portobello_belle
13.05.08, 23:33
Dzisiaj na szkoleniu wewnętrznym w firmie, w ktorej pracuję (międzynarodowa
korporacja finansowa, filia w Dublinie), poznałam bardzo sympatycznego pana w
wieku ok 50 lat, który w tej samej firmie odbywa... praktyki studenckie.
Właśnie tak, gdyż jest obecnie dziennym studentem ekonomii.
Po prostu po trzydziestu latach pracy w biznesie postanowił się zupelnie
'przebranżowic', zacząc od nowa.
I nikt na niego tu nie patrzy jak na wariata! Zostal zatrudniony na takich
samych warunkach jak inni studenci-stazysci (oczywiscie wszystkim placa i to
niemalo), niczym sie od nich nie rozni - jedynie wiekiem, ale to nikomu nie
przeszkadza. Ba, jest to wrecz atut - bo facet ma na pewno wieksze 'pojecie o
pojeciu' niz lebki tuz po college'u, co widac bylo chociazby na dzisiejszym
szkoleniu.
No wiec, jak poznalam tego pana to po raz kolejny zaplakalam nad Polska, w
ktorej 50 latek to juz tylko na zlom, studenci sie tluka o nieliczne BEZPLATNE
praktyki, a czlowieka po 30stce juz nikt na zaden staz nigdzie nie wezmie, bo
przeciez za stary...