Forum Praca Praca
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Stosunki międzynarodowe i co potem???

    IP: *.centertel.pl 24.05.09, 11:54
    Na czym polegają te studia co po nich można robić i gdzie najlepiej studiować???
    Obserwuj wątek
      • faguinek Re: Stosunki międzynarodowe i co potem??? 24.05.09, 12:12
        Potem do... Parlamentu Europejskiego. Dużo potem.
        • Gość: Torrento Re: Stosunki międzynarodowe i co potem??? IP: *.toya.net.pl 24.05.09, 15:19
          Studiowałem stosunki rok na ISM w Łodzi i...zrezygnowałem...Uznałem że bardziej
          opłaca sie pracować na budowie we Francji niż uczyć się czegoś czego w
          przyszłości nie wykorzysta się w żadnym aspekcie. Po 1,5 roku we Francji
          wróciłem do Polski, nauczyłem się języka, zdałem i skończyłem językozwstwo.
          Obecnie znam 3 języki obce perfect, jestem przedstawicielm handlowym pewnej
          bardzo znanej polskiej firmy na Zachodzie. Zarabiam min. 3x średnią krajową. Mam
          31 lat. Podrózuję od Islandii do Indonezji. Zwiedziłem więcej niż niejeden
          przewodnik turystyczny....Praca daje mi niesamowitą odskocznię do znalezienia
          czegoś na Zachodzie w liczącym się koncernie.

          Wszyscy moi znajomi po stosunkach nie pracują w swoim zawodzie! (bo niby jaki to
          zawód ?). Kilka osób poszło na drugi kierunek (frustracja, załamanie, depresja),
          kilka wyjechało na zmywak do Anglii, ktoś tam uczył WOS w szkole, moja ex
          dziewczyna teraz jest specjalistą ds. marketingu w PGF. Studia to wyłącznie
          historia współczesna, a że takowa nie istnieje bo = polityka to szans sie nie ma
          bo znajomości się nie ma :-)... Te studia to o kant d...potłuc. Odradzam
          wszystkim!!!
          • Gość: ff Re: Stosunki międzynarodowe i co potem??? IP: *.chello.pl 24.05.09, 15:39
            nic tak naprawde po tych studiach nie można robić ..teoretycznie
            wszystko można po takich studiach robić..teoria to nie praktyka..
            kierunek bardzo popularny czyli bardzo źle . nie zachecam bo
            bedziecie po takich studiach błagać o prace za 1200
            • Gość: stary Re: Stosunki międzynarodowe i co potem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.09, 17:32
              Wytłumaczcie mi, czy to system mamy taki spaprany, czy społeczeństwo? Jak można
              uczyć się czegoś, a później samemu nie wiedzieć, co po tym można, ewentualnie,
              co chciałoby się robić?
              • Gość: fff Re: Stosunki międzynarodowe i co potem??? IP: *.chello.pl 24.05.09, 17:56
                bo ludzie myślą , że jest tak jak kiedyś 5% społeczenstwa miało mgr
                i to była elita . dlatego wybierają kierunki z ich pktu widzenia
                najłatwiejsze i najprzyjemniejsze byle być mgr najlepiej jak
                najmniejszym wysiłkiem - co wykorzystuja uczelnie prywatne ,
                zbijajac na matołach miliony. pózniej po skonczeniu "edukacji" jest
                szok
      • Gość: bubel Re: Stosunki międzynarodowe i co potem??? IP: 78.8.141.* 24.05.09, 22:45
        nie polecam!
        jako absolwent zaznałem niesamowitego kumoterstwa i nepotyzmu w urzędach,
        chamskiego wyzysku w sektorze zajmującym się żerowaniem na funduszach
        europejskich oraz kosmicznych trudności w znalezieniu pracy w innych branżach
        Wydaje mi się, że jedynym sensownym kierunkiem jeśli chodzi o humanistyczne jest
        nauka języków obcych, najlepiej egzotycznych połączonych ze zdobyciem realnego
        doświadczenia w tym języku. Wtedy można znaleźć pracę za sensowne pieniądze w
        korporacjach lub wyjechać z tego kraju.
        • Gość: gg Re: Stosunki międzynarodowe i co potem??? IP: *.chello.pl 24.05.09, 23:32
          z humanistycznych jedynie prawo ma sens
          • Gość: Torrento Re: Stosunki międzynarodowe i co potem??? IP: *.toya.net.pl 25.05.09, 19:58
            "Wydaje mi się, że jedynym sensownym kierunkiem jeśli chodzi o humanistyczne
            jest nauka języków obcych, najlepiej egzotycznych połączonych ze zdobyciem
            realnego doświadczenia w tym języku. Wtedy można znaleźć pracę za sensowne
            pieniądze w korporacjach lub wyjechać z tego kraju"

            Zgadza się. Sam jestem tego przykładem. Tylko że dziś musisz znać ze 3
            conajmniej + angielski perfect. Ja douczam się prywatnie holenderskiego bo
            niemiecki czy agnielski zna nawet żebrak na ulicy i na rynku pracy nic to nie
            daje. Poza tym jak już znasz dobrze język to wypadałoby zrobić tłumacza z
            tego...to już mega kasa, prestiż, samodzielne planowanie pracy. Potrzeba na to
            lat, ale wtedy z doświadczeniem 20-30 letnim na emeryturze nie dostajesz 300 zł
            na miesiąc z ZUS ale i czasem z 30000 zł...coś o tym wiem jak się płaci w tej
            branży...głownie na Zachodzie.

            "Gość portalu: gg napisał(a):

            > z humanistycznych jedynie prawo ma sens"
            Prawo nic nie daje. To takie lepsze "wykształcenie ogólnokształcące". U nas w
            fimie jest rzesza prawników nie umiejąca najprostszych rzeczy z prawa
            europejskiego, o prawie angielskim czy norweskim nie wspominając...Do tego
            uwstecznienie jeśli chodzi o wymaganą dokumentację na eksporcie, brak wiedzy na
            temat podatków, WDT, rezydencji...Płakac się chce. Naprodukowali tych uczniaków,
            co nic nie potrafią a za dużo przeczytali, żeby cokolwiek potrafili streścić w
            praktyce. Do tego studia teoretyczne, a pamiętajmy że prawo=życie=praktyka.
            Pewno że lepsze to jak historia czy etnologia:-) ale życiowego kopa nie daje. No
            chyba że masz podkucie, znajomości, skończysz aplikację, zostaniesz adwokatem to
            może za 10-15 lat...Będąc dobrym tłumaczem to po takim czasie pracujesz 4-5
            godz. dziennie w domu przy ciepłej kawie i zgarniesz spokojnie 10000 na rekę.

            • Gość: andy Re: Stosunki międzynarodowe i co potem??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.09, 00:07
              Tlumacz to mega kasa i prestiz na zachodzie - skad te dane? No chyba ze tlumacz
              unijny w Brukseli, ale tak poza tym to tlumacz to bardzo przecietny zawod na
              Zachodzie i wcale nie taki powazany. Mieszkalem kilka lat za granica (UK, kraje
              skandynawskie)i np w Szwecji tlumaczem zostaje sie po szkole sredniej, trzeba
              tylko odbyc staz w biurze tlumaczen. Z tego co wiem w Wielkiej Brytanii zarobki
              tlumaczy tez nie powalaja. Tu w Polsce istnieje jakis mit tlumacza, nie wiem na
              czym sie to opiera, moze to kwestia tego, ze przez dlugi czas w Polsce niewiele
              osob znalo bardzo dobrze jezyki obce i dlatego osoba, ktora jakims jezykiem
              wladala biegle byla niemal na piedestale.
      • bezrobotna1984 Re: Stosunki międzynarodowe i co potem??? 26.05.09, 14:02
        Jestem prawie rok po stosunkach międz., niestety nie mam pracy. Po takim
        kierunku trudno o nią w małym mieście. Najlepiej w stolicy pchać się do jakiegoś
        MSZ czy coś, choć pensja nie daje zbyt dużych szans na przetrwanie w warszawie.
        Można by próbować do budżetówki - urzędy miasta, urzędy wojewódzkie, szczególnie
        tam, gdzie wymaga się jakiegoś protokołu itp. SM to studia interdyscyplinarne -
        nie tylko historia, ale również prawo, języki, ekonomia, handel itp. PO tym
        wiesz wiele rzeczy, wiele ciekawostek, masz wiedzę, którą możesz zabłysnąć w
        towarzystwie (o ile jest na poziomie), ale jeśli chodzi o pracę to ciężko:(
        Zresztą teraz mało kto pracuje w zawodzie. I tak naprawdę to studia w PL to
        porażka, żadnego przygotowania do życia i pracy. Najważniejsze to dużo
        doświadczenia i praktyki, a nie jakiś tam tytuł mgr, choć jak naprawdę ciężko na
        niego pracowałam....
      • Gość: kasja Re: Stosunki międzynarodowe i co potem??? IP: 91.145.148.* 26.05.09, 14:42
        stosunki międzynarodowe po specjalności ekonomicznej jak MSG, czy handel
        zagraniczny mają sens! po skończeniu spec. hz pracuję w dziale handlu zagr.
        pewnej sporej firmy:)

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka