Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Kto sprząta w pracy?

    IP: *.aster.pl 06.12.08, 15:19
    Witam, mam pytanie kto u Was sprząta w pracy(biurze)? nie wiem czy mam raję,
    ale naprawdę zaczyna mnie wkurzać sytuacja w moim miejscu pracy, pracuję jako
    handlowiec. Nie ma u nas sprzątaczki i musimy sami myć kible, podłogi,
    wycierać kurze itd
    8 osób w biurze, a tylko kobiety sprzątają, żaden facet palcem nie kiwnie, ale
    brudzić to wszyscy potrafią, często taki syf jest, że obrzydzenie bierze. i
    naprawdę trzeba się namęczyć żeby całe biuro oblecieć i to porządnie, po takim
    sprzątaniu autentycznie padam i za każdym razem szlag mnie trafia, że muszę to
    robić. Uważam że powinni nam za to płacić, bo to nie należy do naszych
    obowiązków, a nie wystarczy tylko biurka przetrzeć. Jak to jest u Was?
    Obserwuj wątek
      • ewa9717 Re: Kto sprząta w pracy? 06.12.08, 17:07
        Nie rozumiem: dlaczego tylko kobiety sprzątają? Jest was ósemka i
        nie potraficie się dogadać? Panom rączki się w drugą stronę zginają
        czy jak? Palcem bym nie kiwnęła w takim układzie!
        • Gość: atr Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.aster.pl 07.12.08, 13:05
          jest co prawda 8 osób, ale w skład wchodzą szefowie, kierownicy a reszta załogi
          to "stateczni" panowie, ogólnie rzecz biorąc wygląda na to że nikomu oprócz nas
          nie wypada latać ze ścierką.
          a najgorsze jest to że dla tej drugiej dziewczyny jest to oczywiste że to my
          musimy sprzątać, a reszta to "święte krowy", tak więc jestem sama ze swoim
          poglądem i moje stawianie się jest dziwnie odbierane
          • a.nancy Re: Kto sprząta w pracy? 07.12.08, 16:46
            > jest co prawda 8 osób, ale w skład wchodzą szefowie, kierownicy

            szefowie, jak podejrzewam, tez nie maja ochoty korzystac z brudnego kibla, tak?

            > a najgorsze jest to że dla tej drugiej dziewczyny jest to oczywiste że to my
            > musimy sprzątać

            macie to w umowie? to wasze obowiazki sluzbowe? nie? czyli sprawa jasna:
            NIE SPRZATAJCIE.
            szefom sie znudzi brudny kibel, to moze pojda po rozum do glowy. na razie
            rozumuja tak: porzadek jest, kible czyste - wiec wszystko gra, a oszczedzamy na
            sprzataczce.
            • Gość: julia Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.215.109.30.getinternet.no 13.01.09, 15:53
              Zgadzam się w 100% - w Polsce wreszcie powinno się skończyć
              wykorzystywanie pracowników do rzeczy, które nie należą do ich
              zakresu obowiązków i nie są opłacane. W biurze architektonicznym w
              którym pracowałam, szef radośnie obwieścił kiedyś, że dobrze by było
              gdybyśmy myli podłogi w salonie nieruchomości przez który musieliśmy
              przechodzić żeby się dostać do naszego miejsca pracy.
              • Gość: mk Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.acn.waw.pl 13.01.09, 19:26
                jesli juz musiecie, to nalezy rozpisac dyzury!!!
                • nuova Re: Kto sprząta w pracy? 16.01.09, 11:12
                  jest co prawda 8 osób, ale w skład wchodzą szefowie, kierownicy a reszta załogi
                  to "stateczni" panowie, ogólnie rzecz biorąc wygląda na to że nikomu oprócz nas
                  nie wypada latać ze ścierką.
                  a najgorsze jest to że dla tej drugiej dziewczyny jest to oczywiste że to my
                  musimy sprzątać, a reszta to "święte krowy", tak więc jestem sama ze swoim
                  poglądem i moje stawianie się jest dziwnie odbierane

                  Atr, ta druga powinna być Twoją sprzymierzeńczynią, a widać nie chce wychodzic
                  przed szereg. Spróbuj nie sprzątać kibla itp przez jakis załozony okres czasu -
                  zobaczysz czy "ś.k." nadal z chęcia korzystają z kibli.
      • agulha Re: Kto sprząta w pracy? 07.12.08, 00:41
        U nas w pracy sprzątają oczywiście sprzątaczki. Panie są zatrudnione w firmie
        zewnętrznej, przychodzą w okolicach południa, zmywają kubki, talerze (w
        zmywarce), przecierają stoły w kuchni/stołówce, i potem na bardziej gruntowne
        sprzątanie po 17 - sprzątanie toalet, przecieranie biurek, odkurzanie itp.
        W życiu bym innym pracownikom biurek nie sprzątała (no może na dyżury).
        W poprzedniej pracy szefowa na początku próbowała zagadać, że może byśmy tak
        same sprzątały, to jej powiedziałam szczerze, że nie po to zatrudniam w domu
        panią do sprzątania, żebym miała w pracy sprzątać...I jej przeszło, i ktoś sobie
        zarobił. Pamiętaj, że jeżeli sprzątasz Ty, to ktoś znajdujący się może w gorszej
        sytuacji finansowej i socjalnej nie dostanie tej pracy czy zlecenia.
        • Gość: atr Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.aster.pl 07.12.08, 13:14
          z tego co widzę, to szefostwo nie widzi żadnego problemu w tej sytuacji, Kobiety
          sprzątają, wszyscy mają czysto i nikt się nie skarży. po co mają zatrudniać
          kogoś obcego i mu płacić, skoro jest czysto bez wydawania dodatkowych
          pieniędzy.Pracuję tu od niedawna, i już weszłam w taki układ, gdzie wszyscy są
          zadowoleni a ja czuję się po prostu wykorzystywana.a jeszcze ta moja koleżanka
          potrafi czasem wytknąć że za mało się przykładam do starcia kurzu np.
          a ja w domu tak wysprzątane nie mam, jak w biurze. Dlatego pytam na forum jak
          jest u innych, bo może to normalne, tylko ja jestem jakaś nieprzystosowana.

          • Gość: adioscompanieros Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.centertel.pl 07.12.08, 13:30
            Nie rozumiem Cię, masz zakres obowiązków? Jest tam wpisane coś na temat
            sprzątania?Nie? To nie sprzątaj.Przyjdzie szef, zapyta, to podsuń mu zakres
            obowiązków, niech przeczyta.Nie masz zakresu, to poproś, aby Ci go dali,
            przeczytaj co tam jest napisane i się do tego stosuj, to jest dla Ciebie święte,
            nie układ i pomiatanie innymi. Wiesz co to jest dyskryminacja ze względu na
            płeć? Nie, to przeczytaj kodeks pracy i podsuń do przeczytania odpowiedni
            paragraf szefowi.Jedyna rada, jeżeli zależy Ci na tej pracy, bo trudno ją było
            dostać, jeżeli na razie masz umowę na czas określony albo inną, która Cię w
            odpowiednim stopniu nie chroni, to zaciśnij zęby i przetrzymaj, aż dadzą Ci
            umowę na czas nieokreślony, a potem postępuj jak wyżej napisałam, czyli wg
            zakresu czynności i kodeksu pracy:))Pozdrawiam, trzymaj się i nie daj się
            zgnoić, jeżeli tej drugiej taki układ odpowiada, to nie uszczęśliwiaj jej na
            siłę, ale o siebie walcz!!!
            • Gość: Ania Grafik? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.12.08, 18:54
              Zróbcie GRAFIK
      • Gość: kowianeczka Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.lodz.msk.pl 09.12.08, 03:53
        Gość portalu: atr napisał(a):
        > pracuję jako handlowiec

        Z tego co mi wiadomo, to pracownicy mający kontakt z klientami i zresztą nie tylko tacy, mają rygorystyczny dress code. Więc trudno mi sobie wyborazić kobietę w eleganckim kostiumie i na obcasikach z mopem i Domestosem w ręku. Istna parodia. No chyba że do pracy przychodzicie w kostiumie, a wychodzicie w fartuchu sprzątaczki. Ale wtedy parodia jeszcze większa.
      • juriusz_huszkedres Re: Kto sprząta w pracy? 09.12.08, 15:29
        Mnie by to też wkurzało. Ale jak niektórzy już tu mówili, w zakresie obowiązków
        nie masz wbite "sprzątaczka". No, ale Twoi koledzy z pracy też nie mają tego w
        zakresie, także obwinianie ich o to, że nie sprzątają, to wyprowadzenie ciosu w
        niewłaściwą stronę. Ja też bym palcem nie kiwnął, jeżeli nikt by mi za to ekstra
        nie zapłacił - także robicie to niestety w czynie społecznym.

        > handlowiec. Nie ma u nas sprzątaczki i musimy sami myć kible, podłogi,
        > wycierać kurze itd

        Handlowcy? Czy tam ktoś na głowę upadł? Po prostu przestańcie sprzątać i tyle,
        jak zrobi się syf nieziemski, pójdźcie z delegacją do prezesa że tak dalej być
        nie może, i że trzeba przynajmniej zatrudnić zewnętrzną firmę sprzątającą. Albo
        niech płacą Wam (ale tylko tym, którzy sprzątają) dodatek od tego.

        Aha, jeszcze jedno, tak z przymrużeniem oka: faceci nie garną się do sprzątania,
        bo zazwyczaj mają znacznie większą tolerancję na brud i bałagan, niż kobiety ;)
        Wy macie pewnie dużo mniejszą i nie możecie wytrzymać w brudnym pomieszczeniu,
        więc "kiwacie palcami".
        • Gość: dei Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.uk.ibm.com 10.12.08, 13:52
          od kiedy to kobieta rowna sie sprzataczka????????????

          slow mi brak na takie jawne wykorzystywanie i dyskyminacja w miejscu pracy!!!

          olej to dziewczyno, powiedz slowko swojej kolezace ze chyba z krzesla spadla -
          jak chce sprzatac to niech sprzata;
          nikt ci nie moze kazac spratac jesli jestes zatrudniona jako handlowiec;

          nawet jesli masz zapis w zakresie obowiazkow "wykonywac inne polecenia
          przelozonego" to sprzatanie biura i kibli cie nie dotyczy, gdyz to nie odpowiada
          Twoim kwalifikacjom;
      • athenor777 Re: Kto sprząta w pracy? 11.12.08, 17:53
        Kobiety to mają dylematy... Gdyby mnie szef zaproponował sprzątanie biura to bym
        gnoja za...ł conajmniej wzrokiem! Kobiety jakieś "sterowniejsze" są i dlatego
        dochodzi do takich sytuacji chyba.
        • Gość: SPRZĄTACZA Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.adsl.inetia.pl 19.12.08, 07:41
          Widać, że nie macie zielonego pojęcia o PRACY jako całokształtu. Najłatwiej jest
          powiedzieć "ZATRUDNIĆ FIRMĘ DO SPRZĄTANIA...", a kto ma za to płacić?
          Pamiętajcie, im mniej szef ma wydatków innych niż pensje, tym więcej zostanie u
          was.
          Sprzątać NALEŻY po sobie, ale WSZYSCY bez względu na płeć. Zrobić grafik, dyżury
          i np. w piątek pół godz. ktoś przeznacza.
          A DLACZEGO NALEŻY SPRZĄTAĆ?? Dlatego, że:
          1. Należy dbać o swoje stanowisko pracy (chyba, że w syfie chcesz pracować)
          2. Przecież to pracownicy brudzą!!! Bo niby kto tam jeszcze brudzi?
          Krasnoludki...???
          3. Sprzątanie uczy szacunku do wyposażenia w biurze, za które pracownicy nie
          płacą. To pracodawca inwestuje w narzędzia więc ich właścicielem jest właśnie
          on. Wniosek: NALEŻY SZANOWAĆ CZYJĄŚ WŁASNOŚĆ BO KTÓREGOŚ DNIA KTOŚ POSTĄPI TAK Z
          NASZĄ WŁASNOŚCIĄ.
          !!! LUDZIE !!! TROCHĘ EMPATII...Miło by wam było?
          4. Ja sprzątam...i jakoś mi to nie przeszkadza i po paru latach praktyki w
          różnych zakładach pracy-widzę same korzyści.

          Pozdrawiam i życzę owocnej refleksji nad powyższym tekstem
          • athenor777 Re: Kto sprząta w pracy? 19.12.08, 23:00
            Gość portalu: SPRZĄTACZA napisał(a):

            > Widać, że nie macie zielonego pojęcia o PRACY jako całokształtu. Najłatwiej jes
            > t
            > powiedzieć "ZATRUDNIĆ FIRMĘ DO SPRZĄTANIA...", a kto ma za to płacić?
            > Pamiętajcie, im mniej szef ma wydatków innych niż pensje, tym więcej zostanie u
            > was.

            Za to ma płacić ten kto ma zyski z firmy, pracownicy mają tylko wynagrodzenie za
            umowioną pracę. Ciekawe dlaczego 90% ludzi w PL jest w I progu podatkowym tzn.
            ma najniższe wynagrodzenia?

            Pracownicy biurowi nie są od sprzatania biur !!! Jako pracownik biura mogę po
            sobie umyć szklankę i wrzucić papierek do kosza.

            • Gość: Elo Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 14:11
              bo reszta lepiej zarabiających rozlicza się liniowo,
              jak zarabiasz więcej niż 5 tysięcy to zaproponuj szefowi rozliczanie na
              podstawie faktury, wcześniej musisz założyć oczywiście firmę, sama płacić sobie
              ZUS, podatki, nie ma płatnych urlopów, nie ma chorobowego, no i można stracić
              taką pracę z dnia na dzień, choć można ustalić okres wypowiedzenia itp.

              opłaca się to znacznie bardziej, do tych 5 tysięcy Twój pracodawca musi dopłacić
              jeszcze ponad dwa tysiące dodatkowych kosztów, więc zamiast tego możesz otrzymać
              i z 8 tysięcy na fakturę...

              więc decyduj się, ja nie znam nikogo kto zarabia dużo na etacie, znam natomiast
              wielu, którzy mają własne formy i pracują 'jak na etacie', ale rozliczają się
              jak firmy jednoosobowe, tj. płacą 19% podatku liniowego, nie ma żadnych progów...

              stąd te 90% ludzi nie przekracza I progu, pozostałe 10% to osoby, które nie mogą
              założyć firmy aby się rozliczać, tj. politycy, pracownicy administracji, itp.
            • Gość: bert Re: Kto sprząta w pracy? IP: 94.254.147.* 13.01.09, 17:37
              Jeżeli praca Wam nie odpowiada to ZWOLNIJCIE SIĘ!!!nie ma przymusu
              pracy
              • Gość: Łonda Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 22:29
                najlepiej sprzata w pracy wlaściciel firmy,sama tego doświadczam!!!
                Kiedy zatrudniam nową launię,czyt.panią magister,to musze uczyć
                sprzątania nawet po sobie,nie umie umyć własnego kubka po
                herbacie,bo w domu za nią to robi mamusia!!!A tu przyszła tylko po 3
                tys.zł pensji!!!Ręce poadają z tej bezmyślności!
          • athenor777 Re: Kto sprząta w pracy? 19.12.08, 23:03
            Gość portalu: SPRZĄTACZA napisał(a):

            > !!! LUDZIE !!! TROCHĘ EMPATII...Miło by wam było?
            > 4. Ja sprzątam...i jakoś mi to nie przeszkadza i po paru latach praktyki w
            > różnych zakładach pracy-widzę same korzyści.
            >

            Sprzątaj, sprzątaj! Ale pamietaj - jak nie chcesz być traktowana jak
            sprzątaczka, to nie sprzątaj :)

            Już widzę inżyniera jak bierze się za ścierę i zasuwa po biurze :)
            Natomiast mnóstwo niemądrych kobiet daje się na to namówić, bo one takie
            "empatyczne" są :)
          • Gość: dei Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.chello.pl 21.12.08, 12:34
            Gość portalu: SPRZĄTACZA napisał(a):
            4. Ja sprzątam...i jakoś mi to nie przeszkadza i po paru latach praktyki w
            różnych zakładach pracy-widzę same korzyści.

            Kible tez szorujesz? A pracodawca zapewnia ci ochronne ubranie? Bo przeciez
            szorowanie kibla wiaze sie z uzywaniem srodkow odkazajaco-dezynfekujacych - z
            chlorem, wybielaczami... nie daj Boze pochlapiesz sobie garnitur/garsonke...

            A pewnie zaraz po wypucowaniu kibli, latasz sobie na miotle, odkurzaczu i mopie
            - tak dla relaksu...

            SPRZĄTACZA - mysle ze zle interpretujesz nazwe pracownik biurowy. To nie znaczy
            pracownik sprzatajacy biura.... naprawde
            • yourviola Re: Kto sprząta w pracy? 22.12.08, 14:54
              Prawda jest taka, że to my- szarzy pracownicy, czy tez pracowniczki,
              dajemy się aż tak wykorzystywać!
              Tez pracuję w firmie, w której początkowo miałam robić projekty
              wnętrz i sprzedawać przy ich udziale produkty... W niedługim czasie
              okazało się, że robię dodatkowo -darmowe- tłumaczenia językowe - są
              to już nawet dokumenty sądowe. Kiedy zaczęłam się burzyć, że to
              przecież nie należy do zakresu moich obowiązków (tym bardziej, że w
              firmie od wielu lat jest zatrudniona osoba do -tylko- tego typu
              spraw) uzyskałam odpowiedź, iż jeżeli nie ja, to zrobi to jakaś
              osoba z zewnątrz. Kiedy powiedziałam dobrze, przeniesiono mnie do
              innego oddziału - o niższej randze! Tu przemilczę, co się teraz
              dzieje...
              Wracając do tematu sprzątania, zaznaczę, iż sam kierownik
              poinformował nas niedawno, że jeżeli nie będziemy używać ścierek,
              odkurzacza, mopa - jak RÓWNIEŻ on, to poleci nam po pensji - osobom,
              które przede wszystkim mają obsłużyć klienta - przy czym w umowie
              nie ma nic o sprzątaniu, a wiele o schludnym wyglądzie. Ale, jak tu
              schludnie wyglądać, jeżeli biega się ze ścierką, mopem itp. cały
              ranek...?!
              Acha, firma jeszcze klika miesięcy temu, zatrudniała sprzątaczkę,
              tylko pewnie któryś z handlowców pokazał, że też może, więc...
              I CO NA TO POWIECIE! BO JA MYŚLĘ POWAŻNIE O ZMIANIE PRACY, TYLKO,
              GDZIE, JEŻELI PRAKTYCZNIE WSZĘDZIE JEST PODOBNIE! CHYBA WSZYSCY
              ZBYTNIO CENIMY PRACĘ I PRACODAWCÓW, KTÓRZY NAS NIE CENIĄ...?! TERAZ
              BĘDZIEMY WYKORZYSTYWANI JESZCZE BARDZIEJ - W OBLICZU KRYZYSU - TYLE
              OSÓB MA PONOĆ STRACIĆ PRACĘ... JEŻELI WCZESNIEJ O TYM -WSZYSCY- NIE
              POMYSLIMY...

              • Gość: dei Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.uk.ibm.com 22.12.08, 16:35
                > Wracając do tematu sprzątania, zaznaczę, iż sam kierownik
                > poinformował nas niedawno, że jeżeli nie będziemy używać ścierek,
                > odkurzacza, mopa - jak RÓWNIEŻ on, to poleci nam po pensji - osobom,
                > które przede wszystkim mają obsłużyć klienta ...

                a masz swiadka na to jak to mowi?

                bo to zakrawa na sad pracy...

                pracodawca nie ma prawa ci obnizac wynagrodzenia gdy nie robisz tego czego nie
                masz wzakresie obowiazkow...

                to zupelnie jakby mi ktos grozil obnizeniem pensji za to ze ekspres do kawy jest
                zepsuty i go jeszcze nie naprawilam... a pracuje w biurze na stanowisku
                zwiazanym z finansami
                • yourviola Re: Kto sprząta w pracy? 22.12.08, 19:30
                  Wiesz, jedynym świadkiem jest jedna z moich współpracownic. Ale i ta
                  nie jest do końca pewna, czy chodziło o pensję, czy tylko o samą
                  premię. Jednak, mimo wszystko... To, jak pozwalamy sobą pomiatać -
                  dosłownie i w przenośni - jest kary godne! A właśnie, obecne
                  obciążenia pracodawców z tytułu niewywiązywnia się z kodeksu pracy
                  są tak śmieszne, że "z chęcią" je ponoszą, po czym postepują jak
                  wcześniej... Zawsze wypłyną na wierzch!
                  Czy teraz tylko pracowcy będą rządzić?
                  Dlaczego -my szaraki- jeteśmy tacy łatwi...?
          • Gość: aja74 Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.zgora.dialog.net.pl 14.01.09, 09:36
            Ja w pracy sprzatam jedynie swoje biorko i naczynia ktore uzywam.
            Nie wyobrazam sobie sprzatac pomieszczania w ktorym pracuje oraz
            toalety.
            Jezeli uwazasz ze jak szef nie wyda na sprzataczke to ja odczuje to
            w portfelu to jestes w bledzie. Nigdy przenigdy nie ma takiego
            przelozenia. Szef szuka oszczednosci ale tylko po to by sobie
            wiecej wyplacic nie pracownikowi. Wiec swoje teorie wloz miedzy
            bajki o krasnoludkach - prezesie.

          • Gość: adioscompanieros Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.centertel.pl 15.01.09, 10:18

            Gość portalu: SPRZĄTACZA napisał(a):
            > Widać, że nie macie zielonego pojęcia o PRACY jako całokształtu. Najłatwiej
            jest powiedzieć "ZATRUDNIĆ FIRMĘ DO SPRZĄTANIA...", a kto ma za to płacić?
            odp. szef - to jego obowiązek
            > Pamiętajcie, im mniej szef ma wydatków innych niż pensje, tym więcej zostanie
            u was.
            odp. nieprawda, tym więcej zostanie u szefa!
            > Sprzątać NALEŻY po sobie, ale WSZYSCY bez względu na płeć. Zrobić grafik,
            dyżury i np. w piątek pół godz. ktoś przeznacza.
            odp. sprzątać po sobie, a sprzątać wszystko, całe biuro, łącznie z kiblami to
            zasadnicza różnica!
            > A DLACZEGO NALEŻY SPRZĄTAĆ?? Dlatego, że:
            > 1. Należy dbać o swoje stanowisko pracy (chyba, że w syfie chcesz pracować)
            > 2. Przecież to pracownicy brudzą!!! Bo niby kto tam jeszcze brudzi?
            > Krasnoludki...???
            > 3. Sprzątanie uczy szacunku do wyposażenia w biurze, za które pracownicy nie
            płacą. To pracodawca inwestuje w narzędzia więc ich właścicielem jest właśnie
            on. Wniosek: NALEŻY SZANOWAĆ CZYJĄŚ WŁASNOŚĆ BO KTÓREGOŚ DNIA KTOŚ POSTĄPI TAK Z
            NASZĄ WŁASNOŚCIĄ.
            odp. szanowanie cudzych rzeczy, a sprzątanie biura, ubikacji, to zupełnie inna
            sprawa
            > !!! LUDZIE !!! TROCHĘ EMPATII...Miło by wam było?
            odp. Co ma piernik do wiatraka?! Empatią nie wykazuje się szef każąc
            ludziom(kobietom) wykonywać czynności, do których nie zostały zatrudnione. Mało
            tego uważam,że łamie prawo pracy i dyskryminuje pracowników.
            > 4. Ja sprzątam...i jakoś mi to nie przeszkadza i po paru latach praktyki w
            różnych zakładach pracy-widzę same korzyści.
            odp. Jakie???
            Pozdrawiam i życzę owocnej refleksji nad powyższym tekstem
            odp. moja "owocna" refleksja- masz fiksację na punkcie porządku.
      • naprawdetrzezwy Za stanowisko pracy odpowiada pracownik. 24.12.08, 13:15
        Kiedyś, w zeszłym wieku, w Trybunie Śląskiej operatorka dtp (czyli layouterka)
        straciła pracę po stwierdzeniu, że jej biurko jest wstrętnie brudne i nikt go
        nie myje. Jeden z wiceprezesów powiedział, że to brak należytej troski o
        stanowisko i ją zwolnił.
        Od tej pory biurka były czyste, śmieci w koszach i zniknął bałagan.

        Może wskaż szefowi ten wątek?

        Happy Chanuka!
        • yourviola Re: Za stanowisko pracy odpowiada pracownik. 26.12.08, 11:27
          naprawdetrzezwy napisał:

          > Kiedyś, w zeszłym wieku, w Trybunie Śląskiej operatorka dtp (czyli
          layouterka)
          > straciła pracę po stwierdzeniu, że jej biurko jest wstrętnie
          brudne i nikt go
          > nie myje. Jeden z wiceprezesów powiedział, że to brak należytej
          troski o
          > stanowisko i ją zwolnił.
          > Od tej pory biurka były czyste, śmieci w koszach i zniknął bałagan.

          Mam wrażenie, że te słowa pisze właśnie jeden z wiceprezesów takiej
          dziwacznie prosperującej firmy!
          Ciekawe, jak z pracownikami, czy któryś z nich nie wypowiada się na
          takim właśnie forum...
          PS Trzeba umieć odróżnić najbliższe stanowisko od całego
          pomieszczenia, a nawet kilku, panie "na prawdę trzeźwy"!
          WESOŁYCH ŚWIĄT!
          • naprawdetrzezwy Przeczyatj ze zrozumieniem: 14.01.09, 10:18
            "Za stanowisko pracy odpowiada pracownik."

            Postaraj się zrozumieć.
            Odpowiedz na pytanie: _za co_ odpowiada pracownik?

            Jeśli nie dasz rady, poproś kogoś starszego z wyjaśnienie ci,
            dlaczego zrobiłaś z siebie idiotkę, publicznie przyznając się do
            pisania nie na temat...
            • yourviola Re: Również - przeczytaj ze zrozumieniem: 14.01.09, 18:42
              naprawdetrzezwy napisał:

              > "Za stanowisko pracy odpowiada pracownik."
              >
              > Postaraj się zrozumieć.
              > Odpowiedz na pytanie: _za co_ odpowiada pracownik?
              >
              > Jeśli nie dasz rady, poproś kogoś starszego z wyjaśnienie ci,
              > dlaczego zrobiłaś z siebie idiotkę, publicznie przyznając się do
              > pisania nie na temat...

              Od kilku dni jestem w nowej firmie. Juz rozmawiałam na powyższy
              temat z nowym pracodawcą. Jest przekonany, że stanowisko, które
              aktualnie zajmuję nie zobowiązuje mnie do konieczności sprzątania
              pomieszczeń całościowo. Mój nowy szew jest włsnie starszą osobą, ale
              jak widać bardzo postępową i ceniącą pracowniów- widać po samym
              fakcie odróżnienia stanowisk - handlowca od sprzątaczki i samego
              szefa (warto jest zaznaczyć, że nigdy nie zniżyłby się do sprzątania
              biura, ponieważ codziennie przychodzi osoba do tej pracy
              wyznaczona). To się nazywa fair, panie "naprawdę trzeźwy", prawda?

              Nie wspomnę o publicznym upokorzeniu, jakie wypłynęło z Pana
              ostatniej wypowiedzi... Za to też MOŻNA pociągnąć do
              odpowiedzialności! Uznam jednak po prostu, że to wypłynęło z
              chwilowej niedyspozycji - tzw. braku trzeźwości...
              Mam prośbę, proszę nikogo nie pouczać, bo jest Pan zwyczajnie nie na
              czasie. Acha, proszę przestudiować też kodeks pracy zanim się Pan
              udzieli na tym forum.
        • Gość: majkel Re: Za stanowisko pracy odpowiada pracownik. IP: 195.188.191.* 13.01.09, 18:09
          > Kiedyś, w zeszłym wieku, w Trybunie Śląskiej operatorka dtp (czyli layouterka)
          > straciła pracę po stwierdzeniu, że jej biurko jest wstrętnie brudne i nikt go
          > nie myje. Jeden z wiceprezesów powiedział, że to brak nal


          taaaaaaaaa
          a wyobraz sobie w firmie gdzie pracuje zamawiani sa tak powiedzmy co pol roku
          ludzie do czyszczenia klawiatury, monitora, i telefonu
          i wyobraz sobie przychodza i czyszcza
          oczywiscie nikt ze wspolpracownikow ze szmata nie lata
          jest serwis sprzatajacy
          ale to nie polska na szczescie
          • naprawdetrzezwy Z tymi telefonami, to żaden cud. 14.01.09, 10:21
            W PRL, wieeeeeeeki temu, były osoby odpowiedzalne za DEZYNFEKOWANIE
            telefonów.
            Bo ludzie charkali, pluli, kichali w te mikrofony...

            _teraz_ zanikł ten zwyczaj dbania o higienę.

            (czy komuś przeszkadza wdychanie tego, co ktoś inny wdmuchnął w
            mikrofon?)
            • Gość: majkel Re: Z tymi telefonami, to żaden cud. IP: 195.188.191.* 14.01.09, 14:33
              > W PRL, wieeeeeeeki temu, były osoby odpowiedzalne za DEZYNFEKOWANIE
              > telefonów.
              > Bo ludzie charkali, pluli, kichali w te mikrofony...

              moze tak
              ja odnosze sie do sytuacji ze czyszcza moj telefon w ktory osobiscie pluje
      • caysee Re: Kto sprząta w pracy? 01.01.09, 13:57
        U mnie sprzataja sprzataczki - myja toalety, wynosza smieci, raz na miesiac
        odkurzaja, a raz na rok scieraja kurze. Pracuje tu od 2 lat i ani razu nie
        widzialam mycia okien, a gdy przyszlam byly juz okrutnie brudne, wiec
        podejrzewam, ze nie myje ich nikt.

        Lubie porzadek bardziej niz nie lubie sprzatania i dlatego:
        - okna w swoim biurze raz na rok myje sama
        - co kilka miesiecy scieram kurze na szafkach
        - regularnie myje swoje biurko


        Do autorki:
        A po co wlasciwie myjesz cale biuro? Wyczysc ladnie swoje biurko, moze ten jeden
        kibelek, z ktorego korzystasz i tyle. Dopoki bedziecie sami sprzatac w biurze
        szef nie wpadnie na pomysl zeby zatrudnic pania do sprzatania.
        • Gość: B. Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.budimex.com.pl 13.01.09, 12:48
          W poprzednim miejscu pracy mimo zatrudnionej sprzataczki, szef
          czasem złosliwie kazał mi sprzatać- po godzinach pracy w dodatku, w
          butach na obacsie i białej koszuli np. W obecnej mamy pana, który po
          naszym wyjściu zmywa naczynia, generalnie sprzata mało, mimo iż
          powinien, ale zeby było mi przyjemniej, sama czasem sprzatam swoj
          pokój. Wystarczy,zeby kazdy sprzatał po sobie.
        • Gość: ja Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.limes.com.pl 13.01.09, 19:10
          Rady typu; nie sprzątaj, a zatrudnią sprzątaczkę, są bez sensu. Moja
          szefowa sama zakasała rekawy (zdarzyło sie to raz na rok) żeby nas
          zawstydzic, po czym powiedziała, że moglibyśmy częsciej sprzątać.
          • lia.13 Re: Kto sprząta w pracy? 14.01.09, 01:44
            mój szef też nas tak ze dwa razy chciał zawstydził, ale ponieważ nie wywarło to
            na nikim wrażenia, więc dał sobie spokój i wynajął sprzątaczkę ;) Na umowę
            zlecenie, pani przychodzi raz w tygodniu.
          • yourviola Re: Kto sprząta w pracy? 14.01.09, 18:12
            > Rady typu; nie sprzątaj, a zatrudnią sprzątaczkę, są bez sensu.
            Moja
            > szefowa sama zakasała rekawy (zdarzyło sie to raz na rok) żeby nas
            > zawstydzic, po czym powiedziała, że moglibyśmy częsciej sprzątać.

            Mniemam, iż daliście się wyczajnie nabrać na tę mnipulację i
            szybciutko posprzątaliście całą resztę...?
            To właśnie od tego się zaczyna, jeśli niektórzy nie zauważyli...
          • Gość: adioscompanieros Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.centertel.pl 15.01.09, 10:35

            Gość portalu: ja napisał(a):

            > Rady typu; nie sprzątaj, a zatrudnią sprzątaczkę, są bez sensu. Moja
            > szefowa sama zakasała rekawy (zdarzyło sie to raz na rok) żeby nas
            > zawstydzic, po czym powiedziała, że moglibyśmy częsciej sprzątać.
            No i co? Zawstydziła Was? Różnica pomiędzy szefową( rozumiem,że właścicielką) a
            Wami jest ogromna. Wy jesteście pracownikami najemnymi, a ona jest
            właścicielką.Wy dostajecie pensję za określone czynności, ew. premię za ich
            nadzwyczajne efekty(tych określonych czynności), ona cały zysk,ew. stratę po
            odliczeniu kosztów, którymi są m.in. Wasze wynagrodzenia, premie, koszty wynajmu
            lokalu, amortyzacja sprzętu, etc...Właściciel jest, a przynajmniej powinien być
            żywotnie zainteresowany, aby jego majątek był w należytym stanie.Nie dziwię się
            szefowi, który chcąc powiększać swoje zyski,każe Wam wykonywać czynności, za
            które Wam nie płaci, ale dziwię się Wam(tzn. wszystkim, którzy dają sobie
            wmówić, że powinny to robić, że dają się "wkręcić" w tę grę.)
      • bogiemslawiena Re: Kto sprząta w pracy? 13.01.09, 13:03
        To żart?
        Jeśli ktoś by mnie przymuszał do mycia kibla w pracy, mimo że jestem
        handlowcem, poprosiłabym o ekstra premię ;) No bo co - sprzątaczki
        za darmo nie pracują, nie?
        • Gość: kika Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 15:59
          ale czy ktoś tu pisze o zmuszaniu? chcę korzystać z czystego kibla - SPRZĄTAM. w
          domu też czekacie, jak wam ktoś posprząta? wszyscy macie sprzątaczki? a może
          żądacie "wynagrodzenia" za umycie kibla...
          ludzie... ręce opadają.
          • lia.13 Re: Kto sprząta w pracy? 14.01.09, 01:50
            a jak w supermarkecie korzystasz z kibla to też go najpierw sprzątasz?
          • Gość: adioscompanieros Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.centertel.pl 15.01.09, 10:47
            Gość portalu: kika napisał(a):

            > ale czy ktoś tu pisze o zmuszaniu? chcę korzystać z czystego kibla -
            SPRZĄTAM.w domu też czekacie, jak wam ktoś posprząta? wszyscy macie sprzątaczki?
            a może żądacie "wynagrodzenia" za umycie kibla...
            > ludzie... ręce opadają.
            Kika, jesteś właścicielem domu, a zatem jesteś żywotnie zainteresowana tym, aby
            majątek był w należytym stanie. Dlaczego? Bo zapracowałaś na to, aby go mieć.
            Kosztowało Cię to dużo wyrzeczeń, więc o niego dbasz, tak samo powinien dbać
            właściciel, aby jego majątek( firma) była w należytym stanie.Tak jak dom
            świadczy o Tobie, tak firma świadczy o jego właścicielu.Natomiast postawa osób
            takich jak Ty, niestety wpływa na to jak szef Was postrzega.Jeżeli Ty sprzątasz,
            dajesz sygnał szefowi,że jego postawa jest ok, chociaż on nadużywa swoich praw
            względem pracownika. Nie potępiam Twojej chęci pracy w czystym miejscu, ale
            uważam,że nie tędy droga.
      • jurek.powiatowy Re: Kto sprząta w pracy? 13.01.09, 13:33

        Zmień pracę. Do Twoich obowiązków jako handlowca chyba nie należy czyszczenie
        kibli. Zwróć uwagę na opis stanowiska pracy, tam z pewnością nie masz tych
        czynności uwzględnionych.

        Aż nie chce się wierzyć, że prawdą jest to co napisałaś!
      • Gość: ja Re: Kto sprząta w pracy? IP: 82.177.11.* 13.01.09, 14:19
        śmieszna jesteś. ja bym w takiej pracy 3 dni nie wytrzymała.
        ps - a może zadzwoń do inspekcji pracy?
        • Gość: Łonda Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 22:38
          najlepiej to stój w pracy przez 8 godzin z rekoma w kieszeniach,a
          pensja i tak wplynie na konto!Pozdrawiam PRACODAWCA
          • lia.13 Re: Kto sprząta w pracy? 14.01.09, 01:48
            Łonda, jak bym się zatrudniła jako sprzątaczka to bym sprzątała. Jak bym była
            mechanikiem samochodowym to bym naprawiała samochody ... Ale ponieważ nie jestem
            sprzątaczką to nie sprzątam - proste. A w pracy mam mnóstwo obowiązków i
            zapewniam, że sprzątanie to nie jedyna prawdziwa praca na świecie, żeby uznawać,
            że Ci co nie sprzątają to cały dzień ręce w kieszeniach trzymają.
      • agresiolka Re: Kto sprząta w pracy? 13.01.09, 15:16
        u nas jest bardzo podobna sytuacja. też 8 osób w biurze, i też same sprzątamy.
        plus jest taki że tu pracują same kobiety więc nie jest aż tak brudno (nikt nie
        sika na stojąco) no i nikt sie nie wymiguje od sprzątania:) zmuście swoich
        zgnuśniałych kolegów żeby złapali się za mopy. to może być na prawdę fajne i
        integrujące zajęcie:)
      • Gość: kika Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.01.09, 15:47
        u mnie jest równouprawnienie :) w biurze 2 panie i 1 pan - my zmywamy, on myje
        okna i podłogi :) chyba że robimy jakieś globalne porządki (święta, remont
        itd.), wtedy dzielimy się obowiązkami i wszyscy latamy ze ścierami. i jakoś nikt
        nie patrzy, że dyrektor, że właściciel, że kierownik...
        kwestia dogadania, moim zdaniem. jak chcę się napić kawy, zmywam. przychodzi
        klient, pije kawę, KTOŚ musi pozmywać. jest zima, ludzie wnoszą do biura tony
        błota - nie chcę siedzieć w syfie - zmywam podłogę. nie ma problemu.
        kiedyś mieliśmy "panią do sprzątania"... delikatnie mówiąc - współpraca nie
        układała się zbyt dobrze...
      • Gość: ola_wawa Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.01.09, 17:11
        hmm szczerze mówiąc jestem w wielkim szoku, bo jeszcze nie słyszałam
        żeby pracownicy musieli u siebie w firmie sprzątać. generalnie w
        życiu nikt nie byłby mnie w stanie zapędzić do sprzątania w firmie,
        na stanowisku pracownika umysłowego z danym, wylistowanym zakresem
        obowiązków! Ja rozumiem utrzymanie porządku na swoim biurku, ale
        mycie kibla???!!!! :) Nie ruszyłabym palcem i poczekała na ruch ze
        strony szefa. Gdyby chciał mnie zwolnić- ciekawe na jakiej
        podstawie, bo raczej nie byłoby to niedopilnowanie obowiązków
        płynących z umowy...(??) Żenada. Co Ty tam jeszcze robisz?...
        przecież to uwłacza ludzkiej godności..
      • Gość: Laguna Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.chello.pl 13.01.09, 17:55
        taaaa też to przerabiałam.
        Argument dyrektora: "w zakresie obowiązków, masz dbanie o porządek w miejscu
        pracy i zadania zlecone przez przełożonego".
        Stawiałam się, to leciał po premii.
        O wc akurat dbali magazynierzy do nas należała: podłoga na hali, podłogi w
        biurach, gabinet dyrektora, mycie naczyń itp
        Często pracowałam do 23-24, kiedy chciałam wyjść wcześniej żeby zdążyć na
        autobus albo zdarzyło się, że wcześniej wykonałam swoją pracę, to zależnie od
        humoru albo pozwalał albo nie. Raz powiedział, że skoro już skończyłam pracę, to
        mogłabym pomóc chłopakom na magazynie towar układać.
        Spytałam, czy to żart?
        Tego zadania nie wykonałam.
        Również miałam stanowisko umysłowe.
        Kodeks pracy swoje a życie swoje.
        • Gość: adioscompanieros Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.centertel.pl 15.01.09, 11:07
          Laguna, to co piszesz, jest po prostu mobbingiem względem pracownika. Nie będę
          obalać Twoich argumentów, bo wiem jakie jest życie i jak się to ma do kodeksu
          pracy. Powiem tylko jedno. Ludzie godząc się na takie traktowanie, często
          podświadomie dają przyzwolenie swojemu szefowi na to, on uważa, że skoro X się
          zgodził, to Y powinien zrobić to samo. Kika, fakt, że mieliście osobę do
          sprzątania, a mimo to wolicie,sami sprzątać, oznacza, że być może jesteście na
          niewłaściwych miejscach w hierarchii. Dyrektor, kierownik na mopie, lub przy
          myciu okien?!Gdzie zatem umiejętność zarządzania personelem? Przecież to
          zasadnicze zadania menedżerów?!Nie łatwiej było powiedzieć sprzątaczce: jestem
          niezadowolony/a z Pani/a pracy, to powinno wyglądać tak, tak i tak...?
      • Gość: Rufus Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.01.09, 18:05
        Witam, Jestem pracodawcą (firma też 8 osób) i szczerze nie wyobrażam sobie
        sytuacji, żeby moi pracownicy (handlowcy, inżynierowie) poświęcali SWÓJ CENNY
        CZAS na sprzątanie biura!!! Przecież nie za to im płacę! Sprzątaczka
        (zewnętrzna) przychodzi raz w tygodniu (koszt 200zł netto/mies) i to z grubsza
        wystarcza. Oczywiście z drugiej strony staram się zachęcać/zmuszać pracowników
        do trzymania porządku na stanowiskach pracy, bo przecież sprzątaczka tego nie
        zrobi. (Już sobie wyobrażam pogubione papiery i ogólne bluzgi za takie sprzątanie).

        Może po prostu zasugerujcie szefowi, że Wasz czas jest zbyt cenny, żeby go
        trwonić na doskonalenie umiejętności konserwowania powierzchni płaskich.
      • 0-gramma Re: Kto sprząta w pracy? 13.01.09, 18:53
        U mnie był grafik tygodniowy (każdy sprzątał i szanował pracę drugiego)
      • Gość: ryża małpa Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.gprs.plus.pl 13.01.09, 20:13
        Hehehhe...parcowąłam w firmie, gdzie nie było sprzataczki.
        Sprzątalismy wszyscy - na czele z dyrektorstwem :) I Prezesem.
        Czyli jednak sie da i nikomu nie uwłacza.
        • oldbay Re: Kto sprząta w pracy? 13.01.09, 21:11
          Nie uwłacza jesli robia to wszyscy po równo. Jesli sprzataja tylko
          kobiety - zbuntowałabym się i sprzątałabym swoje biurko wyłącznie.
          -
          oldbay
      • Gość: EmiM Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.elartnet.pl 13.01.09, 20:20
        To tak jak w firmie znajomego - choć , jak mi to opowiadał, myślałam, że to kawał.

        Firma w centrum Wa-wy zatrudniająca kilkanaście osób i zajmująca się z
        powodzeniem produkcją i sprzedażą pewnego niszowego urządzenia. Pewnego dnia
        Dyrektorka woła pilnie informatyka (jednego z kilku). Informatyk odrywa się od
        swojego pilnego zadania, pędzi i słyszy: "Panie Jarku pan wyjdzie przed budynek
        (ok.) Przed budynkiem stoi miotła. Pan zamiecie trochę dookoła, bo jest
        koszmarnie brudno."

        Chłopak w lekkim szoku wychodzi przed budynek, wypala papierosa, trochę się
        uspokaja,wraca...

        Dyrektorka po jakimś kwadransie woła go: "No i co, panie Jarku?"
        On na to "No, dobrze"
        Ona: "Zamiótł pan?"
        On:"Nie..."
        Ona: (wściekle toczy pianę z ust itd.) "Dlaczego ?!"
        On: No bo mnie tu Pani zatrudniła jako informatyka, a nie sprzątacza"

        Nie wywaliła człowieka. Nie wywala się pracowników, którym się wisi setki
        nadgodzin...

        Ale dziewczyna-recepcjonistka dała się wrobić i teraz po godzinach pracy każdego
        dnia zamienia się w sprzątaczkę. W ramach swojej pensji...
        • lia.13 Re: Kto sprząta w pracy? 14.01.09, 01:58
          no i prawidłowo. mnie też czasem szef chce do czegoś zmusić. albo mówię ze
          spokojem, że "nie", albo miło się uśmiecham, po czym idę do siebie i zajmuję się
          swoimi rzeczami (żeby się nie miał o co przyczepić w zakresie moich obowiązków),
          a jego nowy pomysł olewam. Istotne jest nie dać szefowi pretekstu do zwolnienia
          czy nagany. Trzeba być czystym w zakresie swoich obowiązków, by nie mógł Was
          tknąć. Wtedy może sobie co najwyżej poskakać na jednej nodze :D
          • Gość: ja Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.09, 08:21
            Szef, jak chce,może sobie poskakać nawet na dwóch nogach.Po Tobie.
            • lia.13 Re: Kto sprząta w pracy? 14.01.09, 11:49
              jeśli chce później wylądować w sądzie i odpowiadać karnie za napaść i
              uszkodzenie ciała, to oczywiście. Może. Tyle, ze musi sie liczyć z konsekwencjami.
              Ja tu mówię o faktach. A fakty są takie, że pracownik nie jest zobowiązany nawet
              do kiwnięcia palcem, jeśli nie jest to w zakresie jej obowiązków. U mnie w pracy
              koleżanka powiedziała wprost, że nie będzie sprzątać (poryczała się jak to
              usłyszała), kolega się zgodził, mnie szef nawet nie śmiał czegoś takiego
              zaproponować. To dlatego, że mnie zbyt szanuje. Kolegi i koleżanki - nie. Efekt
              jest taki, że szacunek dla koleżanki wzrósł, a kolega niebawem będzie na
              wylocie. Zasada jest taka, że jeśli chcesz by Cię ludzie szanowali to sam sie
              musisz szanować. Pewnie, że sprzątanie to praca jak każda inna, ale nie po to
              sie kształciłam przez 20 lat, żeby teraz sprzątać. Zresztą, dziwny jest dla mnie
              pracodawca, który woli pracownikowi zapłacić 100 zł za godzinę sprzątania, niż
              Pani do sprzątania 10 zł :-)
              • Gość: adioscompanieros Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.centertel.pl 15.01.09, 11:24

                lia.13 podzielam Twój pogląd w 100 procentach. Nie rozumiem natomiast osób,
                które się boją postawić szefowi.Wytłumaczenie może być tylko jedno. Czują się
                niepewni swojej pozycji w firmie,lub mają jakieś " grzeszki" za uszami.Niestety
                jest to broń obosieczna i prędzej czy później uderza w delikwenta. Asertywność
                jest cechą rzadką, ale bardzo pomocną w pracy...i w domu.
      • mrs.t Re: Kto sprząta w pracy? 14.01.09, 10:24
        latwo mowic 'NIE SPRZATAC@ ale jak zareagowac w przypadku potencjalnego starcia
        z pracodawca?
        Pensji czy gorzej pracy stracic za niesprzatanie kibla nikt by nie chcial.

        Rzeczywiscie, moze jakis kompromis. sprzataj swoje biurko, swoj kosz na smieci,
        kibel, kubek
        Na wiecej mow ze NIE MASZ CZASU BO CI TWOJE OBOWIAZKI WOBEC Klientow nie pozwalaja.

        Masz duzo czasu ze siedzisz w pracy na necie?
        Zdejmij korone z glowy i sprzataj jak leci.
        • Gość: Gostek Re: Kto sprząta w pracy? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.09, 20:06
          :)
      • Gość: Utalentowana Od sprzątania są sprzątaczki - za to im płacą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.09, 20:26
        Ja rozumiem, że w pracy należy wokół siebie utrzymac porządek, czyli na biurku,
        zmyc po sobie kubek, poukładać dokumenty. Ale bardzo przepraszam, zamaitanie,
        mycie podłogi, odkurzanie to nie powinno należeć do pracownika, który jest na
        innym stanowisku! U mnei w firmie niestety sprzataczek się nie zatrudnia bo i po
        co, można pracownikowi wcisnąć obowiązek sprzątania salonu firmy,m a niech
        zasuwa, co będziemy płacić sprzątaczce. Jeleń posprząta. Tylko, że guzik, ja
        sprzątać z zapałem nie będę i nie sprzątam, czasami z zradka zamiotę i zmyję tą
        podłogę jak się syf robi, ale się tym zbytnio nie przejmuję. Gdybym chciałą
        zostać sprzątaczką nie kończyła bym studiów podyplomowych za ciężkie pieniądze i
        nei rozwijała się w swoim zawodzie, który jest moją pasją.
        Uważam, że taka sytuacja jest karygodna i wynika tylko i wyłącznie ze sknerstwa
        i wygodnictwa pracodawcy. Ja jakbym się uparła mogę pracodawcy przynieść
        zaświadczenie od lekarza, ze sprzątać nie będę :) Jestem alergikiem i mam
        alergię na wiele środkó czystości oraz na kurz. Ale póki co olewam to wszystko
        po prostu i znoszę ze stoickim spokojem.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka