jukka2006 23.04.08, 17:06 Polecam slub cywilny ;) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wj_2000 Organizatorzy ślubów - spełniają marzenia i dob... 23.04.08, 17:06 Dziwi mnie tak powolny zanik tradycji hucznego wesela. Miało ono sens w kulturze wiejskiej, jako jedna z form zabawowych kontaktów wspólnoty. Wszyscy dla wszystkich po kolei wyprawiali wesela. I dobrze. Przeniesienie tego do miasta wywołuje u mnie, jak napisałem zdziwienie. Pal licho, kty rodzice "młodych" (rzadziej sami młodzi) mają tyle pieniędzy, że wydatki na wesele, wspaniałe stroje jednorazowego użytku, nie odgrywają większej roli. Ale są tacy co się zapożyczają i zamiast - na przykład - kupno mieszkania i spłacanie kredytu, najpierw przez parę lat odrabiają długi weselne. Poza tym, co to za atrakcja dla gości, takie wesele. Zapraszany, idę przez grzeczność, bo to i za długo i w towarzystwie niekoniecznie dobranym, bo zbyt różnorodnym. ZMARNOWANY WYSIŁEK I PIENIĄDZE. Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Organizatorzy ślubów - spełniają marzenia i d 23.04.08, 19:49 > Dziwi mnie tak powolny zanik tradycji hucznego wesela. Zanik? Ja mam wrażenie - być może mylne - że to wręcz się rozwija. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miś Taaa, jasne. Dla mnie był to dzień szczęścia, IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 09:24 żeniłem się 13 lat temu. Wesele jest radosnym rozpoczęciem nowego życia. Rodzice proponowali weźcie pieniądze i zróbcie cichy ślub. Cieszę się, że się nie zdecydowaliśmy. Pieniądze i tak otrzymaliśmy, tyle, że od gości, a wspomnienia na całe życie. Pomijając fakt, że jest to jedna z dwu okazji kiedy spotyka się cała rodzina, to jakże miło puścić teraz kasetę i wspomnieć ludzi, zwłaszcza tych, których już między nami nie ma. Oczywiście dla ludzi, którzy podchodzą do ślubu w ten sposób, że przecież to nie wiadomo czy się uda, a w razie czego się rozwiodę, wesele jest tylko nudną i niepotrzebną imprezą. Ale przecież nikt Wam wesela robić nie każe. Lubimy także chodzić na wesela innych ludzi, co prawda wejście sporo kosztuje ;), ale generalnie można się wybawić raz na jakiś czas także z rodziną :). Poruszany był też aspekt finansowy - nie byłem na weselu, które by się nie "zwróciło", więc jest to argument bezsensowny. Na kredyt czy dom zdążą młodzi jeszcze pociułać całe życie :) Odpowiedz Link Zgłoś
pioraf66 "Jak ja nie lubię mieć stale racji!" 23.04.08, 22:36 Tylko kompletnie bezkrytyczny wobec siebie i bezrefleksyjny osobnik może taką głupotę napisać - współczuję.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TPepe Re: "Jak ja nie lubię mieć stale racji!" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 00:18 A może jakieś uzasadnienie? Zauważenie paranoicznej histerii hucznych wesel nie jest może odkryciem, ale na pewno jest w nim więcej refleksji niż w takich wesel organizowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
pioraf66 Re: "Jak ja nie lubię mieć stale racji!" 24.04.08, 15:00 uwaga o bezkrytycznym i bezrefleksyjnym podejściu do siebie odnosi się wyłącznie do słów autora postu "Jak ja nie lubię mieć stale racji!" - nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Zmarnowany wysiłek i pieniądze 23.04.08, 17:09 Dziwi mnie tak powolny zanik tradycji hucznego wesela. Miało ono sens w kulturze wiejskiej, jako jedna z form zabawowych kontaktów wspólnoty. Wszyscy dla wszystkich po kolei wyprawiali wesela. I dobrze. Przeniesienie tego do miasta wywołuje u mnie, jak napisałem zdziwienie. Pal licho, kty rodzice "młodych" (rzadziej sami młodzi) mają tyle pieniędzy, że wydatki na wesele, wspaniałe stroje jednorazowego użytku, nie odgrywają większej roli. Ale są tacy co się zapożyczają i zamiast - na przykład - kupno mieszkania i spłacanie kredytu, najpierw przez parę lat odrabiają długi weselne. Poza tym, co to za atrakcja dla gości, takie wesele. Zapraszany, idę przez grzeczność, bo to i za długo i w towarzystwie niekoniecznie dobranym, bo zbyt różnorodnym. ZMARNOWANY WYSIŁEK I PIENIĄDZE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maruda Re: Zmarnowany wysiłek i pieniądze IP: *.multimo.gtsenergis.pl 23.04.08, 17:29 Zapominasz o polskiej mentalności i pokazywaniu sąsiadom, że "mnie to stać", że "ja to mam lepsze auto", że "ja to mam większy dom", że "ja to wyprawiłem córce lepsze wesele" itd. itd. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Zmarnowany wysiłek i pieniądze 23.04.08, 17:34 A gdzie ja napisałem, że o tym zapomniałem? To po pierwsze. A po drugie, znam wiele przypadków, gdzie ani młodzi, ani ich rodzice już tak nie rozumują, ale mimo wszystko ulegają jakiejś dziwnej presji, że trzeba przez tę udręke przejść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mahadeva Re: Zmarnowany wysiłek i pieniądze IP: 193.108.194.* 23.04.08, 17:56 tak, pod presja spoleczna ludzie zaczynaja postepowac zupelnie nieracjonalnie i ze szkoda dla siebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miś Brak zrozumienia ludzkich motywacji przez wj_2000 IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 23.04.08, 19:44 wj_2000 napisał: >> Zapominasz o polskiej mentalności i pokazywaniu sąsiadom, >> że "mnie to stać", że .. "ja wyprawiłem córce lepsze wesele" > znam wiele przypadków, gdzie ani młodzi, ani ich > rodzice już tak nie rozumują. Człowieku, nie rozumiesz ludzkiej psychiki, motywacji rządzącej nie tylko ludźmi, ale wszystkimi zwierzętami stadnymi. Każdy normalny człowiek, każde zwierzę i ptak stadny, walczy o tzw. pecking order - porządek dziobania. To co Ci Maruda pisze "że to ja wyprawiłem córce lepsze wesele". Nie zależy to od tego czy mieszka się na wsi czy w mieście, czy w Polsce czy w Stanach czy w inym kraju. Istotne jest jedynie aby należeć do pewnej społeczności. Optymistyczne jest, że piszesz "Jak ja nie lubię mieć stale racji!". Nie masz racji jeśli chodzi o wesela, o zrozumienie psychiki ludzkiej. Ciesz się więc, że Twoje życzenie aby nie mieć racji spełniło się! Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Brak zrozumienia ludzkich motywacji przez wj_ 23.04.08, 19:50 > Każdy normalny człowiek, każde zwierzę i ptak stadny, walczy o tzw. > pecking order - porządek dziobania. Wychodzi na to, że większość moich znajomych jest nienormalna. Cóż, taki los ;o) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mis Porządek dziobania IP: 192.231.41.* 23.04.08, 21:04 adas313 napisał: > > Każdy normalny człowiek walczy o porządek dziobania. > Wychodzi na to, że większość moich znajomych jest nienormalna. Nie sądzę. Dziobią się ptaki, psy gryzą, mężczyźni z plemion indiańskich w dorzeczu Amazonki zabijają. W krajach cywilizowanych do walki o miejsce w hierarchii społecznej używa się języka, dowcipów, złośliwości, zdobywa tytuły naukowe i zawodowe, kupuje lepsze samochody, modne ubrania itp. Zgadywałbym, że Twoi znajomi są grupie piszącej publikacje itp. Ich ilość i jakość decyduje o miejscu w hierarchii w Twoim środowisku. Odpowiedz Link Zgłoś
ele.gancki Organizatorzy ślubów - spełniają marzenia i dob.. 23.04.08, 17:26 > Przygotowanie najważniejszego dnia życia to nie lada przedsięwzięcie Biorąc po uwagę rosnącą liczbę rozwodów najważniejszym dniem życia może być każdy inny. na pewno nie sztucznie radosne śluby. rozwodom towarzyszą prawdziwe emocje - sprawdzone w praktyce, podparte przeżyciami. jeśli coś warto celebrować to rozwody. Odpowiedz Link Zgłoś
kabja Re: Organizatorzy ślubów - spełniają marzenia i d 23.04.08, 17:42 Skąd ten pesymizm? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mahadeva Organizatorzy ślubów - spełniają marzenia i dob.. IP: 193.108.194.* 23.04.08, 17:54 nie czytalam tego artykulu, ale nie rozumiem zupelnie jaki jest sens robienia wesela... strata czasu, kasy i energii i totalny cyrk :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sbl Slub i dziecko to rzeczy od ktorych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 18:37 trzymam sie z daleka zbedne pierdoly... Odpowiedz Link Zgłoś
adas313 Re: Organizatorzy ślubów - spełniają marzenia i d 23.04.08, 19:47 > Polecam slub cywilny ;) A co za problem z kościelnym? Załatwia się trzy papiery więcej a za przebieg uroczystości odpowiada ksiądz, który i tak ma ręce związane przepisami liturgicznymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia trzeba sie pokazac - zastaw sie a ... IP: 78.52.224.* 23.04.08, 20:35 wyprawic wesele trzba sie pokazac innym tradycyjne wesela to wiocha nie z tej ziemi mialam juz z 30 zaproszen na wesele ale tylko na jedne poszlam i nigdy wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hvk Re: trzeba sie pokazac - zastaw sie a ... IP: *.chello.pl 23.04.08, 23:20 > tradycyjne wesela to wiocha nie z tej ziemi > mialam juz z 30 zaproszen na wesele ale tylko na jedne poszlam i nigdy wiecej 'wiocha' a potem 'jedne'. cóż, człowiek ze wsi wyjdzie ale wieś z człowieka nigdy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Grrafi Re: trzeba sie pokazac - zastaw sie a ... IP: *.adsl.inetia.pl 01.09.08, 16:50 Nie poszłaś, bo ci kasy albo na prezent dla młodych szkoda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mm Re: Organizatorzy ślubów - spełniają marzenia i d IP: *.crowley.pl 24.04.08, 14:14 adas313 napisał: > > Polecam slub cywilny ;) > > A co za problem z kościelnym? > > Załatwia się trzy papiery więcej a za przebieg uroczystości odpowiada > ksiądz, który i tak ma ręce związane przepisami liturgicznymi. Zapomniales dodac jak wyglada owo "zalatwianie trzech papierow". W tym jest caly problem z koscielnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anya Wesele do głupota IP: *.acn.waw.pl 23.04.08, 20:39 ja za tą kasę zafunduję sobie i ukochanemu podróż dookoła świata czy coś w tym stylu. Lepsze to niż dać przejeść taką okazję gościom Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lavetti Re: Wesele do głupota IP: *.toya.net.pl 23.04.08, 21:09 Nawet nie wiecie ludzie, jak wiele racji jest w tym, co piszecie. Opowiem Wam moją historię: mojego faceta rodzice ledwo przędą, nie mają kasy na nic, na wszystko biedują. Moi rodzice starają się sobie radzić, dodatkowo pomagają nam, kupili mi mieszkanie, żebym miała gdzie mieszkać. I przyszło do omawiania ślubu: ja i moi rodzice chcieliśmy skromne przyjęcie w postaci poczęstunku- obiadu, 3-4 godziny i goście do domu. Natomiast mojego faceta rodzice powiedzieli NIE, ma być wesele i koniec, bo oni mają dużą rodzinę i w ogóle i w ogóle. Musi być wesele, bo jak to, oni jeździli do swoich siostrzeńców i my wesela mamy nie mieć?! Według mnie to zupełnie niedorzeczne. Muszą rodzice wydać ok. 30 tysięcy na wesele, tyle że my na swoich gości mamy, natomiast mojego faceta rodzice OBOJE musieli wziąć kredyt w banku, żeby to wesele wyprawić. I w ten sposób będą przez najbliższe 5 lat spłacać kredyty wiedząc o tym, że ich młodszy syn teraz idzie na studia i trzeba go będzie za coś utrzymać. Mało tego, mają dwa razy więcej gości niż moja rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
kamila.wil Re: Wesele do głupota 23.04.08, 21:17 "Wobec różnych organizacyjnych wyzwań, wypowiedzenie sakramentalnego "tak"" ktoś się chyba za dużo naoglądal Amerykańskich filmów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: coss Re: Wesele do głupota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 08:13 Więc nie tylko ja to zauważyłem... Boże co za j.bana amerykanizacja!!! W Polsce nie mówi się "tak". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: braat1 Re: Wesele do głupota IP: 217.116.98.* 24.04.08, 12:48 Jesli sie uprzeć to przed przysiegą mówi sie "Tak, chcemy" w odpowiedzi na pytania ksiedza: 1. Czy chcecie dobrowolnie i bez żadnego przymusu zawrzeć związek małżeński? 2. Czy chcecie wytrwać w tym związku w zdrowiu i w chorobie, w dobrej i złej doli aż do końca życia? 3. Czy chcecie z miłością przyjąć i po katolicku wychować potomstwo, którym was Bóg obdarzy? www.dobryslub.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=52&Itemid=64 Odpowiedz Link Zgłoś
pioraf66 Nie ma w polskich ślubach sakramentalnego TAK. 24.04.08, 15:36 Gość portalu: braat1 napisał(a): > Jesli sie uprzeć to przed przysiegą mówi sie "Tak, chcemy" w > odpowiedzi na pytania ksiedza: > 1. Czy chcecie dobrowolnie i bez żadnego przymusu zawrzeć związek > małżeński? Nie ma się co upierać ponieważ na pytanie kapłana nie odpowiada się "Tak-chcemy" tylko "Chcemy" tak samo jak na pytanie "czy wyrzekacie się..." odpowiada sie "wyrzekamy się" a nie "Tak,wyrzekamy się". Nie ma w polskich ślubach sakramentalnego TAK. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilka Re: Nie ma w polskich ślubach sakramentalnego TAK IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 23:05 mój mąż na pierwsze z tych pytań odpowiedział "tak" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Klarisson Re: Wesele do głupota IP: *.ramtel.pl 23.04.08, 21:21 Ale można też na to popatrzeć z innej strony. Wesela (obok pogrzeby) to dobra okazja, żeby się spotkać z całą rodziną. Jeśli ma się kilku(nastu) wujków i kuzynów rozsianych po całej Polsce, to naprawdę rzadko jest czas i siła, żeby się z nimi wszystkimi spotkać (urlop jest krótki i na ogół chce się gdzieś wyjechać, poleniuchować, itp). Ja wesele traktuję właśnie jako okazję do spotkania z rodziną :) Odpowiedz Link Zgłoś
aneta81 Re: Wesele do głupota 23.04.08, 21:58 Nareszcie coś pozytywnego. Również w tym roku biorę ślub. Pełno zamieszania dla tych kilku chwil. Może się nie opłaca, ale mieszkając daleko od rodziny i przyjaciół nie żałuję tego wydatku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Wesele do głupota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 10:51 aneta81 napisała: > Nareszcie coś pozytywnego. Również w tym roku biorę ślub. to w zeszłym też brałaś? WSP wypuszcza buble,a nie polonistów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anya Re: Wesele do głupota IP: *.acn.waw.pl 23.04.08, 22:31 ja tez uwielbiam rodzinne spotkania, ale w tym celu nie musze robic wesela za paredziesiąt tysięcy. Wystarczy oficjalna kolacyjka dla najbliższych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: coss Re: Wesele do głupota IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.08, 08:15 a po cholerę masz widzieć tych kilkunastu wujków, skaoro sam przyznajesz, że nie są warci, żeby zainwestować w nich swój czas wolny? Śmiech... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anya Re: Wesele do głupota IP: *.acn.waw.pl 23.04.08, 22:32 przerażające te kredyty :o Odpowiedz Link Zgłoś
pioraf66 Nie ma żadnego "sakramentalnego tak" 23.04.08, 22:18 Czy autorka tego artykułu była kiedykolwiek na jakimkolwiek ślubie - cywilnym lub kościelnym? Może nawet była ale najwyraźniej nie słuchała wystarczająco uważnie - w czasie składania przysięgi małżeńskiej lub jak kto woli ślubowania nie pada ani razu "sakramentalne tak". Ani w formule cywilnej: "Świadomy praw i obowiązków, wynikających z faktu założenia rodzini..." jak i w kościelnej "...i że Cię nie opuszczę aż do śmierci" TAK nie występuje. No chyba że w "tak mi dopomóż Bóg"... Mam nadzieję że autorka jak i czytelnicy będą bardziej uważać co mówią na własnym ślubie:)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rm Re: Nie ma żadnego "sakramentalnego tak" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.04.08, 22:59 Stary, kiedy byles ostatnio na slubie? a tekst 'czy ty janie bierzesz tę oto Zuzannę... bla bla'? odpowiadasz na niego 'jasne stary' albo 'nie wiem, zastanowię się'? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ksiądz przysięga ślubna IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 24.04.08, 00:48 Standardowy tekst przysięgi małżeńskiej: zaczyna Pan Młody: Ja ... (imię Pana Młodego) biorę sobie Ciebie... (imię Panny Młodej) za żonę i ślubuję Ci miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz to że Cię nie opuszczę aż do śmierci. Tak mi dopomóż Panie Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci. Te same słowa powtarza Pani Młoda... Przy wymianie obrączek Pan Młody mówi: ... (imię Panny Młodej) przyjmij tę obrączkę jako znak mojej miłości i wierności, w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Te same słowa powtarza Pani Młoda... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lilka Re: przysięga ślubna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.05.08, 23:09 nie bierze się SOBIe Ciebie tylko Ciebie ;) nie mozna kogos sobie wziąć ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dik551 Re: przysięga ślubna IP: *.centertel.pl 15.06.09, 18:01 Może ktoś wie jak brzmi przysięga małżeńska cywilnoprawna w anglii? Odpowiedz Link Zgłoś
pioraf66 Nie ma żadnego "sakramentalnego tak" 24.04.08, 14:29 Gość portalu: rm napisał(a): > Stary, kiedy byles ostatnio na slubie? a tekst 'czy ty janie > bierzesz tę oto Zuzannę... bla bla'? No właśnie "bla bla" - ty może byłeś na ślubie ale w kinie albo w jakimś innym niekatolickim obrządku. W kościele katolickim w POLSCE mówi się " Ja Janusz biorę sobie Ciebie Karoline za żonę...etc" a panna młoda mówi "Ja Karolina biorę sobie Ciebie Janusza za meża...etc" I nie ma żadnego "TAK". Bardzo mi przykro, masz braki z życia - za dużo filmów. Odpowiedz Link Zgłoś
w_u_j_e_k E tam, pierdoły 23.04.08, 22:51 Kto teraz jakimś ślubem się przejmuje, albo wesele jakieś organizuje. To za komuny tak było. Teraz jak laska chce być ze mną, to jest jak nie to szczęść Boże na drogę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iron Re: E tam, pierdoły IP: 195.206.124.* 24.04.08, 12:27 to włąsnie dowodzi, ze jestes slabeuszem, byla laska, znudzila Ci sie to bedzie kolejna, zycie nie polega na zaliczaniu lasek, zycie polega na tym abys byl ochroniarzem swej kobiety i wzial odpowiedzialnosc za nią , za przyszla rodzine którą założysz Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nowożeniec Re: E tam, pierdoły IP: 62.29.136.* 24.04.08, 12:45 Nie zapominaj, że małżeństwo to nie tylko seks. Wiążesz sie z kimś na dobre i na złe. Wystarczy że będziesz miał jakiś wypadek, chorobę, paraliż, utratę pracy i co ........ zostajesz sam. Laska wycisła z Ciebie kasę jaką miała wycisnąć i powie Ci szczęść Boże na drogę i pójdzie dalej. Oczywiście nie życzę Ci tego, abys pokory musiał się uczyć w taki drastyczny sposób. Oczywiście też zdaje sobie sprawę, że małżeństwo nie jest gwarantem, że się nie rozstaniesz z żoną i w czasie choroby cię nie opóści, ale zawsze jest to jakaś trwalsza forma pożycia niż konkubinat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: domek Re: Organizatorzy ślubów - spełniają marzenia i d IP: *.acn.waw.pl 24.04.08, 00:06 A nam się tam wesele zwróciło. Całkowity koszt wyniósł nas ok. 15 tys. zł (120 gości). Zebraliśmy prawie 20 tys. :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matematyk Przeciętne wesele z artykułu kosztowało 80 tys zł IP: *.dsl.rcsntx.swbell.net 24.04.08, 00:45 Gość portalu: domek napisał(a): > A nam się tam wesele zwróciło. Całkowity koszt wyniósł nas ok. > 15 tys. zł (120 gości). Zebraliśmy prawie 20 tys. Przeciętne wesele, o którym mówi artykuł kosztowało 80 tys zł. Organizatorka za wesele bierze 6 - 10 tys co wynosi 5 - 15% całkowitego kosztu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drakkainen Re: Przeciętne wesele z artykułu kosztowało 80 ty IP: 213.25.20.* 24.04.08, 06:49 Ja nie robię wesela tylko obiad dla najbliższych. Jak ktoś chce wesele nich robi i potem spłaca kredyty, jego sprawa. Prawda jest taka, że jakie to wesele by nie było, czy też go nie będzie wcale to i tak dupę ci obrobią. Osobiście mam to gdzieś. Robię jak uważam za stosowne i nikomu nic do tego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: evka popieram IP: 85.17.145.* 24.04.08, 07:58 Gość portalu: drakkainen napisał(a): > Ja nie robię wesela tylko obiad dla najbliższych. Jak ktoś chce > wesele nich robi i potem spłaca kredyty, jego sprawa. > Prawda jest taka, że jakie to wesele by nie było, czy też go nie > będzie wcale to i tak dupę ci obrobią. Osobiście mam to gdzieś. > Robię jak uważam za stosowne i nikomu nic do tego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kanger Re: Organizatorzy ślubów - spełniają marzenia i d IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 24.04.08, 11:11 Nie wiem w jakim rejonie Polski wyprawialiście wesele, ale 15tys koszt całkowity i wesele na 120 osób to coś sie nie kalkuluje. (suknia, garnitur, kościół, fotograf, kamerzysta, knajpa, wódka, napoje, zaproszenia, samochód) Na pewnych sprawach można zaoszczędzić ale i tak 15tyś na 120 osób to troche mało. Nawet jeśli podzielimy kwote 15.000/120=125zł na osobe, a to w okolicach Poznania raczej minimum. A gdzie cała reszta?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matka Re: Organizatorzy ślubów - spełniają marzenia i d IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.04.08, 15:48 > A nam się tam wesele zwróciło. Całkowity koszt wyniósł nas ok. 15 tys. zł (120 > gości). Zebraliśmy prawie 20 tys. :) Czytaj: Mamusia i tatuś wyłożyli 15 tyś, dzieci wzięły 20 tyś Nikomu się nic nie zwróciło Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Luu Organizatorzy ślubów - spełniają marzenia i dob.. IP: *.stacje.agora.pl 24.04.08, 11:36 Wielkie mi aj, waj. Mam slub w sierpniu 100 km od Wawy wesele, a mieszkam w stolicy i jakoś daję radę. to kwestia podejścia i nie dania się nakręcić oraz rzeczy typu jak slubne to z jeszcze jednym zerem... przykład? np. buty. kupiłam białe baleriny za 69,99- skórzane, a te same w sklepie ze "slubnymi rzeczami" kosztowały 199, 99 :] pozdrawiam i życzę dystansu. Odpowiedz Link Zgłoś
scols Organizatorzy ślubów - spełniają marzenia i dob.. 24.04.08, 11:40 Wesele ma się tylko raz w życiu. a w sumie mam to w dupie - już jestem po weselu. Odpowiedz Link Zgłoś
ice_ice Re: Organizatorzy ślubów - spełniają marzenia i d 24.04.08, 15:35 Najbardziej odkrywczy i rzeczowy ze wszystkich komentarzy. Naprawdę podoba mi się Twoja argumentacja i poglądy. :) Odpowiedz Link Zgłoś
pokojnr3 Re: Organizatorzy ślubów - spełniają marzenia i d 24.04.08, 15:52 co zaś sie się samych konsultatntów ślubnych tyczy- to chyba najdziwniejszy zawód, jaki widziałam. Płacić 20% kosztów wesela komuś, kto zabierze mi całą przyjemność organizowania tego najważniejszego (bądź jednego z- coby nikt sie nie przyczepił) dnia w zyciu i jest kolejna osobą, poza mamą, siostrą itp, która będzie mi wtrącała trzy grosze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rozczarowana Organizatorzy ślubów - spełniają marzenia i dob.. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.05.08, 22:08 Witam, według mnie Pani Zuza Kuczbajska nie powinna wypowiadać się na temat organizacji ślubu czy wesela,gdyż nie jest osobą kompetentną. Razem z mężem powierzyliśmy jej organizację naszego wesela i z żalem stwierdzam,że nie wywiązała się ze swoich zadań nawet w 5%!!!! Niech to będzie przestroga dla par,które zastanawiają się nad współpracą z Panią Zuzą Kuczbajską. Zastanówcie się dwa razy zanim podpiszecie umowę pułapkę. Odpowiedz Link Zgłoś
stworzenje nie korzystałam z takiej firmy 18.07.08, 10:57 my z N organizowalismy wszystko sami,a ze mam zmysl artystyczny wiec nie bylo problemow,przeciwnie takie samodzielne przedsiewziecie moim zdaniem jest bardziej osobiste niz ktos mialby mi to robic.Restauracje, muzyke,ubranie,szukalismy sami, zaproszenia robilam ja,dekoracje samochodu ja wymyslilam,oboje robilismy itd. Wiecej sentymentu to mialo dla nas i milo wspominamy,a slub byl we wrzesniu 2007. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nielad Organizatorzy ślubów - spełniają marzenia i dob.. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.08, 21:42 "czy orkiestra gra muzykę, która wcześniej była ustalona..." ??? To się czasem zdarza ,na szczęście czasem. Gram od kilku lat na weselach. Jeśli organizator (najcześciej jednak para młoda) upiera się aby ustalić po kolei , szczegółowo repertuar to umowy nie podpisujemy :) Sprawa jest prosta - tego nie da się przewidzieć. Repertuar zależy od przebiegu zabawy. Dodam jeszcze, że wesela przesadnie wyreżyserowane są najmniej udane. Goście chcą tańczyć, biesiadować, pić wódkę, a nie oglądać filmy z dzieciństwa pary młodej czy słuchac występów karaoke. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daria Organizatorzy ślubów - spełniają marzenia i dob... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.11.08, 19:44 Też bym bardzo chciała byc w przyszłości organizatorką ślubów tylko szczerze mówiąc nie wiem jak sie do tego zabrac. fakt mam dopiero 18 lat ale chciałabym wcześniej przed założeniem własnej firmy zdobyc jakieś doświadczenie. Może ma pani jakieś propozycje? byłabym bardzo wdzięczna:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Organizatorzy ślubów - spełniają marzenia i d IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.08, 23:54 A czemu? cywilny niby to bez pompy ma być? Nic bardziej mylnego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sa Organizatorzy ślubów - spełniają marzenia i dob... IP: *.godula.net 19.05.09, 20:40 Czyli wynika z tego artykułu, że konsultant ślubny nie ma czasu dla siebie, co dopiero dla męża, dzieci.... Odpowiedz Link Zgłoś
krzysztofsf Zawod niszowy i obsadzony 19.09.09, 01:24 Jak w temacie. Sadze, ze zapotrzebowanie na takie uslugi jest stosunkowo niskie, glownie w duzych miastach i istniejace juz "placowki" wyczerpuja rynek. Slub to - stroje mlodych - uroczystosc slubna - fotograf a raczej filmowiec - knajpa i impreza - transport dla uczestnikow i pary mlodej Sadze, ze malo kto ma ochote zlecic za gruba kase komus laczenie tych elementow, chyba, ze ma duzo kasy a jednoczesnie jest naiwny liczac, ze "rabaty" na poszczegolne uslugi udzielone przez ich dostawcow organizatorom pokryja ich koszty dajac laczna kwote taka, jak organizacja we wlasnym zakresie. Bogaci rzadko sa naiwni.. Pozostaja osoby nie liczace sie z pieniedzmi. Odpowiedz Link Zgłoś