antisis
28.08.09, 17:24
Jestem rok po studiach nauczycielskich (magister wychowania fizycznego). Nigdzie w mieście (80-cio tysięcznym) nie mogę znaleźć pracy. Wszędzie odmawiano, mówiąc, że nie ma wolnych etatów (lub kazano czekać na odpowiedź). Teraz dowiaduje się, że w szkołach pracują EMERYCI blokujący etaty, po za tym pracują też nauczyciele, którzy mają po półtorej etatu, a czasem nawet po 30 godzin. Dla mnie nie ma pracy.
Czy jest jakieś rozporządzenie (na które można się powołać) mówiące o tym, że ja mam pierwszeństwo w dostaniu pracy przed emerytami i tymi, którzy ciągną po tyle godzin?