Gość: Nick_ona_28
IP: *.net.pulawy.pl
16.07.08, 19:54
Dziś byłam (jak sądzę) rekrutowana do pewnej niedużej firmy i już
podczas rozmowy telefonicznej zostałam powiadomiona o tym że "oni
sprawdzają przyszłych pracowników" chodzi o wykonanie zadania i
powiedziałam ok. zadanie wyszło mi bezbłędnie ale jako że do
wykonania zadania nie była mi potrzebna jedynie czysta kartka
papieru to musialam się zacząć poruszać po "danym miejscu pracy"-jak
dla mnie ok nie ma problemu :) zrobiłam wszystko b.dobrze. Potem
wychodzę za panią która była ze mną i w sumie weszłam z nia 1-sze
piętro tylko dlatego że ona nawet nie powiedziała mi kiedy sie do
mnie odezwie i jak maja wyglądać dalsze procesy rekrutacji-po
prostu "strzeliła ignora" i wyszła tak b. szybciutko. I wtedy jak
ona widzi ze ja za nią ide bo ona idzie i nawet nie mówi mi dziękuję
i.... do widzenia.... to wtedy wypala do mnie czy mam do niej jakies
pytania. Porażka bo baba potraktowała mnie jak powietrze. Chodzę na
rozmowy i wiem jak to wygląda, napisze wam czy zadzwonili do mnie
ale jakkolwiek to nie wiem o co biega.