Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Najstarszy zawód na... Wyspach

      • Gość: Poznaniok Re: Najstarszy zawód na... Wyspach IP: 217.153.201.* 31.10.08, 09:44
        Ludzie czym się podniecacie? Myślicie, że w Polsce jest inaczej? W miesiącu
        spotykam się z kilkoma takimi pannami. Stawki od kilkudziesięciu złotych do
        kilkuset, ale te o wygórowanych żądaniach łatwo sprowadzić na ziemię, jeśli
        zawodowa prostytutka bierze 100-200zł w Poznaniu. Zazwyczaj to "studentki" (jak
        dobrze, że wakacje już się skończyły!!!), które robią to by dorobić na studia, w
        myśl zasady przyjemne z pożytecznym, albo nawet dla czystej rozrywki za free.
        Przejrzyjcie jakikolwiek serwis ogłoszeniowy i przejrzyjcie na oczy ludzie! To
        się dzieje tu i teraz.
        • rikol Re: Najstarszy zawód na... Wyspach 31.10.08, 12:15
          Oczywiscie powiesz o swojej przeszlosci swojej narzeczonej? Tylko nie wiem, czy
          znajdziesz taka, ktora to wybaczy.
      • Gość: Inco Najstarszy zawód na... Wyspach IP: *.e-wro.net.pl 31.10.08, 09:45
        Jeden z najsłabszych artykułów jaki czytałem w gazeta.pl . Stylistycznie
        przypomina artykuł pisany przez słabego ucznia na zaliczenie w szkole średniej.
      • Gość: tsuranni cóż... w końcu Polki IP: *.idpan.poznan.pl 31.10.08, 09:46
        pochodzą z najbardziej katolickiego kraju Europy. statystycznie
        rzecz biorąc (wg statystyk samego kościoła katolickiego), 95% tych
        kurew, bo nazywajmy je po imieniu, to katoliczki... A więc taka jest
        właśnie moralność katolicka - gdy sąsiedzi z Pipidówki nie widzą
        rżnąć się za kasę, a potem wrócić do domu i szpanować wielkim
        światem, wyspowiadać się i do końca życia rżnąć cnotkę niewydymkę,
        oburzającą się na sam dźwięk słowa seks oralny... Oto Polska
        własnie. Zapyziały kraj popapranych ludzi, mających zamiast mózgów
        katolickie trociny...
        • losiu4 Re: cóż... w końcu Polki 31.10.08, 09:54
          Gość portalu: tsuranni napisał(a):

          > pochodzą z najbardziej katolickiego kraju Europy. statystycznie
          > rzecz biorąc (wg statystyk samego kościoła katolickiego),

          ale już chowane "postepowo", m.in. wg wskazań Cosmo czy innego
          Duzego Formatu, a to spora różnica. Podobnie jak dwie części
          rowerowe swego czasu u nas goszczace określały się "katolikami". W
          sumie każdemu tak wolno powiedzieć. O ile zakład że żadna z nich
          Biblii nie przeczytała? :)

          Pozdrawiam

          Losiu
          • Gość: trekstor Re: cóż... w końcu Polki IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.08, 10:07
            Calego Pisma Swietego to nawet wielu kaplanow nie przeczytalo.
            • losiu4 Re: cóż... w końcu Polki 03.11.08, 09:26
              Gość portalu: trekstor napisał(a):

              > Calego Pisma Swietego to nawet wielu kaplanow nie przeczytalo.

              przeczytało. Bo musialo. A czy pamięta i przestrzega to już inna
              sprawa kaloszy.

              Pozdrawiam

              Losiu
        • Gość: multiADS Re: cóż... w końcu Polki IP: *.gl.digi.pl 31.10.08, 10:09
          Masz rację! Siedzimy w kraju przesiąkniętym katolickim gównem, podczas gdy
          rzeczywistość pokazuje nam jacy święci i nieskazitelni jesteśmy - jeszcze chwila
          a Bóg poda nam rękę i powie, że jesteśmy na prawdę fantastycznymi hipokrytami :P
          Kultura w jakiej jesteśmy wychowani totalnie odbiega od tego jakie wartości sobą
          reprezentujemy!
          • Gość: trekstor A co ma piernik do wiatraka? IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.08, 10:17
            Niektorym wszystko kojarzy sie katolicyzmem. Panienki z tego
            artykulu sprzedaja swoje cialo za pieniadze. I nie ma to nic
            wspolnego z katolicyzmem. Tak naprawde, to jest to sprzeczne z
            wartosiami chrzescijanskimi.
          • Gość: sdfd Re: cóż... w końcu Polki IP: 80.54.10.* 31.10.08, 11:12
            Wydaje mi się,że się mylisz - reprezentujemy wartości, które nam wpojono (mówię
            o ogóle społeczeństwa). A nie wpojono nam normalnego katolicyzmu, tylko jego
            polską, skrzywioną parodię; hipokryzję; dualizm moralny i tylko tyle. Tacy też
            jesteśmy - i nie chodzi tylko o dziewczyny, które dają pupy na wyspach,.
        • Gość: .. Re: cóż... w końcu Polki IP: 82.160.245.* 31.10.08, 11:22
          Gość portalu: tsuranni napisał(a):

          > pochodzą z najbardziej katolickiego kraju Europy. statystycznie
          > rzecz biorąc (wg statystyk samego kościoła katolickiego), 95% tych
          > kurew, bo nazywajmy je po imieniu, to katoliczki... A więc taka jest
          > właśnie moralność katolicka - gdy sąsiedzi z Pipidówki nie widzą
          > rżnąć się za kasę, a potem wrócić do domu i szpanować wielkim
          > światem, wyspowiadać się i do końca życia rżnąć cnotkę niewydymkę,
          > oburzającą się na sam dźwięk słowa seks oralny... Oto Polska
          > własnie. Zapyziały kraj popapranych ludzi, mających zamiast mózgów
          > katolickie trociny...

          a po co te uogólnienia..?
          • Gość: realista Re: cóż... w końcu Polki IP: 212.160.172.* 31.10.08, 13:15
            Tak zgdzam się z Tobą niestety
            Ale to nie wszystko katolicy to na papierze jesteśmy i to nie tylko
            pod tym względem !
            Przecież w wiekszości to ludzie są katolikami tylko w kościele a jak
            wyjdą to już wszystko można.
            Dodatkowo mam nadzieję że ktoś ukruci w końcu bezprawie jakie ma
            miejsce w kościele. Ci "bandyci" bo tak mozna ich nazwać nie płacą
            żadnych podatków ! Jak to jest możliwe w podobno Państwi prawa?
            Jakim prawem księdza stać na takie luksusy?
            Ma kilka samochodów, garaże wypasione ! plebanie super zrobione
            dębowe meble itp itd?
            Czy ku.... Jezus czy Bóg do tego dążyli? To nie są księża bo
            prawdziwy ksiądz nie otacza się takim bogactwem !
            A i najbardziej boli jak wyciągają kasę od starszych ludzi którzy po
            prostu na to nie mają :-(
            Ale na kościół wypada dać :-( Po jakiego WAŁA się pytam?
            Czy wiara = opłaty? Żeby wierzyć w Boga trzeba za to płacić?
            Czemu w kościele chrzest, ślub czy nawet modlitwa jest odpłatna?
            Mam nadzieję że w tym poje... kraju to się niedługo zmieni.
            A i z kościołów zrobi się bardziej przydatne instytucje !
            Zresztą to już nie kościoły to jakieś wystrzeliste TWIERDZE!
            Jak dla mnie totalna porażka :-(
      • Gość: Jarecki Najstarszy zawód na... Wyspach IP: 81.190.127.* 31.10.08, 09:50
        Fajny artykuł choć trochę niespójny szkoda bo można było by z niego ugnieść
        coś fajnego. szkoda tylko ze w drugiej części artykułu tematyka odbiega trochę
        od tematu przewodniego.
      • Gość: lump Najstarszy zawód na... Wyspach IP: *.bielsko.dialog.net.pl 31.10.08, 09:56
        Artykuł miał być o losach Polek, które zboczyły na emigracji na drogę nierządu
        lecz autor nie wiadomo z jakiego powodu nagle zbacza na temat handlu ludźmi i
        promocji organizacji walczących z tym. Przepraszam ale dla mnie to pomieszanie z
        poplątanie i mam wrażenie, ze celowe. Wygląda to jakby tytułowy temat był tylko
        pretekstem do akcji typu prostytucja jest równoznaczna z handlem kobietami.
        Problem w tym, że los bohaterek (gdyby nie to,że są marginalizowane do poziomu
        pretekstu) artykułu temu przeczy. Jak autor ma się zajmować wzlotami i upadkami
        jakieś grupy ludzi to niech to robi, a nie traktuje to tylko jako pretekst by
        utrwalić w czytelniku jakieś tezy - to uwłacza nie tylko tym paniom
        potraktowanym w tym wypadku jak k@@wy (podejrzewam, że większość klientów je
        lepiej traktuje niż autor) ale również czytelnikom. Autor więc sam postawił się
        mentalnie na równi z handlarzami żywym towarem, bo powiedzieć że się sk@@@ił
        było by ujmą dla prostytutek.
      • Gość: danek Najstarszy zawód na... Wyspach IP: 172.16.5.* 31.10.08, 09:57
        O ku... wędrowniczki
        O prosty, jasny, piękny świat
      • Gość: anty "Bieda" - to lubię!!! IP: 80.48.227.* 31.10.08, 09:58
        Gdyby panienki były brzydsze, musiałaby się zabrać za robotę, a że
        są ładne i zepsute to robią co robią i tłumaczą biedą. Hipokryzja.
      • Gość: wojtek Najstarszy zawód na... Wyspach IP: *.customer.alfanett.no 31.10.08, 09:59
        sranie w banie bieda itp.jak sie lubi p......ic to to robi lepiej za
        kase niz za darmo
      • Gość: Bolo Najstarszy zawód na... Wyspach IP: *.37.udn.pl 31.10.08, 10:04
        Prostytutka zawsze pozostanie dziwką. Rozumiem, że można nie mnieć kasy na życie
        i trójke dzieci, ale jak się dorabia tak to potem nie da się normalnie żyć.
      • Gość: 123 proponuję zerknąć na IP osób, krytykujących tekst IP: 193.218.152.* 31.10.08, 10:09
        prawda w oczy kole...
      • stoova Najstarszy zawód na... Wyspach 31.10.08, 10:13
        Ludzie.... zajmijcie się swoimi sprawami.
        Ich nogi, ich sprawa przed kim je rozkładają.
        Przekichane to ma 'narzeczony', ale chyba to on powinien swoją kobietę znać i
        wiedzieć, czy może jej ufać na tyle, żeby pozwolić jej na wyjazd za granicę.
        Psychika faceta jest skonstruowana w ten sposób, że 'ma problem' z tym, z czym
        kobiety nie mają. Przyznaję się... też tak mam i z trudem znoszę pewne
        zachowania seksualne i dobór partnerów u kobiet. Jednak z większości komentarzy
        tutaj wyziera zawiść, że za granicą Polki się puszczają, a w kraju nie chcą.
        Gdyby w kraju też się puszczały to by było fair? IMHO nie. Znajdź człowieku
        kobietę, której możesz zaufać i nie dawaj jej powodów by nie ufała tobie, bo jak
        przestanie ci ufać....
        • Gość: trekstor Re: Najstarszy zawód na... Wyspach IP: *.dip.t-dialin.net 31.10.08, 10:23
          Ten artykul sprawil, ze to juz nie jest sprawa prywatna. Za to w
          pelni zgoda, najlepiej znalezc kobiete, ktorej mozna zaufac w tych
          sprawach. Przeciez takie kobiety stanowia zdecydowana wiekszosc w
          Polsce.
        • rikol Re: Najstarszy zawód na... Wyspach 31.10.08, 11:36
          One sa wolne i dorosle, zaden narzeczony ani maz nie ma prawa zabraniac im
          czegokolwiek, jego pozwolenie tez nie jest do niczego potrzebne.
          • Gość: Hycel Baran IP: *.tpnet.pl 31.10.08, 13:32
            Nikt nie mówi że jest potrzebne pozwolenie. Jest za to potrzebne, aby narzeczony
            wiedział co wyrabia jego wybranka, by "przypadkiem" nie zaraziła go czymś. W
            drugą stronę też to działa
            • Gość: p Re: Baran IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 17:14
              Jak ona sobie to wyobraza?!? Przez 4 lata bedzie dawac byle komu a pozniej wroci
              do narzeczonego jakby nigdy nic? Beznadziejne sa dzisiejsze dziewczyny. Im
              ladniejsze tym mniej pod czaszka. Dramat!
      • Gość: Moderator Najstarszy zawód na... Wyspach IP: 193.120.116.* 31.10.08, 10:17
        Jestem moderatorem bardzo popularnego forum internetowego na Wyspach i
        codziennie musze wyrzucac po kilkanascie ogloszen dotyczacych prostytucji. Nie
        dosc ze te kobiety nie maja szacunku dla siebie to oglaszaja sie nielegalnie w
        sieci.
        • karmarys Re: Najstarszy zawód na... Wyspach 31.10.08, 12:06
          a przepraszam, co jest nielegalnego w oglaszaniu, ze sie jest prostytutka?
          prostytucja nie jest nielegalna bo kazdy ma prawo do rozwiazlosci, jesli uwazasz
          inaczej przenies sie razem ze swoim forum do takiej np. Arabii Saudyjskiej i
          spokojnie zglaszaj wszystkie nielegalne ogloszenia od razu na policje.
          • Gość: Hycel Re: Najstarszy zawód na... Wyspach IP: *.tpnet.pl 31.10.08, 13:34
            A czy on gdzieś napisał, że prostytucja jest nielegalna?
            Może jest to niezgodne z regulaminem forum?
          • rzezram Re: Najstarszy zawód na... Wyspach 02.11.08, 22:11
            Za ogłoszenia się człowieku PŁACI! Rozumiesz?
      • Gość: Annemarie Najstarszy zawód na... Wyspach IP: *.jkns.pl 31.10.08, 10:30
        Na wstępie:"zachodnim Londynie"a nie "zachodnim Londynu".
        Cóż się można spodziewać po Polakach wyjeżdżających do Anglii. Wszyscy dają
        się "upupić" prędzej czy później. Dla kasy ludzie w wyższym wykształceniem
        zamiatają Angolom ulice a porządne kobiety decydują się na prostytucje.
        Świetny mamy wizerunek w świecie! Jesteśmy nikim innym jak sługusami i
        panienkami do wynajęcia dla Angoli.
        • minasz Re: Najstarszy zawód na... Wyspach 31.10.08, 10:38
          gadasz jak kura domowa na garnuszki meza - ktora musi spełniac wszystkie jego
          widzimisie bo wypad hehe
        • Gość: dr Re: Najstarszy zawód na... Wyspach IP: *.chello.pl 31.10.08, 10:45
          beznadziejny rząd nas do tego zmusza, życie więc niech oni sobie na
          to odpowiedzą, zapracowali na taki wizerunek, smutne ale prawdziwe,
          pozdro
          • Gość: Iwa Już ciebie na pewno IP: *.zgora.dialog.net.pl 31.10.08, 13:34
            nikt do niczego nie zmusi.
        • Gość: ws Re: Najstarszy zawód na... Wyspach IP: *.in-addr.btopenworld.com 31.10.08, 11:19
          Bardzo prosze nie uogolniac - ja sie nie dalem 'upupic' - pracuje w swoim
          zawodzie z normalnymi ludzmi, zarabiam normalne pieniadze. Takich ludzi znam w
          moim miescie wielu. Wiec nie 'wszyscy'. No ale zawsze latwiej jest myslec o
          emigrantach jako nieudacznikach.
        • polsz Re: Najstarszy zawód na... Wyspach 31.10.08, 11:35
          a gdzie tu mowa o porządnych kobietach?? Chyba mamy różne poczucie moralności
      • minasz pewnie lepiej jest byc prostytuka niz kura domowa 31.10.08, 10:34
        czy pracowac jako pomoc kuchenna

        problem jest taki ze dziewczyny nie sa do tego przygotowane - powinny przejsc
        jakies szkolenia Wtedy nie byłyby dziwkami tylko trenerkami technik seksualnych

        a jaki młody chgłopak nie chciałby sie podszkolic aby kazda pod nim jeczała i
        stekała
      • Gość: TED Najstarszy zawód na... Wyspach IP: *.tepsalan.pl 31.10.08, 10:37
        gdybym się dowiedział ze moja żona była kiedykolwiek prostytutką to bym jej
        pociął twarz, Edward Nożycoręki przy niej byłby jak B.Pitt
        • Gość: aaaa Re: Najstarszy zawód na... Wyspach IP: *.maxnet.net.pl 06.11.08, 09:17
          zebys sie nie zdziwił chłopie
      • Gość: gruby Najstarszy zawód na... Wyspach IP: *.aster.pl 31.10.08, 10:42
        jasne wszystkie wykształcone studentki albo zarabiają na studia - kaktus mi
        wyrośnie hehehe
        nie ma kóórewki która mówi inaczej - wszystkie zarabiają na studia i nie
        ważne ze zarabia już tak od 5 lat a paierow nigdzie nawet nie składała nie
        mówiąc o zrobieniu matury.
        • Gość: eed Re: Najstarszy zawód na... Wyspach IP: *.pool85-49-210.dynamic.orange.es 31.10.08, 10:47
          Bron Boze zle slowo nie padnie na temat klienteli owych prostytutek,
          dziwkarzy, kur=#wiacych się przykladnych mezow, ojcow, narzeczonych
          czy alfonsow czerpiacych nielegalne zyski z nierzadu.

          Jest tylko jedna roznica, tam placi się funtami tutaj zlotowkami.

          Babe potepia a dla faceta zawsze znajda usprawiedliwienie.
        • Gość: dr Re: Najstarszy zawód na... Wyspach IP: *.chello.pl 31.10.08, 10:48
          no wlasnie to ciekawe kazda tak mowi, a ile mozna zarabiac, chyba na
          tamta kase to jak dla mnie przy minimalnej placy jak bym ja po 2
          latach przywiozla to mialabym na mieszkanie w Lublinie:)wec jak
          mozna tak wala wkrecac ciagle,pozdro
      • Gość: n [...] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 10:47
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: dr Re: Najstarszy zawód na... Wyspach IP: *.chello.pl 31.10.08, 10:50
          i puszczac bedzie, odwrotu raczej nie ma, a na starosc to pomysla
          sobie ze ta kasa nie byla tego warta,,,,,,,,
        • Gość: qwerty Re: Najstarszy zawód na... Wyspach IP: *.electrolux.se 31.10.08, 10:54
          bieda nie jest wytłumaczeniem prostytucji. Gdyby była to wszyscy
          biedni ludzie byliby prostytutkami. Szkoda ze rodzice wczeslniej nie
          nakładli do głowy co to własciwie jest ta prostytucja i jakie niesie
          za sobą konsekwencje. Widać je bardzo dobrze, u niektórych trochę
          poźniej u niektórych trochę wcześniej, np. panienka która sie
          szoruje do 'krwi'. pozdrawiam i zycze dlaszych sukcesów w pracy. i
          jeszcze jedno, czy te pieniądze które poszły na wyprawkę szkolną
          rzeczywiście przyniosą szczęście???
      • nicoletia Najstarszy zawód na... Wyspach 31.10.08, 10:50
        Podejście tych panien jest żałosne. Niech nikt nie wierzy, ze w UK jest az tak
        strasznie, ze trzeba sie sprzedawac.

        Przyjechalam tutaj 1,5 roku temu. Miasto jest sezonowe wiec prace tracilam co 4
        miesiace i zylam bez benefitow przez kolejne 3. W tym roku dostalam sie na
        studia(robie kontynuuacje z Polski) i moge przyznac, ze mam mieszkanie urzadzone
        tak jak moja matka sie przez cale zycie nie urzadzila. Tylko, ze ja nie
        popalalam marihuany i nie wychodzilam na impreze co 2 dzien. Nie kupowalam
        drogich ciuchow tylke te z Primarka. Teraz dostalam kredyt na studia, ktory bede
        splacac dopiero po osiagnieciu dochodow <15000F rocznie i jest to koszt 90F
        miesiecznie a jak wyjade do Polski to po 25 latach mi umorza ten kredyt, bo
        pewnie takich dochodow nigdy nie osiagne.

        Najlepiej jest swiecic dupa i zwlalac wszystko na brak perspektyw. Mozna
        wszystko ale trzeba chciec a chciec to moc.
        • Gość: dr Re: Najstarszy zawód na... Wyspach IP: *.chello.pl 31.10.08, 10:58
          trafna opinia, trzeba troche wyrzeczen a nie imprezy i drogie ciuchy
          a potem tylek sie nadstawia i narzeka i wciska wszystkim ze tylko
          tak mozna zyc, to jest pojzcie na latwizne, widac ze ten czlowiek
          pozbawiony jest charakteru, nikt przeciez nie powiedzial ze bedzie
          latwo,,,,,,,,,,,,,,,,
          • maniek_ok Re: Najstarszy zawód na... Wyspach 31.10.08, 11:29
            Ludzie maja tak rozne koncepcje zycia ze i takie musialy sie znalezc na emigracji.
            Faktem jednak jest ze nie wierze w ich przekaz pod tytulem "to tylko tutaj, tu
            zaczelam, nic nie wiedzialam, itd". Jestem pewny ze trudnily sie tym od
            pierwszych dyskotek w polsce, i tyle tematu.
            A to ze jakis dobry chlopak z Polski sie na pewno na takie jablko na dalsze
            zycie skusi - to jego problem i jego klopot ;)
            • Gość: X-TReME Re: Najstarszy zawód na... Wyspach IP: *.mississauga.ca 31.10.08, 14:06
              to prawda. w anglii nie jest tak strasznie ze prostytucja to jedyne
              wyjscie. widac, ze dziewczyny mlode i - co tu duzo mowic - glupie. a
              najlepsza jest ta panna, ktora w UK daje d.up.y a w polsce chlopak
              na nia czeka. juz 2 lata. slub chce z nim brac. hehe. gratuluje
              chlopakowi. niezla partia mu sie trafila.
        • sapinek Re: Najstarszy zawód na... Wyspach 07.11.08, 11:25
          swietny komentarz do tego artykulu. trzeba troche wyrzeczen
      • super_benek Re: Najstarszy zawód na... Wyspach 31.10.08, 10:51
        Tekst fatalny, zgadzam się. Już sam początek odpycha, potem jest
        tylko gorzej. Płycizna w głównym temacie i informacje o handlu
        ludźmi, znienacka, jako zapełniacz. Rozumiem, że dziennikarze-
        amatorzy gdzieś muszą się wprawiać, ale czemu tutaj to
        opublikowali?
        • Gość: cumulus [...] IP: 157.166.216.* 31.10.08, 10:53
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: mikol Gratulacje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 10:52
        ... dla narzeczonego prostytutki Ani. Chłopie, będziesz miał za żonę k...,
        cieszysz się???
        • Gość: mxm Re: Gratulacje... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 14:29
          masakra... puszczasz dziewczyne za granice zeby sobie dorobila... a ona poprostu
          daje dupe.. i mowi ze w polsce na nia nic nie czeka... :/ ja pierdo...le Nie
          rozumiem takich ludzi... @ razy wyjezdzalem za granice w wakacje na wyspy.. i za
          kazdym razem bylem zawiedziony.. ze sie nie udalo zarobic tyle ile
          zamierzalem... No trudno... takie jest zycie... A tlumaczenie sie tym ze sie nie
          ma pieniedzy ... Tez jestem studentem... i ciezko jest z kasa... ciagle trzeba
          brac od rodzicow. To tylko i wylacznie zalezy od osoby. Jezeli ktos nie ma
          cierpliwosci i zdeterminowania.. to daje dupy... ZAL
      • Gość: xxx Najstarszy zawód na... Wyspach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 10:56
        szczerze to chyba nie bieda tylko chęć szybkiego zysku powoduje, ze takie
        dziewczyny zaczynają być prostytutkami.
        Ciekawe jak się czuje owa "menadżerka sklepu" kochając się ze swoim
        narzeczonym, wiedząc że wcześniej "zapinana" była przez wielu obcych facetów.
        albo inaczej czy jej chłopak byłby szczęśliwy wiedząc, że ona nie jest wierna
        a jej pieniądze śmierdzą prostytucją.
        A później takie "lolitki" wracają do kraju na 2 tyg. i opowiadają jak to
        dobrze zagranicą i jaką rewelacyjną karierę robią. podejrzewam, ze ponad 70 %
        naszych rodaków tak na prawdę kłamie i wstydzi się przyznać gdzie pracuje. a
        do kraju fajnie przyjechać i się polansować !!!!!
        To nie bieda zmusza do PROSTYTUCJI chyba bardziej głupota i egoizm. Zrobić
        studia i się puszczać to żenujące. A co z waszym sumieniem, patrząc się w
        lustro szanujecie się dziewczyny????
        jak macie jeszcze trochę oleju w głowie zostawcie to wasze świetne źródło
        utrzymania i wracajcie do normalnego życia bo skończycie z depresją i brakiem
        szacunku dla siebie. a wtedy wasza kasa na nic się nie przyda bo wszyscy
        bliscy was opuszczą!!!!!!
      • Gość: obarex Najstarszy zawód na... Wyspach IP: *.range86-144.btcentralplus.com 31.10.08, 11:02
        tekst typowy dla pisujacych w coolturze quasi-wyksztalconych, przebojowych, politycznie poprawnych pseudodziennikarzy(rek).

        Wielu komentujacych trafnie ocenia jego niespojnosc logiczna, brak przeslania i nieporadny warsztat autorki.
      • agnistach Najstarszy zawód na... Wyspach 31.10.08, 11:02
        W NK szukam znajomych parametr Londyn/kobieta/19-24 a wyszukiwarka
        nie jest w stanie wyświetlić wyników, nawet 1 rocznika, pomaga
        wpisanie dowolnego imienia i widzę piękne dziewczyny ciężko
        pracujące w Londynie. Pozdrawiam Was moje "drogie"
        • jezoslaw Re: Najstarszy zawód na... Wyspach 31.10.08, 14:00
          agnistach napisała:

          > W NK szukam znajomych parametr Londyn/kobieta/19-24 a wyszukiwarka
          > nie jest w stanie wyświetlić wyników, nawet 1 rocznika, pomaga
          > wpisanie dowolnego imienia i widzę piękne dziewczyny ciężko
          > pracujące w Londynie. Pozdrawiam Was moje "drogie"

          zrobiłem tak i jestem "porażony" efektem

          chyba wszystkie lachociągi wyjechały z tego kraju do UK...
        • Gość: kszafra1 Re: Najstarszy zawód na... Wyspach IP: 200.118.232.* 14.12.08, 01:12
          Zalaczam ogloszenie do pracy, chociaz jest troche podejrzliwe.

          Author Message
          lighter
          Member
          # Posted: 19 Jun 2008 05:42:51


          Szukam dziewczyny(kobiety) do pracy w londynie. Jestem 28 letnim
          samotnym ale przystojnym facetem a w Londynie pracuje jako menager
          duzego pubu i restauracji. Dam dobra prace z zamieszakaniem u mnie
          jesli okazesz sie normalna i fajna osoba ktora jak ja szuka swojej
          drugiej polowki. Zeby nazwac rzeczy po imieniu szukam kochanki i
          dziewczyny do pracy na przyzwoitych warunkach finansowych najlepiej
          potrzebujacej dziewczyny z polski, moze byc z malym dzieckiem, ale
          powaznie myslacej o zyciu i zdecydowanej na wyjazd, dziekuje. moj
          meil lighter28@wp.pl
      • Gość: Vev Najstarszy zawód na... Wyspach IP: *.banxx4.dynamic.dsl.tele.dk 31.10.08, 11:06
        "bo w polsce tez musialabym tak dorabiac" ? :/ a to naprawde nie mozna inaczej,
        bo tam zarobki za niskie, to nei jest bieda tylo szybka chec dorobienia sie
        kazdym kosztem, makabra ze sa takie laski :/ rozumiem ze zycie moze zmusic, ale
        mysle ze w wiekszosci to pojscie na latwizne, a tekst klapa :P
      • Gość: optymista.net beer or polish girl? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.08, 11:12
        dziewczyny w Polsce chodzą w kagańcu pod tytułem "Co ludzie powiedzą?!". Robią to czego się od nich oczekuje, to co wypada, a nie to co chcą i co lubią. Tu nie można szczerze rozmawiać o swoich uczuciach i pragnieniach, bo robią z Ciebie aliena.

        Jak facet słyszy od żony, że ta ma przystojnego kolegę w pracy, to zaraz się zastanawia gdzie podsłuch założyć, żeby ją sprawdzić. Nie ma mu się co dziwić, bo po 10 latach tyrania w fabryce za przeciętną pensyjkę ma tak wysoką samoocenę, że pewnie sam by się zdradził, gdyby tylko mógł.

        Na wyspach kaganiec spada, dochodzi większa anonimowość - inny świat i dziewczyny nadrabiają. Nie wpaja im się od dziecka szacunku do siebie tylko strach przed opinią publiczną i są efekty.

        "Te dobrze wychowane" też mają swoją opinię na wyspach (i nie tylko). Faceci na zachodzie mażą o żonie z Polski.
        • Gość: ameba Re: beer or polish girl? IP: *.icpnet.pl 18.07.09, 21:42
          problem tez w tym ze polki sa po prostu bardzo ladne, niejedna europejka im niedorowna, a juz wogole angielka(czy inna panna z wysp), panie z wysp sa niezbyt urodziwe...polki sa ladne no ale zawsze cos za cos - maja niestety pusto w glowie, leca na kase i blichtrowatych typow jak cholera..w takich sytuacjach zachowuja sie jak spuszczone ze smyczy, wystarczy je nawet w polsce poobserwowac po wiekszej dawce alkoholu(chociaz pod tym wzgl kobiet z innych krajow nie jestem w stanie ocenic, ponoc z brytyjkami jest jeszcze gorzej)...

          nie wydaje mi zeby to bylo wywolane tylko niska samoocena czy tak nastawionym wychowaniem, mam wrazenie ze to bezkrytyczne podejscie do jakiejs nowej glupiej mody, podazanie za chorym trendem, wyraz glupoty
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka