jul.s
28.06.06, 12:37
....to jest opowiastka z życia znanego człowieka --
....W jednym z teatrów na próbie Kalina Jędrusik zapaliła papierosa. Na
scenie nie wolno palić papierosów. Zbliżył się strażak i powiedział: „Proszę
zgasić papierosa, bo tu nie wolno palić”. A Kalina jak Kalina – z wdziękiem
odparła: „Odpierdol się strażaku”. I on strasznie się zamyślił, poszedł za
kulisy i tam trwał jakiś czas. Potem nabrał powietrza, wrócił na scenę, ale
tam już nie było Kaliny, tylko Basia Rylska. On jednak tego nie zauważył, bo
oczy zaszły mu bielmem z wściekłości, i krzyknął do Rylskiej: „Ja też
potrafię przeklinać, ty kurwo stara!”. Kompletnie zdumiona Basia pobiegła do
Edwarda Dziewońskiego, który był reżyserem spektaklu, i powiedziała mu, że
strażak zwariował, bo ją zwyzywał bez żadnego powodu. Dziewoński strasznie
się zezłościł, poszedł do strażaka i powiedział: „A pan jest chuj!”. Przy
czym strażak był inny. Więc tak wygląda życie polityczne w naszym kraju.
Typowa komedia pomyłek, qui pro quo. /opowiadajacy przeprosił za wulgaryzmy/
...dla Was przedrukował julek..ku sławie opowiadającego