Dodaj do ulubionych

Pokój od strony północnej - zero słońca

07.06.05, 21:11
Witam
Mam problem bo mój pokój dzienny i sypialnia (czyli wsztkie 2 pokoje) mają
okna na północną strone światło bezpośrednie słoneczne mamy o świcie jak pod
ostrym kątem wpada do pokoju i około 8-9 rani znika :(
Tak wieć jakie fajnie najlepiej zielone kwiatki można tam postawić , dodam że
pod parapetami mam zainstalowane kaloryfery co mocno grzeją zimą (okna
platiki wymienione wiec nie ciągnie)
Mam fikusa beniaminka takiego 1,7 meta ale chwilowo kuruje sie na bakonie z
braku światła co jeszcze ???

Bardzo wdzięczny będe za pomoc.

Mateusz
Obserwuj wątek
    • asiek23 Re: Pokój od strony północnej - zero słońca 08.06.05, 09:51
      Polecam fittonię, moja w ciemnym pokoju rośnie w imponującym tempie, podlewam
      mniej więcej co trzy dni.

      www.southerntropicals.com/galleries/Fittonia/
      Pzdr.
      • industrialusagi Re: Pokój od strony północnej - zero słońca 08.06.05, 10:03
        o fajny kwiatek, a kjakieś wieksze bo pokój ma 20 m2 wiec małe kwiatki w nim
        nikną.
        Zastanawiałem sie nad palmą jakąs bo romiarowo słuszna albo czymś w tym rodzaju.
    • bea975 Re: Pokój od strony północnej - zero słońca 08.06.05, 10:22
      Może ktoś zgłosi się z propozycją jeszce większych roślinek, ale moje typy też
      nie są malutkie ;)
      Z problemem roślin do "cienia" spotkałam się przy okazji zagospodarowywania
      zupełnie ciemnego kącika (w moim skądinąd słonecznym mieszkaniu) tuż przy oknie
      balkonowym. Oryginalnie w takich warunkach nie urosłaby rzadna roślinka, więc
      podjęliśmy decyzję o doświetlaniu. Z mojego trzyletniego doświadczenia mogę
      powiedzieć, że są to idealne warunki dla aglaonemy. Mam dwie Silver king i
      drugą niezidentyfikowaną, wyglądającą jak Treubi na tej stronce:
      www.wschowa.com/abrimaal/araceum/aglaonema/aglaonemap.htm . Rośliny
      naprawdę pięknie rosną, co roku kwitną. "Cieniolubne" maranty w tych warunkach
      w zasadzie tylko wegetują. Nieźle radzi sobie Dracena marginata. W głebi pokoju
      mniej więcej 2 metry od okna (mój pokój też jest olbrzymi) stoi na komódce
      alokazja i w zasadzie też nieźle sobie radzi. Przez pierszy rok było świetnie,
      a teraz z roku na rok liście są coraz mniejsze, ale stale wytwarza nowe.
      Na forum ogrody polecają również do takich warunków Zamiokulkas (
      serwisy.gazeta.pl/czasopisma/1,42454,1719840.html ). Nie próbowałam, ale
      przyznam że zastanawiam się nad dostawieniem tej rośliny do naszego kącika.
      • rawe Re: Pokój od strony północnej - zero słońca 21.06.05, 21:45
        poczytałam sobie o tym kwiatku (Zamiokulkas ) i postanowilam sobie wlasnie ze
        bede go miała :)) juz wczesniej mi sie podobał ale nie mialam o nim bladego
        pojecia - teraz widze,ze wbrew temu co myslalam jest to roslinka niewymagająca
        duzo swiatla a takie teraz sa mi potrzebne bo słoneczne miejsca sa juz (raczej)
        zajęte :)
        • kaasia8 Re: Pokój od strony północnej - zero słońca 22.06.05, 16:16
          Zamiokulkas doskonale sie nadaje. W takim miejscu dobrze będzie się też czuła
          ciemnotka (Pellea rotudnifolia)- tylko, że to jest raczej niewielka roślina
    • maddalenka1 Re: Pokój od strony północnej - zero słońca 08.06.05, 14:30
      Oprócz tych już wymienionych powyżej, wypróbowana jest również sansewieria -
      jak urośnie to duża jest :)
      www.evergrowing.com/tips/sansevieria.htm
      Możesz spróbować też polyscjasa- większy gabarytami, choć tego to pewna nie
      jestem.
      www.giardinare.it/polyscias.html
      Pozdrawiam
      Magda

      • maddalenka1 Re: Pokój od strony północnej - zero słońca 08.06.05, 14:34
        Oczywiście nie jestem pewna nie tego czy jest duży, ale czy aby na pewno da
        sobie radę w ciemnym kącie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka