maddalenka1
28.05.05, 10:27
Z kliwią to jest długa historia. Dostałam ją wczoraj w ramach wysnionego
kwiatka ( choć mam ponad 60 roślin ten jeden mi się śnił i to dokładnie z
pomarańczowymi kwiatami). Nie jest to kliwia kupiona, ale już odhodowana,
olbrzymia, okaz tak piękny, że dech zapiera. Stała ona wcześniej po stronie
północnej, światła miała nie dużo, a moje mieszkanie jest słoneczne, od
strony pd-zach, po stronie północnej jest tylko kuchnia, a tam jej nie
postawię :( Czy macie jakieś doświadczenia z kliwią? Jest tak dorodna, że
panicznie się boję skrzywdzić ją. Co ja mam teraz zrobić? Osoby, która ją
wyhodowała nie mam już jak spytać:( Może macie jakieś doświadczenia, także co
do pielęgnacji (net został już przeszukany gruntownie). Pozdrawiam serdecznie