztu.Ale , kto jest temu winie?My sami.Zamiast wywietrzyc
              pokoj, to wywala sie tony odswiezaczy powietrza bo ladny zapach..
              psiknac tu, tam i alergie sie pojawiaja.
              Jemy cala mase roznych dziwnych slodkosci i potem zdziwieni ze
              alergia na peanut butter czy cos podobnego.
              JAk tos sobie tak pochopnie stwierdzil alergia to dziwactwo.Ciekawe
              czy tak samo by gadal i pisal jak mialby czerwone oczy , swedzaca
              skore po pobycie w jakims pomieszczeniu, po zjedzeniu czegos, jakby
              patrzyl jak jego dziecko nagle sie dusi.Ciekawe czy wtedy alergia
              bylaby dziwactwem.
            • Gość: bug Re: Nie badz wredny IP: *.adsl.inetia.pl 24.03.08, 13:45
              No i właśnie dlatego, ze nikt wtedy o alergiach nie słyszał, zdarzały dzieci
              cherlawe, prędko odchodzące z tego świata z niewiadomych przyczyn, ale za to jak
              piszesz zgodnie z prawami natury.
          • Gość: Kalina Re: Nie badz wredny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.03.08, 22:10
            Uczulona, nie przejmuj się oszołomstwem.
            Zaś co do kwestii alergii nie mam żadnej lepszej rady niż naciskanie na
            koleżankę i asertywność. Po prostu bądź stanowcza i upieraj się przy swoim. Poza
            tym może przestudiuj wszystkie dokumenty typu regulamin pracy, itp. i w razie
            czego syp argumentami z nich wziętymi. Jeśli z koleżanką nic nie załatwisz, idź
            do przełożonego, choćby był spokrewniony z tą złośliwą lalą. Generalnie rzecz
            biorąc bądź twarda i pewna siebie, bo masz rację.
        • Gość: abc Re: Nie bądź śmieszna! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 17:52
          Oj chyba jednak to ty jesteś złośliwy i sfrustrowany, a nie posiadacze
          termometrów :-)

          > Jeśli masz problemy zdrowotne, to albo po poproś o przeniesienie do innego
          > boksu, gdzie nie będziesz miała klimy nad głową albo zmień pracę. No sorry, ale
          > chyba sobie żartujesz, że wszyscy będą się użalać nad twoją alergią czy innym
          > dziwactwem i będą się kisić w gorącym pomieszczeniu. A posiadanie termometru
          > tylko świadczy o tym, że jesteś zgorzkniałą, złośliwą i sfrustrowaną osóbką...
          • Gość: rafał Re: Nie bądź śmieszna! IP: *.icpnet.pl 22.03.08, 00:16
            No coś ty, po prostu pewne ułomności czy dolegliwości, tak fizyczne (alergia)
            jak i intelektualne (dysleksja i inne cuda z przedrostkiem "dys-") są mi
            kompletnie obce i wciąż mnie zdumiewają ;-)
      • Gość: michal Re: Mam uczulenie na... prace IP: 82.160.18.* 21.03.08, 14:44
        mam podobny problem, tlyko nei wiem co dokładnie mnie uczula.
        • Gość: zs Re: Mam uczulenie na... prace IP: 89.100.187.* 21.03.08, 14:54
          liscia w twarz jej i wyjdz z podniesiona glowa
      • Gość: Ziom Dosyp jej czegoś do kawy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 17:18
        ..niech baba robi pod siebie ;)
        zobaczymy, co wtedy powie ;)
        • Gość: Jestem trollem Nakarmcie mnie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 18:06
          ...feeeeed meeee!!!
          nakarmcie mnie ;)
        • Gość: Arek Re: Dosyp jej czegoś do kawy... IP: *.chello.pl 21.03.08, 22:53
          Polecam też książkę pod tytułem "Kieruj swoim życiem"- autorstwa Wayne Dyer oraz
          "Łagodnie,stanowczo bez lęku" -Maria Król-Fijewska. No i przede wszystkim
          "Inteligentny sposób radzenia sobie z głupimi uwagami i docinkami", "Teraz
          trudno mnie zranić" - oba publikacje autorstwa- Barbary Berckhan. Natomiast
          radość niepracowania napisał Ernie Zelinski. Pozdrawiam:)





      • Gość: sterczący_penis Re: Mam uczulenie na... prace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.03.08, 20:14
        a ile zarabiasz?
      • Gość: Quinta-Feira Re: Mam uczulenie na... prace IP: 88.220.32.* 21.03.08, 20:27
        Przyjdź wcześniej przed wszystkimi i nasraj jej na krzesło. Po tym
        się zmyj gdzieś i przyjdź jak już wszyscy będą. Obserwuj reakcję
        laski, czy jej opadnie szczęka.
      • Gość: Areek Re: Mam uczulenie na... prace IP: *.chello.pl 21.03.08, 22:43
        Przeczytaj książkę pt "Radość niepracowania", a przewróci twój świat do góry
        nogami. Autor obala wiele mitów społecznych i pokazuje jakimi jesteśmy
        niewolnikami. Przeczytaj-warto!
      • Gość: ~ też bądź jędzą i nie daj się szmacie IP: *.tktelekom.pl 21.03.08, 22:51
        odpłać pięknym za nadobne - zero litości.
      • Gość: Areek Re: Mam uczulenie na... prace IP: *.chello.pl 21.03.08, 22:55
        Polecam też książkę pod tytułem "Kieruj swoim życiem"- autorstwa Wayne Dyer oraz
        "Łagodnie,stanowczo bez lęku" -Maria Król-Fijewska. No i przede wszystkim
        "Inteligentny sposób radzenia sobie z głupimi uwagami i docinkami", "Teraz
        trudno mnie zranić" - oba publikacje autorstwa- Barbary Berckhan. Natomiast
        radość niepracowania napisał Ernie Zelinski. Pozdrawiam:)



      • Gość: Aga Re: Mam uczulenie na... prace IP: *.dyn.optonline.net 21.03.08, 23:43
        Mialam cos bardzo podobnego, z tym, ze mi sie to glownie objawialo
        w samochodzie, jak wlaczalam nawiew. Myslalam, ze to jakies
        uczulenie na kosmetyki. Okazalo sie, ze to nie zadne uczulenie,
        tylko syndrom suchego oka (nie wymyslilam sobie tego, okulistka mi
        powiedziala) i zwykle krople nawilzajace typu "sztuczne lzy"
        rozwiazaly problem.
        Przepraszam za brak polskich liter.
        • Gość: uczulona Re: Mam uczulenie na... prace IP: *.nyc.res.rr.com 22.03.08, 23:37
          Aga,
          Podlozem zespolu suchego oka moze byc alergia. Przy pierwszej
          wizycie u okulisty mialam jedynie objawy alergiczne, potem dolaczyl
          sie zespol suchego oka, spowodowany alergia, wiec rowniez stosuje
          krople nawilzajace.
      • kimmie_baby Re: Mam uczulenie na... prace 22.03.08, 03:03
        a morze tam trzeba kurze poscierac? to morze uczulenie na kurz a nie
        na prace?
        • Gość: Gajowy A może poszli do lasu? IP: 212.180.160.* 22.03.08, 09:07


          A może poszli do lasu?
      • Gość: :/ Re: Mam uczulenie na... prace IP: 83.238.246.* 22.03.08, 12:42
        Ja tam się dziewcyznie nie dziwię. Przebywanie w niewietrzonych i
        zamkniętych pomieszczeniach też wzbudza we mnie odruchy wymiotne.
        Okno w autobusie muszę miec uchylone - na centymetr chociażby, żeby
        sie nie udusić. Bycie kuzynką szefa nie ma nic do rzeczy. Gdyby
        miało dziewczyna nie pracowalaby w telemarktingu.
        • Gość: ole13 Re: Mam uczulenie na... prace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 17:31
          Wkurzają mnie takie paniusie, które uważają, ze trzeba im się
          podporządkować, bo coś im dolega. Dlaczego inni mają cierpiec jak z
          Tobą jest cos nie tak? też pracuję z taką jedną, która ciągle czegoś
          nie może i musimy zasuwac za nią. Szef jej nie zwolni bo pracuje już
          tam kilka lat, wszyscy czekamy jak pójdzie na emeryturę.
          • Gość: ? Re: Mam uczulenie na... prace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 21:09
            No ok, ale to w takim razie spójrz na to w odwrotną stronę. dlaczego wszyscy
            mają się dostosowywać do autorki wątku, a nie na odwrót? W końcu to JEDNA osoba,
            a w sali pewnie siedzi więcej.
          • Gość: real Re: Mam uczulenie na... prace IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.08, 23:14
            nie licz na współczucie w pracy i w ogóle na współczucie w dzisiejszej
            katolickiej Polsce
          • Gość: uczulona Re: Mam uczulenie na... prace IP: *.nyc.res.rr.com 22.03.08, 23:53
            A mnie wkurzaja tacy jak Ty, ole13. Kazdemu moze sie cos
            przydarzyc, choroba albo inne nieszczescie. Zdarzylo sie u mnie w
            pracy, ze ktos zlamal noge i pracowal z domu, ze ktos zachorowal i
            inni wykonywali jego zadania przez pewien czas. To jest normalne.

            Moim zdaniem nie mam zadnych wygorowanych zadan w stosunku do
            sasiadki, ktora tak naprawde chcialaby byc szefowa ale nie jest i ja
            to frustruje. Tak trudno jest zamknac jeden nawiew (chwilowo) i
            obnizyc temperature grzania, jesli jest za goraco? Ta kobieta jest
            jedyna osoba ktora reguluje grzanie na pietrze i zawsze nastawia na
            max.
        • Gość: uczulona Re: Mam uczulenie na... prace IP: *.nyc.res.rr.com 22.03.08, 23:56
          Nie pracujemy w telemarketingu, skad ten pomysl?
      • Gość: Beata Re: Mam uczulenie na... prace IP: *.chello.pl 22.03.08, 19:02
        zmień prace
      • Gość: snara Re: Mam uczulenie na... prace IP: *.gprs.plus.pl 22.03.08, 19:09
        iddź na retę chorobową
      • naprawdetrzezwy I na język polski też masz uczulenie. 22.03.08, 19:45
        (zaczerwienienie pojawia się, gdy zaczynasz pracować? czy wtedy, gdy jesteś w
        tamtym budynku?)

        1. skoro "Alergolog nakazal zamkniecie przewodu klimy" to sprawa jest prosta -
        zaczynasz dzień od sprawdzenia czy jest zamknięty i nie podejmujesz pracy tak
        długo, jak długo lekceważy się polecenie lekarza. (zakładam, że skoro KAZAŁ, to
        znaczy, że ma PRAWO NAKAZAĆ)

        2. wszytko co napisałaś co koleżance z pracy, napisz o sobie (cyrk itd.)

        3. skoro jesteś tak wrażliwa, to zmień pracę.
        (wiem, łatwo się radzi, ale masz do wyboru - umierać codziennie, lub pracować w
        ludzkich warunkach)

        99. pracuję w firmie z klimatyzacją i znam codzienne problemy z dogodzeniem
        wszystkim temperaturą i siłą nawiewu...
        • Gość: uczulona Przepraszam za brak polskich znakow IP: *.nyc.res.rr.com 22.03.08, 23:27
          Objawy mam tylko w tym budynku. 90% czasu spedzam przy moim biurku.

          ad. 2. Ja nie zrobilam cyrku. Przyszlam tylko do szefowej z notka
          od lekarza, szefowa wydala stosowne dyspozycje. Sasiadka kazala
          otworzyc przewod pod nieobecnosc moja i szefowej (specjalnie
          przyszla do pracy wczesniej). Sasiadka rowniez wiedziala o mojej
          przypadlosci i zawsze pytala sie, jak tam moje oczy, komentowala, ze
          czerwone itd.

          ad. 3. Wlasnie. Latwo sie radzi. Nie wiem dlaczego wszyscy robia
          ze mnie jakas jeczaca babe w tym watku. Pierwszy raz w moim
          trzydziestoletnim zyciu mam tego rodzaju problemy i jak tu opisalam,
          probuje je rozwiazac. Zamkniecie przewodu wentylacyjnego wiejacego
          prosto na moja glowe zalecone przez lekarza wydalo mi sie dosc
          logicznym posunieciem testujacym natezenie moich dolegliwosci.
          Kompletne niezrozumienie ze strony mojej sasiadki, do ktorej zawsze
          bylam sympatycznie nastawiona, wprawilo mnie w pewne oslupienie,
          szczegolnie, ze miala to byc sytuacja przejsciowa.

          Co do temperatury w biurze to grzanie jest ustawione na max przez te
          wlasnie sasiadke, bo jej zawsze za zimno.
          • Gość: keyne współczuję... IP: *.acn.waw.pl 23.03.08, 10:32
            Nie robisz cyrku. i nie jesteś dziwaczką;) tez pracowałam na ok. 50 osobowej
            sali podzielonej na małe boksy. boks plus komputer.Klima chodziła,bo w
            pomieszczeniu nie było okien. po jakimś czasie w pracy zaczęłam dostawać wysypki
            na rękach. alergolog zdiagnozował alergię na kurz i roztocza żyjące w przewodach
            klimatyzatora. Mogliśmy zmieniać boksy - nie były przypisane do konkretnych
            osób, ale to nie pomagało wcale bo powietrze wraz z roztoczami krąży po całej
            sali. Osób z podobnymi objawami wysypki znalazłam jeszcze kilka.. Nie wiem czy
            jakoś rozwiązali problem bo ja zmieniłam pracę. Nie mam już objawów alergii.
            Współczuję i pozdrawiam.
      • magda.mart Re: Mam uczulenie na... prace 23.03.08, 00:45
        Istnieje cos takiego jak syndrom chorego budynku:
        pl.wikipedia.org/wiki/Syndrom_chorych_budynk%C3%B3w
        • Gość: edek helikopter napisałaś chyba o sejmie... IP: *.dslgb.com 23.03.08, 02:40
          • dzekson22 [...] 23.03.08, 07:45
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • kaaarolinkaa Re: napisałaś chyba o sejmie... 23.03.08, 22:44
              a ten tekst to w odpowiedzi na co?
            • Gość: Marynarz Re: do dzekson22 IP: 88.220.32.* 24.03.08, 21:19
              Spieprzaj dziadu!
      • Gość: bogdan Re: Mam uczulenie na... prace IP: *.chello.pl 23.03.08, 18:45
        masz pan przes...... mam taki problem z zona
      • Gość: sylwia Re: Mam uczulenie na... prace IP: *.elartnet.pl 23.03.08, 19:11
        ja zmieniłam prace
      • Gość: picia Re: Mam uczulenie na... prace IP: *.eranet.pl 23.03.08, 22:56
        moi szefowie dali mi auto z klimą, wg standardow firmy musze miec ją właczoną
        24/dobe ;P wiec klimę wnoszę wraz autem do domu, trochę żona marudzi ze ją oczy
        pieką ale standard przede wszystkim. :D
      • Gość: gośc Re: Mam uczulenie na... prace IP: *.bsk.vectranet.pl 24.03.08, 11:54
        masz pecha z kuzynką nie wygrasz - zmień pracę albo będziesz wyglądać jak królik
      • Gość: gosc Re: Mam uczulenie na... prace IP: *.crowley.pl 24.03.08, 14:15
        ...
      • claratrueba Re: Mam uczulenie na... prace 25.03.08, 07:14
        Pogadaj ze wszystkimi, przedstaw problem. Myślę, że znajdzie się jakaś normalna
        osoba, która zrozumie i swoje miejsce odstąpi. Jeśli nie, niestety, pozostaje ci
        zmiana pracy. Twoje objawy, niewątpliwie dolegliwe, to dopiero początek. Stały
        kontakt z alergenem musi skutkować astmą oskrzelową, to tylko kwestia czasu. Jak
        w moim przypadku było. A temu mądrali, który twierdzi, że to nowoczesne
        fanaberie chcę powiedzieć, że moja prababcia udusiła się w ataku astmy jakoś na
        początku wieku. No ale uczuleń przecież wtedy nie było, prawda? Pozdrawiam i
        życzę znalezienia choć jednej życzliwej osoby wśród współpracowników.
        • Gość: uczulona Re: Mam uczulenie na... prace IP: 206.218.218.* 25.03.08, 20:25
          Dziekuje za odpowiedz, Tobie i wszystkim tutaj. Wiesz, nawet nie
          pomyslalam o astmie...

          Co do zmiany pracy, to moze sie tak niestety skonczyc. Moj maz
          nawet mi powiedzial, ze nie moze sie juz patrzec, jak sie mecze
          (nieraz przychodze z pracy i ide od razu spac, albo siedze w ciemnym
          pokoju, bo taki mam swiatlowstret i pieczenie oczu). Mialam zdawac
          egzamin potrzebny mi do zawodu, ale po pracy nie jestem w stanie
          czytac i musialam egzamin przelozyc.

          Jedyne co mi pomaga to krople sterydowe, ale po pierwsze, nie mozna
          ich uzywac na dluzsza mete a po drugie, po nich oczy tez pieka,
          tylko inaczej.

      • paula266 Re: Mam uczulenie na... prace 25.03.08, 08:14
        ja też to mam.... :(

    Pełna wersja