Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    pracodawca bogiem

    10.01.02, 23:42
    poznałem pewnego człowieka który wydawał się OK podobno miał pieniądze na wkład
    do założenia spółki z o.o. założył z panią dyrektor i zaczeli prywatyzować
    pewną irmę przetwórstwa owoców i warzyw, pracownikom i związkom zawodowym
    obiecali jak to będzie dobrze jak wyciągną firme z dołka ( którą sami w ten
    dołek wsadzili aby taniej kupić). Właściciel nawet w zeszłym roku otrzymał z
    rąk starosty puchar najlepszego pracodawcy, gazeta lokalna zacytowała słowa
    pana prezesa jak mu się serce kroi jak musi zwolnić pracownika, jak jest
    szcześliwy jak dajekomuś etat. A prawda i żeczywistość jest diametralnie inna,
    po wygaśnięciu pakietu osłonowego dla pracowników jaki podpisali trzy lata temu
    zaczą zwalniać po kolei wszystkich którzy byli zatrudnieni na stałe nawet ludzi
    z wieloletnim starzem a na ich miejsce przyjmuje znajomych na tzw. umowe-
    zlecenie i za dużo niższa stawke. tyle jest warte słowo pracodawcy takiego
    który w 24 miesiące ze zwykłego szaraka zrobi się biznesmenem ale czy jest
    mozliwe dorobienie się takich pieniędzy uczciwie w tak krutkim czasie ? czekam
    może wy odpowiecie!
    Obserwuj wątek
      • Gość: Etacik Re: pracodawca bogiem IP: 192.168.3.* 11.01.02, 07:31
        Gdy otwierano filie pewnej firmy w małym miasteczku to była wielka feta nawet
        prezydent miasta zaprosił dyrektora filii tej firmy. Firma zatrudniała około
        100 osób. Dyrektor jak sie okazało był typowym karierowiczem, nie szanował
        pracowników. Kiedyś nawet stwierdził - cytat: "czuję się jak Napoleon".
        Zaczeły się zwolnienia, obecnie w firmie pracuje 7 osób i będą dalsze
        zwolnienia.
        • Gość: Sven Re: pracodawca bogiem IP: 62.233.147.* 11.01.02, 14:19
          Zawsze mialem swiadomosc, ze autorytetu w zarzadzie firmy sie
          nie znajdzie. Zbyt mloda demokracja. Tych, ktorych ja poznalem
          w trakcie swojej kariery uwazam za prymitywna mase kreujaca
          sie na tzw. byznes. Dlatego nigdy nie kieruje sie sentymentem,
          nie identyfikuje sie, nie godze sie na tymczasowe ustepstwa i
          nie slucham durnej nowomowy przy okazji Wigilli czy swieta
          wewnetrznego. Dzieki temu nie przezywam rozczarowan.
          Latwo mi to mowic, bo jestem fachowcem i raczej nie mam
          klopotu ze znalezieniem pracy, ale to nie znaczy ze jestem
          jumperem.
          To moje zdanie i wiem, ze rroga zawodowa wielu osob mogla
          biec po pozytywnej linii. Tego zycze wszystkim i pozdrawiam.
        • bahus Re: pracodawca bogiem 11.01.02, 17:35
          wszystko się zgadza co napisałeś, to są nowobogadzcy bisnesmeni którzy nie
          mając złotówki w kieszeni potrafią nafobić takich machloj że mają wielki
          majątek ale na wszelki wypadwek nie figur on na niego tylko na ropdzinke z
          którą ma podpisaną intercyze. A żyją systemem że "pierwszy milion należy ukraść
          a następne już zarobi ten pierwszy"

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka