Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    szef dręczyciel - co robić

    31.10.08, 17:39
    Mam straszny nastrój, mam ochotę coś rozwalić, lepiej chyba jednak będzie dla
    mnie, jeśli napiszę na forum. Mam problem w pracy i od jakiegoś czasu tkwię w
    martwym punkcie nie mogąc go rozwiązać. Chodzi o mojego szefa, z którym
    popadłam w konflikt, zupełnie nie mając takiego zamiaru. Któregoś razu po
    prostu wytknęłam mu błąd w pewnej kwestii, udowodniłam, że mam rację i on do
    tej pory nie może mi tego wybaczyć, choć sprawa naprawdę nie była poważna.
    Chodziło po prostu o ambicję i, jak to mówią, "kto dalej sika". Od tamtej pory
    jestem notorycznie pomijana przy awansach, szef przy każdej okazji wypomina mi
    jakieś niedopatrzenia, choćby najdrobniejsze, i zawsze robi to przy innych
    pracownikach żeby obniżyć mój autorytet. Pracownicy młodsi ode mnie stażem i
    naprawdę niespecjalnie pracowici są przez niego bardziej doceniani niż ja,
    mimo, że jestem zaangażowana w tą cholerną firmę i zależy mi na pracy. To jest
    właśnie najgorsze - lubię tą pracę a poza tym nie chcę dać szefowi
    satysfakcji, że udało mu się mnie wykurzyć. Mimo to, czuję się podle. Jestem
    bezradna, nie mam chyba perspektyw na specjalną karierę w tej firmie, a poza
    tym stresuje mnie każdy najmniejszy kontakt z szefem. Trzęsą mi się ręcę jak
    tylko go widzę, chociaż bardzo udaję, że nie widzę jego intryg.
    Współpracownicy niczego nie widzą, jak raz zwierzyłam się dziewczynie z biura,
    to stwierdziła, że przesadzam! I jak tu nie zwariować?
    Obserwuj wątek
      • grizzelda Re: szef dręczyciel - co robić 31.10.08, 17:58
        To, co mówisz o swoimszefie to nazywa się mobbing. Jeśli naprawdę mimo swoich
        kompetencji nie jesteś doceniana i nie dostajesz awansu, to masz prawo czuć się
        pokrzywdzona. Może powiesz towprost szefowi, zobacz jak zareaguje? I tak masz
        przecież z nim na pieńku.
      • losoxs Re: szef dręczyciel - co robić 31.10.08, 18:08
        a w czym sie specjalizujesz?

        • obizzonia Re: szef dręczyciel - co robić 31.10.08, 18:25
          Jestem menagerem w sporej firmie, to akurat nie jest takie ważne...
          • jemimo Re: szef dręczyciel - co robić 31.10.08, 23:07
            niesamowite jak ludzie tak bardzo przejmuja sie glupotami. wez rzuc ta prace i
            zamieszkaj na wsi, posadz warzywa, nakarm swinie i od razu zobaczysz co to jest
            prawdziwe zycie.

            • losoxs Re: szef dręczyciel - co robić 31.10.08, 23:20
              daj spokoj, czlowieku, kobita ma problem a ty jej ze swiniami wyskakujesz..
              obizonia, mobbing to jest przerabana sprawa. moja znajoma byla w pracy normalnie
              molestowana, szef ja lapal za d*pe, a jak go raz odepchnela to potem byl dla
              niej tak chamski, ze musiala odejsc bo by tego nie wytrzymala. i byla potem bez
              pracy. a jak szukala, to wszyscy pytali czemu odeszla z firmy i nie bardzo
              wiedziala co mowic, to mowila, ze jej sie etyka pracy niepodobala czy cos
              takiego. koszmar.

              • jemimo Re: szef dręczyciel - co robić 31.10.08, 23:52
                cos ci przeszkadza moje zdanie? to się do niego nie odnos z laski swojej,
                oka?czytales pokoleniex? albo podziemny krag palahniuka? a moze chociaż
                oglądałes fight club?tekst o swingach pusciłem pol zartem, ale i pol serio, bo
                dzis zyje się tak szybko, ze ludzie nie wytrzymuja tempa, i tyle. często
                rezygnuja z dobrze płatnych posad po to, by miec wiecej czasu, kosztem mniejszej
                kasy. ale lepszego zycia.
      • misiana Re: szef dręczyciel - co robić 01.11.08, 02:52
        W Stanach to on by za coś takiego już dawno musiał Ci zapłacić potężne
        odszkodowanie, jeśli tylko mogłabyś to jakoś udowodnić, w sensie, że ludzie,
        którzy mniej od Ciebie robią awansują. W Polsce to nie ma jeszcze za dużo takich
        spraw, ale w sumie można próbować. Jak piszesz , że jesteś menadżerem, to masz
        sporo kasy i możesz zainwestować w dobrego prawnika.

      • famfaramfam Re: szef dręczyciel - co robić 01.11.08, 08:06
        Byloby naprawde ŚWIETNIE jakby ktoś aczął takie rzeczy w Polsce nagłaśniać. Z
        moją siostrą była podobna historai jak u Ciebi e, że szefowa jej nienawidzil,a w
        sumie niewiadomo dlaczego i robiła wszystko żeby ją wywalić. Intrygi ciąglę
        przeciwko niej prowadziła, doszło do tego, że nastawiła jej koleżanki przeciwko
        niej, w ogole jakś wariatka. Ale nic się nie dało udowodnić. Siostra do mnie
        przychodziła i płakała. W koncu odeszła jak się okazało, że z tego stresu
        zaczęły jej się robić wrzody. To stwierdziła, że dosyć i rzuciła pracę. Teraz
        jedzie na Polprazolu od wrzodów i Fluoksetynie od depresji, ale przynajmniej
        czuje się dobrze i jest dużo szczęśliwsza. Szefowejnic nie mogła udowodnić
        niestety bo I jak?
        • Gość: kat'ka Re: szef dręczyciel - co robić IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.08, 08:13
          Oj, stres zżera, nie ma co....ja osobiście mialam migreny i spastyczne bole
          brzucha w poprzedniej pracy (tez mobbing). Normalnie jak w podstawowce przed
          fizyka - straszny nauczyciel, boli brzuch ze strachu. Na szczescie wrzodow nie
          mialam, ale migren nie wspominam dobrze. Zmienilam prace – jak nozem ucial.
          • misiana Re: szef dręczyciel - co robić 01.11.08, 08:49
            No to mówie właśńie,że trzebaby było mieć mocne dowody. Niestety.
          • misiana Re: szef dręczyciel - co robić 01.11.08, 08:49
            No to mówie właśńie,że trzebaby było mieć mocne dowody. Niestety.
        • losoxs Re: szef dręczyciel - co robić 01.11.08, 09:29
          famfaramfam napisała:


          > jedzie na Polprazolu od wrzodów i Fluoksetynie od depresji, ale przynajmniej
          > czuje się dobrze i jest dużo szczęśliwsza. Szefowejnic nie mogła udowodnić
          > niestety bo I jak?

          To fajnie, ze siostra lepiej sie czuje, ale tez chyba nie o to chodzi, zebysmy
          wszyscy musieli lykac leki zeby bylo normalnie. Tak nie powinno niestety byc...
          • Gość: upssala Re: szef dręczyciel - co robić IP: *.blutmagie.de 01.11.08, 09:46
            cóż, ale czasem, niestety – JEST. I co zrobisz?
      • jemimo Re: szef dręczyciel - co robić 01.11.08, 09:11
        No I wlasnie o to mi chodzilo – zwolnij swojego pracodawce. W gory pojedzcie.
        Albo do Kalkuty sie tredowatymi zajmowac.
      • kol.3 Re: szef dręczyciel - co robić 01.11.08, 11:03
        Mam pytanie - czy szef jest najwyższym szefem w formie, czy jeszcze
        kogoś ma nad sobą, z kim można by porozmawiać?
        Jeśli nie dostajesz awansów, mimo że inni dostają, a nie masz na
        swoim koncie nagan, upomnień, potrąceń premii uznaniowych za
        niewykonane zadania zadałabym pytanie szefowi na piśmie o przyczyny
        pomijania w awansach. W ogóle prowadziłabym z nim korespondencję i
        zbierałabym papiery.
        Co do wytykania błędów szefowi - zastanów się czy nie zrobiłaś tego
        niedyplomatycznie, np. przy ludziach, podważyłaś jego pozycję?
        Teraz on robi to samo w stosunku do Ciebie. Nie rób drugiemu co
        Tobie niemiłe.
      • Gość: asia Re: szef dręczyciel - co robić IP: *.chello.pl 04.11.08, 17:46
        Och jak dobrze Cię rozumiem. Ja również charuję dla swojej firmy bo lubię swoją
        pracę i pracuję już 20 lat (dłużej niż mój szef) i choć się tak staram (walczę o
        każdą złotówkę) to ciągle jest źle a wynagrodzenie pożal się PANIE. Jestem z
        wykształcenia prawnikiem ale znam świetnie obsługę kompa i zamówienia publiczne-
        sama je prowadzę od A do Z. Kto się nimi zajmuje to wie co to za słodki chleb....
        No ale chyba przyjdzie mi się zwolnić bo zero satysfakcji i zarobki jak dla
        nowicjusza.

        Pozdrawiam serdecznie trzymaj się i lepiej zmienić pracę i nie trwać tak długo w
        nadzieji na lepsze jutro jak ja - jeśli szef niereformowalny i nie ceni ludzi
        mądrych, aktywnych i zaradnych to nie rokuje dobrze na przyszłość.

        asia
      • Gość: kowianeczka zasada wzajemności IP: *.lodz.msk.pl 11.11.08, 16:50
        obizzonia napisała:
        > Któregoś razu po
        > prostu wytknęłam mu błąd w pewnej kwestii, udowodniłam, że mam rację i on do
        > tej pory nie może mi tego wybaczyć, choć sprawa naprawdę nie była poważna.
        > szef przy każdej okazji wypomina mi
        > jakieś niedopatrzenia, choćby najdrobniejsze

        Skoro ty miałaś prawo wytknąć szefowi błąd, choć nie była to sprawa poważna, to tak samo szef ma prawo wytknąć tobie błąd. Proste jak barszcz. Nie wiem, co w tym dziwnego.

        A wy wszyscy nie przesadzajcie z tym nadużywaniem określenia "mobbing", bo zaraz dojdziemy do takiego paradoksu, że nikt nikogo nie będzie mógł krytykować.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka