Witajcie,
mam 14 godzin na podjęcie decyzji, która być może zaważy na mojej
przyszłości. Pomóżcie mi ją podjąć!!
Dostałam propozycję pracy na etacie w dużej międzynarodowej firmie.
I nie wiem, czy ją przyjąć. Jednocześnie w zeszłym tygodniu
rozpoczęłam współpracę z inną firmą jako freelancer (na podstawie
umowy o dzieło).
Szanse, że uda mi się ciągnąć jedno i drugie, są nikłe. Robiłabym
wszystko na pół gwizdka i chodziła wykończona, a przecież mam
dzieci, rodzinę.
Mąż ma etat, więc jakieś poczucie bezpieczeństwa mam, ale zdolność
kredytową mamy beznadziejną... a marzy mi się dom. Ale czy za cenę
nudnej pracy?
Czasu mam mało, w głowie mętlik - pomóżcie!
CO ROBIĆ?!?
ETAT:
+ Pensja ok,
- praca nudna jak flaki z oliwą, ale w moim zawodzie,
- szanse na rozwój - żadne,
+ szanse na awans (i podwyżkę) - średnie, ale są.
+ bezpieczeństwo.
NA SWOIM:
- Pensja - nie do przewidzenia (ale prognozy są obiecujące),
+ praca bardzo przyjemna, często stanowi wyzwanie,
+ możliwość rozwoju duża, ale musiałabym się całkowicie temu
poświęcić i doszkolić,
- brak pewności zatrudnienia.