Dodaj do ulubionych

Grześ dostał list

30.09.05, 07:56
Hej!

Po obserwacji tego, jak mój synek chętnie sięgał po "Listy od Feliksa" wpadłam
na taki pomysł - podarowałam jego matce chrzestnej, która wyjechała na kilka
miesięcy małego króliczka i papeterię. I teraz Grześ dostał prawdziwy list z
Anglii. Młody jakiś taki jest "zaczarowany", gdy go czytujemy, że "od cioci
Magi, co pipichała łuuuuu" (sam jej machał na lotnisku). Czy to nie dobry
pomysł, żeby ktoś, kogo dziecko dobrze zna pisał do niego PRAWDZIWE listy, o
tym, co u niego słychać? Ja jestem swoim pomysłem zachwycona ;) I Grześ też.
Zawsze jest przecież jakaś babcia czy wujek, który mieszka gdzieś dalej...Moja
biedna szwagierka miała nie lada tremę pisząc ten list, tak żeby był
zrozumiały dla dwulatka. Ale się udało.:)
Obserwuj wątek
    • i2h2 Re: Grześ dostał list 30.09.05, 15:23
      Świetny pomysł :-) Kiedy Piotrek miał jakieś 2-3 lata, mąż z każdej delegacji
      starał sie mu przysłać pocztówkę z widokami z miasta, gdzie był. Ależ Młody się
      cieszył- a te pocztówki ma do tej pory.
      Myślę, że to również może działać w drugą stronę: dzieci, które już potrafią
      rysować mogą np. robić kartki pocztowe na święta dla Dziadków etc.
      Pozdrawiam
      Iwona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka