Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Rynek pracy A.D. 2009

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.01.09, 15:20
    Ot - spis tematów dla dodatku "Praca" w GW ad 2009.

    Będziecie radykalnie straszyć dwucyfrówką w PUP?
    Obserwuj wątek
      • Gość: pol Rynek pracy A.D. 2009 IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 09.01.09, 10:40
        Tak Polacy nie oszczędzają !! Bo rzeczywiście 3/4 z nas zarabia grubo poniżej
        średniej krajowej i mamy z czego odkładać na przyszłe emerytury ( ironia :)
        ).I jeszcze te teksty o rozbuchanych nadziejach płacowych Polaków. A jak ma
        być że mam pracować za 1200 brutto ? Żyjemy w kraju w którym ceny są coraz
        bardziej europejskie natomiast płace w dalszym ciągu nie. Moim zdaniem
        należałoby wprowadzić obowiązkowe podwyżki inflacyjne tak żeby chociaż nasze
        pensje nie traciły na wartości.
        • kapitan_stopczyk Państwo zabiera ci 80% twoich pieniędzy......... 12.01.09, 09:30
          ...w postaci podatków, parapodatków, obowiazkowych opłat itp.
          Niestety - mało kto sobie z tego zdaje sprawę.
          Wiekszość podatków jest sprytnie ukryta, więc ludzie płaca i nawet
          nie wiedzą, że płacą.
          A państwo podnosi te podatki i coraz bardziej ograbia swoich
          obywateli.....


          -------------------------------------------------------
          - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
          demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
          - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
          • Gość: Bromba Re: Państwo zabiera ci 80% twoich pieniędzy...... IP: *.gdynia.mm.pl 12.01.09, 09:36
            "> ...w postaci podatków, parapodatków, obowiazkowych opłat itp.
            > Niestety - mało kto sobie z tego zdaje sprawę."

            Dokładnie. Spytajcie się wszyscy drodzy narzekacze ile Wasz
            pracodawca oddaje miesięcznie haraczu na ZUSy, USy i inne srusy
            (łącznie prawie tyle samo, ile Wy dostajecie na konto), ile oddaje
            VAT'u (a ile nie wolno mu odliczać, bo tak durne mamy prawo
            podatkowe), ile dodatkowo haraczu w postaci podatku dochodowego
            płaci jako firma, a może Was olśni, że nie on jest tym "złodziejem",
            którego szukacie :>
            • kapitan_stopczyk ...a z naszej części pensji dalej płacimy haracz. 12.01.09, 09:56
              ...czyli dochodowy, VAT, akcyza, różne składki obowiązkowe.
              Jaby to wszystko policzyć t wyjdzie, że państwo odbiera nam nawet
              więcej niż 80% naszych pieniedzy.
              -------------------------------------------------------
              - Czy jest pan gotów stać na straży porządku prawnego odnowionej,
              demokratycznej Rzeczypospolitej Polskiej?
              - Bezapelacyjnie. Do samego końca. Mojego lub jej.
            • wz43 Re: Państwo zabiera ci 80% twoich pieniędzy...... 12.01.09, 10:14
              Jakieś 1,5 miesiąca temu czytałem w internecie wypowiedż jednego z
              zagranicznych analityków, o sytuacji ekonomicznej polskiej kadry
              zarządczej różnego szczebla, która w zakresie konsumpcji jest
              porównywalna do czołówki światowej. Myslę, że jest w tym sporo
              prawdy patrząc jak mieszka, czym jeździ, jak się ubiera, gdzie
              spędza wakacje większość z tych ludzi. Jeśli w ich firmach na czymś
              się oszczędza, to tylko na kosztach pracy przez zwalnianie ludzi i i
              dowalanie pozostałym obowiązków z pod których nie mogą się juz
              wygrzebać; omijanie zapisów prawa pracy przez zmuszanie ludzi do
              permanentnej pracy za niewielkie pieniążki w nadgodzinach - bo
              zatudnienie nowych pracowników za dużo kosztuje; zatrudnianie ludzi
              na niekończące się umowy zlecenia bez prawa do urlopu i chorobowego,
              tak zeby było jak najtaniej i nie trzeba było im w razie czego broń
              dobry Boże płcić odpraw, itd., itp! Proszę się zapytać p.
              Mordasewicza np. o to 1)jaki procent kosztów stanowią wynagrodzenia
              zwykłych pracowników w handlu? 2)jaki procent kosztów stanowią
              wynagrodzenia kadry kierowniczej? - a dowiecie się np. skąd w swoim
              czasie wzięła się sprawa np. "Biedronki". Jak to może być, że
              pracującego przeciętnego zatrudnionego na nic nie stać, a jego
              pracodawca okupuje siebie i rodzinę w luksusowe samochody, jachty,
              domy i domki? Skąd na to ma, skoro w przeciwieństwie do zachodniego
              kapitalisty jego rodzina nie tworzyła przez setki, czy dziesiątki
              lat żadnego majątku? Jaki jest skala wielkości wyzysku ludzi pracy w
              Polsce? Na którym miejscu jesteśmy w Europie w zakresie wysokości
              płacy? Panie Mordasewicz może coś pan o tym powiesz? Panie
              Mordasewicz - ja jestem 55 letnim technikiem mechanikiem, pracuję
              przy obsłudze obrabiarek CNC, znam ruski i angielski, tochę
              niemiecki - czytam sam dokumentacje techn. w tych językach, robię po
              200 i więcej godzin miesięcznie na umowę zlecenie za 1250,- zł netto
              bez prawa do choroby i urlopu! Mam na utrzymaniu dziecko i dom. Na
              czym do k....wy nędzy ja mam oszczędzać? Może mi pan powiesz?
              • Gość: majkel Re: Państwo zabiera ci 80% twoich pieniędzy...... IP: 195.188.191.* 12.01.09, 10:36
                >ja jestem 55 letnim technikiem mechanikiem, pracuję
                >przy obsłudze obrabiarek CNC, znam ruski i angielski, tochę
                >niemiecki - czytam sam dokumentacje techn. w tych językach, robię po
                >200 i więcej godzin miesięcznie na umowę zlecenie za 1250,- zł netto
                >bez prawa do choroby i urlopu! Mam na utrzymaniu dziecko i dom. Na
                >czym do k....wy nędzy ja mam oszczędzać? Może mi pan powiesz?

                czlowieku jedz za granice 1200 to bedziesz mial za dwa dni pracy
                • Gość: Karel Re: Państwo zabiera ci 80% twoich pieniędzy...... IP: *.netpoint.pl 12.01.09, 11:30
                  Jak ma spadać bezrobocie, skoro państwo zdziera coraz więcej z każdej pensji?
                  zus.pox.pl/
                  Rośnie zus, rosną koszty pracodawcy -> pracodawcy zwalniają zamiast zatrudniać.
                • wz43 Re: Państwo zabiera ci 80% twoich pieniędzy...... 12.01.09, 12:36
                  Gość portalu: majkel napisał(a):

                  > >ja jestem 55 letnim technikiem mechanikiem, pracuję
                  > >przy obsłudze obrabiarek CNC, znam ruski i angielski, tochę
                  > >niemiecki - czytam sam dokumentacje techn. w tych językach, robię
                  po
                  > >200 i więcej godzin miesięcznie na umowę zlecenie za 1250,- zł
                  netto
                  > >bez prawa do choroby i urlopu! Mam na utrzymaniu dziecko i dom. Na
                  > >czym do k....wy nędzy ja mam oszczędzać? Może mi pan powiesz?
                  >
                  > czlowieku jedz za granice 1200 to bedziesz mial za dwa dni pracy
                  Odpowiadam: 1) sytuacja w zakresie możliwości zarobkowania za
                  granicą jest mi doskonale znana z 5-letniej praktyki w Stanach i
                  Kanadzie. Do dzisiaj przejadam zarobione tam pieniądze. 2) Uważam,
                  że emigracja zarobkowa nie jest zadnym remedium, i tutaj w Polsce
                  ludziom może być dobrze jeśli będzie rządzącym zależeć na tym, aby
                  klasa robotnicza nie była nadmiernie okradana i wyzyskiwana oraz
                  miała swoją reprezentacje w postaci silnych związków zawodowych tak,
                  jak to jest np. w dawnych krajach Unii. 3) Pracodawcy w Polsce
                  niechętnie zatrudniają ludzi po 50 l., bo uważają, że są przesączeni
                  socjalizmem i będą buntować młodych przeciw wyzyskującym ich na
                  potęgę nowobogackim kapitalistom.
              • autotaks Re: Państwo zabiera ci 80% twoich pieniędzy...... 12.01.09, 14:08
                załóż firme, dawaj pracę, sam wyzyskuj, obkupuj siebie i rodzinę w
                jachty fury domy.....przecież ci "wyzyskiwacze" tylko to robia i to
                takie proste........
              • Gość: bimbom Re: Państwo zabiera ci 80% twoich pieniędzy...... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 14:55
                Za 1250 na CNC? chłopie co ty? gdzie? w jakiej branży?
      • nietoper5 Rynek pracy A.D. 2009 09.01.09, 12:28
        Cyt. Im bardziej pracownicy poskromią swoje żądania płacowe, tym mniejszy wzrost bezrobocia odnotujemy w przyszłym roku.

        Jestem pracownikiem z wyższym wykształceniem(2 fakulety), znajomoscią języka obcego i wieloletnim doświadczeniem zawodowym w dużych firmach. Ciekawe czy autor tych słów poszedłby do pracy za np: 1500 zł brutto?
        • panijedna1 Re: Rynek pracy A.D. 2009 12.01.09, 10:03
          a myslisz, ze lekarze czy nauczyciele sa mniej wyksztalceni? i mniej
          wiecej za tyle pracuja, od wielu lat. latwiej utrzymac dwoch
          pracownikow po 1500/mc niz takich dwoch po 5000/mc.
          • Gość: ff Re: Rynek pracy A.D. 2009 IP: *.sotn.cable.ntl.com 12.01.09, 10:43
            lekarze dorabiaja z lapowek a nauczyciele... no coz
            wiekszosc jest zbedna stad i pensje niskie.
            • Gość: Magdam Re: Rynek pracy A.D. 2009 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 14:16
              Taaa... A ciekawe, skąd wziąłbyś tak dobrzze wykształcone darmowe
              nianie pracujące za 1200-1400 zł! Niech żyją nauczyciele, dzięki nim
              macie darmową przechowalnię bagażu (szkołę), a Wy mozecie zarabiać
              swoje kokosy. Przepraszam, ale do osób zbędnych pedagodzy raczej
              nie należą.
          • Gość: lombol Re: Rynek pracy A.D. 2009 IP: 83.3.2.* 12.01.09, 12:22
            Ty naiwnaro wierzysz w mit źle opłacanego lekarza!!! Placy
            zasadniczej może i mają niewiele ale dodatki znacznie przekraczają
            płace zasadniczą. Pokaż mi lekarza który zarabia mniej niż 5000zł/
            brutto, a niejednokrotnie zarabiają znacznie więcej
        • Gość: mal Re: Rynek pracy A.D. 2009 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 14:01
          z drugiej strony - lepiej miec te 1500 czy nie miec?
        • 12.12a1 Re: Rynek pracy A.D. 2009 12.01.09, 16:08
          nietoper5 napisał:

          > Cyt. Im bardziej pracownicy poskromią swoje żądania płacowe, tym mniejszy wzro
          > st bezrobocia odnotujemy w przyszłym roku.
          >
          > Jestem pracownikiem z wyższym wykształceniem(2 fakulety), znajomoscią języka ob
          > cego i wieloletnim doświadczeniem zawodowym w dużych firmach. Ciekawe czy autor
          > tych słów poszedłby do pracy za np: 1500 zł brutto?
          ----------------------------------------------------------------
        • Gość: phi Re: Rynek pracy A.D. 2009 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 21:55
          chodzi bardziej o sklepikarzu ktory chce zarabiac nagle 3000
          a ty jestes po prostu niezaradny zyciowo, nalezy ci sie 2 moze 3 razy tyle.
      • Gość: acha napewno Rynek pracy A.D. 2009 IP: *.pl 09.01.09, 15:36
        tia od 2 lat prowadzę małą firmę, idzie tak sobie, do tego stopnia tak sobie że
        znów w tym roku złożę zerowego pita bo tyle zarobiłem że hoho i to bez żadnych
        kombinacji poprostu co zarobię to poleci na zus i ewentualnie jakieś narzędzie
        typu wiertarka się popsuła albo trzeba opony wymienić ... tak więc drobne
        pytanie do profesorków a z czego mam na tą emeryturę nabzykać? nie mówiąc o
        odkładaniu
      • kikeno Rynek pracy A.D. 2009 11.01.09, 08:10
        cyt.: "Co dobrego przyniesie nam noworoczne spowolnienie? Po pierwsze, tempo
        wzrostu płac może wreszcie dostosować się do tempa wzrostu wydajności - mówi
        Wiktor Wojciechowski. - Dotychczasowy dwucyfrowy wzrost wynagrodzeń był nie do
        utrzymania. Płace już jednak rosną wolniej. Im bardziej pracownicy poskromią
        swoje żądania płacowe, tym mniejszy wzrost bezrobocia odnotujemy w przyszłym
        roku."

        Panie Wiktorze Wojciechowski! Ile lat lub ile ton wody w Wiśle musi jeszcze
        spłynąć z gór aby pseudo-eksperci dopuścili do własnego języka i umysłu, że
        EFEKTYWNOŚĆ PRACY w głównej mierze zależy tylko i wyłącznie od kilku czynników
        OGÓLNO-ZARZĄDCZYCH danej firmy, a nie tylko od pracowników. Bronie swojej
        opinii w następujący sposób:
        1. efektywność pracy polskiego pracownika mierzona wartością rynkową(nie
        ilością) wytworzonych dóbr w relacji do ponoszonych kosztów za świadczoną
        pracę jest w POLSCE NAJWYŻSZA W EUROPIE tzn. że za tak niskie wynagrodzenie
        nasi rodacy (my Polacy) produkujemy więcej niż statystyczny: anglik,
        Irlandczyk, Niemiec, Portugalczyk, grek, holender, belg, itp., itd. Nazwę to
        ekonomicznym wyzyskiem! - Pseudo-Ekspert - niską efektywnością!
        2. Efektywność ilościowa produkowanych dóbr na jednostkę czasu produkcji
        zależy nie tylko od pracownika ale głównie od przedsiębiorcy, który wyposaża
        go w niezbędne i zautomatyzowane maszyny i urządzenia! I tu często przytaczane
        są porównania do Niemiec, Holandii, itp., gdzie automatyzacja parku
        maszynowego jest tak wysoka, że pracownik jest częstokroć dozorem linii
        produkcyjnej! Proszę popatrzeć na obraz dowolnego polskiego przedsiębiorstwa
        produkcyjnego (usługowego, biurowego). Co zauważymy? Niekompletne inwestycje,
        brak pełnej automatyzacji np.: nowoczesne linia produkcyjna bez automatycznego
        podajnika i sortowników lub taśmociągów (rolkownic) przesuwających towar to
        części magazynowej, itp. Inny przykład: laptopy czy desktopy - ale czy na nich
        udostępniacie pracownikom niezbędne i najnowsze oprogramowanie??? Czy może
        tylko Excela - niech sam sobie Kowalski wpisze formułę! Tylko takich
        Kowalskich w ramach dużej firmy piszących swoje makra, formuły jest
        kilkudziesięciu. Każdy z nich stara się udoskonalić swoje narzędzie pracy w
        ramach godzin pracy! Podczas gdy wielcy eksperci często zasiadający w
        Zarządach roztrząsają przez wiele miesięcy czy dokupić oprogramowanie, które
        przyspieszy pracy - w efekcie zwiększy efektywności WASZEGO przedsięwzięcia!
        Nazwę to hipokryzją ekonomicznej oszczędności! - Pseudo-Ekspert - niską
        efektywnością!
        3,4,5 itd... (przykładów może być tak wiele ile mam y w Polsce firm)
        Czy ktoś z pseudo-ekspertów zapytał pracowników o możliwe pomysły
        racjonalizatorskie? Czy realnie wspomógł pracowniczą inicjatywę w tzw.
        upgradowaniu komórki organizacyjnej lub stanowiska pracy?

        Kto z czytających może podać przykład na obronę zarzutu o swój własny brak
        efektywności związany z brakiem odpowiednich narzędzi i środków pracy TO
        ZAPRASZAM! - Ja osobiście nie pozwolę, aby moich rodaków bezpodstawnie
        oskarżano o brak efektywności skoro działania zarządcze w wielu firmach są
        głównym powodem maskowania nieudacznictwa lub po prostu - braku zasobów
        finansowych na automatyzacje prac!
        Pozdrawiam
        Paweł Bzowy (bzowy.pl)
        • Gość: BackSpace Re: Rynek pracy A.D. 2009 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 11:21
          Zgadzam się w całości z przedmówcami. Od siebie dodam tyle że
          chciwość i skąpstwo polskich pseudo-biznesmenów nie zna granic.
          Pracowników mają za nic, często również klientom wciskają buble.
          Zero poszanowania, zero szacunku dla kogokolwiek. Ważne żeby sami
          napchali kiesę i zawsze mieli to co chcą.

          Tak własnie jest w małej firmie okiennej na połnocy Polski, w której
          pracuję. Co tam odchodzi to pojęcie ludzkie przechodzi. Wyzysk,
          mobbing, naruszanie praw pracowniczych... itd, itd, etc, etc.
          W normalnej firmie, pracownik na moim stanowisku zarabia często
          powyżej 2000zł. A tu moje średnie zarobki oscyluja w granicach 800 -
          1000 zł netto. Za mało żeby żyć, za dużo żeby umrzeć. Żadnych
          luksusów, po prostu wegetacja. Wychodzi średnio 30 zł dziennie na
          przeżycie.

          Przeglądałem dziś najnowszą gazetkę z McDonalda. Dopiero co
          rozrzucili po klatkach na moim osiedlu. Mc zestaw śniadaniowy -
          super cena promocyjna 14,40zł. O rety!!! Zajebiście stać mnie na
          2xhamburgery, 2xpaczki frytek i 2xkubek pieprz... Coca Coli
          dziennie. Normalnie na lajcie, full wypas, hiper ultra perspektywa.

          Wiekszość polityków i pracodawców chyba sądzi że najnizsza krajowa
          to i tak zbytek łaski i dobroci dla plebsu. Dobrze wiedzą, że jak
          człowiek nie ma możliwości to i tak bedzie robił za jałmużnę i nie
          upominie sie o należne sobie prawa. Zasada prosta: Chcesz żyć, żreć
          musisz. Żreć musisz, musisz harować. Nikt sie litował nad toba nie
          bedzie.

          Mieszkanie - po co mi mieszkanie, w parku jest pełno ławek,
          przykryje się gazetą ze śmietnika i styka. A jesli zachce mi się
          dachu nad głową to wybuduję sobie igloo, śniegu ci teraz u nas
          dostatek.
          Samochód - po co mi samochód, wystarczy wejść do dowolnego z 12
          hipermarketów w tym jeb... mieście i można sobie wózkiem sklepowym
          pojeźdźić do woli a co więcej, nasycić oczy tym wszyskim na co nas
          nigdy stać nie będzie. Bo kupujemy zawsze w promocji i najtańsze
          rzeczy, by starczyło do 15-stego.
          Rodzina - po co mi rodzina, sam na siebie nie jestem w stanie
          zarobić, a jeszcze mi potrzebne dodatkowe gęby do wykarmienia,
          problemy i zmartwienia.
          Gdyby nie rodzice którzy sami ledwo wiążą koniec z końcem, to
          zapewne mieszkałbym teraz w studzience sciekowej, i lufrował po
          smietnikach razem z kotami.

          A to co??? A to włanie polska szara rzeczywistość!!! Co nam
          pozostaje - ironia, sarkazm i zdechnac na starość jak pies pod
          plotem!!! Emerytura - mityczna arkadia, ja z pewnoscia jej nie
          doczekam.
          • Gość: Bromba Re: Rynek pracy A.D. 2009 IP: *.gdynia.mm.pl 12.01.09, 09:29
            "W normalnej firmie, pracownik na moim stanowisku zarabia często
            powyżej 2000zł. A tu moje średnie zarobki oscyluja w granicach 800 -
            1000 zł netto."

            To idź chłopie pracować do normalnej firmy zamiast beczeć na forum.
            Czy ktoś Cię trzyma na siłę i każe pracować za 800 zł? A najlepiej
            załóż swoją i sam posmakuj tego miodu, jakim jest prowadzenie
            własnego biznesu. Może wtedy COŚ zrozumiesz, bo jak na razie
            wychodzisz chyba z założenia, że tak jak kiedyś ludzi niańczyło
            Państwo, tak teraz powinien niańczyć pracodawca.
        • mojekontolalala Re: Rynek pracy A.D. 2009 12.01.09, 09:40
          1000% racji
          • mojekontolalala Re: Rynek pracy A.D. 2009 12.01.09, 09:41
            oczywiście chodziło mi o wykład o efektywności i polskich byznesmanach
        • 12.12a1 Re: Rynek pracy A.D. 2009 12.01.09, 16:19
          Zlodziejska mac.W PRL-u sekretarze pop-u,po 89r biznesmeny,a jakie mundre ile to
          do powiedzenia maja.
      • wz43 Rynek pracy A.D. 2009 12.01.09, 09:34
        Jak czytam wypowiedzi Mordasewicza i jego kumpli, to myślę, że oni
        nie sa z jakiegoś Lewiatana, ale z Marsa!, bo te gatki sa w takim
        oderwaniu od rzeczywistej sytuacji ekonomicznej większości polskich
        rodzin!
        • Gość: a-d Re: Rynek pracy A.D. 2009 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 10:40
          Nie rozumiem dlaczego czyjeś spodnie mają tu coś do rzeczy. I co ma do tego
          Mars? Jeśli jest się producentem batonów to chyba nie za wielki wpływ ma się na
          ekonomię globalną?
        • leew1 Re: Rynek pracy A.D. 2009 12.01.09, 11:02
          zdejmowanie "gatek" w agencjach będzie miało wpływ na sytuację ekonomiczną ich
          rodzin- im częściej tym większy
      • Gość: gość portalu Rynek pracy A.D. 2009 IP: 63.238.216.* 12.01.09, 09:37
        Dziekuje za rzeczowy i normalny artykul bez paniki i roznych innych ceregieli.
        Kryzys glownie tworza media piszac jakie to zalamania i jak to bedziemy
        cierpiec. Wystarczylo spojrzec przytomnie i zobaczyc jak jest naprawde.
      • elpacho83 Rynek pracy A.D. 2009 12.01.09, 09:42
        Bardzo dobry artykuł, zgadzam się w zupełność ... ludzie muszą
        oprzytomnieć ....
        • Gość: Olaf Re: Rynek pracy A.D. 2009 IP: *.phlapa.fios.verizon.net 12.01.09, 10:00
          mysle,ze ty powinienes oprzytomniec w pierwszej kolejnosci.Powinienes wyzbyc sie
          naiwnosci i otworzyc szeroko oczy.Moze nastapi to z wiekiem.
      • Gość: agniecha Rynek pracy A.D. 2009 IP: *.range86-151.btcentralplus.com 12.01.09, 09:42
        Panu Mordasewiczowi polecam rozrywke, bo chyba sie poczul zbyt komfortowo w swoim polozeniu. Proponuje Panu, wyjsc ze swojego palacu w godzinach szczytu i nie wsiadac do taksowki czy swojego samochodu, ale pojsc na przystanek komunikacji miejsciej i posluchac ludzi. Tych ich wypasionych zadan finansowych, tych marzen o podwyzce z 1500 na 1800, posluchal jakie sa koszty zycia, a moze i niech zajrzy do spozywczego zeby sie przekonac ile tygodniowo moze kosztowac PODSTAWOWY koszyk dobr.
        A najlepiej niech sie przejedzie do innego miasta, bo poza Warszawka zycie jest zupelnie inne.
        • 21.gazeta.pl Re: Rynek pracy A.D. 2009 12.01.09, 09:51
          Poza warszawką i innymi dużymi miastami życie wygląda zupełnie
          inaczej-ludzie pracują za najniższą krajową,a 1200 to naprawdę dobre
          zarobki-a przecież wydajność tych ludzi nie jest wcale mniejsza niż
          tych, którzy są w wielkich aglomeracjach. Po prostu nie każdy może
          sobie pozwolić w polskich warunkach na wyjazd do wawki i wynajem
          mieszkania.
      • Gość: skofundowany Rynek pracy A.D. 2009 IP: 217.153.177.* 12.01.09, 09:54
        "Z badań firmy Barometr Manpower perspektyw zatrudnienia wynika,..."

        Czy tylko mnie sie wydaje, że cos z tym zdaniem jest nie tak? Czy wy nie
        potraficie pisać po polsku? Zatrudnijcie przynajmniej jakiegoś edytora, który
        sprawdzi wasze teksty. Jakość językowa na tym portalu woła o pomste do nieba.
        • Gość: brawo Re: Rynek pracy A.D. 2009 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.09, 11:29
          A przy okazji poprawi poprawność nicka Pana Znawcy Języka Polskiego (tak, wiem,
          małą).
          SKONFUNDOWANY
          sjp.pwn.pl/haslo.php?id=2521240
      • 12.12a1 Rynek pracy A.D. 2009 12.01.09, 09:56
        Juz Sybilla przepowiedziala,ze Lewiatan uwolni sie z podziemi Lateranu i dokona
        zniszczen na ziemi i niebie.Ten czas nadszedl,bo jak slucham tych madrych
        ignorantów(wszystkich),to nie wiem,czy oni wiedza o czym mówia.
      • Gość: renna A czy w urzedach Gminnch, Powiatowych, Wojew. itd. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 10:22
        Też będą zwolnienia ?
        • niedo-wiarek Re: A czy w urzedach Gminnch, Powiatowych, Wojew. 12.01.09, 10:42
          Nie, bo tam panuje logika partyja, a nie rynkowa. Czyli: czym lepszym pracownikiem jesteś (czyt.: coś użytecznego w ogóle robisz), tym mniej zarabiasz; czym lepsze masz układy w partii, tym zarabiasz więcej, a redukcja może dotknąć cię tylko przy okazji wyborów. Prawda jest taka, że 2/3 ludzi w takich instytucjach kwalifikuje się do natychmiastowego zwolnienia.
          • Gość: baronpoldek podobnie jest w urzędzie typu ZUS w większości mia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 10:52
            st gdzie matoł na matole matołem pogania

            przykłady debilizmu kadry kierowniczej ale i wielu pracowników tej instytucji
            siega szczytow
          • Gość: gosc portalu Re: IP: 63.238.216.* 12.01.09, 11:14
            W wiekszosci to widac tutaj wypowiedzi desperatow ktorzy ledwo skonczyli liceum
            i nie maja pojecia co chca robic w zyciu. Moga natomiast miec znajomych ktorzy
            zarabiaja dobre pieniadze i maja dobre zycie - tak im zazdroszcza ze musza
            pisac glupoty na forum oraz narzekac na zycie. Ze 1200zl, ze 1400zl, ze oni sie
            przepracowuja, ze nepotyzm. Litosci. Trzeba bylo sie uczyc.
            Jedna rada: wychowajcie przynajmniej swoje dzieci normalnie zeby nie musialy
            dzielic waszego losu. Niech pojda na studia, niech obracaja sie w ambitnym
            srodowisku.
      • wejsunek7 Mordasewicz idź na etat do Biedronki 12.01.09, 11:03
        i nie chrzań swoich głupot... dla Ciebie "pracowmik" to taki
        gatunek bydła?
        • Gość: biedronka Re: Mordasewicz idź na etat do Biedronki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 11:28
          Ja nie przyjmę tego darmozjada na etat !

          cytat: "A dobrobyt rozleniwia i sprawia, że ludzie rozbudzają w sobie
          nieracjonalne oczekiwania - twierdzi Mordasewicz"

          I tu jest cała prawda o "ekspertach" z Lewiatana. Są to wyjątkowo leniwe mendy,
          którym się wydaje, że im się wszystko należy za sam fakt istnienia, a tępy lud
          ma się zamknąć i pozwalać na wyzysk, bo jaśniepaństwo firmy pozamyka. A niech
          pozamyka i spier.dala do Chin. Tam im będą robić za miskę ryżu
          A obniżyć koszty przez rezygnację ze zbędnych krewnych i znajomych królika w
          zarządach to nie łaska ???

          Kolejny tekst sponsorowany w GW i darmowa reklama dla Bochniarzowej i kolesiów,
          czyli ulubieńców Tuska.
        • mojekontolalala Re: Mordasewicz idź na etat do Biedronki 12.01.09, 12:09
          wejsunek7 napisał:

          > i nie chrzań swoich głupot... dla Ciebie "pracowmik" to taki
          > gatunek bydła?

          poprawiam Twój błąd językowy kolego, powinieneś użyć "ciebie" a nie "Ciebie"
          zwracając sie do ***
      • Gość: Ankuz Mor Rynek pracy A.D. 2009 IP: *.acn.waw.pl 12.01.09, 11:25
        A co jest złego w tym, że pracownik, który nie otrzymał podwyżki, odchodzi do
        innej firmy? Czy wg. „ekspertów” to jakaś patologia?
        Nie zapominajmy, że większość z nas pracuje dlatego, że musi. Jeżeli więc nie
        otrzymujemy odpowiedniego wynagrodzenia (dla każdego znaczy to coś innego – albo
        1.200, albo 12.000 PLN), to wybieramy sobie innego pracodawcę.
        Poza tym, o czym może się rzadko wspomina, pracodawcy mają wiele innych - niż
        sama pensja – możliwości zatrzymania pracowników. Są szkolenia, premie za
        wyniki, dofinansowanie edukacji, etc, etc. Oraz najważniejsze – dobre
        traktowanie. Pracownik, który ma poczucie, że jest traktowany jak człowiek, a
        nie jak wymienny element taśmy produkcyjnej, na pewno kilka razy się zastanowi,
        zanim zmieni pracę skuszony wizją dodatkowych 50 zł.

        my-journal.blog.onet.pl/
      • Gość: Joseph G. To my mieliśmy ,,rynek pracownika"? Ale GWno wali IP: *.acn.waw.pl 12.01.09, 11:35
        propagandę PO. ,,Rynek pracownika" to największy bullshit propagandowy w
        dziejach tego zadupia. Nawet w PRL-u tak nie kłamano jak to teraz robią parchy
        w GaWnie!

        Nigdy nie było po 1989 roku ,,rynku pracownika"! To jest kłamstwo! Takie samo
        jak ,,kłamstwo oświęcimskie" i powinno być ścigane z urzędu!
        • Gość: olewus1 Re: To my mieliśmy ,,rynek pracownika"? Ale GWno IP: 80.50.68.* 12.01.09, 12:10
          W wiekszych miastach i ich okolicach byl zdecydowanie rynek pracownika w
          ostatnich 2 latach. Ciezko to bylo odczuc w mniejszych miastach oraz rejonach
          wschodnich. Fakt jednak pozostaje faktem. Stad 12% podwyzki pensji. Gdyby nie
          rynek pracownika to nie mialoby miejsca.
        • mojekontolalala Re: To my mieliśmy ,,rynek pracownika"? Ale GWno 12.01.09, 12:19
          > Nigdy nie było po 1989 roku ,,rynku pracownika"! To jest kłamstwo! Takie samo
          > jak ,,kłamstwo oświęcimskie" i powinno być ścigane z urzędu!

          a no... a w innym wątku jest o raportach OECD o rozwarstwieniu dochodów 2 razy
          wyższym niż w unii starej, no ale... GWprawda niestety mieli mózgi czytelnikom
          dobrze że są tacy świadomi co tu nieraz piszą
          tak jak jest kłamstwo, że "żyjemy w państwie socjalnym" a potem ludzie co byli
          za granicą opowiadają o dofinansowaniach, lekach dla seniorów za 5 dolarów,
          zasiłkach wysokich i długich, zapomogach rodzinnych, becikowych, doradcach
          zawodowych dla młodzieży kończącej szkołe
          opowiem Ci o czymś co kiedyś mnie jako polaka zszokowało w TV
          to był program na MTV, nie był to program o "pracy" ale o jakimś przykładowym
          nastolatku ze stanów
          koleś skończył koledż (liecum), rapował i generalnie chodziło o jego rapowanie,
          ale.. wątek poboczny ściął mnie z nóg
          mianowicie po tym jak zrobił mature przyszedł do niego doradca zawodowy, by
          wziąć jego C i obwieźć po kilku wyszukanych firmach pod kontem jego wiedzy
          na koniec doradca zawodowy zabrał go na rozmowe do jednej i drugiej firmy
          sory nam sie mówi jaka to ameryka "o wszystko musisz walczyć sam" , a tu
          urzędnik bierze za rękę chłopaczka i szuka mu pracy
          tam był to wątek poboczny, ale dla mnie stanowił szok
          tak samo jak dla obywatela normalnego kraju stanowił by szok tekst :"a sędzia,
          parlamentarzysta potrącił kogoś na przejściu dla pieszych, bo wjechał na
          czerwonym, ale nie można mu nic zrobić bo ma przecież immunitet"
          jakie to żałosne, że dla nas "nienormalne jest normalne" a normalne dziwi :/
          pamiętam jak kiedyś rozmawiałem ze znajomym z zagranicy (z branży) i jak nie był
          w stanie pojąć immunitetów
          tak samo nasza gw i lewiatany nie są w stanie pojąć, że pracownik-też człowiek i
          pracownik-też czynsz opłaca i jedzenie kupuje
      • Gość: ne Rynek pracy A.D. 2009 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.09, 11:55

        Będzie fantastycznie, znakomicie i jeszcze lepiej. A jakże ma być
        skoro mamy jaśmie miłosciwego Premiera PO linii Gazety
        Wyborczej??????????
        • Gość: Horda Re: Rynek pracy A.D. 2009 IP: *.acn.waw.pl 12.01.09, 12:15
          Uwielbiam takie komentarze :D

          Cytuję
          Trzeba bylo sie uczyc.
          Jedna rada: wychowajcie przynajmniej swoje dzieci normalnie zeby nie musialy
          dzielic waszego losu. Niech pojda na studia, niech obracaja sie w ambitnym
          srodowisku.
          Koniec cytatu

          Gdyby głupota mogła unosić to byś latał jak serowiec inteligencie
          A kto wokół ciebie posprząta albo ci michę przygotuje bo jak mniemam uważasz się
          za lepszego bo pralek nie robisz na taśmie ani nie sprzątasz w tesko . I co
          godnie w takiej pracy już nie można zarobić ? trzeba fakultety kończyć ? Już cie
          widzę Frajerze jak byś wokół siebie ogarnął jak by pracy tych prostych ludzi
          zabrakło sczezł byś w smrodzie i brudzie :D Znam ja takich Ambitnych co nie
          wiedzą co to lodówka :D
          Polski Biznesmen w odróżnieniu od innych nacji charakteryzuje się wybitnym
          poziomem baraku poszanowania dla ludzi którzy dla niego pracują a polski
          pracownik to tez wybitna k.... W tym Kraju utarło się po prostu że trzeba kogoś
          dymać taka tradycja narodowa i to zarówno pracodawcy i pracownicy owemu
          przyzwyczajeniu hołdują.
          • mojekontolalala Re: Rynek pracy A.D. 2009 12.01.09, 12:29
            trzeba sie było uczyć ?
            człowieku, w tym kraju więcej sie oferuje robotnikowi niż osobie po studiach, to
            , że ktoś sie uczył i skończył studia podczas gdy inny stukał młotkiem, mieszał
            cement, wkręcał śruby lub jeździł samochodem, nie oznacza sukcesu tego pierwszego
            co z tego, że ten pierwszy zastąpi tego drugiego
            na długo zapamiętam 2 ogłoszenia jedno pod drugim z GW:
            - pracownika biurowego do działu handlowego, znajomość angielskiego, excela, ms
            acces, podstawy czytania rysunku technicznego : 1600 brutto
            - osobe do sprzątania magazynu w nocy, 1800 netto
            trzeba sie było uczyć ???

            • somsiad82 Re: Rynek pracy A.D. 2009 12.01.09, 12:56
              mojekontolalala napisał:

              > trzeba sie było uczyć ?
              > człowieku, w tym kraju więcej sie oferuje robotnikowi niż osobie
              po studiach, t
              > o
              > , że ktoś sie uczył i skończył studia podczas gdy inny stukał
              młotkiem, mieszał
              > cement, wkręcał śruby lub jeździł samochodem, nie oznacza sukcesu
              tego pierwsze
              > go
              > co z tego, że ten pierwszy zastąpi tego drugiego
              > na długo zapamiętam 2 ogłoszenia jedno pod drugim z GW:
              > - pracownika biurowego do działu handlowego, znajomość
              angielskiego, excela, ms
              > acces, podstawy czytania rysunku technicznego : 1600 brutto
              > - osobe do sprzątania magazynu w nocy, 1800 netto
              > trzeba sie było uczyć ???
              >

              To świadczy między innymi właśnie o tym, że przez ostatnie dwa lata
              mieliśmy "rynek pracownika", który spowodował wzrost płac wyższy niż
              wzrost efektywności pracy, między innymi w zawodach wymagających
              niższych kwalifikacji. Jednak sytuacja w której pracownik o niższych
              kwalifikacjach zarabia więcej od pracownika o wyższych
              kwalifikacjach nie jest do końca normalna, w związku z czym moim
              zdaniem opłaca się uczyć i inwestować w siebie.
              • mojekontolalala Re: Rynek pracy A.D. 2009 12.01.09, 13:11
                nie opowiadaj mi andronów, ja mam skończoną politechnike dzienną, 2 języki ,
                szukam pracy powoli , bo obecnie pracuje i wiesz co
                oferują mi mniej niż mam obecnie, ale nie o to chodzi, że pracuję za 2000 na
                reke w Wawie (tu to mało przy kosztach życia)
                ale o to, że oferuje mi sie prace za 1500 na rękę, podczas, gdy moi "ziomale" co
                tylko grali w play-station i siedzieli pod blokiem słuchając hip-hopa, dziś :
                - w myjni samochodów jeden ma 2500 na rękę, koleś ma zasadnicze tylko na dodatek
                2 karany
                - w magazynie firmy znanej kurierskiej ma 2300 na rękę koleś co ledwo zdał
                mature, zero języków
                - koleś wymienia okna, ok. 4000 na rękę
                - koleś jeździ wózkiem widłowym, ponoć ma 2700 z tego co mówił
                ja mam z nich najwyższe wykształcenie a zarabiam najmniej
                pracodawcy mi oferują 1400 netto przy np. "inżynier w dziale jakości, znajomość
                auto cada, umiejętność czytania dokumentacji w języku angielskim", a 1600-1700
                netto to płacą sprzedawcy w sklepie np. Media Markt
                • mojekontolalala Re: Rynek pracy A.D. 2009 12.01.09, 13:15
                  aha , nie dodałem , mój kumpel po studiach sie wyniósł z dyrekcji koleji do
                  firmy montującej windy jako robotnik
                  w koleji w biurze miał 1800 brutto, a montuje windy za 2400 netto
                  kumpel zna 3 języki
                  inny kumpel z biura (też kumpel ze studiów) wyniósł sie na motorniczego metra,
                  inny kumpel po studiach z innego biura wyniósł sie na wózkowego, inny kumpel po
                  studiach robi z robotnikami SPECu, ukrył przed nimi studia, teraz jest
                  elektrykiem i chodzi w gumofilcach i kufajce
                  • somsiad82 Re: Rynek pracy A.D. 2009 12.01.09, 13:31
                    mojekontolalala napisał:

                    > aha , nie dodałem , mój kumpel po studiach sie wyniósł z dyrekcji
                    koleji do
                    > firmy montującej windy jako robotnik
                    > w koleji w biurze miał 1800 brutto, a montuje windy za 2400 netto
                    > kumpel zna 3 języki
                    > inny kumpel z biura (też kumpel ze studiów) wyniósł sie na
                    motorniczego metra,
                    > inny kumpel po studiach z innego biura wyniósł sie na wózkowego,
                    inny kumpel po
                    > studiach robi z robotnikami SPECu, ukrył przed nimi studia, teraz
                    jest
                    > elektrykiem i chodzi w gumofilcach i kufajce

                    No i to są działania rynkowe. Idzie się tam, gdzie płacą lepiej.
                    Ten "rynek pracownika" polegał na tym, że w pracach nie wymagających
                    kwalifikacji zabrakło pracowników - głównie z powodu masowego
                    wyjazdu takich ludzi z kraju - przez co płaca wzrosła znacznie. To
                    nie jest tak, że każdy kto skończył studia ma zapewnione super
                    zarobki. Przypuszczalnie niektórzy idąc na studia liczą się z tym,
                    że będą zarabiać marnie np. nauczyciele. Dużo zależy od tego na
                    jakie studia się idzie, bo inne są perspektywy pracy i płacy, gdy
                    kończy się prawo, ekonomię czy medycynę, a inne gdy kończy się
                    filozofię czy fizykę. Płaca jest uzależniona od podaży pracowników o
                    danych kwalifikacjach na rynku pracy i liczby ofert pracy w danym
                    zawodzie. Brak pracowników o niskich kwalifikacjach spowodował
                    znaczny wzrost poptu na ich usługi i przez to znaczny wzrost płac.
                  • Gość: m Re: Rynek pracy A.D. 2009 IP: 78.8.139.* 13.01.09, 03:24
                    "aha , nie dodałem , mój kumpel po studiach sie wyniósł z dyrekcji koleji do
                    firmy montującej windy jako robotnik
                    w koleji w biurze miał 1800 brutto, a montuje windy za 2400 netto
                    kumpel zna 3 języki inny kumpel z biura (też kumpel ze studiów) wyniósł sie na
                    motorniczego metra, inny kumpel po studiach z innego biura wyniósł sie na
                    wózkowego, inny kumpel po studiach robi z robotnikami SPECu, ukrył przed nimi
                    studia, teraz jest elektrykiem i chodzi w gumofilcach i kufajce"
                    ##################
                    A czego innego można się spodziewać w kraju, w którym "gospodarka oparta jest" w
                    największej mierze na montwniach im. Balcerowicza, stanowiskach kasjerów w
                    licznych supermarketów oraz sieci przedstawicieli handlowych dóbr szybko
                    zbywalnych i farmacji?
                    Jesteśmy krajem kolonialnym i nie mamy gospodarki opartej na wiedzy.
      • Gość: polin Ilu dziennikarzy w GW stracilo prace w ten czwarte IP: *.elpos.net 12.01.09, 12:39
        k ? i jeszszcze smiecie pisac ze nie ma krezysu i nie bedzie...
        • mojekontolalala Re: Ilu dziennikarzy w GW stracilo prace w ten cz 12.01.09, 12:47
          Gość portalu: polin napisał(a):

          > k ? i jeszszcze smiecie pisac ze nie ma krezysu i nie bedzie...

          bo kryzys jest w dni parzyste a w dni nieparzyste jest rynek pracownika, już
          łapiesz ? ;]
      • Gość: Falek Rynek pracy A.D. 2009 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.09, 12:42
        Ja na szczęście nie odczuwam narazie kryzysu na własnej skórze, a nawet ostatnio jest całkiem sympatycznie, kupiłem sobie nawet świetny projektor LG AH215 i jest genialny w domu do ogladania filmówi meczy jest idealny. Kolory super i wyglad też jest ok, tym bardziej przy tej cenie.
        • Gość: . Re: Rynek pracy A.D. 2009 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.09, 12:53
          Sądząc z poziomu wypowiedzi, to pewnie za odłożone koperty z Pierwszej Komunii i
          co tam jeszcze skapnęło od Mikołaja.
          Wracaj na lekcję, bo pani nakrzyczy.
          • babaqba Re: Rynek pracy A.D. 2009 12.01.09, 14:04
            Ależ nie, to jest płatna reklama. On tego projektora wcale nie kupił,
            on tu pracuje.
      • somsiad82 Do wszystkich narzekających 12.01.09, 13:20
        Chciałem się ustosunkować do wszystkich narzekających. Otóż jeżeli
        uważacie, że zarabiacie za mało, to nie miejcie pretensji do innych
        tylko do siebie. Jeżeli wasza płaca wam nie odpowiada, to możecie
        zmienić pracę/zawód, albo założyć własną działalność gospodarczą. Ja
        zarabiam znacznie powyżej średniej krajowej, a studia skończyłem
        jakieś dopiero jakieś dwa i pół roku temu. Dodam, że to jest już mój
        trzeci pracodawca, nie licząc wcześniejszych praktyk. Każda zmiana
        pracy wiązała się z lepszymi warunkami pracy. Dodam, że w trakcie
        pracy cały czas dbałem o podnoszenie swoich kwalifikacji. A co do
        rynku pracownika to zgadzam się, że przez jakiś czas był rynek
        pracownika. U mojego pierwszego pracodawcy po roku pracy poszedłem i
        powiedziałem, że jak mi nie dadzą 50% podwyżki to odchodzę i idę do
        konkurencji bo tam mi tyle dają. Dostałem trochę mniej, ale i tak
        zostałem (przynajmniej na pół roku - potem otrzymałem jeszcze lepszą
        propozycję). Teraz może się trochę sytuacja zmini i takie szantaże
        wobec pracodawców mogą nie przejść ;) W każdym razie życzę wszystkim
        odwagi i wytrwałości, bo to ile zarabiacie zależy przede wszystkim
        od was.
        • babaqba Re: Do wszystkich narzekających 12.01.09, 14:09
          Mój ojciec jest biskupem. Po skończonych studiach dostałem od państwa
          zapomogę w postaci sześciu tysięcy hektarów ziemi i kilkudziesięciu
          nieruchomości w centrach miast. Powoli to wyprzedaję i jakoś przędę.
          Ale faktycznie jest spowolnienie, maluczcy nie chcą pracować na
          budowach kościołów za darmo, psie krwie. Trzeba będzie sługusom z
          Sejmu kazać przepchnąć ustawę o obowiązkowych pracach społecznych na
          rzecz parafii. Tak, zaraz wezwę Gowina. O! Już czeka pod drzwiami!
          Niech poczeka :)
      • Gość: alkalim Spoookoooo, bedzie lajt. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.09, 14:06
        Swietne podbijanie nastrojow. Ktore gazety krzycza o kryzysie u nas? Ja czegos
        takiego nie slyszalem, slyszalem natomiast, ze "Polsce kryzys nie grozi".
        Sprawa zwolnien - bezrobocie wzrosnie, a ludzi bez pracy przybedzie o 300 tys?
        To malo? Szczegolnie w przeciagu calego roku, bow iemy, ze w okresie zimowym
        bezrobocie zawsze jest wyzsze. Moim zdaniem wzrost bezrobocia o 10 000 osob
        jest zle a co dopiero o tyle! Ale przeciez luz, nie panikujmy, kryzysu niema.
        Podobnie sprawa z pensjami. Wg "ekspertow" nie odczujemy zmian naszych
        dochodow. Nie odczujemy, bo juz odczulismy. Zaklady staly caly grudzien,
        niektore przeszly na 4 -dniowy dzien pracy, a co za tym idzie, pensje obnizyly
        sie. Swietnie jest zaczac rok takim artykulem. Bedzie luuzzz, ludzie nie
        panikujcie! Ten artykul to oczywista obrona rzadu, ktory nie potrafi sobie
        poradzic z tym co nas ogarnia, bo sie na tym nie zna, a w najwazniejszych dla
        gospodarki ministerstwach zasiadaja ludzie z PSL. Platforma nie ma zadnego
        pomyslu na rozwiazanie trudnej sytuacji. Przepraszam, ma jeden - przeczekac. I
        takie artykuly maja ja ochronic. Pomijajac fakt, ze caly ten kryzys jest
        spowodowany wlasnie liberalna ideologia, ktora oczywiscie nikt nie zamierza
        krytykowac, wrzucmy w interes jeszcze wieksza kase z pieniedzy podatnikow i
        jakos to bedzie.
        • somsiad82 Re: Spoookoooo, bedzie lajt. 12.01.09, 14:32
          Gość portalu: alkalim napisał(a):

          > Swietne podbijanie nastrojow. Ktore gazety krzycza o kryzysie u
          nas? Ja czegos
          > takiego nie slyszalem, slyszalem natomiast, ze "Polsce kryzys nie
          grozi".
          > Sprawa zwolnien - bezrobocie wzrosnie, a ludzi bez pracy
          przybedzie o 300 tys?
          > To malo? Szczegolnie w przeciagu calego roku, bow iemy, ze w
          okresie zimowym
          > bezrobocie zawsze jest wyzsze. Moim zdaniem wzrost bezrobocia o 10
          000 osob
          > jest zle a co dopiero o tyle! Ale przeciez luz, nie panikujmy,
          kryzysu niema.
          > Podobnie sprawa z pensjami. Wg "ekspertow" nie odczujemy zmian
          naszych
          > dochodow. Nie odczujemy, bo juz odczulismy. Zaklady staly caly
          grudzien,
          > niektore przeszly na 4 -dniowy dzien pracy, a co za tym idzie,
          pensje obnizyly
          > sie. Swietnie jest zaczac rok takim artykulem. Bedzie luuzzz,
          ludzie nie
          > panikujcie! Ten artykul to oczywista obrona rzadu, ktory nie
          potrafi sobie
          > poradzic z tym co nas ogarnia, bo sie na tym nie zna, a w
          najwazniejszych dla
          > gospodarki ministerstwach zasiadaja ludzie z PSL. Platforma nie ma
          zadnego
          > pomyslu na rozwiazanie trudnej sytuacji. Przepraszam, ma jeden -
          przeczekac. I
          > takie artykuly maja ja ochronic. Pomijajac fakt, ze caly ten
          kryzys jest
          > spowodowany wlasnie liberalna ideologia, ktora oczywiscie nikt nie
          zamierza
          > krytykowac, wrzucmy w interes jeszcze wieksza kase z pieniedzy
          podatnikow i
          > jakos to bedzie.

          Otóż wyjaśniam. Wszystko zależy, co kto ma na myśli mówiąc kryzys.
          Co do zasady jednak z kryzysem mamy wtedy, gdy zmniejsza się PKB,
          wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że nam to nie grozi.
          Grozi nam co najwyżej, że nasz PKB w tym roku wzrośnie o mniej niż w
          roku poprzednim. A taka sytuacja nazywa się spowolnieniem.
          A co do przyczyn kryzysu, to niestety działania instytucji zależnej
          od polityków FEDu, który starał się w sposób nierynkowy i sztuczny
          napędzać popyt na kredyt spowodował ten kryzys i nie sądze, aby to
          było działanie "liberalne". Poza tym "wrzucanie kasy w interes" jest
          działaniem bardziej socjalnym niż liberalnym. No chyba, że pomoc
          państwowa to domena liberalizmu.
      • Gość: blady-wlad Rynek pracy A.D. 2009 IP: *.katowice.pik-net.pl 12.01.09, 14:11
        Jeśli średnia pensja wynosi ok. 600 euro - to się pytam : czy to
        dużo? Dajcie bezrobotnemu europejczykowi taki zasiłek to was
        wyśmieje!
      • Gość: Justyna Rynek pracy A.D. 2009 IP: 87.85.165.* 12.01.09, 14:33
        "Na przykład łatwo dostępne świadczenia społeczne powodują, że w Polsce mamy
        zbyt mało osób aktywnych zawodowo."

        BUHAHAHA Smiech na sali!!! o jakich swiadczeniach mowa?
        Kuron? rodzinne? czy jaki inny dodatek? SZOK!
        • somsiad82 Re: Rynek pracy A.D. 2009 12.01.09, 14:43
          Gość portalu: Justyna napisał(a):

          > "Na przykład łatwo dostępne świadczenia społeczne powodują, że w
          Polsce mamy
          > zbyt mało osób aktywnych zawodowo."
          >
          > BUHAHAHA Smiech na sali!!! o jakich swiadczeniach mowa?
          > Kuron? rodzinne? czy jaki inny dodatek? SZOK!

          Może chodzi o te prawie 8 milionów emerytów i rencistów?!
      • wiking772 Haloooo 12.01.09, 14:47
        HALO!!!!! CZY JAKIŚ ADMIN PRACUJE JESZCZE W TYM PORTALU????
        PROSZE COS ZROBIĆ Z KRYTYCZNYM BŁĘDEM DZIAŁANIA POCZTY @gazeta.pl. JAK JESZCZE ADMINI NIE WIEDZĄ O CO CHODZI NO TO GRATULUJE!
        • Gość: pan x Re: Haloooo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.09, 16:15
          wynika z załączonych postów pełnych agressywnej frustracji, że
          średnia pensja wynosi de facto 300-400 euro. Jest to pensja
          pracowników biurowych, i ten segment rynku pracy (pracownik biurowy,
          pracownik działu np. handlowego, tudzież "specjalista" w małej
          firmie na prowyncyy) wyraża swoje ubolewanie dotyczące gwałcenia ich
          egzystencji przez pensje (pensje-pretensje), za które egzystować
          trudno albo uciążliwie, albo niemożliwie. Są to zarobki deficytowe,
          to oznacza, że nie starcza z miesięcznych poborów na podstawowe
          wydatki egzystencjalne (wliczając w to rozrywki, niezbędny sprzęt co
          pewien okres, ciuchy).
          Dlaczego kierujecie pretensje w stronę "pseudoekspertów" typu
          Mordasewicz? Przecież stosunki feudalne nie zostały skasowane ze
          struktru społecznych, one się przetransformowały jedynie (głównie na
          poziomie leksykalnym, a więc zmiana nazwy, nowe słowo i tyle),
          świadomość "dymania pawiana przez pięknego pana" jest wciąż obecna
          jak kilogram gwoździ wbitych w głowę. Pan ma jeździć flotą ładnych
          bryk, a ty, pachołku masz marzenia o tych brykach traktować jak
          rozrywkę umysłową. Oni kupują samochody, domy, kobiety, a wy
          przecenione artykuły niezbędne w danym momencie.
          Zyjemy takim właśnie scenariuszem.
          Gdy zaczniecie okradać takich panów, wtedy rozpoczniecie
          realizowanie rzeczywistego wyrównywania rachunków społecznych z
          tytułu uwięzienia mas w stosunkach feudalnych.
      • cisza-jak-ta w PL nie ma pracy w Urzedach pracy dla ludzi z 12.01.09, 16:38
        wyksztalceniem wyzszym, i mowi sie to publicznie np. w TVn-ie kilka
        dni temu. Poza tym ostatnio zauwazylam, ze pracodawcy idą po
        najnoższej linii oporu. W Jastrzebiej G. jest pracodawca, ktory
        szyka msazysty i instuktor fitness. Zamiast zatrudniac dwie osoby
        woli jedną. Szuka do tej pory, od koncowki oststniego sezonu... .
        Pracodawcy zatrudniaja na lewo, bo nie ma ZUS-u, skladek ktore sa
        zwyczajnie olbrzymie. Jesli ma sie zaplac 700 zl za miesiac,plus
        conajmniej tyle samo za skladki... . Nie dziwne, ze jesli sa takie
        wysokie oplaty dodatkowe i tak spartolony system socjalny, to w
        dobie kryzysu wszysko idzie na pysk.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka