Gość: dziadek
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
01.05.08, 00:17
1Maja to było bardzo radosne święto.Wszyscy,mówiąc
ogólnie,rzeczywiście przychodzili chętnie na pochód ubrani w
elegancki ciuchy i w humorze.Ludzie byli bliżej siebie ,mniej
sztuczni niż dziś.Dziś to wszechobecny szpan ,nowomowa zdawkowa i
obcość.Obserwuję to i porównuję z dawnymi nie tak znowu,czasy.Po
pochodzie robiło się imprezkę (przynajmniej w moim małym
zakładzie),bo ci z większych kołchozów szli sobie w swoim gronie
aby "to" uczcić, albo "spadali" do domu.Najważniejsze to było to,że
człowiek był pewny jutra,nie martwił się o to ,o co muszą się
martwić dzisiaj ludzie wykształceni lub wyuczeni w jakimkolwiek
fachu.Czy to programista czy operator koparki,a nawet lekarz.Można
zawołać tylko: TO były czasy !! Dziś gonicie za kasiorą.Zróbcie więc
może Swięto Kasiory.Dzień Milionera albo raczej Bussiness Day.To
będzie najwłaściwsza nazwa.Tak.Byznes Dej.Money Day.Teraz musi być
kapitalistycznie.Po prostu musi.Nie ma już innego wyjścia.Nawet nie
wiem po co komu wspominać 1maja sprzed lat.Chyba że sumienie
niektórych gryzie,bo tęsknota nic nie da.Było, minęło i se ne wrati.