Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Polskie firmy nie umieją zarządzać pracownikami

      • Gość: niko Polskie firmy nie umieją zarządzać pracownikami IP: *.tpnet.pl 25.09.08, 08:13
        Ciąg dalszy propagandy sukcesu wspierany przez działy pracownicze na siłę wykazujące "niepodwarzalną" wartość swojej pracy.
        Faktyczne bezrobocie mamy pewnie ponad 10% a te bidule nie mogą znaleść pracowników.
        Ale, cóż człowieczek z działu kadr może powiedzieć?, musi twierdzić że tak bardzo cięzko znaleść pracownika, przecież nie będzie podcinał gałęzi, na której siedzi.
        Czyż nie tak???
      • mojekontolalala Re: Polskie firmy nie umieją zarządzać pracownika 25.09.08, 09:05
        polskie managiery, przykład autentyczny:

        maszyny na produkcji mają określoną wydajność sztuk/godzine

        wyszczekany wazeliniarz został kierownikiem, bo odpowiednio przy prezesie bucu
        (co nie dorobił sie sam, ale ex kacyk dostał zakład po prywatyzacji) obzywał
        ludzi na dole
        więc obzywając ludzi i liżąc de prezesa został kierownikiem

        zawarto kontrakt, "zrobi sie" w 2 tygodnie itp., "nie ma rzeczy niemożliwych"
        "chcieć to móc" itp.
        ale podano zbyt wczesny termin w stosunku do wydajności maszyn

        nie dało sie wykonać tej liczby egzemplarzy w tym czasie
        jak zaczął widzieć opóźnienie, zaczął krzyczeć, że ludzie mają zostać po
        godzinach, a do prezesa pobiegł płakać że on " z tymi leniami co sie im nie chce
        pracować nie wytrzymuje"

        więc kontrakt sie zawalił, opóźnienie, klient nie ma towaru na targi...

        efekt :
        2 robotników wyleciało, innych paru nie dostało premii półrocznej, innych paru
        zebrało opierd*** i dowiedziało sie jakimi są leniami, jak sabotują działania firmy

        kierownik który podał, że coś sie zrobi w pare dni jeszcze pogłaskany przez
        prezesa, że taki bidulek z takimi leniami musi pracować
        i takie sytuacje powtarzały sie nie raz
        a jak raz prezes na korytarzu został dorwany przez odważnego robotnika, że
        zadania przekraczają moc przerobową i nie da sie , to usłyszał magiczne "chcieć
        to móc"
      • Gość: Pracownik Talent Management IP: *.eranet.pl 25.09.08, 09:13
        Cóż problemem jest brak strategicznego zarządzania talentami
        (jakkolwiek szumnie by to brzmialo problem jest bardzo prosty do
        rozwiazania).
        Mam duze doswiadczenie w pracy w centrach finansowych
        zatrudniajacych conajmniej kilkaset osob.
        Z mojego doswiadczenia wynika ze firmy jako takie nie maja zielonego
        pojecia jakie kwalifikacje maja ich pracownicy z tego powodu wydaja
        ogromne pieniadze na zewnetrzna rekrutacje pracownikow zamiast
        efektywniej wykorzystywac kwalifikacje tych, ktorzy sa juz
        zatrudnieni.
        Dochodzi zatem do tego ze student dwoch kierunkow (finansow i
        bankowosci oraz rachunkowosci) pracuje przy sortowaniu dokumentow,co
        z jego perspektywy jest korzystne-duzo czasu na napisanie pracy
        magisterskiej.Wiadomo jednakze, ze taka osoba odejdzie zaraz po
        ukonczeniu studiow.Gdyby przedstawiono jej wizje rozwoju zawodowego
        i mozliwosc objecia zaraz po studiach stanowiska zwiazanego z
        wyksztalceniem z pewnoscia zostalby w firmie a ta zaoszczedzilaby na
        rekrutacji.
        Problem jest niezwykle prosty do rozwiazania-raz na pol roku ankieta
        z zapytaniem o wyksztalcenie,kursy i dodatkowe kwalifikacje i
        efektywne wykorzystywanie takich informacji do prowadzenia
        wewnetrznej rekrutacji.
        Efekt-niższe koszty,mniejsza rotacja wieksza motywacja pracownikow.
        • Gość: niemenager Re: Talent Management IP: *.icpnet.pl 25.09.08, 21:33
          a skąd pewność że praconicy w ankietach będą mówili prawde, zdarzało
          się że ludzie byli zwalniani bokwalifikacje mieli wyzsze niż ich
          szef, lepiej pytać pracownikach w tych ankietach jakie umiejetności
          czy kompetencje chcieli by kształtować lub jaką wiedze potrzebują i
          wysyłać na szkolenia
      • Gość: Arek Na wewnętrzną mobilność pracowników raczej nie ma IP: 136.173.162.* 25.09.08, 09:24
        Smutne, ale prawdziwe. Nasze socjalne panstwo nadal bedzie rozdawalo
        pieniadze z budzetu zamiast inwestowac lub obnizac podatki. Mam w
        rodzinie paru odwiecznych poszukiwaczy pracy i dopoki urzednicy beda
        sie nad nimi litowac to nigdy nie pojda do pracy! Mamy najzdrowszych
        rencistow i najmlodszych emerytow!
        • Gość: bajka Piszesz bajki. IP: *.chello.pl 25.09.08, 11:10
          W Polsce zasilek otrzymujesz przez 3 lub 6 miesiecy. To najwyzej kilkaset
          zlotych. Potem albo organizujesz sobie srodki do zycia albo nie. To juz twoja
          sprawa.
          Widzisz juz, jak naiwne sa twoje bajki o panstwie socjalnym?
      • the_dead Polskie firmy nie umieją zarządzać pracownikami 25.09.08, 09:48
        Problem z pracownikami w branży budowlanej nie polega na wysokich kosztach Zarządu czy też braku chęci zapłaty za uczciwie wykonywana pracę. Firma w której jestem zatrudniony (duża firma z sektora budowlanego - hale stalowe) ma opracowany plan zarządzania kadrą pracowników na okres 5 lat do przodu. Każdy kto przyjmuje się do pracy ma jasno określona ścieżkę rozwoju w firmie. Od momentu przyjęcia do możliwych awansów po roku, 2 latach, 4 latach. Dodatkowo rozwinięty system motywacji poza finansowych jak organizowanie dzieciom pracowników wyjazdów czy zwykłego basenu w sobotę. Problem z zatrudnieniem na niższych szczeblach wywołują sami niedorozwinięci pracodawcy, którzy wrócili z Zachodu w okresie 2003-2005 i pozakładali firmy lub ci którzy popracowali 2 lata jako zbrojarz i założyli firmy budowlane z kapitałem 150 zł (tyle bodajże kosztuje zgłoszenie firmy). Rozdzielmy pracodawców na tych poważnych i mniej poważnych. Taka analiza jest w stanie dużo wyjaśnić. Pozdrawiam
      • Gość: specjalistka Polskie firmy nie umieją zarządzać pracownikami IP: *.satlynx.net 25.09.08, 10:29
        A kiedy ktoś wreszcie poruszy temat mniejszych miejscowości???
        Tu też żyją ludzie. Polska to nie tylko duże miasta!!! Mam wrażenie,
        że my, mieszkańcy tzw. prowincji jesteśmy dyskryminowani i stale
        pomijani. To chora sytuacja, kiedy widzi się jedynie problemy
        głównych miast Polski. A reszta to co? Tu też tkwi potencjał, gdyby
        np. duże firmy z wielkich miast zechciały wyjść naprzeciwko
        potrzebom i możliwościom ludzi ze wsi i miasteczek, może to byłoby
        jakieś rozwiązanie? Może opłacałoby się zapewnić ludziom np. dojazd
        do pracy, miejsce do mieszkania, może warto byłoby ściągać całe
        polskie rodziny z prowincji zamiast wspomagać imigrantów ze
        wschodu...
        • Gość: migracja Re: Polskie firmy nie umieją zarządzać pracownika IP: *.chello.pl 25.09.08, 11:12
          Wy jestescie skazani na migracje. Najlepiej poza Polske, bo wiekszosc nie
          otrzyma odpowiednio duzych pieniedzy, aby zamieszkac i rozmazac sie w polskim,
          wiekszym miescie.
      • Gość: as Re: Polskie firmy nie umieją zarządzać pracownika IP: 92.17.145.* 25.09.08, 11:38
        Zarzadzanie produkcja by Poland, na faktach (tych autentycznych):
        1) przyjecie zamowienia bez przemyslenia, czy da sie rade
        2) okazuje sie, ze maszyny maja maksymalne obroty i wiecej sie ich nie da podkrecic - nie ma bata, by zrobic zamowienie w ternimie
        3) pracownicy staja na rzesach i przy pomocy nadgodzin (nieplatnych), lamania bhp itd cudem wykonuja zamowienie w terminie
        4) firma bierze kolejne takie samo zamowienie, bo przeciez "daliscie rade"
        Efekt - kto chcial pracowac - uciekl do innych firm lub za granice, firma poprzyjmowala ludzi z lapanki, ktorzy robia moze z 70% tego, co stary sklad.

        Kolejny przyklad z cukierni.
        Pracownik ma wazna sprawe do zalatwienia po pracy, informuje kierownika, ze tego dnia moze pracowac tylko w normalnych godzinach ( a nie jak zwykle - ze walczymy do zwyciestwa). Oczywiscie nie ma sprawy. Przychodzi godzina - kierownik mowi, ze nie moze sie zwolnic, bo jeszcze jest robota do zrobienia. Pracownik wychodzi (te nadgodziny byly i tak bezplatne). Zostaje zwolniony, bo "nie mozna dac sobie ludziom na glowe wejsc". Przyjete zostaja osoby "z lapanki". Efekt - prace, ktora wykonywaly 2 obeznane osoby w 2 godziny wykonuja 3 przemile starsze panie... w 8 godzin.
      • Gość: ??? Polskie firmy nie umieją zarządzać pracownikami IP: *.echostar.pl 25.09.08, 11:51
        Ja doprawy nie wiem skąd się problem w ogóle wziął. Właśnie
        tujawiniło się Tylu wybitnych specjalistów w dziecinie HR, ze
        szcególnym naciskiem na motywacje...
        Moze zostawiajcie przy swoich postach nr telefonow, bo zapewne head-
        hunterzy juz Was poszukują...
      • Gość: darrt Za psie pieniądze, psi mieso jedzą IP: 217.116.100.* 25.09.08, 11:54
        Tak mówiła moja mama.
      • and_nowak Bo zarządzanie załogą to też umiejętność 25.09.08, 13:54
        Można powtarzać komunały o krociowych pensjach głupich managerów, można po
        prostu "chcieć godziwej płacy", ale to jest właśnie przykład nieprofesjonalnego
        podejścia do tematu.
        Owszem, jeżeli np. kierowcy zapłacę 4-krotnie więcej, niż wynosi typowe dla
        tego stanowiska uposażenie, to mogę o nic już nie dbać i mam praktycznie
        pewność, że się nie zwolni i będzie się starał.

        Sztuka polega jednak na tym, aby ludzie czuli się dobrze i chcieli dobrze
        pracować tu w tej firmie, ale za rynkowe stawki.

        Bo oczywiście cudów nie ma - nikt nikogo nie oczaruje tak, żeby ten pracował za
        połowę typowej stawki i jeszcze się cieszył. Może jakieś jednostki, ale nie
        załogę. ;-)

        Wróćmy do ROZSĄDNEGO podejścia, czyli mniej więcej normalne stawki (najlepiej
        MNIEJ ;-) ) i zadowolona, stabilna załoga.
        Kilka pomysłów, całkiem oczywistych:
        1. Pozapłacowe sposoby motywacji.
        Złotówka wydana na zabawę dla dzieci, dofinansowanie wczasów, darmowe cośtam w
        robocie - tego typu bonusy zwykle odnoszą większy efekt, niżte same pieniądze
        dołożone do pensji. Pomijam prosty fakt: PODATKI. Soczek dla pracownika odlicza
        się od VAT. Pieniądze dla pracownika są obciążone ZUSem i PITem, a wcześniej
        VATem. Soczek jest dużo droższy ;-(
        2. Atmosfera pracy. Wielu woli normalnych ludzi, normalne warunki, niż np. 10%
        więcej kasy. I zazwyczaj lepiej pracuje w takich warunkach.
        • Gość: soczek Re: Bo zarządzanie załogą to też umiejętność IP: *.knc.pl 01.10.08, 14:07
          Tak, jasne, przecież ludzie nie pracują dla pieniędzy, tylko żeby im było
          miło... Mam nadzieję, że nie trafię do zarządzanej przez ciebie firmy
        • Gość: beatka Re: Bo zarządzanie załogą to też umiejętność IP: *.knc.pl 01.10.08, 14:44
          Wierz mi, że w momencie gdy gaz drożeje o 30%, czynsze o 20% itp., pensja
          większa czy mniejsza o 10% robi WIELKĄ różnicę
      • Gość: krex Polskie firmy nie umieją zarządzać pracownikami IP: *.gprs.plus.pl 01.10.08, 09:43
        wcale mnie to nie dziwi, że firmy mają problemy z rekrutacją lub utrzymaniem
        pracowników. generalnie w większości przypadków obowiązuje ta chora
        mentalność, że zawalić pracownika robotą za trzech, a płacić marne stawki.
        poza tym poza płacą liczą się inne czynniki, choćby takie jak szacunek dla
        pracownika, poważne traktowanie ludzi, sprawienie, że pracownik czuję się
        integralnym, ważnym elementem firmy i z chęcią przychodzi do pracy, a nie
        tylko jest "tyraczem". niestety pracodawcy lub menedżerowie często mają
        problemy z motywacją / podejściem do pracownika o charakterze innym niż
        finansowym. kolejną kwestią jest składanie obietnic podczas rekrutacji np. o
        premiach, bonusach itd, które później nie są realizowane mimo spełnianych
        wymagań przez pracowników. Prawda jest taka, że trzeba się cenić i pracodawcy
        powinni brać to pod uwagę. Przykładów nie podam, ponieważ jak sądzę każdy z
        nas znajdzie takich w swoim otoczeniu co najmniej kilka.

        pozdrawiam
      • von.woffk Re: Ja tam nigdy nie mialem problemu 01.10.08, 15:29
        Nigdy, czyli od jakichs 5 lat, bo od tylu prowadze firma.
        Firma w zasadzie uslugowa (tzn sprzet + instalacja + rozwoj
        zainstalowanych systemow pod potrzeby klienta, rowniez znajdowanie
        rozwiazan dla klienta - to ostatecznie my znamy lepiej mozliwosci
        tego co sprzedajemy)
        Firma niszowa wiec dochodowa i bezpieczna, 20 zatrudnionych osob
        od 5 lat nikt nie odszedl (zaczynalo 3 osoby) oststnie
        zatrudnienia : 2 w tym roku.
        Zasada jest prosta : jako wlasciciel mam jakies 220 tys rocznie i
        wystarczy. Firma jako Sp z o.o tez musi miec jakis zysk i powiedzmy
        ze ustalone jest to na poziomie NET / Sales ok 12-15%. I wystarczy.
        Sa oczywiscie koszty nieosobowe - stale i zmienne ale to akurat
        skokow naglych nie ma a jak sa to mniejsze niz przyrost sprzedazy
        a reszta idzie w ludzi - pensje, szkolenia, premie itd.
        Nie widze problemu, ja mam swoje, firma zarabia, wiec o co chodzi?

        Oczywiscie nie jest to firma dla "zwierzyny koncernowej"
      • Gość: mg Polskie firmy nie umieją zarządzać pracownikami IP: *.crowley.pl 01.10.08, 15:47
        Taa, recepcjonistów brakuje? Ciekawe gdzie? Gdyby rzeczywiście tak
        było, byłabym na conajmniej 10 rozmowach kwalifikacyjnych ...
        • Gość: hera Re: Polskie firmy nie umieją zarządzać pracownika IP: *.gprs.plus.pl 01.10.08, 21:57
          U mnie w firmie szukają od 3 miesięcy i znaleźć nie mogą, ale płacić chcą 1100
          na rękę - w mieście Warszawa
      • Gość: Szczerze pisząc Prawie masz rację IP: 83.230.121.* 10.12.08, 11:56
        O tych 10% to możemy pisać, gdy mamy odpowiedni stosunek
        zarobki/wydatki na życie. Jeśli komuś po opłaceniu czynszu,
        dojazdów, kupnie żywności, ubrań, zeszytów dla dzieci zostaje na
        symboliczne piwo to karnety, napoje, jedzenie na nic się zdają.

        Rozumiem, że manager z pensją powyżej średniej tego nie zrozumie,bo
        dla niego liczy się atmosfera...

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka