Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Problemy "popowrotowców"

      • rojberek Normalnego człowieka to zawsze drażniło... 30.04.09, 08:41
        ... ale niektórzy potrzebują wyjechać na parę lat z tego kraju aby
        chociaż w 1% przestać być burakiem ze wsi.
        • princealbert swieta prawda 30.04.09, 13:42
        • Gość: asia Re: Normalnego człowieka to zawsze drażniło... IP: *.ip.netia.com.pl 30.04.09, 13:56
          Otóż to :)
          Ale ciasnota mentalna długo pewnie jeszcze nie będzie drażnić, bo to niestety te
          pozostałe 99%, którego u siebie nie widzą (bez odpowiedniej znajomości języka i
          choćby minimalnych predyspozycji intelektualnych, nie potrafili się skonfrontować).
        • Gość: HANS Ty "normalna" parówo jakim prawem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.09, 15:46
          obrazasz ludzi zamieszkijacych na wsi jestes od nich lepszy ?? twoja
          zasrana maciora powinna sie 10x zastanowic zanim cie wypierdziala
          buraku
      • Gość: Tommy Problemy "popowrotowców" IP: *.40.106.82.sub.mbb.three.co.uk 30.04.09, 08:47
        Juz po przeczytniu tego artykulu robi mi sie niedobrze wciaz ta sama nuda polska
        -nie wracam-
      • Gość: Ula Problemy "popowrotowców" IP: *.chello.pl 30.04.09, 08:58
        No cóż... W ogóle nie wyjeżdżałam, a irytuje mnie dokładnie to samo.
        A propos: jak wytłumaczyć ludziom stojacym "parami" na ruchomych
        schodach, że niektórym się spieszy!?
        • r_mol Spróbuj powiedzieć "przepraszam" 30.04.09, 09:02
          Skutkuje.
        • Gość: mola Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.ip.netia.com.pl 30.04.09, 13:57
          Wysłać ich na Wysypy. Jak wrócą, zrozumieją ;)
      • Gość: normalny Problemy "popowrotowców" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.09, 09:03
        Wada Polaków - nie uśmiechają się. Na zachodzie cały dzień jeden do drugiego szczerzy kły a potem u psychoanalityka żali sie że chodzi cały dzień i szczerzy kły.
      • Gość: Ja Problemy "popowrotowców" IP: 62.239.159.* 30.04.09, 09:13
        Kiedy wreszcie szanowni wspolemigranci zrozumiecie, ze w Wielkiej
        Brytanii istnieje spoleczenstwo klasowe. I jesli mieszkacie z
        brytyjskim bydlem w councilowych chalupach, chodzicie do knajp z
        bydlem i pracujecie z klasa robotnicza to niestety ale takie rzeczy
        dziac sie beda. W UK znaczenie ma kod pocztowy - niektore sa dobre,
        niektore okropne - ale to juz powinniscie wiedziec mieszkajac tutaj
        tyle lat, ze to co w Polsce was wkurza. Zmiencie zawod, zacznijcie
        przyzwoicie zarabiac, przeprowadzcie sie do dobrej dzielnicy,
        miasta - i zmienicie zdanie.
        • odzim22 Re: Problemy "popowrotowców" 30.04.09, 20:07
          U nas za to wolność równość i braterstwo, nie?
      • Gość: Bywalec Problemy "popowrotowców" IP: 79.139.89.* 30.04.09, 09:24
        Co prawda nie wróciłem z nikąd bo cały czas tu mieszkam, ale to
        wszystko o czym mówią nie jest mi obce. Mnie też to wszystko tu
        wkurza (szczególnie jak moje dzieci przyjdą z podwórka
        z "zafajdanymi" g..... butami.
      • Gość: bega Problemy "popowrotowców" IP: *.chello.pl 30.04.09, 09:29
        nie warto sie wdawać w żadne dyskusje internetowe.to kompletny
        bezsens.
        • morlok.rap Re: Problemy "popowrotowców" 30.04.09, 09:30
          byc moze - ale pokazuje dobrze polskie cechy (moze niezbyt
          reprezentatywne), ktore powoduja, ze spoleczenstwo i kraj jest jaki
          jest.
      • Gość: Olek Buractwo Polaczków wciskających się bez kolejki IP: 217.98.20.* 30.04.09, 09:33
        Bezczelność,buractwo i chamstwo Polaków którzy wsciskają się wszędzie bez kolejki jest legendarne.

        Później się dziwicie że inne nacje nie szanują takich krętaczy.
      • presentation1 .A teraz z innej beczki.......... 30.04.09, 09:49
        Zdziwienie Polakow na Zachodzie.Chociazby Francja.Kolejki na poczcie.Monika jest zdziwiona.Na 5 okienek 2 czynne.Ludzie nie narzekaja a jej sie spieszy.Rozmawiamy po polsku.Jest wstrzasnieta.Pol godziny czekac zeby wyslac kilkaset euro przez Western Union.Ktoregos dnia dzwoni do Mnie.Za pare dni jade do Polski ale stracilam paszport.Po prostu zagubila.Miala na szczescie polski dowod.Jedziemy do Police Nationale.Wyjasniam sytuacje.Policjantka stwierdza wiec ze skoro dowod nie zostal skradziony powinnismy udac sie do Police Municipale.Pojechalismy.Odpowiednie biuro jest czynne tylko 2 razy w tygodniu.Cale szczesnie ze nastepnego dnia otwarte.Wiec nastepnego dnia z rana udajemy sie do miejskiej.Urzedniczka wytlumaczyla nam ze oni przyjmuja tylko zgloszenia ktore sa od mieszkancow innych panstw, nie dotyczy panstw UE.Powinnismy udac sie do Lyon(polski konsulat).Wrocila na dowod do Polski.eszcze nie dzwonila bo w polskim urzedzie bedzie lusiala sklamac ze ktos w Polsce ukradl jej paszport.Jak tak nie powie, wroci w biurokracje francuska.Kazde panstwo ma plusy, ale i duzo minusow.
      • Gość: ja najbardziej w polsce denerwuja polacy IP: *.hsd1.wa.comcast.net 30.04.09, 09:55
        polacy wku...aja, powinni sie wyniesc z tego pieknego kraju
        • Gość: rysio ochucki Re: najbardziej w polsce denerwuja polacy IP: *.plus.com 30.04.09, 10:17
          Artykul prawdziwy.
          Nie wracam bo:
          -ceny w Posce z kosmosu,zarobki "wacikowe"
          -brud na ulicach, koszmarne drogi, itp
          -szare ryje na ulicach,kazdy wyglada tak samo
          -Piekne Polki-smiech na sali-albo opasle morswiny albo szkielety z
          Aushwitz-kto chce posuwac trupa?
          -Brak klas w spoeczenstwie-90 procent to wiocha, wole juz UK i
          podzial na klasy gdzie kazdy wie kto jest kto. Zero elit.
          -dno kulturalne i oswiatowe, zadnych sensownych meczow, sport w
          Polsce czolga sie po ziemi.

          • caesar_pl Re: najbardziej w polsce denerwuja polacy 30.04.09, 11:43
            do tego w Niemczech Polacy pracujacy przy zbiorach przechodza rano
            przed praca test alkoholowy.Ze tak sie jeszcze zaden Polak nie
            poskarzyl na Bauera ze ten lamie prywatnosc...
      • hel14 Problemy "popowrotowców" 30.04.09, 10:12
        Ja znam takich, których po rocznym pobycie za granicą, wszystko w Polsce
        denerwuje. Niektórzy nawet zapomnieli polskich słów i "akcentu" jakiegoś innego
        nabrali. Teraz wszystko porównują np do USA: "u nas w Ameryce to ...".
      • Gość: ciao Problemy "popowrotowców" IP: *.pool.mediaWays.net 30.04.09, 10:19
        Nie jest tak zle w Polsce,ale jak jade z Monachium przez Czechy
        autostrada i wjezdzam do Polski co niejednokrotnie mam wrazenie ze
        zaraz cos mi sie urwie to krew zalewa. Na parkingu tez sprawdzam czy
        auto jeszcze jest. Ale mimo tych i wielu innych bolaczek naszego
        kraju czuje sie w nim jak w domu, ba znam kilku obcokrajowcow co by
        chcieli mieszkac w pl. denerwuje ich to ze w Monachium jest wszystko
        cacy,cacy az za bardzo.
      • Gość: człowiek Problemy "popowrotowców" IP: *.aster.pl 30.04.09, 10:20
        A co wy zrobiliście takiego dobrego dla polski, wyjechaliśćie z
        malych wsi i miasteczek, wrociliśćie do polski i co wam się należy
        teraz, góry złota, mamy padać przed wami na kolana. Jeśli
        posiedliście taką kulture to ją pokażcie, poprawcie teraz co można,
        bo narazie nie widze tego po znajomych i ludziach spotkanych na
        ulicy którzy wracają z zagranicy. Widze jedynie chamstwo i nadmierną
        pewność swego zdania iż wszystko wam się teraz należy. Jak widze w
        sklepie jak traktujecie sprzedawczynie to mam ochote walnąć w łeb,
        oni tu pozostali, może brak im odwagi, może nie potrafią zostawić
        rodziny, bo na przykład maja kogoś kim muszą się opiekaowć i nie
        stać ich na wyjazd, a może chętnie by wyjechali gdyby tylko mogli,
        kokosów nie mają, a szef ich opieprza, bo też jest takim samym
        burakiem jak wy. Ja akurat pracuje w banku i mam dobrą kaske,
        fajnych ludzi w oddziale, czesto fajnych i miłych klientów, no poza
        tymi którymi jesteście wy,ludzie z kulturą i wytwornym zachowaniem,
        zapominacie o słomie w butach. Wejdzie takie to rozsiadzie się jak
        gwiazda filmowa, coś tam jęknie i ciągle mówi, a w iralandii to jest
        inaczej, to też o jak drogo, to w jakim celu wybieracie prestiżowe
        banki. Ja na szczęście nie daje sobie w kasze dmuchać, ponadto macie
        maly zasób słownictwa i łatwo was zaskoczyć i pokazać że jesteście
        nic nie warci z waszą kulturą, szybko siadacie jak przykazano i
        zamykacie się :-)))
        • presentation1 Re: Problemy "popowrotowców" 30.04.09, 10:28
          Poznalem Polakow co przyjechali na statki.Ekipa kilkunastu osob.Nie zapomne spotkania.Pisze o Francji.Byli juz z miesiac.Mieszkali w apartamentach wynajetych przez pracodawce.Jedno potwierdze.Pracowali dobrze.Mlodzi.Pytaja sie o jakies dziewczyny.Mowie-jedzcie kilka kilometrow dalej do Toulon.A tu-pytaja sie?.Odpowiedzialem ze to kwestia jak wylapia jakas dziewczyne.Mieli skwaszone miny.Nie ma tu jakis Polek?-pyta jeden.Bylem wstrzasniety.Nie dadza Francuski, arabki to dadza Polki.Myslenie rodem z Afryki.
        • Gość: ciao Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.pool.mediaWays.net 30.04.09, 10:44
          Po dluszszym czasie spedzonym za granica faktycznie tak jest ze
          zasob polskich slow jest mniejszy,ale to nie wynika z niedouczenia
          tylko nieuzywania polskiego jezyka,oczywiscie sa osoby ktore nie
          radza sobie z nim nawet w pl.
        • Gość: jEDROL Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 30.04.09, 11:20
          Oj, stary, sloma z butow to tobie wystaje i to ladnych pare snopkow...

          1. "bo narazie nie widze tego po znajomych i ludziach spotkanych na
          ulicy którzy wracają z zagranicy"

          No coz, pogratulowac znajomych.

          2. "Ja akurat pracuje w banku i mam dobrą kaske,
          fajnych ludzi w oddziale, czesto fajnych i miłych klientów"

          Swietnie. Wyglada mi to na prawdziwa sielanke. Gratuluje ponownie. Dobra robota to podstawa. Tylko skad ta zolc w tobie, stary?

          3. "Wejdzie takie to rozsiadzie się jak gwiazda filmowa, coś tam jęknie i ciągle mówi, a w iralandii to jest inaczej, to też o jak drogo, to w jakim celu wybieracie prestiżowe banki"

          Cos mi tu zalecialo poprzednim ustrojem. W banku to JA jestem klientem. Tak, czy nie? A jak wiemy, klient nasz pan. Czego oczekujesz, ze "takie to" ma siedziec jak na spowiedzi z wypiekami na twarzy, bo jest w "prestizowym banku"? Znowu te kompleksy.

          4. "Ja na szczęście nie daje sobie w kasze dmuchać, ponadto macie maly zasób słownictwa i łatwo was zaskoczyć i pokazać że jesteście nic nie warci z waszą kulturą, szybko siadacie jak przykazano i zamykacie się"

          Jakbym ogladal film Bareji. Macie tam gablote z fotkami (Tych Klientow Nie Obslugujemy)?
          • Gość: abc Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.aster.pl 30.04.09, 23:10
            sprawdz lepiej czy kibel blysczy, a jak nie to leć po szmzate, o
            przepraszam załatwisz to golymi rękami :-)))
            • Gość: jEDROL Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.b-ras1.chf.cork.eircom.net 01.05.09, 01:29
              Blysnales... kolejny intelektualista.
        • Gość: tomek z londynu Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.40.5.1.sub.mbb.three.co.uk 30.04.09, 17:28
          wyjechalem z polski 6 lat emu, slownictwo mi faktycznie zubozalo i czasami musze
          sie dwa razy zastanowic jak cos poprawnie powiedziec po polsku, ale za to
          angielski mam poprawniejszy niz przecietny brytyjczyk a przy okazji nauczylem
          sie mowic po hiszpansku, wiec nie dzw sie ale jakos nie moge poczuc do brakow w
          edukacji.
          do banku w uk ide i wiem ze spotkam sie z pomoca i nikt nie bedzie mi probowal
          pokazac gdzie jest moje miejce. Do polskich bankow przestalem chadzac przez
          ludzi takich jak ty.
          sprzedawcow w sklepach polskich traktuje z usmiechem i moze troche z zalem bo
          ten usmiech zadko sie odwzajemnia.
          nie dziwie sie wcale ze kulturalni i obyci ludzie przestaja z toba w pewnym
          momencie rozmawiac.
          pozdrawiam
      • Gość: gosc Problemy "popowrotowców" IP: *.chello.pl 30.04.09, 10:44
        jak sie nie podoba to wyjazd, skoro tam jest taka "ziemia obiecana" to po co
        wracali
      • Gość: wtk "Problemy" popowrotowców IP: *.finemedia.pl 30.04.09, 10:53
        Chyba nie rozumiecie znaczenia słowa "problem". Życzę wszystkim, żeby ranga
        Waszych problemów, nie wykraczała poza niezapakowane w sklepie zakupy.
      • marcinwasiak Ludzie którzy zakładaja stwarzyszenia to 30.04.09, 10:59
        podejrzani osobnicy w typie ORMOwców.
      • Gość: aaa Problemy "popowrotowców" IP: *.chello.pl 30.04.09, 11:01
        E-Dyskryminacja? To jakaś koszmarna brednia, mam nadzieję że nikt z prawodawców
        nie traktuje tego poważnie. W końcu ktoś, kto prowadzi biznes, ma chyba prawo
        zadecydować, w jakim kraju chce świadczyć swoje usługi, a w jakim nie (bo mu się
        to np. nie opłaca)?
      • Gość: nick Problemy "popowrotowców" IP: 87.204.169.* 30.04.09, 11:03
        mnie denerwuje to, ze koles po 2 latach zapomina z jakiego kraju
        wyjechal i dziwi sie jakie to wszystko tutaj dziwne, o mowieniu z
        obcymi wtraceniami naewt nie mowie (PO 2 LATACH a nie 20!)
        • Gość: ciao Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.pool.mediaWays.net 30.04.09, 11:12
          po 2 latach bez jakiegokolwiek kontaktu z naszym jezykiem bedziesz
          mowil jak dziecko, naprawde. Albo nie bedziesz pamietal polskiego
          slowa tylko to obce. Niewiem ,moze nie jest tak u wszystkich ale nie
          mniej tak jest. Inna sprawa ze sa kozacy co specialnie dodaja
          obcojezyczne slowa.
          • Gość: Anka Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.04.09, 19:55
            gość portalu: ciao napisał(a):

            > po 2 latach bez jakiegokolwiek kontaktu z naszym jezykiem bedziesz
            > mowil jak dziecko, naprawde

            To chyba jakaś bzdura. Moja siostra od 15 lat mieszka w Holandii i po polsku mówi normalnie. Czasem zdarza jej się, że zapomni jakiegoś specjalistycznego słówka, ale na pewno nie mówi, jak dziecko.
        • Gość: misiek Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.glfd.cable.ntl.com 30.04.09, 11:28
          1. Do autora art. - NIe rozumiem dlaczego luzne spostrzezenia osob,
          ktore jaks czesc zycia spedzily za granicai teraz maja nieco
          jasniejszy i klarowniejszy obraz Polski, nazywac problemami. Podobne
          uwagi znajdziesz na stronie obockrajowcow zyjacy w Polsce, ktora
          swego czasu tez wyborcza cytowala.
          polandian.home.pl
          2. Nie rozumiem dlaczego te luzne przeciez spostrzezenia, sa powodem
          do tak wielkiego oburzeznia co u po niektorych forumowiczow.

          Doswiadczenie nasze zyjacych w roznych innych krajach na swiecie,
          pokazuje, ze mozna rozne sprawy , jak chociazby administracyjne
          zalatwiac w sposob duzo bardziej cywilizowany i wspolczesny i
          zdecydoawnie bardziej przyjazny nam wszystkim. Tylko trzeba w to
          wlozyc troche wysilku by te uslugi zmodernizowac. Mi wystarczyla
          wizyta w ubieglym wtygodniu w ambasadzie w Polsce w Londynie, abym
          zapomniala o poworcie do Polski. Wsszytko w niej po staremu , nawet
          miejsca dla dzieci i dla matek z dziecmi nie ma, podobnie jak
          nieszczesne lotniko Etiuda z Wizzerem wlacznie,ktore na szczesice
          zlikwidowano, gdzie ludzi traktowano jak stado bydla. Sorry, ale od
          tego wlasnie sie odzwyczailam. I wciaz nie rozumiem dlaczego wlasnie
          takie traktowanie roznych uslugodawcow w Poslce zasluguje na na
          uznanie przez niektorych.

          Nie gloryfikuje Anglii, wrecze przeciwnie mam rownie pelno uwag na
          temat tego i kraju, ale musze przyznac tu jedno, ze niezaleznie od
          tego ze klasowosc tu rzecywiscie istnieje , generalnie czlowiek
          spotyka sie z wieksza niz w Polsce zyczliwoscia. Rok temu gdy
          wymienialam dowod osobisty w Poslce, "mialam szczescie "zdazvy przed
          przerwa obiadowa pani urzedniczki, ktora przyjmowala te nieszczesne
          oplaty skarbowe. Dwoch mlodych chlopcow z amna tego szczescia nie
          mialo. Pani owa bez ogrodek i bez zazenowania zamknela im okienko
          przed nosem, aby sobie zjesc kanapke i wypic kawke czy herbatke. I
          wszyscy czekajacy w Kolejce na to musieli patrzec. Takie zachowania
          sa nie do pomyslenia tutaj na tym okropnym Zachodzie. Nieco wiekszy
          szcunek dla klienta prosze.


          A jeszcze dot. roznych urzedow, skad sie w Polsce to bierze, ze by
          zalatwiec jeden dokument, trzeba biegac od okienka do okienka, w
          jednym brac druczek, w drugim oplate skarbowa oplacac, w trzecim
          dokument odbierac. Czy tego naprawde nie da sie przeorganizowac?
      • Gość: czesio oj ciemni polaczki IP: 78.152.228.* 30.04.09, 11:30
        Ja o tym myślę tak, pracując w Dublinie tylko na wózku widłowym zwiedziłem
        więcej niż nie którzy palcem na mapie, stać mnie prawie na wszystko, poznałem
        ludzi z całego świata jest okazja na pogadanie z nimi dowiedzeniu się
        ciekawych rzeczy, i z tym art. się zgodzę Polacy, ludzie bez kultury, myślą że
        jak mają dobry samochód to wyznacznik wartości, pierw sobie kupią a później
        spłacają pół życia oczywiście to nie wszystkich dotyczy a za granicą jak masz
        ochotę to kupujesz, jak masz ochotę to zmieniasz, ostatni straciłem prace ale
        jakoś nie płacze z tego powodu bo jak bym stracił w Polsce prace to chyba bym
        musiał wracać do rodziców, bo za co żyć, płacić rachunki i jeszcze rodzinę
        utrzymać i do powroty to nie wiem co mnie zmusi, zanim Polska nauczy się
        pewnych wartości to minie jakis czas.
        Więc jak nie którzy nie przekroczyli nawet granicy swojego miasta i nie mają
        pojęcia o pewnych rzeczach to niech się zastanowią dwa razy zanim coś napiszą,
        bo tytuły: ciemni, i tym podobne to właśnie brak kultury , niewiedzy i
        zazdrość że sam nie był na tyle odważny żeby sam pojechać i troszkę lepiej
        pożyć a może języka nie zna. Potrzeby innych i gusta się nie neguje a każde
        zdanie zaczynać powinno się:
        Moim zdaniem, lub Ja uważam, itd i wtedy nikt nie będzie się nikogo czepiał
        obrażał bo można wyrazić swoje zdanie lub się z czyimś nie zgodzić w sposób
        kulturalny.
        pozdro
        • Gość: ciao Re: oj ciemni polaczki IP: *.pool.mediaWays.net 30.04.09, 11:41
          To prawda, mieszkajac w polsce zwiedzilem tylko kilka miast.
          Wszystko zmienilo sie jak wyjechalem na wolontariat :) polecam!
          mozna naprawde sie wyluzowac i zobaczyc jak naprawde mozna zyc i
          przy okazji zwiedzic ciekawe kraje. Musimy czerpac garsciami to co
          najlepsze w innych krajach zeby przekazac to naszym dzieciom.
      • Gość: m Problemy "popowrotowców" IP: *.acn.waw.pl 30.04.09, 11:37
        Najdziwniejsza jest bezinteresowna złośliwość - np biegnę do tramwaju, a
        motorniczy zamyka mi drzwi przed nosem i odjeżdża uśmiechnięty. Zaledwie po
        prawie rocznym pobycie w Meksyku takie zachowanie wydaje mi się szczytem jakiejś
        dziwnej choroby umysłowej - to jakby walić kupę w majtki w publicznych
        miejscach. Nie wiadomo co z tym zrobić. Jakby ktoś bez przyczyny zdzielił Cię w
        twarz. Ludzie z Ameryki Łacińskiej to absolutne przeciwieństwo takich zachowań -
        są bardzo pomocni dla siebie na wzajem, mają silną więź społeczną, opiekują się
        ludźmi ze swojego otoczenia, ze swojego pueblo itd...
      • Gość: londynczyk Problemy "popowrotowców" IP: 82.198.250.* 30.04.09, 11:52
        Witam! 5 lat siedze juz w londynie i ani razu nie pracowalem na
        zmywaku:). Wkurzyl mnie bardzo ten artykul o
        popowrotowcach.Proponuje troche pokory. Londyn to nie jest piekne
        ani czyste miasto, chociaz musze przynac ze ulice sa sprzatane non-
        stop, a wierzcie mi ze jest co sprzatac:) Kolejki wszedzie to rzecz
        normalna, glupota jak wszedzie rzecza normalna tez jest. Kazde
        wielkie miasto nie jest rajem na ziemi , wiec tu bym nie przesadzal.
        Prawda jest natomiast ze z karta debetowa w reku mozna wszystko tu
        zalatwic, ale nie ma co sie spinac, bo na pewno w Polsce tez bedzie
        mozna to robic wkrotce. Smiesza mnie opinie powracajacych do kraju i
        narzekajacych jak to w Polsce jest zle i beznadziejnie a w na
        zachodzie cudownie. Az sie cisnie na jezyk 'zapomnial wol....' Po
        raz kolejny proponuje zachowanie wiekszej pokory. Jedyne co mnie
        zdumiewa w naszym kraju to ceny, bardzo podobne jak na zachodzie!!
        Przy nieporownywalnych zarobkach, chociaz w tym zakresie tez sie
        wiele rzeczy zmienilo. jesli chodzi o naszych rodakow w Londynie to
        tez bywa roznie. Jezdzac codziennie do pracy a jade jakas godzinke
        autobusem, to czasem mi wstyd a czasem az milo. Nigdy nie
        doswiadczylem nieuprzejmosci od Anglikow w stosunku do mnie i moich
        znajomych wrecz odwrotnie. A nasi budowlancy sa o niebo lepsi od np
        wszystkich Hindusow razem wzietych, ktorzy nie maja zielonego
        pojecia co robia,prosze tego nie odebrac jako rasizm, bo tak nie
        jest. Podsumowujac, zachod nie jest kraina mlekiem i miodem plynaca
        jak rowniez Polska nie jest. Sa piekne miejsca w Londynie jak
        rowniez sa piekne miejsca Warszawie, a to ze uslugi nie sa az tak
        rozwiniete, to tylko kwestia czasu:. Jesli natomiast chodzi o
        szacynek do innych osob to wyznaje zasade, ze jesli chcesz byc
        dobrze traktowany to sam traktuj innych dobrze. Jak dotad w Polsce
        sie sprawdza wszedzie. Pozdrawiam zapracowany laborant:)( no moze
        nie w tej chwili)
        • Gość: sfujhłop Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.devs.futuro.pl 30.04.09, 15:29
          Zgadzam się z Tobą w 100%. Powracający mają okazję popatrzyć na nasz
          kraj z innej perspektywy. Spróbujmy razem zmieniać drażniące nas
          wszystkich absurdy. a nie tylko narzekać.
      • blasphemy strasznie nerwowi... 30.04.09, 12:00
        Jak wsiok wyrwał się raz w życiu z Polski do Anglii na zmywak, to
        potem mu wszystko przeszkadza. Tymczasem wiele z tych wydumanych
        problemów jest codziennością. Przykład: oddzielne kasy na alkohol.
        Tak jest w całej Australii, gdzie nawet za piwo płaci się w
        oddzielnym sklepiku przy supermarkecie. itd itp.
      • Gość: sabin Problemy "popowrotowców" IP: *.bredband.comhem.se 30.04.09, 12:19
        Brak kultury w zywieniu i otoczenia. Zobaczcie ich mieszkania gdzie dywany leza
        w lazience a w pokojach grzyb na scianach, jedzenie? Cukier i fuj, wszsycy
        wiedza co anglicy jedza. Od nas mogliby nauczyc sie gotowac obiady i urzadzac
        mieszkania nawet malym kosztem i ubrac si ena codzien.
        Chamstwo i kolejki i brud jest wszedzie w kazdym kraju , jak pomieszkaja dluzej
        tak 6-10 lat to zobacza wszystkie te cuda w Anglii,ze tylko beda tesknic z
        powrotem, ale taki z sianem w butach wyjechal to mysli ze zrobil sie strasznie
        kulturalny
        • morlok.rap Re: Problemy "popowrotowców" 30.04.09, 12:28
          szczegolnie od Polek zawsze w adidasach i Polakow z plecakiem i
          cholera wie skad wzietymi ciuchami :DDD
        • Gość: blood Re: Problemy "popowrotowców" IP: *.cable.ubr05.perr.blueyonder.co.uk 30.04.09, 21:59
          Gość portalu: sabin napisał(a):

          > Brak kultury w zywieniu i otoczenia. Zobaczcie ich mieszkania gdzie dywany leza
          > w lazience a w pokojach grzyb na scianach, jedzenie? Cukier i fuj, wszsycy
          > wiedza co anglicy jedza. Od nas mogliby nauczyc sie gotowac obiady i urzadzac
          > mieszkania nawet malym kosztem i ubrac si ena codzien.

          Przykro mi, że poznałes w Anglii tylko najbiedniejszych ludzi, z nizin społecznych... Ci bogatsi mieszkają, ubierają się i jedzą lepiej, trust.
      • Gość: autor przerośnięte ego "popowrotowców" IP: *.4web.pl 30.04.09, 12:30
        j.w.
      • Gość: MinMina Problemy "popowrotowców" IP: 80.85.217.* 30.04.09, 12:51
        Bez sensu jest wyliczanie co denerwuje, bo z taka mentalnoscia w
        kraju i za granica i tak wielkie 'g' sie zmieni. Faktem jest, ze
        kiedy odwiedzam rodzine w Polsce, czuje sie jak obcy, nie dlatego, ze
        sie ludzie zmieniaja czy przywyklam do mentalnosci ''zgnilego
        zachodu'', bardziej dlatego, ze wiekszosc z -wyjechanych- jest jakby
        na marginesie, teskni sie za krajem, za wszystkim co polskie, jednak
        jakby miejsca nie bylo. A z drugiej strony, w obcym kraju, mimo
        przyzwyczajenia, wciaz jest sie jakby tymczasowo. Co moglo by
        najbardziej wkurzac? Moze komentarze, ze dobrze nam tak, ze sobie na
        to zasluzylismy, ze mamy za swoje i tak dalej. Moze chodzi o to, ze
        apriori sie zaklada, iz ten co ''wrocil'' mysli o sobie ze jest
        lepszy od tego co wyjechal, kiedy tak naprawde nie musi byc, wiec ten
        co pozostal od samegopoczatku nastawia sie na krytykowanie i
        sporwadzenie do tzw parteru przybysza prawie z innej planety. A
        napewno innego ukladu... Co do e-dyskryminacji. Ciezko sie dziwic
        Amazon, ze do Pl nie chce wysylac. Wszystko nieubezpieczone ginie,
        listy docieraja lekko poturbowane.. inne portale z zagranicy tez nie
        beda wysylac, bo jaki sens jest, zeby slac, skoro i tak nie dojdzie?
        a za ubezpieczenie placi sie dodatkowo:) pozdrawiam
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka