Gość: nie zalogowana
IP: *.aster.pl
17.10.08, 20:19
Od jakiegos czasu chce zmienic prace . Przegladam ogloszenia,
wysylam cv , odzew jest - zapraszaja mnie na rozmowy (czyli cv jest
w porzadku) .
Ale co z tego ,jak z tych rozmow nic nie wynika ?
Moj facet stwierdzil ostatnio,ze jestem zbyt pewna siebie - mozna by
nawet powiedziec zbyt bezczelna . I to dlatego ...
Ostatni przyklad .
Stanowisko : zastepca kierownika oddzialu banku
Na pytanie : dlaczego aplikuje na to stanowisko
Odpowiedzialam (zgodnie z prawda): kierownikiem jeszcze nie bylam,
wiec mysle,ze dobrze by bylo zaczac od funkcji zastepcy, bo od
czegos trzeba zaczac ...
Mialam powiedziec ,ze praca w tym banku bylaby spelnieniem moich
marzen ?
Dodam ze mam prawie 8 -letnie doswiadczenie zawodowe , skonczylam
tez zarzadzanie, aw tej chwili tez "zarzadzam" ludzmi w firmie gdzie
pracuje, wiec nie aplikowalam niezgodnie z kwalifikacjami ...
Kolejna rozmowe mam w poniedzialek i sie zastanawiam, czy troche nie
spuscic "z tonu" .
Jak myslicie ? czy zbyt duza pewnosc siebie /lekka bezczelnosc (ale
bron Boze zarozumialosc ,czy zlosliwosc) moze byc przeszkoda ?
Moze moj facet ma racje, a moze po prostu stawiam za wysokie
oczekiwania finansowe ?
- co najmniej 2700 netto na poczatek ? (Wawa)
Tu niestety przegrywam z osobami ,ktore mieszkaja z rodzicami lub w
piec osob w jednym mieszkaniu i "stac" je na pensje 1200-1500 pln