Gość: RASTAman Nikt nie chce pracować z "misiaczkiem"? IP: 62.6.255.* 14.01.09, 13:13 @pierdziaczek hmm moze skoro szukasz pracy od 2 lat to moze powinienes zweryfikowac swoje oczekiwania odniolsle przyszlego pracodawcy wymagan finansowych etc. Ze swojego doswiadczenia wiem ze inne cv duzo daje ..sam kiedys mialem profesjonalnie przygotowana cv zrobiona bialym drukiem na czarnym papierze. odzew na poziom 90 % .Teraz jestem w uk i wiem ze mozna przekonac do siebie potencjalnego pracodawce przedewszystklim kompetencja i umiejetnosciami. ps. Zycze wszystkim aby trafiali tylko na takie rozmowy na ktorych pracodawca bedzie zainteresowany ich zatrudnieniem a nie zeby okazalo sie ze ich miejsce jest juz zajete przez krysie corke sasiadkietc pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja polskie agencje headhunterskie to zenada IP: *.in-addr.btopenworld.com 14.01.09, 13:34 W wielu krajach europy firmy okreslajace sie jako headhunter uwazaja ze ich zadaniem jest pomoc osobie szukajacej pracy w jej znalezieniu, przy zalozeniu ze widza potencjal takiej osoby Kontaktowalem sie z wieloma takimi firmami w roznych krajach i zawsze dostalem rady odnosnie poprawienia swojego CV (co napisac i jak, co podkreslic a co usunac, oczywiscie bez zdjecia), to oni w moim imieniu negocjowali wynagrodzenie z pracodawca (znajac moje wymgania); majac mnie w bazie regularnie sie kontaktowali zeby poinformowac o ofertach jakie maja (i uzyskac zgode na przeslanie mojej aplikacji do firmy) a chocby zeby poinformowac ze nic w danym momencie nie maja i zapytac czy nadal szukam pracy. Dodatkowo, po kazdej rozmowie byl telefon z agencji jak poszlo, jakie wrazenia i czy jest cos co moglo byc niejasne i powinni to wyjasnic z firma. Efekt takiego podejscia – dostalem prace za granica na stanowisku managera dziale ktory mnie interesowal – nie majac doswiadczenia bezposrednio w tej branzy tylko w dzialach pokrewnych W Polsce takie same firmy zawsze reprezentuja pracodawce i sa przedluzeniem dzialu kadr w firmie – np. zamiast negocjowac z firma wyzsze wynagrodzenie dla kandydata, negocjuja z kandydatem obnizenie wymagan wobec firmy. Nie mowiac o tym ze jesli dana osoba nie ma faktycznie odhaczonego np. 2-letniego doswiadczenia na stanowisku X, a ma 5-letnie doswiadczenie na stanowisku zblizonym, ale nie w 100% takim samym to automatycznie odrzuca taka aplikacje. A juz informacje o przechowywaniu informacji o kandydacie w swojej bazie danych to smiech na sali. Wielokrotnie musialem wysylac do tej samej firmy rekrutacyjnej swoje CV bo „nie mozemy znalezc Pana poprzedniej aplikacji”, „nie przechowywujemy danych od kandydatow” itp. A ze wysylaja standarowo (jesli w ogole) informacje ze oczywiscie zachowaja dane w swojej bazie to co z tego, wazne ze brzmi profesjonalnie. dodatkowo rozmowy z pracownikami agencji, ktore teoretycznie specjalizuja sie w mojej dzialce - to zawsze w wiekszosci byl smiech - np. mam najbardziej rozpowszechniona na swiecie miedzynarodowa kwalifikacje, ktora na zachod od Odry kazdy rekruter rozpoznaje, ale w Polsce zawsze musialem tlumaczyc co to jest - pytania w stylu - to takie studia podyplomowe? ale na jakiej uczelni Pan to skonczyl (mimo ze to jest wydawane przez organizacje miedzynarodowa a nie uczelnie)? a to nie jest certyfikat jezykowy? to jest doktorat? No i na koniec, znalazlem prace przez miedzynarodowa agencje ktora ma swoje biuro takze w Polsce, ale roznica w podejsciu za granica i w Polsce opisane jak wyzej – a zdawalo by sie ze powinni miec te same standardy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kamila Jeszcze 10 lat temu to były agencje pośrednictwa IP: *.chello.pl 14.01.09, 14:00 W takiej agencji pośrednictwa pracy zaczepiła się moja znajoma. Dziewczyna ledwo skończyła studium policealne, żeby było śmieszniej - językowe i w żadnym obcym języku nie potrafiła sklecić poprawnie paru słów czyli "ani me, ani be, ani kukuryku". Laska ze wsi (to akurat żaden minus gdyby nie wsiowe maniery i parcie na sukces nieproporcjonale do umiejętności), z wyraźnym akcentem, mówiąca raczej nie po polsku, lecz "po polskiemu". Jedynym jej atutem była uroda i na tej urodzie zrobiła karierę. Dziś na "Naszej-Klasie" dumnie prezentuje swoje zdjęcia z zagranicznych wypraw i pisze, że jej kariera się rozwija. Pamiętam parę incydentów z jej życia zawodowego, o których opowiadała z uśmiechem na twarzy, bez najmniejszego zażenowania. Problem "interview" z klientami agencji rozwiązywała tak, że niezależnie od rodzaju języka, którego poziom miała skontrolować, kazała kandydatom powiedzieć coś "szybko w kilku zdaniach o sobie, czas 2 minuty". A ona siedziała na przeciwko, zerkając na zegarek i nie mając zielonego pojęcia o tym, co dana osoba do niej mówi. Miała za to "profesjonalny wygląd", wyuczyła się paru komunałów i zwrotów grzecznościowych, a szefowała kilku osobom personelu (byli wśród nich psycholog, pedagog, socjolog i lingwista). Na nasiadówkach lubiła opowiadać nam o swoich klientach, wyśmiewała się z ich wyglądu, wieku, tuszy, jednego nawet określiła mianem wilkołaka i wysłała jego papiery do potencjalnego pracodawcy z adnotacją "dziwny wygląd". Tak to wyglądało mniej więcej 10 lat temu, czy dziś jest lepiej? Wykształcenie pracowników tego typu instytucji zapewne lepsze, ale arogancja jeszcze dalej posunięta. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Warszawianka Re: polskie agencje headhunterskie to zenada IP: 217.8.186.* 14.01.09, 17:05 W świetle powyższego, mogę napisać tylko tyle, że jestem szczęściarą, gdyż trafiłam na tak wyjątkową i w pełni profesjonalną agencję w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kkapa jak masz dlugie wlosy to jestes zdyskfalifikowany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.01.09, 13:45 takie to podejscie ciulow z dzialow kadrowych. dlugie wlosy u faceta oznaczaja pewnie niekompetencje i zbyt wygorowane zadania finansowe. z takim kandydatem to nie ma nawet sensu rozmawiac. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: laik Nikt nie chce pracować z "misiaczkiem"? IP: *.e-wro.net.pl 14.01.09, 13:59 grafomania par excellence Odpowiedz Link Zgłoś
mibru.pl Znowu robią wam wode z mózgu. 14.01.09, 14:04 A ja mam swoją firmę i mogę sobie dać maila jakiego sobie zażyczę. Jak dla pracodawcy najważniejszą informacją jest nazwa maila to mu współczuję. Zamiast inteligentnej i bystrej osoby z poczuciem humoru zatrudni pacana i sztywniaka, ponieważ ten drugi wyśle maila typu jan.kowalski @ idioci.pl:)Dalszy ciąg ogłupiania ludzi. Mój znajomy z dwoma fakultetami nie może w pracy (pracuje w korporacji) siedzieć podparty o rękę bo mu zabiorą jakieś punkty i nie dostanie premii. Jeśli uważacie, że to normalne to znaczy, że zwariowaliście:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: naunachte z tauri Re: Znowu robią wam wode z mózgu. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.09, 17:20 Masz rację :) Jeśli dziwny lub śmieszny mail jest jedyną rzeczą na jaką zwrócą uwagę i odrzuca go zanim przeczytają to są debile. Z którymi nawet nie chciałby pracowac. Co innego wysłać c.v. z takiego maila jaki sie na razie ma, ale oczywiscie co innego mając już prace wysyłac zawodowe maile z niepoważnym adresem. To imo co innego. I tego nie powinno sie mieszac. Odpowiedz Link Zgłoś
willazakopane Nikt nie chce pracować z "misiaczkiem"? 14.01.09, 14:16 Ale przecież sa fajne kreatory CV ,wiele informacji jak to napisać. Ale - chyba dobrze,że ktoś się tak od razu przedstawia - unika się potem rozczarowań. Z drugiej strony pracodawcy przesadzają : wczoraj na budzie z pieczywem widziałem kartkę "ZATRUDNIĘ do sprzedaży oferty z CV składać w kiosku" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asik Nikt nie chce pracować z "misiaczkiem"? IP: *.chello.pl 14.01.09, 14:38 Uważam, że dodawanie zdjęć do CV jest bezsensowne. Rozumiem, że są instytucje które wymagają odpowiedniej prezencji ale w innych przypadkach to jest po prostu niepoważne, choć często oczekiwane od polskich, mniej poważnych pracodawców Odpowiedz Link Zgłoś
uhu_an Re: Nikt nie chce pracować z "misiaczkiem"? 14.01.09, 15:12 Ja tez slyszalam, ze NALEZY miec zdjecie, ale ja akurat nie chce dodawac. nie widze takiej porzeby. to nie moja uroda badz jej brak mam byc oceniana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Nikt nie chce pracować z "misiaczkiem"? IP: *.unreg.tvk.wroc.pl 14.01.09, 14:47 Ręce opadają, porady, schematy piekne wymysły...bzdury totalne! Forma rekturacji przez tak zwanych SPECJALISTÓW HR a w szczegolnosci firm zajmujacych sie posrednictwem pracy w Polsce jak i wszelkie wymagane schematy pisania cv i lm to wielkie GÓWNO! < przepraszam za wyrazenie> ale obserwujac to co sie dzieje, jak traktuje sie bazrobotnego, w jaki sposób i po jakich pytaniach ocenia sie u nas w kraju ludzi i olewa zbeirajac tylko dane osobowe ( tutaj to posredników pracy tymczasowej) ! TRAGEDIA i ROZPACZ ! Uszanujcie nasz czas, dane osobowe i troche kultury ps: aporpo e-mail - nie kazdy chce i może podawać swoj imie i nazwisko w mailu bo co ma zrobić Pan który na nazwisko ma np: Ch...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piter Nikt nie chce pracować z "misiaczkiem"? IP: *.t2.ds.pwr.wroc.pl 14.01.09, 14:58 A wg mnie pominięto jeszcze jeden ważny czynnik(być może już ktoś w komentarzach zwrócił uwagę), otóż z tego co wiem inaczej patrzy się na CV wysłane jako plik Worda a inaczej w formie PDF. Jeśli się mylę poprawcie mnie. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
uhu_an Re: Nikt nie chce pracować z "misiaczkiem"? 14.01.09, 15:10 a dlaczego sie inaczej patrzy? Podobno, tez tak slyszalam. ale zadnych argumentow za tym dlaczego to niby ma byc lepsze. ja np. nie mam adobe PDF w domu, a wirtualna drukarka znieksztalca tekst- przesuwa itd. Moim zdnaiem nie mozna wymagac, by ktos wysylal tylko w PDFie. Moim zdnaiem to nie zaden wymog. ja wysylam roznie i tak i tak. a w PDFIE mam cv tylko dlatego, ze w mojej "obecnej" pracy jest mozliwosc wydruku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PDF a co za problem zrobić PDF??? IP: *.icpnet.pl 15.01.09, 00:24 Nie rozumiem, z czym masz problem. Adobe Reader, do czytania PDF, jest darmowy, dostępny na stronie producenta. PDF Creator, czyli program do robienia PD tez jest darmowy i dostępny w sieci. A zatem nie ma najmniejszego problemu, by sobie oba programy ściągnąć, zainstalować i zacząć z nich korzystać, zamiast irytować się na innych, że wymagają pliki w PDF. Mam taka pracę, że dostaję mnóstwo plików tekstowych od ludzi - wymagam od wszystkich przysyłania plików w formacie PDF. A jeśli nie potrafią tego zrobić, przesyłam im "instrukcję", jak sobie z tym proadzić (czyli jak wyżej: ściągnąć acrobata i pdf makera). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PDF pdf jest jak wuydruk, word - nie IP: *.icpnet.pl 15.01.09, 00:20 Odpowiedź jest oczywista: plik PDF jest jak wydruk papierowy - każdy, kto otworzy taki plik, zobaczy dokładnie to samo. Pliki Worda mogą się "rozjechać" (nie raz już to widziałem - ten sam plik na różnych komputerach wyglądał inaczej). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asik Nikt nie chce pracować z "misiaczkiem"? IP: *.chello.pl 14.01.09, 15:36 To że NALEŻY dodawać zdjęcie to tylko dlatego ze jest to oczekiwane od niektorych naszych pracodawców, w innych krajach jest to nie do pomyślenia np w Anglii. wyobraźcie sobie ciekawe stanowisko - macie potrzebne kwalifikacje a nawet troche wiecej, dołączacie zdjęcie i teraz tak szef decyduje czy jestes na tyle ładny/a czy cie przyjąć czy na tyle brzydka żeby tego nie robić, a szefowa czy ładna dziewczyna to konkurencja czy jest na tyle brzydka że faktycznie może się na czymś znać. W pracy gdzie prezencja ma służyć określonemu celowi zdjęcie jest oki ale w innym przypadku podwyższa lub obniża kwalifikacje. Odpowiedz Link Zgłoś
mwiskirski Uwagi do autora tekstu (jeśli będzie szukał pracy) 14.01.09, 16:14 1. nie ma czcionki wyboldowanej; jest wytłuszczona 2. krótkie określenie (np. sprawowanej )funkcji to równoważnik zdania - nie odnośnik Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: od autora Do przemadrzalego mwiskirskiego IP: *.agora.pl 15.01.09, 13:29 Widze ze lubi sie pan wymadrzac na forach, szczegolnie jezeli chodzi o zwrocenie na siebie uwagi probujac uczyc innych. Tymczasem cala panska wiedza jaka pan posiada odnosi sie do dwoch zdan lub tez jest zawarta w tychze zdaniach. To niewiele jak na dwadziescia pare lat, ktore pan zapewne ma. Ale i w tych zaledwie dwoch zdaniach nie ma pan rowniez racji. Otoz jest czcionka wyboldowana jak rowniez i wytluszczona. Slowo boldowac zostalo zapozyczone z obcego jezyka i obecnie jest uzywane na rowni z polskimi, tak samo jak słowo internet nie jest polskim wyrazem a cala Polska go uzywa jak naszego znaczenia. Poglebiajac pana wiedze, w obawie ze jest ona znikoma, pragne zwrocic uwage ze wyrazow o w naszym jezyku o typowo polskich korzeniach jest niewiele. Nie bede ich wymienial, zamiast ogladac w kolko telewizje prosze przeczytac kilka ksiazek o slownictwie polskim, nawet jezeli pan nic nie zrozumie na pewno sie przyda zdobyta wiedza. A wowczas na pewno nie bedzie pan wypisywal bzdur na forum pozbywajac sie swoich kompleksow przed szeroka publika Odpowiedz Link Zgłoś
8run0n Nikt nie chce pracować z "misiaczkiem"? 14.01.09, 16:17 artykul nie ma poczatku ani konca. poddytuly sugeruja inna tresc niz zawarty pod nimi tekst. no i zakonczenie, ze zdjecie musi byc fajowe. autor moze nie zna sie na dziennikartwie, ale z cala pewnosci cv pisze zaje@#$ste dzisiaj po raz drugi w zyciu przeprowadzilem rozmowe kwalifikacyjna i nie moge sie oprzec poczuciu, ze to jest jeden wielki kabaret. kandydat sie przebiera, my mamy jego piekne cv, z super adresem email, czcionki graja, wytluszczenia (albo wyboldowania, jak kto woli) kursywa, wszystko na miejscu. przechodzimy do pytan i tego... no kandydat odpowiada, pozniej siadamy, namyslamy sie, i co zbysiu? no dobrze wladziu. dajemy zbysiu? dajemy wladziu. no to dajemy. zadnych kryteriow, zadnej analizy, nie ma spelniania minimalnych wymagan ani takich tam. po prostu zbysiu i wladziu mowia tak albo nie w zaleznosci od tego czy maja tego dnia kaca czy dopiero zaczeli pic. nie mowie, ze wszystkie firmy tak dzialaja, ale ja pracuje dla duzej miedzynarodowej korporacji rodem z USA!!! dlatego zawsze jak wysylam cv to dobrze sie zastanawiam nad czcionkami, wytluszczeniami i adresem email. bo ci co rekrutuja, to predzej zauwaza, ze mam fajny krawat niz ze moga im sie przydac moje umiejetnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
8run0n Nikt nie chce pracować z "misiaczkiem"? 14.01.09, 16:37 normalnie chcialem dodac cos w zasadzie oczywistego, ale chyba jeszcze nigdy nigdzie tego nie przeczytalem. zaczne od tego, ze mowi sie o rynku pracy. jak to na rynku, jedni kupuja a drudzy sprzedaja. zatem, jesli pradowca kupuje, to kandydat jest sprzedawca. idac dalej tym tropem, wysylajac cv skladam odpowiedz na oferte (ogloszenie). jesli zostaje odrzucona to moze tak jest lepiej? moze lepiej ze mnie nie przyjeli bo moze ja bym u tego pracodawcy nie chcial pracowac? moze to po prostu dziala w obie strony? szanuje siebie i wybor pracodawcy. jesli jego zdaniem moj adres email jest przeszkoda w uzyskaniu pracy, to ja uwazam, ze lepiej sie stalo zesmy sie nie spotkali :) z drugiej strony powiem tak, w mojej przyszlej firmie (o ile kiedykolwiek powstanie) wszystkie cv z adresami email zawierajacymi prawdziwe imiona i nazwiska z miejsca beda ladowaly w koszu :) i co teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
robocop Ta firma ze śląska to jakaś nie profesjnalna, 15.01.09, 08:14 Pomijając, fakt nie profesjonalnego podejścia kandydatów wysyłających meile - z dziwnych adresów, to chyba żadna porządna firma nie wymaga by utrzymywać kontakty z klientami za pomocą prywatnych e-maili. mick Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Studentka Re: Ta firma ze śląska to jakaś nie profesjnalna, IP: *.centertel.pl 16.01.09, 00:32 Pomijając fakt, że pisze się 'nieprofesjonalna', to nie chodzi raczej o to, by nawet pracodawca odpowiedział na tego e-maila, tylko moim zdaniem po prostu wygląda to żenująco jak się dostaje wiadomość od "truskaweczki13"... Ja bym nawet nie otworzyła takiej wiadomości e-mail, tylko zaliczyłabym to do spamu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ankh kariera1234@srutututu.com IP: 87.204.210.* 15.01.09, 16:29 taaaaaa, a bardzo profesjonalne jest podejscie firm, ktore sie oglaszaja i podaja takiego miala. co to firma krzak, ze sie boi wyjawic swoja prawdziwa nawzwe. ma sie rpetensje do jelonkow, sarenek i misiaczkow, a taka nazwa firmy, to ok? nikt nie chce pracowac z "kokosytotylko@napalmie.com. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc 1 Sztuka dla sztuki kasa dla rekruterow - arobinc IP: 74.13.97.* 01.02.09, 01:35 na romowie kwlifikacyjnej Raczka w gore oczka w bock itp Kasa dla rekruterow i specjalistow od tego jak przejsc przez rozmowe kwalifikacyjna. No i mamy zachoed na calego Kasa plynie ludziska sie ucza nie fachu a jak jeden drugiego oszwabic na rozmowie kwalifikacyjnej firym placa za expertow od rekrutacji. Zdjecie do vd jest przesada kompletna w wielu cywilizowanych kraje rzeadnie takowego jest podcaiagane pod dyskryminacje. Ciekawe ze nikt niekogo jeszcze nie sadzil o to w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
felix.lynx Pracę kupisz na Allegro - już niedługo!!! 05.02.10, 09:22 Szczera prawda!!! Chcesz dostać pracę, wejdź w układy z rekruterem. Zaproś go do knajpy, daj mu kopertę z pewną sumką... Ta sumka to MINIMUM trzymiesięczna pensja, jaką możesz dostać na possadzie o którą walczysz!!! Rekruter też człowiek i woe, ile zarobisz jak dostaniesz pracę. Aby zarabiać trzeba INWESTOWAĆ, więc zainwestuj w dobre układy z rekruterem. I nie dawaj ZA MAŁO, bo pieniądze przepadną a pracy i tak nie dostaniesz! Jak na aukcji. Niedługo posady bedą oferowane na Allegro!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IWONA Nikt nie chce pracować z "misiaczkiem"? IP: *.cablep.bezeqint.net 20.02.09, 13:22 WYTYKACIE BLEDY TYCH ,KTORZY PRACY SZUKAJA A U WAS W TYCH PRZYKLADACH JEST BLAD WRECZ IDOITYCZNY PATRZ PRZYKLAD NR 3... PROFESJONALNIE HEHEH Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rych Bujda na resorach!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.09, 02:22 Kazda szanujaca sie firma posiada swoj serwer i swoje konto pocztowe a nie kozysta z prywatnych adresow swoich pracownikow taka praktyka swiadczy o UŁOMNOŚCI firmy o metodach żebractwa oraz braku rozsądku........ w stosunku do nowych pracownikow . Odpowiedz Link Zgłoś
felix.lynx Dobre CV to... spreparowane CV 05.02.10, 09:17 Tragedia! Artykuł pisany na "ilość" a nie na "jakość". Mnóstwo mało istotnych informacji, brak konkretów. Typowe "szkolne wypracowanie" a nie - tekst dziennikarski. To samo można naposać na 3600 zn. czyli na 2 stronach maszynopisu. Ale wówczas wierszówka wpadnie znacznie mniejsza niż za ble ble ble. Teraz do sedna. Gdyby ktoś zastosował się do rad z artykułu, pewno na emeryturę przeszedłby jako permanentny bezrobotny! Żeby dostać pracę trzeba odpowiednio preparować CV i nie przejmować się, że umieści się w nim kłamstwa i przekłamania. CV służy wyłacznie do tego, żeby uzyskać u pracodawcy audiencję, czyli dostać się przed oblicze rekrutera lub prezesa. W CV nie wolno pisać, że się wykonywało wolny zawód albo że się prowadziło działalnośc gospodarczą! Te informacje AUTOMATYCZNIE kasują wszystkie szanse kandydata. Lepiej napisać w tym miejscu o pracy za granicą a na rozmowę kwalifikacyjną przynieść "zaświadczenie od pracodawcy" napisane w obcym języku przez siebie samego, na wyprodukowanym przez siebie "papierze firmowym" nieistniejącej firmy. Nie znam pracodawcy, który sprawdziłby wiarygodność takiego dokumentu! A na "malutkich ludzikach" jakimi jest większość polskich pracodawcó taki PAPIER robi wrażenie! Reasumując - oszukuj i kłam, a praca sama ciebie znajdzie. I nie trać czasu na czytanie takich artykułów z "dobrymi radam ciotki Klotyldy", bo dobrymi radami jest wybrukowana droga do klęski!!! Odpowiedz Link Zgłoś
truten.zenobi szukanie dziury w całym... 29.09.10, 20:38 "Kandydatom do pracy może się zdawać, że takie akcenty mają osobisty charakter, zmniejszają sztywność i oficjalność sytuacji. Niektóre osoby zapewne uważają, że zwrócą na siebie w ten sposób uwagę, że się wyróżnią, że zostaną zapamiętane. Stanowczo odradzam - przekonuje dr Marek Suchar." a może większość ludzi wysyła po prostu listy z osobitego konta.... OK ja wiem warto mieć 2 ale ... ile osób straci sznase na prace bo zapomni odebrać tego 2? Odpowiedz Link Zgłoś