Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać

    19.05.08, 11:14
    "Stawka to 6 zł netto za godzinę plus napiwki. Wymagamy chęci do pracy i
    pogody ducha".
    Podziwiam ten rodzaj poczucia humoru !
    Mam nadzieję, że jeszcze wyjedzie z Polski trzy miliony osób, wtedy osobiście
    będę życzył pracodawcom "pogody ducha" !
    Dużo uśmiechu w ten dżdżysty dzień !
    Obserwuj wątek
      • Gość: pawell Kolejna propaganda dobrobytu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.08, 11:45
        Ciekawe tyllko kto to finansuje i na czyje polecanie. We wszystkich
        mediach mowi sie jak to w Polsce pracodawcy bija sie o pracownikow.
        Ja pracy szykam od pol roku, setki cv, rozmow, i inzynierow nie
        potzreba (poza inz. sprzedazy) a na warsztat (do fizycznej) mam za
        wysokie kwalifikacje. I kolko sie zamyka. Nie wierzcie wiec w te
        bzdury, propagande finasowana przez rzad, ze w polsce jest dobrobyt,
        moze i jaest ale tylko w wiekszych mastach, gdzie zamiajscowy nie
        zartobi na wynajecie nawer kawalerki.
        • olias Re: Kolejna propaganda dobrobytu 20.05.08, 13:00
          o! urwa mać! co to je inż sprzedaży?
          • Gość: Inżynier Re: Kolejna propaganda dobrobytu IP: *.magma-net.pl 20.05.08, 20:08
            Olias, odpowiem Ci najlepiej jak tylko potrafię. Sales Engineer bo wlasnie o
            kims takim mówimy, to człowiek zajmujący się sprzedażą jakiegoś produktu, na
            przyklad aperturowego mikroskopu bliskiego pola. Kupujący: Inżynierowie,
            naukowcy, pracownicy laboratorium, ogólnie - ludzie co się na tym znają. Teraz
            wyobraź sobie ze taki mikroskop miałby sprzedać jakiś magister z ekonomika ...
            no właśnie, nie mógłbym się doczekać jakby jakiś profesor zadał takiemu pytanie
            odnośnie sprzętu (który jest piekielnie drogi, więc inwestycja jest spora).
            Dlatego do sprzedaży takiego urządzenia jest potrzebny wykwalifikowany inżynier
            znający się na sprzęcie i na marketingu.
            • olias Re: Kolejna propaganda dobrobytu 20.05.08, 21:07
              ok! rozumiem. zabawne ... całe życie zawodowe się z nimi spotykam,
              ale to chyba nowe wyrażenie, bo tak normalnie to mają tytuł
              przedstawiciela technicznego lub podobnie. rozumiem że taki inż
              sprzedaży to ktoś ponad modnym niedawno menegerem produktu. ale ok -
              zgadzam się że dziś są wyroby których nie ma sensu sprzedawać jeśli
              się do tego nie zaangażuje inżyniera.
          • Gość: inz sprzedazy Re: Kolejna propaganda dobrobytu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 20:31
            to taki lepiej wyksztalcony sprzedawca ot i cala filozofia glownie
            polega to na tym, ze podczas sprzedazy wiekszosc klientow nie wie co
            kupuje i trzeba odpowiadac na ich pytania
            • Gość: gość Re: Kolejna propaganda dobrobytu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 20.05.08, 23:19
              chyba odwrotnie - akurat w przypadku takich artykułów o jakich mowa i jakich
              sprzedaży trudnią się ci ludzie (obojętnie jaki mają tytuł), to klient dokładnie
              wie co kupuje (a raczej czego oczekuje) i na te pytanie oraz zawiłości
              techniczne ma wyjaśnić inż.

              Tylko tak się zastanawiam - w branży medycznej sprzedaje się strasznie drogi
              sprzęt, który jest naprawdę skomplikowany. Tylko, że lekarze wiedzą jak działa
              (lata praktyki, hehe) oraz wiedzą, czego oczekują. Tak więc po co inż a nie
              jakaś ładna prezenterka, która po prostu da konspekt na biurko?
          • scibor3 Re: Kolejna propaganda dobrobytu 20.05.08, 20:49
            Zapewne chodzi o to aby taki sprzedawca umiał chociaż podać parametru sprzętu
            zamiast stękać o profesjonalnym sprzęcie dla profesjonalistów.
        • Gość: ox Re: Kolejna propaganda dobrobytu IP: *.paylane.park.gdynia.pl 20.05.08, 14:26
          W wiekszych miastach dobrobyt jest zzerany przez ceny i wychodzi na to samo.
          • Gość: a la poznaniak Re: Kolejna propaganda dobrobytu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 20:34
            dokladnie co z tego ze mieszkam w wawie pracuje w wawie a wiekszosc
            moich zarobkow zostawiam w wawie i tak samo jak pod poznaniem mam
            puste konto i czekam na wyplate z niecierpliwoscia.
            TAk bylo puste konto i myslalem ze tu bedzie wiecej to cos odloze
            sobie a tu nic teraz zal opuszczac to miejsce i wracac do poznania
            bo tam pewnie bedzie podobnie
        • Gość: sprawdzilam to Re: Kolejna propaganda dobrobytu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 20:30
          wpisalam do wyszukiwarki praca na zmywaku i rzeczywiscie jest tego
          pelnow internecie krakow wroclaw warszawa po kilkadziesiat ofert w
          sieci w wiekszosci placa 8 zlotych netto i daja obiad
      • Gość: notyp Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.icpnet.pl 19.05.08, 13:24
        Autor tego "artykułu" chyba zatracił kontakt z rzeczywistością albo
        wrócił z dalekiej podróży. Następnym razem, proponuje najpierw
        przejść przez kilka tzw. "rozmów kwalifikacyjnych" a nastepnie
        zatrudnić się, np. w "dynamicznie zarządzanej" filii "światowego"
        koncernu ( z ogłoszenia, a nie poprzez tatusia albo wujcia ),
        o "biznesmenach" w garażach nie wspominając. A może od razu na
        zmywak - mechaniczny ! I szef jeszcze nakarmi. Żyć nie umierać.
        Gratuluję dobrego samopoczucia!
        • Gość: do zmywaka Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 20:36
          a moze sam zatraciles watek i przypisujesz komus swoje cechy? Ludzie
          lepiej zarabiaja, maja wiecej pieniedzy to i coraz czesciej chodza
          do knajp, wiekszosc spotkan jest w knajpach wiec wiecej sie wypija
          zjada wiec pozniej ktos to musi zmywac czy nie tak?
      • Gość: Rob Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: 213.249.242.* 19.05.08, 13:43
        pewnie , że nie muszę , wole w Asdzie zamiatać 8h , 25 zet za godzinę :)))
        niecierpliwie oczekuję bankructw w Polsce wszelkiej maści przemytników i
        złodziei oraz postkomunistów. Może wtedy coś się zmieni. To rynek ma regulować
        sytuację , a skoro pracodawcy w naszym kochanym kraju nie potrzebują uczciwych ,
        dokładnych , lojalnych pracowników , rynek sam sprawę pozamiata , na początek na
        rynku nieruchomości.
        • risteard Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać 19.05.08, 14:28
          6,00 zł/netto (€1,80) - w Irlandii zamknięto w kryminale w zeszłym
          roku zarząd pewnej pieczarkarni, która płaciła Ukrainkom €2,00 i
          długo ze wstydem dyskutowano w mediach nad tym szokującym faktem
          współczesnego niewolnictwa, jakiego dopuścił się cywilizowany kraj
          europejski.
          • xaliemorph Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać 20.05.08, 08:12
            A trzeba uczciwie przyznać że ceny mamy w PL coraz bardziej podobne. Jedynie
            mieszkania są jeszcze tańsze ale w stosunku do wypłat i tak już znacznie
            bardziej droższe.
            • Gość: aska Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 20:40
              trzeba przyznac ze szesc zlotych to troche za malo, osiem to tez nie
              jest to co bym chcial za dyszke dziennie mozna juz cos zarobic nawet
              jak na zmywaku bo nie wyda sie na jedzenie
              ale pracodawcy powinni placic juz stowe dniowki zeby moc na cos
              odlozyc
          • olias Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać 20.05.08, 21:10
            minimalna dozwolona stawka w Irlandii to teraz 8,5 albo 9 EUR. Przy
            takim zarobku podatku się nie płaci.
          • Gość: Polak w UK Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.lei3.cable.ntl.com 04.06.08, 08:49
            LOL !!!
        • Gość: as Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 20:38

          jezeli pochwaliles sie ze masz 25 zet na godzine w UK to pochwal sie
          ile wydajesz na mieszkanie w jakich warunkach mieszkasz, bo moze tu
          spiac w samochodzie tez bys zaoszczedzil. Ile przejadasz, ile
          kosztuja cie dojazdy i inne oplaty chyba ze spisz po pracy i
          wstajesz tylko do pracy
          jezeli podliczysz te wydatki to zobaczysz ze zaoszczedzasz ponad
          tysiac zlotych miesiecznie wiec pomysl sobie ze wiekszosci Polakow
          tez tyle samo zostaje i z niczego nie rezygnuja
          • Gość: 71 Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.chello.pl 20.05.08, 23:13
            Jaką większość Polaków masz na myśli? 98% Polaków których znam ma mniej więcej 1000 zł debetu, którego mimo wysiłków ciągle nie są w stanie pokryć.
          • Gość: Rob Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: 213.249.242.* 21.05.08, 12:18
            No wiec sie dowiedz asior , ze mieszkam w centrum miasta w najdrozszym
            mieszkaniu , ktore ma dwie lazienki , free internet 4 Mb/s , winda , parkiet ,
            panorama na miasto. Chetnie wroce do kraju / bo wole swoj kraj / jak tylko
            bedzie normalnie. A na razie chyba otworze tu interes bo widze nowe mozliwosci.
          • Gość: Polak w UK Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.lei3.cable.ntl.com 04.06.08, 08:53
            Bzdura, ja mam ladne dwuosobowe mieszkanie i z narzeczona dwa samochody,
            wyjezdzam 3 razy w roku do polandi i raz za granice. Pracuje dlugo i ciezko w
            ciagu tygodnia ale wiem na co
          • Gość: polak w uk Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.bb.sky.com 06.06.08, 00:53
            zastanow sie o czym mowisz typie...pewnie siedzisz w polsce i malo
            wiesz...ja mam porownanie i wcale tak nie jest jak ty tu
            piszesz...heheh smieszne tak jak polak...jakos nie zyje tak jak w
            polsce
      • Gość: dc Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 08:15
        Oświećcie mnie, proszę, o jakie napiwki chodzi? Kto i za co daje
        napiwki tym, którzy pracują na zmywaku?
        • Gość: baburiba Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.acn.waw.pl 20.05.08, 11:41
          Gość portalu: dc napisał(a):

          > Oświećcie mnie, proszę, o jakie napiwki chodzi? Kto i za co daje
          > napiwki tym, którzy pracują na zmywaku?

          Od czasu do czasu jakiś napity jegomość zamiast do kibla trafia do zmywaka, leje
          do zlewu a potem rzuca złotówkę na jakikolwiek talerzyk.
        • Gość: marek Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.domainunused.net 20.05.08, 18:05
          W UK napiwki zbierane są do wspólnego miejsca i każdy pracownik dostaje swoją
          działkę, łącznie ze zmywakami.
          Natomiast w Polsce każdy kelner chowa napiwek żeby nikt nie widział, więc osoba
          zmywająca nie ma zadnej szansy na dostanie napiwku.
          • Gość: student Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 20:44
            ma ma takich kelnerow po prostu sie wyrzuca z pracy i wiecej nikt
            nie oszuka
            zmywajacy tez otrzymuje napiwki, moze nie wszedzie jeszcze ale
            wiekszosc ma chyba ze chce wiecej zarabiac stalej pensji to juz inna
            sprawa
        • Gość: fan Ąckiego Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 20:42
          w wiekszosci restauraci tych dobrych wszyscy pracownicy otrzymuja
          napiwki przeciez to ze kelner poda gosciom jedzenie za ktore otrzyma
          dodatkowe pieniadze nie znaczy ze on to sam przygotowal. Po calym
          dniu jest zebranie liczenie kasy i podzial wedlug stanowisk
      • Gość: ikim Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: 62.121.128.* 20.05.08, 08:18
        Tez mam wrazenie,ze gazeta od pewnego czasu propaguje polityke
        sukcesu za 5,6 zlotych za godzine.Serdecznie polecam zatrudnienie
        sie w takich szczodrych firmach i probe utrzymania sie za takie
        pieniadze.Nie robcie ludziom wody z mozgow,bo to sie juz nie uda!
        • Gość: aska Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 20:45
          Ale gdzie tu widzisz polityke propagandy? Nikt nikomu nie daje tam
          zatrudnienia przynajmniej nie ma zadnych adresow ani kontaktow do
          pracodawcow. Jest opisane jakies nowe zjawisko nowy zawod Praca na
          zmywaku dawniej tego nie bylo
          • Gość: Polak w UK Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.lei3.cable.ntl.com 04.06.08, 08:58
            brak umiejetnosci czytania tekstu ze zrozumieniem. Tytul artykulu: Praca na
            zmywaku NIE MUSISZ WYJEZDZAC , pora WRACAC na polski zmywak.
            Halo!
          • Gość: polak w uk Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.bb.sky.com 06.06.08, 01:02
            jak to nie jest propaganda to co to jest twoim zdaniem?Rozwoj
            ekonomiczny w polsce??Nie sadze.Tylko zlotowka sie umacnia wzgledem
            funta a popatrz jak funt stoi wzgledem innych walut.Czlowieku za
            duzo ludzi wyjechalo z tego nienormalnego kraju i trzeba ich jakos
            przyciagnac z powrotem bo kto bedzie robil na rzadowe
            fury..heheh.Tez bym chetnie wrocil ale tylko wtedy jak srednia placa
            w polsce bedzie 5000zl.Dlaczego?Bo w polsce bezyna jest prawie 5
            razy drozsza niz w anglii oczywiscie przeliczajac jeden do jednego
            bo tam gdzie zarabiasz tam wydajesz.Wiem jedno, nie wyobrazam sobie
            teraz powrotu i zycia w polsce.
      • Gość: as Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 08:18
        Zmywak jak widac stal sie popularny po Londynie i teraz nikt nie
        wstydzi sie napisac ze da prace na zmywaku
      • Gość: aska Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 08:19
        10 zlotych za godzine netto to jeszcze jeszcze chociaz i tak jest
        wyzsza stawka niz w ochronie
      • Gość: Aneta Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 08:23
        napiwek dostaja nie tylko kelnerzy. W warszawce takze i kucharze i
        zmywajacy i caly zespol, kelnerzy juz sie z tym pogodzili bo
        kucharze nie chcieli na czas gotowac i podawac dan. Teraz calu utarg
        jest dzielony na wszystkich oczywiscie procentowo nie jest po rowno
        • Gość: Elina Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.bb.sky.com 20.05.08, 14:03
          Chyba, że ktoś sobie schowa do kieszeni zawczasu.
          • Gość: student Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 20:47
            niektorzy kelnerzy nie maja kieszeni i nie maja juz czego i jak
            chowac jak dostanie pieniadze to idzie i je oddaje szefowi a pozniej
            jest podzial lub chowa do pitera i pozniej sa liczone wspolnie
      • Gość: gość Ludzie, przestańcie narzekać. IP: 136.8.152.* 20.05.08, 08:30
        To jest praca nie wymagająca ŻADNYCH, ale to ŻADNYCH kwalifikacji.
        Ile byście chcieli za taką pracę zarabiać?! Więcej niż nauczyciel,
        który się wiele lat kształcił i cały czas musi dokształcać. Dajcie
        spokój z tym narzekaniem. Lepiej siedzieć na bezrobociu i korzystać
        z pracy innych uczciwie płacących podatki za swoją ciężką pracę,
        nie?...
        • Gość: misio Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 08:50
          Chcesz wiedzieć ile? Już ci mówię w miarę dokładnie. Przeciętne mieszkanie
          kosztuje w granicach 350.000 zł. Chciałbym zarabiać tę wartość w około 4-6 lat.
          Wychodzi więc, że moje oczekiwania zarobkowe wahają się w okolicach 5000 - 8000
          złotych miesięcznie. Praca nie wymagająca żadnych kwalifikacji może być równie
          potrzebna, co praca wymagająca dużych kwalifikacji, a nawet być ważniejsza. Więc
          Twój argument mnie nie przekonuje.
          • Gość: niko Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 09:16
            A mnie nie przekonuje Twój. Oczywiście, każdy kto pracuje powinien
            być dobrze wynagradzany, ale nie przekonasz mnie,że praca na zmywaku
            jest ważniejsza od pracy nauczyciela, który odpowiada -między innymi-
            za życie uczniów. Jak coś się stanie w szkole, np. dziecko w czasie
            przerwy wyjdzie poza teren szkoły (a przecież może tak się zdarzyć)
            i potrąci je samochód, to odpowiedzialność ponosi nauczyciel.Może
            iść nawet do więzienia. Natomiast jak stłuczesz szklankę na
            zmywaku,to zapłacisz za nią 3 zł i już. Podkreślam, że nie gardzę
            pracą na przysłowiowym już zmywaku, ale naprawdę jest różnica w
            odpowiedzialności między pracą np. lekarza, nauczyciela, a zawodami
            niewymagającymi wysokich kwalifikacji. Poza tym kończąc pracę na
            zmywaku idziesz do domu i nieczym się nie przejmujesz, a lekarz,
            nauczyciel, menedżer itp. przychodzą do domu i bardzo, ale to bardzo
            często swój czas nadal poświęcają pracy. Dlatego uważam, że takie
            osoby powinny zarabiać więcej. W całym cywilizowanym świecie tak
            właśnie jest. I nie ma co się obrażać. Jeśli chcesz zarabiać więcej,
            to zdobądź kwalifikacje, doświadczenie i udowodnij, że Twoja praca
            jest warta więcej niż 6 h za godzinę.
            • Gość: gigi Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.chello.pl 20.05.08, 09:53
              Jak coś się stanie w szkole, np. dziecko w czasie
              > przerwy wyjdzie poza teren szkoły (a przecież może tak się zdarzyć)
              > i potrąci je samochód, to odpowiedzialność ponosi nauczyciel.
              A kto ci taki kit wcisnął?!!!! Jeśli dziecko wyjdzie samowolnie poza teren
              szkoły i zdarzy się wypadek, to w żadnym razie nie odpowiada za to nauczyciel. A
              żaden normalny nauczyciel nie wypuści dziecka poza teren szkoły bez opieki.

              .Może
              > iść nawet do więzienia.
              Za głupotę, owszem, powinni zamykać;p
              • Gość: wyrt Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 10:21
                Za głupotę owszem.Pewnie byłbyś/byałbyś pierwszy/a.
            • Gość: misio Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 09:54

              Zgadzam się, że nauczyciel powinien zarabiać w szanującym się społeczeństwie
              więcej niż osoba niewykwalifikowana. Uważam jednak, że podobnie jak nauczyciel,
              lekarz czy biznesmen osoba na zmywaku ma również potrzeby mieszkaniowe i inne.
              Za 6 zł netto takich potrzeb się nie zaspokoi i w efekcie zabraknie ludzi
              chętnych do pracy a gospodarka przestanie się rozwijać.
              Nie każdy ma predyspozycje do zdobywania kwalifikacji i dlatego na dole drabiny
              są zajęcia najprostsze. Są one z reguły najmniej wdzięczne, męczące, odbywają
              się w godzinach utrudniających normalne życie, jednocześnie są niezbędne do
              normalnego funkcjonowania każdego kraju.
              • Gość: moe Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.homenett.pl 20.05.08, 17:32
                Powinni zarabiać tyle ,ile ktoś chce zapłacić .
                Ani więcej ani mniej
                • Gość: miso Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 18:18
                  Po uwzględnieniu ustanowionego minimum, przy czym minimum powinno iść do góry.
              • Gość: nie pracus Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 20:49
                nauczyciele powinni zarabiac wiecej a my powinnismy tak jak oni miec
                wolne wakacje ferie i pracowac po 18 godzin w tygodniu
                • Gość: Polak w UK Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.lei3.cable.ntl.com 04.06.08, 09:06
                  powinni cie wychlostac za glupote... albo wstawic na miesiac do podstawowki
            • Gość: babilonczyk Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.08, 09:55
              a popytaj ludzi pracujacych w Anglii ile zarabiają ich menadżerowie, w szczególności ludzi pracujacych fizycznie - wcale nie są to stawki dużo wyższe od zwykłych pracowników, nie ma takich rozbieżności jak w Polsce, gdzie byle menadżer "musi" zarabiać 3-krotnośc pensji zwykłego pracownika np. na produkcji. Co innego lekarz - tu się zgadzam.
              Ad. 2 posty wyżej - chodzi o to żeby zarabiąc tyle, żeby było Cię stac na dobre i w miarę wygodne życie. Nie będę tu żadnych wywodów prowadził, tylko 1 przykład - ile Anglik kupi litrów paliwa Pb95 za godzinę swojej pracy (MINIMALNA płaca w Anglii to chyba 5,75Ł, a litr paliwa ok. 1Ł) - prosty rachunek. A w Polsce za wcale nie minimalną płacę jak w artykule - 8zł - niecałe 2 litry paliwa.
              I tak można przeliczyć wiele rzeczy, nie tylko paliwo. Głupi sok Kubuś sprowadzony z Polski kosztuje w Anglii tyle samo albo trochę mniej niż w Polsce. Chodzi o to, żeby za minimalną pensję w Polsce kupić tyle pie.rz.ch Kubusiów, ile kupisz w Anglii, też za minimalną pensję!
              • Gość: babilonczyk Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.08, 09:57
                ad 2 posty wyżej - teraz powinno już być ad 4 posty wyżej ;)
                • Gość: xXx Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.bielsko.dialog.net.pl 20.05.08, 10:08
                  Wiesz pracodawcy nie przetłumaczysz, że nie powinien odnosić swoich propozycji
                  płacowych do urzędowo zaniżanych pensjach nauczycieli. Lekarze grymaszą już przy
                  12 tyś na miesiąc więc już odpadli z argumentacji.
                  Człowiek ma zarabiać tyle by żyć godnie, stosownie do zajmowanego stanowiska.
                  6zł za godzinę zazwyczaj bez wsparcia zewnętrznego (rodzina, druga praca) kończy
                  się zazwyczaj niezapłaconymi rachunkami lub śmiercią głodową. To tak trudno
                  zrozumieć naszym kochanym pracodawcom. Rozumiem, że nauczyciel zarabia mało, ale
                  pewnie zarabiał by dużo więcej gdyby człowiek na zmywaku dostawał godziwsze
                  wynagrodzenie (więcej pieniążków z podatkół
                  i presja na waloryzacje).
                  Rozumiem, że podniesione pensje ograniczają "konkurencyjność" przedsiębiorcy ale
                  skończyły się czasy kiedy płace mogły być elementem zbijania kosztów i czas
                  najwyższy to zrozumieć.
                  • Gość: Anatol Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 10:46
                    > Wiesz pracodawcy nie przetłumaczysz, że nie powinien odnosić swoich propozycji
                    Bo tu nie o tłumaczenie chodzi.
                    Jeśli robi tak jak opisujesz i nadal ma chętnych do pracy to nie masz mu co tłumaczyć.
                    Jeśli nie ma chętnych do pracy za pieniądze, które on oferuje to co Cie to obchodzi. Jego problem.


                    Jestem pracodawcą i mam pracowników pracujących za 900-1100 PLN na rękę i mam takich za 4-6 tys na rękę.
                    Po prostu jedni sa dla mnie tyle warci a inni tyle.
                    Nie wiem jak można przeżyć za 900 pln ale nie uważam, ze powinienem na to pytanie dawać odpowiedż.
                    Ja feruję 900 pln i dopóki są chętni to nie daję więcej.
                    Po prostu rynek.
                    Czy ty mając możliwość zapłacenia mniej za daną usługę poczuwasz się do obowiązku płacenia więcej?

                    Oczywiście pracodawcy narzekający na sytuacjęna rynku pracy tez mnie śmieszą.
                    Ja akceptuję reguły rynku nie tylko wtedy kiedy działają na moją korzyśc.
                    • Gość: miso Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 13:29
                      W Indiach, Zimbabwe czy Ugandzie na pewno znalazłoby się wielu chętnych do pracy
                      za bochenek chleba dziennie. Zapewniam.
                      • Gość: Anatol Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 14:51
                        Być może.
                        I co w związku z tym?
                        • Gość: miso Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 15:37
                          W związku z tym zwracam uwagę, że stosowanie do rynku pracy praw obowiązujących
                          na rynku pietruszki może prowadzić do tego typu ekstremów. Zachęcam innymi słowy
                          do zadania sobie trudu zastanowienia się czy ktoś, kogo czas pan wynajmuje jest
                          w stanie się normalnie funkcjonować.
                          • Gość: Anatol Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 16:13
                            > W związku z tym zwracam uwagę, że stosowanie do rynku pracy praw obowiązujących
                            > na rynku pietruszki może prowadzić do tego typu ekstremów. Zachęcam innymi słowy
                            Przepraszam ale nie rozumiem.
                            Rynek pracy to to oczywiście co innego niż rynek pietruszki bo tu towarem jest praca a tam pietruszka.
                            Ale prawa nimi rządzące są takie same.
                            Płace rosną gdy popyt jest wyższy niż podaz i maleją gdy podaż przekracza popyt.
                            Co w tym niezwykłego?


                            > do zadania sobie trudu zastanowienia się czy ktoś, kogo czas pan wynajmuje jest
                            > w stanie się normalnie funkcjonować.
                            Zastanawiam się.
                            I co?
                            Jak dojdę do wniosku ze np. nie jest w stanie funkcjonowac to co wtedy?
                            Mam go nie zatrudniać?
                            Wtedy będzie mu lepiej?
                            • Gość: miso Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 16:30
                              Chyba tak. Zawsze może do UK wyjechać i żyć normalnie.
                        • Gość: Delfina Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: 83.220.194.* 20.05.08, 15:43
                          Bo ty uwazasz, ze to w porzadku - to wlasnie twoj tok myslenia - znajdziesz
                          kogos do pracy za miske zupy i sie cieszysz, ze masz pracownika, tylko tyle cie
                          to interesuje. A pracownik bedzie cie nienawidzil i okradal, gdy nie zauwazysz,
                          czego daloby sie uniknac zatrudniajac ludzi za godna place
                          • Gość: Anatol Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 16:26
                            Mój tok rozumowania jest taki, że cenę pracy wyznacza rynek. Raz jest to np 1/3 średniej pensji a raz jej pięciokrotność. Wszystko zależy od wielu czynników ale zawsze jest to wynik obustronnej zgody pracownika i pracodawcy.

                            Natomiast druga część Twojego postu to istne kuriozum.
                            Ja płacę pensję na którą się pracownik zgodził, płace ją w terminie, zgodnie z umową.
                            I to jest wg. Ciebie nie w porządku.
                            Ale to , ze pracownik najpierw zaakceptował propozycję pensji a potem uznał, że jest pokrzywdzony to i uznaje że ma prawo w związku z tym mnie okradać to jest wg Ciebie OK?

                            Jestem w stanie dać pracownikowi podwyżkę gdy obawiam się, że może odejśc do innego pracodawcy i miałem takie sytuacje wielokrotnie (cóż-rynek)
                            Ale pracownika, którego podejrzewam o to że kradnie bo nie jest zadowolony z pensji , którą sam zaakceptował , mogę co najwyżej zwolnić.
                            • Gość: pawel Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.domainunused.net 20.05.08, 18:14
                              Za 5 lat, jak już naprawdę nie będzie rak do pracy (póki co jest to mit), to
                              pewnie już takim wolnorynkowcem nie będziesz :)
                              • Gość: Anatol Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: 77.236.12.* 20.05.08, 21:15
                                > Za 5 lat, jak już naprawdę nie będzie rak do pracy (póki co jest to mit), to
                                > pewnie już takim wolnorynkowcem nie będziesz :)
                                I co wtedy?
                                Wtedy będę miał prawo np domagać się zamknięcia granic żeby pracownicy nie wyjeżdżali?
                                Bo nie bardzo wiem jak rozumieć sugestię, że "nie będę wolnorynkowcem"
                                Dlaczego "nie będzie rąk do pracy"?
                                Bardzo chciałbym się ustosunkowac do Twojej wypowiedzi ale jest niezbyt precyzyjna.
                                • Gość: ja Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 21:54
                                  Kolega pewnie delikatnie sugeruje, że łatwo być zwolennikiem "wolnego rynku" gdy
                                  jest się jego beneficjentem. Kiedy ten rynek zacznie być naprawdę wolny, tj w
                                  chwili, gdy pracownik będzie mógł wybierać w ofertach pracy tak, jak pracodawcy
                                  mogą w Polsce obecnie wybierać w aplikantach, wtedy zobaczymy ilu tu jest
                                  prawdziwych wolnorynkowców, a ilu, w celu osłabienia konkurencji, zacznie
                                  nawoływać do otwarcia rynku pracy dla Ukraińców, albo wyniesie produkcję na
                                  wschód.
                            • Gość: kowianeczka do Anatola IP: *.lodz.msk.pl 21.05.08, 02:04
                              Rozumiem, że kwestie motywacji pracowników są ci obce. Pracownik dostający kiepską pensję pracuje na ogół kiepsko, bo po co ma się wysilać - jaka płaca, taka praca. Jak chcesz mieć kiepskich pracowników, to twoja sprawa.
              • Gość: dowicp tasmowy Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 20:51
                zdadzam sie wlasnie do tego powinnismy dazyc lub mam nadzieje dazymy
          • Gość: kloss przewraca ci sie w glowie IP: *.crowley.pl 20.05.08, 10:43
            >kosztuje w granicach 350.000 zł. Chciałbym zarabiać tę wartość w
            >około 4-6 lat.
            chyba zartujesz. nikt na swiecie z normalnej pracy nie zarabia na
            takie mieszkanie w 6 lat. nigdzie, w UK ani stanach ani nigdzie.
            • Gość: ja Re: przewraca ci sie w glowie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 12:49
              analogiczne mieszkanie w uk kosztuje w okolicach 65-80 tyś funtow. Płaca
              minimalna bez nadgodzin daje Ci zarobek 10-12 tyś rocznie. Chyba jednak ja mam
              rację.
              • tlenek_wegla Re: przewraca ci sie w glowie 20.05.08, 14:32
                A z czego zyje taki ktos, skoro wszystkie pieniadze chomikuje i sklada na
                mieszkanie?

                O kosztach zyia wacpan nie pomyslal? myslenie typu - zarabiam 12 tys rocznie, to
                na mieszkanie bede mial w 6 lat jest smieszne.
            • Gość: misial Re: przewraca ci sie w glowie IP: *.prod.bolignet.dk 20.05.08, 15:46
              W Skandynawii - możliwe. Widuję się z osobnikami mającymi przychód po 100tyś.
              PLN miesięcznie.
              • Gość: Seba Re: przewraca ci sie w glowie IP: 38.98.97.* 20.05.08, 17:01
                Dopisz jeszcze za placa od tego 50-70% podatku i wowczas juz nie jest tak
                rozowo... Liczy sie ile jest sie w stanie zaoszczedzic, a nie ile sie zarabia...
                to podstawowy blad popelniany przez wiekszosc ludzi...
        • Gość: faaakjuuuuu Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.aster.pl 20.05.08, 10:10
          przez 5 lat studiował, pewnie za państwowe pieniądze, a nawet jak
          za prywatne to i tak ciekawiej niż niż po podstawówce isc od razu
          do pracy.

          więc nie wyjeżdzajcie mi tu z argumentem że ktoś powinien wiecej
          zarabiac tylko dlatego ze przez 5 lat studiował. Studiowanie to
          bonus w życiu, a nie kara.

          a zarobki NIGDY nie powinny zależec od wykształcenia, tylko od
          zysków (wymiernych i niewymiernych) jakie praca danego człowieka
          przynosi dla firmy.

          że ktoś studiował? co to za argument? niech po studiach udowodni
          że jest więcej wart od kogoś kto nie studiował , a nie tak z
          automatu więcej zarabiać.

          Na zmywaku też się człowiek męczy. Może nie musi tyle myśleć co
          nauczyciel ale na koniec dnia jest tak samo zmęczony i tak samo nie
          ma siły i ochoty zabrać dzieci na wesołe miasteczka jak zmęczony
          nauczyciel.

          < każdy inny - wszyscy równi >
        • tue40 Re: Ludzie, przestańcie narzekać. 20.05.08, 12:43
          "To jest praca nie wymagająca ŻADNYCH, ale to ŻADNYCH kwalifikacji.
          Ile byście chcieli za taką pracę zarabiać?! Więcej niż nauczyciel,
          który się wiele lat kształcił i cały czas musi dokształcać. Dajcie
          spokój z tym narzekaniem. Lepiej siedzieć na bezrobociu i korzystać
          z pracy innych uczciwie płacących podatki za swoją ciężką pracę,nie?..."

          Słuchaj panie krzykacz ! W ekonomii jeśli jest popyt, trzeba go jakoś zaspokoić.
          Jeżeli jest popyt na pracę nie wymagającą "ŻADNYCH, ale to ŻADNYCH
          kwalifikacji", widocznie trzeba za nią zapłacić więcej niż policjantowi,
          nauczycielowi, czy lekarzowi, których w innych rejonach kraju jest większa
          ilość. Wiem, że to niesprawiedliwe, ale takie jest czasem życie. Idąc tym tropem
          dalej - jeżeli pan właściciel baru nie chce dużo płacić za pracę, bo wydaje mu
          się że jest ona dla prostych ludzi, którzy nigdy nie przestąpili progów
          Uniwersytetu, to niech się WYLUZUJE, zakasze rękawy i sam zmywa naczynia (być
          może trochę się przy tym zrelaksuje i odstresuje chłopina). Jeżeli mimo wszystko
          nie chce mu się, albo stwierdzi że nie ma powołania do pracy fizycznej,
          pozostaje przestawić się na naczynia jednorazowe, chociaż dobra restauracja nie
          może sobie na taki luksus pozwolić. Rozumiemy się teraz ? :)
        • Gość: Aneta Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 20:48
          Zadnych powiadasz umiejetnosci nie potrzeba do tej pracy? A sprobuj
          umyc gary u siebie w domu przez tydzien, zobaczysz jak szybko
          wymiekniesz niejedna kobieta to potwierdzi rzadko ktory facet to
          potrafi
        • Gość: kowianeczka Re: Ludzie, przestańcie narzekać. IP: *.lodz.msk.pl 21.05.08, 00:36
          Gość portalu: gość napisał(a):

          > To jest praca nie wymagająca ŻADNYCH, ale to ŻADNYCH kwalifikacji.
          > Ile byście chcieli za taką pracę zarabiać?!

          Tia, tylko paradoks polega na tym, że wykonują ją osoby, które kwalifikacje mają - studenci albo co gorsza magistrowie.
      • Gość: na wakazjach Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 08:31
        Już rzucam swoją gó..aną pracę w rasistowskiej WB gdzie z nadgodzinami wychodzi
        mi przy dzisiejszym kursie jakieś 47 zł na godzinę netto i wracam!!! Będę miał
        posiłek, pracę w młodym uśmiechniętym zespole, zmywarkę i zmiany na talerzach i
        szklankach. Co mnie tu jeszcze trzyma?! ... A no tak, już pamiętam. Perspektywa
        mieszkania u mamusi do 6o roku życia mimo ze jak uczą reklamy każdy może mieć
        swoje m3; zapraszanie całej rodziny na voodkę z okazji zakupu nowej elektrycznej
        maszynki do mielenia mięsa lub aparatu cyfrowego; szef który notorycznie myli
        pozycję pracownika z tą chłopa pańszczyźnianego i managera z rolą egipskiego
        faraona. O i jeszcze drogi, które potrafią zabić nie tylko swoją nawierzchnią,
        ale i obrazkami wieżyczek przy zamkach tych, którym się "udało" i nie rozumieją,
        że epatowanie biedoty swoim bezguściem jest niemoralne. over & c u w normalności.
      • Gość: babilonczyk Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.05.08, 08:33
        Śmieszna propaganda - po prostu nasuwa sie skojarzenie- PRL-owskie slogany.
        Kiedyś będą kręcić filmy z takimi motywami - na wzór "Misia". Dobry wujek (szef)
        da łaskawie 6-8 zł, nawet nakarmi!
        Oj, dużo ludzi jeszcze musi wyjechać zanim ta kołki naprawdę zrozumieją...
        • aleksy1978 ale w kraju życie jest o wiele tańsze... 20.05.08, 09:10
          W kraju moze tak ale na pewno nie w: Warszawie, Krakowie czy
          Poznaniu,czyli tam gdzie latwo o prosta prace(wynajem kawalerki 30
          min od centrum tramwajem=900 zlotych czyli 112,5 h na miesiac(za 8
          zl netto) do tego oplaty,super skromne jedzenie i sieciowka = 400
          zlotych (50 h=juz ciezko i bez sensu harujesz ponad etat!!).

          POBUDKA gosciu i powrotny do Anglii!!!
      • Gość: jacek Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: 212.160.172.* 20.05.08, 09:42
        "Stawka to 6 zł netto za godzinę plus napiwki"

        Co sie smiejecie, zawsze po posiłku na mieście kładne do brudnego
        talerza grosik napiwku dla zmywacza.
        • Gość: Jacco Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.ols.vectranet.pl 20.05.08, 09:56
          Mam kumpla który pracował w jednej ze znanych sieciowych restauracji
          (kebeb,gyros)Kiedyś spytałem ile ma na godzine.Powiedział 3,5zł to
          zdębiałem bo dopiero co kupił w miarę auto,mieszkanie
          wynajmuje.Zapytałem o co chodzi.Odparł,że o napiwki.W dobre dni miał
          dniówki 170-230zł samych napiwków.No i oczywiście jedzenie za
          free.Czyli chyba nie tak źle.Oczywiście studiował więc mu ta praca
          była bardzo na ręke bo z godzinami i dniami pracy dogadywał się jak
          mu pasowało.Śmieje się teraz bo dostał pracę w zawodzie wyuczonym i
          zarabia mniej jak w knajpie:)Takie życie.
          • Gość: marek Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.domainunused.net 20.05.08, 18:20
            są kluby, gdzie kelnerki pracują za darmo (czyli za możliwość pracowania tam),
            bo są to eleganckie lokale i z samych napiwków mogą wyżyć, np. jeden z
            największych i najdroższych pubów w Katowicach.
            natomiast artykuł jest o zmywających talerze, i oni napiwków niestety nie dostają.
      • Gość: Gość Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.08, 10:32
        To chyba jest jakiś numer kabaretowy, nie widziałem nigdy aby ktoś dawał napiwki
        zmywającemu/zmywającej a do tego ta stawka za godzinę,Ci co są za granicą już
        wracają do polski,po prostu rewelacja.
      • Gość: Bilbo Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.brutele.be 20.05.08, 10:33
        Ciekawe kto daje napiwki komus na zmywaku :)

        hahahahahha!!!
        • xaliemorph Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać 20.05.08, 11:22
          Wg. autora ma być tak iż napiwki z całego dnia idą do podziału na całą załogę
          wraz z pomywaczami. Tylko problem w tym że wątpię iż by było albo powszechne
          albo chociaż jakoś uczciwie rozdzielane (jeśli w ogóle).
          • Gość: a Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.agora.pl 20.05.08, 11:41
            przeczytaj sobie ogłoszenie, ale zrob to bardzo starannie i ze
            zrozumieniem. Wtedy bedziesz wiedzial co i jak napisac
      • polsz dużo 20.05.08, 11:07
        w ochronie nie rzadko stawka nie przekracza 4 PLN za godzinę....


        Testy IQ: www.iq-test.pl/?d=5087
        Nagrody za darmo: www.look4win.pl/rejestracja.php?polec=fredator
        • mospin1 Re: dużo 20.05.08, 11:15
          www.żal.pl co sie w tym chorym kraju dzieje :-/
          5-6 zeta za godzine pracy... paranoja! przeciez za to mozna kupić 2L
          butelke Coca-Coli ;-(
          nie dziwie sie tym co kwitną w Anglii - naprawde.
          • Gość: dfg Re: dużo IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 20.05.08, 13:06
            No i co? A 2-litrowa butelka coca-coli to nic? Spróbuj to na raz
            wypić. Co byś chciał mieć za godzine pracy - samochód od razu?
            • Gość: 9pm Re: dużo IP: *.range81-151.btcentralplus.com 03.06.08, 16:11
              Ja w UK za godzinę pracy mam ponad 6 litrów benzyny do swojego samochodu, pokaż
              mi taki zakład pracy, który płaci tyle pracownikowi produkcji.
      • Gość: BOLESŁAW PRUS Wieża paryska IP: *.adsl.inetia.pl 20.05.08, 11:55
        Zobaczyłem tam trzy pracujące grupy ludzi: 100 Francuzów, 100 Niemców i 100
        nadwiślańczyków. Każda z tych grup miała wznieść osobny budynek z dużych brył
        ciosowych, za których ustawienie płacono im franka od sztuki.

        Niemcy i Francuzi natychmiast wybrali sobie po pięciu dyrektorów i wzięli się do
        roboty. Polacy z początku wszyscy chcieli być dyrektorami, o co nawet pobili się
        i rozbiegli. Dopiero gdy im głód dokuczył, zeszli się znowu, i zapytawszy o radę
        Francuzów, Niemców, przechodniów lub gapiów, wybrali sobie dyrektorów ledwie
        wówczas, gdy pod francuskim i niemieckim budynkiem już stały fundamenty. Ułożono
        się też o system wynagrodzenia.

        W grupie francuskiej i niemieckiej każde 100 franków zarobionych dzielono w
        następny sposób:

        Na utrzymanie dyrekcji szło 25 fr., na oszczędność 25 fr., a pozostałe 50 fr.
        dzielono między wszystkich — po 25 centymów na osobę.

        W grupie polskiej również płacono po 25 cent. jednej osobie. Ta jednak była
        oryginalność, że dyrektorowie brali 50 fr., a na oszczędność nie odkładano nic.

        Pracowano też bardzo rozmaicie w tych grupach. Mocne i flegmatyczne Niemcy
        przenosiły od razu po 12 kamieni, robiąc na godzinę pięć obrotów. Drobni, ale
        ruchliwi Francuzi dźwigali tylko po 6 kamieni, ale robili na godzinę po dziesięć
        obrotów. Polacy zaś wygłodzeni przez poprzednią awanturę, nosili tylko po 8
        kamieni i robili po sześć obrotów na godzinę.

        W końcu 10 godzin interes tak się przedstawiał:

        Każdy Francuz i Niemiec zarobił po 3 franki; prócz tego każdy dyrektor dostał 30
        franków i na każdą grupę przypadało po 150 fr. oszczędności. Polacy zaś zarobili
        na osobę po 2 fr. 40 cent., a oszczędności nie mieli żadnych, ale ich dyrektorzy
        otrzymali po 46 fr. na osobę.

        W czasie wypoczynku Niemcy za oszczędzone pieniądze kupili grochowych kiszek,
        beczkę piwa i nasycili się tak, że każdemu z nich przybyło po pięć funtów wagi.
        Francuzi wypili wina, zakąsili czekoladą i sprowadzili sobie teatr, który mocno
        podtrzymywał wrodzoną żywość ich ducha. Polacy zaś nie bardzo syci poszli spać,
        ale za to dyrektorowie ich wyprawili sobie bal polski, który podziwiano w całym
        Paryżu.

        Na drugi dzień jeden z dyrektorów francuskich, wracając z maskarady, wpadł na
        myśl zbudowania maszyny, która zastępowała pracę 100 ludzi. Współcześnie pięciu
        dyrektorów niemieckich, przestudiowawszy Euklidesa i Archimedesa, wysmażyli plan
        machiny, która zastępowała pracę 90 ludzi. Ale dyrektorowie Polacy, zmęczeni
        tańcem, spali coś do południa i dopiero ku wieczorowi jeden z nich wynalazł nową
        figurę mazura, a drugi bardzo misterne łóżko składane, z którego można było
        zrobić karabin i fortepian, bez możności jednak grania na fortepianie,
        strzelania z karabinu i sypiania na łóżku.

        Toteż w ciągu następnych dni zarobki Francuzów podwoiły się, Niemców prawie że
        się podwoiły, a Polaków zostały te same. W miesiąc później gmach budowany przez
        Francuzów jaśniał pięknością, Niemców imponował siłą i niezgrabnością, a polski
        ledwie zaczęty począł się rozwalać. Pracujący bowiem, straciwszy chęć do roboty,
        wymyślali dyrektorom, a dyrektorzy, wiedząc, że na budownictwie już nic nie
        zyskają, utworzyli balet i postanowili objeżdżać Europę...

        Kurier Warszawski, rok 1887, dnia 28 lutego
        • Gość: olo22 Re: Wieża paryska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.05.08, 17:37
          Nic dodac, nic ujac, nic sie nie zmieniło........
      • Gość: londynczyk Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.plus.com 20.05.08, 12:02
        To tak.. Czytajac wasze komentarze i szerzacza sie paranoje + glupote, musze
        stwierdzic iz.. po pierwsze czemu ludzie oczekuja ze beda zarabiac tyle ile
        wyksztalciuchy pracujac na zmywaku??!?!?!?
        Logicznym jest, ze powinini zarabiac mniej/sporo mniej, aczkolwiek powinno to im
        wystarczac na wzglednie dobry byt, tak jak jest w UK.
        Druga sprawa jest, iz wymienieni kilkukrotnie tutaj Polscy Nauczyciele zarabiaja
        bardzo malo!! takze porownanie zbyteczne - Dla przykladu, w szkole gdzie pracuje
        moja kobieta, szkole z dobra reputacja i dlugo letnia tradycja nauczyciele
        zarabiaja srednio 80k GBP rocznie!!!! Na 'zmywaku' zazwyczja placa tzw. national
        minium wage - wymienione rowniez 5.75 GBP [minus podatek, minus ubezpieczenie]
        Rachunek prosty - przebitka ogromna.
        Reasumujac, jestem tu juz kilka dobrych lat, pracuje w brazny IT..w jednym z
        komentarzy ktos chyba wymienil, ze menagerowie zarabiaja nie_duzo wiecej niz ich
        podwladni - GLUPOTA!!!! Moj Manager zarabia 2x tyle co ja [A wiec, bez chwalenia
        sie, zarabia on 50tys GBP rocznie] I to uwazam za sprawiedliwe, gdyz ma na
        glowie 10x wiecej problemow i spraw niz ja.
        POZDRAWIAM wszystkich logicznie myslacych!!!!
        SW LONDON rulz.
      • Gość: czerniakowianka Jaki napiwek można dostać na zmywaku? :) IP: *.funk.pl 20.05.08, 12:26
        I od kogo, od talerza? :)
      • mlotek_na_kaczki za 8zl to moga sobie tego zmywaka w d.. wsadzic 20.05.08, 12:35
        dd
      • Gość: irka Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.55-82-r.retail.telecomitalia.it 20.05.08, 12:36
        no kolo 300 euro na miesiac - chyba wam odbilo - a emerytura ti
        pozniej ile ???
      • Gość: karolina Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.westsidepress.com 20.05.08, 12:48
        tue40 ma racje, pensja stanowi dosc istotny element w roznicowaniu
        zmywakow, w przypadku polskiego pogoda ducha jest niezbedna. Jest
        jeszcze inna kwestia - skad przekonanie w Polsce, ze wszyscy
        emigranci pracuja na zmywaku? Mieszkam w Irlandii od ponad dwoch
        lat, pracuje w od pol roku, znam wiele osob, ktore w miare
        przebywania w nowym miejscu ucza sie jezyka i po pewnym czasie moga
        zaczac wykorzystywac swoje kwalifikacje (badz nowe). Oczywiscie
        czesc osob, szczegolnie te, ktore z zalozenia sa na emigracji
        czasowo, nie probuje przeskakiwac zadnych poprzeczek, ale znakomita
        wiekszosc pnie sie do gory i niczym nie odroznia sie od "tubylcow",
        jesli juz czyms, to lepszym wyksztalceniem. Jest mi zwyczajnie
        przykro, ze osoby w kraju robia z nas prostakow i niewolnikow za
        euro, choc pewnie wyczekuja listonosza z przesylkami. pozdrawiam
      • olias Re: Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać 20.05.08, 12:59
        też mnie wzruszyło, niemal się popłakałem jak bóbr. natychmiast
        odczułem pilną potrzebę sprawdzenia postępów moich dzieci w
        angielski. Młodszych, bo najstarsze już jest na Wyspach. Co prawda
        nie na zmywaku, ale w zawodzie wyuczonym.
        Gratulacje dla dziennikarza Gazety. Uśmiałem się jak norka.
      • Gość: kucharek5 Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: 149.254.192.* 20.05.08, 13:23
        Popieram to poczucie humoru, ceny dań w Polskich restauracjach prawie nie
        odbiegają od cen na "Wyspach", za to stawka za pracę jest śmieszna,
        dla restauratorów info: zawsze będzie brak ludzi do pracy za tak nędzną
        stawkę!!! Na wyspach na zmywaku jest 5,5 funta plus tipsy!!! J co wy na to
        polscy wyzyskiwacze. Ciekawe kiedy zrozumiecie ,że godziwa praca to
        i szacunek dla pracownika to gówne warunki aby ludzie stali w kolejce po robotę!!!
      • Gość: Heh Praca na zmywaku - nie musisz wyjeżdżać IP: *.wroclaw.mm.pl 20.05.08, 13:56
        Widzę, że GW pisze artykuły na zamówienie, że warto do Polski
        wracać... nie wiem tylko kto w to wierzy. To jakaś groteska, bo
        fakty, o których można przeczytać, skłaniają bardziej do wyjazdu.
        Widać więc, że bajka i źle napisana. Rzeczywistość wygląda fatalnie -
        zwłaszcza dla magistrów (i nie takich, co kupują dyplomy, czy
        przypadkiem się znaleźli na studiach, bo "wszyscy idą, to ja też",
        choć prawie czytać nie umiem).
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka