Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Nauczyciel/ka

    23.09.08, 21:42
    "Paulina, 29 lat, pracuje jako dyplomowana nauczycielka chemii w szkole podstawowej w niewielkim mieście pod Lublinem. Pracuje od 6 lat."

    A od kiedy w szkole podstawowej jest chemia?
    I jak w ciągu 6 lat osiągnąć tytuł nauczyciela dyplomowanego?
    Obserwuj wątek
      • Gość: trek Re: Nauczyciel/ka IP: *.85-237-174.tkchopin.pl 24.09.08, 02:08
        jak moga zarabiac w roznych miastach nauczyciele inaczej skoro w całej Polsce sa
        te same stawki dla mianowanych , dyplomowanych....dziwne
        • Gość: nauczyciel Re: Nauczyciel/ka IP: *.crowley.pl 24.09.08, 06:32
          Zasadnicze stawki sa takie same. Motywacyjny, dodatek za
          wychowawstwo ustalają samorządy. W jednym mieście motywacja kosztuje
          500 zł, a w innym 50. Zalezy jak bogata gmina. Poza tym nadgodziny.
          Tez bywają zróżnicowane. Niektórzy je mają. Inni nie.
          • Gość: ja Re: Nauczyciel/ka IP: *.mmj.pl 24.09.08, 10:07
            dodatek w moim mieście to 20-30 złotych. nie dla każdego, rzecz jasna. ja go otrzymuję, ale nie dlatego się wysilam, aby otrzymać tę jałmużnę, lecz dlatego, że lubię to co robię (kto z Was będzie podwajał sobie roboty w imię jednej pizzy miesięcznie? naprawdę trzeba lubić co się robi) mnie drażni wieczne doliczanie różnych dodatków do pensji (bezustannie robi to ministerstwo). przecież nie każdy akurat dopcha się do kokosów w postaci motywacyjnego, nie każdy ma klasę i dodatek wychowawczy (a i ten często jest pochłaniany przez koszty rozmów przez telefon z rodzicami), nie każdy mieszka na wsi, ma nadgodziny. ja mam, mąż nie. lubię to co robię, ale mam w zanadrzu dwa inne zawody i jeżeli w tym roku sytuacja nauczycieli nie zostanie poprawiona (skoro sędziom można dać 1000 złotych więcej...), to trudno, sentyment sentymentem, ale zdrowy rozsądek musi przeważyć i odejdę do zawodu, w którym mam możliwości na drodze awansu (to co jest przewidziane dla n-li jest kpiną) i prawdziwe przywileje z faktu pracy w danej branży (przywileje nauczycielskie- wakacje i 'możliwość' pracy w domu na własnym sprzęcie, za własne pieniądze- marny dowcip), m.in. proces szkoleniowy opłacany przez firmę i stricte dostosowany do jej potrzeb, dodatkowe ubezpieczenie zdrowotne, świadczenia pracownicze itp. itd. A przede wszystkim praca niezależna od widzimisię kolejnego partyjnego produktu.
            • Gość: Robert Wilk. Nie macie wrażenia że łżą jak psy? IP: 195.177.83.* 24.09.08, 10:50
              Tak jak z sondażami PO.
              • Gość: Mariusz Re: Nie macie wrażenia że łżą jak psy? IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.09.10, 15:02
                Niekoniecznie, autorzy wyraźnie zaznaczyli, że to tylko przykłady, a powszechnie wiadomo, że gdy się dobierze odpowiednią egzemplifikację, można dowodzić praktycznie czegokolwiek.
      • Gość: Pracownik miesiaca Nauczyciel/ka IP: 57.66.197.* 24.09.08, 02:43
        Noz mi sie w kieszenia otwiera jak widze ile te mendy zarabiaja i do
        tego jeszcze narzekaja. Za ok. 20 godzin pracy tygodniowo dostaja
        tyle co ciezko pracujacy ludzie przez caly miesiac. Do tego moga
        sobie jeszcze podorabiac na boku i oczywiscie zadaja jeszcze
        wczesniejszych emerytur. To jest po prostu kpina.
        I prosze mi tu nie mowic, ze musza sie ciezko przygotowywac lub
        sprawdzac testy w domu bo w podstawowkach czy gimnazjach esejow
        dlugich to im nie pisza.
        • Gość: miki Re: Nauczyciel/ka IP: *.dsl.emhril.sbcglobal.net 24.09.08, 05:59
          Zostan nauczycielem i jeszcze wprowadz w ten fach swoje dzieci.
          Bedziecie zadowoleni. Przeciez nic nie stoi na przeszkodzie zmienic
          zawod!!!! Nie badz stereotypowym Polakiem, bierz swoje zycie w swoje
          rece, swiat stoi otworem, czlowieku usmiechnij sie i od jutra
          zmieniaj swoje zycie.
          • Gość: belferka Re: Nauczyciel/ka IP: 83.168.112.* 24.09.08, 06:53
            Jestem po studiach+ studia podylomowe .Dostaje 1650 zl na reke .Pracuje ponad 20
            lat .Nie ma nadgodzin wiec nie moge dorobic . Prowadze zajecia wyrownawcze i
            kolo zainteresowan dla dzieci za darmo bo nie ma na to pieniedzy . Jestem
            rozwodka z nastoletnim synem i z mojej pensji nie jestem w stanie utrzymac nas
            dwoje .Nie chce Bog wie ile pieniedzy ...tylko tyle by zaplacic rachunki i nie
            zyc w wiecznym stresie ,ze nie starczy mi na jedzenie do 1-ego . To tak duzo?
        • Gość: ??? Re: Nauczyciel/ka IP: 83.238.212.* 24.09.08, 08:43
          A kto nie pozwala Tobie pracowac w tym zawodzie? Skoro tak mamy slodko i
          wspaniale, to Ty tez mozesz tak miec. Smialo! Skoncz studia- wcale nie takie
          latwe, potem pracuj jako stazysta za grosze, a pozniej pnij sie mozolnie po
          szczeblach "kariery". Cierpliwie ucz mlodziezy szacunku do doroslych, wyjasniaj
          im spokojnie, dlaczego ten swiat taki jest pokrecony, cpomimo tego,ze to rodzice
          powinni tlumaczyc swoim dzieciom. Smialo! W szkole pracuja ludzie z powolania, a
          nie z checi zysku. Jest to ciezka praca, od ktorej zalezy takze przyszlosc
          pokolenia, ktore bedzie pracowac na Ciebie.
          Przestan gadac glupoty, bo az niedobrze sie robi jak sie slucha takich jak Ty. I
          nie wyzywaj nauczycieli od mend, bo to, ze gdzies nie dali Tobie w leb na ulicy,
          to takze zasluga belfra.
        • Gość: Anna Maria Re: Nauczyciel/ka IP: *.chello.pl 24.09.08, 09:28
          Co za ignorant!!!
        • Gość: nauczyciel informa Re: Nauczyciel/ka IP: 78.8.223.* 24.09.08, 09:38
          Jak to sobie przeczytałem to dochodzę do wniosku, ze coś w szkole do
          której uczęszczałeś zostało zatracone - chociażby kultura
          wypowiedzi, ale skoro tak sądzisz, że jest nam wszystkim dobrze to
          proponuję abyś zmienił zawód z ciężko pracującego na "lekki -
          nauczyciela" - nikt przecież nie broni abyś nim został i miał tyle
          wolnego i taki luksus.
        • Gość: ja Re: Nauczyciel/ka IP: *.mmj.pl 24.09.08, 10:07
          skoro o mendach mowa, to widzę, że bezproblemowo będziesz mógł dołączyć do
          grona, które tak oceniasz. masz kwalifikacje.
        • aagnieszkaa1 Re: Nauczyciel/ka 24.09.08, 13:17
          Idź na tydzień do szkoły. Nawet nie pracować, popatrz sobie tylko. Praca nauczyciela to nie tylko odbędbnienie 45 minut i kilka kartkówek do sprawdzenia w domu. Nie wiem czy masz dzieci, ale jeśli tak to zastanów się: pomnóż sobie jedno dziecko razy 25-30 - to średnio jedna klasa, a teraz razy 7 powiedzmy, bo tyle klas uczysz. Każde z nich ma inny charakter, inne problemy i inne potrzeby, a każdy rodzic oczekuje, że Nauczyciel wychowa owo dziecko i zajmie się nim najlepiej jak umie. 20 godzin pracy to sam poby w szkole. Do tego zebrania, rady pedagogiczne, sprawdzanie prac w domu - za to nikt nie płaci. W świetle obowiązków i wysiłku psychicznego nauczyciela wolne wakacje i wcześniejsza emerytura nie są luksusem.

          Żona pedagoga.
        • arvena64 pracowniku miesiaca... 24.09.08, 14:43
          Po pierwsze: epitet w postaci "menda" chyba nalezy sie tobie
          Po drugie: wysokosci zarobkow nie wolno uzalezniac od ilosci wylanego podczas
          pracy potu i liczby wysiedzianych w pracy godzin. To powinno tylko zalezec do
          poziomu wyksztalcenia i od obszaru odpowiedzialnosci jaka pracownik ponosi
          Po trzecie: atakuja nauczycieli i szkołę zazwyczaj ci, ktorzy sami jako
          uczniowie cienko przędli...przezywaja traumę :) I ty pewnie do nich nalezysz...
          Po czwarte: wiesz o pracy nauczycieli tyle co nic.

          To wszystko co mam ci do powiedzenia.
          po czwa
        • Gość: krm Re: Nauczyciel/ka IP: *.toya.net.pl 24.09.08, 19:50
          no tak, początkująca menda dostaje na rękę całe 999zł,

          dla przypomnienia, minister sprawiedliwości obiecał sędziom po jednym dniu
          strajku 1000zł podwyżki od nowego roku
          • Gość: naucz ang Re: Nauczyciel/ka IP: *.238.84.18.ip.airbites.pl 01.10.08, 10:26
            899 nie 999zł !!! jako początkująca nauczycielka (na całym etacie razem z
            nadgodzinami) przez trzy lata dostawałam właśnie tyle :D żenada, wiem, dlatego w
            szkole już mnie nie ma. Gdyby jeszcze nauczać dla samego nauczania ale szarpać
            się o wszystko z dyrektorkami, sekretariatem i co wieczór tonąć w papierach? no,
            thanks.
        • Gość: pol Re: Nauczyciel/ka IP: 217.98.90.* 23.03.09, 09:34
          Pracownik miesiaca ->
          Masz rację.
      • Gość: naóczyciel Nauczyciel/ka IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.08, 06:53
        18 godzin tygodniowo, odliczjąc przerwy 13,5 godzin za 1600 pln!!!!kto tak
        ma???? wolnych dni około 4 miesiące!!!! możliwośc wykorzystania trzech rocznych
        płatnych urlopów, a jak nie potrafi uczyć to mówi ze dzieci nie szanują szkoły,
        pamiętajcie ,e uczący katechezy to też nauczyciele!!!z wszystkimi
        przywilejami!!! ludzie którzy pracują w kuratorium oświaty i nie widzą dzieci to
        też nauczyciele, podobnie pracujący w ministerstwie edukacji, KTO NARZEKA TEN
        GRZESZY!!!!
        • Gość: belferka Re: Nauczyciel/ka IP: 83.168.112.* 24.09.08, 06:57
          Nie wiem jak w innych szkolach ale w mojej nauczyciele na przerwach pelnia
          dyzury .Ja mam dyzur 4 x w tygodniu . Jesli chce skorzystac z toalety lub zrobic
          cos do picia musze sobie znalezc zastepstwo na ten czas . 18 godzin w szkole
          (zwlaszcza w podstawowej czy gimnazjum) trzeba chyba liczyc potrojnie . Ciagly
          halas ,ciagly stres ... trzeba posmakowac pracy nauczyciela by sie pozniej na
          ten temat wypowiadac.
          • Gość: naóczyciel Re: Nauczyciel/ka IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.08, 07:01
            PODWÓJNIE POTRÓJNIE? TYLKO jakim cudem nauczyciele łapią po dwa trzy etaty?
            pracują po 80 albo 120 godzin? szanujmy się!
            • czousen to tak samo jak w biedronce, a moze w Folwark? 24.09.08, 11:25
              jak sie nauczycielowi nie podoba to go wyrzuca i kolejnego wezma na jego miejsce.

              w jakiej ksiazce ktorys z bohaterow walczy o to by szanowano jego czas pracy? w
              zadnej, dopoki do lektur nie wejdzie ksiazka o tym to sytuacja sie nie zmieni.
              pamietajcie, ze kon w "Folwark zwierzęcy" (tytuł oryginału: Animal Farm)
              pracowal duzo wiecej niz jego koledzy. to jest jedyny przyklad na ktorym mozna
              sie wzorowac.
              • Gość: Mariusz Re: to tak samo jak w biedronce, a moze w Folwark IP: *.ssp.dialog.net.pl 19.09.10, 15:06
                Ja walczę o ten szacunek wykładami z zakresu etyki gospodarczej. Ale prawda, że dopiero na poziomie wyższej uczelni ekonomicznej. Wbrew pozorom, ekonomiści od dosyć dawna dostrzegają problemy etyki pracy, tyle, że teoretycy nie mają wielkiego wpływu na późniejszą praktykę swoich studentów, którzy w biednym kraju wciąż jeszcze ukierunkowani są tylko na zysk i prawdopodobnie dość długo to podejście nie ulegnie zmianie.
            • Gość: xxx Re: Nauczyciel/ka IP: *.toya.net.pl 24.09.08, 19:55
              Gość portalu: naóczyciel napisał(a):

              > PODWÓJNIE POTRÓJNIE? TYLKO jakim cudem nauczyciele łapią po dwa trzy etaty?
              > pracują po 80 albo 120 godzin? szanujmy się!

              jakie trzy etaty, pokaż mi nauczyciela który dałby radę tyle pociągnąć?!
        • Gość: niko Re: Nauczyciel/ka IP: *.tpnet.pl 24.09.08, 07:04
          "naóczyciel" te 18 godzin efektywnej pracy pomnóż sobie conajmniej razy 3 czasu w innej pracy.
          Zastanów się ile ty faktycznie pracujesz w swojej
          • Gość: naóczyciel Re: Nauczyciel/ka IP: *.adsl.inetia.pl 24.09.08, 07:10
            18 x 45 minut = 13,5 godziny zegarowej w tygodniu. ja mam pomysł na problemy
            nauczycieli praca w szkole od 8 do 16, nikt nie będzie narzekał ze poprawia
            zeszyty w domu czy tez się przygotowuje do pracy, niech robi to w bibliotece, po
            zajęciach z dziećmi, niech prowadzi kółka zainteresowań, konsultacje z
            rodzicami, tylko jak potem złapać dodatkowe godziny co?ciężko?prawda?
            • maliciosa Re: Nauczyciel/ka 24.09.08, 08:28
              Jestem za:-) Mogę pracować codziennie od 8 do 16 w szkole, tylko proszę mi
              zapewnić w niej wszystkie pomoce niezbędne do przygotowania się na lekcji -
              komputer z dostępem do internetu, drukarkę ze skanerem i kserokopiarką, papier
              do drukarki, słowniki, płyty i wszystkie podręczniki, których dodatkowo używam
              na lekcji. Niech będzie - podręczniki przyniosę swoje. Po wyjściu do szkoły już
              się nią nie zajmuję - zapominam do następnego dnia. Brawo dla tego pana i na
              ministra go!
              • Gość: nauczyciel Re: Nauczyciel/ka IP: 78.8.223.* 24.09.08, 10:31
                Jestem za i popieram, do tego jeszcze dodajmy, zę żadnych RP i
                spotkań z rodzicami po 16:00, żadnych dyskotek i wycieczek, kółek
                zainteresowań po 16:00. Jakież życie nauczyciela wówczas byłoby
                piękne i bezstresowe. Tylko proszę aby zastanowili się CI wszyscy
                oponęci - "KTO WAS TŁUKI PANCERNE WYKSZTAŁCIŁ i DZIĘKI KOMU DZISIAJ
                MOŻECIE ROBIĆ TO CO ROBICIE i ZARABIAĆ WIĘCEJ NIŻ MY i NAS NIE
                SZANOWAĆ
                • Gość: gość Re: Nauczyciel/ka IP: *.chello.pl 25.04.09, 12:57
                  oponęcie????skandal. I niech ktoś mi powie, że nauczyciele są wykształceni!!!!
                  Kto tu jest tłukiem!Tragedia
              • Gość: ann Re: Nauczyciel/ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 16:07
                a ja mam do do Pani pytanie: z czego Pani się tak przygotowuje? o ile sie nie
                myle polski, matematyka, chemia, biologia (kazdy przedmiot!!!) nie ewoluują,
                material nie zmienia sie w ogole, do czego się Pani zatem przygotowuje?:)
                • budapren Re: Nauczyciel/ka 26.09.08, 21:03
                  Ja pani odpowiem. Podstawa programowa zmienia sie praktycznie co roku. Prosze
                  sobie sprawdzic podreczniki z przed 10 lat z tymi, ktore sa teraz. Gwarantuje,
                  ze bedzie pani zdziwiona, a moze porowna pani liste lektur ? Kazda zmiana
                  programowa wymusza zmiane w rozkladzie materialu i planie wynikowym, jak rowniez
                  zmienia cele poszczegolnych jednostek lekcyjnych. Idziemy dalej, od jakiegos
                  czasu w szkole (bardzo zreszta slusznie) jest "parcie" na TI (technologia
                  informacyjna). Tak wiec nie wystarczy juz kreda i tablica, co jakis czas trzeba
                  wziasc laptopa, rzutnik i ekran na lekcje, aby dzieciom cos pokazac, a jeszcze
                  lepiej zabrac ich do pracowni na interaktywna lekcje. Scenatriusze takich lekcji
                  same sie nie pisza, nauczyciel z marszu do takiej lekcji nie podejdzie. Jedziemy
                  dalej, raporty WSMJPS (Wewnatrzszkolny System Mierzenia Jakosci Pracy Szkoly)
                  nie pisza sie same. Ja jestem w tym dosyc biegly "splodzenie" 30 stronicowego
                  raportu zajmuje mi kolo 4 popoludni od 17:00 do 23:00, a to nie jest jeden
                  raport w ciagu roku. Kursy doksztalcajace, rady szkoleniowe, zespoly
                  samoksztalceniowe, przygotowanie lekcji otwartych, hospitacji diagnozujacych
                  itd. itp. Naprawde zdziwilaby sie pani do czego trzeba sie przygotowywac i ile
                  czasu trzeba na to poswiecic.

                  I jeszcze jedno np. WOS i WOK ciagle ewoluuja ;)
                  • Gość: kk Re: Nauczyciel/ka IP: *.pz3-nat.espol.com.pl 19.09.10, 17:25
                    > wziasc laptopa, rzutnik i ekran na lekcje

                    Wziąść... I to pisze nauczyciel...
              • Gość: kochanek Re: Nauczyciel/ka IP: *.INTELINK.pl 05.01.10, 00:35
                nie przesadzaj, nauczycielka historii i mojej szkoły regularnie z roku
                na rok czyta te same notatki łacznie z zedaniami domowymi. szczytem
                lenistwa tez jest fakt ze nawet kartkówki i prace co roku sa te
                same.... moze sprobojesz tak...
                • Gość: pf Re: Nauczyciel/ka IP: *.static.tvk.wroc.pl 20.11.10, 19:24
                  Jasne, będzie to efektywne bardzo
            • budapren Re: Nauczyciel/ka 24.09.08, 09:15
              Nie ma problemu. A jesli pojade z dziecmi na wycieczke lub zielona szkole to
              dostane podwojnie platne nadgodziny, diete i rozlakowe ?

              Pamietaj znawco, ze wyjazd na tygodniowy oboz matematyczny to 7 dni po 24
              godziny to nam daje 168 godzin pracy (w tygodniu). Teraz Ustalmy stawke na
              2200zl./160h=13,75zl/h. Rozliczajac taki oboz mamy:
              40 godzin - wymiar w tygodniu, wiec pozostale to nadgodziny (platne razy dwa,
              juz tego ze w niedziele jest wiecej nie licze.). Mamy 40h*13,75 + 128*27,50 =
              550 + 3520 = 4070zl. Bez rozlakowego, delegacji. Juz podaruje nawet to, ze aby
              wyjechac z dziecmi musze miec kurs opiekuna wycieczek szkolnych, ktory moge
              zrobic tylko po lekcjach i do tego trzeba za niego dodatkowo zaplacic. Tylko
              zaplac mi tyle za wyjazd :)

              To tylko jeden, ale za to bardzo jaskrawy przyklad. Napiszesz zaraz, ze przeciez
              niektorzy nie organizuja takich dlugich wycieczek. Zgadza sie, ale pamietaj, ze
              dwie wycieczki jedna trzy dni druga cztery i masz to samo. Nie bardzo wiesz o
              czym piszesz, znasz realia pracy w szkole z tego co widzisz/pamietasz z lawki
              szkolnej. Porownujesz prace w szkole z uczeniem sie w niej. To ze uczen
              przychodzi odbebni swoje kilka godzin w szkole i idzie do domu, gdzie odrobi
              zadanie domowe lub nie nie oznacza, ze nauczyciel robi tak samo. Niestety nie
              moze, wszelkiego rodzaju papiery zaczynaja przygniatac. Kiedys na poczatek roku
              szkolnego starczal dzienniki (lekcyjny i wychowawczy), program zajec, jakis
              czysty zeszyt A4 i wszystko. Teraz kupuje dwie ryzy papieru, bo jedna mi juz nie
              starcza (dziennik wychowaczy, plan wynikowy, plan pracy zespolu
              samoksztalceniowego, program naprawczy, projekty, wzory pism do sadow, poradni,
              rodzicow, program wychowawczy, program profilaktyczny, raporty z
              wewnątrzszkolnego mierzenia jakosci pracy szkoly to tylko niektore z papierow o
              ktorych istnieniu nie masz pojecia, a ktore nalezy "splodzic"). Papier kupuje
              oczywiscie za swoje, tak jak za swoje robie wszelkie pomoce naukowe. Po lekcjach
              zostaje, zeby postawic padniety system w
              pracowni/bibliotece/ksiegowosci/sekretariacie czy gdzie tam tylko, po lekcjach
              uaktualniam strone internetowa szkoly, gratis. Dyskoteki szkolne i inne imprezy
              tez chcesz organizowac w czasie od 8:00 do 16:00 ? Zebrania z rodzicami tez ?
              Najgorsze jest to, ze raban podnosza ludzie, ktorym gdyby policzyc realny czas
              pracy (bez naszejklasy, forum wyborczej, GG, kawek, herbatek, pogaduszek i
              innych jalowych zajec). to wyjdzie im nie wiecej jak 10 godzin w tygodniu, tyle
              ze musza wysiadywac swoje "dupogodziny" w pracy i to ich boli ...

              Nie zahaczylem zupelnie o prace dydaktyczna. Bo to tez niezly sajgon, zwlaszcza
              jesli ma sie w klasie np. dwoch uczniow z orzeczeniem o niepelnosprawnosci, a w
              uzasadnieniu cztery literki wygladajace jak wyrok: ADHD. Do tego rodzice i ich
              pozycja roszczeniowa, to tez zupenie inna bajka. Kiedys trojki klasowe pomagaly
              w organizowaniu czegokolwiek, teraz jest tylko "szkola musi ...".

              Co ciekawe im nizszy poziom nauczania tym zapiernicz jest wiekszy (w
              podstawowkach pracuje sie duzo ciezej niz w szkolach srednich). Tyle ze tam jest
              "profesorstwo" ;)
              • Gość: Wojtek Budaprenie przegiąłeś :) IP: 82.146.250.* 24.09.08, 09:42
                Budaprenie nie za dużo wymagasz od tego matołka? Za długi ten tekst. On przez
                niego nie przebrnie, nie mówiąc już o zrozumieniu i pamiętaniu tego co było na
                początku. To ponad jego siły. W deprechę go wpędzasz i jeszcze większą agresję
                wyzwalasz.
            • Gość: xxx Re: Nauczyciel/ka IP: *.toya.net.pl 24.09.08, 19:59
              Gość portalu: naóczyciel napisał(a):

              > 18 x 45 minut = 13,5 godziny zegarowej w tygodniu. ja mam pomysł na problemy
              > nauczycieli praca w szkole od 8 do 16, nikt nie będzie narzekał ze poprawia
              > zeszyty w domu czy tez się przygotowuje do pracy,

              bardzo chętnie, chciałbym wychodzić o 16 i mieć wszystko gdzieś.
              Tylko poproszę o swoje prywatny gabinet z biurkiem i z komputerem ( w innych
              zawodach to standard). Do tego w innej części szkoły niż przebywają uczniowie
              abym mógł się skupić na przygotowaniach.
              Póki co jak jest dobrze to nauczyciele maja do dyspozycji jeden(!) komputer w
              pokoju nauczycielskim (zwykle rupieć)
            • Gość: zbulwersowana Re: Nauczyciel/ka IP: *.chello.pl 25.04.09, 21:50
              Popieram. Karta nauczyciela do kosza. I zabrać się w końcu do
              roboty, drodzy pedagodzy!
          • Gość: belferzyca he he ponad 2000 zarabiamy???? IP: *.grs-k1.g1.pl 24.09.08, 07:11
            no oczywiscie tylko kazdy zapomina ze podaje sie zawsze place brutto zatem 2200
            - 40%(na zusy, NFZ itp itd)= to ok 1320 zl netto - toz to prawdziwe kokosy
            zostaja :DDD
            a wiekszosc dzieci ma teraz ADHD (nie wiadomo gdzie i przez kogo stwierdzone-
            najczesciej przez rodzica :D)
            zanim zacznie sie komentowac - proponuje przepracowac tydzien w szkolce, bo
            wszedzie dobrze gdzie nas nie ma :DDD
            • Gość: kk Re: he he ponad 2000 zarabiamy???? IP: *.pz3-nat.espol.com.pl 19.09.10, 17:28
              > no oczywiscie tylko kazdy zapomina ze podaje sie zawsze place brutto zatem 2200
              > - 40%(na zusy, NFZ itp itd)= to ok 1320 zl netto

              A mi jakoś wychodzi, że 2200 brutto = 1600zł netto. I kto tu szerzy propagandę, belfrzyco?
        • Gość: Julka Re: Nauczyciel/ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 08:01
          halo, nikt nauczycielom nie odlicza przerw! A stres jast na granicy
          maksimum. Proponuję, byś udał/a się na rel;aksujący tydzień pracy w
          miejskim gimnazjum. podejrzewam, że szybko dasz stamtąd susa...
        • Gość: naucz ang Re: Nauczyciel/ka IP: *.238.84.18.ip.airbites.pl 01.10.08, 10:35
          haaaaaahaaaaaaaaaaahaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa
      • jasta78 Re: Nauczyciel/ka 24.09.08, 08:05
        Nie rozumiem czemu nie ma miejsca w artykule na kontraktowych lub choć mianowanych?
        Ja jestem nauczycielem kontraktowym i wychowawcą i zarabiam na rękę 1240 zł, to
        i tak nieźle, bo przed podwyżka zarabiałam 1070 zł. Nadgodziny mam, ale nie
        wezmę za nich pieniędzy, bo to szkoła średnia, więc klasy chodzą na praktyki.
        Jestem nauczycielem przedmiotów zawodowych, uczę kilku w swoim bloku
        spcjalnościowym. Codziennie po szkole i w weekendy poświecam czas na
        przygotowywanie sie do lekcji. Ciagle jest cos do poczytania, udoskonalania,
        poznania.
        Współczuje ludziom, że widzą zawód nauczyciela tylko przez pryzmat dni wolnych.
        Tak jak to słusznie ktos zauważył, mozna wziac los w swoje ręce i zostać
        nauczycielem. Można nim zostac nie tylko po studiach, ale w każdej chwili. Życzę
        powodzenia.
        Ja lubie swój zawód, co nie oznacza, że ma tylko dobre strony.
        Pozdrawiam wszystkich nauczycieli :)
        • Gość: gość Re: Nauczyciel/ka IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.09.08, 08:11
          Bo to taki artykuł o tym jak w Polsce jest dobrze... a nauczyciel żeby zarobić
          2000 zł musi zrobić awans zawodowy ktory trwa 15 lat
        • maliciosa Re: Nauczyciel/ka 24.09.08, 08:23
          Dlaczego nie napisali o kontraktowych? Bo to nie jest takie medialne, warto
          powypisywać kilka chwytliwych haseł, wrzucić wykresy, przedstawić killu
          nauczycieli (w tym obowiązkowo językowców) i niech się naród wyżywa na nas:-))
          Anglista uczący w szkole językowej nie powinien być brany pod uwagę, wiadomo ile
          się tam zarabia:-) matematyk ściągający 80zł za godzinę?? Niesamowite, toż to
          krwiopijca! Ja za 90 minut korepetycji z popularnego języka (hiszpański) biorę
          45zł.
        • Gość: bimbol Re: Nauczyciel/ka IP: 83.3.2.* 24.09.08, 10:12
          To i tak dużo zarabiasz, za 18h/tyg. przecież to nie cały etat +
          ferie wakacje- nie wiem czemu marudzisz :O
          • Gość: Herod Re: Nauczyciel/ka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.08, 12:03
            Następny tłumok... 18h/tygodniowo... buahahahahah!
      • Gość: Misia Byłam kiedyś nauczycielką IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.08, 08:51
        Byłam przez osiem lat nauczycielką. Jest to piękny zawód, pod warunkiem że ma
        się do czynienia z młodzieżą, która chce się uczyć. Od ponad dwudziestu lat już
        nie pracuję w tym zawodzie. Pracowałam na uczelni, w służbie zdrowia, a obecnie
        jestem zarządcą nieruchomości. Powiem coś może mało popularnego, co się
        nauczycielom z pewnością nie spodoba. Otóż, uważam że owszem, w tygodniu nie
        powinni pracować więcej jak 22 godziny, ale zawód ten nie powinien uprawniać do
        wcześniejszych emerytur. Przecież zdecydowana większość emerytowanych
        nauczycieli i tak pracuje nadal i to w tym trudnym zawodzie nauczyciela. A ja
        Wam powiem, że z perspektywy lat przepracowanych w różnych zawodach, oceniam że
        nie jest to wcale aż tak ciężki zawód, który zasługuje na przyznanie emerytury
        często już osobom w 50-tym roku życia! Moje koleżanki, które odeszły na takie
        emerytury po prostu się marnują i w sumie bardzo mi ich żal. Dziś człowiek
        mający 50 lat jest jeszcze pełnosprawny i właściwie młody. A nauczyciele w
        zdecydowanej większości są ponadto młodzi duchem. Najgorsze jest to, że tak
        naprawdę nauczyciele uciekają na te emerytury z obawy przed utratą pracy, przed
        bezrobociem. Osoba po pięćdziesiątce powinna mieć pracę może już nieco mniej
        stresującą, spokojniejszą, ale przede wszystkim pewną. Natomiast nas 50+
        wpędzono razem z tymi młodymi w "wyścig szczurów". I to jest po prostu chore!
        • Gość: Wojtek Re: Byłam kiedyś nauczycielką IP: 82.146.250.* 24.09.08, 09:59
          zgadzam się ale na wcześniejszą emeryturkę powinny pójść panie z przedszkola i
          wuefiści. Nie wyobrażam sobie 65-latki z bandą rowrzeszczanych bachorów
        • arvena64 Jestem nauczycielką 24.09.08, 13:49
          Misiu, pokaz mi 60-letnia nauczycielke, ktora:
          1.pracujac w przedszkolu bedzie turlac sie z dziecmi po dywanie, tanczyc
          krakowiaka, siedziec dlugo w siadzie skrzyznym, czołgać sie pod przeszkodami lub
          przez nie skakac itp
          2. pracujac w gimnazjum lub szkole sredniej bedzie umiala znalezc z mlodzieza
          wspolny jezyk i porozmawia z nimi o najnowszym hicie hip-hopu, najlepszym
          raperze, zagra w necie w te sama popularna gre, pogada z uczniami przez skypa,
          pojdzie z nimi do kina na film kina akcji itp

          Ja pracuje juz 20 lat w szkole, ciagle jeszcze jestem na fali, ale zastanawiam
          sie jak dlugo dam rade?

          Nauczyciel powinien miec mozliowsc wyboru. I tyle.
        • Gość: xxx Re: Byłam kiedyś nauczycielką IP: *.toya.net.pl 24.09.08, 20:16
          a strażacy, wojskowi czy policjanci?
          emerytura po 15 latach pracy?
          35 letni emeryci?
          czy oni sa juz tak wyniszczeni?
        • Gość: jamazi Re: Byłam kiedyś nauczycielką IP: 193.24.24.* 26.09.08, 15:11
          Zal Ci du pe sciska, ze odeszlas z tego zawodu i na wczesniejsza nie mozesz pojsc...

          Popatrz na to z drugiej strony - jacy sa nauczyciele po 50tce, w wiekoszsci to
          zgredy nie nadajace sie wogole do tego co robia.

          budapren - uklon dla Ciebie.
      • Gość: trele moreele Nauczyciel/ka IP: 217.70.52.* 24.09.08, 09:58
        Jak ktoś kto pracuje 6 lat może być nauczycielem dyplomowanym???? Najpierw
        jest stażysta - 1 rok, potem "kontraktowego" robi się 3 lata, podobnie
        mianowanego i dyplomowanego. Jeśli cały artukuł i badania są napisane tak
        "rzetelnie" to zostaje tylko "pogratulować" :-(
        • Gość: gośc Re: Nauczyciel/ka IP: *.acn.waw.pl 21.07.09, 19:44
          Zgadzam się,
          po pierwsze to niemożliwe po 6 latach pracy być nauczycielem dyplomowanym
          a po drugie jak można być dyplomowanym nauczycielem chemii w szkole
          podstawowej??? Przecież w sp w ogóle nie ma takiego przedmiotu. Naprawdę niezbyt
          rzetelny jest ten artykuł.
      • Gość: ja Nauczyciel/ka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.08, 10:00
        W szkole podstawowej nie ma chemii od 1999r.
      • Gość: masakra Nauczyciel/ka IP: *.anicasystem.com.pl 24.09.08, 10:42
        Mam już dość publikowanych list płac. To mi przypomina propagandę za
        komuny jak to 300% normy i dzisiejsze niby 'bogacimy się'. Trzeba
        powiedzieć że co szkoła to obyczaj bo te płace to wszystkie
        wygladaja mi na brutto z mojej finansowej perspektywy. Pracowałam w
        szkole podstawowej pod Krosnem. W życiu takiej kasy nie widziałam.
        Przestańcie publikować takie dane bo to tylko uderza w nauczycieli
        którzy nie zarabiaja nawet polowy z tych wielkich stawek które
        przedstawiacie i nie daje nam prawa domagać się godziwych płac bo
        każdy po przeczytaniu tego artykułu myśli że niedługo zacznę jeżdzić
        BMW i postawię willę w 2 tygodnie a w swojej bezczelności ciągle mi
        mało.
      • Gość: ja Nauczyciel/ka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.09.08, 13:06
        bardzo lakoniczne są tutaj dane o składnikach z jakich składa sie całościowe
        wynagrodzenie brutto nauczycieli. nie mam ani słowa o wychowawstwach, o
        dodatku za pełnienie funkcji opiekuna stażu, o dodatku motywacyjnym, o
        wynagrodzeniu za godziny ponadwymiarowe i godziny zastępstw doraźnych. JEDNYM
        ZDANIEM NIE MA CO TU PORÓWNYWAĆ BO DANE SA NIEKOMPLETNE
      • Gość: EMIGRANT Nauczyciel/ka IP: 79.97.101.* 24.09.08, 13:28
        pracowalem 7 lat w zawodzie nauczyciela i uwazam ,ze jest to ciezki kawalek
        chleba dla tych co maja ochote i prawdziwa potrzebe nauczania innych. do tego
        odpowiedzialna i pelna stresu praca szczegolnie jesli jezdzi sie na wycieczki
        albo jest sie wychowawca klasy.Jesli ta praca jest taka wspaniala i super
        platna z tak dlugimi wakacjami to prosze wytrzymac chociaz 1 mies w szkole z
        biurokracja przekraczajaca wszelka logike,wiecznym niedofinansowaniem ,
        halasem przekraczajacym normy fabryki! i mlodzieza z ogromnymi problemami
        emocjonalnymi . Dla wszytkich zazdroszczacych nauczycielom 18h tygodniowo
        odpowiem ze w Irlandii pensum tyg to 22h ; nauczyciel pracuje od 8.50 do 14.30
        (lekcje koncza sie o 13.50) wliczajac przerwy na sniad i lunch(po 15.30 szkola
        jest zamknieta na glucho a o kolkach zainteresow ktore w Polsce czesto
        nauczyciele prowadza spolecznie popoludniami nikt tu nie slyszal; wakacji jest
        jeszcze wiecej niz w Polsce, nie ma zadnych zajec/wycieczek/wywiadowek itp
        poza godzinami lekcji. Na czas doksztalcania nauczycieli czy rady
        pedagogicznych szkola ma wolne i nie odbywaja sie zadne lekcje. Nie musze
        chyba dodawac ,ze zarobki za to wszystko nie ma sensu porownywac z
        polskimi...) Poza tym nauczyciele tutaj maja nalezny szacunek ( chociaz poziom
        edukacji jest zenujaco niski) i nie sa stale obrzucani blotem jak w Polsce.

        Z perspektywy tych lat i tego w jaki sposob MEN traktowal i traktuje
        nauczycieli , wiem jedno ,ze w tym zawodzie nie bedzie ani szacunku, ani
        pieniedzy ani tez godnosci naleznej komus kto wychowuje i ksztalci (a czesto
        musi zastepowac rodzicow)cos co rodzice maja najcenniejszego i najdrozszego na
        swiecie.
        Wynika to z faktu ,ze MEN nie jest tym zainteresowany bo jego urzednicy maja
        sie dobrze , spoleczenstwo wciaz patrzy na nauczycieli jak na darmozjadow a
        samym nauczycielom na demonstracjach brakuje mocnych argumentow w reku w
        rodzaju kilofu lub koktajli molotowa...

        Pozdr wszystkich nauczycieli z powolania
        • Gość: Iwona Re: Nauczyciel/ka IP: *.rzeszow.mm.pl 25.04.09, 03:42
          Bardzo dziekuje!!
      • arvena64 Re: Nauczyciel/ka 24.09.08, 13:39
        Wlasnie, tez mnie to zastanowilo...sprytna ta Paulina ;)
      • Gość: belferka Nauczyciel/ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 17:27
        Paulina, lat 29, pracuje od 6 lat - nie może jeszcze być
        nauczycielem dyplomowanym!!!
        W 6-letniej szkole podstawowej nie ma chemii !!!
        Co za mądrala to pisał???
      • Gość: manfreda Nauczyciel/ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.09.08, 18:15
        zastanawia mnie ta Paulina z Trójmiasta,ma 29 lat i tytuł
        nauczyciela dyplomowanego?? jak to możliwe,skoro jeśli połączyć
        wszystkie lata i etapy stażu,od momentu rozpoczęcia pracy do momentu
        uzyskania tytułu nauczyciela dyplomowanego mija 10 lat??
        a co z nauczycielami kontraktowymi i mianowanymi??
        wiadomo,że dyplowani zarabiają najwięcej...
        a stażyści? stażysta w pierwszym roku pracy nierzadko nie odtrzymuje
        nawet 800złna rękę...
        • Gość: krm Re: Nauczyciel/ka IP: *.toya.net.pl 24.09.08, 20:22
          999zł :) poprawiło się
      • Gość: Pracownik Miesiaca Nauczyciel/ka IP: 80.48.225.* 24.09.08, 19:32
        ojojojjoj bardzo mi was szkoda. Parenascie godzin pracy w tygodniu
        na krzyz i wielkie narzekanie jaka to jest ciezka praca. Wy
        myslicie ze inni ludzie w swoich zawodach maja luz? Kazdy musi sie
        uzerac z wrednymi klientami, szefami itp. Nie zachowujcie sie jak
        swiete krowy i przestancie narzekac. Ja sobie nie moge isc
        strajkowac i zadac podwyzki tak jak wy.
        A te wymaganie wczesniejszych emerytur to normalne jaja.
        Najbardziej mnie rozbraja wasze zalenie sie ze musicie jezdzic na
        jakie wypady z uczniami itp. No kur... a czy wakacji wy przypadkiem
        wolnych nie macie? To tez jest smieszne.
        • budapren Re: Nauczyciel/ka 24.09.08, 23:20
          Taaak, kazdy sie uzera z dwudziestka klientow czy tez szefow (uczniow)
          jednoczesnie przez "parenascie" godzin w tygodniu, a potem na deser robi sobie
          spara z kilkunastoosobowa grupa ich zwierzchnikow (rodzicow). Jest pewna roznica
          miedzy kilkuminutowa sprzeczka z szefem czy klijentem (z ktorymi prowadzisz
          wymiane zdan), a permamentna walka z dwudziestka rozwydzonych bachorow z ktorymi
          rodzice nie daja sobie rady w domu, mimo tego ze maja spacyfikowac tylko jednego
          takie asiora. A od nauczycieli wymaga sie spacyfikowania 30 takich ...

          Co do "wypadow" to "wypadami" sa tylko dla uczniow. Nie znam nauczycieli ktorzy
          z ochota jada na takie wycieczki, wszak kazdy byl na wycieczce szkolnej i wie
          dokladnie co maja podopieczni we lbie. Kupic gdzies piwo, wino, czy wode i
          ukratkiem sie naczochrac,a na koniec pozygac. To w oczach uczniow podstawowy
          punkt wycieczki, a rola nauczyciela jest temu zapobiecm bo jesli nie daj Boze
          sie nie uda. to juz na nastepny dzien barierki pod szkola, dyrekcja i nauczyciel
          za jedna, rodzice za druga, za trzecia przedsatwiciel kuratorium i "Witamy
          panstwa tu Wrona Pod Napieciem" czy jakas inna Uwaga.

          A co do emerytur to ja tu czegos nie rozumiem kogo do ch** wafla obchodzi kiedy
          odchodze na emeryture ? Przeciez jako emeryt odzyskuje tylko pieniadze ktore sam
          wczesniej wplacilem jako skladki ZUS, im wczesniej odejde tym mniejsza emeryture
          dostane i nie powinno to nikogo obchodzi, to moja decyzja.
          Pomysl zanim cos napiszesz. Komu jest na reke pozniejszy wiek emerytalny
          pracownikow w Polsce ? Ano tylko i wylacznie ZUSowi, aby mogl z ich skladek
          budowac swoje palace czy tez inne swiatynie opatrznosci bozej. Zauewaz, ze wiek
          emerytalny mezczyzn w Polsce to 65 lat, a srednia dlugosc zycia ... 68,8 !!!
          Emerytura przez 3,8 roku !!! Gdzie jest reszta pieniedzy ??? Mysl, to nie boli !

          Pozatym jak ktos madrze powiedzial, "Wydluzmy wiek emerytalny nauczycielom,
          niech ida na emeryture w momecie, kiedy nie beda w stanie utrzymac kredy lub ...
          moczu."
          • Gość: Pracownik miesiaca Re: Nauczyciel/ka IP: 57.66.197.* 25.09.08, 07:16
            To wlasnie ty pomysl lub poczytaj zanim cos napiszesz. Zrozum, ze w
            Polsce po przejsciu na emeryture nie otrzymaujesz tylko i wylacznie
            swoich pieniedzy, ale utrzymuja cie takze osoby dalej pracujace.
            Dlatego im szybicje na ta emeryture przejdziesz tym wiecej i dluzej
            bedziemy musieli Cie utrzymywac. Kumasz czy po prostu nie
            dopuszczasz do siebie takich faktow?

            Inna sprawa, chyba wiedziales na co sie piszesz zanim postanowiles
            zostac nauczycielem? Jesli teraz jest Ci nadal zle to prosze zmien
            zawod. Rozumiem ze chcialbys zarabiac 5 tysiecy na reke, dalej miec
            wolne wakacje, ferie+cala mase innych dni, wczesniejsza emeryture i
            18 godzin pracy tygodniowo, tak?
            • budapren Re: Nauczyciel/ka 25.09.08, 20:04
              No i juz nieco lepiej, ton wypowiedzi o niebo lepszy :)

              Po pierwsze to, ze nie otrzymuje tylko i wylacznie swoich pieniedzy jest chore i
              trzeba to jak najszybciej naprawic. Zreszta w pewien sposob prostuje to II
              filar. Piszesz, ze im szybciej pojde na emeryture tym wiecej i dluzej
              "bedziecie" mnie utrzymywac, chyba nie do konca wiecej, tyle, ze dluzej. Powiedz
              mi jaka jest roznica "dla was" czy bede bral przez 10 lat emeryture 500zl brutto
              czy bede bral przez 5 lat emeryture 1100zl brutto ? (Dodaje sobie stowke za 5
              lat dluzszy okres skladkowy). Rozumiesz ? Dla mnie czlowiek moze isc na
              emeryture w wieku 30 lat jak ma taki kaprys i 30zl/miesiac wystarczy mu do
              zycia. To naprawde tak ciezko zrozumiec ? Problemem jest niegospodarnosc ZUSu,
              ktory w okresie wyzu skladek marnotrawil pieniadze, stad problem z jego
              plynnoscia w wypadku nizu skladek. Ubezpieczenia spoleczne powinny miec plan
              40-50 letni, a nie 2-3 ...

              Co do "wiedziales na co sie piszesz". Kiedy zaczynalem studia (11 lat temu,
              nauczyciel to byl zawod z powazaniem spolecznym. Zarobki byly calkiem pozytywne.
              Kiedy skonczylem studia, z powazaniem spolecznym bylo nieco gozej, zarobki juz
              nie takie wesole. Dlaczego? Ano jeden z rzadow "zamrozil" place w budzetowce.
              Najpierw mialo to byc na rok, pozniej na 2-3 lata. Wyszlo z tego 7. Przez 7 lat
              nauczyciele nie mieli waloryzowanych pensji. Wszystko drozalo, a wartosc
              nabywcza pensji nauczycielskiej juz nie. Przyklad paliwa. Gdy pensje zostaly
              zamrozone litr E95 kosztowal 1,90zl. Pensja nauczyciela stazysty byla na
              poziomie 890zl brutto (powiedzmy 630netto). Czyli taki nauczyciel mogl sobie
              zakupic 331 litrow paliwa. Po ostatnich podwyzkach pensja stazysty to aktualnie
              cos kolo 1120zl brutto (czyli kolo 784 netto). E95 jest po 4,30zl czyli kolo
              180litrow paliwa. Rozumiesz juz ? W przeciagu ostatnich 10 lat wartosc nabywcza
              pensji nauczycielskiej spadla blisko dwukrotnie! "Odmrozenie" plac i
              podwyzszenie o poziom inflacji bylo dopiero dwa lata temu, przez 8 lat nic sie
              nie dzialo! Bylo tylko gorzej i gorzej. Stad niezadowolenie. Rozumiesz juz o
              czym sie tu mowi ?

              Co do dni wolnych juz kilka razy o tym pisalem. Jesli wszystko zsumowac, to
              nauczyciel ma ich wiecej od innych zawodow, ale wcale nie tak duzo wiecej jak Ci
              sie zdaje. Wez pod uwage, ze Ty np. bedziesz mial ustawowo wolny 10 listopada
              (poniedzialek przed swietem narodowym), nauczyciele musza odrobic. Tobie jesli
              swieta wypadna w sobbote/niedziele nalezy sie dzien wolny - nauczycielowi nie.
              Ty jesli rozchorujesz sie na urlopie, zaniesiesz L-4 do zakladu pracy i wezmiesz
              sobie wolne w innym terminie, nauczyciel jesli rozchoruje sie na wakacjach -
              jego strata, Ty masz kacowe (wolne na rzadanie) - nauczyciel nie itd.

              I wreszcie, nikogo nie bedzie obchodzilo jesli Ty sie nawalisz i bedziesz szedl
              nawalony srodkiem miasta. Ty masz byc trzezwy na nastepny dzien w pracy. Jesli
              ja tak zrobie to moge sie praktycznie pozegnac z praca ... (Nie zebym za tym
              tesknil, ale nauczyciel to zobowiazanie na cale zycie, Ty prace zostawiasz za
              brama zakladu/firmy).
              • Gość: gość Re: Nauczyciel/ka IP: *.chello.pl 26.04.09, 16:45
                ale z ciebie osioł: "...wolne na rządanie"
                Ortografii nie znasz?
                Do nauki nieuku!!!A nie na emeryturę!Skandal...
          • Gość: gość Re: Nauczyciel/ka IP: *.chello.pl 25.04.09, 13:03
            z takimi kompetencjami(chodzi mi o twoje umiejętności językowe) już dawno z roboty wyleciała/wyleciał!
      • Gość: agata Nauczyciel/ka IP: 82.160.16.* 24.09.08, 23:18
        Jak czytam że wszyscy są zadowoleni to słabo mi się robi.Ja pracuję w szkole 4
        rok. Teraz jestem kontraktowym, na koniec sierpnia dowiedziałam się, że nie
        mam etatu- moja pensja 900 zł na rękę - jak mam z tego wyżyć. Chcę dorobić,
        ale nie mam gdzie. Nie uczę przedmiotów z których bierze się korepetycje.
        Jestem bardzo niezadowolona :(
      • Gość: maria Nauczyciel/ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.09.08, 01:02
        masz racje -zrobiła cos niemożliwego - dyplomowanego w ciągu roku
        !!!no bo jak mając 26 lat i studiując do 24-25 roku życia tak szybko przeszła
        staż ( 1 rok), kontraktowy( 1-2 lata), mianowany (przynajmniej 3 !!!) no i na
        dyplomowanego trzeba czasu aby zgromadzić porządny stos makulatury!
        Dlaczego nie piszą o tych nauczycielkach , które są po czterdziestce i są
        kontraktowe z 1200 zł pensji (do uzyskania mianowania potrzeba nieprzerwanie
        zbierać papiery przez 3 lata , nie daj Panie Boże urodzić dzieci ....).
      • Gość: mama nauczycielki Nauczyciel/ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.09.08, 10:14
        "nauczycielki" teoretycznie bo praktycznie brak miejsc pracy dla
        nauczyciela stażysty w szkołach.Zdaję sobie sprawę, że jest to zawód
        niełatwy ale, który do takich należy? nauczyciele twierdzą, że nikt
        nie chce uczyć w szkołach bo to trudny zawód, to dlaczego brak
        możliwości zatrudnienia dla stażystów? (odpowiem Wam sama na to
        pytanie),bo nauczyciel jest na emeryturze, jeszcze pracuje w szkole
        i tym sposobem blokuje etat.Skoro nauczyciele przechodzą na
        emeryturę w wieku 50 lat to niech zwolnią miejsca dla młodych a sami
        chcąc dorobić, przekwalifikują się.
        Pozdrawiem nauczycieli i przedstawicieli innych zawodów.
        • Gość: xxx Re: Nauczyciel/ka IP: *.toya.net.pl 26.09.08, 15:52
          Gość portalu: mama nauczycielki napisał(a):

          > "nauczycielki" teoretycznie bo praktycznie brak miejsc pracy dla
          > nauczyciela stażysty w szkołach.

          zależy jakiego nauczyciela, jeśli chodzi np. o przedmioty techniczne to jest ich
          za mało i miejsca są, a jeśli chodzi o geografię to faktycznie może być ciężko,
          ale tak to jest jak wybiera się najprzyjemniejsze studia
      • staruch Re: Nauczyciel/ka 26.09.08, 11:39
        Dwa tysiące? Tyle to miałem, gdy pracowałem przez dwa lata w dwóch
        szkołach i miałem 40 godzin lekcyjnych (język polski). O dwóch
        wychowawstwach nie wspomnę.

        80 zł za godzinę korepetycji z matematyki??? Chyba miał czterech
        uczniów na raz, od każdego dwie dychy :)

        Ktoś wyżej proponował, żeby nauczyciele pracowali od 8-16. Taaaaak!
        Jestem za! Ile w tym czasie się zdąży - tyle się zdąży :). W tym 18
        godzin lekcyjnych. Co ponad - to nadgodzina, półtorej stawki :). A
        potem do domu i spokój. Praca zostaje w pracy. W domu tylko książki,
        filmy i relaks. I czas dla rodziny. Jakaś rada pedagogiczna? Płatna!
        I to jak za nadgodziny! W końcu poza godzinami pracy się będzie
        odbywać. Zebranie z rodzicami? Płatne! 10 minut na rodzica, zapisy 2
        tygodnie wcześniej. Żadnej masówki ('Bo pan przy wszystkich
        powiedział, że Andrzejek nie odrabia prac domowych, do sądu pana
        podam!").A w ogóle oddzielmy zawód wychowawcy, niech wychowawca nie
        prowadzi lekcji, tylko będzie od 8-16 do dyspozycji uczniów,
        nauczycieli i rodziców.
        He he, długo tak mogę REFORMOWAĆ. Chyba się do MEN-u zgłoszę jako
        specjalista od reformy systemu edukacyjnego w Polsce.
      • Gość: koralia totalny dół i tyle IP: *.eranet.pl 26.09.08, 23:38
        no te watki obrazajace nauczycieli sa wspaniale i tak cykliczbe ze az żal mnie w gardle sciska.!!!moim zdaniem nauczyciele zarabiaja za mało , ale za mało zarabiaja takze inne grupy spoleczne np pilęgniarki ..... ludzie uczyli sie tyle lat zeby teraz zarabiac na poziomie pani ze sredniej klasy butiku odziezowego, malo tego ci tak niedoceniani ludzie chca i musza uczyc moje dzieci ktore nie ma co ukrywac nie sa aniołkami, a ten pseudo ranking płac jest tak nieobiektywny i zakłamany ze aż żal.Jal czytam te wątki o tych 18 godzinach pracy o 45 minutowych lekcjach to zasatanawiam sie dlaczego nikt z tych osob nie odważy sie zostac nauczycielem i zyc cudnie z 18 godzinami pracy i tymi innymi wspaniałymi przywilejami .I szczerze musze sie przyznac ze pracuje gdzie indziej niz szkola , i w czasie pracy mam czas na kawkę, internet i gg, a wokol mam taką cisze i bŁogi spokoj.Ile zarabiam - pewnie za duzo bo sie obijam , bo siedze na plotku, allegro i innych portalach.Mam jednak tyle szacunku do wszystkich ludzi że nikomu nie zadroszcze niczego a tym bardziej pracy w szkole za mniejsze czy wieksze pieniądze - każdy zawód ma swoja specyfikę i tyle.Gdbysmy mieli do siebie wiecej szacunku to wszystkim byłoby przyjemniej.

        Udanego dnia - wieczoru wszystkim życzę.
        • Gość: doma Re: totalny dół i tyle IP: *.238.84.18.ip.airbites.pl 01.10.08, 11:00
          matko, więcej takich ludzi :) gdyby tylko trochę więcej ludzi myślało tak jak TY
          życie byłoby lepsze do zniesienia :) SZANUJMY SIĘ WZAJEMNIE, TO NIE JEST TRUDNE
          ! pozdrowienia, była nauczycielka teraz emigrantka
      • Gość: mama nauczycielki Nauczyciel/ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.08, 09:22
        nie wydaje mi się aby studia historii należały do łatwych.
      • Gość: nauczyciel ekonomi Nauczyciel/ka a iinne prace IP: 212.76.37.* 28.10.08, 14:47
        Jak czytam niektórem wypowiedzi zwłaszcza tych nigdy nie
        pracujacych w zawodzie nauczyciela to mi sie "niedobrze robi"Ja mam
        3 zawody a po wypełnianiu obowiazków naczelnika w banku celowo
        zmieniłam prace na nauczanie ekonomii. Mam kwalifikacje dodatkowe i
        wczesniej /20 lat/ uczyłam w szkole podstawowej. Bardzo prosze aby
        ten pan poprawił 33 testy z ekonomii jak ja to robie i sprawiedliwie
        ocenił wkład pracy ucznia, moze tak sie sprawdzi?Uważam, żę te
        wakacje sa konieczne a dokształcac sie musze na okragło bo w
        ekonomii ciagle sie coś zmienia a teraz kryzys- moze ktos sie
        wypowie? chetnie poczytam! Dlaczego tak mało jest chetnych
        wykwalifikowanych nauczycieli do nauczania przedsiębiorczosci?
      • Gość: Anna Skąd tu tak wielu nauczycieli ...? IP: *.unregistered.net.telenergo.pl 07.11.08, 09:26
        Skąd na tym forum tak wielu nauczycieli? Czyżby mieli nadmiar wolnego czasu?
        Żenada - proponuję żeby wszyscy, którzy tu narzekają, ten sam czas poświecili na
        pracę i skończy się psioczenie na wysokość zarobków.
      • Gość: corky Nauczyciel/ka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 13:13
        Nie wiem dlaczego nauczycielka w szkole jezykowej ucząca angielskiego,
        prowadząca własną działalnosć zarabia tylko 1900. Ja uczę w trójmieście w kilku
        szkołach, bo nie można polegac na jednej i mam dochód nie mniejszy niż 5200
        netto. Dodam tylko, ze pracuję 36 godzin, więc jest to chyba kwestią stawki.
        Wiekszosć moich znajomych lektorów zarabia duze pieniądze i ani myślą pracować
        dla jakiś korporacji.
      • Gość: gosiamigosia to nie jest wiarygodna lista plac IP: *.eranet.pl 27.12.08, 11:06
        jak mozna byc nauczycielem dyplomowanym majac 29 lat*nie jestem nauczycielem ale znam warunki jakie musi on spelniac aby zyskac poszczegolne stopnie awansu i napewno nie jest prawdopodobny wyzej opisany przypadek,nie chce mi sie wszystki uwarunkowan opisywac bo jest ich sporo*ranking plac tak żałosny ze az zal.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka