Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jak ukryć wyższe wykształcenie?

    IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.09, 21:56
    Czytałam tu kiedyś, że niektórzy aby dostać pracę ukrywają swoje
    wykształcenie. Ja chyba też będę musiała tak zrobić. Po wychowawczym
    nie moge dostać pracy, a z wyższym nie mam szans na "zwykłe
    biurowe". Jak sie udało rozmawiać z potencjalnym pracodawcą, to
    słyszałam, że przyjdę do ich pracy, aby sie "zaczepić" i szukać
    czegoś lepszego, więc nie warto mnie zatrudnić.
    Jak w takim razie ukryć wykształcenie?
    Bo jak podam jako ostatnią szkołę liceum, to potem jest kilkuletnia
    luka do pierwszej pracy.
    Czy ktoś już tak pisał cv? Jak potem tłumaczycie sie na rozmowie?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Anka Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.09, 22:02
        Dodam jeszcze, że praca którą podjęłam po studiach wskazuje na
        wyższe wykształcenie.
        • Gość: D Jesli jestes kobieta mozesz ukryc wyksztalcenie IP: 82.113.121.* 07.04.09, 22:09
          mowiac, ze w tym czasie rodzilas dziecko czy zajmowalas sie domem i nie musialas
          pracowac, bo maz duzo zarabial. W ten sposob da sie wytlumaczyc te 5 lat kiedy
          nie pracowalas a studiowalas. Ale masz problem, bo twoj poprzedni pracodawca
          wie, ze masz wyzsze wyksztalcenie. A twoj nowy pracodawca moze zadzwonic do
          twojego poprzedniego pracodawcy. I co wtedy ?
          • Gość: Anka Re: Jesli jestes kobieta mozesz ukryc wyksztalcen IP: *.adsl.inetia.pl 07.04.09, 22:19
            No właśnie o to chodzi. A jak zrezygnuje z podania wcześniejszych
            prac, to nie będę miała doświadczenia.
            • Gość: spec [...] IP: *.tvk.torun.pl 08.04.09, 00:02
              Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
          • Gość: kadrowiec Re: Jesli jestes kobieta mozesz ukryc wyksztalcen IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.09, 12:58
            Były pracodawca nie może wypowiadać się na temat byłego praconika,
            nic ponad to, co w świadectwie pracy (ochrona danych osobowych).
            Jedyne co może zdradzić samo świadectwo pracy to wymiar urlopu w
            ostatnim roku pracy (odpowiednio 20 lub 26 dni za cały rok). Ale
            szkoła średnia + 2 lata pracy rozwiązują problem. Poza tym nie ma
            obowiązku ani kary za nie okazanie ostatniego świad. pracy. Wniosek:
            nie musisz "chwalić" się mgr, w szczególności jeśli świad. pracy nic
            nie zdradzi + dobra wymówka za 5 lat studiów - "nie studiów".
          • Gość: gosc Kijanka Re: Jesli jestes kobieta mozesz ukryc wyksztalcen IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.09, 21:24
            zaden pracodawca nie zadzwoni do .. poprzedniego. Ich to nie
            obchodzi i slusznie. Moze trzeba bylo nie studiowac pedagogiki, bo
            to wielka kompromitacja. Polecam art. dr nauk filozofa z Krakowa /
            poratal nie pokazuje - ciekawe dlaczego/ - 10 %
            absolwentow "studiow" to czysci analfabeci. Studia to : fizyka,
            matematyka,historia ichemia i medycyna i farmacje.Szukaj - cos
            znajdziesz, tylko nie udawaj, ze TO co masz, to ..studia.
            • Gość: Anka Re: Jesli jestes kobieta mozesz ukryc wyksztalcen IP: *.2a.pl 09.04.09, 21:44
              Ale nawet te "prawdziwe" studia nie pomagają, jeśli ktoś po prostu MUSI
              wypisywać bzdury, prawda, Kijanko?
            • baba67 Re: Jesli jestes kobieta mozesz ukryc wyksztalcen 10.04.09, 13:59
              dziekuje Ci za te historie (fakultet)..bo juz zaczelam wierzyc w swoj
              analfabetyzm...Swoja droga do jakiej to paranoi dochodzi...ukrywac swoj
              potencjalny atut.Ja nie wiem czy na to paragrafu nie ma, chociaz chyba nie, to
              na udawanie lepiej wyksztalconego jest.
      • Gość: Gość Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: 89.231.198.* 08.04.09, 13:33
        Ciężka sprawa,tego raczej nie da się ukryć. Takie informacje bardzo
        łatwo zweryfikować.Albo zadzwonią do poprzedniego pracodawcy,albo co
        zazwyczaj jest praktykowane,zażyczą świadectwa z poprzedniego
        miejsca pracy. No i pies pogrzebany.
        • Gość: sdfdsf Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.chello.pl 08.04.09, 14:53
          nie da sie ukryć praktycznie (teoretycznie sie da) dlatego tak wazne
          jest zeby wybrac dla siebie odpowiedni kierunek bo można sobie
          zniszczyć życie
        • the_dzidka Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? 09.04.09, 11:00
          Przecież w świadectwie pracy nie podaje się wykształcenia. Bo i po
          co?
      • Gość: Anka Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.09, 15:45
        Mój kierunek według polskiego rządu jest deficytowy - rejony ochrony
        środowiska. Znajomi ze studiów, z którymi mam kontakt też nie mają
        pracy w zawodzie. Wcześniej udało mi się dostać pracę w firmie,
        której działalnośc była związana z moim zawodem. No ale nic nie trwa
        wiecznie.
        Dziś, po miesiącach bezskutecznych poszukiwań, szukam już
        jakiejkolwiek pracy. Doświadczenie biurowe niby mam, ale wg.
        potencjalnych pracodwaców, z którymi udało mi się porozmawiać, zbyt
        wysokie wykształcenie a oni nie chcą aby ich firma była etapem
        przejściowym.
        • Gość: gfd Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.chello.pl 08.04.09, 16:49
          no dzisiaj trzeba bardzo uważac z kierunkiem .wiekszość to shit po
          którym tylko nerwica jest pewna
          • Gość: s Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.tvk.torun.pl 08.04.09, 17:40
            W Toruniu bez wyzszego nie dostaniesz ZADNEJ roboty poza
            fizycznymi!!!Do fakturowania wymagaja wyzszego a placa
            najnizsza.Zanioslem papiery-odrazu odrzucili-mimo perfekcyjnej
            znajomosci komputera i znajomosci kilku jezykow("i tak faktury sie
            wklepuje po polsku to na to nie patrzymy")-pokazali mi ok 200 CV--
            same magistry i powiedzieli ze to z nich cos wybiora--najlepiej
            absolwent po administracji--a ze ktos odchodzi to ich to nie
            obchodzi -maja tysiace chetnych...Szukam pracy biurowej 12lat-
            jakiejkolwiek-moge nawet za 600zl robic na czarno-byle za biurkiem.
            • Gość: Anka Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.09, 18:37
              a może to taka metoda pracodawców na "odczep się"? Osobie z wyższym
              zarzucają zbyt wysokie wykształcenie, osobie bez wyższego - za małe.
              • Gość: Anka Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.09, 18:43
                Przypomniała mi się pewna rekrutacja sprzed kilku lat. Przyjmowali
                na kilkanaście stanowisk, więc było bardzo duże zainteresowanie.
                Kilka moich znajomych tak jak i ja zlożyłyśmy papiery. I co? Panna
                usłyszała, że zamiast pracować będzie uganiać się za facetami w
                poszukiwaniu męża. Mężatka bezdzietna, że zaraz zajdzie w ciążę itd.
                Dzieciata mężatka, że dzieci będa chorować itd.
                Starszym paniom z pewnością zarzucili że za stare. Ech... szkoda
                słów :(
                • Gość: v Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.chello.pl 08.04.09, 19:09
                  najlepsze jest jak sie niektorzy rekrutanci doczepiaja np dlaczego
                  ktos mial rok przerwy bez pracy albo kilka miesiecy jakby sami
                  spadli wczoraj z ksiezyca i nie znali naszego rynku pracy .
                  terrorysci
                  • 8y Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? 09.04.09, 10:57
                    powiedz, ze jestes pasjonatka i to bylo motywem by Cie zatrudnic mimo braku
                    formalnych kwalifikacji. POniewaz Twoja wiedza - jako pasjonatke-przewyzszala
                    wiedze ludzi po studiach pracodawca chetnie Cie zatrudnil.
                    • Gość: HR Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: 193.158.111.* 09.04.09, 11:25
                      nie wydaje mi sie aby ukrywanie wykształcenia było dobrą metodą,
                      zawsze możesz powiedzieć że byłaś te parę lat za granicą, zajmowałaś
                      się domem czy coś podobnego ale później i tak to wyjdzie, na
                      rekrutacji nie warto kręcić, lepiej mówić prawdę nie zawsze ma
                      sieprace zgodą z wykształcenem, nieraz osoba z wyższym jest gorsza
                      od osoby po zawodówce nie należy tutaj z góry przesadzać, ważne jest
                      doświadczenie i osobowośc kandydata a nie dyplom, oczywiście nie
                      chodzi tu o każde stanowisko ale przy pary biurowej jak to nazwałaś
                      wykształcenie wyższe nie stanowi bariery przy zatrudniniu, musisz
                      przekonać pracodawcę czy osobe która rekrytuje że chcesz tej pracy i
                      się do niej nadajesz ityle
                • Gość: gosc Kijanka Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.09, 21:34
                  Bo to byla pseudo rekrutacja. Musieli ja zrobic, a kuzynka szefa JUZ
                  byla zatrudniona, bo ...kuzynka. Nie masz kuzyna w PO?
          • Gość: gosc Kijanka Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.09, 21:30
            Nerwica TYLKO z domu ukochanego. Wybor kierunku - albo masz rozum,
            albo akurat odwrotnie.
        • Gość: go9sc Kijanka Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.09, 21:28
          Pisalam przeciez ? Pedagogika, albo to "cus". Nie trzeba bylo stac
          sie sie ksiegowa, albo metalurgiem, albo wrozka?
        • Gość: szpati Dalczego ukrywac wyksztalcenie???? IP: *.dip.t-dialin.net 10.04.09, 09:20
          Prace trzeba znalezc taka,zeby wymagala wyzszego wyksztalcenia.
          Prawdopodobnie zle szukasz. Nie wierze,zeby trudno bylo znalezc
          prace po pedagogice. Mozna zrobic dodatkowe kursy albo otworzyc
          przedszkole.
          Po krotce musisz byc bardziej elastyczna na rynku pracy.
          Mozna zrobic tez dodatkowe kursy.
          Mozliwosci jest mnostwo.
      • Gość: mia Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.sileman.net.pl 09.04.09, 11:32
        Mam podobny problem, tylko sprawa jest poważniejsza, bo oprócz studiów zrobiłam
        też doktorat i to w dodatku na studiach dziennych. Na razie załapałam pracę
        kasjerki w markecie, szef wiele nie wypytywał o przeszłość. Szukam oczywiście
        czegoś bardziej ambitnego ale wszędzie potrzebne doświadczenie, nie wiem jak się
        tłumaczyć z tych 10 lat spędzonych na studiach. Może lepiej powiedzieć, że miało
        się odsiadkę?
        • Gość: gość Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: 94.72.127.* 09.04.09, 11:44
          Gość portalu: mia napisał(a):

          > Mam podobny problem, tylko sprawa jest poważniejsza, bo oprócz studiów zrobiłam
          > też doktorat i to w dodatku na studiach dziennych. Na razie załapałam pracę
          > kasjerki w markecie....


          Masz doktorat i robisz na kasie? :||| Żadna praca nie hańbi, przecież z czegoś
          trzeba żyć, ale tu już widać desperację
          • lechujarek Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? 09.04.09, 12:04
            > Masz doktorat i robisz na kasie? :||| Żadna praca nie hańbi,
            > przecież z czegoś trzeba żyć, ale tu już widać desperację

            Z doktoratem to dopiero jest przerąbane.
            Pomyśl chwilę... kto cię zatrudni? Przecież nie szef, który ledwo co ma magistra...
            • Gość: szmatan Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: 91.198.246.* 09.04.09, 12:16
              profesor przyjmuje hydraulika, obserwuje jego pracę, po chwili pyta:
              - ile pan zarabia, jeżeli można wiedzieć
              - około 5k PLN na rękę, ale mało pracuję ostatnio
              - oo, ja na uczelni ledwo 3k wyciągam, może i ja się zajmę hydrauliką?
              - musi pan tylko powiedzieć że ma pan tylko 6 klas podstawówki, inaczej nie
              przyjmą pana
              Profesor parał się pracą fizyczną, i był szczęśliwy do czasu, kiedy pracodawca
              postanowił podnieść kwalifikacje swojej kadry i wysłać na kurs dokańczający
              podstawówkę. na lekcji geometrii został zapytany o wzór na pole okręgu. akurat
              nie pamiętając, postanowił go wyprowadzić. liczy, całkuje, na różne sposoby -
              ale wynik wychodzi mu niezmiennie - minus pi er kwadrat. zawstydzony drapie się
              po głowie, podczas gdy reszta klasy hydraulików podpowiada mu 'szeptem':
              - odwróć granice całkowania!
              • lehoo Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? 09.04.09, 12:38
                @szmatan
                Granic całkowania się nie odwraca, tylko zmienia ich kolejność, widać żeś nigdy
                nie całkował, a dowcip wykułeś na pamięć bez zrozumienia, jak jaki talib
                • senseiek Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? 09.04.09, 14:05
                  Chodzi o sens, mlocie.. Widac, zes calkowal, bo zarozumialstwo (i brak poczucia humoru, co jest calkiem typowe dla wywyzszajacych sie "intelektualistow") wychodzi uszami.. ;)

                  ----
                  Kalkulator dla inwestorów giełdowych:
                  daytradercalc.trueart.pl
                  • Gość: Lehoo Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.globalconnect.pl 09.04.09, 17:06
                    Oczywiście że całkowałem. W liceum, palancie.
                    • Gość: :P Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.zone8.bethere.co.uk 10.04.09, 04:06
                      A ja już całkowałem koleżankę w przedszkolu :P
                      • 2.marcel Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? 10.04.09, 17:40
                        Gość portalu: :P napisał(a):

                        > A ja już całkowałem koleżankę w przedszkolu :P
                    • wanilinowa Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? 10.04.09, 16:02
                      Gość portalu: Lehoo napisał(a):

                      > Oczywiście że całkowałem. W liceum, palancie.

                      gdybyś całkował, to byś zrozumiał polecenie "odwróć granice" właśnie
                      jako "zapisz odwrotnie", czyli zmień kolejność. A Ty jak ten talib,
                      wszystko dosłownie..
                      nawet pośmiać się z dobrego dowcipu nie umiesz, bo szczegóły
                      zapchały Ci system.
                • Gość: uklak Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: 199.89.212.* 09.04.09, 15:22
                  Ja całkowałem, swą wiedzę na ten temat innym przekazywałem. Nie
                  pamiętam teraz czy granice się odwraca, czy zmienia. Nie ma to dla
                  mnie znaczenia. Czasami rozmawiam z "uczonymi" ludźmi, którzy mówią
                  o dużych mocach, dużych napięciach, podają średnice w mm2. Nie
                  śmieję im się w oczy. Widać zapomnieli lub nie przywiązują wagi do
                  pierdół.
                  • Gość: diabeł_thazzmansky Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.09, 18:42
                    Tacy z was mądralisie-całki,srałki, a zwykłego pita za 2008 zapewne
                    wam ksiegowa za 25 zeta rozlicza.
                    Kawał był świetny-ale tu trzeba miec wysoki kontest ,a nie czepiac
                    sie szczegółów.
              • Gość: eo Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: 62.243.123.* 09.04.09, 14:22
                okręg nie ma pola
                • Gość: misia chyba okrąg, mondziole IP: *.icpnet.pl 09.04.09, 15:10
                  .
                  • Gość: eo Re: chyba okrąg, mondziole IP: 62.243.123.* 09.04.09, 15:35
                    okrąg nie ma pola!
                    • Gość: Miglantka Re: chyba okrąg, mondziole IP: *.lutn.cable.ntl.com 09.04.09, 18:43
                      Nasmaruj grubym ołówkiem i coś się może uzbiera ;)
                  • Gość: gosc Kijanka Re: chyba okrąg, mondziole IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.09, 21:56
                    Chyba ...nie zrozumialac dziecinko! Oczywiscie, ze "OKRĘG". Durna,
                    bez poczucia humoru ...i z pretensjami do bycia..no kim?
                    Bedziesz zdrowa, jak sobie uprzytomnisz, ze jestes smiertelna i
                    NIEWAZNA!
                    • Gość: Leccinum okrĘg albo okrĄg - obie formy poprawne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 06:12
                      Wystarczy zerknąć do słownika, a wy tu żółć wylewacie, pewnie nie byliście na
                      rekolekcjach...
                      • gonzo44 nie 12.04.09, 19:13
                        Gość portalu: Leccinum napisał(a):

                        > Wystarczy zerknąć do słownika, a wy tu żółć wylewacie, pewnie nie
                        >byliście na rekolekcjach...

                        to są dwa różne słowa i oznaczają co innego - w geometrii jest
                        okrąg. natomiast wyborczy, w administracji itp. to okręg :)
          • Gość: marek Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 12:06
            żadna desperacja tylko niestety rynek pracy w Polsce
            też mam doktorat i tez nie jestem w stanie znaleźć żadnej pracy właśnie z
            względu na "zbyt wysokie kwalifikacje"
            - pracy na uczelni nie dostanę (choć tam luki w etatach są znaczne) bo
            rozdzielenie wakatów zlikwidowało by nadgodziny, a to obniżyło pensje juz tym
            zatrudnionym
            - bankowość nie zatrudnia (mierzą głębokośc recesji) napewno nie w tym i być
            może nastepnym kwartale
            i co mam z sobą zrobić?
            • Gość: Andrzej Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: 129.109.54.* 09.04.09, 20:29

              Z czego masz ten doktorat, że pracy znaleźć nie możesz?
              • Gość: marek Ekonomia n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.09, 00:20
                • Gość: que Re: Ekonomia n/t IP: *.chello.pl 11.04.09, 01:18
                  a dokładniej?
                  • Gość: marek Re:Finanse n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.09, 01:34
          • Gość: mia Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.sileman.net.pl 09.04.09, 12:07
            Specjalista od historii Bliskiego Wschodu nie jest nikomu potrzebny a załapanie
            się na posadę na uczelni jest prawie niemożliwe. Poza tym w markecie, w którym
            pracuję, około 2/3 dziewczyn siedzących "na kasie" to studentki, nauczycielki,
            pedagodzy, doktorantki, mamy nawet policjantkę.
            • Gość: majkel Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: 195.188.191.* 09.04.09, 12:22
              >Specjalista od historii Bliskiego Wschodu nie jest nikomu potrzebny a >załapanie
              >się na posadę na uczelni jest prawie niemożliwe.

              trzeba bylo pomyslec o tym wczesniej
              z drugiej strony doktorzy po informatyce trzaskaja takie siano ze glowa mala
            • Gość: kici Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 13:31
              Mam podobny problem. Doktorat, jeśli się nie zamierza kontynuować pracy naukowej
              wcale nie zwiększa szans na runku pracy - pracodawca się spodziewa, że taki
              doktor się będzie wymądrzał, będzie zmanierowany i miał duże oczekiwania,
              podczas gdy najczęściej wcale tak nie jest.
              Mam szczęście, ze znalazłam pracę typu biurowego - sekretariat, faktury etc -
              dodam, że nie ma to żadnego związku z tym, na czym się doktoryzowałam. taki
              rynek pracy. znajoma, dr. z matematyki pracująca jako analityk w banku nie raz
              musiała zatajać ze ma dr, bo krzywo patrzyli. ,
          • Gość: A Tu sie mylisz, bo rynek pracy jest denny. Znam oso IP: 82.113.106.* 09.04.09, 12:11
            be po doktoracie za granica, ktora musiala w Polsce pracowac jako zwykly
            sprzedawca telefonow, bo nikt jej nie chcial dac innej pracy. Jej problemem bylo
            to, ze w Polsce nie miala znajomosci a w Polsce nie liczy sie dyplom tylko
            znajomosci. Wiem, ze ta osoba wyjechala za granice i jak ostatnio z nia
            rozmawialem to dostaje teraz 6.000 euro na miesiac. I oczywiscie pracuje zgodnie
            z wlasnym wyksztalceniem. Wiec ona pewnie nigdy juz nie wroci do Polski.
            Sa wlasciwie 2 rozwiazania:
            - wyjezdzasz z Polski i zaczynasz zarabiac normalnie, powoli sie ustatkujesz;
            - jesli juz chcesz zostac w Polsce to rob znajomosci a nie dyplomy; wtedy mozesz
            byc dyrektorem nawet po zawodowce i rzadzic ludzmi z doktoratem .
            To taka smutna prawda o polskim rynku pracy. :-(
        • Gość: Miszka Masz odpowiedź na swoje pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.09, 12:20
          "...Szukam oczywiście czegoś bardziej ambitnego...".
          To oczywiste, że każdy kto "robi" studia chce po ich zakończeniu mieć ambitną
          pracę i lepsze pieniądze. Więc co się dziwicie, że pracodawca z mniej ambitnej
          firmy nie chce zatrudniać osób z wyższym wykształceniem ponieważ boi się, że
          delikwent/delikwentka będzie tylko doświadczenie do CV zbierał a potem fruuu z
          firmy. To tylko strata pieniędzy dla takiego pracodawcy bo w osobę, którą się
          zatrudnia trzeba zainwestować - szkolenia, kursy itp. Sam będąc takim pracodawcą
          nie zatrudniłbym osoby z w/wykształceniem.
          Więc niech autorka wątku się nie dziwi, że nie nikt jej nie zatrudnia. Niech
          uderza do firm bardziej ambitnych, gdzie wykształcenie ma znaczenie a nie praca
          typu kasjer, sprzedawca, handlowiec, śmieciarz itp (bez obrazy dla tych zawodów).
          • Gość: mgr Re: Masz odpowiedź na swoje pytanie IP: 91.189.223.* 09.04.09, 13:12
            Widać, że nie lubisz wykształconych ludzi, pewnie sam ledwo skończyłeś zawodówkę
            • Gość: Miszka Re: Masz odpowiedź na swoje pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.09, 13:50
              Ukończyłem Politechnikę - studia dzienne (mgr inż.) z drugim wynikiem na roku
              (nie od końca). Coś jeszcze?
          • Gość: beata Re: Masz odpowiedź na swoje pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 13:52
            inwestowanie w pracownika, szkolenia, kursy to takie ładne hasełka,
            którymi pracodawcy się usprawiedliwiają, a tak naprawdę wielu ani
            myśli wysyłać na kursy. takie podnoszenie kwalifikacji często musi
            się odbywać za pieniądze pracownika, w jego wolnym czasie, a
            pracodawca łaskę zrobi, że np. wypisze urlop na dany dzień... ale
            wtedy inwestuje pracownik, nie pracodawca.
          • Gość: pok Re: Masz odpowiedź na swoje pytanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.09, 13:56
            Gość portalu: Miszka napisał(a):

            > "...Szukam oczywiście czegoś bardziej ambitnego...".
            > To oczywiste, że każdy kto "robi" studia chce po ich zakończeniu mieć ambitną
            > pracę i lepsze pieniądze. Więc co się dziwicie, że pracodawca z mniej ambitnej
            > firmy nie chce zatrudniać osób z wyższym wykształceniem ponieważ boi się, że
            > delikwent/delikwentka będzie tylko doświadczenie do CV zbierał a potem fruuu z
            > firmy. To tylko strata pieniędzy dla takiego pracodawcy bo w osobę, którą się
            > zatrudnia trzeba zainwestować - szkolenia, kursy itp. Sam będąc takim pracodawc
            > ą
            > nie zatrudniłbym osoby z w/wykształceniem.
            > Więc niech autorka wątku się nie dziwi, że nie nikt jej nie zatrudnia. Niech
            > uderza do firm bardziej ambitnych, gdzie wykształcenie ma znaczenie a nie praca
            > typu kasjer, sprzedawca, handlowiec, śmieciarz itp (bez obrazy dla tych zawodów
            > ).

            Gdyby pracodawcy normalnie płacili nikt by nie szukał ambitniejszej pracy,gdyby
            w tym kraju ludzi nie traktowano jak tania siłę roboczą i dano im zarobić
            tyle,żeby starczyło na normalne życie, sytuacja na rynku pracy nie była by taka
            zdegenerowana...a tak nic dziwnego że jest jak jest...
          • Gość: toluen Re: Masz odpowiedź na swoje pytanie IP: *.anonymouse.org 09.04.09, 16:59
            > "...Szukam oczywiście czegoś bardziej ambitnego...".
            > To oczywiste, że każdy kto "robi" studia chce po ich zakończeniu mieć ambitną
            > pracę i lepsze pieniądze. Więc co się dziwicie, że pracodawca z mniej ambitnej
            > firmy nie chce zatrudniać osób z wyższym wykształceniem ponieważ boi się, że
            > delikwent/delikwentka będzie tylko doświadczenie do CV zbierał a potem fruuu z
            > firmy. To tylko strata pieniędzy dla takiego pracodawcy bo w osobę, którą się
            > zatrudnia trzeba zainwestować - szkolenia, kursy itp.

            Blablabla i typowe głupawe kłamstwa bezmyślnych "rekruterow".
            Ze tez im nie wstyd tak sie popisywac swoja bezmyslnoscia.

            Z jednej strony, sa na tyle sprytni, by bac sie wyzszej inteligencji osoby
            zatrudnionej na stanowisku nizszym od swojego wlasnego.

            Z drugiej, sa na tyle malo sprytni, by nie rozumiec,
            ze ludzie inteligentniejsi nie uwierza, w ten sam kit, ktory
            mozna tanio sprzedac mniej rozgarnietym.

            Jest to mataczenie typowe dla ludzi, ktorzy maja cos "za uszami"
            i jak widac takich sa tysiace.

            Skoro piszesz anonimowo moglbys wypowiadac sie szczerze, zamiast opowiadac
            bajeczki blablabla.

            Wszak nikt ci nic nie zrobi, za szczerosc, a w bajeczki i tak nikt nie uwierzy!

            Ciekawe, ze wygodne bajeczki o tym jak to chca zatrzymac "na wieki"
            i w nieskonczonosc "inwestowac" w pracownika, wypisuja i tacy, u ktorych
            pracownicy zmieniaja sie nieprzerwanym strumieniem, zadnych szkolen nie
            przechodza, a jesli juz to jednodniowe "szkolenie"
            we wcisnieciu paru guziczkow, czy oprowadzenie po zakladzie, co kosztuje
            pracodawce 0 pln.

            Takze tacy dla ktorych stala wymiana pracownikow to sposob na dzialanie i
            przetrwanie firmy.


            >Sam będąc takim pracodawcą nie zatrudniłbym osoby z > w/wykształceniem.

            Pomysl troche nad swoim sposobem myslenia i skutkami jakie ono
            moze powodowac. Kazdy taki pracodawca mysli, ze zrobil cos szalenie
            ekonomicznego, nie zatrudniajac kogos majacego wieksze umiejetnosci
            niz wymagane minimum, gdyz "po co mu wiecej".

            Chociaz gdyby mial pieniadze na rozklekotana furgonetke, a zaoferowana mu za nie
            dobrego Mercedesa to na pewno by nie odmowil, i nie mowil "po co mi Mercedes do
            wozenia kartofli?"

            Co komu moga przeszkadzac czyjes umiejetosci, ktorych nie wykorzysta?
            Przeciez nikt mu za nie placic nie kaze?

            Jednak moga. Taki zbyt wysoko kwalifikowany pracownik moze nie byc latwym
            popychadlem, moze n.p. zbyt dobrze znac prawo, psychologie
            i socjotechnike. I jak tu taki Wielki Szef nastraszy go byle czym albo
            potraktuje bezprawnie i bezkarnie? Moze taki zbyt dobrze widziec niekompetencje
            i glupote swojego Szefa i jego zarzadzen, jego kombinacje na podatkach,
            przepisach, towarze.

            Moze miec jakies "niebezpieczne" znajomosci. Moze sie szybko nauczyc jakiejs
            wielce czarnej magii, z ktorej niezle sobie zyje jakis, magik i pojsc z tym do
            konkurencji.

            Co gorsza, jakis Wielki Szef jeszce wyzej, moze zobaczyc, ze taki pracownik jest
            lepszy od swojego Szefa izamienic ich miejscami - Ooooooooo! Moze miec miejsce
            jeszcze wiele innych niewygodnych zdarzen. Rzeczywiscie - "Po co mi to wszystko?".

            Od razu widac, ze taki pracownik moze byc "konfliktowy",
            "wprowadzac zla atmosefere w zespole" (kombinatorow, głupków i drobnych
            zlodziejaszkow) lub sie do niego "nie adaptowac", ze wymienie tylko niektore, ze
            sk..sko-zlodziejskich "łatek".

            Nie widza ci madrale jednego, wielce zadowoleni z siebie, sadzac, ze na dzisiaj
            wypchneli sobie za drzwi jakis maly "problem". Otoz takich jak oni madrali jest
            po prostu za duzo. Jeden problem, wypchniety za drzwi to nic. Pomnozony przez
            tysiace takich madrali, juz nie da sie upchnac i wroci drugimi drzwami,
            zwielokrotniony.


            Nie widza madrale, ze to sie tak nie da, isc na studia wiedzac, ze na 100%
            bedzie sie po nich mialo prace zgodna z wyksztalceniem.

            Nie da sie takze nie isc na studia i byc pewnym pracy bez nich.

            Nawet ci dzisiejsi madrale, sami nie wiedza dzis, gdzie kiedys skoncza.
            Niektorzy juz skonczyli i przestali sie wymadrzac ale
            przezornie nie przyznaja sie do swojego dawniejszego wymadrzania.
            Jak to cwane gapy.


            Ale, gdy do ludzi dotrze, ze za ksztalcenie sie, czyli zainwestowanie w siebie,
            moga zostac srogo ukarani, przez jakichs oszustow i zlodzieji, tylko dlatego, ze
            chca pracowac i zarabiac na zycie. to nastepni, dojda do wniosku, ze ksztalcenie
            sie nie oplaca.

            I Polska zostanie bantustanem ludzi umiejacych machac lopata, wciskac guziki,
            przykrecac srubki i w najlepszym razie przewalac bzdurne papiery i sluchajacyh
            Radia Rydzyk.

            A madrale zaczna wtedy lamentowac, jaki to ten polski narod ciemny i glupi, jak
            to przyszlo im zyc w skansenie Europy. Beda lamentowac, ze w piaszczystym i
            rownych jak stol terenie autostrady budyje sie
            tak, ze predzej ich budowniczowie, pozabijaja sie lopatami i porozjezdzaja
            walcami niz ukoncza z jedna w tym stuleciu.

            A moze by tak tych roznych panow kombinatorow i zlodzieji
            po prostu bez ceregieli do pierdla (wraz z, lagodnymi dla nich,
            panami sedziami zlodziejami) i bylo by od razu normalniej i nikomu
            czyjas wiedza i rozum by nie przeszkadzaly?
        • Gość: Andrzej Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: 129.109.54.* 09.04.09, 20:31

          Z czego ten doktorat, że pracujesz w sklepie? Może trzeba się ruszyć do
          większego miasta?
        • Gość: gosc Kijanka Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.09, 21:51
          Tak, poqiedz, ze siedzialas. Doktorat w prywatnej uczelni, albo w
          WSPS to ..dramat. Szkoda, ze AZ tak sie balas, by zrobic "doktorat".
          Trzeba bylo w ogole czyms sie interesowac, a nie dbac o ..kariere. I
          dobrze. 10 % studentow to analfabeci /dzisiejszy art.
          w "Wyborczej".Autor - dr.n filozofiiz UJ. Ma racje.
      • Gość: Heidek może to pomoże IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.09, 12:55
        Zamiast na rozmowie kwalifikacyjnej mówić te same brednie co każdy, czyli że
        chce się rozwinąć, zdobyć nowe umiejętności i doświadczenie bla bla bla (co
        sugeruje że możesz mieć za wysokie ambicje na to stanowisko) powiedz, że
        potrzebujesz tej pracy, żeby nie siedzieć bezczynnie w domu i przy okazji pomóc
        domowemu budżetowi, że dzieci mają potrzeby itd. Albo, że sytuacja Cię zmusiła,
        żeby podjąć pracę. Liczy się szczerość bo chyba nie szukasz jakiejkolwiek pracy
        po to, żeby się w niej rozwijać i bla bla bla...
        • Gość: kamilka Re: może to pomoże IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.09, 13:36
          Gość portalu: Heidek napisał(a):

          > Zamiast na rozmowie kwalifikacyjnej mówić te same brednie co
          każdy, czyli że
          > chce się rozwinąć, zdobyć nowe umiejętności i doświadczenie bla
          bla bla (co
          > sugeruje że możesz mieć za wysokie ambicje na to stanowisko)
          powiedz, że
          > potrzebujesz tej pracy, żeby nie siedzieć bezczynnie w domu i przy
          okazji pomóc
          > domowemu budżetowi, że dzieci mają potrzeby itd. Albo, że sytuacja
          Cię zmusiła,
          > żeby podjąć pracę. Liczy się szczerość bo chyba nie szukasz
          jakiejkolwiek pracy
          > po to, żeby się w niej rozwijać i bla bla bla...

          Pod tą propozycją również się podpisuję :)
      • Gość: kamilka Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.09, 13:32
        W swojej kilkuosobowej firmie działającej na rynku lokalnym, na
        stanowisko sekretarki / asystentki zatrudniam osoby studiujące
        zaocznie (aktualnie dziewczyna jest na pierwszym roku studiów).
        Zazwyczaj proponuję umowę zlecenie lub staż. Ona jest zadowolona, bo
        otrzymuje 1500 zł, co starcza jej na opłacenie czesnego i drobne
        wydatki, do tego zdobywa pierwsze doświadczenia zawodowe. Ja jestem
        zadowolona, bo pieniądze zaoszczędzone na ZUS-ie, i różnicy w
        wynagrodzeniu jakie musiałabym zaoferować osobie po studiach,
        mającej na utrzymaniu rodzinę, mogę przeznaczyć np. na premie dla
        grafika. Do tego mam rzetelnego, uśmiechniętego pracownika, bez
        zobowiązań, któremu chce się, co rano przychodzić do pracy.
        Nie widzę racjonalnego uzasadnienia, aby zatrudniać na to stanowisko
        osobę w większymi kwalifikacjami, (co dla mnie jest równoznaczne z
        większymi oczekiwaniami finansowymi), skoro tych dodatkowych
        kwalifikacji nie potrzebuję.

        Na "zwykłe biurowe" stanowisko, przychodzi zazwyczaj 200 zgłoszeń, w
        większości studentki zaoczne. Praktycznie niemożliwe jest się
        przebić osobie ze średnim wykształceniem, z luką w pracy i z małymi
        dziećmi. Dlatego, nie polecam ukrywania wykształcenia i stażu
        zawodowego, bo wtedy jest chociaż cień szansy.

        Autorce wątku proponuję wybierać takie firmy, w których istnieje
        możliwość awansu na stanowisko, na którym aktualne kwalifikacje w
        jakiejś części mogą zostać wykorzystane. Wówczas potrzebny jest
        bardzo dobry List Motywacyjny, pisany pod konkretną firmę. Należy w
        nim przekonać pracodawcę, dlaczego aplikujemy na "poślednie"
        stanowisko i dlaczego widzimy w tej firmie szanse na dalszy rozwój.
        Niestety większość osób traktuje LM jako, zbędny dodatek, nad którym
        nie trzeba się wysilać. A szkoda, bo często jest to jedyna szansa,
        aby otrzymać ciekawą pracę.
      • Gość: pracownik Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.09, 13:46
        nie od dziś wiadomo, ze cv pisze sie pod konkretną pracę a nie jedno i to samo
        na różne stanowiska. Jeśli czujesz ze potencjalny pracodawca zdyskwalifikuje cie
        dlatego ze masz wyzsze wykształcenie to po prostu nie warto wogóle tam składac
        dokumentów i zawracac sobie głowy. Swiadczy to tylko i wyłącznie o pracodawcy a
        nie o tobie. Ty nie masz powodu by sie wstydzic tego co osiągnęłas. Teoretycznie
        gdyby cie przyjęto poprzez to ze nie przyznałaś sie do wyzszego wykształcenia to
        czułabyś sie dobrze w tej pracy? przecież to na kilometr cuchnie.... po prostu
        pracodawca szuka popychadła i kogos kto bedzie niewolnikiem a nie myślącej
        osoby. Z drugiej strony nie ma co sie dziwić....po co pracodawcy pracownik
        mądrzejszy od niego?????
      • Gość: ania nie podawaj w CV IP: *.ac.tuniv.szczecin.pl 09.04.09, 13:52
        jak tak zrobiłam i mam prace a przedtem byłam za wykształcona :)
      • Gość: wiaderny Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.04.09, 13:57
        powiedz, że we wojsku byłaś
        • Gość: despero Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.centertel.pl 09.04.09, 14:22
          Widzę, że to nie tylko mój problem. Do moich dwóch fakultetów
          dochodzi wiek - 50! I co, cisza nikomu nie pasuję, co robić? Pokazać
          świadectwo maturalne i udawać, że przez te lata mieszałam w garach?
          • Gość: Dosia Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: 195.33.121.* 09.04.09, 14:50
            Ale jakie naprawde znaczenie ma to, ze masz dwa fakultety?
            Jakie masz doswiadczenie zawodowe - to sie liczy.
      • Gość: zz Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.CNet.Gawex.PL 09.04.09, 14:37
        ukryj profil na NK
      • Gość: Dosia Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: 195.33.121.* 09.04.09, 14:49
        A ja sie dziwie ludziom, ktorzy najpierw sie ksztalca, robia
        doktoraty, a potem dopiero zastanawiaja sie co z tym zrobic i gdzie
        pracowac.

        Normalne studia wystarcza, aby rozpoczac ksztaltowanie swoich
        kwalifikacji zawodowych. Najczesciej juz na studiach powinno sie
        wiedziec, w jakim kierunku chcemy sie rozwijac i juz wtedy
        podejmowac pierwsze zajecia z tym zwiazane (staze, praca wieczorem,
        pare dni w tygodniu, nawet wolontariat). W ten sposob nabiera sie
        doswiadczenia zawodowego. Dopiero potem mysli sie o doksztalcaniu,
        doktoratach - gdy juz wiadomo w jakim kierunku idzie nasza praca
        zawodowa i ze doksztlacanie akurat w tym zakresie bedzie nam
        zwyczajnie potrzebne.

        Ludzie, ktorzy najpierw zostaja doktorem nauk dziwnych, a potem sie
        zastanawiaja komu sie to w ogole przyda, zadziwiaja mnie, przyznam.

        Moim zdaniem wyksztalcenie jako takie jest sprawa drugorzedna.
        Najwazniejsze sa UMIEJETNOSCI. Aplikowac powinno sie na stanowiska,
        na ktore zezwalaja wlasnie umiejetnosci, a nie papierek z uczelni,
        ktory tak naprawde pracodawcy wisi i powiewa. Pracodawca chce miec
        zrobiona robote i stalego pracownika.
        • Gość: tank Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.anonymouse.org 09.04.09, 15:46
          Oczywiscie, najwazniejsze sa UMIEJETNOSCI, we wszystkim.
          Dlatego najpierw naucz sie myslec, i pomysl zanim cos napiszesz.
          Widac, ze najbardziej przeszkadzaja ci czyjes "papierki".
          Jak doszlas do tego, ze ktos, kto ma "papierki", nie posiada UMIEJETNOSCI
          natomiast ty, owszem?
          Potrafisz to sensownie wyjasnic, czy tylko tak sobie piszesz,
          co ci sie nawinie?
          • Gość: Dosia Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: 195.33.121.* 09.04.09, 17:36
            Jezeli ktos ma UMIEJETNOSCI to nie zadaje pytania na forum pt. "jak
            ukryc wyzsze wyksztalcenie, zeby przyjeli mnie do byle jakiej pracy
            biurowej". Jezeli ktos ma UMIEJETNOSCI to aplikuje na takie
            stanowisko, na ktore wlasnie te UMIEJETNOSCI sa konieczne i
            wystarczajace.
            • Gość: Anka Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.09, 18:34
              Dosia, czy Ty z Księżyca spadłaś? To aplikuj sobie z umiejętnościami
              do śmierci, jeżeli nie mają ochoty nawet zaprosić Cię na rozmowę i
              przetestowac faktycznie te umiejętności.
              • Gość: Dosia Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 09.04.09, 19:57
                Moze trzeba popracowac nad CV?
                • Gość: Anty Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.zone8.bethere.co.uk 10.04.09, 04:19
                  I co, wpisać w CV jakieś bajki?
                  • Gość: Dosia Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.cht-bng-012.adsl.virginmedia.net 10.04.09, 15:44
                    Nie bajki, tylko umiejetnosci, projekty i osiagniecia.
                    Zbyt wiele widzialam beznadziejnych CV zdolnych osob, ktore miesiacami szukaly
                    pracy, bo nie umialy atrakcyjnie przedstawic swoich umiejetnosci i uwazaly, ze
                    pracodawca to wrozka i na pewno doskonale wie czym osoba sie zajmowala i co
                    konkretnie ma do zaoferowania.
                    Niektorzy mysla, ze jak wpisza nazwe firmy i nazwe stanowiska, na ktorym
                    pracowali to pracodawca od razu doskonale wie jakie konkretne umiejetnosci ta
                    osoba posiada.
                    Najlepszy sposob oceny CV to zadanie sobie pytania "czy zatrudnilbym samego
                    siebie na podstawie przedstawionych informacji".
        • Gość: qwasdghj Studia to teoretyczne dno IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.09, 17:11
          Dlaczego się zastanawiają co robić? Bo studia w tym kraju to
          niestety teoretyczne dno - po prostu zero umiejętności nic!
          Kończyłem renomowaną uczelnię na 5 dziennie na kier. ekonomicznym.
          Po studiach jednak byłem zielony - niestety....uratowało mnie
          jedynie doświadczenie zdobyte na ostatnim semestrze, w innym razie
          byłbym bez pracy.....
          A dr...dobrze, że nie poszedłem...po rozmowach z moimi byłymi prof.
          stwierdzam, iż to rzeczywiście strata czasu, bo jeśli nie załapiesz
          się na uczelni to bezrobocie murowane....
          I nie lepiej zostać elektrykiem czy tokarzem ?:>

          PS. juz nie wspomnę o 90% idiotycznych kierunków, po których nie ma
          pracy....idiotycznych, bo nie dają szans na rozwój zawodowy...a
          niektóre jeszcze zamawiane :P
          • Gość: Dosia Re: Studia to teoretyczne dno IP: 195.33.121.* 09.04.09, 17:41
            Znam ludzi, ktorzy skonczyli studia MBA zaraz po studiach, a potem
            zdziwieni, ze oni tacy wyksztalceni, a nie moga znalezc pracy. Nie
            przyszlo im do glowy, ze nie maja kompletnie zadnego doswiadczenia
            nawet w tyciuskim samodzielnym projekcie (no bo gdzie?), nie mowiac
            juz o wieloletnim doswiaczeniu na stanowisku menadzera. A jesli sie
            nie ma takiego doswiadczenia to MBA mozna sobie o kant dupy potluc.

            Zgodze sie, ze studia w Polsce to strata czasu na wielu kierunkach
            (sam taki studiowalam). Uwazam, ze zmarnowalam 5 lat, ktore moglam
            wykorzystac na prace, rozwoj wlasnych umiejetnosci i konkretne
            dopasowane kursy, ktore moglam konczyc po drodze. Teraz robie to
            samo, tylko z 5letnim poslizgiem. Studia nie przydaly mi sie do
            NICZEGO :))
        • Gość: marek Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.09, 19:29
          nie ma możliwości zrobienia doktoratu pracując w sektorze prywatnym
          wiem bo widziałem przez wiele lat ile sie osób przewinęło przez nasze seminarium
          doktorskie
          jeżeli nie pracujesz w sektorze publicznym (muzeum, oświata)to nie masz szans
          skończyć
          raz doktorat do nie hop siup, wymaga sporo pracy i czasu (szukania materiałów itd)
          dwa w pracy w sektorze prywatnym osoba szykująca doktorat jest delikatnie mówiąc
          szykanowana przez pełną przerażenia resztę, która nie posiada "papierków" i chce
          by tak dalej pozostało
          więc kolejność staż - edukacja niestety w praktyce nierealny
          • Gość: F Marku,nie trzeba opowiadac w pracy, ze sie robi dr IP: 82.113.121.* 09.04.09, 21:22
            , to wtedy nikt sie nie dowie o doktoracie. Bo rzeczywiscie w Polsce wiele osob
            ma kompleksy i po prostu zazdroszcza.
        • Gość: leon Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.chello.pl 09.04.09, 21:42
          Dosia - do garów!
      • the.gypsy Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? 09.04.09, 16:11
        typowa mentalnosc blondynki.
        • Gość: SDA Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.chello.pl 09.04.09, 16:36
          a teraz rada przydatna dla wszystkich : WYBIERAJCIE STUDIA Z GŁOWĄ
          TO NIE BEDZIECIE SIE ICH POZNIEJ MUSIELI WSTYDZIĆ A NIE BYLE BY MIEĆ
          WYŻSZE WYKSZTAŁCENIE (...O TUTAJ SIE ZACZEPIE BO JEST PODOBNO ŁATWY
          KIERUNEK ) - OKAZUJE SIE ZE LEPIEJ CZESTO GO NIE MIEĆ NIŻ MIEĆ
          BYLEJAKIE
          • Gość: bubba Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.anonymouse.org 09.04.09, 17:29
            Nie pisz swoich naiwnych odkryc wielkimi
            literami. Oczy bola od czytania takich bzdur.


            Lepiej sie czujesz wsrod ludzi ciemnych?
            Przeszkada ci czyjac wiedza?

            Jesli ci ciemniacy glosuja potem na PiS i Rydzyka
            to na pewno swietnie sie czujesz, w kraiku przez nich rzadzonym?

            Moze to ci jednak przeszkadza tylko nie wiesz "skad sie to bierze"?

            Byc moze sfrustrowany wykrzykujesz wtedy, ze nalezy im odebrac prawa wyborcze,
            albo schowac dowody lub utworzyc dla nich odrebne panstwo, by sobie tam zyli jak
            w bantustanie?


            Naucz sie czytac ze zrozumieniem. Nikt Ci nie napisal, ze sie wstydzi swoich
            studiow.
            Byc moze ty wstydzisz sie swoich lub, ze nie skonczyles zadnych.


            Byc moze rozni zalosni "pracodawcy" i "rekruterzy" z Bozej laski wstydza sie, ze
            ich nie maja i odreagowuja swoja frustracje?

            Nikt tych nie zmusza do placenia za dyplom tylko za aktualne prace.
            Oni jednak tak sie zachowuja, jakby bylo inaczej, gdyz komuna nauczyla ich
            "walki klas".

            Wyzsze wyksztalcenie ludzi na nizszych stanowiskach dla nich duzy
            PSYCHOLOGICZNY, problem. Przyzwyczajono i przyuczono ich, do tego, ze tak nie
            powinno byc i teraz bezmyslnie, jak psy Pawlowa, powielaja w kolko ten schemat.

            Sami nie wiedza dlaczego (bo tak jest i juz) i wymyslaja sobie rozne
            bzdurne uzasadnienia swojego postepowania, ktore sie "kupy nie trzymaja". Jednak
            "na pierwszy rzut oka" wydaja sie sensowne, a w kazdym razie, sa to inteligetnie
            brzmiace okragle formulki.

            Czesc z tych ludzi powinna zasiegnac porady psychologow by sie nie musieli tak
            koszmarnie meczyc tym, ze ktos z podwladnych ma "zbyt
            wysokie" wyksztalcenie. Powinni sie nauczyc czuc wystarczajaco komfortowo z
            samym faktem posiadania wyzszej od nich funkcji.

            Psychologowie powinni im lagodnie wytlumaczyc, ze w wielu wypadkach zachowania i
            postawy, ktore przypisuja takim pracownikom to wytwory ich fantazji podszytej
            nieracjonalnymi, podswiadomymi lekami
            a takze ich wlasne paskudne cechy i sposob myslenia, przypisywane innym.
          • Gość: qwasdghj Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.09, 18:18
            eee to nie tak :) Biotechnologia do łatwych nie należy - a jest po
            niej praca ?? Jeszcze sporo takich przykładów się znajdzie np.
            fizyka, chemia...
            Praca jak już jest po informie i pokrewnych, no i po finansach tak
            bez doświadczenia - chociaż też mało ofert...generalnie po samych
            studiach dla ludzi ofert nie ma...ale ciężko się temu dziwić, skoro
            studia nieczego nie uczą...
      • Gość: Anka Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.09, 17:21
        Czytam wpisane komentarze. Za wartościowe bardzo dziękuję.
        Natomiast niektóre komentarze sugerują, że niektórzy nie umieją
        czytać i nie wiem po co piszą na forum.
        Ludzie, przecież ja już pracowałam więc PO CO niektórzy piszą o
        braku doświadczenia czy umiejętności? Moja wcześniejsza praca była
        związana z wyższym wykształceniem w firmie związanej z moim
        kierunkiem studiów. I nie pracowałam tam 3 miesiące. Więc czemu mi
        piszecie o wybieraniu studiów z głową. Czy jesteście w stanie
        przewidzieć co się będzie działo za 10, 20, 30 lat?
        • Gość: Dosia Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: 195.33.121.* 09.04.09, 17:43
          To dlaczego chcesz teraz aplikowac na stanowisko ponizej swoich
          mozliwosci? Jaki sens?
          • Gość: Anka Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.adsl.inetia.pl 09.04.09, 18:30
            A jak myślisz? Jeżeli składanie cv na stanowiska zgodnie z
            wykształceniem nie przynoszą skutku?
            • Gość: Ralph Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.zone8.bethere.co.uk 10.04.09, 04:23
              Też tak miałem niedługo po skończeniu na politechnice kierunku niby
              gwarantującego pracę: jak aplikowałem na sensowne stanowisko zgodne z moimi
              umiejętnościami i wykształceniem, to nie dostawałem ŻADNEJ odpowiedzi, a jak
              usunąłem z CV studia i ambitne projekty wykonywane dla różnych firm, to
              znalazłem pracę w jeden dzień.
              Chore.

              Dlatego teraz piszę z Anglii, tutaj ceni się ludzi wykształconych. Do Polski
              nie wracam.
      • trzyszcz Ubierz(rozbierz) się na Dodę. Robotę masz na bank! 09.04.09, 18:12
        To nie działa tylko w żeńskim(!) zakonie.
        • Gość: AL Re: Ubierz(rozbierz) się na Dodę. Robotę masz na IP: 129.109.54.* 09.04.09, 20:59

          Przecież nie zawsze prawda.
          Po pierwsze, kandydat/ka może być mniej atrakcyjny/a, albo akurat nie w typie
          rekrutującego.
          Po drugie, pracodawca mógł miec ostatnio złe doświadczenia z romansami w
          zakładzie, flirtowaniem zamiast pracy, rozstaniami powodującymi awantury,
          spięcia, odejścia cenionych pracowników itp.
          Po trzecie, kierowniczka może nie lubieć, jak podwładna jest od niej bardziej
          seksowna.

          Ubrać się elegancko, klasycznie, ale nie wyzywająco. Najlepiej zajrzeć kilka dni
          przedtem do budynku firmy i zobaczyć, jaki styl ubioru tam się nosi - po czym
          przyjść o jeden stopień eleganciej. Niezręcznie jest być w garniturze i krawacie
          (czarnym żakiecie i spódnicy, lakierowanych czółenkach) kiedy cała załoga w
          t-shirtach, ale tak samo źle w sportowej marynarce (prostej sukience) kiedy
          wszyscy wokół pod krawatem. Tak samo z makijażem, dodatkami, biżuterią.

      • Gość: Wojtek Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.ip.netia.com.pl 09.04.09, 20:18
        Powiedz prawdę.Napisz prośbę o prace na czas określony.
        • Gość: bla Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.icpnet.pl 09.04.09, 20:34
          bla blabla bla blablabla bla bla blablablabla blabla bla bla
      • bdg_z Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? 09.04.09, 21:51
        Aniu bardzo dobrze Cie rozumiem, też często sie nad tym zastanawiałem. Ale nie
        ma co sie kopac z koniem. Napisz prawdę, jak Cie zaprosi na rozmowe to ok, jak
        nie to jego strata. Myślę ze problem nie leży w cv, a w dobrej motywacji w
        liście i pokazania w nim korzysci jakie pracodawca osiagnie zatrudniając Ciebie.
        Na pewno niedługo juz znajdziesz prace, czego życzę Ci serdecznie;)
      • jane_24 Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? 10.04.09, 02:02
        u mnie jest niestety odwrotnie - na zwyczajną sekretarkę wolą osobę
        po studiach (jakichkolwiek) niż mnie - która nie dość że skończyła
        szkołę dla sekretarek to długo pracowała w tym zawodzie (studiów nie
        udało mi się skończyć bo w grę wchodziły tylko zaoczne czyli płatne
        na które w pewnym momencie przestało mnie być stać)
      • jakw Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? 10.04.09, 07:26
        A rozważałaś założenie własnej firmy?
      • przylga Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? 10.04.09, 08:53
        Nie ukrywaj, pewnie jesteś po jakiejś prywatnej szkółce, więc i tak
        poziom masz beznadziejny:)
      • gixera Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? 10.04.09, 09:51
        Dziwna sytuacja, wydaje mi się, że obecnie wyższe wykształcenie to
        podstawa, przynajmniej w Warszawie, w każdym byle ogłoszeniu
        wymagają wyższego wykształcenia i znajomośi języków.
        • Gość: prawdaboli Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.chello.pl 10.04.09, 16:04
          jaka podstawa ? pracodawcy w polsce nie szukaja osob z wyzszym
          wykształceniem , a te oferty co widzisz to ściema , fikcyjne miejsca
          pracy i dodatkowa reklama dla firmy , z 5% to bedą faktyczne oferty
          reszta to formalność na te miejsca juz sa osoby a ty chodzisz od
          jednej do drugiej rozmowy już kilka lat!-) . wiecie ile według
          ekspertów wynosi bezrobocie wśród polskich ablowentów ? ponad 20% i
          stale rośnie (bo coraz wiecej osob konczy studia - prywatne robia
          szkółki robią swoje- i coraz mniejsze zapotrzebowanie jest w kraju o
          ktorym mozna coraz czesciej powiedziec "chiny unii europejskiej"
          zapotrzebowanie na specjalistów umysłowych ) zreszta przejrzyj fora
          nie zauważyłaś/eś , że coś z tymi studiami jest nie tak? ja
          zauważyłem polska edukacja na poziomie akademickim jest dzisiaj
          gowno warta .
          • Gość: prawdaboli Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.chello.pl 10.04.09, 16:15
            a i jeszcze jedno żeby nie było że tylko oskarzam i narzekam .
            chciałem publicznie pochwalić ten rząd za to że zniesli przymusowy
            pobór do wojska . wielu zamiast studiów wybierze się do pracy .Wiem
            to na 100% .to był strzał w dyche dla gospodarki . ja studiując
            znałem KILKUDZIESIĘCIU !!! TEGO TYPU SYMULANTÓW - otwarcie mówili że
            zwiali przed wojskiem -, np na pedagogice! -) i na wielu innych wg
            nich łatwych kierunkach .
            • Gość: heh Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.chello.pl 10.04.09, 20:22
              finanse.wp.pl/kat,104762,title,Z-dyplomem-na-budowe,wid,11027787,wiadomosc.html?ticaid=17d3c
              • annataylor Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? 10.04.09, 20:37
                szukam pracy od kilku miesiecy, mam skonczone studia, ale i tak nikt mnie o
                dyplom nie pyta, wiec jak szukaja kogos ze srednim to skladam oferte, jak z
                wyzszym-tez. nie trzeba nic ukrywac... bo dyplom nie ma dzis zadnego
                znaczenia... zaden potencjalny pracodawca nie pytal sie o studia, magisterke,
                tylko o doswiadczenie...
            • Gość: romanos Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: 94.254.149.* 11.04.09, 08:52
              Ja za to mam wyksztalcenie srednie ekonomiczne i z robotą w tej branzy nie mam
              problemów.Mam 39 lat,a kilkanascie lat temu nie bylo uczelni prywatnych.Były
              tylko UW i Polibuda.Teraz kazdy glupi po szkole sredniej "zapisuje "się na
              studia.Pracuję jako analityk finansowy-swoją wiedzę i doswiadczenie zdobylem
              dzięki pracy.To co obserwuje u mlodych po studiach to się nie miesci w
              glowie-nie mają pojecia o robocie,są tępi i do do tego robią błędy
              ortograficzne.Przed podpisaniem dokumentow muszę je dokladnie sprawdzac pod
              kazdym wzgledem,gdyz ostatnio moja wspolpracowniczka napisala mi taki kwiatek:
              budrzet....
              • Gość: playazzz Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.globalconnect.pl 12.04.09, 09:45
                I co ty tam niby analizujesz
              • Gość: klamiesz domanosie Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: 217.96.36.* 12.04.09, 21:01
                wg ciebie kilkanaście lat temu istniały tylko UW i polibuda ?
                Zadziwiasz mnie, jak w 1982 skończylam szkolę średnią ( ja jestem po
                AM ),to moi koledzy, którzy chcieli i mogli ( mądrzejsi byli od
                ciebie ) wybrali się po prostu na SGH, Wyobraź sobie, ze SGH
                istniało, było szeroko otwarte dla młodych zdolnych. Dla ciebie
                nie ? Dla ciebie nie istniało ? To kiedy powstała ta szacowna
                uczelnia ekonomiczna ? Nie istniały też inne państwowe uczelnie
                ekonomiczne, moze dla ciebiepaństwowe nie istniały, bo żeby tam się
                dostać trzeba było ZDAĆ EGZAMIN. Pozdrawiam.
                • Gość: moniq Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.09, 22:40
                  ...i jeszcze SGGW i inne Akademie Rolnicze...obecnie Uniwersytety Przyrodnicze
                  też mają troszkę dłuższą historię niż lata 80 ubiegłego wieku.
      • kasiaandrz Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? 11.04.09, 06:53
        Witaj. Powiem Ci jak ja to widzę. Przede wszystkim po okresie
        wychowawczym jeśli chcesz znaleźć pracę nie zaniżaj poprzeczki co do
        swoich umiejętności zawodowych. Masz wykształcenie wyższe i dobrze.
        Nie ukrywaj swojego wykształcenia. Teczka pracownika to Twoja
        wizytówka. Za Tobą "idzie" dokumentacja od jednego pracodawcy do
        drugiego. Więc jeśli to się wyda - możesz stracić pracę, o którą się
        starasz i jeszcze "wylecisz z hukiem" i w papierkach będziesz miała
        odpowiednią notateczkę. Jeśli masz jakieś doświadczenie zawodowe
        pasujące do stanowiska o które się ubiegasz to wykorzystaj to jako
        atut w rozmowie z osobą z HR-u . Twoim zadaniem jest przede
        wszystkim zaprezentowanie swojej kandydatury i przekonanie osoby z
        którą rozmawiasz, że jesteś idealnym kandydatem na to stanowisko.
        A jeśli usłyszysz mimo wszystko, że jesteś "za idealnym kandydatem"
        i napewno chcesz się tutaj tylko "zaczepić" a będziesz szukała
        innego zajęcia - to ja bym wtedy powiedziała, że jeśli pracownik
        jest zadowolony z pracodawcy a pracodawca z pracownika - to żadna
        strona nie szuka zmiany.
        Decyzja jednak należy do pracodawcy czy chce mieć:
        sumiennego i lojalnego pracownika z wyższym wykształceniem i
        znajomością języków obcych na proponowanym stanowisku.
        Możesz zaproponowac, że Twoje umiejętności przydatne będą do innych
        zadań i możesz pomóc koleżankom i kolegom-jeśli będzie taka potrzeba.
        • renebenay Re: jak ukryć wyższe wykształcenie? 11.04.09, 20:46
          Dla mnie to proste bo ludzie z wyzszym wyksztalceniem powinni szukac prace wg
          swoich kwalifikacji a nie zabierac prace mniej wyksztalconym-niech kazdy plywa w
          swojej zupie i wtedy bedzie o wiele lepiej i sprawiedliwiej.
          • Gość: ds Agencje reklamowe-intelektualne dno IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.09, 23:33
            Moim zdaniem wszystko zależy od branży i miejsca. W Warszawie znalezienie niby
            ambitnej pracy dla osób po studiach jest możliwe. Ale są pewne wyjątki. Pracuję
            w branży reklamowej. Niestety większość osób pracujących w dużych sieciowych
            agencjach to ludzie z przypadku: załapali się, zainteresowało ich to i zostali.
            Poza tym w działy client service skupiają największe miernoty w agencjach. O ile
            np. kreacja i strategia to ludzie, którzy coś reprezentują, tak w client
            service-jeśli już się załapiesz- to wystarczą silne łokcie.

            Ja byłem inny: mnie to interesowało. Nawet jak po maturze nie dostałem się na
            studia kierunkowe to spróbowałem jeszcze raz. Powiodło mi się ale nie rzuciłem
            poprzedniego kierunku i niestety mam 2 dyplomy. Tyle, że o pierwszym nie wie w
            mojej pracy nikt.

            Uważam, że nie powinno się ukrywać wyższego wykształcenia ale w niektórych
            branżach nie trzeba przyznawać się do drugiego kierunku a tym bardziej
            doktoratu. Wszystko też zależy od firmy - na pewno jest wiele wyjątków.

            Sądzę, że pokazanie jednego dyplomu zamiast dwóch nie jest żadnym przestępstwem.
            Pokazujesz ten dyplom, który teoretycznie jest bardziej przydatny na danym
            stanowisku.

            Całym złem w firmach są miernoty z działów HR, którzy operują głupimi
            stereotypami, np: 2 kierunki = teoretyk i się nie nadaje. Warto dodać, że
            często robią tak wbrew faktom. U mnie odwalili gościa, który miał spore
            doświadczenie zawodowe (od junior accounta do junior account managera w dużej
            agencji reklamowej) ale skończył 2 kierunki i jeszcze studia podyplomowe. Nie
            był zatem teoretykiem tylko traktował pracę jako pasję.

            Brak słów na takie postępowanie.

            Czy źle robimy zatajając np. drugie studia, doktoraty, czy inne szkolenia???
            Odpowiedzcie sobie sami pytaniem: czy pracodawcy robią dobrze oferując "ambitną
            pracę, szkolenia i możliwość awansu" a doskonale wiedzą, że to tylko puste frazesy.

            Skoro pracodawca okłamuje pracownika, to czy pracownik musi być fair?
            • Gość: Gosc Zgadzam sie "ds"-napisales "Skoro pracodawca okłam IP: 82.113.121.* 12.04.09, 13:18
              Zgadzam sie "ds"-napisales: "Skoro pracodawca okłamuje pracownika, to czy
              pracownik musi być fair?" Ja tez po paru latach doswiadczenia zawodowego
              doszedlem do tego wniosku. Niby dlaczego mam pracodawcy mowic wszystko ? Jakim
              prawem osoba, ktora mi placi te nedzne pieniadze ma wiedziec o mnie wszystko?
              Niektorzy pracodawcy sa naprawde bezczelni, np. wypytuja kobiety o ich plany
              dotyczace rozmnozenia sie, ingeruja w wyglad (sa np. korporacje, gdzie kobiety
              musza nosic kiecki) itd. itp. Wiec ja tez jestem bezczelny. Oczywiscie nie
              klamie, ale wybieram z mojego wyksztalcenia (studia, kursy, certyfikaty) to co
              mi pomoze w danej branzy by zdobyc nowe stanowisko pracy. Przy czym uwzgledniam
              tu powszechnie znany fakt, ze Polacy sa zazdrosni i zakompleksieni i zaden
              polski szef majacy tylko mature nie bedzie mile patrzyl na kandydata majacego
              np. doktorat i mowiacego plynnie 3 jezykami.
              • Gość: paniktosia Re: Zgadzam sie "ds"-napisales "Skoro pracodawca IP: *.dip0.t-ipconnect.de 12.04.09, 17:57
                Niestety niektore kierunki sa niespecjalnie atrakcyjne i po nich
                znalezienie pracy graniczy z cudem lub dobrymi znajomosciami.
                • Gość: malasasza Re: Zgadzam sie "ds"-napisales "Skoro pracodawca IP: *.xdsl.centertel.pl 16.04.09, 11:52
                  a niby jakie to kierunki ? pewnie ...
                  • Gość: DS Re: Zgadzam sie "ds"-napisales "Skoro pracodawca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.05.09, 00:38
                    Gość portalu: malasasza napisał(a):

                    > a niby jakie to kierunki ? pewnie ...

                    NIE BĄDŹ TAKA/I DOMYŚLNA/Y I LECZ SWOJE KOMPLEKSY GDZIEINDZIEJ... MOŻE TY
                    SKOŃCZYŁEŚ TO, CZEGO SIĘ WSTYDZISZ I WSTAWIASZ 3 KROPKI

                    CO DO MNIE - JEDEN NA SGH A DRUGI UW I TO BYNAJMNIEJ NIE JAKAŚ FILOLOGIA ANI
                    ZARZĄDZANIE CZY JAKIEŚ TAM PRAWO Z 5000 OSÓB NA ROKU.

                    SZCZEGÓŁÓW Z OCZYWISTYCH WZGLĘDÓW NA FORUM NIE UJAWNIĘ - BRANŻA JEST DOŚĆ
                    HERMETYCZNA
            • Gość: PolskanieAnglia Re: Agencje reklamowe-intelektualne dno N/T IP: *.pb.com 14.04.09, 19:04
              DS,

              Zgadzam sie z twoim zdaniem ze w CV powinno sie pokazywac dyplomy/doswiadczenie
              zwiazane z praca ktora sie pragnie osiagnac. Pracodawce nie powinny
              interesowac zajecia ktore nie sa zwiazane z dany stanowiskiem. Tak samo nigdy
              nie rozumiem po co na CV pisze sie zainteresowania - co to ma wspolnego z
              czymkolwiek. Co ma np. jazda konna czy zeglarstwo wspolnego z praca analityka.

              A tak ogolnie to chcialam tylko napisac ze bardzo nie lubie tego ze w polskich
              firmach uzywa sie angielskich okreslen dzialow i zawodow. "Client Service"
              "Junior Account Manager" "Developer" itd.
              • mijo81 Re: Agencje reklamowe-intelektualne dno N/T 14.04.09, 21:56
                Ale angielskie nazwy nadają powagi oferowanemu stanowisku
              • Gość: DS Re: Agencje reklamowe-intelektualne dno N/T IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.09, 03:29
                > DS,
                >
                > Zgadzam sie z twoim zdaniem ze w CV powinno sie pokazywac dyplomy/doswiadczenie
                > zwiazane z praca ktora sie pragnie osiagnac. Pracodawce nie powinny
                > interesowac zajecia ktore nie sa zwiazane z dany stanowiskiem. Tak samo nigdy
                > nie rozumiem po co na CV pisze sie zainteresowania - co to ma wspolnego z
                > czymkolwiek. Co ma np. jazda konna czy zeglarstwo wspolnego z praca analityka.
                >
                > A tak ogolnie to chcialam tylko napisac ze bardzo nie lubie tego ze w polskich
                > firmach uzywa sie angielskich okreslen dzialow i zawodow. "Client Service"
                > "Junior Account Manager" "Developer" itd.


                to prawda. też nie lubię tych obcojęzycznych zwrotów. ale akurat w branży
                reklamowej i PR bardzo często się nimi operuje. po prostu nie ma
                satysfakcjonujących polskich odpowiedników. co ciekawe wiele z takich zwrotów
                zostało zaaprobowanych przez radę języka polskiego i używa się ich w oficjalnych
                publikacjach i np. pracach naukowych. ale masz pełną rację - reklama i PR to
                branże zdecydowanie najczęściej posługujące się angielskimi nazwami :)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka